Życie z dwoma facetami pod jednym dachem - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Życie z dwoma facetami pod jednym dachem

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 32 ]

Temat: Życie z dwoma facetami pod jednym dachem

Przychodzę do was z drobną rozterką. Po dość długiej przerwie od związków, prawie rok temu poznałam na czacie faceta i spotkaliśmy się. Na pierwsze spotkania przychodziłam z koleżanką tak dla bezpieczeństwa towarzyskiego ducha. On natomiast przychodził z kolegą i było super. Gadaliśmy, łaziliśmy wszędzie, jedliśmy itd. W Czerwcu tego roku był koncert Cleo w Warszawie . Zaplanowaliśmy i ugadaliśmy się, że pójdziemy na niego no i poszliśmy z tym, że przyszłam sama, bo mojej niedoszłej towarzyszce coś wypadło i nie może przyjść. Wszystko było ok, bawiliśmy się, piliśmy drinki przed i po koncercie. Byliśmy w tak dobrym nastroju, że nie chcieliśmy się jeszcze rozdzielać, to pokręciliśmy się dookoła i wpadliśmy na pomysł, że kupimy jeszcze jakieś drinki i pójdziemy do mnie pogadać pooglądać teledyski. Tej nocy uprawiałam z nimi seks. Był to skutek długiej samotności i potrzeby fizycznej bliskości mężczyzny, z braku czego już chorowałam, oraz efekt dobrego nastroju i okoliczności. To było tak cudowne, że przez kolejne prawie dwa tygodnie powtarzaliśmy to co wieczór, aż ostudziliśmy ten początkowy ogień i zapał. Nasze relacje weszły również na drogę bardziej emocjonalną, troskliwą czy bezinteresowną tak że zaczęliśmy się przywiązywać do siebie. Trwało to kilka miesięcy i w tym czasie pojawiały się pytania do którego z nich jestem bardziej przywiązana, czy darzę silniejszymi uczuciami? Jeden chciał ustąpić drugiemu i ta otwartość nie dawała mi spokoju. Do tej pory chodziło najbardziej o seks, ale ten zaczął schodzić na drugi plan. Jednego wieczoru usiedliśmy i porozmawialiśmy jak to dalej ma być z nami, bo to nie był raczej typowy związek. Tak jak oni pragnęłam stabilności emocjonalnej i przez ten czas tak się zżyliśmy ze sobą, że na myśl o utracie jednego z nich ściskało mnie w gardle, a gdy spędzałam czas z jednym z nich było tak pusto. Moje poprzednie związki dość mnie raniły i po ostatnim powiedziałam sobie, że już nigdy się nie zakocham i w tym przypadku nie chciałam być naiwna i wmawiać sobie, że jestem zakochana, ale też nie chcę miłości zaprzeczać czy ją odpychać. Po rozmowie doszliśmy do wniosku, że na próbę wprowadzą się do mnie i zobaczymy jak to będzie działało. Minął już miesiąc i jak do tej pory wszystko układa się dobrze. Nie gryzą się między sobą kto jest lepszy. Wszystko przedyskutowaliśmy bardzo dokładnie. Wszystko jest wporządku z wyjątkiem paru rzeczy. Ludzie których znam pytają kim są ci dwaj, z którymi ciągle się kręcę? Rodzinie powiedziałam, że jestem po prostu w związku, mieszkają daleko i jeszcze nie było okazji by ich se sobą poznać. Nie wiem na ile to może funkcjonować poza naszym życiem osobistym, aby nie stało się toksyczne wewnątrz naszego życia. Nie mogę się przecież izolować od ludzi. Co o tym wszystkim uważacie?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Życie z dwoma facetami pod jednym dachem

Neil Straus "Prawda. Niewygodna książka o związkach"
Neil to testował już.

https://www.granice.pl/okladka/250/374/a5d972b9c6b68e8fa3b7beec4e100b46.jpeg

3 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-12-15 20:15:59)

Odp: Życie z dwoma facetami pod jednym dachem
MagdulaBrzydula. napisał/a:

Co o tym wszystkim uważacie?

