Witam, mam na imię Kasia, mam 27 lat. Niedawno (4 miesiące temu) poprzez aplikację randkową poznawałam chłopaka. Obecnie jesteśmy na etapie jak w związku, wyznał mi, że się we mnie zakochał. Ale mam pewne wątpliwości - przez przypadek wygadał się, że na poczatku naszej znajomości (gdy się spotykaliśmy już trochę, pierwsze kilkanaście spotkań), on nadal przeglądał profile innych kobiet na tym portalu (wygadał się po 2 miesiącach znajomości, niby po pierwszym naszym pocałunki skasował już aplikację, na "dowód" chciał mi pokazywać telefon, że nie ma już tej aplikacji). Ale co z tego wynika - że jak już mnie znał, to szukał innej, lepszej, nie był mnie pewien? W dodatku mniej więcej po miesiącu naszej znajomości poszedł na wesele, gdzie była dziewczyna, która mu się chyba podoba - sam mi potem opowiadał o tym weselu i mówił, że ojciec kolegi powiedział do niego "sorry, że przeszkodziłem w podrywie" czy jakoś tak. Tańczyli, rozmawiali. Ale chyba nic poza tym nie wyszło, przypuszczam, że ona nie chciała nic więcej. Niby mówił jej o mnie i to wszystko mi powiedział (ale że niby nie chciał jej poderwać - tu coś nie do końca w to wierzę). Ale zastanawiam się, czy on nie wolałby być z nią, ale że jak mu się nie udało jej poderwać, to kontynuował znajomość ze mną .... Tamta dziewczyna (widziałam zdjęcia) jest faktycznie ładna, taka typowo instagramowa. Ja jestem zwykłą dziewczyną. Niby mówił, że niczego nie ukrywa, podał mi ostatnio nawet hasło do telefonu itd. No ale mam obawy, że nie jestem dla niego super, że jest ze mną z braku laku (na tym portalu ja miałam dość duże powodzenie, a jemu chyba tak średnio szło, tak coś mówił). Mój brat mówi, żeby tego nie drążyć, że wtedy znaliśmy się mało i że miał prawo nie być zdecydowany jeszcze i rozglądać się. A spotyka się dalej ze mną. No niby tak, ale jakoś smutno mi
już kiedyś miałam sytuację, że gość 2 lata mnie okłamywał i zapomniał mi powiedzieć, że jest w związku itd. może dlatego mam znów obawy. Co zrobiłbyście w takiej sytuacji?
Podobne tematy
2 2021-09-21 21:50:32 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-09-21 21:50:56)
Może weż to po męsku.
patrząc prosto w oczy powiedz że dla Ciebie zwiążek z braku innej opcji czy z rozsądku nie ma sensu i że chcesz by się na spokojnie zastanowił i wypowiedział- nie od razu- ale np za 3 dni się spotkajcie.
Powiedz mu to spokojnie i z szacunkiem
a jak za te 3 dni będziesz mieć wciaż wątpliwości, to z nim zerwij, bo szkoda męczyć się nawzajem i tracić energię na taką niepewność.
Ela ma rację, tu nie ma co się bawić w podchody.
Nie doszukiwałbym się jakiś większych teorii czy krzywych akcji w jego zachowaniu ale to już sama się zastanów czy "zapomnisz" i pójdziecie do przodu czy będzie cię to dręczyło.
