netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

pytac? nie pytac?

25 odpowiedzi4 983 wyświetleniazałożony przez waterlily, 13.05.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 26 ]

1

Temat: pytac? nie pytac?

jestem z facetem 8 miesiecy, oboje za sobą mamy okolo 3 letnie zwiazki. nasza historia jest niesamowita, ale o tym nie bede pisac:)
mam natomiast rozterke. czasem chcialabym zapytac , wiedziec cos o jego poprzednim zwiazku, o jego ex. tymbardziej ze oni mieszkali razem (ze wzgl na studia) i kochali sie ze soba. a moim pierwszym w tych sprawach facetem jest wlasnie ten terazniejszy. nie rozmawiamy o bylych zbyt czesto, wlasciwie wcale... nie wiem czy nie popsuje tego co miedzynami jest - a jest bosko i naprawde dogadujemy sie idealnie w kazdym temacie i potrafimy rozmawiac a rozmawiamy duzo, jednak tego tematu unikamy. powinnam pytac? z czystej ciekawosci? czy dac luz? i odpuscic takie pytania?

2

Odp: pytac? nie pytac?

Odpuść sobie pytania. Jest tu na forum wiele opowieści kobiet, które pytały i teraz żałują. Jeżeli super się wam układa, to nie psuj tego. Niech wystarczy wiedza, że miał kogośwcześniej. A to co robili, to już nie jest potrzebne Ci do życia, prawda?

Jak to mówią: niewiedza jest błogosławieństwem wink

3

Odp: pytac? nie pytac?

Oo, całkowicie popieram zdanie poprzedniczki smile.
Wystarczy, że zajrzysz do paru wątków, a zobaczysz jak kobiety potem roztrząsają każdy najdrobniejszy szczegół, o którym się dowiedziały i snują domysły czy to przypadkiem nie były kłamstwa i plany, by te kłamstwa udowodnić tongue. Jakaś masakra w ogóle smile.
Lepiej nie pytać, nie zadręczać się. Im mniej się wie tym lepiej się śpi!

4

Odp: pytac? nie pytac?

Zgodzę się z a_normalną. Będziesz potem żałować, zwłaszcza kiedy, próbując zasnąć, nie będziesz mogła przestać wyobrażać sobie scen z ich życia. Po co Ci ta wiedza? To już było i minęło. Będziesz szczęśliwsza bez tego.

5 Ostatnio edytowany przez waterlily (2010-05-13 23:15:21)

Odp: pytac? nie pytac?

a wy pytałyscie swojego faceta o jego ex?

6

Odp: pytac? nie pytac?

Ja mam to szczęście, że mój nie miał żadnej ex tongue Ale były dziewczyny, które mu się podobały i pytałam o nie. Te informacje nie są jakoś niezbędne i chyba jednak wolałabym nie wypytywać o to. No, ale wiem i staram się o tym nie rozmyślać.

7

Odp: pytac? nie pytac?

to jego przeszłość była jaka była, zaakceptuj to smile Kiedyś może na luzie zaczniecie ten temat, ale nic na siłę, sam ci powie że chce pogadać o tym. Ciesz się kochającym chłopakiem i nie zadręczaj się:) liczy się to co jest teraz.

8

Odp: pytac? nie pytac?

My rozmawiamy o swoich byłych, pytam o różne sprawy z nimi związane. Tylko traktuję to jako zamknięty rozdział, nie mam tendencji do roztrząsania przeszłości, bo nie ma to sensu, skoro teraz jest ze mną. Jestem zdania, że gadać można o wszystkim:) Ale myślę, że to zależy od Ciebie - na ile Ty potrafisz zaakceptować przeszłość

9

Odp: pytac? nie pytac?
waterlily napisał/a:

a wy pytałyscie swojego faceta o jego ex?

Mój podobnie jak facet a_normalnej - nie ma ex, byłam pierwszą dziewczyną, z którą się związał, ale mieliśmy "przerwę" w związku (tzn. po prostu się rozstaliśmy) i w tym czasie oboje mieliśmy partnerów seksualnych (ale tylko seksualnych). Potem - po ponownym zejściu - o nich rozmawialiśmy, tzn. on zaczął się dopytywać, w końcu i ja zapytałam, powiedział mi i o swoich doświadczeniach... i wiem dziś, że gdybym o pewnych rzeczach nigdy się nie dowiedziała, to żyłoby mi się łatwiej i spałabym spokojniej.

