Narzeczony "przełożył" ślub - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Narzeczony "przełożył" ślub

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 22 ]

Temat: Narzeczony "przełożył" ślub

Potrzebuję rady. Otóż w czerwcu mieliśmy zostać mężem i żoną. Oboje mamy 25 kat Coraz bliżej, wiadomo więcej spraw do załatwienia. Dzień przed Walentynkami mój narzeczony jak on to zaczął : ja Cię nie pytam tylko Cię informuje że ja nie chce wziąć ślubu. Wytłumaczył swoją decyzję tym że najpierw chce zdać prawko bo nie ma, chce żebyśmy dorobili się własnego kąta. Nie powiem, że nie zabolała mnie ta decyzja bo moim marzeniem było stworzyć własną rodzine i ot tak mnie tego pozbawiono. Tydzień płakałam, rodzice rozmawiali żebym zostawiła go, ułożyła sobie życie z kimś innym. Kiedy powiedziałam mu, że chce się rozstać to wtedy nagle zrozumiał, że źle zrobił i że jednak chce tego ślubu tylko jest problem bo ja nie potrafię nagle go zostawić? Nie chce. Kocham go, nie chce żadnego innego faceta ale w sumie trochę straciłam do niego zaufanie i boję się czy znowu nie zrobi tak samo kiedyś? Powiedzcie mi co o tym myślicie. Najgorzej bo jak myślę o rozstaniu to widzę tylko siebie sama do końca życia z depresja i stwierdzam, że wolę żałować, że sobie zniszczyłam życie z nim niż całe życie zastanawiać się co by było gdyby.

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez kochanie123 (2021-03-01 03:57:12)

Odp: Narzeczony "przełożył" ślub
JessikaTaZla napisał/a:

Potrzebuję rady. Otóż w czerwcu mieliśmy zostać mężem i żoną. Oboje mamy 25 kat Coraz bliżej, wiadomo więcej spraw do załatwienia. Dzień przed Walentynkami mój narzeczony jak on to zaczął : ja Cię nie pytam tylko Cię informuje że ja nie chce wziąć ślubu. Wytłumaczył swoją decyzję tym że najpierw chce zdać prawko bo nie ma, chce żebyśmy dorobili się własnego kąta. Nie powiem, że nie zabolała mnie ta decyzja bo moim marzeniem było stworzyć własną rodzine i ot tak mnie tego pozbawiono. Tydzień płakałam, rodzice rozmawiali żebym zostawiła go, ułożyła sobie życie z kimś innym. Kiedy powiedziałam mu, że chce się rozstać to wtedy nagle zrozumiał, że źle zrobił i że jednak chce tego ślubu tylko jest problem bo ja nie potrafię nagle go zostawić? Nie chce. Kocham go, nie chce żadnego innego faceta ale w sumie trochę straciłam do niego zaufanie i boję się czy znowu nie zrobi tak samo kiedyś? Powiedzcie mi co o tym myślicie. Najgorzej bo jak myślę o rozstaniu to widzę tylko siebie sama do końca życia z depresja i stwierdzam, że wolę żałować, że sobie zniszczyłam życie z nim niż całe życie zastanawiać się co by było gdyby.

Przykro mi to mówić, ale niestety do pewnych decyzji trzeba dojrzeć. Widocznie narzeczony jeszcze nie dojrzał do ślubu i lepiej gdy powiedział ci o tym wcześniej, niż miałby powiedzieć ci po fakcie dokonanym. Znałam takie małżeństwo, wszystko było cacy przez długie lata, po czym wzięli ślub i po roku rozwiedli się, bo pan mąż nie dorósł do bycia mężem, po prostu znalazł sobie inną. Też mieli po 25 lat. Wiem, że jak się kogoś kocha to wydaje się nam że to już taka miłość na zawsze i inni się nie liczą, i nikogo nie spotkamy lepszego. Uczucia oślepiają logiczne rozumowanie. A może właśnie spotkamy kogoś lepszego? Może właśnie to jest znak że twój facet nie jest gotowy? Uszanuj jego decyzję, do niczego nie zmuszaj. Przykre to ale może należy głębiej spojrzeć na problem, skąd ta nagła zmiana decyzji itd?

3 Ostatnio edytowany przez Lady Loka (2021-03-01 06:33:09)

Odp: Narzeczony "przełożył" ślub

Ja z jednej strony zgadzam się z Kochanie, ale z drugiej to "ja nie pytam, ja informuję" nie jest odpowiednią postawą dla partnera, z którym chce się układać życie. Ok, facet mógł spanikować, zrozumiałe, ale o takich rzeczach się w narzeczeństwie rozmawia wspólnie. Bo potem co? Autorka będzie w ciąży, a on powie, że jednak nie jest gotowy na dziecko i co wtedy?

