Jak przeżyć takie rozstanie? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Jak przeżyć takie rozstanie?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5 ]

1 Ostatnio edytowany przez vertel02 (2021-07-20 19:55:30)

Temat: Jak przeżyć takie rozstanie?

Od kilku miesięcy mierzę się z rozstaniem po 5 letnim związku. Raz jest lepiej, raz gorzej. Uciekam głównie w pracę, bo znajomych poza nią praktycznie nie mam, co mocno mi doskwiera sad Rodzina daleko i też bywa różnie - nie za bardzo się dogadujemy przez ich uzależnienie i toksyczny wpływ, jaki wywierają. Przyczyny rozstania - w sumie ciężko mi powiedzieć, co tak naprawdę chłopak miał w głowie... Był jakiś tam kryzys, miałam problemy właśnie z własną rodziną i było mi ciężko. Ale nie nazwałabym tego, czymś co mogłoby mieć aż taki wpływ na nasz związek, żeby go zakończyć. On zaczął unikać rozmów. Zerwał z dnia na dzień, tłumacząc, że nic już nie czuje, nie wie sam, co czuje... Wszystko i wszyscy są mu obojętni. Byłam (i chyba wciąż jestem) załamana tym wszystkim. Z tego, co wiem, on też ciężko to przeszedł i nadal boryka się z jakimś problemem z samym sobą.

Był czas po rozstaniu, że ja chciałam przegadać, skąd ta decyzja. Nie mogłam tego pojąć. Spotykaliśmy się raz na jakiś czas. Rozmowy przebiegały w miłej atmosferze, jak przyjaciele. Nie było żadnych spin, ale w środku zawsze byłam w potrzasku patrząc na niego, słuchając go. Tyle uczuć jest we mnie. Żal, złość, niepewność.
Prawie 2 mies. temu po takiej rozmowie nie wytrzymałam i postanowiłam to zakończyć, bo te spotkania mnie ranią, to jaki jest niezdecydowany wobec mnie. Nie potrafię być jego koleżanką. Przepraszał, że nie powinien tak postąpić, że idzie na terapię, bo już nie może wytrzymać sam ze sobą i jest wrakiem człowieka.

Raz czy dwa pytał mnie potem czy wszystko ok, bo bardzo się o mnie martwi, ale wie, że jego obecność mnie rani. To prawda, ale i obeczność i nieobecność boli mnie równie mocno. Nie wiem jak sobie z tym poradzić. Zasięgałam porad psychologa. Działało na chwilę, na dłuższą metę nie umiem się oszukiwać, że mogę się poczuć lepiej...

Co mogę o tym myśleć? Boję się, że stracę go zupełnie, odcinając się. Po prostu mi na nim zależy i też się o niego martwię.
Pierwszy raz spotyka mnie coś tak rozrywającego od środka. Raczej jestem silną osobą, a w tej sytuacji naprawdę się pogubiłam.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Jak przeżyć takie rozstanie?
vertel02 napisał/a:

Od kilku miesięcy mierzę się z rozstaniem po 5 letnim związku. Raz jest lepiej, raz gorzej. Uciekam głównie w pracę, bo znajomych poza nią praktycznie nie mam, co mocno mi doskwiera sad Rodzina daleko i też bywa różnie - nie za bardzo się dogadujemy przez ich uzależnienie i toksyczny wpływ, jaki wywierają. Przyczyny rozstania - w sumie ciężko mi powiedzieć, co tak naprawdę chłopak miał w głowie... Był jakiś tam kryzys, miałam problemy właśnie z własną rodziną i było mi ciężko. Ale nie nazwałabym tego, czymś co mogłoby mieć aż taki wpływ na nasz związek, żeby go zakończyć. On zaczął unikać rozmów. Zerwał z dnia na dzień, tłumacząc, że nic już nie czuje, nie wie sam, co czuje... Wszystko i wszyscy są mu obojętni. Byłam (i chyba wciąż jestem) załamana tym wszystkim. Z tego, co wiem, on też ciężko to przeszedł i nadal boryka się z jakimś problemem z samym sobą.

Był czas po rozstaniu, że ja chciałam przegadać, skąd ta decyzja. Nie mogłam tego pojąć. Spotykaliśmy się raz na jakiś czas. Rozmowy przebiegały w miłej atmosferze, jak przyjaciele. Nie było żadnych spin, ale w środku zawsze byłam w potrzasku patrząc na niego, słuchając go. Tyle uczuć jest we mnie. Żal, złość, niepewność.
Prawie 2 mies. temu po takiej rozmowie nie wytrzymałam i postanowiłam to zakończyć, bo te spotkania mnie ranią, to jaki jest niezdecydowany wobec mnie. Nie potrafię być jego koleżanką. Przepraszał, że nie powinien tak postąpić, że idzie na terapię, bo już nie może wytrzymać sam ze sobą i jest wrakiem człowieka.

