netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Co z tym zrobic????

26 odpowiedzi4 053 wyświetleniazałożony przez Namaluje Cie Lzami, 15.05.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Co z tym zrobic????

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 27 ]

1

Temat: Co z tym zrobic????

mam faceta,kochanego,dobrego,wczoraj nawet przyniosl mi kwiaty i czekoladki .mamy razem zamieszkac od czerwca.On kupi mi pierscionek zareczynowy niebawem,chcemy razem rodzine...no tak-on bardziej niz ja.bo ja juz nie jestem pewna.On jest bardzo oziebly-nie przytula mnie,malo sie kochamy-a ja tego potrzebuje! na poczatku bylo inaczej a teraz on jest taki jakis obojetny...Chcialam z nim byc ale teraz boje sie-on jest dziwny...kocham go a on mnie.ale to szczescie ktore czulam wczesniej gdzies zatracilam....Potrzebuje od niego czulosci,ciepla,ale on taki nie jest.Rozmawialam z nim o tym a on na to ze on juz taki jest....ciezko mi z tym bo czuje ze on mnie juz przestal kochac-jestesmy razem 4 mies.Co robic z nim?Moj syn go uwielbia...i jak z nim zerwe to znow bedzie nieszczesliwy.ja chce z nim byc ale nie w ten sposob...
\

Blagam-pomozcie.

2 Ostatnio edytowany przez zjawiskowe_oczy21 (2010-05-15 13:43:44)

Odp: Co z tym zrobic????

Uwazam, ze twojemu partnerowi zalezy na tobie, jestescie ze soba krotko--> raptem 4 miesiace i on juz planuje aby z toba zamieszkac, aby sie z toba zareczyc, mysle ze gdyby jemu na tobie nie zalezalo to by nie podejmowal takich krokow.
A wytlumaczenie tego czemu jest taki oziebly--> no widocznie ma taki styl bycia, nie jest pieszczochem, nie ma potrzeby aby godzinami wisiec na kobiecie.
Mysle ze nie przestal ciebie kochac, bo gdyby juz nic do ciebie nie czul to najzwyczajniej w swiecie zerwal by z toba kontakt, tym bardziej ze jestescie razem od 4 miesiecy.
A twoj partner na pewno nie jest dzieckiem i nie bawil by sie w gierki.
Wogole ja jestem w szoku , ze facet po 4 miesiacach chce sie wogole zareczac.
Rozumiem ciebie, ze jak kazda kobieta  potrzebujesz ciepla i wsparcia od faceta, tego aby ciebie przytulil, pocalowal, pomasowal po pleckach itp--> widocznie trafilas na faceta, ktory nie okazuje w ten sposob swoich uczuc, woli w to miejsce kupic ci kwiaty, czekoladki a wkrotce pierscionek zareczynowy.
Teraz zostaly ci 3 mozliwosci:
1)albo pogodzic sie z tym stanem rzeczy, ze facet kocha ciebie ale nie bedzie okazywal ci za duzo pieszczot bo po prostu to go nie kreci tak bardzo.
2) Albo zerwac z nim i znalezc sobie kogos innego, no bo jezeli masz byc nieszczesliwa, ma ci czegos zawsze brakowac i z tego powodu ma dochodzic do spiec to moze nie warto doprowadzac do tego aby twoje dziecko bylo swiadkiem waszych nieporozumien i przez to jeszcze bardziej przezywalo gdyby ten pan zamieszkal z wami a po krotkim czasie sie wyprowadzil od was.
3) trzecia mozliwosc jest taka, porozmawiaj jeszce raz szczerze ze swoim partnerem, powiedz jakie masz potrzeby, ze nie wystarcza ci to ze kupi ci kwiaty i czekoladki, ze pragniesz aby mezczyna byl dla ciebie oparciem,zeby okazywal ci uczucie, piescil cie i dotykal czesciej bo tylko w taki sposob odnajdziesz spokoj i szcescie przy jego boku.
A jezeli facet nie bedzie sie chcial zmienic troszke to moze warto decyzje o wspolnym zamieszkaniu odlozyc na pozniej.
Moze poznaj jeszcze lepiej swojego partnera i zdobadz pewnosc ze to jest ten mezczyzna z ktorym chcesz spedzic reszte zycia.
Bo narazie wnioskuje ze jestes troche zagubiona, bo na poczatku piszesz ze partner cie kocha, jest dobry a za moment piszesz co innego, ze jest oziebly i nie okazuje ci uczuc i podejrzewasz ze przestal cie kochac.
Ja tu dostrzegam sprzecznosc, bo gdyby byl taki dobry to nie zalila bys sie , ze nie okazuje ci uczuc.