4 2021-09-22 09:42:26 Ostatnio edytowany przez Kasiula27 (2021-09-22 09:45:37)
Dziękuję za odpowiedzi. Muszę dodać do mojej wypowiedzi (bo chyba przedstawiłam tylko złe fakty), że on od początku nie dawał mi odczuć, że jest ze mną z braku laku. Bardzo się starał, różne fajne rzeczy przygotowywał na randki, zawsze wszystko było postarane. Na moje urodziny też bardzo się postarał. Sam mi dwa razy mówił, że się we mnie zakochał (ja mu tego jeszcze nie powiedziałam), spotkania zawsze nam się przedłużają, bo nie możemy się rozstać. Mój wygląd też chwali, chemia przy pocałunkach jest duża. Te zarzuty, które mam odnoszą się do sytuacji z pierwszego 1-1,5 miesiąca naszego spotykania się. Po tym czasie powiedział o mnie przyjaciołom, znajomym i rodzinie i mówi mi, że jak myśli o przyszłości, to widzi tam mnie itd. więc nie jest tak, że obecnie czuję, że jest ze mną z braku laku. Ale mam takie poczucie, że na początku trochę tak było lub nie był mnie pewien, czy na pewno chce się ze mną spotykać. No i nawet, jeśli się to zmieniło, to pozostaje jakaś przykrość, że byłam dla niego niewystarczająca na początku
No i chyba kompleksy mi się trochę włączyły, jak zobaczyłam te dziewczyny z Instagrama - wiecie, takie pewne siebie, zrobione laski. Ja nie uważam się za brzydką, ale jestem naturalna, raczej spokojna, nieśmiała, inne rzeczy są dla mnie ważne w życiu. No po prostu czuję, że jesteśmy z innego świata i że jak się poznamy (to krąg jego znajomych), to nie polubimy się.
5 2021-09-22 10:33:32 Ostatnio edytowany przez Ein (2021-09-22 10:34:20)
Chłopak chciał być w 100% szczery i strzelił sobie w kolano.
A jakby nie opowiedział tej historii z wesela to co? Wtedy byłby ideałem bo od początku ciągle wszystko organizował, starał się i zabiegał o Ciebie?
I radzę nie przeglądać instagramów czy czegoś tam skoro później masz mieć kompleksy.
Napisałaś, że po miesiącu waszej znajomości poszedł na wesele.
Z tego co zrozumiałem, nie byliście w żadnym związku i on poszedł tam sam. To co miał robić? Siedzieć całą noc przy kieliszku?
A z tym podrwyem też pewnie jakiś wujek po % zażartował a Ty nie zrozumiałaś sensu i teraz wymyślasz teorie, że jest z Tobą z braku laku.
Odpowiedź sobie sama.
Układa wam się? TAK / NIE
Tak - nie szukaj dziury w całym
Nie - watro porozmawiać
6 2021-09-22 10:35:12 Ostatnio edytowany przez aniuu1 (2021-09-22 10:36:52)
Ale mam takie poczucie, że na początku trochę tak było lub nie był mnie pewien, czy na pewno chce się ze mną spotykać. No i nawet, jeśli się to zmieniło, to pozostaje jakaś przykrość, że byłam dla niego niewystarczająca na początku
No i chyba kompleksy mi się trochę włączyły, jak zobaczyłam te dziewczyny z Instagrama - wiecie, takie pewne siebie, zrobione laski. Ja nie uważam się za brzydką, ale jestem naturalna, raczej spokojna, nieśmiała, inne rzeczy są dla mnie ważne w życiu. No po prostu czuję, że jesteśmy z innego świata i że jak się poznamy (to krąg jego znajomych), to nie polubimy się.
Ale to nic dziwnego, że nie był Ciebie pewien na początku. Przecież to były same początki znajomości.
Nie świruj tylko poczekaj aż poznasz tych znajomych. Zobacz jakie tam są w rzeczywistości relacje. Na ile w ogóle oni są istotni dla tego faceta. Bo na facebooku czy instagramie można mieć różnych znajomych czy obserwowanych, to mogą być znajomi kiedyś spotkani na imprezie, albo w pracy. Czasem człowiek nawet te osoby nie za bardzo lubi.
Na Instagramie ludzie często po prostu robią wrażenie, pozują, używają jakichś filtrów. Na żywo taka osoba może okazać się wcale nie taka pewna siebie, szczęśliwa, urodziwa. Poza tym każdy może lubić do innego. Nie ma co popadać w kompleksy.
Szukasz dziury w całym. Sama chwalisz gościa, że się stara, że jest ok, że widać, że jest zaangażowany, a równocześnie wydumałaś sobie, że on jest z Tobą z "braku laku". Bo przeglądał inne oferty ? No i co z tego ? Na początku znajomości po prostu jeszcze może nie był pewien, że to jest to. Co w tym dziwnego ? Wiele osób tak ma. Ty byś chciała, żeby go od razu "trafił piorun" i nie widział świata poza Tobą ? A Ciebie trafił ?
