Jak reagujecie na pamiątki po byłych partnerach, waszych obecnych partnerów?
Czy macie o to pretensje ? Czy wogóle sie powinno o to mieć pretensje ?
Jakie macie na ten temat zdanie ?
Podobne tematy
Mam to szczęście, że jestem pierwszą kobietą mojego partnera. Więc nie mam takiego problemu
Oj byłoby kiepsko jakbym coś takiego zobaczyła u mojego M. Taka po prostu jestem..
Oboje mamy fotki z dawnych czasów, ale trzymamy je w domach rodzinnych, nie we wspólnym. To chyba zdrowe podejście, bo nikt się na nic przypadkiem nie nadzieje we własnym mieszkaniu;)
Jestem zdania,że nie powinno się trzymać takich "pamiątek",bo to wszytstko już zamknięty rozdział.
A ja właśnie zupełnie przypadkiem znalazłam .....jakieś rysunki od niej i cos tam jeszcze . Nie żeby było to na wierzchu albo specjalnie schowane , ale poprostu sobie tak leżały .
Mój partner należy do osób , które bardzo często cos gdzieś położą i poprostu o tym zapominają , nie mówie tu o rzeczach codziennego użytku jak np. dokumenty .
Może i nie mam o to aż tak bardzo pretensji ,ale choc chce z nim o tym porozmawiać , to nie wiem co mam zrobić , kazać mu to wyrzucić ? Czy niech sobie to schowa tak ,żebym na to się nie natknęła? Bo ja nie wiem .
Sama mam jakies tam pamiątki po byłym,ale on nawet tego nie widzi , nie żebym specjalnie to ukrywała ale poprostu mam to w takim miejscu,że on tam nawet nie zagląda bo nie ma po co ...
Poradcie mi co mam zrobić ?
Podkreślam ,że o nic go nie podejrzewam i o nic nie oskarżam.
Delikatnie poproś o wyrzucenie ich.. Nie rób mun o to jakiejś wielkiej awantury ale powiedz coś w stylu-"kochanie czy mógłbyś wyrzucić to i tamto po byłej bo nie czuję się z tym najlepiej". I myślę, że zrobi to bezbólowo. ![]()
8 2010-05-14 16:40:50 Ostatnio edytowany przez motylek766 (2010-05-14 16:43:39)
Awantury nie bede mu robiła , bo to do niczego dobrego nie prowadzi , pozatym nie jestem jakoś na to specjalnie zła .A ja mysle ,że tego nie zrobi ,znaczy nie wyrzuci,ale to schowa tak zebym tego nie widziala , on nalezy do osob bardzo sentymentalnych , owszem ja tez , no ale nie przesadzam z tym jesli chodzi ze jakies moje pamiatki walaja sie po domu.
Na poczatku znalazlam jeden jakis rysunek , czy cos tam nie pamietam nawet to go schowalam na polke do szafki , bo nie wiedzialam co mam z tym zrobic , w kazdym razie z tego co wiem ani go nie szukal specjalnie ani o niego nie pyta .
Motylku prośba o wyrzucenie jest naruszeniem jego prywatnosci- to jest jego rzecz.
Na Twoim miejscu zaproponowałabym sprzątanie i wszystkie rzeczy które sa od tamtej dziewczyny wpakowałabym do pudła, ktore znalazło by sie na strychu lub w piwnicy. Bedzie to miał ( sentyment) a Ty nie bedziesz zachaczac wzrokiem o to co Cię drażni.
To wszystko zależy od człowieka. na przykład ja bym nerwowo nie wytrzymała wiedząc o tym, że gdzieś w domu są jakieś pamiątki mojego chłopaka po byłej:p
Motylku prośba o wyrzucenie jest naruszeniem jego prywatnosci- to jest jego rzecz.
Na Twoim miejscu zaproponowałabym sprzątanie i wszystkie rzeczy które sa od tamtej dziewczyny wpakowałabym do pudła, ktore znalazło by sie na strychu lub w piwnicy. Bedzie to miał ( sentyment) a Ty nie bedziesz zachaczac wzrokiem o to co Cię drażni.
Na początku pomyślałam ,o tym samym tymbardziej ,że juz raz była sytuacja miedzy nami ,że dał mi do zrozumienia ,że on też ma swoją prywatność( nie , nie zaglądałam mu nigdzie ,ani nie grzebałam , błachostka )do której ma prawo tak samo jak i ja.
Mnie to specjalnie nie boli , ale ....no właśnie nie wiedziałam co powinnam zrobić .
Zrobisz jak uważasz. Porozmawiaj z nim o tym i może razem dojdziecie do porozumienia.
13 2010-05-14 17:22:29 Ostatnio edytowany przez a_normalna (2010-05-14 17:22:43)
Na pewno warto porozmawiać i wyjaśnić swoje stanowiska w tym temacie. Tak jak napisała Natalia: powinniście dojść wspólnie do jakiegoś porozumienia.
A tak ogólnie co do tematu: narzeczony nikogo przede mną nie miał, więc nie mam problemów z pamiątkami
A te nieliczne (czyli całe dwie) które ja miałam po swoim byłym ostatecznie wyrzuciłam. Ale to była moja decyzja, bo ukochany nie wnikał w ten etap mojego życia, więc nawet nie wiedział czy coś mam.
Ja zawsze się wszystkiego po byłych pozbywałam, bo to był dla mnie etap rozdział zamknięty i nie chciałam do tego wracać a takie pamiątki wszystko przypominają..