3

Odp: Co z tym zrobic????

Hmmm przed chwilą czytałam temat w którym pisałaś, że jesteś szczęśliwa, szaleńczo zakochana a Twój mężczyzna to istny ideał...chodziło o ten koncert z byłą dziewczyną...teraz piszesz, że brakuje w nim uczuć, że nie czujesz od niego ciepła, czułości...pierw nasunęła mi się myśl czy już był na tym koncercie???? A może masz jakieś przypuszczenia dlaczego się tak zmienił? Jesteście ze sobą 4 miesiące, moim zdaniem jest to krótki okres, powinniście być na etapie szaleńczej miłości wink może coś się stało? może on ma jakiś problem, coś go grysie?

4

Odp: Co z tym zrobic????
zjawiskowe_oczy21 napisał/a:

Uwazam, ze twojemu partnerowi zalezy na tobie, jestescie ze soba krotko--> raptem 4 miesiace i on juz planuje aby z toba zamieszkac, aby sie z toba zareczyc, mysle ze gdyby jemu na tobie nie zalezalo to by nie podejmowal takich krokow.
A wytlumaczenie tego czemu jest taki oziebly--> no widocznie ma taki styl bycia, nie jest pieszczochem, nie ma potrzeby aby godzinami wisiec na kobiecie.
Mysle ze nie przestal ciebie kochac, bo gdyby juz nic do ciebie nie czul to najzwyczajniej w swiecie zerwal by z toba kontakt, tym bardziej ze jestescie razem od 4 miesiecy.
A twoj partner na pewno nie jest dzieckiem i nie bawil by sie w gierki.
Wogole ja jestem w szoku , ze facet po 4 miesiacach chce sie wogole zareczac.
Rozumiem ciebie, ze jak kazda kobieta  potrzebujesz ciepla i wsparcia od faceta, tego aby ciebie przytulil, pocalowal, pomasowal po pleckach itp--> widocznie trafilas na faceta, ktory nie okazuje w ten sposob swoich uczuc, woli w to miejsce kupic ci kwiaty, czekoladki a wkrotce pierscionek zareczynowy.
Teraz zostaly ci 3 mozliwosci:
1)albo pogodzic sie z tym stanem rzeczy, ze facet kocha ciebie ale nie bedzie okazywal ci za duzo pieszczot bo po prostu to go nie kreci tak bardzo.
2) Albo zerwac z nim i znalezc sobie kogos innego, no bo jezeli masz byc nieszczesliwa, ma ci czegos zawsze brakowac i z tego powodu ma dochodzic do spiec to moze nie warto doprowadzac do tego aby twoje dziecko bylo swiadkiem waszych nieporozumien i przez to jeszcze bardziej przezywalo gdyby ten pan zamieszkal z wami a po krotkim czasie sie wyprowadzil od was.
3) trzecia mozliwosc jest taka, porozmawiaj jeszce raz szczerze ze swoim partnerem, powiedz jakie masz potrzeby, ze nie wystarcza ci to ze kupi ci kwiaty i czekoladki, ze pragniesz aby mezczyna byl dla ciebie oparciem,zeby okazywal ci uczucie, piescil cie i dotykal czesciej bo tylko w taki sposob odnajdziesz spokoj i szcescie przy jego boku.
A jezeli facet nie bedzie sie chcial zmienic troszke to moze warto decyzje o wspolnym zamieszkaniu odlozyc na pozniej.
Moze poznaj jeszcze lepiej swojego partnera i zdobadz pewnosc ze to jest ten mezczyzna z ktorym chcesz spedzic reszte zycia.
Bo narazie wnioskuje ze jestes troche zagubiona, bo na poczatku piszesz ze partner cie kocha, jest dobry a za moment piszesz co innego, ze jest oziebly i nie okazuje ci uczuc i podejrzewasz ze przestal cie kochac.
Ja tu dostrzegam sprzecznosc, bo gdyby byl taki dobry to nie zalila bys sie , ze nie okazuje ci uczuc.

