WWO czyli wysokowrazliwe osoby - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » WWO czyli wysokowrazliwe osoby

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 60 z 107 ]

1 Ostatnio edytowany przez authority (2021-03-21 00:50:18)

Temat: WWO czyli wysokowrazliwe osoby

W Polsce zbyt mało się o nich mówi poniżej wszystko co ważne o WWO/HSP  ciekawe ilu z was jest WWO/HSP.
Osoby WWO po angielsku to HSP (highly sensitive people) stanowią 15-30% populacji są to zarówno introwertycy jak i ekstrawertycy. Zjawisko to pierwszy opisała dr Elaine Aron oraz jej asystent maż Artura Elaine w połowie lat 90-tych w swojej książce pt. „wysoko wrażliwi”. WWO/HSP  to osoby głęboko przeżywające, nadwrażliwe samo WWO to polski skrót od wysoko wrażliwych osób .
Ale nie należy mylić tego z obraźliwym i krzywdzącym określeniem nadwrażliwca. To nie mazgaje pozbawione charakteru, ani histerycy których wszystko przerasta.
To osoby które u których mózg inaczej przetwarza docierające do niego bodźce. Przetwarzają je głęboko innymi słowy układ nerwowy mocniej przetwarza bodźcie i silniej na nie reaguje. To nie jest też zaburzenie psychiczne ani jakąś nieprawidłowością i nie można się tego nauczyć ani siebie zmienić takim się rodzisz i takim zostajesz to jest zawarte w genach. To jest nawet uzasadnione ewolucyjne. Zwierzęta wrażliwe szybciej ostrzegają stado przed zagrożeniem. wrażliwe szybciej ostrzegają stado przed czyhającym zagrożeniem.
Ani histerycy których wszystko przerasta. To osoby które u których mózg inaczej przetwarza docierające do niego bodźce. Przetwarzają je głęboko innymi słowy układ nerwowy mocniej przetwarza bodźcie i silniej na nie reaguje. To nie jest też zaburzenie psychiczne ani jakąś nieprawidłowością i nie można się tego nauczyć ani siebie zmienić takim się rodzisz i takim zostajesz to jest zawarte w genach. To jest nawet uzasadnione ewolucyjne. Zwierzęta wrażliwe szybciej ostrzegają stado przed zagrożeniem. wrażliwe szybciej ostrzegają stado przed czyhającym zagrożeniem. W  pracy. związkach osoby wrażliwe potrafią się z racji swojej empatii dostosować do otoczenia ale swojego zdrowia psychicznego ogromnego cierpienia. Psychoterapia może im pomóc nauczyć się żyć z ich wielkim darem zrozumieć go że to nic złego i tacy po prostu są a partnerowi/partnerce pomoże zrozumieć jak z taką osobą lepiej żyć w niczym innym nie pomoże.
4 główne cechy WWO
-głębia przetwarzania WWO głębiej niż inni ludzie przetwarzają docierające do nich bodźce i informacje, a ponieważ głębsze przetwarzanie wymaga więcej energii i czasu, WWO dłużej zastanawiają się i obserwują, zanim przystąpią do działania czy podejmą decyzję;
-przestymulowanie  wszystko ma swoją cenę: WWO głębiej przetwarzają bodźce, ale w efekcie szybciej i częściej doświadczają ich przesytu i szybciej odczuwają zmęczenie (a także rozdrażnienie, jeśli nie zdążą w porę odpocząć);
-emocje  przeżywają silniejsze reakcje emocjonalne (i pozytywne, i negatywne), a jednocześnie mają bardziej nasiloną empatię, dzięki czemu są wrażliwe na bardzo subtelne sygnały wysyłane przez inne osoby; wiąże się to też z ich wyjątkową spostrzegawczością i pomaga w efektywnym uczeniu się;
-Wyczulenie tj z większą łatwością i trafnością rejestrują różne subtelności w otaczającym świecie materialnym i społecznym.

Poniżej zamieszczam praktycznie wszystkie cechy charakteryzujące WWO (nie każdy posiada wszystkie)
-ponadprzeciętna empatia, współodczuwanie emocji innych (również postaci z filmów lub książek).  Są wrażliwe na krzywdę, ból cierpienie ,mają świadomość konsekwencji własnych czynów;
-osoby nadwrażliwe odczuwają symptomy somatyczne np. częste bóle głowy, pleców, karku, problemy gastrologiczne;
-doskwiera im częste uczucie senności;
-cechuje wyczuwanie bardzo łagodnych bodźców, które są trudno dostrzegalne dla innych: niezwykle cichych dźwięków, subtelnych aromatów itp.;
- Silniej odczuwa głód. To jest ich wielka pieta achillesowa. Głodna osoba z WWO nie może się skupić na żadnej czynności i odczuwa spadek nastroju, może wyładować swoja frustrację na innych ludziach,
-bogatsza wyobraźnia;
-błyskotliwe poczucie humoru;
-nadwrażliwość emocjonalna wiąże się z tendencją do odczuwania lęku i/lub depresji;
-często martwią się o innych (niekoniecznie bliskich);
-częste poczucie wycieńczenia po spotkaniach z niektórymi osobami; potrzeba czasu w samotności, izolują się od otoczenia;
-cechuje ich słaba koncentracja i łatwiej się rozpraszają;
-często unikają kontaktu wzrokowego z ludźmi;
-zajadanie trudne emocje
-ogrywają rolę „bohatera” wobec osób „załamanych”, „zranionych” przez różne doświadczenia;
-mają poczucie, że życie je czasem przytłacza;
-odczuwają głębokie emocje związane z przeżywaniem sztuki, piękno przyrody;
-towarzyszy im częste wzruszanie się i łzy;
-często mają poczucie przytłoczenia i odczuwają panikę w sytuacji wielu zadań do wykonania;
-bardzo często towarzyszy im nieśmiałość i wycofanie (zwłaszcza w dzieciństwie);
-są wrażliwe na zmiany nastroju u innych, posiadają umiejętność określenia ich emocji;
-wyróżniają się wysoką wrażliwością na ból (zastrzyki, ukłucia owadów itp.);
-szczególnie w dzieciństwie maja problem z  noszeniem wełnianych ciuchów ubrań z wieloma szwami odczuwają wtedy charakterystyczne bóle jakby szczypnięcia ukłucia mają później zaczerwienioną skórę;
-są bardzo podatni na stres;
-może przestraszyć ją nagły hałas, szybki ruch uliczny lub inne przykre niespodzianki;
-jest szczególnie wrażliwa na działanie wszelkie używki alkohol, papierosy, kofeinę itd;
- nieustannym analizowaniem wszystkiego, ciągle przeżywają w głowie różne sytuacje, milion razy rozkładając je na czynniki pierwsze;
-niechęcią do zmian , WWO zdecydowanie nie należą do osób, które co trzy miesiące zmieniają pracę, przeprowadzają się z miasta do miasta czy nagle zmieniają zawód. Do każdej decyzji muszą dojrzeć i przeanalizować ją tysiąc razy;
-niechęcią do bycia w centrum uwagi  wrażliwcy nie lubią być obserwowani, to wywołuje w nich napięcia i stres;
-nieumiejętnością szybkiego podejmowania decyzji – do ostatecznego podjęcia decyzji mogą dojrzewać miesiącami;
-nieumiejętnością radzenia sobie z dużą ilością bodźców , hałaśliwe centrum handlowe, gwarne kluby nocne, głośne biura typu open space w korporacjach to miejsca, w których osoby WWO czują się fatalnie. Tłum, gwar, huk i nadmiar bodźców odbierają im całą energię życiową, męczą, wywołują nawet objawy fizyczne (np. migrenowe bóle głowy, światłowstręt);
-nieumiejętnością pracy pod presją czasu , najchętniej pracują zadaniowo, w swoim własnym tempie. chaos, presja wywołują w nich stres i powodują zagubienie;
-czują nie niezrozumiani, ponieważ ludzie traktują ich jak dziwaków;
MOIM ZDANIEM WWO to urodzeni artyści, psychologowie, ekolodzy(ale nie typowi działacze co organizują pikiety.
Znane osoby z WWO Albert Einstein, Nicole Kidman, Jim Hallowes (założyciel HighlySensitivePeople.com), Greta Garbo, Katharine Hepburn, Spencer Tracy, Judy Garland and Martin Luther King Jr. Jako że WWO zostało odkryte w połowie lat 90-tych to można sprawdzić jedynie osoby o których dużo wiemy na podstawie ich zachowań.
Moja żona prawdopodobnie była WWO odkryłem to dość późno. Była introwertyczką. Choć pracowała w korpo cierpiała przez to później była moim wspólnikiem porzuciła korpo jak dawniej ja.