Autorko, zastanów się, jakie Ty masz priorytety w tym związku. Chcesz mu dać jeszcze szanse? Może przełożenie ślubu na czerwiec 2022 nie będzie złym pomysłem? Jesteście młodzi, możecie poczekać. Ale musicie się nauczyć zarówno Ty jak i on, że w relacji takie decyzje podejmuje się razem i się je omawia. Więc to omówcie.

I z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że zdecydowanie lepszą opcją jest życie samemu niż zniszczenie sobie życia z kimś, ale Twoje myślenie o tym wynika teraz po prostu z tego, że pewnie długo jesteście razem. Co nie zmienia faktu, że może być inaczej i że może być lepiej bez niego. A nie ma sensu żebyś wylądowała w końcu z facetem, który zwieje w ciąży i zostawi Cię z dzieckiem, bo on sobie właśnie uświadomił, że jednak nie jest gotowy. Albo odwoła ślub dzień przed wink

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

4 Ostatnio edytowany przez madoja (2021-03-01 09:01:57)

Odp: Narzeczony "przełożył" ślub

Co to znaczy "nie dorósł do ślubu"? Jeśli mieszkacie razem, to ślub nie zmienia zupełnie niczego. Po ślubie wracacie dokładnie do tego samego mieszkania, dalej chodzicie do pracy. Co niby ma zmienić ślub? Jest to jedynie papier, ale który ułatwia np. sprawy podatkowe, ekonomiczne, organizacyjne. No i oczywiście jest takim ogłoszeniem światu, że właśnie z ta osobą się związałem i jesteśmy teraz rodziną.

Mój mąż jak słyszy takie historie, to zawsze powtarza, że jak facet prawdziwie kocha, to ślubu się nie boi.
A w Twoim przypadku - Twój facet nawet nie boi się Ciebie stracić.

5

Odp: Narzeczony "przełożył" ślub

No on się tłumaczy ze zrozumiał, że źle zrobił w momencie kiedy chciałam odejść. Boże ja już nie wiem co mam robić. Ciężko mi podjadę decyzję o rozstaniu bo właśnie myślę że już nigdy nikogo nie znajdę

6

Odp: Narzeczony "przełożył" ślub
JessikaTaZla napisał/a:

No on się tłumaczy ze zrozumiał, że źle zrobił w momencie kiedy chciałam odejść. Boże ja już nie wiem co mam robić. Ciężko mi podjadę decyzję o rozstaniu bo właśnie myślę że już nigdy nikogo nie znajdę

Ale nie mysl o tym, ze nigdy nikogo nie znajdziesz. To nie jest powod do tego, zeby tkwic w zwiazku, jezeli nie chcesz w nim tkwic. Brac slub z braku laku to bardzo slaba opcja. Przeniescie ten slub na pozniej, bo poki co to zadne z Was i tak raczej nie jest na niego gotowe. Ty potrzebujesz czasu na przemyslenie tego wszystkiego, a on widocznie tez.

I nie ma zrozumial, ze zrobil zle. W dalszym ciagu takie decyzje sie ustala z partnerem, a nie przychodzi sie i mowi "ja nie pytam, ja informuje".

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

7

Odp: Narzeczony "przełożył" ślub
JessikaTaZla napisał/a:

No on się tłumaczy ze zrozumiał, że źle zrobił w momencie kiedy chciałam odejść. Boże ja już nie wiem co mam robić. Ciężko mi podjadę decyzję o rozstaniu bo właśnie myślę że już nigdy nikogo nie znajdę

Jeśli masz więcej niż 90 lat, to zgadzam się z Tobą.
Może być Ci ciężko znaleźć innego partnera.
Jeśli jednak nie jesteś w zbliżonym wieku, to to jest ostatnia rzecz, jaką mogłabyś się przejmować, poważnie!

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.

8 Ostatnio edytowany przez prego (2021-03-01 12:52:24)

Odp: Narzeczony "przełożył" ślub

Facet podjął super decyzję. Na dzień dzisiejszy, oboje nie nadajecie się do poważnego związku. Ty kiedy przestaniesz słuchać rodziców? Jeśli powiedzą ci wyjdź za sąsiada, to tez pobiegniesz bezrefleksyjnie mu to oświadczyć?