Moj się zaręczył po 3 miesiącach , dla mnie to też był szok big_smile
Ech autorko wątku przesadzasz
Nie każdy facet jest aż taki wylewny , oni okazują w inny sposób uczucia a tobie jest źle smile
Rozumiem cie bo mój partner jest podobny ,ale ja nie narzekam ....jak nie przytula to ide sama sie do niego wtulić i on to odwzajemnia .
Pogadaj z nim , jak koleżanka radzi , bo im to czasami trzeba czarne na białym jak małym dzieciom tłumaczyć ....:)

5

Odp: Co z tym zrobic????

Wiecie dziewczyny nie wiadomo jaki ten facet jest od poczatku znajomosci--> jezeli juz od samego poczatku jest typem ozieblego faceta, ktory nie jest wylewny w pieszczotach i sexie no to autorka watku musi sie z tym pogodzic i probowac z partnerem rozmawiac i jeszce raz rozmawiac.
Moze cos sie zmieni w ich relacjach.
A jezeli facet na poczatku znajomosci jest bardzo czuly i nagle staje sie oziebly no to niestety cos musi byc na rzeczy.
Motylek dobrze radzi, moze ty zainicjuj pieszczoty, przytul sie do partnera, caluj go po szyji, masuj po pleckach:) no powinien byc w 7 niebie:)
Ja np sama poczatkowo przytulalam sie do mojego chlopaka nad ranem, i jemu to bardzo sie podobalo bo mi o tym mowil i teraz wrecz mowi mi ze mam sie w tej chwili tulic do niego jak np jest odwrocony do telewizorka i ogladamy wspolnie tv;) Ale z drugiej strony moj chlopak uwielbia sie przytulac , calowac itp.
No kazdy facet jest inny.
Moze autorka watku powinna pokazac partnerowi jaka moze to sprawiac im przyjemnosc:)
Ja mysle ze autorka watku jest poprostu zagubiona i nie wie co z soba zrobic --> o tym swiadcza jej sprzeczne opinie o partnerze, ze raz jest idealem a raz cos nie gra.

6

Odp: Co z tym zrobic????

Po co pchać sie w taki zwiazek w którym juz na samym początku jest tak jak na końcu!!!???
Facta nie zmienisz nawet jak bys mu mówiła 100 razy dziennie ze chcesz byc przytulana.Albo jest typem misiaczka,albo eskimoska i albo w to wchodzisz i nie marudzisz zeby cie kiział miział,albo poczekaj na tego jedynego,bo tu juz na poczatku masz wątpliwości.
Kwiatki,czekoladki mozesz sobie sama kupic,a jak szukasz bliskości,to zmień faceta i nie pchaj sie w taki układ.

7

Odp: Co z tym zrobic????

Jest to naprawde dobry czowiek,ustawiony,poukladany realista.no wlasnie-realista.A dzisiaj rano jak wstal to przyszedl do mnie na dol i mnie mocno przytulil a potem juz wiecie co bylo...Coz-musze sie z tym pogodzic ze nie jest taki wylewny jak bym chciala..widocznie nie mozna miec wszystkiego.moj poprzedni facet za to byl miskiem ..ale co z tego jak cpal i zniszczyl mi zdrowie swoim zachowaniem....

8

Odp: Co z tym zrobic????

Wiesz,dobra to może byc margaryna!! Ty masz w tym zwiazku czuc sie super i nie mieć wątpliwości,bo to dopiero początek i nie mysl,ze facet sie rozkręci,bo u nich to raczej jest na odwrót. Za rok bedziesz go prosiła o zblizenie.

9

Odp: Co z tym zrobic????
Namaluje Cie Lzami napisał/a:

Jest to naprawde dobry czowiek,ustawiony,poukladany realista.no wlasnie-realista.A dzisiaj rano jak wstal to przyszedl do mnie na dol i mnie mocno przytulil a potem juz wiecie co bylo...Coz-musze sie z tym pogodzic ze nie jest taki wylewny jak bym chciala..widocznie nie mozna miec wszystkiego.moj poprzedni facet za to byl miskiem ..ale co z tego jak cpal i zniszczyl mi zdrowie swoim zachowaniem....