Moj facet ma jedna szuflade, w ktorej trzyma po prostu cala sterte zdjec z dziewczynami. Jest ich mnostwo (i zdjec, i dziewczyn..). Nie zeby trzymal tam tylko zdjecia bylych... To jest generalnie jeden wielki bajzel, w ktorym zapisana jest historia calych 28 lat jego zycia.... Nie bardzo mnie to rusza. Jest sentymentalnym bajzlarzem - takiego go wzielam, takiego go mam... Dwa, trzy razy do roku dopada go szał sprzatania - wywala wszystko z szaf, szuflad, itd. i probuje caly ten bajzel jakos zorganizowac. Przy czym jego 'organizowanie' polega na tym, ze wrzuca rzeczy do szafki/szuflady wedlug okreslonych kategorii - zdjecia tu (zdjecie z wlasnego chrztu czy zdjecie z byla sprzed osmiu lat - jakby nie bylo - dla niego to zdjecie, wiec szuflada numer trzy), stare zapalniczki tam, koszulki tu, a spodnie tam... Taka jest hitoria szuflady numer trzy i jestem swiecie przekonana, ze gdyby tam kiedys zajrzal i poprzegladal te zdjecia, sam by sie zdziwil....
Nie wydaje mi sie, zebym miala prawo (zeby ktokolwiek mial prawo..) czepiac sie o to, co on robil, z kim i kiedy, zanim mnie poznal. Ja sobie osobiscie nie wyobrazam, zeby ktos mi mowil gdzie mam trzymac (a juz na pewno, ze mam wyrzucic!!) pamiatki po bylych. Nie trzymam w koncu zdjec bylego oprawionych w ramke przy lozku...
Jednakowoz kiedys znalazlam (i pisalam o tym na forum) pojedyncze zdjecie dziewczyny, ktora z opisu wydawala mi sie byc jego byla (jedyna, po ktorej plakal) w szufladzie NA BARDZO WAZNE RZECZY (jedynej, w ktorej panuje porzadek). Wtedy zrobilam cos w stylu awantury... Jakos mnie zabolalo, ze to JEDNO zdjecie, w dodatku strasznie ladne i powiekszone, razem z zabytkowa zapalniczka po dziadku, itp. Okazalo sie, ze to wcale nie jego byla... A w ogole nie chce mi sie o tym pisac bo mi glupio ![]()
Anyway, jesli jestes przekonana, ze on nawet nie zdaje sobie sprawy, ze te rysunki walaja sie po domu i ty sie na nie natykasz (w sensie - nie spoglada na nie w wolnych chwilach i tesknie nie wzdycha), to wez je po prostu wsadz w jakies pudelko czy cos i schowaj na dnie szafy. Pewnie nawet nie zauwazy. Ewentualnie, wspomnij mu mimochodem, zeby troche 'posprzatal'. A sama przestan zawracac sobie tym glowe.
Moj facet ma jedna szuflade, w ktorej trzyma po prostu cala sterte zdjec z dziewczynami. Jest ich mnostwo (i zdjec, i dziewczyn..). Nie zeby trzymal tam tylko zdjecia bylych... To jest generalnie jeden wielki bajzel, w ktorym zapisana jest historia calych 28 lat jego zycia.... Nie bardzo mnie to rusza. Jest sentymentalnym bajzlarzem - takiego go wzielam, takiego go mam... Dwa, trzy razy do roku dopada go szał sprzatania - wywala wszystko z szaf, szuflad, itd. i probuje caly ten bajzel jakos zorganizowac. Przy czym jego 'organizowanie' polega na tym, ze wrzuca rzeczy do szafki/szuflady wedlug okreslonych kategorii - zdjecia tu (zdjecie z wlasnego chrztu czy zdjecie z byla sprzed osmiu lat - jakby nie bylo - dla niego to zdjecie, wiec szuflada numer trzy), stare zapalniczki tam, koszulki tu, a spodnie tam... Taka jest hitoria szuflady numer trzy i jestem swiecie przekonana, ze gdyby tam kiedys zajrzal i poprzegladal te zdjecia, sam by sie zdziwil....
Nie wydaje mi sie, zebym miala prawo (zeby ktokolwiek mial prawo..) czepiac sie o to, co on robil, z kim i kiedy, zanim mnie poznal. Ja sobie osobiscie nie wyobrazam, zeby ktos mi mowil gdzie mam trzymac (a juz na pewno, ze mam wyrzucic!!) pamiatki po bylych. Nie trzymam w koncu zdjec bylego oprawionych w ramke przy lozku...Jednakowoz kiedys znalazlam (i pisalam o tym na forum) pojedyncze zdjecie dziewczyny, ktora z opisu wydawala mi sie byc jego byla (jedyna, po ktorej plakal) w szufladzie NA BARDZO WAZNE RZECZY (jedynej, w ktorej panuje porzadek). Wtedy zrobilam cos w stylu awantury... Jakos mnie zabolalo, ze to JEDNO zdjecie, w dodatku strasznie ladne i powiekszone, razem z zabytkowa zapalniczka po dziadku, itp. Okazalo sie, ze to wcale nie jego byla... A w ogole nie chce mi sie o tym pisac bo mi glupio
Anyway, jesli jestes przekonana, ze on nawet nie zdaje sobie sprawy, ze te rysunki walaja sie po domu i ty sie na nie natykasz (w sensie - nie spoglada na nie w wolnych chwilach i tesknie nie wzdycha), to wez je po prostu wsadz w jakies pudelko czy cos i schowaj na dnie szafy. Pewnie nawet nie zauwazy. Ewentualnie, wspomnij mu mimochodem, zeby troche 'posprzatal'. A sama przestan zawracac sobie tym glowe.