"Księża będą zawsze wykorzystywać ciemnotę i przesądy ludu. Będą posługiwać się religią jak maską, pod którą kryje się obłuda i zbrodniczość ich poczynań"
Tadeusz Kościuszko
"Religia jest dla ludzi bez rozumu"
Józef Piłsudski
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: WWO czyli wysokowrazliwe osoby

Pojęcie WWO jest mi jak najbardziej znane i to wcale nie najgorzej. Zresztą od jakiegoś czasu coraz więcej się o nim mówi, dokładnie tak, jakby nagle nastąpiło jakieś olśnienie i teraz przez "internety" przelewała się fala filmów i tekstów na ten temat, a że zagadnienia z dziedziny psychologii lubię zgłębiać, to i to nie umknęło mojej uwadze.

Notabene sama posiadam spory zestaw cech, które wskazują na przynależność do tej części społeczeństwa, ale że zawsze jestem ostrożna w samodzielnym stawianiu diagnoz, to nie inaczej jest i tym razem, zwłaszcza, że to wcale nie jest tak proste, na jakie wygląda, bo równocześnie opisują mnie cechy, które zupełnie nie pasują do modelowego WWO.

Mam jednak pytanie bardziej formalne: jesteś autorem całości powyższego posta czy jednak częściowo został skądś zapożyczony? Jeśli to pierwsze, to wszystko w porządku, jeśli drugie - koniecznie powinieneś wskazać autora.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj! smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

3

Odp: WWO czyli wysokowrazliwe osoby

Zastanawiałam się, czy mogę być WWO, jeśli nie mam szczególnie rozwiniętej empatii, nie odgrywam bohatera i ratownika, nie płaczę prawie nigdy, nie mam nic przeciwko zmianom miejsca, problemu z kontaktem wzrokowym ani nie jestem nieśmiała;)
Inne kwestie - baaardzo dużo się zgadza. Ile z tych kryteriów trzeba spełniać, żeby być zaklasyfikowanym jako WWO?

"[...]po raz kolejny upewniłem się w od dawna nurtującej mnie idei, iż życie składać się też może z kilku zdań. Kilka zdań może krążyć wokół ciebie przez całe życie. Od czasu do czasu będą ci je przypominali najzupełniej przypadkowi rozmówcy. Przeczytasz je w codziennej gazecie, w przypadkowo otwartej powieści. Reszta zaś - wszystko, co powiesz i usłyszysz - będą to wariacje na ich temat."

4

Odp: WWO czyli wysokowrazliwe osoby

Powiedzcie mi w takim razie, jak te sławne osoby potrafiły robić te wspaniałe rzeczy, występować, dźwigając jednocześnie WWO? Judy Garland na prochach też chyba zupełnie nie przytępiła tej wrażliwości.

5

Odp: WWO czyli wysokowrazliwe osoby

Ze wszystkich testów internetowych wychodzi mi WWO, co trochę tłumaczy niektóre moje reakcje, ale tak się zastanawiam czy serio jest nam potrzebne wkładanie siebie w kolejne pudełko tym razem WWO. Czy to nie będzie służyć nam jako usprawiedliwienie siebie?

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

6 Ostatnio edytowany przez szpilka33 (2021-03-21 10:12:12)

Odp: WWO czyli wysokowrazliwe osoby

Lady Loka - dla części osób może to służyć jako wygodna wymówka, ale dla części, w tym mnie, ta wiedza okazała się bardzo pomocna w pracy nad sobą. Pomogła mi zrozumieć siebie, swoje ograniczenia, wady, zalety, to jak mogę się o siebie troszczyć, że część moich zachowań to nic złego i jak mogę z tego wynieść to co najlepsze.
Jeśli chodzi o stwierdzenie WWO to E. Aron w swoich książkach zamieszcza kwestionariusz, który pomaga stwierdzić, czy należymy do WWO. Oczywiście nasilenie tego jest różne, bycie WWO jest bodaj od 12 pkt, a pytań jest jakieś 22 około. Wydaje mi się jednak, że te cztery główne cechy (DOES): głębokie przetwarzanie, silniejsze reakcje emocjonalne, większa wrażliwość na subtelne bodźce oraz szybsze przestymuloanie są zawsze.
Należy jednak mieć na uwadze, że WWO to tylko część osobowości i np. ekstrawertycy oraz tzw "poszukwiacze wrażeń'' też mogą być WWO, choć mniej stereotypowo postrzeganymi.
Jeśli chodzi o test to mogłabym go tutaj zacytować czy to już będzie łamanie prawa autorskiego? Dodam, że jest on również dostępny w darmowych poglądach fragmentów książek E. Aron, więc nie trzeba kupować całej książki aby go zrobić.

7 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-03-21 11:35:24)

Odp: WWO czyli wysokowrazliwe osoby

według tych definicji ja mam większe WWO niż wielu ludzi. Ale kompletnie nie rozczulam się nad sobą jako pępek świata, którego trzeba chronić przed złym światem- przeciwnie- kocham szczerość i otwartość. bo to upraszcza życie.
dlatego jak w hotelu gryzie mnie pościel nie mam oprów poprosić o inną, ale też absolutnie nie obrażę się, gdy ktoś powie: nie mamy. smile albo mamy ale nie damy bo dostała Pani swoją. big_smile nie chowam do ludzi żadnych uraz. spostrzegam dużo więcej szczegółów niż inni, i więcej zapamiętuje. Moja głowa analizuje do skutku w postaci jasności z prędkością światłowodu.
Ale mimo to cięzko mnie urazić wrzuceniem że czegoś nie zauważyłam jeśli ma się na to argumenty- bo to cenię. Potrafię zrozumieć czyjeś emocje- ale jeśli nie uważam, że ma rację, nie przyznam mu jej, by się lepiej poczuł.
Po prostu przy wysokiej wrażliwości na bodżce nie koncetruję się na sobie. więc chyba można.

A słowa same jak motyle sfruwają z warg i lecą w mrok. Któż nam wesołą piosnkę przysłał, Choć mgła i rzeką płynie kra? Nadziei maleńka orkiestra, Co pod batutą serca gra! Nadziei maleńka orkiestra, Co pod batutą serca gra!

8

Odp: WWO czyli wysokowrazliwe osoby
Olinka napisał/a:

Pojęcie WWO jest mi jak najbardziej znane i to wcale nie najgorzej. Zresztą od jakiegoś czasu coraz więcej się o nim mówi, dokładnie tak, jakby nagle nastąpiło jakieś olśnienie i teraz przez "internety" przelewała się fala filmów i tekstów na ten temat, a że zagadnienia z dziedziny psychologii lubię zgłębiać, to i to nie umknęło mojej uwadze.

Też tak pomyślałam jak zobaczyłam ten wątek - przecież teraz jest zalew informacji o tym, czy to na yt czy to na grupach facebookowych, mam wrażenie, że to jakaś nowa moda.

9 Ostatnio edytowany przez Lucyfer666 (2021-03-21 11:42:40)

Odp: WWO czyli wysokowrazliwe osoby

Jestem takowym i szczerze pozbył bym się tego. Jeden z aspektów niszczących życie.