No widzisz ...piszesz ,że wstał ,przyszedł i sie przytulił itp. ...ech no czego ty jeszcze chcesz ? Żeby ciągle na tobie wisiał? Myślę ,że wkońcu by ci się to znudziło i było by uciążliwe.
Nie gdybaj .....przytula sie ? Przytula ....sama napisałaś , przyniósł czekoladki ? Przyniósł smile
Więc kocha smile
Poza tym oni na różne sposoby potrafia pokazać ,że kochają.
Ale tak jak już wcześniej napisałam , ty nie gdybaj tylko sama też trochę inicjatywy weź w swoje ręce i przytulaj go , w najmniej oczekiwanym momencie , napewno będzie mu miło a co za tym idzie , będzie to odwzajemniał tym samym potem albo w inny sposób...ech kobieto gdybym ja miała taki problem teraz co ty masz ,o którym piszesz byłabym bardzo szczęsliwa:)

10

Odp: Co z tym zrobic????

Właśnie,motylek ! Co za dużo,to niezdrowo xD

11

Odp: Co z tym zrobic????

A ja powiem... że w pierwszej chwili... to mi się przypomniał artykuł z któregoś portalu. O mężach-krypto-gejach szybki ślub - oziębłość - a jednak dziecko - oziębłość - pach jakiś pan w łóżku.

Takie pierwsze skojarzenie...

12

Odp: Co z tym zrobic????

A mi się w pierwszej chwili nasunęło skojarzenie: facet DDA lub z innej patologii. Podejrzewam, że niewielki procent mało wylewnych mężczyzn jest ukrytymi gejami - zresztą nawet ostatnie jego zachowanie przytoczone przez Namaluje Cie Lzami wydaje się temu przeczyć.

Namaluje Cie Lzami - to Ty musisz ocenić, czy potrafisz się pogodzić z jego sposobem okazywania uczuć, czy nie stanie się to w krótkim czasie przyczyną Twojej frustracji, nieporozumień w Waszym związku, czy nie będziesz miała wrażenia, że ciągle Ci czegoś brakuje. Raczej pewne jest to, że on się w tej kwestii nie zmieni. 4 miesiące to bardzo krótko - zbyt krótko, żeby twierdzić, że nie czujesz tego szczęścia, jakie czułaś na początku. Dziewczyno, przecież 4 miesiące to jest właśnie początek! To kiedy Ty się z nim czułaś szczęśliwa? Na pierwszej randce?

Pilnuj się, żeby Twoja decyzja nie była podyktowana złudną troską o dobro dziecka. Twój syn prawdopodobnie będzie lubił każdego faceta, jakiego wybierzesz. Natomiast jeśli za rok, 2 czy 5 lat uznasz, że to jednak nie jest właściwy mężczyzna - Twoje dziecko wtedy przeżyje to dużo ciężej niż rozstanie po kilku miesiącach bez wspólnego mieszkania. Twoim celem powinno być stworzenie dziecku wzorca ciepłej, kochającej się rodziny a nie dostarczenie chwilowego dorosłego towarzysza zabaw...

Ja się trochę identyfikuję z Twoją sytuacją. Również mam dziecko z poprzedniego, toksycznego związku, również potrzebuję ogromnej ilości czułości, również jestem na początku nowego związku. Różnice: po rozstaniu z poprzednim partnerem byłam przekonana, że zawsze będę sama, ponieważ gdybym miała z kimś być to musiałby to być ideał pod każdym względem. W każdym facecie coś mi nie odpowiadało i skreślałam go, wybierając rolę samotnej matki zamiast związku, który nie do końca by mnie satysfakcjonował. I w końcu, zupełnie przypadkiem, trafiłam na mojego ideałka. Jesteśmy razem 4 miesiące i każdego dnia jestem z nim bardziej szczęśliwa i bardziej pewna dokonanego wyboru.

Jeżeli Tobie czegoś brakuje już po 4 miesiącach to pomyśl, co będzie później? Z potrzeby czułości nie da się zrezygnować. I na pewno nie jest tak, jak pisze motylek766 - choćby "wisiał na Tobie" cały czas - nie znudzi Ci się, jeśli natomiast będzie Cię przytulał tylko przy okazji rzadkiego seksu - na pewno nie będziesz z nim szczęśliwa...

13

Odp: Co z tym zrobic????

co robic??????

14

Odp: Co z tym zrobic????