Właściwie to niby nie ma obowiązku i przymusu pisać Tobie cokolwiek ani tego czytać, ale co tam smile .
Znając trochę Twoje poprzednie posty ,
to za bardzo nie brzmisz wiarygodnie,jednak w życia wszystko jest możliwe ,masz haremik w domu to korzystaj i się ciesz tym,bo to raczej nie potrwa długo do grobowej deski .Takie związki też mają problemy jak wszystkie relacje ludzi .
"Dla mnie klituś bajduś kluski gniótł", raczej  nie ma co rozwodzić się nad Twoim przypadkiem .To bardzo piękne fantastycznie i "idealistycznie" wszystko a Ty trochę naiwna takie moje wrażenie .
Inni życia za Ciebie nie przeżyją i nie uszczęśliwisz innych,  jednym się spodoba taki układ innym nie.Jedni się może odwrócą od Ciebie, inni będą zgorszeni,inni będą zazdrościć, a jeszcze innych to nie będzie specjalnie obchodzić i fascynować dziwić ,
Zgadzacie się na razie to dobrze ,nic nie trwa wiecznie i nie jest na zawsze .
Różnie może być ,po tak krótkim czasie to za wcześnie na wnioski ,
zaczynasz się bać opinii innych a to nie najlepszy sposób na taki układ relację potencjalny związek, zaufanie do siebie samego  to podstawa.
tu masz podobną odrobinę historię https://www.netkobiety.pl/t113310.html może Cię to jakoś zainspiruje .
Poliamoria  to nie jest łatwiejsza sprawa i bezproblemowy związek,ot tak sam z siebie .

4

Odp: Życie z dwoma facetami pod jednym dachem

kto płaci za chate?





LOL

Odp: Życie z dwoma facetami pod jednym dachem
MagdulaBrzydula napisał/a:

.....Nie wiem na ile to może funkcjonować poza naszym życiem osobistym, aby nie stało się toksyczne wewnątrz naszego życia. Nie mogę się przecież izolować od ludzi. Co o tym wszystkim uważacie?

Myślę, że powinnaś pomyśleć o kimś trzecim.....

Jeżeli kochać, to nie indywidualnie,
Jak się zakochać, to tylko we dwóch.
Czy platonicznie pragniesz jej, czy już sypialnie,
Niech w uczuciu wspiera wierny cię druh.

Bo pojedynczo się z dziewczyną nie upora
Ni dyplomata, ni mędrzec, ni wódz.
Więc ty drugiego sobie dobierz amatora,

I wespół w zespół, by żądz moc móc zmóc. I
I wespół w zespół, wespół w zespół,
By żądz moc móc zmóc.
I wespół w zespół, wespół w zespół,
By żądz moc móc zmóc.

6 Ostatnio edytowany przez wieka (2021-12-15 19:14:34)

Odp: Życie z dwoma facetami pod jednym dachem
zwyczajny gość napisał/a:
MagdulaBrzydula napisał/a:

.....Nie wiem na ile to może funkcjonować poza naszym życiem osobistym, aby nie stało się toksyczne wewnątrz naszego życia. Nie mogę się przecież izolować od ludzi. Co o tym wszystkim uważacie?

Myślę, że powinnaś pomyśleć o kimś trzecim.....

Jeżeli kochać, to nie indywidualnie,
Jak się zakochać, to tylko we dwóch.
Czy platonicznie pragniesz jej, czy już sypialnie,
Niech w uczuciu wspiera wierny cię druh.

Bo pojedynczo się z dziewczyną nie upora
Ni dyplomata, ni mędrzec, ni wódz.
Więc ty drugiego sobie dobierz amatora,

I wespół w zespół, by żądz moc móc zmóc. I
I wespół w zespół, wespół w zespół,
By żądz moc móc zmóc.
I wespół w zespół, wespół w zespół,
By żądz moc móc zmóc.