What is the difference between a man and a parasite?
A man builds. A parasite asks 'Where is my share?'
A man creates. A parasite says, 'What will the neighbors think?'
A man invents. A parasite says, 'Watch out, or you might tread on the toes of God... '

10 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-03-21 11:56:42)

Odp: WWO czyli wysokowrazliwe osoby
Lucyfer666 napisał/a:

Jestem takowym i szczerze pozbył bym się tego. Jeden z aspektów niszczących życie.

to od Ciebie zależy czy będzie Ci niszczyło życie i jak to wykorzystasz. Ja siebie mocno dyscyplinuję, ale też mocno o siebie dbam- czyli unikam sytuacji niekomfortowych, gdzie nie mam wpływu. a jak się nie da, to mobilizuję na ich przejściu bez rozpraszań. Trzeba ćwiczyć przejmowanie inicjatywy czasem- wtedy zwykle lepiej działa. No i reflektory na zewnątrz, a nie na siebie smile
W moje życie jest wkalkulowane że wiele osób nie będzie mnie ani lubić ani rozumieć. W zamian zawsze zyskuję kilka z przeciwnego bieguna smile
no i jeszcze jedna segregacja na 2 kupki: olać/ ważne    trzeba się starać by ta pierwsza była większa.

A słowa same jak motyle sfruwają z warg i lecą w mrok. Któż nam wesołą piosnkę przysłał, Choć mgła i rzeką płynie kra? Nadziei maleńka orkiestra, Co pod batutą serca gra! Nadziei maleńka orkiestra, Co pod batutą serca gra!

11 Ostatnio edytowany przez authority (2021-03-21 16:13:48)

Odp: WWO czyli wysokowrazliwe osoby

W większości państw dopiero od niedawna mówi się o WWO mimo ze dawno ostało to zjawisko opisane..  Osoby WWO zostały mylnie sklasyfikowane jako pokolenia snowflakes ponieważ robiono testy dla ludzi młodych starszych nie zmusi się. Na tym kłamstwie wyjechał Jordana Petersona który przez lata nie odnosił się do tego ale pod naciskiem internautów na live odrzucił WWO nie przekonują go nawet wyniki funkcjonalnego obrazowanie metodą rezonansu magnetycznego w skrócie fMRI.  Skan MRI potwierdzi w 100% czy jesteś WWO. To jest polityk nie psychiatra.
Ciekawi mnie życie z osobą WWO w związku czy są tu zdiagnozowane osoby WWO jak sobie radziliście ?

"Księża będą zawsze wykorzystywać ciemnotę i przesądy ludu. Będą posługiwać się religią jak maską, pod którą kryje się obłuda i zbrodniczość ich poczynań"
Tadeusz Kościuszko
"Religia jest dla ludzi bez rozumu"
Józef Piłsudski

12

Odp: WWO czyli wysokowrazliwe osoby

Po co mieszać pokolenie snowflakes z WWO? To są dwa różne zjawiska...

13

Odp: WWO czyli wysokowrazliwe osoby

Czuję się w obowiązku raz jeszcze, tym razem oficjalnie, zapytać: jesteś, Authority, autorem całości pierwszego w tym wątku posta czy jednak częściowo został skądś zapożyczony? Jeśli to pierwsze, to wszystko w porządku, jeśli drugie, co mi się niestety nasuwa - koniecznie powinieneś to zaznaczyć i wskazać autora.
Z pozdrowieniami, Olinka

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj! smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

14

Odp: WWO czyli wysokowrazliwe osoby
Lucyfer666 napisał/a:

Jestem takowym i szczerze pozbył bym się tego. Jeden z aspektów niszczących życie.

Da się ale trzeba innego człowieka, który cię przetrzepie i wyleczy z większości durnot. Potem żyje się lżej wink

Nicht falsch Nicht recht Ich sag' es dir das Schwarz Und Weiss is kein Beweis Nicht Tod Nicht Not Wir brauchen bloss Ein Leitbild für die Welt
Ein Fleisch Ein Blut Ein wahrer Glaube Eine Rasse und ein Traum Ein starker Wille
Jawohl ja!
Já! Já! Jawohl!

15

Odp: WWO czyli wysokowrazliwe osoby

wlasnie przeczytalam... podpielabym pod to swoja dorastajaca corke, w jakims tam obecnie epizodzie depresji.. moze teraz troche lepiej ja zrozumiem, dzieks Authority... :]

16

Odp: WWO czyli wysokowrazliwe osoby
Snake napisał/a:
Lucyfer666 napisał/a:

Jestem takowym i szczerze pozbył bym się tego. Jeden z aspektów niszczących życie.

Da się ale trzeba innego człowieka, który cię przetrzepie i wyleczy z większości durnot. Potem żyje się lżej wink

Jak coś strzeli do głowy, to od razu problemów mniej...

What is the difference between a man and a parasite?
A man builds. A parasite asks 'Where is my share?'
A man creates. A parasite says, 'What will the neighbors think?'
A man invents. A parasite says, 'Watch out, or you might tread on the toes of God... '

17 Ostatnio edytowany przez kamiloo86 (2021-03-22 01:08:29)

Odp: WWO czyli wysokowrazliwe osoby

na tym forum nie raz była mowa o WWO wink ale można też zwyczajnie mieć bardziej wrażliwszy układ nerwowy lub zwyczajnie obecne czasy i masa bodzcow z kazdej strony nas męczą + chemizacja życia oraz nie dbanie o swoje zdrowie (prawidłowy sen, żywienie), generalnie jak ktoś jest wrażliwszy to jednak powinien unikać miejsc pełnych napięc i nieustanej walki jak korporacje, w USA już doceniono osoby o wiekszej kreatywnosci lecz potrzebie pracy w spokoju i zaufaniu i tworzy się zespoły złożone tylko z takich ludzi ale my jesteśmy bardzo do tyłu i to zajmie dekady, najgorzej że osoby wrażliwsze bardzo często wchodzą w relację z tyranem a potem ciężko im z tego uciec

ja widziałem w korporacji sytuację że szef typowy psychopata i manipulant miał podwładną 100% WWO, niesamowicie bystrą i zdolną i on spychał na nią ogromne i trudne zadania, praktycznie wszystko co się dało, ona nie potrafią odmawiać (totalny brak asertywności), cudem ją wyrwaliśmy i namówiliśmy do zmiany i pojscia do pracy gdzie ma szefową na poziomie, ktora nie pozwala jaj pracować nadgodzin i dobiera zadania realne do czasu pracy, pokazuje ten przyklad ku przestrodze, bo choc dziewczyna zawsze robila robote na 5+ i finansowo byla nagradzna w postaci nagrod i premii to jednak prawie ja to do grobu zabrało (postatrzała się przez te 3 lata z tym psychoszefem o dekade)

Plus z klasyfikowaniem siebie jako WWO trzeba uwazac, teraz jest to temat na czasie, swojego czasu podobnie było z innymi kwestiami, ale warto termin znac

18

Odp: WWO czyli wysokowrazliwe osoby

... ja pierwsze slysze o wwo, corke psycholodzy gnebili od przedszkola bo niesmiala (jakby wszyscy musieli byc smiali), jakies tusy, si, kilkuletnie badania dysleksji ktorej nie ma i inne psychoterapie, juz o jakiegos aspergera podejrzewalam ale wwo chyba to by bylo to... ma wskazania na terapie grupowa o ktorej nie chce slyszec, zglebie temat i moze tedy droga, by jej pomoc... nie chce jej faszerowac chemia...  unika "miejsc pelnych napiec" (szkola - teraz zdalna) no ale to nie rozwiazuje problemu.... Ciezko maja takie osoby, ale trzeba nauczyc sie sobie radzic....