Wydaje mi się, że powinnaś zrobić głęboką analizę swoich potrzeb:
1. jeśli potrzeba bliskości i czułości jest u Ciebie priorytetowa - musisz faceta sobie odpuścić, bo będzie Ci ciężko się pogodzić ze sporadycznym seksem i dotykiem;
2. zastanów się, czy nie będziesz chciała szukać tej bliskości poza związkiem - to też powód do rozstania
3. ale, gdy jesteś w stanie przewartościować swoje potrzeby i inne uczucia do niego postawić ponad pieszczotami, to wtedy z nim zostań;
Ale to naprawdę Kochana zależy od Twoich potrzeb - te potrzeby, które nie są zaspakajane w związku, zaczną doskwierać coraz mocniej - prędzej czy później zaczniesz szukać ich zaspokojenia gdzie indziej.
Jest jeszcze inna wersja: małymi kroczkami cierpliwie ucz swojego faceta bliskości, dotyku, głaskania. Ciekawym doświadczeniem dla mnie był mój mały kot: gdy chce, by go pogłaskać, przychodzi na kolanka i dotąd mnie stuka pyszczkiem w dłoń, dopóki go nie pogłaszczę. I doczekuje się tych pieszczot zawsze, nawet, gdy jestem zajęta czym innym. Nawet, gdy mnie to z początku irytuje, zawsze doczeka się swojej porcji miziania.
To chyba też jest jakiś drogowskaz - spróbuj, może będzie to skuteczna metoda także dla Twojego faceta ? Powodzenia !

15

Odp: Co z tym zrobic????

Ja bym zażądała nieco więcej czasu przed zaobrączkowaniem.
Pomieszkajcie, zobacz jak to wygląda w praniu. Cztery miesiące to zdecydowanie za mało przy takich wątpliwościach.

16

Odp: Co z tym zrobic????

A przyszlo mi do glowy ze on moze chce mnie tylko uzyc do urodzenia dziecka?Bo on bardzo chce miec dziecko zemna.I ten pierscionek mam dostac w czerwcu zareczynowy-na moje urodziny,,a potem juz to tylko chyba slub....Moze on mnie wcale nie kocha a tylko chce wykorzystac-urodze mu dziecko,bede jego zona.....no ale z drugiej strony czy jest cos takiego mozliwe????

co o tym dziewczyny myslicie??

17

Odp: Co z tym zrobic????

Różne dziwadła chodzą po tym świecie. To, co Ci przyszło do głowy jest możliwe, mimo, że wydaje się głupie i nieprawdopodobne. Za mało powiedziałaś o swoim partnerze, żeby można było rozważyć, czy taka opcja wchodzi w grę... Namaluje Cie Lzami - Ty masz z tym facetem kontakt, spróbuj na niego wnikliwie popatrzeć  - może sama wymyślisz, jakie on ma intencje. Zrób też analizę swoich oczekiwań i priorytetów - tak jak napisała Lilusia. Jeśli okaże się, że potrzeba czułości jest dla Ciebie najważniejsza - nie pakuj się w związek, który Cię nie uszczęśliwi. i nie myśl, że jesteś jakaś dziwna albo nienormalna, jeśli facet Ci nie odpowiada tylko z powodu tego, że Cię mało przytula. Co to za związek z wyrachowania, przeliczania za i przeciw?

A swoją drogą trochę za wcześnie na planowanie wspólnego życia, zwłaszcza, że masz wątpliwości. Pierścionek przyjąć możesz, ale nei wyznaczajcie zbyt szybko daty ślubu. Niestety wspólne mieszkanie w Twojej sytuacji to na razie niezbyt mądry pomysł. Ty zawsze możesz się wyprowadzić, ale Twoje dziecko może bardzo cierpieć, jeżeli kolejny mężczyzna zniknie z jego życia...

18

Odp: Co z tym zrobic????

mam juz 35 lat,przeszlam wiele zwiazkow,w tym malzenstwo.Zycie mnie duzo nauczylo,nauczylam sie byc niezalezna i sama sobie radzic.Niewiem co jest ze mna ale ja chyba nie umiem juz zyc w zwiazku.tzn.....kiedy jestem sama to pragne bliskosci-kogos z kim spedzilabym zycie itd...a jak juz to dostalam-to z kolei boje sie czy to wyjdzie!Moze juz za pozno na wybrzydzanie w facetach-bo taka wlasnie bylam ...Moj obecny facet jest dobrym czlowiekiem,ma swietne podejscie do mojego syna,jest spokojny,pracowity.Jedyne czego mi brakuje to tych pieszczot i czulosci.
Co o tym myslicie?

