Uwielbienie do porno dziwek - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Uwielbienie do porno dziwek

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 50 ]

Temat: Uwielbienie do porno dziwek

Witam użytkowników forum. Nurtuje mnie pytanie związane z tytułem wątku, mianowicie: skąd w mężczyznach uwielbienie do porno dziwek? Podziw dla nich? Fascynacja nimi? Dlaczego mając swoje żony wierne i otwarte bo przecież takie sobie mężczyźni wybrali po kilku latach taka żona traci na wartości i mężowie fascynują się dziwkami? Życie z mężczyzną ogarnietym porno obsesją po latach wysysa z żon ich poczucie wartości, wyjatkowosci, kobiecosci, pewności siebie......Zwykla żona oddająca się rodzinie nie jest już w oczach męża kimś atrakcyjnym i wyjątkowym a staje się zużytą, nudną i niepotrzebną zabawką ktorą można odłożyć na pólkę do wiecznego kurzenia się. Zaczyna fascynować to co nowe, niepoznane , nieprzewidywalne.....Do tego stopnia że mąż mowi do żony: dziwki są zajebiste, ucz się od nich, miejmy oddzielne życia bo ja z dziwek nigdy nie zrezygnuję....

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Mira Żmijewska (2021-11-21 15:44:06)

Odp: Uwielbienie do porno dziwek

Odpowiedź brzmi: bodźce ponadnormalne.

Porno dziwki jak je tutaj nazwałaś są, nomen omen profesjonalistkami w swoim fachu. Ich wygląd, "odstawienie", zachowanie jest po prostu bardziej podniecające.

Może ten fragment ci bardziej rozjaśni:

Holmar von Ditfurth - Duch nie spadł z nieba
/------------------
Samiec rudzika, gdy jest w nastroju godowym, swoje tokowanie kieruje bez wahania do pęczka czerwonych piór przymocowanych byle jak do drutu, nie zwracając żadnej uwagi na siedzącą obok młodą samiczkę, która jeszcze nie ma czerwonego upierzenia na piersiach! W tej samej sytuacji samiec ciernika próbuje zwabić do miejsca składania ikry pokraczną atrapę samicy, ignorując całkowicie jedyny do tego celu odpowiedni oryginał. Męski osobnik motyla dostojki lata aż do stanu wyczerpania za obracającym się walcem tylko dlatego, że pasiasty wzór atrapy naśladuje zmianę jasnych i ciemnych odcieni, która występuje, gdy fruwająca samica trzepoce skrzydłami. W naszych oczach, "w naszym świecie", kopia ta jest wyjątkowo marna. Jednakże motylowi dostojce w jego rzeczywistości wydaje się bardziej atrakcyjna od oryginału – widocznie dlatego że wysyła decydujący "sygnał kluczowy" w postaci czystszej i dobitniejszej, niż to czyni samiczka. Urządzenie w kształcie walca reprezentuje superatrapę.
\------------------

I tak samo jest z ludźmi i z porno.

Oczywiście ludzie potrafią odróżnić atrapę i postać graną przez aktorkę porno od prawdziwej osoby, więc nie będą raczej starali się z nimi wiązać, ale reakcje fizjologiczne będą u ludzi wyglądać tak samo.


> Do tego stopnia że mąż mowi do żony: dziwki są zajebiste, ucz się od nich, miejmy oddzielne życia bo ja z dziwek nigdy nie zrezygnuję....

Tekst jest niewątpliwie chamowaty, ale nie podajesz kontekstu. Jeśli tak brzmiała jego odpowiedź po tym, jak zabroniłaś mu porno, a on postanowił zakończyć waszą relację, to można by je częściowo tłumaczyć wzburzeniem. Ale i tak są chamowate nawet jak na "ostatnie słowa", no chyba, że przedtem sama ostro dołożyłaś do pieca, a te słowa były ripostą.

Musimy wiedzieć. Będziemy wiedzieć.
- David Hilbert

3

Odp: Uwielbienie do porno dziwek

Porno jest głównie dla facetów. Faceci to wzrokowcy. Są prości w obsłudze. Kobety dają sobie wmawiać ze porno to nic.. Ja myślę, że za ładnych kilka lat będą tego skutki

4

Odp: Uwielbienie do porno dziwek
Mira Żmijewska napisał/a:

Porno dziwki jak je tutaj nazwałaś są, nomen omen profesjonalistkami w swoim fachu. Ich wygląd, "odstawienie", zachowanie jest po prostu bardziej podniecające.

Może ten fragment ci bardziej rozjaśni:

Holmar von Ditfurth - Duch nie spadł z nieba
/------------------
Samiec rudzika, gdy jest w nastroju godowym, swoje tokowanie kieruje bez wahania do pęczka czerwonych piór przymocowanych byle jak do drutu, nie zwracając żadnej uwagi na siedzącą obok młodą samiczkę, która jeszcze nie ma czerwonego upierzenia na piersiach! W tej samej sytuacji samiec ciernika próbuje zwabić do miejsca składania ikry pokraczną atrapę samicy, ignorując całkowicie jedyny do tego celu odpowiedni oryginał. Męski osobnik motyla dostojki lata aż do stanu wyczerpania za obracającym się walcem tylko dlatego, że pasiasty wzór atrapy naśladuje zmianę jasnych i ciemnych odcieni, która występuje, gdy fruwająca samica trzepoce skrzydłami. W naszych oczach, "w naszym świecie", kopia ta jest wyjątkowo marna. Jednakże motylowi dostojce w jego rzeczywistości wydaje się bardziej atrakcyjna od oryginału – widocznie dlatego że wysyła decydujący "sygnał kluczowy" w postaci czystszej i dobitniejszej, niż to czyni samiczka. Urządzenie w kształcie walca reprezentuje superatrapę.
\------------------

I tak samo jest z ludźmi i z porno.

Oczywiście ludzie potrafią odróżnić atrapę i postać graną przez aktorkę porno od prawdziwej osoby, więc nie będą raczej starali się z nimi wiązać, ale reakcje fizjologiczne będą u ludzi wyglądać tak samo.


> Do tego stopnia że mąż mowi do żony: dziwki są zajebiste, ucz się od nich, miejmy oddzielne życia bo ja z dziwek nigdy nie zrezygnuję....

Tekst jest niewątpliwie chamowaty, ale nie podajesz kontekstu. Jeśli tak brzmiała jego odpowiedź po tym, jak zabroniłaś mu porno, a on postanowił zakończyć waszą relację, to można by je częściowo tłumaczyć wzburzeniem. Ale i tak są chamowate nawet jak na "ostatnie słowa", no chyba, że przedtem sama ostro dołożyłaś do pieca, a te słowa były ripostą.

Chcialam zacytować fragment a wszedl mi caly tekst. Jest tu cytowanie wybiorcze?
Kontekst mojego opusu jest taki, że porno wkecze się za nami juz naście lat. Z krótkimi przerwani na refleksję męża i co jakiś czas odrzucenie porno. Nie akceptuję takiej intymności męża gdyz skutecznie wyrzuca mnie ona z mojej roli kochanki. Mąż ma ciągi i seans porno trwają noce i dnie. Ja mogę w tym czasie zniknąć. Na pysk leci mija samoocena, seksapil i pewność siebie. Jego fascynacja wyuzdanymi dziwkami doprowadza mnie do szalu. Gdy nie jest w porno amoku wyczuwa iluzję pornografii i widzi destrukcję. Do dziwek ma wstręt. Do czasu. Potem wpada w trans zachwytu nimi a mnie wysyla do realizacji swoich fantazji. Nawet z urzeczywistnieniem ich w realu. Mózg mu się wtedy kompletnie zawiesza i staje się kimś do kogo czuję odrazę choć wewnętrznie go kocham dlatego to tak boli. Jak nie ma porno mąż jest nieaktywny seksualnie. Ja na niego już nie dzialam. Jak jest porno aktywność w nim się wlącza tyle że nie ukuerunkowana do mnie. Siedzi z laptopem na kolanach wpatrując się w te odpindrzone baby a ja tego widoku znieść nie mogę. Wychodzę z pokoju. Bywa że z krzykiem i lzami.

5

Odp: Uwielbienie do porno dziwek
Bubcia85 napisał/a:

Porno jest głównie dla facetów. Faceci to wzrokowcy. Są prości w obsłudze. Kobety dają sobie wmawiać ze porno to nic.. Ja myślę, że za ładnych kilka lat będą tego skutki

Tlzami.