No to ja sie przyznam ,że mój to też taki bałaganiarz no i stąd jest właśnie też to,że potem nawet nie wie co tak wogóle w domu ma, otwiera szafkę a tam np. jakieś narzędzia których szukał sto lat temu .
Wiesz byc może to tez właśnie stad to ,że on nawet nie zauważa tego co ma ...napewno pamieta o tych pamiatkach ,ale nie zwraca na to uwagi, to znaczy , nie szuka ich , nie pilnuje , nie wzdycha do tego jak to napisalas.... mysle ze najlepiej bedzie , nie naruszajac jego prywatności jeśli poprostu , schowam je w jakieś pudełko i gdzieś położe,żeby sie nie walało po mieszkaniu
, jeśli nawet kiedykolwiek zapyta to przynajmniej z czystym sumieniem będę mogła mu powiedzieć ,że je poskładałam i są tam i tam , a nie ,że wyrzuciłam ...bo w tym momencie jak to wyrzuce sama , to napewno bedzie to naruszenie jego prywatnosci jak to napisała alaclaudie.
Twój wątek czytałam ....no ale nie o tym temat ![]()
Mam wrazenie ze tak bedzie najlepiej jeśli tak zrobię.
Dziękuję dziewczyny za rady ![]()
Sama niegdyś przeglądałam jego pudło ze zdjęciami. Stał obok. Owszem znalazłam kilka fotek dziewcząt, ale to akurat były jego koleżanki z którymi dawno nie utrzymuje kontaktu. Było tam również foto jego byłej, był z nią krótko, ale zrobiłam sie nieco podejrzliwa i zrobiło mi się bardzo przykro ;( Czy trzyma je nadal, nie wiem, od tamtej pory nie sprawdzałam. jednak gdy przypominam sobie to jak wtedy znalazłam te zdjęcie, jakoś dziwnie ciezko robi mi się na serduszku, bowiem nie wyobrażam sobie, aby mogł on byc z inna kobieta niż ja ![]()
Sama niegdyś przeglądałam jego pudło ze zdjęciami. Stał obok. Owszem znalazłam kilka fotek dziewcząt, ale to akurat były jego koleżanki z którymi dawno nie utrzymuje kontaktu. Było tam również foto jego byłej, był z nią krótko, ale zrobiłam sie nieco podejrzliwa i zrobiło mi się bardzo przykro ;( Czy trzyma je nadal, nie wiem, od tamtej pory nie sprawdzałam. jednak gdy przypominam sobie to jak wtedy znalazłam te zdjęcie, jakoś dziwnie ciezko robi mi się na serduszku, bowiem nie wyobrażam sobie, aby mogł on byc z inna kobieta niż ja
Ja akurat tak nie mam jak ty .
Może lepiej nie zaglądaj , zostaw to ![]()
Ja mam o tyle łatwo, że mój aktualny chłopak zupełnie nie był zazdrosny o mojego eks - zwłaszcza, że znali się zanim jeszcze ja poznałam mojego aktualnego.
Nie mniej jednak kiedy rozstałam się ze swoim eks po prostu spakowałam wszystko, co z nim związane i poprosiłam przyjaciółkę aby mi to przechowała. Potem, już będąc z moim odebrałam, wywaliłam co nie potrzebne, kilka zdjęć zachowałam w pudełku a pozostałe, ponagrywane na płyty do kosza.
Btw. swego czasu byłam absurdalnie zazdrosna o eks mojego chłopaka - co niewątpliwie ma dużo wspólnego z faktem, że zaczęliśmy się spotykać miesiąc po ich rozstaniu (a razem byli 5 lat). Po jakimś czasie jak już byliśmy dłużej - ale nie na tyle długo żebym zrozumiała, że nie mam o co być zazdrosna - razem wzięłam jego dysk i wywaliłam wszystkie jej zdjęcia. Teraz jak o tym myślę to mi głupio ale on powiedział, że spoko, że zupełnie mu to nie przeszkadza bo wcale nie miał ochoty ich oglądać a teraz ma więcej miejsca na dysku ![]()
(btw niedawno w ogóle niechcący mu ten dysk rozwaliłam ostatecznie więc wszystko elektroniczne, co było z nią związane już zniknęło
)) )
Nie byłam w takiej sytuacji, ale myślę, że byłoby mi ciężko się z tym pogodzić, że posiada pamiątki po byłej nie ważne co by to było ![]()
Ja mam o tyle łatwo, że mój aktualny chłopak zupełnie nie był zazdrosny o mojego eks - zwłaszcza, że znali się zanim jeszcze ja poznałam mojego aktualnego.
Nie mniej jednak kiedy rozstałam się ze swoim eks po prostu spakowałam wszystko, co z nim związane i poprosiłam przyjaciółkę aby mi to przechowała. Potem, już będąc z moim odebrałam, wywaliłam co nie potrzebne, kilka zdjęć zachowałam w pudełku a pozostałe, ponagrywane na płyty do kosza.