Nic dodać, nic ująć big_smile big_smile big_smile

7

Odp: Życie z dwoma facetami pod jednym dachem
zwyczajny gość napisał/a:
MagdulaBrzydula napisał/a:

.....Nie wiem na ile to może funkcjonować poza naszym życiem osobistym, aby nie stało się toksyczne wewnątrz naszego życia. Nie mogę się przecież izolować od ludzi. Co o tym wszystkim uważacie?

Myślę, że powinnaś pomyśleć o kimś trzecim.....

Jeżeli kochać, to nie indywidualnie,
Jak się zakochać, to tylko we dwóch.
Czy platonicznie pragniesz jej, czy już sypialnie,
Niech w uczuciu wspiera wierny cię druh.

Bo pojedynczo się z dziewczyną nie upora
Ni dyplomata, ni mędrzec, ni wódz.
Więc ty drugiego sobie dobierz amatora,

I wespół w zespół, by żądz moc móc zmóc. I
I wespół w zespół, wespół w zespół,
By żądz moc móc zmóc.
I wespół w zespół, wespół w zespół,
By żądz moc móc zmóc.

Rany! Ktoś tu zna Kabaret Starszych Panów!
Diament.:)

8

Odp: Życie z dwoma facetami pod jednym dachem

Że dobra z ciebie bajkopisarka, sorry ale śledząc twoje poprzednie wątki i te opowieść jedno nasuwa się na myśl.

9

Odp: Życie z dwoma facetami pod jednym dachem

nie chce mi się czytać wątków autorki by stwierdzać prawdopodobieństwo- przypadki chodzą po ludziach.
ten trójkąt nie wynikł z konieczności kompensacji czegokolwiek, ale jak zrozumiałam dla czystej przyjemności.
jak wejdą w to inne emocje to sie zacznie sypać. a że zamieszkaliście razem ? czy pomieszkujecie- to wyjdą
więc po co od razu przedstawiać rodzinie? ciekawskim powiedz- to kumple i zachowaj dla siebie szczegóły,

10

Odp: Życie z dwoma facetami pod jednym dachem
Ela210 napisał/a:

nie chce mi się czytać wątków autorki by stwierdzać prawdopodobieństwo- przypadki chodzą po ludziach.
ten trójkąt nie wynikł z konieczności kompensacji czegokolwiek, ale jak zrozumiałam dla czystej przyjemności.
jak wejdą w to inne emocje to sie zacznie sypać. a że zamieszkaliście razem ? czy pomieszkujecie- to wyjdą
więc po co od razu przedstawiać rodzinie? ciekawskim powiedz- to kumple i zachowaj dla siebie szczegóły,

Skoro nie chce Ci się czytać (i prawdopodobnie nie przeczytałaś), to po co w ogóle komentujesz? A skoro przeczytałaś, to Twoja odpowiedź wynika z kompletnego niezrozumienia tekstu. Przypuszczam, że przeczytałaś wyrywkowo. Moja odpowiedź w takim razie również nie ma najmniejszego sensu.

11

Odp: Życie z dwoma facetami pod jednym dachem
zrzutekranu napisał/a:

Że dobra z ciebie bajkopisarka, sorry ale śledząc twoje poprzednie wątki i te opowieść jedno nasuwa się na myśl.

Jak najbardziej masz prawo tak uważać. Czy to bajka, czy nie jakie to w ogóle ma znaczenie? Myślisz, że takie rzeczy się nie zdarzają na świecie? Co Ty sobie tutaj żony szukasz?

12 Ostatnio edytowany przez MagdulaBrzydula (2021-12-16 01:23:42)

Odp: Życie z dwoma facetami pod jednym dachem
apropo_defacto napisał/a:

kto płaci za chate?
LOL

Mieszkanie jest moje. Aczkolwiek pokrywają rachunki, kupują jedzenie, środki czystości itd. Jest fair.

