Rozstanie - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 19 ]

1 Ostatnio edytowany przez OlaStahl (2021-12-06 13:34:14)

Temat: Rozstanie

Cześć,
3 tygodnie temu zostawił mnie chłopak z którym byłam prawie 6 lat. Powodu rozstania za bardzo podać nie umiał (albo nie chciał), choć ja podejrzewam, że pojawił się ktoś inny.
Ogólnie serducho tęskni i chciałabym, żeby wrócił... ale wiem, że jak mnie nie kocha to moje uczucia do Niego nic nie zmienią i tak jest nawet lepiej.

Dużo myślę o Nim, bo rozstania się nie spodziewałam... do samego końca mówił, że mnie kocha, że dobrze mu ze mną i chce być ze mną... głowa, która analizuje ostatni okres nie chce wierzyć, że jego uczucia wygasły, bo się tak nie zachowywał.
Za każdym razem gdy moje myśli kierują się w jego stronę, gdy myślę o Nim, tęsknię, staram się sobie powtarzać, że najwyraźniej tak musiało być, że skoro zdecydował się na rozstanie to znaczy, że mnie nie kochał.
Ale jest bardzo ciężko sad Bardzo brakuje mi Jego obecności i Naszego życia...
Myślę, że piszę to, żeby po prostu się wygadać, bo wiem, że znajomi i rodzina pomału mają dość mojego humoru i ciągłego wracania myślami do całej sytuacji... Jednak ja nie potrafię się od tego tak całkiem odciąć...

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Rozstanie

Musisz przejść żałobę po związku , u jednych dłużej a innych krócej. Stało się, nie wnikaj dlaczego ( z tysiąca durnych powodów a może ...). Pozytywną stroną jest brak dzieci, kredytu, małżenstwa a reszta przeminie. Nie siedz w domu rozkminiając , jakieś witaminy też przydałyby się i trochę sportu. Siedzenie i dołowanie nie pomoże a nawet zaszkodzi zdrowiu fizycznemu i psychicznemu. Może to zabrzmi okrutnie ale nie jesteś pierwszą ani ostatnią postawioną w takiej sytuacji (poczytaj na forach). Jeżeli masz przyjaciółkę taką uczciwą od serca lub kogoś w rodzinie pewnego to pogadaj na ten temat , wyrzuć z siebie ból i żal.

3

Odp: Rozstanie

No, dobre masz myślenie. Głowa działa. Emocje… cóż… te to swoim życiem żyją. Niewiele da się z nimi zrobić dopóki same nie wyblakną. Nuda ale czas zrobi swoje. Swoje trzeba przecierpieć, niestety.

4

Odp: Rozstanie
OlaStahl napisał/a:

Cześć,
3 tygodnie temu zostawił mnie chłopak z którym byłam prawie 6 lat. Powodu rozstania za bardzo podać nie umiał (albo nie chciał), choć ja podejrzewam, że pojawił się ktoś inny.
Ogólnie serducho tęskni i chciałabym, żeby wrócił... ale wiem, że jak mnie nie kocha to moje uczucia do Niego nic nie zmienią i tak jest nawet lepiej.

Dużo myślę o Nim, bo rozstania się nie spodziewałam... do samego końca mówił, że mnie kocha, że dobrze mu ze mną i chce być ze mną... głowa, która analizuje ostatni okres nie chce wierzyć, że jego uczucia wygasły, bo się tak nie zachowywał.
Za każdym razem gdy moje myśli kierują się w jego stronę, gdy myślę o Nim, tęsknię, staram się sobie powtarzać, że najwyraźniej tak musiało być, że skoro zdecydował się na rozstanie to znaczy, że mnie nie kochał.
Ale jest bardzo ciężko sad Bardzo brakuje mi Jego obecności i Naszego życia...
Myślę, że piszę to, żeby po prostu się wygadać, bo wiem, że znajomi i rodzina pomału mają dość mojego humoru i ciągłego wracania myślami do całej sytuacji... Jednak ja nie potrafię się od tego tak całkiem odciąć...

Prawie na pewno pojawił się ktoś inny. Pomyśl jednak - lepiej rozstać się teraz, czy po ślubie, z dziećmi, wspólną dużo większą historią? Dasz radę, teraz w to nie wierzysz ale poznasz kogoś, kto będzie Cię kochał naprawdę. Wierz mi, lepiej teraz niż później...