Btw. swego czasu byłam absurdalnie zazdrosna o eks mojego chłopaka - co niewątpliwie ma dużo wspólnego z faktem, że zaczęliśmy się spotykać miesiąc po ich rozstaniu (a razem byli 5 lat). Po jakimś czasie jak już byliśmy dłużej - ale nie na tyle długo żebym zrozumiała, że nie mam o co być zazdrosna - razem wzięłam jego dysk i wywaliłam wszystkie jej zdjęcia. Teraz jak o tym myślę to mi głupio ale on powiedział, że spoko, że zupełnie mu to nie przeszkadza bo wcale nie miał ochoty ich oglądać a teraz ma więcej miejsca na dysku
(btw niedawno w ogóle niechcący mu ten dysk rozwaliłam ostatecznie więc wszystko elektroniczne, co było z nią związane już zniknęło)) )
Wiesz zależy jak do tego podejdzie partner . W każdym razie ja wiem ,że gdybym to zrobiła to ...naruszyłabym jednak tą jednak jego prywatnosc. Ja nawet nie wiem czy on ma jakieś zdjęcia ,po domu sie nie walają , a na jego kompie mimo,że mogę sobie wejść kiedy chce to nie grzebię mu , a nie raz zdarzało sie ,że prosi mnie telefonicznie ,żeby mu maila otworzyć i coś tam spisac bo zapomniał....zresztą nawet jeśli ma to nawet nie chce o tym wiedzieć.
Niech se ma , ja też mam pare zdjeć na plycie jednak nawet do niej nie zaglądam ![]()
Ostatecznie, dzisiaj zrobiłam porządek w szufladzie , poukładałam wszystko do pudełka i położyłam w miejsce gdzie sie nie zagląda ,poprostu.
Jak zapyta , w co wątpię , bo to skleroza jest
, to mu powiem , jeśłi będzie chciał wyrzucić zrobi to sam , ja sobie tak odwróciłam sytuacje i wyobraziłam sobie ,że to on u mnie mieszka i ...jakoś nie chciałabym,żeby mi wyrzuci coś od '' bo tak ''.:)
Dzięki za odpowiedzi , dzięki nim zdecydowłam co zrobię i też to uczyniłam ![]()
Moim zdaniem powinno się olać pamiątki i absolutnie nie wymagać od byłego usunięcia ich!!! A my po naszych ex ich nie mamy? Ja mam całą masę, cześć schowałam, a to co się nie dało schować mam na wierzchu... Kiedyś te drobiazgi miały dla mnie kolosalne znaczenie, pamiętam jak płakałam gdy nie mogłam znaleźć szalika podarowanego mi na drugą rocznicę. Po rozstaniu musiałam go założyć (jest bardzo ciepły i ładny) ale była to dla mnie tylko rzecz... W zasadzie nie miał już takiej wartości jak kiedyś. Powiedzmy że stał się zwykłym przedmiotem z przeszłością...
Myślę że faceci maja tak samo. Nie chodzi o to że powracają wspomnieniami do "lepszych czasów". Powracają jeżeli już do pewnego etapu który należał do nich ale się zakończył. Ja wiem że to boli... Mój chłopak też nosi różne wisiorki na szyi i wiem że jeden podarowała mu jakaś laska. Jak o nim mówił to z taką obojętnością... Może żeby mi nie było przykro... A może faktycznie tak jest. NIEWAŻNE! Teraz ja mam zamiar zrobić mu wyjątkowy prezent... Życie toczy się dalej!!!
Mówicie o pamiątkach... A co z "pamiątką" w postaci dziecka hę? To dopiero bywa dla faceta trudne do zaakceptowania...
ja kiedyś wszystko trzymałam, ale pewnego dnia stwierdziłam że dość! nie mam ochoty wracać do przeszłości i wszystko wyrzuciłam co mogłoby mi przypominać moich eks;)
Moim zdaniem powinno się olać pamiątki i absolutnie nie wymagać od byłego usunięcia ich!!! A my po naszych ex ich nie mamy? Ja mam całą masę, cześć schowałam, a to co się nie dało schować mam na wierzchu... Kiedyś te drobiazgi miały dla mnie kolosalne znaczenie, pamiętam jak płakałam gdy nie mogłam znaleźć szalika podarowanego mi na drugą rocznicę. Po rozstaniu musiałam go założyć (jest bardzo ciepły i ładny) ale była to dla mnie tylko rzecz... W zasadzie nie miał już takiej wartości jak kiedyś. Powiedzmy że stał się zwykłym przedmiotem z przeszłością...
Myślę że faceci maja tak samo. Nie chodzi o to że powracają wspomnieniami do "lepszych czasów". Powracają jeżeli już do pewnego etapu który należał do nich ale się zakończył. Ja wiem że to boli... Mój chłopak też nosi różne wisiorki na szyi i wiem że jeden podarowała mu jakaś laska. Jak o nim mówił to z taką obojętnością... Może żeby mi nie było przykro... A może faktycznie tak jest. NIEWAŻNE! Teraz ja mam zamiar zrobić mu wyjątkowy prezent... Życie toczy się dalej!!!Mówicie o pamiątkach... A co z "pamiątką" w postaci dziecka hę? To dopiero bywa dla faceta trudne do zaakceptowania...
No ja też mam i przyznaje sie do tego bez bicia ![]()
Dlatego w sumie tez podeszłam do sprawy tak jak podeszłam, do jakich wniosków doszłam już napisałam ![]()
W każdym razie ...moje pamiątki to rzeczy z przeszłością, bez określonego dla mnie znaczenia ...poprostu .