13

Odp: Życie z dwoma facetami pod jednym dachem
Gary napisał/a:

Neil Straus "Prawda. Niewygodna książka o związkach"
Neil to testował już.

https://www.granice.pl/okladka/250/374/a5d972b9c6b68e8fa3b7beec4e100b46.jpeg

Wrzuciłam już sobie na Kindla. Dzięki za polecenie wink

14 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-12-16 01:32:19)

Odp: Życie z dwoma facetami pod jednym dachem

Twój post przeczytałam uważnie.
Nie czytałam innych wątków  by sobie wyrabiać zdanie czy jesteś wiarygodna czy nie, jak Ci to zasugerował.
W Twoim wątku komentarz dałam Ci jasny: ale mogę powtórzyć. 
Trójkąt na fali przyjemnych wrażeń  ma szansę trwać przez jakiś  czas. Ale potem jak zamieszkaliscie razem wejdą inne emocje i tak się to rozpadnie prawdopodobnie.
Więc nie warto ich przedstawiać rodzinie.

15

Odp: Życie z dwoma facetami pod jednym dachem

Przecież ty lubisz takie zabawy. Szukałaś tego i to znalazłaś. zatem w czym masz problem? jak ja nienawidze bezrozumnych ludzi. ojejciu, jakie biedactwo. najpierw chciała, ale już ją to znudziło i teraz szuka sposobu jak ich od siebie odgonic. co za bezmózg

16

Odp: Życie z dwoma facetami pod jednym dachem

Poliamoria istnieje, można kochać wiele osób. Nie odkryliśmy tu Ameryki.
Pytanie, czy masz na tyle poukładany świat wewnętrzny, oraz czy oni mają, by nie ugiąć się pod presją wdrukowanych oczekiwań i zewnętrznych ocen ze świata, by wytrwać w poliamorycznym związku. Zazwyczaj ludzie nie potrafią być sobą nawet z jedną osobą, co dopiero z dwoma. To trudniejsza ścieżka. Znam tylko jedną dziewczynę, która była wiele lat w związku z dwoma panami, ale to jedna z najbardziej świadomych osób jakie znam, terapeutka i po prostu człowiek z głową na karku.

Nie oceniam, ba, nawet rozumiem. Skorzystałabym tongue A jeśli się uda, to po prostu więcej ludzi do kochania to powód do szczęścia, nie smutku.
Ale czy to czas opowiadać o tym światu? Myślę, że jeszcze nie.

17

Odp: Życie z dwoma facetami pod jednym dachem
sigaret napisał/a:

Przecież ty lubisz takie zabawy. Szukałaś tego i to znalazłaś. zatem w czym masz problem? jak ja nienawidze bezrozumnych ludzi. ojejciu, jakie biedactwo. najpierw chciała, ale już ją to znudziło i teraz szuka sposobu jak ich od siebie odgonic. co za bezmózg

A w którym miejscu Ty przeczytałeś, że ja tego szukałam? Hm? No gdzie? W którym miejscu napisałam, że mnie to znudziło? No w którym? W którym miejscu napisałam, że chcę ich od siebie odgonić? Taka reakcja jak Twoja ewidentnie pokazuje kompletny brak czytania ze zrozumieniem, brak rozumu, oraz zaniża poziom forum.

Przypomnę, moje pytanie brzmiało, jak życie w związku z dwoma mężczyznami może mieć efekt na otoczenie, w którym żyję, aby moje własne nie stało się toksyczne?

18

Odp: Życie z dwoma facetami pod jednym dachem
Ela210 napisał/a:

Twój post przeczytałam uważnie.
Więc nie warto ich przedstawiać rodzinie.

To nie była odpowiedź na zadane przeze mnie pytanie.