5 Ostatnio edytowany przez pjack (2021-12-07 12:47:27)

Odp: Rozstanie

Jakkolwiek to obecnie boli - za parę lat jeszcze mu za to podziękujesz.
I co najważniejsze - nie rób wszystkiego, aby wrócił tylko... żyj dalej. Skoro On Ciebie tak potraktował, to nie szukaj jego uwagi, bo powtórzy Ci tą kwestię za kilka/kilkanaście lat. Lepsze rozstanie w związku, niż rozwód.

6

Odp: Rozstanie

Dobrym sposobem /terapeutycznym/ jest napisanie listu do Niego.
Napisz, co Ci w duszy gra tj. wywal bez ogródek co myślisz, czujesz
i na co się złościsz.
Potem przeczytaj ten list kilkakrotnie i spal. Tak - spal. To działa.
Poczujesz ulgę, bo wyrzucisz gnioty, które teraz nie pozwalają Ci
normalnie żyć.
I poczuj się wygraną, bo jeśli postąpił tak z Tobą, to z inną zrobi tak samo.

7

Odp: Rozstanie

Nie radzę sobie... Codziennie płaczę i proszę Boga żeby wrócił. Nie potrafię pogodzić się z myślą, że to już na zawsze... chciałabym zasnąć i przespać ten chory czas. Chciałabym nic nie czuć...
Jezu, o ile byłoby lepiej gdyby ten związek przynajmniej na końcu był pasmem kłótni i nieporozumień. A tak nie było... mam wrażenie, że łatwiej byłoby mi się pogodzić... a tak? Do końca zapewniał mnie, że jest wszystko w porządku, i teraz nie mogę uwierzyć w to co się dzieje...

Odp: Rozstanie
OlaStahl napisał/a:

Nie radzę sobie... Codziennie płaczę i proszę Boga żeby wrócił. Nie potrafię pogodzić się z myślą, że to już na zawsze... chciałabym zasnąć i przespać ten chory czas. Chciałabym nic nie czuć...
Jezu, o ile byłoby lepiej gdyby ten związek przynajmniej na końcu był pasmem kłótni i nieporozumień. A tak nie było... mam wrażenie, że łatwiej byłoby mi się pogodzić... a tak? Do końca zapewniał mnie, że jest wszystko w porządku, i teraz nie mogę uwierzyć w to co się dzieje...

Olu, moją sytuację już znasz. Nie wiem czy lepiej wiedzieć czy jednak lepiej nie wiedzieć. Łączę się z Tobą w bólu i doskonale rozumiem jak to jest w drastyczny sposób obudzić się z „pięknego” snu.
Jeżeli rodzina i znajomi mają już dość Twojego humoru to pisz śmiało, u mnie jest podobnie.

9

Odp: Rozstanie

Nie wiem czy mają dość, bo już z Nimi o tym nie rozmawiam. Denerwowały mnie rady, które otrzymywałam... a to walcz, a to znajdziesz lepszego, zajmij się czymś, wypłacz się... wiem, że każdy chciał dobrze...

Ale ja poradzić sobie nie potrafię... jak sobie przypominam jak jeszcze kilka dni przed rozstaniem mnie przytulał, jak na mnie patrzył... to nie było zachowanie osoby, która przestała kochać... ale z drugiej strony jakby kochał to by nie zostawił... prawda?
W ogóle cały czas się zastanawiam jak to jest, że mam 30 lat i nie mogę stworzyć z nikim rodziny... że to 3 raz gdy moje love story kończy się w ten sposób sad a ja na prawdę myślałam, że to już ten jedyny... byłam tego pewna... jakby ktoś zapytała mnie dzień przed rozstaniem co będzie w przyszłym roku to powiedziałabym, że Nasz ślub... a nie że będziemy osobno...
Dlatego głupia głowa, dusza romantyczki chce wierzyć, że będziemy jedną z tych par gdzie po miesiącu, czy półtorej on stanie w progu i powie że bardzo żałuje, że kocha i żyć beze mnie nie potrafi... ale wiem, że to moje płonne nadzieje... że szanse na to są za małe..