Tak, są kobiety którym to nie przeszkadza lub wmówily to sobie bo jakoś trudno mi uwierzyć że kobietę nie dotyka widok obcych golych kobiet wprawiajacych ich facetow w zachwyt i podniecenie. No ale może faktycznie są kobiety tak pewne swej wyjatkowosci, że to co robią ich mężowie nie robi na nich wrażenia.
Ja tak nie potrafię. Czuję się przy tych dziwach jak ostatnia łajza. Jesli ktokolwiek może dać męzowi to co ja to po ci takie malzenstwo? Po ci takiemu żona?

6

Odp: Uwielbienie do porno dziwek

Bo są fantazje których nie chcesz spełnić z żoną i dziewczyną ale chętnie sobie pooglądasz. Bo są podniecające. I podkreślam- fantazje które mają zostać fantazjami.

7

Odp: Uwielbienie do porno dziwek
zrzutekranu napisał/a:

Bo są fantazje których nie chcesz spełnić z żoną i dziewczyną ale chętnie sobie pooglądasz. Bo są podniecające. I podkreślam- fantazje które mają zostać fantazjami.

No nie wiem czy to tylko niewinne fantazje. Mój mąż już byl w klubie nocnym po jednej z naszych kłótni. Do tej pory nie wiem co się tam zadzialo.
Fantazje też bywają niebezpieczne.....

8

Odp: Uwielbienie do porno dziwek

matko co ty robisz z takim facetem?? on ci ewidentnie daje znac, ze jestes dla niego sprzataczka, kucharka itp. a od zachwytu to sa "dziwki". po to sie wchodzi w zwiazek, zeby realizowac fantazje z partnerka, no chyba ze umowiliscie sie na zwiazek otwarty. troche wiecej szacunku do siebie dziewczyno.
mnie tez nie tykalo porno poki nie zrobilo sie w zwiazku powaznie i nie pojawilo sie dziecko. "dziwki" jak to ujmujesz sa fascynujace raczej dla facetow juz uzaleznionych, majacych braki w swoim zyciu seksualnym. normalny facet chyba zdaje sobie sprawe, ze to tylko "film". przeciez ta kobieta to tez czlowiek i jej seks wyglada pewnie inaczej niz ten na ekranie...pozatym nikt normalny raczej w takich filmach nie wystepuje

9 Ostatnio edytowany przez Mira Żmijewska (2021-11-21 22:37:25)

Odp: Uwielbienie do porno dziwek
mandarynka78 napisał/a:

Chcialam zacytować fragment a wszedl mi caly tekst. Jest tu cytowanie wybiorcze?

Niestety trzeba sobie ręcznie pousuwać zbędne fragmenty z cytatu.

mandarynka78 napisał/a:

Mąż ma ciągi i seans porno trwają noce i dnie. Ja mogę w tym czasie zniknąć. Na pysk leci mija samoocena, seksapil i pewność siebie. Jego fascynacja wyuzdanymi dziwkami doprowadza mnie do szalu.

Czyli chcesz powiedzieć, że zdarza mu się, że przez kilkanaście godzin albo i kilka dni ogląda porno prawie bez przerwy?

Zabranianie komuś porno jako takiego nie ma sensu. Normalnie z resztą nie stanowi ono problemu.

Natomiast jeśli to są jakieś kompulsywne sesje albo jeśli ktoś okazuje ci po prostu brak szacunku, napalając się przy tobie na jakieś inne baby czy ostentacyjnie się za innymi oglądając, czy w jaki tam inny sposób okazując, że jest bucem, to zabranianie w sumie też nie ma sensu. Wtedy wypada się po prostu ewakuować.

Musimy wiedzieć. Będziemy wiedzieć.
- David Hilbert

10

Odp: Uwielbienie do porno dziwek
Mira Żmijewska napisał/a:
mandarynka78 napisał/a:

Chcialam zacytować fragment a wszedl mi caly tekst. Jest tu cytowanie wybiorcze?

Niestety trzeba sobie ręcznie pousuwać zbędne fragmenty z cytatu.

mandarynka78 napisał/a:

Mąż ma ciągi i seans porno trwają noce i dnie. Ja mogę w tym czasie zniknąć. Na pysk leci mija samoocena, seksapil i pewność siebie. Jego fascynacja wyuzdanymi dziwkami doprowadza mnie do szalu.

Czyli chcesz powiedzieć, że zdarza mu się, że przez kilkanaście godzin albo i kilka dni ogląda porno prawie bez przerwy?

Zabranianie komuś porno jako takiego nie ma sensu. Normalnie z resztą nie stanowi ono problemu.

Natomiast jeśli to są jakieś kompulsywne sesje albo jeśli ktoś okazuje ci po prostu brak szacunku, napalając się przy tobie na jakieś inne baby czy ostentacyjnie się za innymi oglądając, czy w jaki tam inny sposób okazując, że jest bucem, to zabranianie w sumie też nie ma sensu. Wtedy wypada się po prostu ewakuować.

Miro a dlaczego wg Ciebie zabranianie gapienia się w porno nie ma sensu? To od czego jest żona ? Tylko od prania gaci i wychowywania dzieci? Przecież poczucie kobiecości i wyjatkowosci ma się właśnie przez bycie pożądaną i docenianą przez wlasnego męża. Zadna kobieta nie lubi rywalizacji szczególnie z jakimiś dziwkami. Jak to ma wyglądać? Siedzimy sobie w pokoju: ja czutam książkę, gadamy, po czym maż bierze laptop na kolana siedząc obok mnie i gapi się w porno. Jak ja mam się czuć? To nie jest brak szacunku? Wiem, że jak zacznie oglądać to będzie to robil godzinami. I ponieważ to wiem wszystko się we mnie gotuje i wybucham jak wulkan. Nawet gdybysmy chcieli czy mueli w planach seks to mi ręce i wszystko co możliwe opada gdy wiem że to nie ja jestem bodźcem i podnietą a rozkraczajace się przed moum mężem dziwy. Co ja mu jeszcze mogę pokazać? Co dać? Czym zaskoczyć skoro wszystko już widzial? Świadomość że się przy tych dziwkach wypada blado i nudno odbiera wszelki apetyt na seks. Chce się wyć.
Gdy tego syfu nie ma wszystko jest ok. Spędzamy ze sobą dobrze czas, w weekend robimy wypad na dobre piwo w pubie, mamy dzieci i wszystko jest na swoim miejscu. Gdy wchodzi porno jest tylko ta fascynacja dziwami a ja jestem psychopatką , swietoszką gdyż się na to nie zgadzam. W miedzyczasie słyszę propozycje żebym się z kimś umowila na seks i wyslala mu zdjecia bo chcialby mnie zobaczyć.
Ogladal te baby od soboty. Zamknął się w pokoju i z nimi spedzal czas. Ja w tym czasie m9glabym umrzeć.

11

Odp: Uwielbienie do porno dziwek
ananasowa napisał/a:

matko co ty robisz z takim facetem?? on ci ewidentnie daje znac, ze jestes dla niego sprzataczka, kucharka itp. a od zachwytu to sa "dziwki". po to sie wchodzi w zwiazek, zeby realizowac fantazje z partnerka, no chyba ze umowiliscie sie na zwiazek otwarty. troche wiecej szacunku do siebie dziewczyno.
mnie tez nie tykalo porno poki nie zrobilo sie w zwiazku powaznie i nie pojawilo sie dziecko. "dziwki" jak to ujmujesz sa fascynujace raczej dla facetow juz uzaleznionych, majacych braki w swoim zyciu seksualnym. normalny facet chyba zdaje sobie sprawe, ze to tylko "film". przeciez ta kobieta to tez czlowiek i jej seks wyglada pewnie inaczej niz ten na ekranie...pozatym nikt normalny raczej w takich filmach nie wystepuje

Co ja z nim robię? Jestem jego żoną od - nastu lat i matką nadzych dzieci. Nie mam do niego zastrzeżeń co do bycia mężem i ojcem bo dba o wszystko poza tym jednym zastrzezeniem właśnie, że zmienia się w innego czlowieka jak tylko zobaczy dziwki.
A co do dziwek to ma fazy: raz czuje do nich wstręt a drugi raz je uwielbia. Raz cieszy się że ma wierną i uczciwą żonę a drugi raz nie może na mnie patrzeć.

12

Odp: Uwielbienie do porno dziwek
mandarynka78 napisał/a:

Miro a dlaczego wg Ciebie zabranianie gapienia się w porno nie ma sensu?

Zabranianie komuś w ogólności oglądania porno nie ma sensu, ponieważ "polityka powinna być sztuką osiągania realnych celów". Zapewne 99% facetów uzna taki zakaz za niedorzeczną fanaberię partnerki, więc nawet jeśli się zgodzi dla świętego spokoju to i tak sprawę później oleje i jestem pewna, że 100% kobiet nie będzie w stanie wyegzekwować takiego zakazu.

