Jestem z chlopakiem od roku. Jest miedzy nami jest 7 lat roznicy i na poczatku bylo fajnie jednak teraz widze ta roznice... Ja chce sie bawic, a on mysli o zalozeniu rodziny i ustatkowaniu sie. Ostatnio kolega sie mnie spytal czy jestem z moim chlopakiem szczesliwa? - nie zawsze. Czy go kocham? - nie wiem. Dlaczego z nim jestem? - bo nie potrafie go skrzywdzic prawdą.. wiem wiem teraz go caly czas krzywdze ale on jest taki delikatny (to az niemeskie.. np.placze z byle powodu). Jak poruszam ten temat to on zaraz placze i nie dopuszcza do siebie takiej mozliwosci jak koniec miedzy nami. Mialam inne plany ale on sie wcisnal do mojego zycia... Kiedys pokazal sie mojej rodzinie z okropnej strony i teraz wszyscy sie smieja (to nie jest mile nawet dla mnie). Wszystko jest fajnie do momentu wyjscia.. wstydze sie z nim pokazywac bo nie zawsze mysli o tym co mowi i wychodzi na durnia... Jednak lubie spedzac z nim czas - moze to i przyzwyczajenie ale sama nie wiem czy powinnam z nim sie troche jeszcze przemeczyc i moze bedzie dobrze, moze poczuje ze naprawde kocham go tak jak on mnie. Czy lepiej darowac sobie? Ma wiele zalet ale tez i wad... Niby cos do niego czuje ale sama nie wiem czy to milosc.. Prosze spójrzcie na to swoim okiem i doradźcie...
1 2010-05-10 15:13:49 Ostatnio edytowany przez Panna_Migotka (2010-05-10 15:14:13)
Podobne tematy
2 2010-05-10 16:11:23 Ostatnio edytowany przez zakochana__85 (2010-05-10 16:12:00)
Powinnaś odejść, choćby ze względu na jego wrażliwość, bo łatwiej mu będzie się z tym pogodzić teraz, niż jak ten związek rozpadnie się jeszcze później i On jeszcze bardziej się przywiąże. Będzie cierpiał, ale każde rozstanie się z tym wiąże, a Ty... no wydaje mi się, że prędzej czy później i tak byś pękła, chyba to nie jest Twoja druga połówka. Powodzenia
Jeśli na początku zdecydowałaś się na związek ze starszym mężczyzną, musiałaś mieć świadomość tego, że Wasze poglądy i życiowe cele moga od siebie odbiegać. Nie jest to jakaś wielka różnica wieku, ale to bez znaczenia- zwróć uwagę na to, że jesteście całkowicie niedopasowani. Chcesz przedłużyć sobie męki- droga wolna, ale pomyśl, że sytuacja może się pogorszyć i będziesz coraz bardziej poirytowana. Ja na Twoim miejscu skończyłabym ten związek i zaczeła szukać kogoś, kto będzie w 100% Ci odpowiadał.
Podzielam zdanie dziewczyn. Powinnas z nim porozmawiac i odejsc..bo im pozniej to zrobisz tym bedzie gorzej i TRUDNIEJ.
Dla was obojga.
Jest straszy 7 lat,to wcale nie tak duzo
A co do tej roznicy miedzy wami,ze on mysli o zalozeniu rodziny a ty o zabawie jeszcze,to niekoniecznie wina jego wieku...moze poprostu taki jest i ma inne priorytety niz ty ? Dla przykladu: ja mam 25 lat a moj facet 28...i w naszym przypadku jest tak,ze to ja mysle o zalozeniu rodziny a on o zabawie...Jak widac roznica wieku miedzy nami jest nieistotna.
Nie powinnas meczyc siebie i jego w tym zwiazku. Jesli jest ci z nim zle ,to odejdz teraz,nie czekaj..bo on tez bedzie potrzebowal czasu aby dojsc do siebie i znalezc swoja druga polowe..A im szybciej tym, lepiej prawda? Chyba nie chcesz aby pozostal sam do konca zycia??
Pozdrawiam
także moim zdaniem różnica wieku, choć istotna tutaj schodzi na drugi plan. ważniejsze jest to, że do siebie nie pasujecie, a Ty już tak naprawdę nie chcesz z nim być, bo to co czułaś się wypaliło.. moim zdaniem w takim przypadku nie warto tego ciągnąć dalej. mówisz, że nie chcesz go zranić, ale będąc z nim niekochając, kiedy on Ciebie kocha to robisz;) zastanów się, porozmawiaj z nim i na pewno nie daj się manipulować jego łzami, które nawet jeśli szczere, to nie powinny wpływać na Twoją decyzję. pozwól mu i sobie na nowy początek ![]()
Jeśli na początku zdecydowałaś się na związek ze starszym mężczyzną, musiałaś mieć świadomość tego, że Wasze poglądy i życiowe cele moga od siebie odbiegać. Nie jest to jakaś wielka różnica wieku, ale to bez znaczenia- zwróć uwagę na to, że jesteście całkowicie niedopasowani. Chcesz przedłużyć sobie męki- droga wolna, ale pomyśl, że sytuacja może się pogorszyć i będziesz coraz bardziej poirytowana. Ja na Twoim miejscu skończyłabym ten związek i zaczeła szukać kogoś, kto będzie w 100% Ci odpowiadał.
Zgadzam się z P&P. Ty masz jeszcze w głowie imprezy, a on pragnie założyć rodzinę. Lepiej zakończ to jak najprędzej. Owszem chłopak sie załamie, ale jestem pewna, że podniesie sie z tego szybciej niż zerwałabyś z nim znacznie pózniej.
Piszesz, że się wstydzisz. Nie można byc z kimś, z kim wstydzisz się pokazywać. Należy akceptować partnera takim jakim jest... Ranisz Go, ale bardzo dobrze, że on o tym nie wie, w żadnym wypadku, nie wspominaj mu, że wstydzisz się z nim pokazywać...
Nie rań Go dłużej, bo już go nie kochasz. Jeśli się kocha, to mimo wszystko się nie wstydzi przebywać z partnerem ![]()