Ja sie tylko cieszę,że on do nich nie wzdycha ...heh .
mam trochę zdjęć z moimi byłymi facetami, ale rzadko już do nich wracam, bez sentymentów. co ciekawe, mój Luby czasem mnie pyta o coś w związku z tym, chyba lubi wiedzieć, że to już jest przeszłość ![]()
mam trochę zdjęć z moimi byłymi facetami, ale rzadko już do nich wracam, bez sentymentów. co ciekawe, mój Luby czasem mnie pyta o coś w związku z tym, chyba lubi wiedzieć, że to już jest przeszłość
Może się tylko upewnia ![]()
Były jest elementem mojej przeszłości i nie widzę powodu, dla którego miałabym się mojej przeszłości pozbywać. Pamiątki są wspomnieniem miłych chwil, a wspomnień przecież i tak się nie pozbędę. Zresztą po co? Co nie oznacza, że się nimi otaczam i gloryfikuję. Gdzieś tam sobie po prostu leżą...
Były jest elementem mojej przeszłości i nie widzę powodu, dla którego miałabym się mojej przeszłości pozbywać. Pamiątki są wspomnieniem miłych chwil, a wspomnień przecież i tak się nie pozbędę. Zresztą po co? Co nie oznacza, że się nimi otaczam i gloryfikuję. Gdzieś tam sobie po prostu leżą...
Z jednej strony ci zazdroszczę takiego podejścia , bo ja jak widzisz musiałam sie poradzić ...miotałam się między tym czy mam to zostawić czy zrobić z tego ''drakę''...pisząc drakę używam przenośni
W każdym razie po waszych postach , a wszystkie wzięłam pod uwagę , stwierdziłam,że dam sobie na luz , tymbardziej ,że jak ty piszesz nie są przez niego gloryfikowane.
29 2010-05-21 18:29:51 Ostatnio edytowany przez Join2Game (2010-05-21 18:30:51)
natalia171092 zazdrośnica? Jesteś aż tak zazdrosna o byłe...? Ja posiadam jakieś tam rzeczy po byłych ale dla mnie to zamknięta część życia. A mam je bo to było moje życie tak? Poza tym z dużą częścią ex jestem w dobrych relacjach. Mam jakiś rysunek, wspólne zdjęcia...nigdy nie robiłem czegoś na styl wycinania twarzy ze zdjęć itd. Po prostu gdzieś tam są, jak w czasach samotności lub starości chwyce coś z tych rzeczy... będę czuć się lepiej.
Moja teraźniejsza partnerka nie ma nic do gadania, jedna próbowała wyrzucać mi takie rzeczy ale cóż. Nie rozumiała że to dla mnie tylko zdjęcia. Teraźniejsza czasami ma o to prestensje, bo zobaczyła jedno zdjęcie. Uświadomiłem ją po prostu, a dla niej teraz to nic innego jak motorek napędzający...
@edit - widzę że kilka podobnych postów do mojego się pojawiło
Mój facet nie ma żadnych pamiątek po swoich ex więc nie mam z tym problemu.
Ja mam listy, zdjęcia, maskotki w moim rodzinnym domu i mój facet nie mial o to żadnych pretensji.
Zresztą dla mnie liczy się tylko tu i teraz, więc np. jego byłej mogłabym podziękować, że go zraniła i nie chciał z nią być bo dzięki temu Ja z nim jestem...
Za to mój facet ma super kontakt ze swoja eks (ogolnie ze swoimi bylymi ma dobry) nigdy zlego slowa o niej nie powiedzial:P i trzyma na komputerze folder z jej zdjęciami ma nawet kilka aktualnych bo je po prostu "zbiera". On w ogole ma jakies dziwne hobby ma mnóstwo folderow swoich ładnych kolezanek i ma pozapisywane ich zdjęcia. Choc najchetniej usunelabym mu je wszystkie to wiem ze nie moge tego zrobic:(. Ale jeden wybitnie mnie wkurzył, gdyż był to folder ze zdjęciami dziewczyny do której przez dłuższy czas zarywał za moimi plecami i na długo zatruło to nasz związek, temat się pojawił i zakończył gdy jeszcze jakiś czas temu pousuwał jej i ich wspólne zdjęcia z imprezy, a niedawno okazało się że jeszcze jakieś inne ściągnięte z neta zdjęcia zostały i to w specjalnie dla niej zrobionym folderze. Szlag mnie trafił i skasowałam cały folder bezpowrotnie. Sorry ale w tej sytuacji jego własność prywatna mnie nie obchodzi, miało tych zdjęć nie być:P Nie miał pretensji (a spróbowałby!!!) mówił, że zapomniał ze ten folder w ogóle jeszcze ma. Nie dowiem się jak to było naprawde, ale wiem ze jest dość sentymentalny i wiele rzeczy trzyma w ogole o nich nie pamietając więc wierzę że tym razem też tak było.
Ma też kilka pamiątek, np jakieś prezenty z wakacji itd no ale przecież nie każę mu ich wyrzucić:P
natalia171092 zazdrośnica? Jesteś aż tak zazdrosna o byłe...? Ja posiadam jakieś tam rzeczy po byłych ale dla mnie to zamknięta część życia. A mam je bo to było moje życie tak? Poza tym z dużą częścią ex jestem w dobrych relacjach. Mam jakiś rysunek, wspólne zdjęcia...nigdy nie robiłem czegoś na styl wycinania twarzy ze zdjęć itd. Po prostu gdzieś tam są, jak w czasach samotności lub starości chwyce coś z tych rzeczy... będę czuć się lepiej.
Moja teraźniejsza partnerka nie ma nic do gadania, jedna próbowała wyrzucać mi takie rzeczy ale cóż. Nie rozumiała że to dla mnie tylko zdjęcia. Teraźniejsza czasami ma o to prestensje, bo zobaczyła jedno zdjęcie. Uświadomiłem ją po prostu, a dla niej teraz to nic innego jak motorek napędzający...@edit - widzę że kilka podobnych postów do mojego się pojawiło
Nie lubię takich rzeczy...