Natomiast sytuacje, które poniżej opisujesz, to już inna para kaloszy:

mandarynka78 napisał/a:

Siedzimy sobie w pokoju: ja czutam książkę, gadamy, po czym maż bierze laptop na kolana siedząc obok mnie i gapi się w porno.
(...)
W miedzyczasie słyszę propozycje żebym się z kimś umowila na seks i wyslala mu zdjecia bo chcialby mnie zobaczyć.
(...)
Ogladal te baby od soboty. Zamknął się w pokoju i z nimi spedzal czas. Ja w tym czasie m9glabym umrzeć.

To po prostu wyraz kompletnego braku szacunku do ciebie i/lub jakichś kompulsywnych natręctw.

To nie porno jest twoim wrogiem, tylko fakt, że twój mąż nie liczy się z twoimi emocjami i być może również wpada w jakieś ciągi podczas, których traci kontrolę nad swoim zachowaniem.

Nie wyżywaj się zatem na aktorkach porno, nazywając je dziwkami, tylko zastanów się jakim słowem powinnaś określać własnego męża i co w związku z tym powinnaś zrobić (ty, nie on).

Musimy wiedzieć. Będziemy wiedzieć.
- David Hilbert

13

Odp: Uwielbienie do porno dziwek

Miro, jest tak jak napisalaś. Dlatego tak zatutulowalam swój wątek. Gdyby nie ta dzika fascynacja męża porno dziwkami i to ich uwielbienie to pewnie jakoś przeljnęlabym fakt że od czasu do czasu gdzieś spojrzy ale kierunek jego mysli i woli jest jeden: ja i nasza relacja. Gdyby tyle uwagi i energii poświęcił naszemu intymnemu życiu to porno nie bylo by przeze mnie tak znienawidzone. Najbardziej boli podeptanie moich uczyć, prosb, pragnień. Ja się nie liczę tylko on i jego zabawa. Bylo tysiące rozmów, zapewnień, obietnic.....w kolko to samo.
Nie wiem co powinnam zrobić. Siedzimy w osobnych pokojach. Nigdzie nie pójdę. Są dzieci.
Chcialabym być wewnętrznie silna i spokojna i żeby to wszystko splywalo po mnie jak po kaczce zamiast miażdżyć i dreczyć.....

14 Ostatnio edytowany przez Mira Żmijewska (2021-11-22 16:10:36)

Odp: Uwielbienie do porno dziwek

Jak w każdym innym przypadku, tak i tu napiszę: nie jesteś w stanie wymusić niczego na innym człowieku wbrew jego woli, jesteś w stanie jedynie podejmować decyzje odnośnie swojej własnej osoby.

To co tu opisujesz przypomina trochę cykle w jakich funkcjonują związki alkoholików albo przemocowców. Bywają lepsze okresy, ale za każdym razem powracają też te ciemne. I nie myśl, że prośbami lub groźbami zdołasz ten fakt zmienić.

Tymczasem całokształt tej sytuacji, jak widać, zwyczajnie cię niszczy. A Dzieciom też nie wychodzi wcale na zdrowie dorastanie w niezdrowym domu, w którym "matka Polka poświęca się dla ich dobra".

Musimy wiedzieć. Będziemy wiedzieć.
- David Hilbert

15

Odp: Uwielbienie do porno dziwek
mandarynka78 napisał/a:
zrzutekranu napisał/a:

Bo są fantazje których nie chcesz spełnić z żoną i dziewczyną ale chętnie sobie pooglądasz. Bo są podniecające. I podkreślam- fantazje które mają zostać fantazjami.

No nie wiem czy to tylko niewinne fantazje. Mój mąż już byl w klubie nocnym po jednej z naszych kłótni. Do tej pory nie wiem co się tam zadzialo.
Fantazje też bywają niebezpieczne.....

mandarynka78 napisał/a:

Mąż ma ciągi i seans porno trwają noce i dnie. Ja mogę w tym czasie zniknąć. Na pysk leci mija samoocena, seksapil i pewność siebie. Jego fascynacja wyuzdanymi dziwkami doprowadza mnie do szalu.

W zdrowym związku jest miejsce na wiele rzeczy. Też na porno i soloseks.

W zdrowym związku każdy z partnerów wie, że wybrał sobie tą konkretną osobę na towarzysza życia POMIMO TEGO, że jest wiele osób, które teoretycznie mogłyby dać dokładnie to samo co daje mąż/żona.

To nie w porno jest u Was problem tylko w podejściu Twojego męża. Pytanie czy Ty to akceptujesz. Widać akceptujesz, skoro nie chcesz od niego odejść pomimo tego, że tyle rozmów było, a on dalej robi to samo.
Tylko pomyśl o jednym - jaki przykład relacji dajecie dzieciom. Bo dzieci dadzą sobie radę jak rodzice się rozstaną. Nawet będzie dla nich zdrowiej niż wychowywać się w domu pełnym pretensji.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

16 Ostatnio edytowany przez Gary (2021-11-22 16:13:19)

Odp: Uwielbienie do porno dziwek

Zgadza się:  porno nie jest problemem, tylko brak szacunku męża do żony.
Żona się uparła aby zwalczać porno, on oddaje swoją uwagę porno, ale problem jest gdzie indziej w tym związku.

Co zrobić? Na razie chyba nie pozostaje nic innego niż przez pewien czas żyć jak para, po rozwodzie, która musi być pod jednym dachem. Wyluzować. Minie jakiś czas... tydzień, dwa, pięć tygodni... Przestaniesz walczyć z jego porno ("Ogląda? Aaaa... niech ogląda, wszystko mi jedno..."). Oddalisz się od niego. Zobaczysz, czy on wciąż chce być z Tobą. Jedyną możliwością jest zmiana twojego zachowania, aby w wyniku tej zmiany on musiał zmienić swoje zachowanie  ("Jeśli się nie postaram, to małżeńśtwo padnie i będę sam...").

Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie bywa kolorowe, ale w większości jest szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinnaś odnajdować szczęście. "Chciałabym to znowu poczuć... to antidotum na śmierć duchową, znowu czuć że żyję...".

17

Odp: Uwielbienie do porno dziwek
Gary napisał/a:

Zgadza się:  porno nie jest problemem, tylko brak szacunku męża do żony.
Żona się uparła aby zwalczać porno, on oddaje swoją uwagę porno, ale problem jest gdzie indziej w tym związku.

Co zrobić? Na razie chyba nie pozostaje nic innego niż przez pewien czas żyć jak para, po rozwodzie, która musi być pod jednym dachem. Wyluzować. Minie jakiś czas... tydzień, dwa, pięć tygodni... Przestaniesz walczyć z jego porno ("Ogląda? Aaaa... niech ogląda, wszystko mi jedno..."). Oddalisz się od niego. Zobaczysz, czy on wciąż chce być z Tobą. Jedyną możliwością jest zmiana twojego zachowania, aby w wyniku tej zmiany on musiał zmienić swoje zachowanie  ("Jeśli się nie postaram, to małżeńśtwo padnie i będę sam...").

Tak. To rozsądne rozwiązanie w kontekście sytuacji w jakiej się znajduję. Nie mam dokąd pójść i nie jestem niezależna finansowo. Nie zamuerzam też burzyć doszczętnie życia swoim dzieciom choć już i tak ta cala malzenska schiza kladzie się na nich cieniem jak już tu niektórzy uzytkownicy zauważyli. Wszystko dzieci widzą i słyszą bo ja nie przebieram w slowach i trace kontrolę nad swoimi emocjami gdy widzę męża z laptopem.
Zawsze wracam do niego bo po tym porno amoku mąż w końcu trzezwieje i prosi bym wróciła. No i że już nie będzie....ze twraz zobaczę ....no a resztę już znacie.
W sobotę wykrzyczałam, że k8niec, że mam dość robienia ze mnie wariatki, i że się doigra, że jego seksualne fantazje w końcu się urzeczywistnią i będzie mial żonę o jakiej marzy....i że uliżę sobie życie od nowa....
Dziś napisal mi sms z pytaniem czy wracam czy się może już umowilam na spotkanie z połglowkami.
Gary nawet nie wiesz jak bardzo chcialabym zobojętnieć na to, co robi mąz. Może wtedy ta cala sytuacja by się tak nie nakrecala....nie wiem.
Ale nie potrafię. Probowalam nie raz, obiecywalam sobie, że co mnie to, że nie będę reagować. I co? Wybucham jak wulkan i nie można mnie powstrzymać
.Ani niczym ugasić.
Bardzo dziękuję przy okazji każdej osobie która zabrała glos w moim wątku. Wyciszam emocje i staram się zastanowić co dalej?
Moja walka nie ma sensu. Przegralam z porno. I teraz myślę, jak to rozegrać żeby nie niszczyć dalej swojego zdrowia i spokoju dzieci.