9

Odp: Narzeczony "przełożył" ślub
prego napisał/a:

Facet podjął super decyzję. Na dzień dzisiejszy, oboje nie nadajecie się do poważnego związku. Ty kiedy przestaniesz słuchać rodziców? Jeśli powiedzą ci wyjdź za sąsiada, to tez pobiegniesz bezrefleksyjnie mu to oświadczyć?

No właśnie ja ju nie wiem kogo mam słuchać bo wszyscy chcą dobrze z tym że zdania są podzielone. Jedni mówią żebym słuchała serca drudzy że rozumu. Najlepiej będzie chyba jak nie posłucham nikogo i zacznę żyć na nowy, własny rachunek z dala od wszystkich.

10

Odp: Narzeczony "przełożył" ślub
JessikaTaZla napisał/a:

No właśnie ja ju nie wiem kogo mam słuchać bo wszyscy chcą dobrze z tym że zdania są podzielone. Jedni mówią żebym słuchała serca drudzy że rozumu. Najlepiej będzie chyba jak nie posłucham nikogo i zacznę żyć na nowy, własny rachunek z dala od wszystkich.

I tu powinien być ode mnie lajk. smile

11 Ostatnio edytowany przez adela 07 (2021-03-01 15:05:24)

Odp: Narzeczony "przełożył" ślub

Przecież robi ć prawo jazdy i dorabiać się własnego kąta można także w małżeństwie. Chyba nie stanowi to przeszkody?
Wychodzi na to, że narzeczony nie jest pewien, czy chce się wiązać z Tobą na poważnie. Jeśli by wiedział, i zależałoby mu, to ślub by wziął,, bo Cię kocha i tyle.

" Pamietaj, że Rzecz,która przedstawia się dorzecznie w Twoim łebku, może wyglądać mniej dorzecznie poza nim"
K. Puchatek.

12

Odp: Narzeczony "przełożył" ślub
adela 07 napisał/a:

Przecież robi ć prawo jazdy i dorabiać się własnego kąta można także w małżeństwie. Chyba nie stanowi to przeszkody?
Wychodzi na to, że narzeczony nie jest pewien, czy chce się wiązać z Tobą na poważnie. Jeśli by wiedział, i zależałoby mu, to ślub by wziął,, bo Cię kocha i tyle.

Też tak myślę no ale on powiedział, że był głupi i że teraz zrozumiał, że zrobił ogromny błąd i on chce tego ślubu bo nie chce mnie stracić

13

Odp: Narzeczony "przełożył" ślub

Ja bym się w takiej sytuacji rozstała, serio. Narzeczony niesamowicie nadszarpnął Twoje zaufanie, takie rzeczy jak przełożenie ślubu podejmuje się wspólnie po dyskusji a nie tak jak zrobił to on. Jest nieodpowiedzialny i niedojrzały, ciesz się że to stało się teraz a nie już po ślubie. Zmykaj, zerwij z nim kontakt i żyj swoim życiem. Jesteś bardzo młoda, spotkasz jeszcze wielu facetów, w tym miejmy nadzieję, takiego który będzie się na męża nadawał - ten się nie nadaje. smile

14

Odp: Narzeczony "przełożył" ślub
JessikaTaZla napisał/a:
prego napisał/a:

Facet podjął super decyzję. Na dzień dzisiejszy, oboje nie nadajecie się do poważnego związku. Ty kiedy przestaniesz słuchać rodziców? Jeśli powiedzą ci wyjdź za sąsiada, to tez pobiegniesz bezrefleksyjnie mu to oświadczyć?

No właśnie ja ju nie wiem kogo mam słuchać bo wszyscy chcą dobrze z tym że zdania są podzielone. Jedni mówią żebym słuchała serca drudzy że rozumu. Najlepiej będzie chyba jak nie posłucham nikogo i zacznę żyć na nowy, własny rachunek z dala od wszystkich.

Podzielam zdanie prego odnośnie tego, że oboje nie dorośliście do ślubu.
Ile w ogóle macie lat?
Facet ma być może wątpliwości odnośnie ślubu, ale nie pogada o tym z Tobą tylko oznajmia zmianę decyzji. ty lecisz z płaczem do rodziców i kończysz relację.
Brzmi jak jakaś dziecinada.

Ślub jest dla tych, którzy wiedzą czego w życiu chcą, mają jasną wizję przyszłości i klarowną wizję tego, z kim tę przyszłość chcą budować. A Wy, No sorry, ale obecnie jesteście chwiejni jak chorągiewka na wietrze. Jak zawieje tam się kierujecie.