Raz czy dwa pytał mnie potem czy wszystko ok, bo bardzo się o mnie martwi, ale wie, że jego obecność mnie rani. To prawda, ale i obeczność i nieobecność boli mnie równie mocno. Nie wiem jak sobie z tym poradzić. Zasięgałam porad psychologa. Działało na chwilę, na dłuższą metę nie umiem się oszukiwać, że mogę się poczuć lepiej...

Co mogę o tym myśleć? Boję się, że stracę go zupełnie, odcinając się. Po prostu mi na nim zależy i też się o niego martwię.
Pierwszy raz spotyka mnie coś tak rozrywającego od środka. Raczej jestem silną osobą, a w tej sytuacji naprawdę się pogubiłam.

Z doświadczenia wiem, że jedyny skuteczny lek na ból po rozstaniu to całkowite urwanie kontaktu. Dlaczego mimo podjęcia decyzji o zakończeniu związku wciąż się spotykacie i nie dacie sobie czasu na zagojenie tej rany?

Proces rozstania to nic innego jak strata, z którą człowiek musi sobie poradzić jak z każdą inną - przejść okres żałoby, zaakceptować i zacząć normalnie żyć. Co Ci to spotykanie się daje, poza cierpieniem i wydłużaniem czasu powrotu do normalności? Dlaczego nie chcesz się odciąć? Myślę, że warto, żebyś odpowiedziała sobie na te pytania.

Ja z kolei mogę powiedzieć, że dla mnie proces regeneracji po rozstaniu zawsze obejmował surowy brak kontaktu z byłym, przebywanie z ludźmi, którzy są mi bliscy i których lubię, robienie rzeczy, które lubię, spędzanie czasu w samotności, jeśli tego potrzebowałam. Próbowałaś może na trochę się odciąć?

3 Ostatnio edytowany przez vertel02 (2021-07-20 20:05:48)

Odp: Jak przeżyć takie rozstanie?
Shoggies napisał/a:

Ja z kolei mogę powiedzieć, że dla mnie proces regeneracji po rozstaniu zawsze obejmował surowy brak kontaktu z byłym, przebywanie z ludźmi, którzy są mi bliscy i których lubię, robienie rzeczy, które lubię, spędzanie czasu w samotności, jeśli tego potrzebowałam. Próbowałaś może na trochę się odciąć?

Odcięłam się, mimo że tego nie chcę. Mam ten problem, że 90% czasu jestem tylko sama ze sobą, bo nie mam gdzie pójść, nie mam z kim się spotkać.
To bardziej on był inicjatorem spotkań, żeby porozmawiać. Nie wiedziałam jak to odczytywać, a jego niepewność wszystko komplikuje.

4

Odp: Jak przeżyć takie rozstanie?
vertel02 napisał/a:
Shoggies napisał/a:

Ja z kolei mogę powiedzieć, że dla mnie proces regeneracji po rozstaniu zawsze obejmował surowy brak kontaktu z byłym, przebywanie z ludźmi, którzy są mi bliscy i których lubię, robienie rzeczy, które lubię, spędzanie czasu w samotności, jeśli tego potrzebowałam. Próbowałaś może na trochę się odciąć?

Odcięłam się, mimo że tego nie chcę. Mam ten problem, że 90% czasu jestem tylko sama ze sobą, bo nie mam gdzie pójść, nie mam z kim się spotkać.
To bardziej on był inicjatorem spotkań, żeby porozmawiać. Nie wiedziałam jak to odczytywać, a jego niepewność wszystko komplikuje.

To zajmij się swoim hobby i poszukaj ludzi o takich samych zainteresowaniach, może są jakieś grupy na facebook'u? W ten sposób nie będziesz miała tyle czasu na rozmyślania.

5

Odp: Jak przeżyć takie rozstanie?
polis napisał/a:

To zajmij się swoim hobby i poszukaj ludzi o takich samych zainteresowaniach, może są jakieś grupy na facebook'u? W ten sposób nie będziesz miała tyle czasu na rozmyślania.

'
Zajmuję się. To, że nie wychodzę, nie oznacza, że nie robię nic sad To wszystko jednak chyba za mało sad

Posty [ 5 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Jak przeżyć takie rozstanie?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021