19 Ostatnio edytowany przez authority (2021-03-22 16:55:29)

Odp: WWO czyli wysokowrazliwe osoby
Olinka napisał/a:

Czuję się w obowiązku raz jeszcze, tym razem oficjalnie, zapytać: jesteś, Authority, autorem całości pierwszego w tym wątku posta czy jednak częściowo został skądś zapożyczony? Jeśli to pierwsze, to wszystko w porządku, jeśli drugie, co mi się niestety nasuwa - koniecznie powinieneś to zaznaczyć i wskazać autora.
Z pozdrowieniami, Olinka

Artykuł został napisany na postawie filmu który oglądałem na YouTube i 7 artykułów wyszukanych w sieci i jednej książki. Wszystko jest wymieszane chodzi o wymienione cechy by były wszystkie a wszystko do spisu cech to moja interpretacja wiedzy. Zainteresowaniem się tym już dawniej po tym jak śp  żona odkryła kim jest.

"Księża będą zawsze wykorzystywać ciemnotę i przesądy ludu. Będą posługiwać się religią jak maską, pod którą kryje się obłuda i zbrodniczość ich poczynań"
Tadeusz Kościuszko
"Religia jest dla ludzi bez rozumu"
Józef Piłsudski

20 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-03-23 11:58:15)

Odp: WWO czyli wysokowrazliwe osoby

Podobno jestem wrażliwa (nie wiem, czy od razu WWO). Jest to cecha (mówię o sobie) o zmiennym natężeniu i zależy od wielu czynników.
Czasami tę cechę przeklinam, ale uważam też za wielkie bogactwo. I można ją przekuć, wbrew pozorom, w sporą siłę.
Lucek, wrażliwość może utrudniać życie, ale nie musi niszczyć.

Ja nie zawsze o tym pamiętam, czasami daję się porwać tym gorszym nurtom (lepszym też, ale akurat tym poddaję się z przyjemnością), ale staram się jak Ela - opiekować się sobą, a w razie potrzeby dyscyplinować.
No i zawsze podkreślam, że warto nie tylko czuć, trzeba i myśleć, używać rozumu jako systemu zarządzania.
A uczuć jako informacji smile

Budowałem na piasku/ I zawaliło się./ Budowałem na skale/ I zawaliło się./ Teraz budując, zacznę/ Od dymu z komina. (Leopold Staff)

Navigare necesse est, vivere non est necesse.

21 Ostatnio edytowany przez Excop (2021-04-04 05:57:29)

Odp: WWO czyli wysokowrazliwe osoby

Jestem nadwrażliwcem fizycznie, a i psyche odgrywa w tym równorzędną role chyba.
Na nagi tors nie nałożę wełnianego swetra.
Nawet, gdy koszulę z długim rękawem mam pod swetrem, odczuwam dyskomfort.
Trwa to od wczesnego dzieciństwa. I nie mogę sobie z tym poradzić.
Może wynika to z tego, że w takim swetrze, siostrę wyciągnąłem z kanału doprowadzającego wodę do zakładu papierniczego z "mojej" Nysy Łużyckiej.
Jak to kłuło, ciężkie i ociekające! sad

facet po przejściach

22 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-04-04 07:20:02)

Odp: WWO czyli wysokowrazliwe osoby

Najgorsze, najbardziej bolesne w nadwrażliwości jest poczucie obcości i osamotnienia, braku zrozumienia i nieprzekazywalności pewnych rzeczy.
Bywa się czasami tak przeciążonym, że wprost chorym, a wstydzi się człowiek to ujawnić, by nie uznali go za wariata.  A jak nie wytrzyma i się uzewnętrzni, to czasem gorzko tego żałuje.
Trudno wymagać od otoczenia,  by wciąż cackało się z nadwrażliwcem,  a takiego "cudaka" czasem wystarczy tylko dotknąć, by go zabolało.
Dochodzi wielkie poczucie winy I wstydu, że taką ma się popieprzoną naturę.

Budowałem na piasku/ I zawaliło się./ Budowałem na skale/ I zawaliło się./ Teraz budując, zacznę/ Od dymu z komina. (Leopold Staff)

Navigare necesse est, vivere non est necesse.

23

Odp: WWO czyli wysokowrazliwe osoby

W opisie WWO każdy znalazłby coś dla siebie, idąc tym tokiem, większość z nas jest takim typem wink Mam w swoim otoczeniu bliska osobę, która każdy swój wybuch, focha z byle głupoty etc zawsze tym usprawiedliwia i chyba jeszcze nigdy nikt mnie tak nie zmęczył jak ona. Dlatego tez mam mieszane uczucia, bo jedni faktycznie nabiorą świadomości i będą to przerabiać na swoją korzyść, inni zwyczajnie będą się tym zakrywać i w głupi sposób tłumaczyć.

less is more

24 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-04-04 09:16:31)

Odp: WWO czyli wysokowrazliwe osoby

Tak, dysfunkcje i zaburzenia często bywają wygodnym tłumaczeniem  i usprawiedliwieniem folgowania sobie.  Tu się bez pracy nad sobą nie obejdzie.  Ale mimo to przewrażliwienie daje czasem o sobie znać. Słabszy dzień, gorsza pogoda, za dużo bodźców  i reaguje człowiek nadwrażliwie... a potem przeprasza.  Pół biedy, jeśli posiadł wiedzę, z czego jego dziwactwa wynikają, bo wtedy coś z tym może robić.

Ale jak to boli, gdy sobie człowiek zdaje sprawę, że jest trudny i uciążliwy,  Gdy się obawia, że nikt go takiego nie pokocha  i czuje się chwilami zdyskwalifikowanym przez życie śmieciem.

Budowałem na piasku/ I zawaliło się./ Budowałem na skale/ I zawaliło się./ Teraz budując, zacznę/ Od dymu z komina. (Leopold Staff)

Navigare necesse est, vivere non est necesse.

25 Ostatnio edytowany przez Jazzmine (2021-04-04 09:28:31)

Odp: WWO czyli wysokowrazliwe osoby

Piegowata ja doskonale zdaje sobie z tego sprawę, od niemalże 4 lat mam nerwice, raz jest gorzej, raz lepiej. Generalnie sobie radzę i nie przeszkadza mi ona jakoś szczególnie w życiu, ale miewam momenty, kiedy przychodzi gorszy okres i jest mi zwyczajnie ciężko. Sama jestem wrażliwcem, stad pewnie u mnie to dziadostwo, ale nie daje sobie dyspensy na bycie uciążliwa dla otoczenia. Każdy ma trudne chwile w życiu i nie odbierajmy sobie prawa do chwili słabości, jednak praca nad sobą dużo daje i pozwala nam na dostrzeżenie samych siebie i zrozumienie pewnych schematów. Niektórzy jednak każdy swój ruch usprawiedliwiają właśnie zaburzeniem, a to nie jest ok, po prostu. Mnie obecny partner pokochał taka, jaka jestem i jest w pełni świadomy tego, z czym się borykam. Najbliższe otoczenie również. Akceptują, kochają i nie uważają za dziwaka. Wiec naprawdę są ludzie, którzy rozumieją, mam nawet wrażenie, ze teraz dużo łatwiej o wyrozumiałość niż kiedykolwiek. Ściskam :*

less is more

26 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-04-04 18:16:43)

Odp: WWO czyli wysokowrazliwe osoby

Nie daję sobie dyspensy i nie jestem zwolenniczką pobłażania sobie, ale zdarza się po prostu, że człowiek straci kontrolę i pozostaje potem tylko przyznać się do błędu.
Nie mam wprawdzie nerwicy, ale bardzo poważne problemy neurologiczne.  Niestety widzę ich duży wpływ na swoje funkcjonowanie.
Borykam się z tym właściwie od urodzenia, ale nie miałam tyle szczęścia, jeśli chodzi o akceptację  w środowisku a nawet wśród najbliższych.
Moje małżeństwo rozwaliło się dlatego że spotkało się dwoje takich z  nieuświadomionymi i nieprzerobionymi problemami.
Gdy spotkałam drugiego faceta, wiedziałam już o sobie trochę więcej. Mówiłam o sobie wyjaśniłam że pewne moje zachowanie nie są przeciwko niemu, mówiłam z czego wynikają, że mam swoje wrażliwe i bardzo wrażliwe punkty.  Jak umiałam, tak starałam się panować nad sobą. Dostałam bardzo dużo cierpliwości i zrozumienia. Ten związek był dla mnie bardzo ważny, mimo że nie przetrwał  z powodów ode mnie niezależnych.