15

Odp: Narzeczony "przełożył" ślub
MagdaLena1111 napisał/a:
JessikaTaZla napisał/a:
prego napisał/a:

Facet podjął super decyzję. Na dzień dzisiejszy, oboje nie nadajecie się do poważnego związku. Ty kiedy przestaniesz słuchać rodziców? Jeśli powiedzą ci wyjdź za sąsiada, to tez pobiegniesz bezrefleksyjnie mu to oświadczyć?

No właśnie ja ju nie wiem kogo mam słuchać bo wszyscy chcą dobrze z tym że zdania są podzielone. Jedni mówią żebym słuchała serca drudzy że rozumu. Najlepiej będzie chyba jak nie posłucham nikogo i zacznę żyć na nowy, własny rachunek z dala od wszystkich.

Podzielam zdanie prego odnośnie tego, że oboje nie dorośliście do ślubu.
Ile w ogóle macie lat?
Facet ma być może wątpliwości odnośnie ślubu, ale nie pogada o tym z Tobą tylko oznajmia zmianę decyzji. ty lecisz z płaczem do rodziców i kończysz relację.
Brzmi jak jakaś dziecinada.

Ślub jest dla tych, którzy wiedzą czego w życiu chcą, mają jasną wizję przyszłości i klarowną wizję tego, z kim tę przyszłość chcą budować. A Wy, No sorry, ale obecnie jesteście chwiejni jak chorągiewka na wietrze. Jak zawieje tam się kierujecie.


Ja wiem czego chce ale to on zmienił nagle zdanie. Mamy 25 lat. A do rodziców poszłam bo potrzebowałam wsparcia.

16

Odp: Narzeczony "przełożył" ślub
JessikaTaZla napisał/a:
MagdaLena1111 napisał/a:
JessikaTaZla napisał/a:

No właśnie ja ju nie wiem kogo mam słuchać bo wszyscy chcą dobrze z tym że zdania są podzielone. Jedni mówią żebym słuchała serca drudzy że rozumu. Najlepiej będzie chyba jak nie posłucham nikogo i zacznę żyć na nowy, własny rachunek z dala od wszystkich.

Podzielam zdanie prego odnośnie tego, że oboje nie dorośliście do ślubu.
Ile w ogóle macie lat?
Facet ma być może wątpliwości odnośnie ślubu, ale nie pogada o tym z Tobą tylko oznajmia zmianę decyzji. ty lecisz z płaczem do rodziców i kończysz relację.
Brzmi jak jakaś dziecinada.

Ślub jest dla tych, którzy wiedzą czego w życiu chcą, mają jasną wizję przyszłości i klarowną wizję tego, z kim tę przyszłość chcą budować. A Wy, No sorry, ale obecnie jesteście chwiejni jak chorągiewka na wietrze. Jak zawieje tam się kierujecie.


Ja wiem czego chce ale to on zmienił nagle zdanie. Mamy 25 lat. A do rodziców poszłam bo potrzebowałam wsparcia.

Tak, wiem. Chcesz ślubu. Bo to spełnienie marzeń małej dziewczynki o sukience, gościach, a potem zdjęciami można się na FB pochwalić ;-). A co po ślubie?
Przecież jak się chce być z daną osobą, to nie zrywa się, bo rodzice tak powiedzieli :-D

Wszystko to dla mnie mało poważne. Albo wątek to fake, albo Wy jesteście baaaardzo infantylni w swoim podejściu do wspólnej przyszłości,

17

Odp: Narzeczony "przełożył" ślub

Uważam, że nie ma nic złego w tym, że poszłaś wyżalić się bliskim swemu sercu osobom. Inna sprawa, że powinnaś kierować się własnym rozumem, a nie tym, że Ci mówili, że masz go zostawić czy coś tam. Mówić sobie mogą. Wsparcie a "złote rady" osób postronnych, nawet rodziców to dwie różne kwestie. Kolejna sprawa- uważam, że nawet jak pojawiły się w nim jakieś wątpliwości, rozmyślenia i lęki to mógł przyjść do Ciebie i je omówić, a nie stawiać sprawę tak, jak sprawę postawił. Bardzo to słabe i nadszarpujące zaufanie. Przykład z dzieckiem opisany przez Lokę w punkt. Zresztą, nie ma co się rozpisywać, bo najważniejsze napisałaś sama:

JessikaTaZla napisał/a:

Jedni mówią żebym słuchała serca drudzy że rozumu. Najlepiej będzie chyba jak nie posłucham nikogo i zacznę żyć na nowy, własny rachunek z dala od wszystkich.