19

Odp: Co z tym zrobic????

Może nie mam takich bojów w życiu jak Ty za sobą, jednak wiem jedno... rozmowa może coś zacząć lub zakończyć.
Na facetów działają czyny, zbyt wiele by tutaj pisać jednak nie zmienisz go nigdy tak bardzo jakbyś tego chciała. Ja w ogóle nie wiem po co chcecie nas zmieniac? Małe rzeczy cieszą Cię bardziej a coś porządnego to jak złoty deszcz...po co to zmieniać, wystarcz iśc małymi kroczkami. I nie pchaj się na siłe w układanie rodziny, nic na siłe... pamiętaj też o tym że 4 miesiące to nie za długo, zaledwie 120 dni...

20

Odp: Co z tym zrobic????

Jestem z nim juz ponad rok.I nic sie nie zmienilo.W lipcu mamy sie pobrac a ja mam coraz to wieksze watpliwosci czy on mnie w ogole kocha...w lutym urodzilam slicznego synka,jestesmy szczesliwi,ale.....Niedawno zobaczylam ze moj MIly wchodzi na strony z rozebranymi laskami,wiem ze faceci lubieja popatrzec ale mnie to ubodlo,oj strasznie:( Bo ja tez bylam laska przed ciaza ,w ciazy przytylam 20 kg ,cos mi zostalo.Jak glupia katuje sie dietami i tabletami na odchudzanie -tylko po to aby on wreszcie zwrocil na mnie uwage,,on jest osoba co nie potrafi okazywac uczuc,jest taki zimny..Odkad zauwazylam ze oglada te laski -ja popadlam w kompleksy,nienawidze swojego ciala,katuje sie cwiczeniami ,wypruwam z siebie zyly.a on nic.powiedzial ze te laski nic nie znacza,ze tylko patrzyl,ze kocha mnie.tylko nie potrafi okazac.Duzo mi pomaga w domu,przy dziecku,jest spokojny i dobry,,,ale ja coraz czesciej mysle0-co robic??Mam juz 36 lat,moze za pozno na szukanie kogos nowego?Nawet niemam na to sily majac 2 dzieci.Moj facet nigdy mi nie powiedzial-kochanie,kocham cie taka jaka jestes-nie katuj sie tak,nigdy cie nie zamienilbym na inna,,,To takie proste slowa a tyle dla mnie znacza....

21 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2011-04-12 15:28:29)

Odp: Co z tym zrobic????
Namaluje Cie Lzami napisał/a:

Jestem z nim juz ponad rok.I nic sie nie zmienilo.W lipcu mamy sie pobrac a ja mam coraz to wieksze watpliwosci czy on mnie w ogole kocha...w lutym urodzilam slicznego synka,jestesmy szczesliwi,ale.....Niedawno zobaczylam ze moj MIly wchodzi na strony z rozebranymi laskami,wiem ze faceci lubieja popatrzec ale mnie to ubodlo,oj strasznie:( Bo ja tez bylam laska przed ciaza ,w ciazy przytylam 20 kg ,cos mi zostalo.Jak glupia katuje sie dietami i tabletami na odchudzanie -tylko po to aby on wreszcie zwrocil na mnie uwage,,on jest osoba co nie potrafi okazywac uczuc,jest taki zimny..Odkad zauwazylam ze oglada te laski -ja popadlam w kompleksy,nienawidze swojego ciala,katuje sie cwiczeniami ,wypruwam z siebie zyly.a on nic.powiedzial ze te laski nic nie znacza,ze tylko patrzyl,ze kocha mnie.tylko nie potrafi okazac.Duzo mi pomaga w domu,przy dziecku,jest spokojny i dobry,,,ale ja coraz czesciej mysle0-co robic??Mam juz 36 lat,moze za pozno na szukanie kogos nowego?Nawet niemam na to sily majac 2 dzieci.Moj facet nigdy mi nie powiedzial-kochanie,kocham cie taka jaka jestes-nie katuj sie tak,nigdy cie nie zamienilbym na inna,,,To takie proste slowa a tyle dla mnie znacza....