Skoro podjął decyzję i się zaangażował, to oceniaj go po tym co robi teraz.
Skoro mowa o mniej więcej pierwszym miesiącu znajomości, to ja nie widzę problemu. Bo czego innego właściwie mogłabyś oczekiwać? Że od pierwszego spotkania uzna Cię za tę jedyną? ![]()
Chłopak chciał być w 100% szczery i strzelił sobie w kolano.
A jakby nie opowiedział tej historii z wesela to co? Wtedy byłby ideałem bo od początku ciągle wszystko organizował, starał się i zabiegał o Ciebie?
No właśnie chyba by tak było. Dużo spotkań miałam z tej aplikacji, ale on oprócz fajnej rozmowy to ujął mnie właśnie tym, że bardzo się starał od samego początku. Dużo bardziej niż niektórzy. Więc pod tym względem nie mam mu nic do zarzucenia. Ale chodzi o to, że od początku robił takie wrażenie, jak to bardzo się cieszy, że mnie poznał, starał się itd. a tu okazuje się, że robił tak i stwarzał takie pozory, jakby mu zależało, a chyba wtedy jeszcze nie zależało. Więc obawy mam, czy obecnie też nie stwarza tylko takich pozorów.
O tej historii z wesela właśnie sam powiedział - mógł to zataić. Był wtedy sam, bo to było wesele kameralne, na 30 osób, dostał zaproszenie bez osoby towarzyszącej. Jakiś czas później ja miałam iść na wesele rodzinne, zaprosiłam go. No i on bardzo się ucieszył z tego powodu, powiedział, że miał nadzieję, że go zaproszę itd.
Co do tego tekstu o podrywie na weselu, to nie wiem, może zażartował tak tylko wujek. Tylko czemu on mi o tym mówił? Może bał się, że jakiś jego kolega o tym do mnie wspomni kiedyś?
Z tymi znajomymi z Instagrama - to niestety dotyczy najbliższego kręgu znajomych, więc chcąc nie chcąc będę musiała mieć z nimi kontakt (bo to najlepsi przyjaciele). Boję się, że oni źle mnie ocenią, skoro nie jestem taka instagramowa, zrobiona, tylko zwykła. I że będą mu coś na mnie złego mówić itd.
Nie oczekiwałam, że od 1 spotkania uzna mnie za jedyną. Ale pierwsze spotkanie niespodziewanie przeciągnęło nam się na 6h. Ciezko było się rozstać. No i ja potem o nim myślałam, nie miałam ochoty na spotkania z innymi. No i przykro mi, że on tak nie miał, choć sprawiał inne wrażenie. No ale macie rację, chyba szukam dziury w całym. Jest ok, będę go obserwować. A jak nie będzie mnie chciał, to i tak nic z tym nie zrobię
" Boję się, że oni źle mnie ocenią, skoro nie jestem taka instagramowa, zrobiona, tylko zwykła. I że będą mu coś na mnie złego mówić itd. "
Po prostu w swoim czasie się z nimi spotkasz i ich zobaczysz. Nie martw się na zapas. Ja bym się już bardziej zastanawiała czy mnie będzie odpowiadać ich towarzystwo jeśli by mi się nie podobało co tam tworzą na tych instagramach. Drażni mnie pozerstwo na Instagramie, tworzenie fałszywego wizerunku, bezwartościowe treści. Nie mam ochoty takich osób spotykać. Ale też często jest tak, że znajomości się rozluźniają z czasem jeśli to jakieś znajomości np ze szkoły.
I jak byś poznała tych znajomych to nie oceniaj kogoś po kilku h spotkania. No chyba, że ktoś byłby dla Ciebie nie miły.
