netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

Niby typowy problem ale..

6 odpowiedzi2 476 wyświetleńzałożony przez Panna_Migotka, 10.05.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Niby typowy problem ale..

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

1 Ostatnio edytowany przez Panna_Migotka (2010-05-10 15:14:13)

Temat: Niby typowy problem ale..

Jestem z chlopakiem od roku. Jest miedzy nami jest 7 lat roznicy i na poczatku bylo fajnie jednak teraz widze ta roznice... Ja chce sie bawic, a on mysli o zalozeniu rodziny i ustatkowaniu sie. Ostatnio kolega sie mnie spytal czy jestem z moim chlopakiem szczesliwa? - nie zawsze. Czy go kocham? - nie wiem. Dlaczego z nim jestem? - bo nie potrafie go skrzywdzic prawdą.. wiem wiem teraz go caly czas krzywdze ale on jest taki delikatny (to az niemeskie.. np.placze z byle powodu). Jak poruszam ten temat to on zaraz placze i nie dopuszcza do siebie takiej mozliwosci jak koniec miedzy nami. Mialam inne plany ale on sie wcisnal do mojego zycia... Kiedys pokazal sie mojej rodzinie z okropnej strony i teraz wszyscy sie smieja (to nie jest mile nawet dla mnie). Wszystko jest fajnie do momentu wyjscia.. wstydze sie z nim pokazywac bo nie zawsze mysli o tym co mowi i wychodzi na durnia... Jednak lubie spedzac z nim czas - moze to i przyzwyczajenie ale sama nie wiem czy powinnam z nim sie troche jeszcze przemeczyc i moze bedzie dobrze, moze poczuje ze naprawde kocham go tak jak on mnie. Czy lepiej darowac sobie? Ma wiele zalet ale tez i wad... Niby cos do niego czuje ale sama nie wiem czy to milosc..   Prosze spójrzcie na to swoim okiem i doradźcie...

2 Ostatnio edytowany przez zakochana__85 (2010-05-10 16:12:00)

Odp: Niby typowy problem ale..

Powinnaś odejść, choćby ze względu na jego wrażliwość, bo łatwiej mu będzie się z tym pogodzić teraz, niż jak ten związek rozpadnie się jeszcze później i On jeszcze bardziej się przywiąże. Będzie cierpiał, ale każde rozstanie się z tym wiąże, a Ty... no wydaje mi się, że prędzej czy później i tak byś pękła, chyba to nie jest Twoja druga połówka. Powodzenia

3

Odp: Niby typowy problem ale..

Jeśli na początku zdecydowałaś się na związek ze starszym mężczyzną, musiałaś mieć świadomość tego, że Wasze poglądy i życiowe cele moga od siebie odbiegać. Nie jest to jakaś wielka różnica wieku, ale to bez znaczenia- zwróć uwagę na to, że jesteście całkowicie niedopasowani. Chcesz przedłużyć sobie męki- droga wolna, ale pomyśl, że sytuacja może się pogorszyć i będziesz coraz bardziej poirytowana. Ja na Twoim miejscu skończyłabym ten związek i zaczeła szukać kogoś, kto będzie w 100% Ci odpowiadał.

4

Odp: Niby typowy problem ale..

Podzielam zdanie dziewczyn. Powinnas z nim porozmawiac i odejsc..bo im pozniej to zrobisz tym bedzie gorzej i TRUDNIEJ.
Dla was obojga.
Jest straszy 7 lat,to wcale nie tak duzo smile A co do tej roznicy miedzy wami,ze on mysli o zalozeniu rodziny a ty o zabawie jeszcze,to niekoniecznie wina jego wieku...moze poprostu taki jest i ma inne priorytety niz ty ? Dla przykladu: ja mam 25 lat a moj facet 28...i w naszym przypadku jest tak,ze to ja mysle o zalozeniu rodziny a on o zabawie...Jak widac roznica wieku miedzy nami jest nieistotna.

Nie powinnas meczyc siebie i jego w tym zwiazku. Jesli jest ci z nim zle ,to odejdz teraz,nie czekaj..bo on tez bedzie potrzebowal czasu aby dojsc do siebie i znalezc swoja druga polowe..A im szybciej tym, lepiej prawda? Chyba nie chcesz aby pozostal sam do konca zycia?? smile

Pozdrawiam

5

Odp: Niby typowy problem ale..

także moim zdaniem różnica wieku, choć istotna tutaj schodzi na drugi plan. ważniejsze jest to, że do siebie nie pasujecie, a Ty już tak naprawdę nie chcesz z nim być, bo to co czułaś się wypaliło.. moim zdaniem w takim przypadku nie warto tego ciągnąć dalej. mówisz, że nie chcesz go zranić, ale będąc z nim niekochając, kiedy on Ciebie kocha to robisz;) zastanów się, porozmawiaj z nim i na pewno nie daj się manipulować jego łzami, które nawet jeśli szczere, to nie powinny wpływać na Twoją decyzję. pozwól mu i sobie na nowy początek smile

6

Odp: Niby typowy problem ale..
P&P napisał/a:

Jeśli na początku zdecydowałaś się na związek ze starszym mężczyzną, musiałaś mieć świadomość tego, że Wasze poglądy i życiowe cele moga od siebie odbiegać. Nie jest to jakaś wielka różnica wieku, ale to bez znaczenia- zwróć uwagę na to, że jesteście całkowicie niedopasowani. Chcesz przedłużyć sobie męki- droga wolna, ale pomyśl, że sytuacja może się pogorszyć i będziesz coraz bardziej poirytowana. Ja na Twoim miejscu skończyłabym ten związek i zaczeła szukać kogoś, kto będzie w 100% Ci odpowiadał.

Zgadzam się z P&P. Ty masz jeszcze w głowie imprezy, a on pragnie założyć rodzinę. Lepiej zakończ to jak najprędzej. Owszem chłopak sie załamie, ale jestem pewna, że podniesie sie z tego szybciej niż zerwałabyś z nim znacznie pózniej.
Piszesz, że się wstydzisz. Nie można byc z kimś, z kim wstydzisz się pokazywać. Należy akceptować partnera takim jakim jest... Ranisz Go, ale bardzo dobrze, że on o tym nie wie, w żadnym wypadku, nie wspominaj mu, że wstydzisz się z nim pokazywać...

Nie rań Go dłużej, bo już go nie kochasz. Jeśli się kocha, to mimo wszystko się nie wstydzi przebywać z partnerem wink

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Niby typowy problem ale..

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026