Czy ten Twój mężczyzna cokolwiek wie o Twoich niepokojach, problemach, pytaniach? Czy tylko tak fruwasz w oparach swej wyobraźni?
Skąd on może wiedzieć, że chcesz usłyszeć taki tekst a nie inny. A poza tym uwierzyłabyś? Przecież powiedział, że te "laski" nic nie znaczą i co? Uwierzyłaś?
Prawie rok temu Join2Game proponował, byś porozmawiała ze swoim mężczyzną. I jaki był efekt tej rozmowy, czy w ogóle pogadałaś z nim?

Może i ten Twój ma kłopot z okazywaniem uczuć, ale nie jest to różnoznaczne z brakiem miłości.

I jeszcze jedno. Obawy są w Tobie, tylko czy one są realne? Bo obawy możesz mieć cały czas, możesz dostać od niego gwarancje na piśmie, tylko czy uwierzysz?

A kogoś się kocha również mimo jakichś cech, a nie tylko za posiadanie niektórych.
Wiem też, jak trudno się żyje z kimś, kto przepełniony jest lękami i obawami, i który analizuje każde zachowanie pod kątem "kocha-nie kocha".
Jeśli ten Twój mężczyzna jest z Tobą i Twoją podejrzliwością tak długo, to Cię kocha. Ale pomimo to, niż za to.

22

Odp: Co z tym zrobic????

Oczywiscie ze z nim rozmawialam i to 100 razy! On wciaz powtarza ze juz taki jest-nie umie okazac uczuc.Brakuje mi tego ,bo jak patrze na innych facetow jak przytulaja swoje partnerki to jest mi zal ze to nie ja..I mysle ze on mnie nie kocha,a jest tylko przez dziecko(ktore to razem zaplanowalismy)ja mu caly czas powtarzam ze nie musi byc ze mna przez dziecko,ze dam rade sama ,a i slubu nie musimy brac przeciez...Ostatnio powiedzial ze tez coraz czesciej mysli o tym aby tego slubu nie brac.Jak mam z nim zyc bez milosci?Nie czuje tego od niego zupelnie,jest to ciezkie i...niewiem co dalej robic?Zerwac ten zwiazek czy dalej zyc z nim? Nigdy nie mialam tylu kompleksow co teraz-poniewaz mysle zle o sobie-ze jestem spaskudzona przez ostatnia ciaze,wiec dlatego patrzy na inne rozebrane laski w necie,Czuje sie zle i podle ,co robic?Pomozcie.

23 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2011-04-12 15:55:27)

Odp: Co z tym zrobic????
Namaluje Cie Lzami napisał/a:

Oczywiscie ze z nim rozmawialam i to 100 razy! On wciaz powtarza ze juz taki jest-nie umie okazac uczuc.Brakuje mi tego ,bo jak patrze na innych facetow jak przytulaja swoje partnerki to jest mi zal ze to nie ja..I mysle ze on mnie nie kocha,a jest tylko przez dziecko(ktore to razem zaplanowalismy)ja mu caly czas powtarzam ze nie musi byc ze mna przez dziecko,ze dam rade sama ,a i slubu nie musimy brac przeciez...Ostatnio powiedzial ze tez coraz czesciej mysli o tym aby tego slubu nie brac.Jak mam z nim zyc bez milosci?Nie czuje tego od niego zupelnie,jest to ciezkie i...niewiem co dalej robic?Zerwac ten zwiazek czy dalej zyc z nim? Nigdy nie mialam tylu kompleksow co teraz-poniewaz mysle zle o sobie-ze jestem spaskudzona przez ostatnia ciaze,wiec dlatego patrzy na inne rozebrane laski w necie,Czuje sie zle i podle ,co robic?Pomozcie.

Kilka spraw:
1. może ten Twój pan wie trochę o sobie i można mu zaufać, gdy mówi, że nie nauczył się (bo tego też się człek uczy) okazywania miłości.
2. jeśli byłabym z osobą, która ciągle nie jest pewna czy chce być ze mną, to też zastanawiałabym się czy brać z tą osobą ślub.
3. zastanów się czy chcesz być z nim, bo to ostatnia okazja na złapanie faceta, czy chcesz z nim być, bo go kochasz
4. nie mam wątpliwości, że ten facet kocha Ciebie, ale mam wątpliwości czy Ty jego kochasz
5. jeśli masz tyle kompleksów i ciągle żyjesz w niepewności, strachu, obawach - IDŹ SZYBKO NA TERAPIĘ. Nasze pisanie tutaj niewiele pomoże.
6. nikt myślący nie zdecyduje za Ciebie, czy masz zerwać ten związek, czy dalej żyć z nim - Twoje życie, Twoja decyzja.