10

Odp: pytac? nie pytac?

ja mojego nie musialam pytac, sam mi opowiadal i wcale nie jestem zachwycona, wolalabym nie wiedziec bo przez ta wiedze ciagle mysle co moge zrobic by byc leprza od poprzedniczki.

11 Ostatnio edytowany przez motylek766 (2010-05-14 13:17:07)

Odp: pytac? nie pytac?

Nie pytaj, jest ci to do waszego szczęścia nie potrzebne , ja pytałam , na dzień dzisiejszy bardzo żałuje .

12 Ostatnio edytowany przez vinnga (2010-05-14 13:46:28)

Odp: pytac? nie pytac?

Specjalnie wnikliwie tych tematów nie roztrząsam, ale lubię pytać o te sprawy z czystej babskiej ciekawości. Nie mam z tym problemów z kilku powodów: po pierwsze przeszłość drugiej osoby traktuję jako zamknięty rozdział i co by w nim nie było to w zaśnięciu mi nie przeszkadza. Po drugie: sama mam w życiorysie takie "kwiatuszki", że niewiele rzeczy może mnie w przeszłości partnera zaskoczyć. Po trzecie: mam na tyle wysokie poczucie własnej wartości, że żadne porównania mi niestraszne...

Właściwie dopiero to forum uświadomiło mi, jak straszne konsekwencje może niektórym kobietom przynieść nadmierna ciekawość... Więc nie pytaj waterlily, jeżeli nie jesteś pewna, że potrafisz potraktować to co usłyszysz czysto informacyjnie. A nawet jeśli wydaje Ci się, że potrafisz - nie wnikaj w szczegóły. Nie chcemy na forum kolejnego wątku w stylu "czy na pewno on mnie kocha, skoro z nią tak dobrze układało mu się w łóżku"...

13

Odp: pytac? nie pytac?

Podpisuje sie pod tym, co napisala wiekszosc.
Kiedys zapytalam bylego i po tym, jak mi powiedzial, ze to ona go zostawila, przez dwa tygodnie spac nie moglam bo mi sie wydawalo, ze on ja pewnie jeszcze kocha i tylko czeka na okazje zeby do niej wrocic hmm W mojej wyobrazni usychal wprost z milosci do niej. Mala bylam wtedy....

Mniej wiesz, lepiej spisz. Nie sugeruje, ze cos w jego przeszlosci mogloby ci sie nie spodobac. Ale my, kobiety miewamy czasem tendencje do pisania bardzo rozbudowanych scenariuszy na podstawie nic nie znaczacych szczegolow, i zadreczania sie nimi godzinami. Nie potrzebne to ani tobie, ani waszemu zwiazkowi...

14

Odp: pytac? nie pytac?

Pewnie że nie pytać. Bo co to wniesie dobrego do związku? Trzeba żyć swoim, teraźniejszym, a nie roztrząsać przeszłość.

15

Odp: pytac? nie pytac?

ja zapytałam, i on też pytał... nie wiem czy wyjdzie nam to na zdrowie.. się okaże;p ale ogólnie chyba odradzam

16

Odp: pytac? nie pytac?

Odpuść sobie tego typu pytania. To już przeszłość i liczy się to co jest teraz a więc buduj pozytywne relacje z swoim partnerem.
Zanim sama podjęłam decyzje o współżyciu z moim chłopakiem, on sam mi powiedział, że przede mną miał  dziewczyne ale z nią nie spał, a nie chciał tak od razu na poczatku bycia z nią kochać się... Nie byli ze sobą długo. Wierzę mu w to co mi wtedy powiedział, bo gdy robiliśmy to pierwszy raz widzialam, że jest podobnie zaniepokojony i zafascynowany co ja kochając się po raz pierwszy;)

17

Odp: pytac? nie pytac?
vinnga napisał/a:

Specjalnie wnikliwie tych tematów nie roztrząsam, ale lubię pytać o te sprawy z czystej babskiej ciekawości. Nie mam z tym problemów z kilku powodów: po pierwsze przeszłość drugiej osoby traktuję jako zamknięty rozdział i co by w nim nie było to w zaśnięciu mi nie przeszkadza. Po drugie: sama mam w życiorysie takie "kwiatuszki", że niewiele rzeczy może mnie w przeszłości partnera zaskoczyć. Po trzecie: mam na tyle wysokie poczucie własnej wartości, że żadne porównania mi niestraszne...