Budowałem na piasku/ I zawaliło się./ Budowałem na skale/ I zawaliło się./ Teraz budując, zacznę/ Od dymu z komina. (Leopold Staff)

Navigare necesse est, vivere non est necesse.

27

Odp: WWO czyli wysokowrazliwe osoby

Mówiąc o dyspensie, nie miałam na myśli Ciebie, a osoby, które faktycznie traktują to jak wymówkę. Przykro mi, ze nie trafiłaś na osoby, które podeszłyby do Ciebie z wyrozumiałością i ciepłem.

less is more

28

Odp: WWO czyli wysokowrazliwe osoby

czytając ten wpis zauważyłam że mam prawie wszystkie (3 brakuje ) cechy osoby z WWO ale fakt że dopiero dziś dowiedziałam się o istnieniu pojęcia WWO nie zmieni w żaden sposób mojego obecnego życia więc nasuwa się pytanie po co psychologia wymyśla pojęcia na właściwie wszystko

29 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-04-04 17:58:44)

Odp: WWO czyli wysokowrazliwe osoby
Jazzmine napisał/a:

Mówiąc o dyspensie, nie miałam na myśli Ciebie, a osoby, które faktycznie traktują to jak wymówkę. Przykro mi, ze nie trafiłaś na osoby, które podeszłyby do Ciebie z wyrozumiałością i ciepłem.

Nie mówię, że w ogóle na takie osoby nie trafiłam. Myślę, że tylko dzięki tym życzliwym, którzy we mnie uwierzyli, nie dałam się stłamsić i przekonać, że jestem nikim. Pewnych specyficznych rzeczy jednak ludzie nie wiedzą, nie zdają sobie z nich sprawy, bo i skąd?
To jest dla mnie w nadwrażliwości najbardziej przykre i trudne: wyobcowanie.

Budowałem na piasku/ I zawaliło się./ Budowałem na skale/ I zawaliło się./ Teraz budując, zacznę/ Od dymu z komina. (Leopold Staff)

Navigare necesse est, vivere non est necesse.

30

Odp: WWO czyli wysokowrazliwe osoby

Tajedyna94 tez mnie to czasem zastanawia...

less is more

31

Odp: WWO czyli wysokowrazliwe osoby

Chodziło mi o to że wiem jaka jestem , znam siebie a to że istnieje pojęcie nie jedno opisujące czemu taka jestem niczego niezmieni

32

Odp: WWO czyli wysokowrazliwe osoby

czasem moze latwiej otoczeniu poradzic sobie z osoba WWO jesli ma swiadomosc o czyms takowym........ Osobiscie nie spotkalam sie z tym pojeciem, a teraz jak mam takie cos nazwane i opisane moge lepiej zrozumiec swoja "trudna" corke...

33

Odp: WWO czyli wysokowrazliwe osoby
Jazzmine napisał/a:

Wiec naprawdę są ludzie, którzy rozumieją, mam nawet wrażenie, ze teraz dużo łatwiej o wyrozumiałość niż kiedykolwiek.

Również odnoszę takie wrażenie. To może wynikać z samego faktu, że ogólnie coraz więcej mówi się na temat wszelkiego typu problemów natury psychicznej, a przecież powszechnie wiadomo, że mniej nas dziwi, a tym bardziej mniej obawiamy się tego, co zostało przez nas poznane.
Tu może być też odpowiedź na pytanie dlaczego tak szczegółowo i wnikliwie analizuje się ludzką psychikę i nazywa wszelkie wyodrębnione, zachodzące w niej zależności, schematy, zaburzenia. Warto przy tym zauważyć, że zawsze łatwiej jest radzić sobie z "przeciwnikiem", którego znamy, a głośne nazwanie i przyznanie samemu przed sobą, że mamy z czymś problem, zwykle jest pierwszym, czasem wręcz kluczowym, krokiem do oswojenia go, a potem dokonania realnej zmiany.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj! smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

34 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-04-05 00:53:40)

Odp: WWO czyli wysokowrazliwe osoby

Dowiedziałam się kiedyś że w pewnego typu chorobach występuje tak zwana nadreaktywność -  mój spory problem. Gdy opowiedziałam o tym mamie, ta westchnęła: "żeby to człowiek dawniej wiedział...". Trzydzieści, 40 lat temu nie chodzono z dziećmi do psychologów, bachor dostawał w d...ę, bo był niegrzeczny.
Mnie też trochę łatwiej żyć z nabytą wiedzą.

Budowałem na piasku/ I zawaliło się./ Budowałem na skale/ I zawaliło się./ Teraz budując, zacznę/ Od dymu z komina. (Leopold Staff)

Navigare necesse est, vivere non est necesse.

35

Odp: WWO czyli wysokowrazliwe osoby

Zdecydowanie łatwiej się funkcjonuje kiedy człowiek jest świadomy tego, co mu dolega. Jednak czasem trochę odnoszę wrażenie, ze pewne tematy są mocno naciągane i sporo ludzi traktuje to właśnie jako wymówkę. Ja od kiedy wiem, co się ze mną dzieje, wiem jak mam ze sobą postępować smile Kiedyś od razu przyklejano komuś łatkę "wariat" i elo. Dziś faktycznie dużo mówi się o zaburzeniach wszelkiej maści, chyba tez dlatego, ze dużo więcej osób ma podobne problemy.

less is more

36

Odp: WWO czyli wysokowrazliwe osoby

wychodzi na to, że jestem WWO, mam prawie wszystkie cechy wysoko wrażliwej osoby i dobrze, bo wrażliwość to zaleta.

37

Odp: WWO czyli wysokowrazliwe osoby

Bez trzech punktów to słowo w słowo ja. Powiem wam, że jak w zeszłym roku dostałam w ręce książkę o WWO, i odznaczyłam "tak" przy wszystkich pytaniach w kwestionariuszu, to się poryczałam. Pierwszy raz w życiu - mimo studiowania psychologii i chodzenia na terapię - miałam w ręce dowód, że nie jestem "dziwna", tylko istnieje jakieś określenie, pod które mogę podpiąć moje trudności. Poczułam niewypowiedzianą ulgę, że ten zbiór cech, które mam to nie histeria, nadwrażliwość, rozczulanie się nad sobą, fanaberie i przesadzanie - co słyszę całe życie - a coś, co można nazwać i wyjaśnić. Coś, co mają inne osoby, z którymi mogę się zidentyfikować, z którymi mogę pogadać, porównać doświadczenia.

Nie, nie traktuję tego ani jako wymówkę. Nie uważam tego też za listę, która opisuje wszystkich, bo szczerze, mam wielu znajomych, którzy nie odnajdują się w zbyt wielu punktach tej listy. Ale może jestem nastawiona obronnie, bo bardzo ważna jest dla mnie ta lista i ta "łatka". Bardzo mi pomogła i nie dlatego, że teraz mogę osiąść na laurach, rozczulić się nad sobą, dać sobie powód do pobłażania sobie: "och, nie musisz się już starać, jesteś WWO, to znaczy, że możesz odpuścić". Wcale nie. Wręcz przeciwnie, dzięki temu mogę więcej, bo bardziej rozumiem swoje reakcje. I mogę lepiej planować swoje zadania, mam wyjaśnienie dlaczego teraz akurat zaszkliły mi się oczy (zamiast "czy ja zwariowałam?!"), dlaczego jestem zmęczona, co robi mój mózg, dlaczego odczuwam te emocje czy jakiś ból.

