Zemsta.... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

Temat: Zemsta....

Moje drogie, poniżej historia z życia, która pozwoliła mi zamknąć pewien etap mojego życia

Przez całe dzieciństwo przyjaźniłam się z kuzynką, właściwie byłyśmy jak siostry, kiedy skończyłyśmy liceum każda z racji wyboru studiów zamieszkała w innym mieście i nasza relacja bardzo się rozluźniła. Niestety na skutek dramatycznych wydarzeń w jej życiu moja kuzynka poważnie zachorowała a po wypadku samochodowym (który również był skutkiem depresji) już nigdy nie będzie sprawna. Depresja ujawniła się gdy Magda będąc w ciąży nie umiała poradzić sobie z faktem, że facet porzucił ją dla innej kobiety, tym bardziej że nowa miłość jej faceta była sprzątaczką, która z premedytacją wykorzystała kryzys w ich związku. Magda spotkała się z nią, tłumaczyła że jest w ciąży, żeby ta się odsunęła; niestety sprzątaczka (bernadeta) uważała że skoro zwrócił na nią uwagę współwłaściciel firmy to musi zrobić wszystko żeby z nim być i wziąć ślub. Magda wróciła do rodzinnego miasta, poroniła, miała depresję i wypadek. Wielokrotnie próbowałam jej pomóc, bo nasze relacje znowu były jak kiedyś, w końcu powoli temat nieszczęśliwej miłości odszedł w zapomnienie a ona przez następne 10 lat się z nikim nie związała. Po kilku latach od jej rozstania los na mojej drodze postawił byłego faceta Magdy, który "niestety" był bardzo nieszczęśliwy w swoim małżeństwie, narzekał na mało inteligentną żonę, na rutynę, brak seksu, jej niechęć do jakiekolwiek pracy itd... I wtedy do głowy wpadł mi szatański plan... On kiedyś zabawił się moją kuzynką, teraz ja zabawię się nim, bernadeta zabrała faceta Magdzie, teraz ja zabiorę jej. Jak postanowiłam, tak zrobiłam. Zresztą nie było to specjalnie trudne, szybko udało mi się wejść z nim w romans a następnie doprowadzić do rozwodu, jego żona szalała... przyjeżdżała do mnie do pracy, wyzywała mnie od najgorszych, straszyła piekłem, Bogiem, zrzuceniem ze schodów i co tam jej do głowy przyszło. Jakby sama zapomniała co zrobiła kilka lat temu i jakoś wtedy nie miała żadnych skrupułów wobec kobiety w ciąży a teraz oczekiwała że ktoś będzie miał wobec niej. Bernadeta do tej pory chyba nie rozumie że to karma, która po prostu do niej wróciła, oczywiście po rozwodzie też mu podziękowałam za "cudowny" romans i się ulotniłam, a on został sam (nawet jego dzieci się obraziły za zdradę mamusi). Czasami zastanawiam się czy ta zemsta nie była zbyt duża, ale z drugiej strony oni też kiedyś zniszczyli czyjeś życie, co myślicie?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Zemsta....

Że i Ty i tamta żona jesteście obie siebie warte.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

3

Odp: Zemsta....

To by była najgłupsza zemsta świata.
Jak facet zyskał złą żonę to ona była dla niego karmą a Ty go uwolnilaś

jedni lubią zagadki kryminalne- a ja psychologiczne smile

większym nieszczęściem nie umieć kochać, niż nie być kochanym... smile

4

Odp: Zemsta....
lesnacisza napisał/a:

Moje drogie, poniżej historia z życia, która pozwoliła mi zamknąć pewien etap mojego życia

Przez całe dzieciństwo przyjaźniłam się z kuzynką, właściwie byłyśmy jak siostry, kiedy skończyłyśmy liceum każda z racji wyboru studiów zamieszkała w innym mieście i nasza relacja bardzo się rozluźniła. Niestety na skutek dramatycznych wydarzeń w jej życiu moja kuzynka poważnie zachorowała a po wypadku samochodowym (który również był skutkiem depresji) już nigdy nie będzie sprawna. Depresja ujawniła się gdy Magda będąc w ciąży nie umiała poradzić sobie z faktem, że facet porzucił ją dla innej kobiety, tym bardziej że nowa miłość jej faceta była sprzątaczką, która z premedytacją wykorzystała kryzys w ich związku. Magda spotkała się z nią, tłumaczyła że jest w ciąży, żeby ta się odsunęła; niestety sprzątaczka (bernadeta) uważała że skoro zwrócił na nią uwagę współwłaściciel firmy to musi zrobić wszystko żeby z nim być i wziąć ślub. Magda wróciła do rodzinnego miasta, poroniła, miała depresję i wypadek. Wielokrotnie próbowałam jej pomóc, bo nasze relacje znowu były jak kiedyś, w końcu powoli temat nieszczęśliwej miłości odszedł w zapomnienie a ona przez następne 10 lat się z nikim nie związała. Po kilku latach od jej rozstania los na mojej drodze postawił byłego faceta Magdy, który "niestety" był bardzo nieszczęśliwy w swoim małżeństwie, narzekał na mało inteligentną żonę, na rutynę, brak seksu, jej niechęć do jakiekolwiek pracy itd... I wtedy do głowy wpadł mi szatański plan... On kiedyś zabawił się moją kuzynką, teraz ja zabawię się nim, bernadeta zabrała faceta Magdzie, teraz ja zabiorę jej. Jak postanowiłam, tak zrobiłam. Zresztą nie było to specjalnie trudne, szybko udało mi się wejść z nim w romans a następnie doprowadzić do rozwodu, jego żona szalała... przyjeżdżała do mnie do pracy, wyzywała mnie od najgorszych, straszyła piekłem, Bogiem, zrzuceniem ze schodów i co tam jej do głowy przyszło. Jakby sama zapomniała co zrobiła kilka lat temu i jakoś wtedy nie miała żadnych skrupułów wobec kobiety w ciąży a teraz oczekiwała że ktoś będzie miał wobec niej. Bernadeta do tej pory chyba nie rozumie że to karma, która po prostu do niej wróciła, oczywiście po rozwodzie też mu podziękowałam za "cudowny" romans i się ulotniłam, a on został sam (nawet jego dzieci się obraziły za zdradę mamusi). Czasami zastanawiam się czy ta zemsta nie była zbyt duża, ale z drugiej strony oni też kiedyś zniszczyli czyjeś życie, co myślicie?

Myślę, że jest to absolutnie idiotyczna opowieść o czymś, co nigdy się nie wydarzyło.
To niemożliwe, żeby ktoś był na tyle niemądry i nie szanujący sam siebie, żeby robić coś takiego.
Karma ma to do siebie, że niepotrzebny jest jej wykonawca jej wyroków, ani narzędzie.

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.

5

Odp: Zemsta....

Bardzo naciągana historia, ale zakładając, że jest prawdziwa, zadam Ci tylko pytanie jak Ty po tym wszystkim czujesz się sama ze sobą? Moralnie nic Ci tam nie zgrzyta?

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj! smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

6

Odp: Zemsta....

Fajny materiał na książkę.
Ale gdyby to się wydarzyło, to nie mialabym na Twoim miejscu wyrzutów. Karma karmą ale sprawiedliwości też trzeba czasem pomóc, żeby się wypełniła ( haha).

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021