18

Odp: Uwielbienie do porno dziwek

To jak ze zdradą... Na emocje nie masz wpływu... na czyny masz wpływ. Możesz nie krzyczeć, nie robić awantur, nie niszczyć dzieciom chociaż iluzji spokojnego życia rodzinnego. Nie prosić, nie błagać, nie wymuszać, nie walczyć. Czyli jak przestaniesz robić sama złe rzeczy to będzie to punkt do jakiegoś rozwiązania.

Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie bywa kolorowe, ale w większości jest szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinnaś odnajdować szczęście. "Chciałabym to znowu poczuć... to antidotum na śmierć duchową, znowu czuć że żyję...".

19

Odp: Uwielbienie do porno dziwek
Gary napisał/a:

To jak ze zdradą... Na emocje nie masz wpływu... na czyny masz wpływ. Możesz nie krzyczeć, nie robić awantur, nie niszczyć dzieciom chociaż iluzji spokojnego życia rodzinnego. Nie prosić, nie błagać, nie wymuszać, nie walczyć. Czyli jak przestaniesz robić sama złe rzeczy to będzie to punkt do jakiegoś rozwiązania.

Bardzo mądre to ostatnie zdanie podsumowujące caly Twój post. Biorę do serca. Dzięki.
Póki co mąz wrócił z pracy, coś zagadal, poszedl do sklepu i zamknął się w pokoju. Nie z porno. Coś tam robi do pracy. Po raz pierwszy nie zaprosil bym wróciła.
Pewnie chce mieć wolną przestrzeń do swojej prywatności.
A ja się cisne w pokoju dzieci.

20 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2021-11-22 23:04:43)

Odp: Uwielbienie do porno dziwek
mandarynka78 napisał/a:
Gary napisał/a:

Zgadza się:  porno nie jest problemem, tylko brak szacunku męża do żony.
Żona się uparła aby zwalczać porno, on oddaje swoją uwagę porno, ale problem jest gdzie indziej w tym związku.

Co zrobić? Na razie chyba nie pozostaje nic innego niż przez pewien czas żyć jak para, po rozwodzie, która musi być pod jednym dachem. Wyluzować. Minie jakiś czas... tydzień, dwa, pięć tygodni... Przestaniesz walczyć z jego porno ("Ogląda? Aaaa... niech ogląda, wszystko mi jedno..."). Oddalisz się od niego. Zobaczysz, czy on wciąż chce być z Tobą. Jedyną możliwością jest zmiana twojego zachowania, aby w wyniku tej zmiany on musiał zmienić swoje zachowanie  ("Jeśli się nie postaram, to małżeńśtwo padnie i będę sam...").

Tak. To rozsądne rozwiązanie w kontekście sytuacji w jakiej się znajduję. Nie mam dokąd pójść i nie jestem niezależna finansowo. Nie zamuerzam też burzyć doszczętnie życia swoim dzieciom choć już i tak ta cala malzenska schiza kladzie się na nich cieniem jak już tu niektórzy uzytkownicy zauważyli. Wszystko dzieci widzą i słyszą bo ja nie przebieram w slowach i trace kontrolę nad swoimi emocjami gdy widzę męża z laptopem.
Zawsze wracam do niego bo po tym porno amoku mąż w końcu trzezwieje i prosi bym wróciła. No i że już nie będzie....ze twraz zobaczę ....no a resztę już znacie.
W sobotę wykrzyczałam, że k8niec, że mam dość robienia ze mnie wariatki, i że się doigra, że jego seksualne fantazje w końcu się urzeczywistnią i będzie mial żonę o jakiej marzy....i że uliżę sobie życie od nowa....
Dziś napisal mi sms z pytaniem czy wracam czy się może już umowilam na spotkanie z połglowkami.
Gary nawet nie wiesz jak bardzo chcialabym zobojętnieć na to, co robi mąz. Może wtedy ta cala sytuacja by się tak nie nakrecala....nie wiem.
Ale nie potrafię. Probowalam nie raz, obiecywalam sobie, że co mnie to, że nie będę reagować. I co? Wybucham jak wulkan i nie można mnie powstrzymać
.Ani niczym ugasić.
Bardzo dziękuję przy okazji każdej osobie która zabrała glos w moim wątku. Wyciszam emocje i staram się zastanowić co dalej?
Moja walka nie ma sensu. Przegralam z porno. I teraz myślę, jak to rozegrać żeby nie niszczyć dalej swojego zdrowia i spokoju dzieci.

Przykro mi to mówić, ale z dziwkami nie wygrasz.

Ja sama próbowałam walczyć ale to nic nie dało. Jak facet lubi to specyficzne wyuzdanie, ten klimat, tę atmosferę, to mozesz ze skóry wyjść i "robić" jak  niewolnica a i tak z czasem zamieni cię na inną naiwną.
Moja rada?
Olej gościa. Zajmij się sobą, swoim rozwojem, swoją karierą. Masz jakieś studia do dokończenia? Kursy do zrobienia? Rób to!! Zostaw jego dziwkom. Za jakiś czas, jak zmądzrejesz podziękujesz za tę radę. Zajmij się sobą, faceta zostaw tam gdzie chce być; W ramionadch jego dziwek.

21

Odp: Uwielbienie do porno dziwek

Salomonka wiem, że nie wygram. Nawet mu to ostatnio wykrzyczalam, że przegralam z dziwkami. Odsuwam się.
Ale to przykre że wierna kobieta oddana mężowi i dzieciom jest w dzisiejszych czasach tak poniewierana i niedoceniana i to przez wlasnego męża. Siłą rzeczy wszystko inwestuje się w rodzinę: priorytetem są dzieci, nie zaś babskie fanaberie i inwestowanie w cialo. Kobieta na ile może dba o siebie i chce podobać się mężowi ale jest jedna i ta sama każdego dnia. Z tym samym cialem. Bez takich mejkapów, fatalaszkow i okoliczności jak te divy w filmach.
Nie da się wygrać. Dobrocią i wiernoscią też się dziś nie da. Ciekawe co by mój mąż mial z latawicy.

22 Ostatnio edytowany przez Be. (2021-11-23 07:25:11)

Odp: Uwielbienie do porno dziwek

Post do usunięcia

Odp: Uwielbienie do porno dziwek

Uwielbienie, podziw, fascynacja ???!!! No bez jaj..... raczej zastępstwo, ciekawość, powiew nowości.
Żadne wirtualne panienki nie zastąpią realnej kobiety.
Jeśli facet będąc w związku zajmuje się pornosami to zwykle coś nie gra w związku  lub jest mocno sfiksowany seksem.
W twoim przypadku może być jedno i drugie....źle to wróży na przyszłość....może warto zastanowić się nad wizytą u psychologa czy seksuologa.

24

Odp: Uwielbienie do porno dziwek

Dziś od rana męża nosi. Wyszedl szybciej do pracy a potem wyszwanial do mnie i wypisywal jak dlugo zamierzam tak funkcjonować czyli siedzieć osobno. Zadziwiające. Najpierw mówi do mnie że ma dość mojej kontrolującej obecności i drazni go to malzenstwo a jak się odsuwan i zajmuję sobą dając mu całkowitą wolność to sam ze sobą wysiedziec nie może i odwraca kota ogonem robiąc z siebie ofiarę.
Odpisałam, że do pokoju wrócę bo nie będę dluzej zajmować go dzieciom a jakość naszej relacji zostawiam jemu. Będzie mial takie malzenstwo na jakie zapracuje. A ja wyjdę za każdym razem z pokoju gdy w mojej obecności będzie się karmil widokiem nagich bab. Wyjdę bez żadnego slowa i wrócę gdy to ja uznam za stosowne. Możemy tak do śmierci jeśli nie szkoda mu życia i chce mieć wspomnienia z dziwkami zamiast z własną żoną.

25

Odp: Uwielbienie do porno dziwek
mandarynka78 napisał/a:

Dziś od rana męża nosi. Wyszedl szybciej do pracy a potem wyszwanial do mnie i wypisywal jak dlugo zamierzam tak funkcjonować czyli siedzieć osobno. Zadziwiające. Najpierw mówi do mnie że ma dość mojej kontrolującej obecności i drazni go to malzenstwo a jak się odsuwan i zajmuję sobą dając mu całkowitą wolność to sam ze sobą wysiedziec nie może i odwraca kota ogonem robiąc z siebie ofiarę.
Odpisałam, że do pokoju wrócę bo nie będę dluzej zajmować go dzieciom a jakość naszej relacji zostawiam jemu. Będzie mial takie malzenstwo na jakie zapracuje. A ja wyjdę za każdym razem z pokoju gdy w mojej obecności będzie się karmil widokiem nagich bab. Wyjdę bez żadnego slowa i wrócę gdy to ja uznam za stosowne. Możemy tak do śmierci jeśli nie szkoda mu życia i chce mieć wspomnienia z dziwkami zamiast z własną żoną.