To zidentyfikowanie się jako WWO pozwala mi rozmawiać z ludźmi i ocenić, czy oni mają tak jak ja, czy warto wyjaśnić "jestem podatna na stres, wydaje mi się, że mam taki układ nerwowy, który właśnie tak przetwarza dostarczane mu bodźce, że to powoduje we mnie napięcie". I często spotykam się jednak z odpowiedzią: "serio? ja tak nie mam, jaki znowu stres?"
Pogodziłam się z moim odmiennym funkcjonowaniem, tym, że tak silnie wszystko przeżywam - dzięki temu mam nad tym kontrolę, wiem kiedy wyjść (żeby nie musiec uciec), gdzie mam granice, jakie będą konsekwencje, jeśli nie zareaguję, nie powiem, jeśli postaram się "przetrzymać" ITD.

Ulga, jaką odczuwam, jest nieopisana.

Ostatnio znajoma wrzuciła mi link do artykułu, w którym autorka stawia nieśmiałą (jak na razie tezę), że WWO tak słabo opisuje rzeczywistość, bo być może jest to coś, co zawiera się w spektrum autyzmu (bliżej Zespołu Aspergera), i powinno być rozumiane jako odmiennie zbudowany / funkcjonujący układ nerwowy. O ile wzragam się jeszcze przed myślą, że mogłabym być w spektrum (choć strasznie dużo cech do mnie pasuje!), to myśl o tym, że mój mózg jest inny, moje reakcje inne niż standardowe czy "normalne", towarzyszy mi od lat.

If you can be anything, be kind.

38 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-04-07 11:40:01)

Odp: WWO czyli wysokowrazliwe osoby

Podany w artykule opis nie wydaje się na tyle skomplikowany psychologicznie by terapia nie była w stanie tego rozpracowac  wcześniej...
Wnioski są  zbieżne  z Twoją  terapią?
I pytanie czy przy takiej nadreaktuwnosci nie ma zastosowania fizyczne ogarnięcie  organizmu chociażby kontrola hormonalna. Bo tego żadną  psychoterapią nie przeskoczymy.
Więc  przepraszam nie musisz odpowiadać.  Ale czy tą fizyczną  stronę  masz ogarniętą? To w jaki sposób  pracuje cały ten układ hormonalna od poziomów cukru poprzez tarczycę i inne układy które  powinny być razem w równowadze.

A słowa same jak motyle sfruwają z warg i lecą w mrok. Któż nam wesołą piosnkę przysłał, Choć mgła i rzeką płynie kra? Nadziei maleńka orkiestra, Co pod batutą serca gra! Nadziei maleńka orkiestra, Co pod batutą serca gra!

39

Odp: WWO czyli wysokowrazliwe osoby

wlasnie... ja tez podejrzewalam swoja corke o jakiegos aspergera czy cos podobnego.... Tez wyslalam jej linka o wwo i tez byla zaskoczona ze to przeviez o niej.... (tylko czemu zaden psycholog o tym nie wspominal?)
Pytanie czy majac tego swiadomosc bedzie potrzeba dalszej psychoterapii czy sama sobie to jakos pouklada... czas pokaze...

40

Odp: WWO czyli wysokowrazliwe osoby

Jakie są dowody naukowe na WWO?

41 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-04-07 13:12:00)

Odp: WWO czyli wysokowrazliwe osoby

Ja mam już czasami tak dość, że serio myślę o jakimś psychiatrze. Poradziła mi to zresztą koleżanka, zawodowa psychoterapeutka. Może się w końcu odważę, bo czasami zwariować można.
Chyba się za dużo nazbierało, a coraz starszy pesel nie pomaga.

Budowałem na piasku/ I zawaliło się./ Budowałem na skale/ I zawaliło się./ Teraz budując, zacznę/ Od dymu z komina. (Leopold Staff)

Navigare necesse est, vivere non est necesse.

42

Odp: WWO czyli wysokowrazliwe osoby
Piegowata'76 napisał/a:

Ja mam już czasami tak dość, że serio myślę o jakimś psychiatrze. Poradziła mi to zresztą koleżanka, zawodowa psychoterapeutka. Może się w końcu odważę, bo czasami zwariować można.

Chcesz leki?

43 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-04-07 13:19:01)

Odp: WWO czyli wysokowrazliwe osoby

Rossanko, pewnie że nie chcę, ale jak mam do wyboru brać leki czy się męczyć... Całe lata zaprzeczalam, że mam jakiś problem, a jednak to wraca jak bumerang. Od otoczenia mam wiele sygnałów, że coś jest na rzeczy. Z detalami nie chcę opisywać, ale co nieco i w moich postach można odnaleźć.
Mam koleżankę od lat chorującą na rzs - potocznie: reumatyzm. Choroba czyni z niej niedołężną inwalidkę, powoduje załamania, rozpacz. Żeby nie oszaleć, D. jest pod opieką psychiatry i szczerze ją podziwiam, jak dzielnie radzi sobie z chorobą. Nie rozczula się, bierze te psychotropy, bo dzięki nim jeszcze nie oszalała.
Kocham życie, zachwyca mnie, a co drugi tydzień piszę, że mi się żyć nie chce, wiecznie jestem zmęczona itd.

Budowałem na piasku/ I zawaliło się./ Budowałem na skale/ I zawaliło się./ Teraz budując, zacznę/ Od dymu z komina. (Leopold Staff)

Navigare necesse est, vivere non est necesse.

44

Odp: WWO czyli wysokowrazliwe osoby
Piegowata'76 napisał/a:

Rossanko, pewnie że nie chcę, ale jak mam do wyboru brać leki czy się męczyć... Całe lata zaprzeczalam, że mam jakiś problem, a jednak to wraca jak bumerang. Od otoczenia mam wiele sygnałów, że coś jest na rzeczy. Z detalami nie chcę opisywać, ale co nieco i w moich postach można odnaleźć.
Mam koleżankę od lat chorującą na rzs - potocznie: reumatyzm. Choroba czyni z niej niedołężną inwalidkę, powoduje załamania  rozpacz. Żeby nie oszaleć, D. jest pod opieką psychiatry i szczerze ją podziwiam, jak dzielnie radzi sobie z chorobą.

Ale cierpisz na bezsenność, lęki itd, że rozważasz leki? Czy chcesz się wygadać po prostu? Jeśli tak to nie psychiatra ale psycholog czy terapeuta.

45 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-04-07 13:31:17)

Odp: WWO czyli wysokowrazliwe osoby

Wiesz, ja myślę, że psychiatra od razu leków nie przepisze, tylko rozezna sprawę. Czytałam, że ze skierowania psychiatry łatwiej i na terapię z NFZ się dostać. Może też zlecić badania nadmienione przez Elę.
Bardzo długo sama przed sobą udawałam, że ze wszystkim super sobie radzę, ale chyba nie jest aż tak różowo.

Budowałem na piasku/ I zawaliło się./ Budowałem na skale/ I zawaliło się./ Teraz budując, zacznę/ Od dymu z komina. (Leopold Staff)

Navigare necesse est, vivere non est necesse.

46

Odp: WWO czyli wysokowrazliwe osoby
Piegowata'76 napisał/a:

Wiesz, ja myślę, że psychiatra od razu leków nie przepisze, tylko rozezna sprawę. Czytałam, że ze skierowania psychiatry łatwiej i na terapię z NFZ się dostać. Może też zlecić badania nadmienione przez Elę.

To idź. Może leków nie potrzebujesz (jak nie masz cielesnych objawów), więc potrzeba by było tylko rozmowy.

47

Odp: WWO czyli wysokowrazliwe osoby

Jeśli o sen chodzi, to śpię jak niemowlę. Im bardziej jestem zestresowana, tym lepiej sypiam i nie mam ochoty się budzić smile

Budowałem na piasku/ I zawaliło się./ Budowałem na skale/ I zawaliło się./ Teraz budując, zacznę/ Od dymu z komina. (Leopold Staff)

Navigare necesse est, vivere non est necesse.

48

Odp: WWO czyli wysokowrazliwe osoby
Piegowata'76 napisał/a:

Jeśli o sen chodzi, to śpię jak niemowlę. Im bardziej jestem zestresowana, tym lepiej sypiam i nie mam ochoty się budzić smile

Nie możesz jeść?ALbomasz drętwienia kończyn, zaburzenia widzenia miigrenowe, czy bóle brzucha, problemy z mową, pisk w uszach, uczucie dusznośći?