19 Ostatnio edytowany przez sigaret (2021-12-16 04:12:26)

Odp: Życie z dwoma facetami pod jednym dachem
MagdulaBrzydula napisał/a:
sigaret napisał/a:

Przecież ty lubisz takie zabawy. Szukałaś tego i to znalazłaś. zatem w czym masz problem? jak ja nienawidze bezrozumnych ludzi. ojejciu, jakie biedactwo. najpierw chciała, ale już ją to znudziło i teraz szuka sposobu jak ich od siebie odgonic. co za bezmózg

A w którym miejscu Ty przeczytałeś, że ja tego szukałam? Hm? No gdzie? W którym miejscu napisałam, że mnie to znudziło? No w którym? W którym miejscu napisałam, że chcę ich od siebie odgonić? Taka reakcja jak Twoja ewidentnie pokazuje kompletny brak czytania ze zrozumieniem, brak rozumu, oraz zaniża poziom forum.

Chcesz powiedzieć, że za wszystkimi twoimi wyborami życiowymi, nie stoi żadne planowanie? Boli cie dziecko myślenie? I ktoś taki chce zarzucać komuś brak rozumu??? Świat stoi na głowie

MagdulaBrzydula napisał/a:

Przypomnę, moje pytanie brzmiało, jak życie w związku z dwoma mężczyznami może mieć efekt na otoczenie, w którym żyję, aby moje własne nie stało się toksyczne?

Około 90% naszego kraju zareaguje źle, nie będzie dobrze na was patrzeć, jak nie chcesz zepsuć sobie dożywotnio opinii, to lepiej tego nie uzewnętrzniaj, bo chwała bogu jest jeszcze tutaj sporo normalnych ludzi. Możesz sobie wyjechać tam, gdzie ludzie zapomninają o fundamentach cywilizacyjnych, np szwecja albo francja. Tam autorytety społeczne próbują umniejszać szkodliwość takiego kretyńskiego prowadzenia się w życiu względem ogólnej tkanki społecznej. Granice są otwarte, droga wolna smile

20

Odp: Życie z dwoma facetami pod jednym dachem
sigaret napisał/a:
MagdulaBrzydula napisał/a:
sigaret napisał/a:

Przecież ty lubisz takie zabawy. Szukałaś tego i to znalazłaś. zatem w czym masz problem? jak ja nienawidze bezrozumnych ludzi. ojejciu, jakie biedactwo. najpierw chciała, ale już ją to znudziło i teraz szuka sposobu jak ich od siebie odgonic. co za bezmózg

A w którym miejscu Ty przeczytałeś, że ja tego szukałam? Hm? No gdzie? W którym miejscu napisałam, że mnie to znudziło? No w którym? W którym miejscu napisałam, że chcę ich od siebie odgonić? Taka reakcja jak Twoja ewidentnie pokazuje kompletny brak czytania ze zrozumieniem, brak rozumu, oraz zaniża poziom forum.

Chcesz powiedzieć, że za wszystkimi twoimi wyborami życiowymi, nie stoi żadne planowanie? Boli cie dziecko myślenie? I ktoś taki chce zarzucać komuś brak rozumu??? Świat stoi na głowie

MagdulaBrzydula napisał/a:

Przypomnę, moje pytanie brzmiało, jak życie w związku z dwoma mężczyznami może mieć efekt na otoczenie, w którym żyję, aby moje własne nie stało się toksyczne?

Około 90% naszego kraju zareaguje źle, nie będzie dobrze na was patrzeć, jak nie chcesz zepsuć sobie dożywotnio opinii, to lepiej tego nie uzewnętrzniaj, bo chwała bogu jest jeszcze tutaj sporo normalnych ludzi. Możesz sobie wyjechać tam, gdzie ludzie zapomninają o fundamentach cywilizacyjnych, np szwecja albo francja. Tam autorytety społeczne próbują umniejszać szkodliwość takiego kretyńskiego prowadzenia się w życiu względem ogólnej tkanki społecznej. Granice są otwarte, droga wolna smile

Bezmózga istoto, ja nie pisałam o moich wyborach życiowych, tylko o konkretnym przypadku na temat którego zadałam proste pytanie, ale widać dla Ciebie to po prostu za dużo.