Ja nie mam i pozbyłam się ich to czemu on miałby je mieć. Poza tym on uważa tak samo jak ja. Nie ma problemu. ![]()
Za to mój facet ma super kontakt ze swoja eks (ogolnie ze swoimi bylymi ma dobry) nigdy zlego slowa o niej nie powiedzial:P i trzyma na komputerze folder z jej zdjęciami ma nawet kilka aktualnych bo je po prostu "zbiera". On w ogole ma jakies dziwne hobby ma mnóstwo folderow swoich ładnych kolezanek i ma pozapisywane ich zdjęcia. Choc najchetniej usunelabym mu je wszystkie to wiem ze nie moge tego zrobic:(.
Ze zlego slowa na swoje byle nie powie to mu sie chwali. Nie ufam facetom, ktorzy o swoich bylych wypowiadaja sie w samych negatywach. Moj tez tak ma i szanuje go za to. Trzyma tez zdjecia bylych i jak juz gdziestam pisalam, ani mnie to ziebi ani parzy.
Ale nie rozumiem jednego - piszesz ze Twoj ma 'aktualne' zdjecia swojej bylej... Znaczy sie z okresu kiedy nie byl juz z nia, tylko z Toba? Nie przeszkadza ci to????
Ja bym chyba psychicznie tego nie wytrzymała. ![]()
Ale nie rozumiem jednego - piszesz ze Twoj ma 'aktualne' zdjecia swojej bylej... Znaczy sie z okresu kiedy nie byl juz z nia, tylko z Toba? Nie przeszkadza ci to????
Też to cenię, kiedy faceci nie mówią źle o swoich byłych, dobrze to o nich świadczy:) Może to głupie ale nie. Raczej nie. Nie wydaje mi się żebym musiała być o nią zazdrosna więc raczej mi to nie przeszkadza, lubi ją i tyle
(a że zbiera też foty innych to już inna bajka i nie ten wątek;p...)
36 2010-05-23 18:46:28 Ostatnio edytowany przez Agatka (2010-05-24 21:53:00)
mój nie ma.. bo jestem jego pierwszą dziewczyną.. ja za to mam kilka miśków maskotek, większosc w rodzinnym domu, a nie tu gdzie mieszkamy razem..
co prawda mam jednego misia w naszym wspolnym mieszkaniu ale on chyba nie wie od kogo go dostałam..ale gdyby chcial zebym sie go pozbyła to bez bólu bym go wywiozla do domu..
Nie ma mowy. Kiedyś w domu jego mamy znalazł zdjęcie z jego byłą dziewczyną i widząc moje zakłopotanie, podarł je na moich oczach. To mnie uspokoiło. Kiedy znalazł z kolei moje zdjęcie z eks, zrobiło mu się przykro. Zrobiłam to samo co on. Wszystkie miśki, prezenty poszły głęboko w zapomnienie. I tak jest chyba lepiej.
mój ma jakieś rzeczy, nie wnikam nawet co, od swoich ex - książki, ciuchy, to,czego sie zwyczajnie używa. wiem, że łańcuszek na szyi, kiedyś na początku wyrwało mu się z zakłopotaniem, że od niej. ale dziwiłam się, gdy nie zakładał, to wrócił do niego jako elementu codzienności od lat. parę miesięcy temu w ogóle przestał nosić-nie pasuje mu do ubioru, który się zmienił przy mnie (mniej białych koszuli i marynarek, więcej czarnych tshirtów i skóry):P moje parokrotne nagabywanie, że juz przywykłam do czegoś na jego szyi zbywa "niewygodnie mi, na trening/basen/saune muszę ściągać, w łóżku się zaczepia,przeszkadza mi". i łańcuszek leży w jakimś kącie zakurzony, aż mi żal tyle srebra, przerobiłabym na kolczyki ![]()
sama mam jakieś ciuchy kupione wspólnie z ex (prawie 5letni związek), sprzęt sportowy, mapy, książki, buty...traktuję to jako przedmioty pochodzenia jak każde inne. zdjecia oboje mamy, nie kasujemy, ale też niewiele romantycznych w nich ![]()
39 2012-01-30 20:20:31 Ostatnio edytowany przez kociaczek999 (2012-01-30 20:22:58)
hej dziewczyny no cóż ,też mam problem bo mój facet nie jest z dziewczyna koło 5 lat .Poznalismy sie nasza znajomosc trwała rok czasu teraz jestesmy para juz 9 mies ale nadal trzyma po niej pamiątki wiadomo kocham go itd.Powiedzialam mu ze troche to mnie boli ,ze ma te rzeczy obiecał ze wyrzuci ale jednak tego nie zrobił ..wiec niemam pojecia co myslec ...i czasem tak mysle czy ja nie jestem po to zeby o niej zapomnial ...
A jaka reakcja na taką sytyację??... Była dziewczyna mojego faceta nie usunęła ich wspólnych zdjęć z facebook'a. Hm, ciekawe dlaczego??!!