Zacznij zbierać kasę na psychoterapię dla dzieci, jak już będą dorosłe. Przynajmnjej wtedy Ci szczerze podziękują.
Bo fundujesz im genialną naukę na temat budowania relacji.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

26

Odp: Uwielbienie do porno dziwek

Ja tam porno lubię, zawsze można się czegoś nowego nauczyć big_smile

Introduce a little anarchy. Upset the established order, and everything becomes chaos.
I'm an agent of chaos...
[gg: 4329923]

27

Odp: Uwielbienie do porno dziwek
mandarynka78 napisał/a:

Nurtuje mnie pytanie związane z tytułem wątku, mianowicie: skąd w mężczyznach uwielbienie do porno dziwek? Podziw dla nich? Fascynacja nimi? Dlaczego mając swoje żony wierne i otwarte bo przecież takie sobie mężczyźni wybrali po kilku latach taka żona traci na wartości i mężowie fascynują się dziwkami?

Może Cię to zaskoczy, ale dla większości mężczyzn porno to tylko pociągający bodziec, taki sam jak wiele innych, żadna fascynacja, podziw, uwielbienie, a przede wszystkim żadna konkurencja dla żony czy partnerki. Z porno jest jak z alkoholem - jest dla ludzi, ale w nadmiarze staje się destrukcyjny i to nie tylko dla relacji, którą się tworzy, ale też dla samego siebie.

Mandarynko, nie zawaham się użyć stwierdzenia, że to czego doświadczasz, to nie jest nic innego, jak przemoc emocjonalna. Mąż rani Cię doskonale przecież wiedząc, że sobie z tą sytuacją nie radzisz, posiadając wiedzę i świadomość jak bardzo Cię to dotyka, upokarza, odbiera poczucie własnej wartości. Dla niego Twoje emocje i komfort zupełnie nie są ważne. On sobie zresztą też nie radzi, o czym świadczy kompulsywność jego działań, tutaj oglądanie filmów dla dorosłych, z którego nie potrafi zrezygnować nawet za cenę poważnych konsekwencji, jak choćby widmo utraty rodziny. Moim zdaniem to jest uzależnienie, które jest silniejsze od niego i bez terapii się nie obejdzie.
Nie będę specjalnie odkrywcza, bo zostało to już wcześniej napisane, że niestety nie jesteś w stanie ani czegokolwiek mu zabronić, ani nakłonić do podjęcia leczenia, jeśli nie będzie w nim wewnętrznej gotowości do zmiany. Żeby jednak ta gotowość w ogóle mogła nastąpić, to mąż najpierw musiałby zauważyć problem, a on zdaje się nie jest jeszcze na tym etapie i całkiem możliwe, że jeszcze długo nie będzie.

Gary ma rację pisząc, że najlepsze co możesz zrobić, to nie prosić, nie przekonywać, nie zabraniać, jednym słowem potraktować go jak dorosłego, który musi liczyć się z tym, że za podejmowane decyzje ponosi się określone konsekwencje. Do niego należy decyzja, ale Ty powinnaś sprawę postawić jasno, a potem wykazać się żelazną konsekwencją. Mąż niestety przez lata nauczył się, że po okresie, który w założeniu ma mu pokazać co się stanie jeśli Twój zakaz nie będzie egzekwowany, w końcu miękniesz, w efekcie czego dla niego NIC się nie zmienia. I tak do następnego razu.

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)
[olinkowy status to już historia, niestety na ten moment technicznie niemożliwy do zmiany]

28

Odp: Uwielbienie do porno dziwek
Olinka napisał/a:
mandarynka78 napisał/a:

Nurtuje mnie pytanie związane z tytułem wątku, mianowicie: skąd w mężczyznach uwielbienie do porno dziwek? Podziw dla nich? Fascynacja nimi? Dlaczego mając swoje żony wierne i otwarte bo przecież takie sobie mężczyźni wybrali po kilku latach taka żona traci na wartości i mężowie fascynują się dziwkami?

Może Cię to zaskoczy, ale dla większości mężczyzn porno to tylko pociągający bodziec, taki sam jak wiele innych, żadna fascynacja, podziw, uwielbienie, a przede wszystkim żadna konkurencja dla żony czy partnerki. Z porno jest jak z alkoholem - jest dla ludzi, ale w nadmiarze staje się destrukcyjny i to nie tylko dla relacji, którą się tworzy, ale też dla samego siebie.

.

Myślę, że coś w tym jest. Zastanawiam się czy to nie ja sama nadaję tym filmom a raczej divom w nich grających rangę czegoś wyjatkowego, super mega atrakcyjnego z i nie do osiagnięcia dla zwykłej kobiety/żony/partnerki. I czy własnie nie przez moje zamartwianie się tym co mąż ogląda sama w oczach męża podnoszę rangę tych bab.
Przecież to wszystko co na porno planie się dzieje to jakaś abstrakcja, miraże, prymitywizm, głupie to wszystko po prostu. Może sama się pcham w konkury i chcę walczyć a tu nie ma o co. Chciałabym spuścić powietrze z tego nadetego do granic mozliwości balona i mieć w nosie, że mąż czasem się połasi na widok cudzego ciala.
Może własnie wtedy te filmy przestaną być takie zakazane a przez to pożądane i w centrum naszego życia.
Ja coś ewidentnie nakrecam swoimi reakcjami. Ponieważ w dzieciństwie i w wieku dorastania byłam nieustannie porównywana do innych przez matkę to to z automatu włącza mi się reakcja buntu, gniewu , żalu i agresji.
Muszę, jak pisze Gary przestać robić złe rzeczy. Może wtedy sytuacja się uspokoi i unormuje.

29

Odp: Uwielbienie do porno dziwek
mandarynka78 napisał/a:

.... dlaczego wg Ciebie zabranianie gapienia się w porno nie ma sensu? To od czego jest żona ? Tylko od prania gaci i wychowywania dzieci? Przecież poczucie kobiecości i wyjatkowosci ma się właśnie przez bycie pożądaną i docenianą przez wlasnego męża. Zadna kobieta nie lubi rywalizacji szczególnie z jakimiś dziwkami. Jak to ma wyglądać? Siedzimy sobie w pokoju: ja czutam książkę, gadamy, po czym maż bierze laptop na kolana siedząc obok mnie i gapi się w porno. Jak ja mam się czuć? To nie jest brak szacunku? Wiem, że jak zacznie oglądać to będzie to robil godzinami. I ponieważ to wiem wszystko się we mnie gotuje i wybucham jak wulkan. Nawet gdybysmy chcieli czy mueli w planach seks to mi ręce i wszystko co możliwe opada gdy wiem że to nie ja jestem bodźcem i podnietą a rozkraczajace się przed moum mężem dziwy. Co ja mu jeszcze mogę pokazać? Co dać? Czym zaskoczyć skoro wszystko już widzial? Świadomość że się przy tych dziwkach wypada blado i nudno odbiera wszelki apetyt na seks. Chce się wyć.
.

Masz rację, to ewidentny brak szacunku. Praktycznie wszyscy wiedzą, że wielu mężczyzn lubi oglądać filmy dla dorosłych, jednak sposób w jaki to robią ( czas i miejsce) ma olbrzymie znaczenie.  Demonstracyjne zachowanie Twojego męża, bo liczą się jego potrzeby a Twoje uczucia są lekceważone, pokazuje jego stosunek do Ciebie i rodziny. Co do  kobiet grających w filmach - istotne nie musi być nawet to, ze czujesz się od nich mniej atrakcyjna, dla kobiety  zawsze widok partnera pożądającego innej kobiety jest przykry. Ta druga może być nawet brzydsza a i tak partnerka źle się z tym czuje. Mężczyźni mają podobnie  dlatego występuje pojęcie zdrady emocjonalnej. Czasem nawet nie musi to być druga osoba, na przykład wielu mężczyzn bardzo źle reaguje na  świadomość używania przez kobietę wibratora, bo czują, że nie tylko oni mogą dać kobiecie przyjemność i satysfakcję. W Twoim przypadku może być podobnie, nawet gdyby te kobiety  były mniej atrakcyjne, to jednak rodzi się myśl - ja już mu nie wystarczam - i jest to  trudne do akceptacji. Prawie zawsze wtedy w tle pojawia się lęk o trwałość związku, a z tym wiąże się brak poczucia bezpieczeństwa dla Ciebie i dzieci. Nie jest łatwo sobie radzić z tak istotnymi życiowymi problemami, stąd tak wielkie emocje, złość i poczucie krzywdy.