49 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-04-07 13:50:26)

Odp: WWO czyli wysokowrazliwe osoby

Kochana, takich typowych objawów nie mam. Mam bardzo rozbujane emocje i nadmierne reakcje. To mnie męczy wręcz fizycznie. Zauważyłam, że wiele zależy nawet od głupiej pogody. Bardzo często jestem zmęczona i śpiąca.
Ale może już wystarczy, bo znowu będzie, że dominuję na wątku.
Tak czy siak, nadwrażliwość to ciężkie życie.

Budowałem na piasku/ I zawaliło się./ Budowałem na skale/ I zawaliło się./ Teraz budując, zacznę/ Od dymu z komina. (Leopold Staff)

Navigare necesse est, vivere non est necesse.

50

Odp: WWO czyli wysokowrazliwe osoby
Piegowata'76 napisał/a:

Kochana, takich typowych objawów nie mam. Mam bardzo rozbujane emocje i nadmierne reakcje. To mnie męczy wręcz fizycznie. Zauważyłam, że wiele zależy nawet od głupiej pogody. Bardzo często jestem zmęczona i śpiąca.
Ale może już wystarczy, bo znowu będzie, że dominuję na wątku.
Tak czy siak, nadwrażliwość to ciężkie życie.

Moim zdaniem nie nadajesz sie na leki a jedynie moze na terapie . Ale nie jestem psychiatra.

51 Ostatnio edytowany przez Jazzmine (2021-04-07 14:10:50)

Odp: WWO czyli wysokowrazliwe osoby

Jak człowiek wie, co mu dolega, łatwiej mu się pracuje nad sobą, bo wie co należy przepracować, po prostu. Ja mam nerwice od 4 lat i samo potwierdzenie tego przez psychiatrę dużo mi dało, bo zaczęłam zdawać sobie sprawę z tego, ze nie wariuje, ze moge zacząć coś z tym robić i ze nie ja jedyna na to cierpię. Ulga jest, to fakt, ale później trzeba wykonać najcięższa prace ever. Jednak, gdy widać jej efekty, to dopiero radość smile

trzymam za Was kciuki Dziewczyny :*

Piegowata, mi tez się wyjdaje, ze potrzebujesz terapii.. ale faktycznie łatwiej wystartować od psychiatry.

less is more

52

Odp: WWO czyli wysokowrazliwe osoby

Ja tam nie wiem, ale kto pyta nie błądzi smile
Strasznie mnie kiedyś zabolało, gdy forumowiczka Pietruszka, napisała, że "ekstremalnie" podchodzę do życia, ale coś w tym jest, widzę to. Tylko dawniej nie zdawałam sobie sprawy, że to coś nietypowego.
Eeeech, dziś też marudzę, dzień słaby...
W takie dni chciałabym nic nie robić, a tylko sprawiać sobie przyjemności smile Leżeć pod kocykiem z herbatką...
Miałam napisać: "i z książką", ale ostatnio to i czytanie idzie mi jak po grudzie, i oglądanie filmów. Ne mogę skupić uwagi. Spałabym, to mi najlepiej wychodzi wink
Ale może się wreszcie na kije ruszę, bo dzisiaj cała grupa się w parku spotyka.

Budowałem na piasku/ I zawaliło się./ Budowałem na skale/ I zawaliło się./ Teraz budując, zacznę/ Od dymu z komina. (Leopold Staff)

Navigare necesse est, vivere non est necesse.

53 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-04-07 14:16:22)

Odp: WWO czyli wysokowrazliwe osoby

Mnie tego psychiatrę koleżanka podpowiedziała, a wierzę, że wie, co mówi bo jest zawodową terapeutką - tyle że nie w Polsce.
U mnie coś może być na rzeczy, bo przeszłam operację neurochirurgiczną, choruję przewlekle na chorobę układu nerwowego. Przez cale lata nie łączyłam pewnych swoich cech i zachowań, ale w międzyczasie poszerzyłam trochę wiedzę i doświadczenia, więc kojarzę więcej.

Z terapią też kombinuję, ale to droga impreza, więc szukam tańszych rozwiązań.
Próbowałam doraźnego wsparcia, ale doraźne pomaga... doraźnie smile

Budowałem na piasku/ I zawaliło się./ Budowałem na skale/ I zawaliło się./ Teraz budując, zacznę/ Od dymu z komina. (Leopold Staff)

Navigare necesse est, vivere non est necesse.

54 Ostatnio edytowany przez niepodobna (2021-04-07 15:59:54)

Odp: WWO czyli wysokowrazliwe osoby
Excop napisał/a:

Jestem nadwrażliwcem fizycznie, a i psyche odgrywa w tym równorzędną role chyba.
Na nagi tors nie nałożę wełnianego swetra.
Nawet, gdy koszulę z długim rękawem mam pod swetrem, odczuwam dyskomfort.
Trwa to od wczesnego dzieciństwa. I nie mogę sobie z tym poradzić.
Może wynika to z tego, że w takim swetrze, siostrę wyciągnąłem z kanału doprowadzającego wodę do zakładu papierniczego z "mojej" Nysy Łużyckiej.
Jak to kłuło, ciężkie i ociekające! sad

Ha, mam to samo, a nie miałam złych przeżyć w sweterku na sobie ; ) Wełna czy cokolwiek drapiącego bez koszulki pod spodem (i to z długim rękawem) odpada i też mam to od dziecka, nie mogę nosić też sztywnych materiałów, bo dostaję szału w tym. Ba, rajstopy pod spodnie zakładam tylko przy temperaturze poniżej -10, inaczej to nie jest warte wrażenia usztywnienia, wolę marznąć. Nie mogę mieć nogawek za wąskich na samym dole. Nie mogę mieć ciuchów w niektórych kolorach - nie dlatego, że źle wyglądam, tylko tak bardzo mnie drażnią. A to tylko wrażenia związane z ubraniem, jest sporo innych..

"[...]po raz kolejny upewniłem się w od dawna nurtującej mnie idei, iż życie składać się też może z kilku zdań. Kilka zdań może krążyć wokół ciebie przez całe życie. Od czasu do czasu będą ci je przypominali najzupełniej przypadkowi rozmówcy. Przeczytasz je w codziennej gazecie, w przypadkowo otwartej powieści. Reszta zaś - wszystko, co powiesz i usłyszysz - będą to wariacje na ich temat."

55

Odp: WWO czyli wysokowrazliwe osoby
niepodobna napisał/a:
Excop napisał/a:

Jestem nadwrażliwcem fizycznie, a i psyche odgrywa w tym równorzędną role chyba.
Na nagi tors nie nałożę wełnianego swetra.
Nawet, gdy koszulę z długim rękawem mam pod swetrem, odczuwam dyskomfort.
Trwa to od wczesnego dzieciństwa. I nie mogę sobie z tym poradzić.
Może wynika to z tego, że w takim swetrze, siostrę wyciągnąłem z kanału doprowadzającego wodę do zakładu papierniczego z "mojej" Nysy Łużyckiej.
Jak to kłuło, ciężkie i ociekające! sad

Ha, mam to samo, a nie miałam złych przeżyć w sweterku na sobie ; ) Wełna czy cokolwiek drapiącego bez koszulki pod spodem (i to z długim rękawem) odpada i też mam to od dziecka, nie mogę nosić też sztywnych materiałów, bo dostaję szału w tym. Ba, rajstopy pod spodnie zakładam tylko przy temperaturze poniżej -10, inaczej to nie jest warte wrażenia usztywnienia, wolę marznąć. Nie mogę mieć nogawek za wąskich na samym dole. Nie mogę mieć ciuchów w niektórych kolorach - nie dlatego, że źle wyglądam, tylko tak bardzo mnie drażnią. A to tylko wrażenia związane z ubraniem, jest sporo innych..