10

Odp: Rozstanie

Skąd ja to znam? Zjedz coś, nie przejmuj się, on nie jest Ciebie wart…
Każdy chce dobrze, ale nikt nie rozumie co w tej danej chwili czujesz.
Widzisz, u mnie było podobnie - ostatni czas był jak miodowy miesiąc, nigdy nie byliśmy tak blisko, o zgrozo - nawet w planach było dziecko. Aż wydarzyło się to co się wydarzyło.
Ty masz 30 lat i nie udało Ci się stworzyć związku, ja mam 10 lat więcej i jest tak samo. Masz jeszcze czas, Twoje życie dopiero się zaczyna.

11

Odp: Rozstanie

Pomiędzy tymi łzami znajdź naprawdę chwilę na radość, że spotkało Ciebie to teraz, a nie po ślubie z dziećmi, mimo wszystko.
Boli, ale czas pomoże, będziesz silniejsza. Ja jestem ledwie rok starszy, a szykuje mi się rozwód i walka o dzieci, bo małżonka się odkochała. Także naprawdę w Twoim przypadku nie ma tego złego...
To, co musisz zrobić to wybaczyć sobie, że nie masz wpływu na jego emocje i... żyć dalej. Tak po prostu, żyć, zająć się sobą, zrób coś dla siebie, spędzaj czas w zgodzie ze sobą i rób to, co sprawa Ci przyjemność - jakkolwiek to boli.

12

Odp: Rozstanie

Najbardziej w pocieszających słowach nie lubię jak ktoś próbuje mi tłumaczyć, że nie mam się czym przejmować bo nie było ślubu, nie ma dzieci... że mam lepiej... ale to jest zwykłe umniejszanie moim problemom... moim emocjom.
Jasne, gdzieś na świecie ktoś właśnie dowiedział się o śmierci swojego dziecka. Albo że jest nieuleczalnie chory. Czy to, że ten ktoś ma "gorzej" powoduje, że mnie boli mniej? Niestety nie, niestety wciąż przeżywam swój własny koniec świata...

13

Odp: Rozstanie

Autorko, nie chodzi tutaj o umniejszanie Twoim problemom, a o fakt, że gdyby trwało to dłużej i zdążylibyście wziąć ślub, mieć dzieci to... bolałoby bardziej i dłużej i dużo trudniej byłoby Ci dojść do siebie.
Pomimo krzywdy, jaką Ci wyrządził, to jeszcze mimo wszystko masz czystą kartkę do napisania jak się z niego wyleczysz. Jeszcze będzie pięknie i zrozumiesz, dlaczego Ci z nim nie wyszło, daj sobie tylko czas.

14

Odp: Rozstanie

Każdy ma swój zakres bólu i dla każdego "koniec świata" oznacza co innego. Dlatego, jak ludzie nie mają żadnych dużych problemów to wielkim staje się złamany paznokieć albo chrapanie partnera. Po prostu - skala zmienia się w zależności od naszych doświadczeń i często tylko kolejne, gorsze doświadczenie pozwala zmienić perspektywę.
Ola - trzymaj się. To banał (też w to nie wierzyłem jak byłem na Twoim etapie), ale będzie lepiej. Inaczej niż byś chciała, ale lepiej. Jeśli widzisz jakieś problemy w sobie - to czas, żeby nad nimi popracować, żeby być lepszą wersją siebie. Daj sobie czas i nie wstydź się płakać.

15 Ostatnio edytowany przez wieka (2021-12-21 13:01:56)

Odp: Rozstanie

"że skoro zdecydował się na rozstanie to znaczy, że mnie nie kochał."

Niekoniecznie, samo uczucie nie wystarczy, żeby widzieć się razem do końca życia.

Musiało mu już coś wcześniej doskwierać w tym związku, tylko ciężko mu było się wycofać.
Zgoda w związku czasem bywa pozorna, bo jedna strona podporządkowuje się drugiej nie wyrażając głośno swojego zdania, a druga strona myśli, że jest wszystko pięknie... Niektórym z kolei przeszkadza, jak partner nie ma swojego zdania, tylko na wszystko się zgadza...
Nie zawsze więc jest to następna miłość.
Odchodzi, nie podając przyczyny, żeby bardziej nie ranić, bo to też nic by nie dało.