Właściwie dopiero to forum uświadomiło mi, jak straszne konsekwencje może niektórym kobietom przynieść nadmierna ciekawość... Więc nie pytaj waterlily, jeżeli nie jesteś pewna, że potrafisz potraktować to co usłyszysz czysto informacyjnie. A nawet jeśli wydaje Ci się, że potrafisz - nie wnikaj w szczegóły. Nie chcemy na forum kolejnego wątku w stylu "czy na pewno on mnie kocha, skoro z nią tak dobrze układało mu się w łóżku"...

A pod tym to ja się podpiszę całą sobą, bo to prawda . My kobiety potrafimy utrudnic sobie zycie i to na własną prośbę.
Świetnie napisane ....szkoda ,że ja sie nie zastosowałam do tyego ,ale już za poźno na to ....autorko wątku , ja właśnie walczę z różnymi dziwnymi myślami, które są mi nie potrzebne , tak na dobrą sprawę....:)

18 Ostatnio edytowany przez zjawiskowe_oczy21 (2010-05-14 22:25:21)

Odp: pytac? nie pytac?

Ja uwazam tak jak moje poprzedniczki, nie ma sensu wypytywac sie chlopaka o byle dziewczyny. jaki to ma sens, po co wywolywac niepotrzebny niesmak??? A jakby sie okazalo ze przed toba mial z 10 dziewczyn???
Od razu bys mogla go zaklasyfikowac do kategorii bawidamka i ze moze toba tez sie tak zabawi i bedziesz 11 na liscie, i moglabys sie zaczac odsowac od tego faceta, on by to wyczul i przestalo by iskrzyc, i wtedy bys mogla miec pretensje ze chodzilo mu tylko o jedno , a prawda by byla taka za twoje zachowanie zrazilo by tego chlopaka do ciebie.
Jest takie powiedzenie, ze czego oczy nie widza , tego sercu nie zal--> jakos tak to lecialo:)
Od razu bys zaczela domniemywac , ze moze cos nadal czuje do swoich eks albo, ze z nimi bylo mu lepiej niz z toba, jezeli chodzi np: o sprawy lozkowe.
Nie warto wypytywac sie, lepiej skoncentrowac sie na terazniejszosci, na tym aby miedzy wami sie ukaladalo, zebys mogla jak najlepiej poznac swojego partnera i zeby jemu bylo z toba dobrze:):)
A pozatym wedlug mnie takie wypytywanie o byle partnerki to oznaka tego ze nie jestes pewna siebie, ze boisz sie konkurencji  i tego aby nie stracic partnera.
Mnie np moj chlopak nie pyta o mojego exa, wie oczywiscie kiedy zerwalismy i ze nie ukladalo sie miedzy nami, ale cenie to ze nie wyptywal sie o szczegoly bo bylam zwiazana z takim ananaskiem ze wstyd sie przyznawac.
Czytalam w pewnym poradniku i tam mowiono o tym , ze sukces w milosci nie zalezy od naszego wygladu tylko od naszej postawy. Oczywiscie na poczatku facet zwraca uwage na twoj wyglad , jak mu sie podobasz fizycznie to zaproponuje ci randke, ale jesli na randce nie zainteresujesz go swoja osoba to nie bedzie kontynuowal z toba znajomosci.
Dlatego warto pamietac o tym aby byc soba w zwiazku, miec zaufanie do swojego partnera, nie popadac w desperacje i chora zazdrosc i nie wymagac od razu od faceta deklaracji w stylu : ozenie sie z toba i bedziemy mieli 3 dzieci, lepiej chuchac na zimno i podchodzic z leciutkim dystansem a bedzie wszystko ok:)

19

Odp: pytac? nie pytac?

wiec chyba odrzuce te mysli które korciły mnie do podpytywania, z tego co napisaly niektore, chyba dobrze ze najpierw zasiegnelam po porade, dziekuje dziewczyny!:)

20

Odp: pytac? nie pytac?