21

Odp: Życie z dwoma facetami pod jednym dachem
zwyczajny gość napisał/a:
MagdulaBrzydula napisał/a:

.....Nie wiem na ile to może funkcjonować poza naszym życiem osobistym, aby nie stało się toksyczne wewnątrz naszego życia. Nie mogę się przecież izolować od ludzi. Co o tym wszystkim uważacie?

Myślę, że powinnaś pomyśleć o kimś trzecim.....

Jeżeli kochać, to nie indywidualnie,
Jak się zakochać, to tylko we dwóch.
Czy platonicznie pragniesz jej, czy już sypialnie,
Niech w uczuciu wspiera wierny cię druh.

Bo pojedynczo się z dziewczyną nie upora
Ni dyplomata, ni mędrzec, ni wódz.
Więc ty drugiego sobie dobierz amatora,

I wespół w zespół, by żądz moc móc zmóc. I
I wespół w zespół, wespół w zespół,
By żądz moc móc zmóc.
I wespół w zespół, wespół w zespół,
By żądz moc móc zmóc.

Chyba sobie to wydrukuje smile

22

Odp: Życie z dwoma facetami pod jednym dachem
MagdulaBrzydula napisał/a:

bezmózga istoto, ja nie pisałam o moich wyborach życiowych, tylko o konkretnym przypadku na temat którego zadałam proste pytanie, ale widać dla Ciebie to po prostu za dużo.

Zadałaś proste pytanie odnośnie konkretnego przypadku, na który przecież odpowiedziałem, a wpadłaś w ten przypadek, bo nie myślałaś za wczasu do przodu. Jeszcze trzeba ci coś wyjaśnić?

23

Odp: Życie z dwoma facetami pod jednym dachem

"Przypomnę, moje pytanie brzmiało, jak życie w związku z dwoma mężczyznami może mieć efekt na otoczenie, w którym żyję, aby moje własne nie stało się toksyczne?"

Jak to odbierze otoczenie, sama wiesz, a związek już jest toksyczny, jeśli to w ogóle prawda, bo wydaje mi się, że pytasz poglądowo.
To też pozwolę zadać sobie pytanie, czy w takim życiowym trójkacie, seks uprawiasz jednocześnie z dwoma, czy z jednym a drugi patrzy?

24

Odp: Życie z dwoma facetami pod jednym dachem

"Przypomnę, moje pytanie brzmiało, jak życie w związku z dwoma mężczyznami może mieć efekt na otoczenie, w którym żyję, aby moje własne nie stało się toksyczne?"

Jak to odbierze otoczenie, sama wiesz, a związek już jest toksyczny, jeśli to w ogóle prawda, bo wydaje mi się, że pytasz poglądowo.
To też pozwolę zadać sobie pytanie, czy w takim życiowym trójkacie, seks uprawiasz jednocześnie z dwoma, czy z jednym a drugi patrzy i na odwrót.?

25

Odp: Życie z dwoma facetami pod jednym dachem
MagdulaBrzydula napisał/a:
Gary napisał/a:

Neil Straus "Prawda. Niewygodna książka o związkach"
Neil to testował już.

Wrzuciłam już sobie na Kindla. Dzięki za polecenie wink

Czytaj od momentu kiedy Neil zamieszkał z dwoma czy trzema kobietami.

26

Odp: Życie z dwoma facetami pod jednym dachem
wieka napisał/a:

"Przypomnę, moje pytanie brzmiało, jak życie w związku z dwoma mężczyznami może mieć efekt na otoczenie, w którym żyję, aby moje własne nie stało się toksyczne?"

Jak to odbierze otoczenie, sama wiesz, a związek już jest toksyczny, jeśli to w ogóle prawda, bo wydaje mi się, że pytasz poglądowo.
To też pozwolę zadać sobie pytanie, czy w takim życiowym trójkacie, seks uprawiasz jednocześnie z dwoma, czy z jednym a drugi patrzy i na odwrót.?