Przypomniałam sobie, miałam to jako dziecko, nadwrażliwość na faktury, czy przyciasne, a raczej zbyt przylegające części ubrania, ale potem mi przeszło,

56

Odp: WWO czyli wysokowrazliwe osoby
Ela210 napisał/a:

Podany w artykule opis nie wydaje się na tyle skomplikowany psychologicznie by terapia nie była w stanie tego rozpracowac  wcześniej...
Wnioski są  zbieżne  z Twoją  terapią?
I pytanie czy przy takiej nadreaktuwnosci nie ma zastosowania fizyczne ogarnięcie  organizmu chociażby kontrola hormonalna. Bo tego żadną  psychoterapią nie przeskoczymy.
Więc  przepraszam nie musisz odpowiadać.  Ale czy tą fizyczną  stronę  masz ogarniętą? To w jaki sposób  pracuje cały ten układ hormonalna od poziomów cukru poprzez tarczycę i inne układy które  powinny być razem w równowadze.


To pytanie do mnie?

Moja terapia trwała pół roku, a moja wrażliwość jest baaardzo daleko na liście rzeczy do przepracowania big_smile Być może mój chory dom rodzinny zrobił ze mnie osobę WWO, kto wie. Trudno wychować się w chorym środowisku i być normalnym.

Poza tym nigdy nie miałam na tyle problemów z moimi reakcjami, żeby podjerzewać "chorobę" czy coś, co trzeba ogarnąć fizycznie. Nigdy się więc nie zastanawiałam nad tym, czy powinnam mieć terapię hormonalną, różne badania przez lata zawsze miałam w normie. ¯\_(ツ)_/¯ Czułam się dziwna, ale nie "nienormalna, wymagająca leczenia". Tylko zawsze nieco ponad normę, lekko za bardzo, trochę przesada...

If you can be anything, be kind.

57

Odp: WWO czyli wysokowrazliwe osoby
Monoceros napisał/a:
Ela210 napisał/a:

Podany w artykule opis nie wydaje się na tyle skomplikowany psychologicznie by terapia nie była w stanie tego rozpracowac  wcześniej...
Wnioski są  zbieżne  z Twoją  terapią?
I pytanie czy przy takiej nadreaktuwnosci nie ma zastosowania fizyczne ogarnięcie  organizmu chociażby kontrola hormonalna. Bo tego żadną  psychoterapią nie przeskoczymy.
Więc  przepraszam nie musisz odpowiadać.  Ale czy tą fizyczną  stronę  masz ogarniętą? To w jaki sposób  pracuje cały ten układ hormonalna od poziomów cukru poprzez tarczycę i inne układy które  powinny być razem w równowadze.


To pytanie do mnie?

Moja terapia trwała pół roku, a moja wrażliwość jest baaardzo daleko na liście rzeczy do przepracowania big_smile Być może mój chory dom rodzinny zrobił ze mnie osobę WWO, kto wie. Trudno wychować się w chorym środowisku i być normalnym.

Poza tym nigdy nie miałam na tyle problemów z moimi reakcjami, żeby podjerzewać "chorobę" czy coś, co trzeba ogarnąć fizycznie. Nigdy się więc nie zastanawiałam nad tym, czy powinnam mieć terapię hormonalną, różne badania przez lata zawsze miałam w normie. ¯\_(ツ)_/¯ Czułam się dziwna, ale nie "nienormalna, wymagająca leczenia". Tylko zawsze nieco ponad normę, lekko za bardzo, trochę przesada...

Nie wydaje mi się, żeby można było kogoś "zrobić" nadwrażliwym na pewne bodźce, to raczej wbudowana indywidualna cecha układu nerwowego.

"[...]po raz kolejny upewniłem się w od dawna nurtującej mnie idei, iż życie składać się też może z kilku zdań. Kilka zdań może krążyć wokół ciebie przez całe życie. Od czasu do czasu będą ci je przypominali najzupełniej przypadkowi rozmówcy. Przeczytasz je w codziennej gazecie, w przypadkowo otwartej powieści. Reszta zaś - wszystko, co powiesz i usłyszysz - będą to wariacje na ich temat."

58 Ostatnio edytowany przez Monoceros (2021-04-07 19:02:41)

Odp: WWO czyli wysokowrazliwe osoby
niepodobna napisał/a:

Nie wydaje mi się, żeby można było kogoś "zrobić" nadwrażliwym na pewne bodźce, to raczej wbudowana indywidualna cecha układu nerwowego.

Nie mówię, że to kwestia "wbudowanej wrażliwości" ale np. przeciążonego układu nerwowego, który w jakiś sposób nauczył się reagować, bo tego wymagało środowisko. Coś na zasadzie (upraszczam) wychowując się w rodzinie, w której krzyk prowadził do przemocy fizycznej, można spodziewać się że dziecko uczy się reagować strachem na podniesiony głos i zaczyna płakać, gdy ktoś się ekscytuje. Jedna osoba powie, "coś ty taki nadwrażliwy", mając na myśli wbudowaną cechę układu, a inna może to widzieć jako wyuczoną reakcję.
Samo zachowanie bez kontekstu jeszcze nic o człowieku nie mówi. "Ona panikuje na widok mężczyzn". Albo jest nadwrażliwa, naoglądała się horrorów. Albo ma za sobą niedawne doświadczenie traumy i jej reakcja jest całkowicie normalna w jej sytuacji.

If you can be anything, be kind.

59

Odp: WWO czyli wysokowrazliwe osoby
Monoceros napisał/a:
niepodobna napisał/a:

Nie wydaje mi się, żeby można było kogoś "zrobić" nadwrażliwym na pewne bodźce, to raczej wbudowana indywidualna cecha układu nerwowego.

Nie mówię, że to kwestia "wbudowanej wrażliwości" ale np. przeciążonego układu nerwowego, który w jakiś sposób nauczył się reagować, bo tego wymagało środowisko. Coś na zasadzie (upraszczam) wychowując się w rodzinie, w której krzyk prowadził do przemocy fizycznej, można spodziewać się że dziecko uczy się reagować strachem na podniesiony głos i zaczyna płakać, gdy ktoś się ekscytuje. Jedna osoba powie, "coś ty taki nadwrażliwy", mając na myśli wbudowaną cechę układu, a inna może to widzieć jako wyuczoną reakcję.
Samo zachowanie bez kontekstu jeszcze nic o człowieku nie mówi. "Ona panikuje na widok mężczyzn". Albo jest nadwrażliwa, naoglądała się horrorów. Albo ma za sobą niedawne doświadczenie traumy i jej reakcja jest całkowicie normalna w jej sytuacji.

Miałam na myśli prostsze, mniej obciążone bodźce. Jak chociażby wrażliwość na dotyk, o której pisaliśmy, nadwrażliwość na światło, dźwięki, które są nieprzyjemne, choć wcale nie kojarzą się z traumą, szybkie przebodźcowanie w kontakatch z ludźmi itp

"[...]po raz kolejny upewniłem się w od dawna nurtującej mnie idei, iż życie składać się też może z kilku zdań. Kilka zdań może krążyć wokół ciebie przez całe życie. Od czasu do czasu będą ci je przypominali najzupełniej przypadkowi rozmówcy. Przeczytasz je w codziennej gazecie, w przypadkowo otwartej powieści. Reszta zaś - wszystko, co powiesz i usłyszysz - będą to wariacje na ich temat."

60 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-04-07 21:04:06)

Odp: WWO czyli wysokowrazliwe osoby
niepodobna napisał/a:

Nie wydaje mi się, żeby można było kogoś "zrobić" nadwrażliwym na pewne bodźce.

Myślę, że można. To są te wszystkie urazy i przeczulenia.  Choć pewnie podatność na nie zależy  między innymi od systemu nerwowego danej osoby.

Budowałem na piasku/ I zawaliło się./ Budowałem na skale/ I zawaliło się./ Teraz budując, zacznę/ Od dymu z komina. (Leopold Staff)

Navigare necesse est, vivere non est necesse.

Posty [ 1 do 60 z 107 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » WWO czyli wysokowrazliwe osoby

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021