30

Odp: Uwielbienie do porno dziwek
Olinka napisał/a:

Może Cię to zaskoczy, ale dla większości mężczyzn porno to tylko pociągający bodziec, taki sam jak wiele innych, żadna fascynacja, podziw, uwielbienie, a przede wszystkim żadna konkurencja dla żony czy partnerki. Z porno jest jak z alkoholem - jest dla ludzi, ale w nadmiarze staje się destrukcyjny i to nie tylko dla relacji, którą się tworzy, ale też dla samego siebie. .

Zgadzam się z tą opinią.
Pamiętacie filmy karate, gdzie mały chłopczyk przeskakiwał przez małe drzewko, a potem gdy był dorosły, to drzewo było wysokie jak dom, a on przez ten dom skakał? To był niezły show, prawda?
I tak samo jest z pornolami -- to jest całkiem niezły show. Na potrzeby kina, na potrzeby widzów.

Pewna kobieta powiedziała, że prawdziwej minetki do orgazmu nie dałoby się sfilmować, bo by było bardzo nudno -- ona leży, ma między nogami jego głowę, tak że tylko włosy między udami widać, i to trwa i trwa, potem jest cichy orgazm, i koniec... Totalne nudy. Ale czy nudy na pewno? No nieee... bo seks dzieje się w głowach tych ludzi.

Gdzieś na porno-stronach są filmy jak filmy porno są robione. Chyba nawet jakaś aktorka nakręciła film "dzień z mojego życia" czy jakoś tak... odkąd się obudziła, jak była na zdjęciach, do powrotu do domu.



... nie ja sama nadaję tym filmom a raczej divom w nich grających rangę czegoś wyjatkowego, super mega atrakcyjnego z i nie do osiagnięcia dla zwykłej kobiety/żony/partnerki.

Możesz to dość łatwo sprawdzić... Oglądnij sobie jakieś filmy hollywood z aktorkami. Potem oglądnij te aktorki bez makijażu w Google. Normalność jest inna niż na ekranie.

Faktem jest, że niektórzy faceci się fascynują jakimiś aktorkami... aktorkami porno. Ale to chyba podobnie jak nastolatki mają swojego idola aktora.



co na porno planie się dzieje to jakaś abstrakcja, miraże, prymitywizm, głupie to wszystko po prostu.

Hmm... na pewno nie do końca prawdziwe... jak teatr...

http://1.bp.blogspot.com/-YzUla1lGl9Q/VgwGe0--PbI/AAAAAAAAB_s/Vdud4bn2AFU/s1600/aabc.jpg

Czasem fajnie oglądnąć, dla rozrywki, jaką kreację zrobił reżyser i aktorzy.



Może własnie wtedy te filmy przestaną być takie zakazane a przez to pożądane i w centrum naszego życia.

Filmy do centrum waszego życia daje twoj mąż otwierając je na laptopie gdy siedzisz obok, a wcale nie zamierzasz z nim tego oglądać. Masz podstawy do zaniepkojenia, do tego iż te filmy obniżają twoje poczucie własnej wartości, ale nie daltego że aktorki na tych filmach dobrze wyglądają, ale dlatego że mąż sprawia wrażenie, że Ty się dla niego nie liczysz. Są jakby trzy problemy:

-- relacja Ty-mąż
-- twój problem z porno
-- jego problem z porno


w dzieciństwie i w wieku dorastania byłam nieustannie porównywana do innych przez matkę to to z automatu włącza mi się reakcja buntu, gniewu , żalu i agresji.
Muszę, jak pisze Gary przestać robić złe rzeczy.

W twojej rodzinie jest dużo zła. Jak przestaniesz czynić zło, to w twojej rodzinie będzie mniej zła. Wtedy zobaczysz co robić dalej.

Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie bywa kolorowe, ale w większości jest szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinnaś odnajdować szczęście. "Chciałabym to znowu poczuć... to antidotum na śmierć duchową, znowu czuć że żyję...".

31

Odp: Uwielbienie do porno dziwek

Gary tak, najbardziej przykre dla mnie jest to, że mąż jakby nie liczy się z moimi uczuciami i emocjami.
Z drugiej strony skoro mówicie że porno jest dla ludzi to ja nie bardzo wiem, jakby to mąz mial robić żeby mnie nie urazić. Pokój dzieli ze mną, w innych sa dzieci więc nie uniknie mojego spojrzenia. Ja widzę wszystko co on robi. W pracy nie ogląda a po pracy idzie prosto do domu. Nie ma takiej przestrzeni w której mógłby się przede mną schować żeby mnie nie bolało .

32

Odp: Uwielbienie do porno dziwek

Agnes76 jeśli każda kobieta zle czuje się z tym, że jej mężczyzna może pożądać inne kobiety to co w takim razie zrobić? Wyprzeć się tych uczuć i emocji? A mężczyzna? Wyprzeć się takich reakcji skoro sami mężczyźni twierdzą że taka ich natura? Że nigdy nie będą ślepi na wdzieki innych kobiet.
Stąd te dematy w związkach.
Jak osiągnąć porozumienie?
Czy jesli mężczyzna obejrzy porno przez godzinę to będzie kobietę mniej dotykalo? A jesli nie?

33

Odp: Uwielbienie do porno dziwek

Przeciez Twój maż to nalogowiec, wcale nie inny od alkoholika. To nie o porno ani nagie panie chodzi, ale o to, że jest uzalezniony i swoje uzaleznienie stawia ponad Ciebie i rodzinę, kompletnie Was nie szanując. Tu żadne zakazy nie pomogą, bo chciec leczyc to się on musi sam. Co najwyżej możesz mu postawić ultimatum, że albo idzie na terapię i coś z tym zrobi, albo papiery rozwodowe.

34 Ostatnio edytowany przez Agnes76 (2021-11-24 20:05:25)

Odp: Uwielbienie do porno dziwek
mandarynka78 napisał/a:

Agnes76 jeśli każda kobieta zle czuje się z tym, że jej mężczyzna może pożądać inne kobiety to co w takim razie zrobić? Wyprzeć się tych uczuć i emocji? A mężczyzna? Wyprzeć się takich reakcji skoro sami mężczyźni twierdzą że taka ich natura? Że nigdy nie będą ślepi na wdzieki innych kobiet.
Stąd te dematy w związkach.
Jak osiągnąć porozumienie?
Czy jesli mężczyzna obejrzy porno przez godzinę to będzie kobietę mniej dotykalo? A jesli nie?

Wypieranie emocji zazwyczaj przynosi więcej szkody niż pożytku bo tracimy energię aby walczyć z tym co naprawdę czujemy. Sama uważam, że lepiej jest gdy daję sobie prawo do emocji jakie się u mnie pojawiają i zamiast je odsuwać czy tłumic zaczynam się zastanawiać co te emocje chcą mi zasygnalizować, z czym mi się kojarzą, dlaczego tak na nie reaguję. Zamiast dać się ponieść trudnym  emocjom staram się im przyjrzeć. Takie spojrzenie z boku osłabia ich siłę i wpływa na  spokojniejsze postrzeganie sytuacji.

Na pewno mężczyźni nie będą ślepi na wdzięki innych kobiet, wręcz przeciwnie, brak zainteresowania wdziękami kobiet jest jakąś "wadą". Może używam złego określenia jednak mam wrażenie że wiesz o co mi chodzi.  Istotne jest natomiast  to, czy  oficjalnie okazuje tego typu zainteresowanie  i w jaki sposób. Krótkie spojrzenie jest naturalne, demonstracyjne wpatrywanie się czy flirtowanie w obecności partnerki jest wobec niej nie w porządku. W Twoim przypadku mąż przekracza granice i dlatego masz prawo źle się z tym czuć i być na niego zła - nie o jego uczucia tylko o jego zachowanie. Jeśli źle się z tym czujesz masz prawo o tym mówić i wymagać aby  zaprzestał oglądania pornosów w Twojej obecności, bo to nie jest obojętne dla Waszej relacji. Wybuchy złości czy gwałtowne kłótnie też nie są dobre dla związku, dlatego żeby osiągnąć porozumienie trzeba wypracować sobie sposoby komunikacji które nikogo nie będą ranić. To nigdy nie gwarantuje, ze problem się rozwiąże, natomiast sytuacja jest jasna dla Was obojga.
Po drugie w takiej sytuacji dobrze sobie uświadomić lęki, które stoją za naszą złością czy bezradnością. To może być lęk o utratę własnej atrakcyjności, lęk o niewierność partnera, lęk o stabilność związku itp. Potem przyjrzeć się na ile ten lęk jest uzasadniony, co mogę zrobić aby się go pozbyć, a potem założyć, że stało się to czego najbardziej się obawiam i jakie mam wtedy pole manewru. Zazwyczaj jest kilka wyjść z sytuacji, a uświadomienie sobie tego  może dać nam siłę na zmierzenie się z problemem. Jeśli poczujesz się silniejsza trudne sytuacje nie będą tak ranić i pozbawiać poczucia bezpieczeństwa w życiu.
Ja bym nie definiowała jak długie oglądanie będzie kobietę ranić - każda z nas ma swoją granice wrażliwości i ma do niej całkowite prawo.
Nie wiem czy dalsze walczenie z mężem może dać jakieś pozytywne skutki, to już od jakiegoś czasu robisz i efektów brak. Lepszą strategią może okazać się zadbanie o siebie, zdystansowanie i sprawianie sobie  przyjemności bez niego (niekoniecznie erotycznych). Dosyć długo upominałaś się o zainteresowanie Twoimi uczuciami, może pora aby odczuł brak Twojej uwagi dla niego.