Ja nigdy nie miałam pretensji do moich facetów o pamiątki po byłych, zdjęcia z nimi, itd. Tak samo oni nie mieli problemów z moimi pamiątkami, a mam ich dość sporo, bo jestem sentymentalna i przywiązuję wagę do symboli. Będąc z moim ostatnim facetem nosiłam nawet pierścionki, które dostałam od jego poprzednika - nigdy nie powiedział na ten temat nawet słowa. To jest kwestia zaufania do drugiej osoby i wiary w to, że teraz to on jest dla mnie najważniejszy, a ja dla niego. Nie widzę powodów, bym miała przestać nosić biżuterię, którą lubię, wywalić do śmieci świetne rysunki byłego, czy usuwać nasze wspólne zdjęcia. Nasi byli są częścią naszego życia, tak samo, jak byłe naszych facetów - ich. To, jaka jestem, jest w jakiejś mierze wynikiem moich poprzednich związków. Nie będę pozbywać się mojej przeszłości, czegoś, co było dla mnie ważne i w jakim sensie jest ważne i dziś. Tak samo nie mogę wymagać od faceta, by wyrzucał "do śmieci" (to jest przenośnia) swoją przeszłość. Przez szacunek, przez zaufanie, przez uczucie. Takie jest moje zdanie na ten temat ![]()
izullo 84 ;] jak ty sobie dajesz z tym rade?ze nie skasowala fot ?ehh masakra ...to musi bolec ....ja juz niewiem kim dla niego jestem a długo jestescie razem?
też uważam że wywalenie pamiątek bo byłych jest bez sensu niby dlaczego to robić? Mój były facet miał na ścianie namalowane stare miasto przez swoją byłą i co miałam mu kazać zamazać bez sensu...
kamisia 24 nie kazdy jest takim człowiekiem jak ty ...kazdy czuje co innego ..moim zdaniem jesli chlopak mowi ze wyrzuci jej rzeczy a tego nie zrobił to moim zdaniem dalej o niej mysli i tylko to mnie boli...
kociaczek999 szczerze, to nie zwracam na to uwagi:) na głupote niektorych dziewczyn nie ma rady;)
Mi nie przeszkadzają pamiątki po były, chociaż są momenty gdy zaczynam być o to co było zazdrosna i nagle serce mocniej bije i coś mi mówi że boje się że on może nadal coś czuje do którejś z byłych. Ale w sumie to nie przeszkadzają mi zdjęcia,(bo to głownie jakieś foty na komputerze) czy jakieś rzeczy. Akurat w moim przypadku jest tak że znamy swoich byłych, mój były to najlepszy przyjaciel mojego obecnego partnera, a jego jedna z byłych to moja znajoma.
Z przeszłością partnera trzeba umieć żyć, każdy z nas ma na plecach jakiś bagaż, gdy wchodzimy w związki nosimy taki bagaż połączony we dwoje ![]()
Trzeba mieć tylko rękę na pulsie w razie gdyby przeszłość nie była tylko przeszłością ![]()
moze jestem nudna ale ja niewiem jak dajecie rade ;[ jeszcze mnie dzis dobil bardziej bo wyslal mi fotki swojej bylej;[na gg tak zabolało,,, ze masakra
Z punktu widzenia faceta nie wiem po co komuś potrzebne pamiątki po byłych? Jeżeli do nich wraca są dwie opcje:
- w obecnym związku nie jest mu za dobrze
- może też być sentymentalny, ale mało jest takich facetów.
Przeglądając przykładowo zdjęcia z poprzednich związków wracamy do tamtych przyjemnych lub nie chwil. To może rodzić porównania, że tam nam przykładowo było lepiej. Dla mnie to zawsze zamknięty rozdział do którego nie chcę wracać, żyję tu i teraz bez względu na to czy wcześniejsze doświadczenia były przyjemne czy nie. Po co mają mi się nasuwać porównania? Zaufanie nie ma tu nic do rzeczy, podświadomość to rzecz niestety silniejsza. Przynajmniej tak mi się wydaje ![]()
49 2012-02-05 19:19:06 Ostatnio edytowany przez kociaczek999 (2012-02-05 19:20:15)
Matt87 dziekuje za szczerą odpowiedz ... moze Ja mam jakies chore wyobrazenia na ten temat ale nie bede sie wtracac jednak...hmmm ciekawe na jak dlugo mi sie uda przetrwac bo jak jĄ widze to mam wyzsze cisnienie;D
Były jest elementem mojej przeszłości i nie widzę powodu, dla którego miałabym się mojej przeszłości pozbywać. Pamiątki są wspomnieniem miłych chwil, a wspomnień przecież i tak się nie pozbędę. Zresztą po co? Co nie oznacza, że się nimi otaczam i gloryfikuję. Gdzieś tam sobie po prostu leżą...
Zgadzam się.
No ;] kazdy ma inne zdania;] ale o to chodzi zeby sie wymieniac informacjami;] dziekuje za szczere odpowiedzi;]
Mam to szczęście, że jestem pierwszą kobietą mojego partnera. Więc nie mam takiego problemu
ja tak samo ![]()
zazdroszcze;]byc piewszą kobietą partnera;]
Nie ma mowy. Kiedyś w domu jego mamy znalazł zdjęcie z jego byłą dziewczyną i widząc moje zakłopotanie, podarł je na moich oczach. To mnie uspokoiło. Kiedy znalazł z kolei moje zdjęcie z eks, zrobiło mu się przykro. Zrobiłam to samo co on. Wszystkie miśki, prezenty poszły głęboko w zapomnienie. I tak jest chyba lepiej.
Witam.Nigdy nie pisałam niczego na tego typu forach..he..ale ludzie się zmieniają..W czym tkwi mój problem?Otóż pół roku temu poznałam mojego ,,księcia z bajki",naprawde fantastyczny facet...ale po przejściach...Był 7 lat z dziewczyną,z tego 3 lata byli małżeństwem,mają córkę,która oboje bardzo kochają....żona go zostawiła dla innego...bardzo to przeżywał..przez 3 lata cierpiał.....Teraz jesteśmy razem...mieszkamy u jego rodziców....cała jego rodzina przeżyła ich rozwód,ale nikt dobrze niestety nie mówi o jego byłej......ale do rzeczy...