Jeszcze jedno. Zrezygnuj, dla swojego dobra, z wychowywania dorosłego mężczyzny.

24

Odp: Co z tym zrobic????

ja miałam to samo i powiem Ci że żale i płacz nic nie dadzą, nie zmieni się. jeśli go kochasz i nie chcesz bez niego żyć to przeżyjesz, bo dla mnie to już norma rzadkie abo brak okazywania uczuć, a jeśli nie to...

25

Odp: Co z tym zrobic????

Wiem ze on sie nie zmieni,ale ja rowniez sie nie zmienie.Ja potrzebuje ciepla i czulosci a on mi tego nie daje.Kocham tego czlowieka.Jestem sfrustrowana,zdolowana i niewiem co dalej.
Wielokropek-piszesz ze ja cos tam sobie wymyslam...-tez o tym myslalam,ale to nic nie zmieni poniewaz zawsze bede szukac ciepla drugiego czlowieka.On mi tego nie daje,wiec co mam zrobic?Isc do innego?Znalezc sobie kochanka??! Nie chce tak!Dodam ze moj facet byl wczesniej w dlugim zwiazku i zostal zdradzony,nastepna dziewczyna zostawila go z takiego samego powodu jak moj teraz.Wiec chyba to z nim jest cos nie tak a nie ze mna?Nie chce mu tego mowic bo boje sie ze go zranie jesli wypomne mu ze parokrotnie zostal porzucony.Ja mam z nim dziecko,szanuje go i kocham,ale coraz czesciej mysle o rozstaniu(czy to jest powod? )Boje sie z kolei rozstania bo nie chce aby nasz synek wychowywal sie bez ojca.Nie chce zranic takiego malenstwa.

26 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2011-04-12 23:19:16)

Odp: Co z tym zrobic????
Namaluje Cie Lzami napisał/a:

Wiem ze on sie nie zmieni,ale ja rowniez sie nie zmienie.Ja potrzebuje ciepla i czulosci a on mi tego nie daje.Kocham tego czlowieka.Jestem sfrustrowana,zdolowana i niewiem co dalej.
Wielokropek-piszesz ze ja cos tam sobie wymyslam...-tez o tym myslalam,ale to nic nie zmieni poniewaz zawsze bede szukac ciepla drugiego czlowieka.On mi tego nie daje,wiec co mam zrobic?Isc do innego?Znalezc sobie kochanka??! Nie chce tak!Dodam ze moj facet byl wczesniej w dlugim zwiazku i zostal zdradzony,nastepna dziewczyna zostawila go z takiego samego powodu jak moj teraz.Wiec chyba to z nim jest cos nie tak a nie ze mna?Nie chce mu tego mowic bo boje sie ze go zranie jesli wypomne mu ze parokrotnie zostal porzucony.Ja mam z nim dziecko,szanuje go i kocham,ale coraz czesciej mysle o rozstaniu(czy to jest powod? )Boje sie z kolei rozstania bo nie chce aby nasz synek wychowywal sie bez ojca.Nie chce zranic takiego malenstwa.

Namaluje Cie Lzami, zrobisz co zechcesz. Ja tylko czytam to, co napisałaś i wyciągam wnioski. A dzisiaj poczytałam jeszcze Twoje wcześniejsze posty i znalazłam taki:

Namaluje Cie Lzami napisał/a:

czuje ze cos jest nie tak,,tzn-zaczynam tesknic za starymi czasami-tym luzem,niezaleznoscia przede wszystkim.Bo tak bylo przez prawie 10 lat!! Jestem szczesliwa-niby-bo ulozylo sie tak wlasnie jak cale zycie marzylam ale...brakuje mi czesto tej przeszlosci-tzn-tych lepszych strony samotnosci,tak jak napisalam-niezaleznosci,imprez,dyskotek...Teraz nigdzie nie wychodzimy bo jestem w ciazy i ciesze sie z tego! Ale ciezko mi sie przestawic na obowiazki,nieprzespane noce,kiedy zawsze byl luz blues..

Teraz Twoje ostatnie posty inaczej można zinterpretować, bo przecież i ten wątek, i ten zacytowany z innego tematu dotyczą tego samego mężczyzny.

Powodzenia.

Posty [ 27 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Co z tym zrobic????

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026