35

Odp: Uwielbienie do porno dziwek

Agnes, a Tobie się wydaje, że samo przygladanie się wlasnym uczuciom sprawi, że nalogowiec zauważy, że jest nalogowcem? Prawda jest taka, że Autorka dobrze niech sie skupi na sobie samej DLA SIEBIE i wlasnego zdrowia, a nie patrzac na to czy to zrobi wrażenie na mężu. Bo, tak naprawde tylko od niego zależy czy zechce się przyznać do uzależnienia i zdecyduje na terapię.

Samo porno nie jest tu bowiem problemem, ale uzaleznienie od niego.

36

Odp: Uwielbienie do porno dziwek
Beyondblackie napisał/a:

Agnes, a Tobie się wydaje, że samo przygladanie się wlasnym uczuciom sprawi, że nalogowiec zauważy, że jest nalogowcem? Prawda jest taka, że Autorka dobrze niech sie skupi na sobie samej DLA SIEBIE i wlasnego zdrowia, a nie patrzac na to czy to zrobi wrażenie na mężu. Bo, tak naprawde tylko od niego zależy czy zechce się przyznać do uzależnienia i zdecyduje na terapię.

Samo porno nie jest tu bowiem problemem, ale uzaleznienie od niego.

Każdy może się przyjrzeć swoim uczuciom. Nałogowiec jak chce też może zobaczyć, co sprawia że ulega nałogowi, jakie emocje go do tego popychają.
Niemniej w  poprzednim poście miałam na myśli  mandarynkę78  i jej emocje związane z zachowaniem męża. Jeśli będzie się w nich zatracać  będzie tracić wiele energii życiowej.

37

Odp: Uwielbienie do porno dziwek

To prawda, ale prawdą też jest, że nalóg jej męża odbija sie na niej i na calej rodzinie, więc może przedaloby się mu uświadomić, że ma problem i powinien się im zająć, jeżeli wogóle rodzinę chce mieć. Oczywiście, to czy on coś z tym zrobi to już jego bajka, bo do leczenia nikt to zmusić nie może.

38

Odp: Uwielbienie do porno dziwek

Już wcześniej napisałam, że moim zdaniem jest to uzależnienie, dlatego mąż Mandarynki nie potrafi z tego zrezygnować, stawiając porno ponad wszystko inne. Warto byłoby przyjrzeć się jakie emocje za tym stoją, bo pamiętajmy, że za każdym nałogiem czai się mechanizm regulacji emocji, niemniej tu byłby już potrzebny specjalista oraz gotowość "pacjenta" do zmierzenia się z problemem. Sama Mandarynka NIC z tym nie zrobi, może jedynie pomóc samej sobie, ewentualnie próbować uświadomić mężowi, że to zaszło za daleko i nie ma na myśli "jedynie" destrukcyjnego wpływu na jej własną osobę. Równocześnie to jest zwykle najtrudniejszy etap, czyli dopuszczenie do uzależnionego, że granica została przekroczona i pojawił się poważny problem.

Mandarynko, to że rani Cię to, co robi Twój mąż, może mieć kilka nakładających się na siebie przyczyn, w tym Twoje niskie poczucie własnej wartości, doświadczenia z dzieciństwa, ale przede wszystkim sposób w jaki to robi, bo robi to ostentacyjnie i tak, że nie może Cię nie dotykać, nie upokarzać, nie krzywdzić. Dodatkowo cierpi na tym Wasz związek, bliskość, Twoje poczucie bezpieczeństwa. Ty możesz chronić się hibernując własne emocje, ale problem od tego nie zniknie dopóki mąż nie zmieni sposobu postępowania.

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)
[olinkowy status to już historia, niestety na ten moment technicznie niemożliwy do zmiany]

39

Odp: Uwielbienie do porno dziwek

Kiedy mąż mówi: znajdź sobie kogoś do seksu i prześlij mi zdjęcia, to jest co najmniej dziwne. Ja bym upatrywała w czym innym, a niekoniecznie w nałogu oglądania pornosów.

40

Odp: Uwielbienie do porno dziwek

Jeśli to uzależnienie to warto pomyśleć o odebraniu komfortu używania, w tym wypadku pornografii i konfrontować męża że skutkami jego działań. Nie ma gwarancji, że przyniesie oczekiwany skutek ale to lepsze niż nic. Czasem mija sporo czasu, zanim to zadziała. Lub tak jak tu już ktoś pisał - postawić ultimatum. Albo terapia albo rozwód. Tylko pamiętaj, że groźby mają to do siebie, że trzeba mieć możliwość ich spełnienia. W przeciwnym wypadku uzna, że Twoje słowa są nic niewarte.

41 Ostatnio edytowany przez Agnes76 (2021-11-26 20:02:50)

Odp: Uwielbienie do porno dziwek

Jestem bardzo ostrożna w definiowaniu uzależnień od seksu. Bardzo wiele par bez potomstwa ( które absorbuje mysli, zabiera czas i masę energii w ciągu dnia) przez lata uprawia seks niemal codziennie i jeśli to obojgu pasuje nikt nie zastanawia się, czy oni są od seksu uzależnieni.  Wszyscy wtedy uważają, że dobrze się dobrali i mają duże potrzeby. Jak tylko jeden partner nie ma ochoty na częsty seks, a drugi szuka sposobu by rozładować napięcie i pożądanie częściej niż ma możliwość w małżeńskim łóżku zaraz pojawiają się podejrzenia o uzależnienie od seksu. To ja się zapytam jak często jest normalnie a do kiedy jest seksoholizm.
Widzę problem w lekceważeniu partnerki i jej uczuć, bo już oglądanie pornosów raz na dwa tygodnie w jej obecności jest nie do przyjęcia, a wcale nie musi świadczyć o uzależnieniu od seksu.

42

Odp: Uwielbienie do porno dziwek

Tak naprawdę kluczowe jest, na ile dane zachowanie wpływa na inne sfery życia, a nie jak często się pojawia. Nie twierdzę, że na 100% mamy tu do czynienia z uzależnieniem. Piszę 'jeśli'. Żeby to ocenić trzeba czegoś więcej niż relacji autorki tematu.
Natomiast zdaje się, że Jej związek z mężem na tym cierpi. To jest kluczowe chyba smile

43

Odp: Uwielbienie do porno dziwek

Jak mi ktoś pisze, że mąż zamyka się GODZINAMI oglądając pornosy i przeradza sie to w kilkudiowe ciągi, to ja nie mam wątpliwości, ze jest uzależniony.

44

Odp: Uwielbienie do porno dziwek
Beyondblackie napisał/a:

Jak mi ktoś pisze, że mąż zamyka się GODZINAMI oglądając pornosy i przeradza sie to w kilkudiowe ciągi, to ja nie mam wątpliwości, ze jest uzależniony.

Kiedyś zaczął i jakaś przyczyna musiała być.

45

Odp: Uwielbienie do porno dziwek
Tamiraa napisał/a:
Beyondblackie napisał/a:

Jak mi ktoś pisze, że mąż zamyka się GODZINAMI oglądając pornosy i przeradza sie to w kilkudiowe ciągi, to ja nie mam wątpliwości, ze jest uzależniony.

Kiedyś zaczął i jakaś przyczyna musiała być.

Alkoholik też kiedyś zaczyna i też jest tego jakas przyczyna, co nie zmienia faktu, że jest to uzależnienie do leczenia.