Mieszkamy razem ,dom jest jego rodziców i na ścianach wiszą zdjęcia ,takie rodzinne...i zdjęcia mojego męzczyzny ze swoją byłą żoną.....strasznie mnie to boli...mówiłam mu o tym to zareagował złością..więc nic na ten temat już nie powiedziałam nigdy.....a u siebie w pokoju w szufladzie leży zdjęcie ślubne...heh...w komputerze tez ma jej zdjęcia....boli to strasznie.....I nie chodzi mi o to,żeby od razu wział i wyrzucił,bo to są pamiątki....ale jest mi bardzo przykro z tego powodu...heh...Poradzcie coś...
Bez przesady, sama mam zdj ze swoim eks, jakąś bizuterie od niego... Po prostu jak zamieszkam z moim facetem to schowam te zdjęcia, pocztówki gdzies na dnie szafy i mam nadzieję, że on z pamiątkami po eks zonie zrobi to samo. Na dno szafy i niech tam sobie leżą.
Mnie tylko jedna pamiątka po byłej wkurzyła. Kubek z jej zdjęciem, który małpa dała mu kilka lat po rozstaniu, kiedy on już się ze mną spotykał (fakt, były to samiusieńkie początki, bardziej flirt niż związek) :] Nie trudno się domyślić gdzie ów kubek wylądował jak się o nim dowiedziałam
Nie to, że go wyrzuciłam, po prostu kupiłam mu inny, więc tamtego już nie potrzebował, trzymał go gdzieś w pracy, kubek się stłukł, a ja (serio) nie miałam z tym nic wspólnego.
Ja uważam że to jest temat zamknięty i pewien rozdział w życiu więc nie posiadam żadnych zdjęć. Natomiast co do prezentu w postaci sprzętu agd to mam ale w domu rodzinnym z którego korzysta moja mama i akurat dla mnie nie ma to żadnego już znaczenia
Narzeczony o tym wie i też mu to nie przeszkadza a sam nie ma żadnych pamiątek po swojej dziewczynie-co mnie też cieszy ![]()
Witam.
Przepraszam, ze sie wtracam w ten temat, poniewaz jestem facetem, ale uznalem ze wypowiem tutaj wlasne zdanie.
Moje zdanie jest takie: nie rob drugiemu co tobie nie mile. Widze tutaj pelna negacje zdan. Musze sobie sam odpowiedziec czy byloby milo gdybym to ja zauwazyl w jakims pudelku zdjecia, rzeczy po ex od mojej aktualnej dziewczyny.. odpowiedz brzmi nie...I moga byc argumenty ze to przeszlosc, ze przeciez tego nie ogladam, to po prostu sobie lezy.. skoro sobie to lezy to raczej nie masz do tego sentymentu.. bo pamiatki sa po to aby je ogladac,, dotykac, wspominac....wiec albo jednak masz do nich sentyment, a tak ciezko zbudowac cos kolejnego.. bo przeszlosc trzeba czasami brutalnie zostawic aby zbudowac nowa lepsza przyszlosc, albo te rzeczy dla ciebie nic nie znacza, a wtedy najlepiej je wyrzucic.
Takie jest moje zdanie na ten temat.
Ja mam do tego totalnie inne podejście.
Mam różne zdjęcia z byłymi chłopakami czy pamiątki po nich. Nie wspominam, nie oglądam...uważam, że to są zamknięte rozdziały i jestem z takiego stanu rzeczy zadowolona. Ale po rozstaniu doszłam do wniosku, że nie wszystkich rzeczy chcę się pozbywać, bo chociaż z tymi osobami już nic mnie nie łączy, to to by było jak "kasowanie" jakiejś części mojego życia. A ja nie chcę zapomnieć o tym co było. Nawet jeśli nie są to dla mnie wspomnienia przyjemne, to z każdego związku czegoś się nauczyłam, mam jakąś nauczkę na przyszłość.
Dlatego też nie miałabym z tym problemu, gdyby mój chłopak miał pamiątki po byłych dziewczynach. Chyba że bym zobaczyła, że godzinami wgapia się w ich zdjęcia, to by była już inna sprawa ![]()
Mam takich pamiątek wiele i nie pozbyłam się ich. Każdy były był częścią mego życia. U partnera też by mi nie przeszkadzało.
U mnie w związku to ja jestem tą osobą, która ma te pamiątki bo jestem osobą, która zostawia i zbiera różne duperele z przeszłości. Miałam o to ogromną kłótnię (która w sumie dalej trwa bo co chwile mój chlopak mi to wypomina). "O to" znaczy dwie kartki z okazji urodzin. Naprawdę nie rozumiem o co tyle krzyku bo mój chłopak wie, że kompletnie nic do byłego nie czuję, mam z nim tylko sporadyczny kontakt (internetowy). Więc dziewczyny, nie ma co się denerwować bo druga osoba moze mieć po prostu taką naturę że lubi tak jak ja kolekcjonować małe "symbole" przeszłości ![]()
Wszystkie listy po byłym (był tylko jeden były) spaliłam. Nie chciałam ,żeby ktoś je kiedyś czytał.To było tylko nasze.Tak samo rzeczy o wartości sentymentalnej typu biżuteria-wrzuciłam je do jeziora nad którym często spacerowaliśmy-to było takie moje pożegnanie -zostały w miejscu ,które oboje lubiliśmy.Nic nie mam po byłym .