Pamiętam jak poznałem dziewczynę kumpla. Pierwszy raz spotkaliśmy się na imprezie w klubie to wydawała mi się jakaś dziwna, jakby nie chciała w ogóle mnie poznać i rozmawiać. Za kilka dni pojechaliśmy wszyscy na kilkudniowy wyjazd i w sumie to z nią najwięcej gadałem ![]()
12 2021-09-22 22:05:32 Ostatnio edytowany przez Witold12 (2021-09-22 22:07:32)
Moim zdaniem powinnaś go przycisnąć i postawić ultimatum. Bycie z kimś tylko dlatego, że każda osoba z płci przeciwnej go odrzuca - to totalne świństwo. Mało tego - nasza połówka powinna być atrakcyjna dla innych. Facet mimo związku powinien mieć kilka adoratorek, tak samo kobieta powinna mieć adoratorów. Nie w celu zdrady (bo przecież jest związek), ale dla takiej "zdrowej zazdrości". Gdy widzimy, że nasza połówka jest atrakcyjna dla otoczenia - dbamy o związek. Gdy nasza połówka nie ma powodzenia - wiemy, że mamy ją w garści, więc po co się starać o związek? I tak nie odejdzie.
A co się stanie, gdy nagle pozna taką dziewczynę, która zawsze mu się podobała, ale tym razem go nie odrzuci? Raz dwa, wymieni cię na lepszy model. Nie chcę być czarnowidzem, ale raczej jesteś dla niego dziewczyną "przejściową". Nie chce być samemu i czuć się źle w samotności, więc z braku laku woli się czuć średnio będąc z "byle kim" (w jego opinii) i poczekać, gdy trafi się taka, która go naprawdę będzie pociągać i odwzajemni jego uczucia.
Ja zawsze powtarzam - że jakiekolwiek obniżanie wymagań, zmuszanie się do bycia z kimś, kto jest w naszej głowie "średniakiem" lub poniżej "śrendiej" to chamstwo i czyste skurw*****. Oszukiwanie i wykorzystywanie drugiej osoby. Nasza druga połówka to powinna być osoba, o której myślimy w kategorii "lepsza od nas", ktoś kto nas inspiruje, ktoś, kogo podziwiamy. Ktoś wymarzony.
Zamiast obniżać wymagania trzeba się rozwijać, żeby poznać drugą połówkę naszych marzeń i być atrakcyjnym w jej oczach. Oczywiście jeżeli ktoś ma nierealne wymagania i oczekuje kogoś idealnego, to trzeba zejść na ziemię, ale tez nie zmieniać swoich wymagań o 180 stopni i nagle akceptować każdego, kto się nawinie
Drażni mnie pozerstwo na Instagramie, tworzenie fałszywego wizerunku, bezwartościowe treści. Nie mam ochoty takich osób spotykać. Ale też często jest tak, że znajomości się rozluźniają z czasem jeśli to jakieś znajomości np ze szkoły.
No właśnie też tak mam. Sama nie mam nawet Instagrama (tylko takiego związanego z pracą, bo akurat pracuję w zawodzie, gdzie muszę umieć z tego korzystać), ale nie czuję potrzeby robienia sobie wielu zdjęć i wrzucania ich na Instagram. To jest w ogóle nie mój świat. A te dziewczyny (żona przyjaciela i jej przyjaciółki) takie właśnie są. Z ciekawości zobaczyłam na ich profile i tam takie zdjęcia i pozy np. w bikini, jakieś wyzywające, odważne. Szpanowanie pieniędzmi, gadżetami. Sama akurat nie pochodzę z biednej rodziny, ale mnie inaczej wychowano - jestem skromna, gadżety i szpanowanie kasą mnie nie interesuje. Nigdy nie uważałam się za lepszą z tego powodu, że moi rodzice są na jakichś tam stanowiskach. Bo to ich praca, ich pieniądze, sama na swoje potrzeby zarabiałam. Więc obawiam się, że się nie dogadamy, zwłaszcza, jak się dowiedzą, że mogłabym robić tak samo jak one, a tak nie robię. No i pod tym względem mam gorzej, że ich jest paczka, kilka przyjaciółek. A tylko ja tam będę"nowa", poza tym zależy mi, żeby dobrze wypaść i żeby znajomi mojego chłopaka mnie polubili. Więc na starcie jestem na gorszej pozycji i to ja zastanawiam się, czy mnie polubią, a nie czy to ja polubię ich.