Ja osobiście spróbowałabym to z nim poważnie rozmówić, bo skoro planowaliście ślub to widocznie był Ci bardzo drogi, może propozycja Loki by przełożyć ślub na 2022 i się sobie poprzyglądać nie byłaby najgorsza i może to jedno zawirowanie nie jest powodem do przekreślenia wszystkiego. O ile on chciałby rozmawiać, a nie OZNAJMIAĆ. Ale jakoś dziwne mi się wydaje, że skoro tak łatwo Ci ta opcja przyszła do głowy (rozstania), to może jakby się pokopało, to okazałoby się, że problemów i niepewności jest więcej. Nie tylko w nim.

Nie widzimy rzeczy takimi, jakie są. Widzimy je takimi, jakimi my jesteśmy.

18

Odp: Narzeczony "przełożył" ślub

Oboje potrzebujecie  czasu,  dajcie  go sobie.  Bez żadnej presji  czasu, ślub  przełożcie lub nawet odwolajcie,  nie myśl o tym i po prostu  żyj,  zobaczysz  że  z czasem inaczej na to spojrzysz,  bez emocji i będziesz wiedziała co dalej z tym zrobić. Teraz kierujesz się emocjami  i tym co kto pewnie powie.  Zaufaj  sobie,  ale ochlon...

Nie ma rewolucji, jeśli nie ma buntu.

19

Odp: Narzeczony "przełożył" ślub

Chłop wie, że ma gołą d..ę i z wyprzedzeniem wyartykułował w jego mniemaniu powód do przyszłych kwasów - kasa (mieszkanie/dom) i umiejętności (prawo jazdy/auto). Nie oszukujmy się, kobiety nie są pobłażliwe w tych kwestiach.

20

Odp: Narzeczony "przełożył" ślub

Byłam kiedyś w podobnej sytuacji. Tylko u mnie nie było rozmowy. Po prostu jak wróciłam do mieszkania to mój narzeczony zdążył już spakować i wywieźć połowę swoich rzeczy z mieszkania, ktore wspolnie wynajmowalismy. 
Po latach stwierdzam że to było najlepsze rozwiązanie. Najlepsze dla mnie.
Jeden facet to nie jest koniec świata. Lepiej być z kimś kto równie co Ty chce z Tobą być. Możesz myśleć że może za kilka lat dojrzeje do  bycia razem ale może zająć mu to więcej czasu. Możesz być szczęśliwa na własnych warunkach a nie na  zasadzie że musisz się dostosować, że byle prawo jazdy jest ważniejsze od ślubu.  Dla mnie to kpina. Brak szacunku do drugiej osoby.

21

Odp: Narzeczony "przełożył" ślub

Można przypuszczać, że przestraszył się odpowiedzialności za rodzinę, którą planowaliście założyć, a skoro tak, to wyraźnie nie dojrzał jeszcze do tego kroku i to akurat uznaję za plus, że odważył się odwołać ślub, co do którego nie jest przekonany, przynajmniej na tę chwilę. Choć trzeba przyznać, że argumenty wybrał kiepskie.

Oczywiście, że masz prawo czuć się rozczarowana, ale chyba lepiej, że stało się to teraz niż po fakcie, a takie sytuacje lubią się niestety mścić.
Będąc na Twoim miejscu nie rozstawałabym się pod wpływem emocji, ale najpierw sobie samej dała czas na podjęcie decyzji, a potem ewentualnie przełożyła datę ślubu i obserwowała co będzie działo się dalej. Wyjść za mąż zawsze zdążysz, rozwieść się jest trudniej, przede wszystkim emocjonalnie.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj! smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

22

Odp: Narzeczony "przełożył" ślub
Olinka napisał/a:

Można przypuszczać, że przestraszył się odpowiedzialności za rodzinę, którą planowaliście założyć, a skoro tak, to wyraźnie nie dojrzał jeszcze do tego kroku i to akurat uznaję za plus, że odważył się odwołać ślub, co do którego nie jest przekonany, przynajmniej na tę chwilę. Choć trzeba przyznać, że argumenty wybrał kiepskie.

Oczywiście, że masz prawo czuć się rozczarowana, ale chyba lepiej, że stało się to teraz niż po fakcie, a takie sytuacje lubią się niestety mścić.
Będąc na Twoim miejscu nie rozstawałabym się pod wpływem emocji, ale najpierw sobie samej dała czas na podjęcie decyzji, a potem ewentualnie przełożyła datę ślubu i obserwowała co będzie działo się dalej. Wyjść za mąż zawsze zdążysz, rozwieść się jest trudniej, przede wszystkim emocjonalnie.



Właśnie chce dać trochę czasu, emocje opadną i wtedy podejmę rozsądna decyzję. Dziękuję wszystkim za rady

Posty [ 22 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Narzeczony "przełożył" ślub

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021