16

Odp: Rozstanie

Olu, żadne rady nam nie pomogą i taka jest prawda. Ale każdy z tu obecnych stara się pomóc tak jak potrafi.
Tak, będzie jeszcze bolało, ale jak napisał Autor powyżej, w miarę czasu powinno być lepiej. O ile dobrze pamietam to miałaś wcześniejsze związki, które skończyły się podobnie  - czy teraz, z perspektywy czasu chciałabyś do nich wrócić? Nie sądzę…
Jesteś bardzo fajną dziewczyną, zasługujesz na faceta, który będzie chciał być z Tobą…
Może się okazać, że do siebie wrócicie, kto wie. Ale najpierw musimy obie nabrać dystansu i same odpowiedzieć sobie na pytanie czy tego chcemy czy nie. Dystans ma tylko jedną wadę - bardzo boli… Ale jest niestety konieczny.
Trzymaj się, ściskam.

17

Odp: Rozstanie

Tak naprawdę los ci zrobił prezent i to nie jest żart. Patrz odezwali się do ciebie ludzi poranieni przez osoby które kochali, dodatkowo mnóstwo czasu i kapitału zainwestowali w związek myśląc że będzie tak do śmierci. Mają dzieci, lubią niektórzy teściów (jak prawie rodzina) i nagle muszą z tego zrezygnować a raczej z nich zrezygnowano. Dowiadują się dodatkowo o swoich połówkach takich rzeczy że włos na głowie staje i co ? ano w myśl powiedzenia co cię nie zabije to uodporni brną w życie przebijając się przez wybite szambo aby się wydostać otrzepać umyć i iśc dalej w życie. Dodam że o wiele fajniejsze niż bycie z tym drugim ,,człowiekiem" któremu nigdy krzywd nie zapomnisz. Jesteś młoda i natrafisz na swojego jedynego, tego kwiatu na pół światu. Wybecz się, wykrzycz z siebie, nawyzyaj, zrób coś szalonego, pojedz, idz do kina na komedię, wyjdz do ludzi. Niestety odkochanie trwa trochę a szczególnie gdy jest poranione i się kochało na prawdę. Szkoda że nie są tutaj zdradzeni kilka lat temu to by uświadomili co i jak. Pewnie są szczęśliwi i nie potrzebują takiego forum jako wentylu bezpieczenstwa psychiki i dawno zapomnieli. Żyj !!!

18 Ostatnio edytowany przez Symbi (2021-12-21 20:33:37)

Odp: Rozstanie

.

19

Odp: Rozstanie
OlaStahl napisał/a:

Cześć,
3 tygodnie temu zostawił mnie chłopak z którym byłam prawie 6 lat. Powodu rozstania za bardzo podać nie umiał (albo nie chciał), choć ja podejrzewam, że pojawił się ktoś inny.
Ogólnie serducho tęskni i chciałabym, żeby wrócił... ale wiem, że jak mnie nie kocha to moje uczucia do Niego nic nie zmienią i tak jest nawet lepiej.

Dużo myślę o Nim, bo rozstania się nie spodziewałam... do samego końca mówił, że mnie kocha, że dobrze mu ze mną i chce być ze mną... głowa, która analizuje ostatni okres nie chce wierzyć, że jego uczucia wygasły, bo się tak nie zachowywał.
Za każdym razem gdy moje myśli kierują się w jego stronę, gdy myślę o Nim, tęsknię, staram się sobie powtarzać, że najwyraźniej tak musiało być, że skoro zdecydował się na rozstanie to znaczy, że mnie nie kochał.
Ale jest bardzo ciężko sad Bardzo brakuje mi Jego obecności i Naszego życia...
Myślę, że piszę to, żeby po prostu się wygadać, bo wiem, że znajomi i rodzina pomału mają dość mojego humoru i ciągłego wracania myślami do całej sytuacji... Jednak ja nie potrafię się od tego tak całkiem odciąć...


Poszukaj jakiejś dobrej duszy, kogoś bliskiego kto da Ci wsparcie w tym trudnym okresie, jeśli jest bardzo ciężko to wybierz się na kilka sesji do psychologa, nie tkwij w tym sama, daj sobie pomoc. Potraktuj rozstanie jak żałobę i daj sobie czas na jej przeżycie, pozdrawiam

Posty [ 19 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024