46

Odp: Uwielbienie do porno dziwek
mandarynka78 napisał/a:

Salomonka wiem, że nie wygram. Nawet mu to ostatnio wykrzyczalam, że przegralam z dziwkami. Odsuwam się.
Ale to przykre że wierna kobieta oddana mężowi i dzieciom jest w dzisiejszych czasach tak poniewierana i niedoceniana i to przez wlasnego męża. Siłą rzeczy wszystko inwestuje się w rodzinę: priorytetem są dzieci, nie zaś babskie fanaberie i inwestowanie w cialo. Kobieta na ile może dba o siebie i chce podobać się mężowi ale jest jedna i ta sama każdego dnia. Z tym samym cialem. Bez takich mejkapów, fatalaszkow i okoliczności jak te divy w filmach.
Nie da się wygrać. Dobrocią i wiernoscią też się dziś nie da. Ciekawe co by mój mąż mial z latawicy.

tak samo bywa z oddanymi mężami, którzy przegrywają z trenerem z siłowni, kolegą z pracy, czy przystojnym cudzoziemcem, niektórzy są predysponowani do poszukiwania przygód i niszczenia tego co daje im druga osoba w domu bez podziału na płeć, jedyna opcja żeby zmniejszyć ryzyko to dobre poznanie partnera/ki, jeżeli cechy ich charakteru lub wyuzdanie w seksie sprawia dyskomfort to nie powinniśmy tych czerwonych flag ignorować, inaczej kończy się jak w opisanej historii

47

Odp: Uwielbienie do porno dziwek
Beyondblackie napisał/a:
Tamiraa napisał/a:
Beyondblackie napisał/a:

Jak mi ktoś pisze, że mąż zamyka się GODZINAMI oglądając pornosy i przeradza sie to w kilkudiowe ciągi, to ja nie mam wątpliwości, ze jest uzależniony.

Kiedyś zaczął i jakaś przyczyna musiała być.

Alkoholik też kiedyś zaczyna i też jest tego jakas przyczyna, co nie zmienia faktu, że jest to uzależnienie do leczenia.

Co musiałoby się stać, żeby mąż przestał oglądać porno? Może brak internetu? Albo zniszczony laptop? Ciekawe, co by wtedy zrobił?
Nie namawiam mandaryny  na doprowadzenie do tego,  Kiedyś funkcjonował bez tego i był szczęśliwy, więc co się zadziało u niego?

48

Odp: Uwielbienie do porno dziwek
Tamiraa napisał/a:

Co musiałoby się stać, żeby mąż przestał oglądać porno? Może brak internetu? Albo zniszczony laptop? Ciekawe, co by wtedy zrobił?
Nie namawiam mandaryny  na doprowadzenie do tego,  Kiedyś funkcjonował bez tego i był szczęśliwy, więc co się zadziało u niego?

Za KAŻDYM uzależnieniem stoi mechanizm regulacji emocji, my tutaj nie odpowiemy na pytanie jakie emocje zadziałały w tym konkretnym przypadku. Mało tego, całkiem możliwe, że nie wie tego ani Mandarynka, ani jej mąż, bo brakuje mu samoświadomości.
Pytasz co musiałoby się stać, żeby przestał oglądać porno - jeśli istotnie jest to uzależnienie, to zacząć się z niego leczyć. Nie ma innej możliwości, bo nawet jeśli na jakiś czas uśpi czujność żony, to nie radząc sobie sam ze sobą i nie potrafiąc odpowiednio reagować, w tym nie znajdując innych sposobów na usunięcie napięcia, przypuszczalnie szybko do tego wróci.

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)
[olinkowy status to już historia, niestety na ten moment technicznie niemożliwy do zmiany]

49

Odp: Uwielbienie do porno dziwek
Olinka napisał/a:
Tamiraa napisał/a:

Co musiałoby się stać, żeby mąż przestał oglądać porno? Może brak internetu? Albo zniszczony laptop? Ciekawe, co by wtedy zrobił?
Nie namawiam mandaryny  na doprowadzenie do tego,  Kiedyś funkcjonował bez tego i był szczęśliwy, więc co się zadziało u niego?

Za KAŻDYM uzależnieniem stoi mechanizm regulacji emocji, my tutaj nie odpowiemy na pytanie jakie emocje zadziałały w tym konkretnym przypadku. Mało tego, całkiem możliwe, że nie wie tego ani Mandarynka, ani jej mąż, bo brakuje mu samoświadomości.
Pytasz co musiałoby się stać, żeby przestał oglądać porno - jeśli istotnie jest to uzależnienie, to zacząć się z niego leczyć. Nie ma innej możliwości, bo nawet jeśli na jakiś czas uśpi czujność żony, to nie radząc sobie sam ze sobą i nie potrafiąc odpowiednio reagować, w tym nie znajdując innych sposobów na usunięcie napięcia, przypuszczalnie szybko do tego wróci.

Pytam, bo jeśli to uzależnienie a nie odreagowywanie czegoś, to w końcu dzieci się o tym dowiedzą, gdy zwycięży brak kontroli. Jeśli mąż normalnie pracuje, normalnie wykonuje swoje obowiązki, a tylko przy żonie otwiera laptop, co chce tym powiedzieć? Że nie obchodzi go, co ona  o nim myśli? Zamyka się w pokoju z laptopem.
Gdzieś w wątku padły słowa o nadmiernej kontroli przez żonę. Mało wiadomo na temat tej rodziny, żeby wyrobić sobie opinię. Na miejscu żony odrzuciłabym nadmierne emocję i spróbowała złapać dystans. 
Tak, my nie odpowiemy na pytanie, co jest przyczyną sięgania do porno, ale już żona będzie wiedziała, w jakich sytuacjach do tego dochodzi, mąż nie powie dlaczego uważa, że nie sprosta wymaganiom żony i dlaczego  potrzebuje silniejszych bodźców.

50 Ostatnio edytowany przez paslawek (Wczoraj 19:20:26)

Odp: Uwielbienie do porno dziwek
Tamiraa napisał/a:
Beyondblackie napisał/a:
Tamiraa napisał/a:

Kiedyś zaczął i jakaś przyczyna musiała być.

Alkoholik też kiedyś zaczyna i też jest tego jakas przyczyna, co nie zmienia faktu, że jest to uzależnienie do leczenia.

Co musiałoby się stać, żeby mąż przestał oglądać porno? Może brak internetu? Albo zniszczony laptop? Ciekawe, co by wtedy zrobił?

Nie wiadomo co musiałoby się stać, to praktycznie niemożliwe do przewidzenia.
laptop to sobie załatwi inny,a internet pewnie też może sobie załatwić dla siebie
nawet jak jest życiowym jełopem, to desperacko pod wpływem obsesji porno znajdzie sposób  na zorganizowanie sobie alternatywy,lub na przetrwanie tymczasowo jakiegoś zastępstwa.
Jest podświadomie ,przygotowany na walkę .Obsesja oglądania i fantazjowania to mnóstwo skomplikowanych procesów w mózgu on tego chroni za wszelka cenę używając mechanizmów obronnych i nałogowego regulowania emocji o którym pisała Olinka ,obsesja też go "chroni" przed światem zewnętrznym jej spełnieniem jest nagroda,gratyfikacja i ulga,zaspokojenie .
sięgnięcie jakiegoś dna jedynie może spowodować chęć zmiany,ale nikt nie ma dostępu do jego głowy i nie jest w stanie określić co dla niego będzie tym dnem .
Nawet tak zwana twarda miłość czy profesjonalna interwencja nie mają 100% gwarancji skuteczności ,żeby on zechciał chcieć odstawić oglądanie porno i w to miejsce zamiennie przyjąć coś co pozwoli mu zdrowo regulować jego emocje ,porno to jeden z elementów teraz takiej regulacji ,bardziej skutek i objaw głębszych problemów emocjonalnych ,ale też porno i co z tym związane powoduje i generuje następne problemy i konsekwencje ,porno to wierzchołek góry lodowej ,
Mandarynka z nim nie wygra jedynie może sobie pomóc i się odciąć albo radykalnie ,albo etapami stopniowo żadna metoda nie jest łatwa i idealna,ale po jakimś czasie skuteczna
nauczyć się żyć obok nałogowca ,albo bez niego ,współuzależnienie nie jest mitem jest uzależnieniem i rodzajem "zniewolenia" niekoniecznie na własną prośbę ponieważ nie można tego wcześniej wykryć czy przewidzieć ,wystarczą niewielkie deficyty które w warunkach toksycznej relacji eskalują niepostrzeżenie
a jak już przeszkadzają dochodzą negatywnymi emocjami do świadomości to jest za późno żeby cofnąć czas ,też często konieczne jest sięgnięcie dna żeby rozpocząć działanie z motywacją .
Jedynie co autorka może zrobić to zająć się sobą ,mniej więcej w stronę tego o czym piał Gary.
Walcząc z mężem nałogowcem Autorka  tylko doda mu sił
spektrum wzajemnych zagrywek w tej walce i kontrolowaniu, podchodów, manipulacji jest ogromne  ,nie ma wygranych ,ani remisu .
Zadbaj o siebie Mandarynko i ze sobą też nie walcz,bo uzależnienie męża to nie Twoja wina.

Posty [ 50 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Uwielbienie do porno dziwek

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021