No... Ja też trochę żałuję... Mój obecny miał bardzo dużo dziewczyn i sporo (jak dla mnie) partnerek łóżkowych... Raz chciałam zgrywać babę Herod i zapytałam się o jakieś jego byłe. Co prawda nie były to poważne związki ale... hmm... Jak pomyślałam że kiedyś patrzył się na jakąś, z pasją w oczach to zaczęłam się czuć jak jedna z wielu... No i na co mi to było? On poza tym nie jest ciekawy mojej przeszłości i szczegółów z nią związanych. Kiedyś coś zaczęłam mówić apropos czegośtam i nie wiem dlaczego myślał że zaraz zacznę mówić na temat mojego ex, chociaż wcale nie miałam zamiaru, a wręcz to co mówiłam odnosiło się do niego (mojego obecnego)... Także to działa obustronnie raczej smile.
Także nie ma co udawać jakie to my jesteśmy odporne na telenowele miłosne naszych chłopaków z przeszłości. NIE, NIE JESTEŚMY ODPORNE. Skupmy się na obecnym stanie i nie dajmy się babskiej ciekawości wink.

21

Odp: pytac? nie pytac?

Daj spokój, ja bym nie pytała o przeszłość mojego partnera. z moim chłopakiem na te tematy nie rozmawiamy. nawet gdyby miał 100 partnerek, to jest to nieważne, bo teraz jest z Tobą.

22

Odp: pytac? nie pytac?
waterlily napisał/a:

a wy pytałyscie swojego faceta o jego ex?

ja nie pytałam... i nigdy nie pytam... rozdział byłych jest zamknięty... nie ma co ukrywać że się z kimś tam kiedyś było, ale wszelkie szczegóły są nam niepotrzebne do życia bo teraz liczymy się tylko My... rozmowa o wcześniejszych związkach była ale na zasadzie poinformowania drugiej osoby i tym fakcie ale bez zagłębiania się w temat i analizy co jak i dlaczego nie wyszło... najlepiej wiedzieć jeśli w ogóle wiedzieć kto tam przed nami był i ze zwyczajnie nie wyszło bo coś tam ale bez analizy bo potem sie traci radość z bycia razem... i wymyśla się dziwne teorie dlaczego partnerowi wcześniej nie wyszło z jego była...
jesli jest Wam cudownie a Ty jak pisałaś nie miałaś wcześniej doświadczenia to odpuść sobie tę wiedzę do niczego się nie przyda a tylko spowoduje Twoje gorsze samopoczucie... teraz liczysz się tylko Ty dla niego, a temat byłej niech sobie spoczywa w zamknięciu... nie otwieraj puszki pandory bo jak wiesz z literatury nic dobrego z tego nie wynikło... powodzenia i radości z tej jak mniemam pięknej miłości... smile

23

Odp: pytac? nie pytac?

koolka dziekuje, z tego co widze, to wyszlam na glupią, bo myslalam ze kazdy rozmawaia o tym a my nie tongue ale to po prostu taka ciekawosc czasem.. taka kobieca, rozumiecie? jakos zawsze powstrzymywalam sie, dzien przed napisaniem postu, telefon zadzwonil a ja juz zaczynalam pytanie tongue wiec dobrze ze napisalam, naprawde dziekuje za ostrzezenie smile kochane z was baby smile

24

Odp: pytac? nie pytac?

NIE PYTAJ GO O TO, destruktywne działanie to ma... stracisz w jego oczach smile

ja nigdy nie rozmawiam, nie wypytuje o ex...bo i po co? Liczy się to co jest...

25

Odp: pytac? nie pytac?

Wyszlo tak ze on mnie o cos zapytal i tak sie potoczylo, że gadalismy o "byłych" sprawach sad Chociaz nie chcialam po tym co mi pisałyscie tak jakos sie potoczylo ;(
Takich rozmow  nie polecam i odradzam mysli o sprawach lubych z ex... to co uslyszalam siedzialo mi w glowie przez kolejne dni, jestem taka ze szybko mi nie przechodzi ... wiec naprawde nie pytajce, a jak wasza 2polowa zapyta to wytlumaczcie ze wazne jest zyc tu i teraz a nie przeszłością bo naprawde to nie sa przyjemne rozmowy ani mysli po owych rozmowach.
pozdrawiam Kobietki :*

Posty [ 26 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026