Nie bardzo dociera to do mnie jak nieoczywiste to wciąż może być dla dorosłego człowieka jak Ty. Domyśl się. Jesteśmy w związku, żyjemy pod jednym dachem, dzielimy sypialnię, łóżko i to co się w nim dzieje.

27

Odp: Życie z dwoma facetami pod jednym dachem

Oczywiście, że można się domyślać, tak samo jak odbioru takiej sytuacji przez otoczenie.

Tylko za bardzo wierzyć się nie chce, chyba, że faceci są bi, to jednocześnie mają przykrywkę...

28 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-12-16 12:59:10)

Odp: Życie z dwoma facetami pod jednym dachem

A skąd mamy wiedzieć jak wpłynie na TWOJE otoczenie?
mamy cie zapewnić że dobrze?
My mamy swoje otoczenie swoich przyjaciół których znamy i do nich byśmy sie odnosili.
Twojego środowiska nie znamy.
zapytaj Twoich przyjaciół, jeśli sprawy sie będą utrzymywały, bo jak za miesiąc nie będą, to po co Ci to? Po co wprowadzać w to ludzi?

29

Odp: Życie z dwoma facetami pod jednym dachem
Monoceros napisał/a:

Poliamoria istnieje, można kochać wiele osób. Nie odkryliśmy tu Ameryki.
Pytanie, czy masz na tyle poukładany świat wewnętrzny, oraz czy oni mają, by nie ugiąć się pod presją wdrukowanych oczekiwań i zewnętrznych ocen ze świata, by wytrwać w poliamorycznym związku. Zazwyczaj ludzie nie potrafią być sobą nawet z jedną osobą, co dopiero z dwoma. To trudniejsza ścieżka. Znam tylko jedną dziewczynę, która była wiele lat w związku z dwoma panami, ale to jedna z najbardziej świadomych osób jakie znam, terapeutka i po prostu człowiek z głową na karku.

Nie oceniam, ba, nawet rozumiem. Skorzystałabym tongue A jeśli się uda, to po prostu więcej ludzi do kochania to powód do szczęścia, nie smutku.
Ale czy to czas opowiadać o tym światu? Myślę, że jeszcze nie.


Boże uchowaj od takiej terapeutki. "Świadoma" ?
Pewnie ma niebieskie włosy i jest feminazistka.  Głowa na karku w patologii. Dobre hahaha

30

Odp: Życie z dwoma facetami pod jednym dachem
wieka napisał/a:

Oczywiście, że można się domyślać, tak samo jak odbioru takiej sytuacji przez otoczenie.

Tylko za bardzo wierzyć się nie chce, chyba, że faceci są bi, to jednocześnie mają przykrywkę...

Jacy bi? Jaka przykrywka? Jezu, po prostu dobrze nam było i nadal jest w łóżku, a potem okazało się, że nie tylko w sypialni dogadujemy się i czujemy ze sobą dobrze. To wyszło bardzo naturalnie. Nie chodzi mi dokładnie o to jak inni zareagują, tylko o to jak mogliby zareagować, bo związek z dwoma facetami to nie jest często spotykana rzecz.

31

Odp: Życie z dwoma facetami pod jednym dachem

Jak długo to trwa? Jak wyobrażasz sobie opcje wyjść z układu jednej z osób? W sensie jak tym zarzadzisz?

Bo ze ty nie widzisz głupoty , to nie znaczy że któryś z panów sie nie znudzi albo zwyczajnie zapragnie mieć dzieci z normalna kobieta.

32

Odp: Życie z dwoma facetami pod jednym dachem

Skoro dotychczas im to nie przeszkadzało to czemu nie wejdziecie po prostu w związek poligamiczny?

Posty [ 32 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Życie z dwoma facetami pod jednym dachem

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024