Ja własnej nigdy nie oceniam nikogo szybko i z góry. Ale dowiedziałam się już, że tamci tak mają. Że albo kogoś lubią albo nie, że szybko oceniają, że to trochę zamknięte środowisko. Więc jak usłyszałam coś takiego, to zaczęłam mieć obawy ![]()
Moim zdaniem powinnaś go przycisnąć. Bycie z kimś tylko dlatego, że każda osoba z płci przeciwnej go odrzuca - to totalne świństwo.
A co się stanie, gdy nagle pozna taką dziewczynę, która zawsze mu się podobała, ale tym razem go nie odrzuci? Raz dwa, wymieni cię na lepszy model. Nie chcę być czarnowidzem, ale raczej jesteś dla niego dziewczyną "przejściową". Nie chce być samemu i czuć się źle w samotności, więc z braku laku woli się czuć średnio będąc z "byle kim" (w jego opinii) i poczekać, gdy trafi się taka, która go naprawdę będzie pociągać i odwzajemni jego uczucia.
Ja zawsze powtarzam - że jakiekolwiek obniżanie wymagań, zmuszanie się do bycia z kimś, kto jest w naszej głowie "średniakiem" lub poniżej "śrendiej" to chamstwo i czyste skurw*****. Oszukiwanie i wykorzystywanie drugiej osoby. Nasza druga połówka to powinna być osoba, o której myślimy w kategorii "lepsza od nas", ktoś kto nas inspiruje, ktoś, kogo podziwiamy. Ktoś wymarzony.
Zamiast obniżać wymagania trzeba się rozwijać, żeby poznać drugą połówkę naszych marzeń i być atrakcyjnym w jej oczach. Oczywiście jeżeli ktoś ma nierealne wymagania i oczekuje kogoś idealnego, to trzeba zejść na ziemię, ale tez nie zmieniać swoich wymagań o 180 stopni i nagle akceptować każdego, kto się nawinie
No właśnie tego się boję. Nie uważam się za jakąś najgorszą. Ale że może z innymi mu nie szło, więc jest ze mną.
15 2021-09-22 22:31:32 Ostatnio edytowany przez aniuu1 (2021-09-22 22:31:52)
Poznaj ich. O facecie przy okazji się więcej dowiesz. Z jakiegoś powodu trzyma właśnie z nimi.
Nie oczekiwałam, że od 1 spotkania uzna mnie za jedyną. Ale pierwsze spotkanie niespodziewanie przeciągnęło nam się na 6h. Ciezko było się rozstać. No i ja potem o nim myślałam, nie miałam ochoty na spotkania z innymi. No i przykro mi, że on tak nie miał, choć sprawiał inne wrażenie. No ale macie rację, chyba szukam dziury w całym. Jest ok, będę go obserwować. A jak nie będzie mnie chciał, to i tak nic z tym nie zrobię
Ale właściwie co za różnicę robi moment, w którym on się zainteresował Tobą poważniej? Znaczy, ja wiem, że historia brzmiałaby lepiej/romantycznej, gdybyście już od pierwszego spotkania... Bla bla bla... Ale przecież w życiu rzadko bywa tak, że obie strony decydują się na coś w tym samym momencie i nie ma w tym nic złego. Nie można przecież oczekiwać, że jeśli Ty już czegoś chcesz (np. związku), to on natychmiast, w tej samej chwili - też. I dobrze się z tym pogodzić, bo później może być wiele podobnych sytuacji. Np. Ty będziesz chciała z nim zamieszkać/wziąć ślub/wziąć wspólny kredyt/mieć dziecko itd., a on jeszcze nie. Też będziesz przeżywać, że Ty już byłaś gotowa na kolejne zobowiązania, a on potrzebował jeszcze czasu? A gdyby było odwrotnie i Tobie zajęłoby dłużej zainteresowanie się nim, uważałabyś, że on słusznie się martwi o sens Waszego związku i poniekąd podważa Twoje uczucia?
A co do tych "instagramowych" dziewczyn - patrzysz na nie przez pryzmat stereotypów. Znam sporo dziewczyn, które mają takie profile, a są przy tym zupełnie normalne; fajne, ciepłe, miłe, z poczuciem humoru itd. Nie gadają w kółko o makijażu i zabiegach kosmetycznych. Żadne tam z nich "puste lale". Jak dla mnie to tu wychodzi Twój brak pewności siebie, bo jeszcze ich nie poznałaś, a już jesteś na nie. Daj im szansę.
Btw, nie wiem, co mają do tego zdjęcia w bikini. Sama mam zdjęcia w bikini, ba, mam też w jeszcze bardziej kusych poldensowych wdziankach. Co w tym złego? One miałyby nie wrzucać takich zdjęć, bo ktoś uzna, że nie wypada i oceni je negatywnie? To o kim to źle świadczy? O nich - bo nie przejmują się zdaniem innych, czy o oceniającym - bo wyrobił sobie o kimś zdanie, jeszcze zanim go poznał?
17 2021-09-23 10:30:29 Ostatnio edytowany przez jjbp (2021-09-23 10:31:20)
Może w przeszłości zdarzało mu się iść na super randkę po której już się nastawił, nakręcił, pokasował wszystkie appki po czym okazało się że się mocno pospieszył bo nic z tego nie wyszło? Ja tak miałam w swoich początkach z tinderem
może nie kasowalam od razu konta ale zdarzyło mi się nakręcić na marne. A prawda jest taka że na portalach tego typu jest taki przemiał że jedno fajne spotkanie wcale o niczym nie przesądza. Taka natura tego sposobu randkowania.
18 2021-09-23 14:22:18 Ostatnio edytowany przez Kasiula27 (2021-09-23 14:29:21)
Ale właściwie co za różnicę robi moment, w którym on się zainteresował Tobą poważniej? Znaczy, ja wiem, że historia brzmiałaby lepiej/romantycznej, gdybyście już od pierwszego spotkania... Bla bla bla... Ale przecież w życiu rzadko bywa tak, że obie strony decydują się na coś w tym samym momencie i nie ma w tym nic złego. Nie można przecież oczekiwać, że jeśli Ty już czegoś chcesz (np. związku)
W sumie masz rację, dzięki za ten wpis
może też miał jakieś złe doświadczenia, przez co bardziej ostrożny był na początku
muszę pozbyć się tych negatywnych myśli, bo może sama się niepotrzebnie nakręcam, a zaniżone poczucie własnej wartości nie pomaga mi.
Co do instagramowych dziewczyn - jak będą dla mnie miłe, to ok. Też będę dla nich miła, nie będę ich oceniać za wygląd, bo nigdy tego nie robię. Po prostu obawiam się, że one tak mnie ocenią - jako osobę bez botoksów, powiększonych ust, sztucznych rzęs - czyli jako np. zaniedbaną czy coś i będą mnie przez to obgadywać do mojego chłopaka, żeby "pozbyć" się mnie. Tego się raczej obawiam. Bo ja nie odrzucam nigdy za wygląd, ale niestety wiem, że ludzie różnie z tym mają i ktoś im nie spasuje np. ze stylu ubierania czy coś i nie wpuszczają takiej osoby do swojej "paczki"
19 2021-09-23 14:24:55 Ostatnio edytowany przez Kasiula27 (2021-09-23 14:26:36)
Może w przeszłości zdarzało mu się iść na super randkę po której już się nastawił, nakręcił, pokasował wszystkie appki po czym okazało się że się mocno pospieszył bo nic z tego nie wyszło? Ja tak miałam w swoich początkach z tinderem
może nie kasowalam od razu konta ale zdarzyło mi się nakręcić na marne. A prawda jest taka że na portalach tego typu jest taki przemiał że jedno fajne spotkanie wcale o niczym nie przesądza. Taka natura tego sposobu randkowania.
Dzięki, pewnie masz rację
nie pomyślałam jakoś o tym wcześniej
że mógł mieć negatywne doświadczenia. Też u nas dość późno doszło do 1 pocałunku - prawie po 1,5 miesiąca - od 3 spotkania podobno już chciał, ale stresował się i myślał, że ja nie chcę itd. ale gdy w końcu do tego doszło, to zaczął opowiadać o mnie znajomym, rodzinie, tak bardziej przyszlosciowo mówić. To może też wcześniej nie wiedział, w jakim kierunku zmierza ta relacja