Sama sobie jestem przeszkodą - błagam o jakąś radę - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Sama sobie jestem przeszkodą - błagam o jakąś radę

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 18 ]

Temat: Sama sobie jestem przeszkodą - błagam o jakąś radę

Cześć
drugim powodem, dla którego szukałam kobiecego forum w internecie jest fakt, że mam problem sama z sobą. Uważam się już za dorosłego człowieka a są momenty w których nie potrafię nawet uzasadnić własnej bierności
oto przykład sytuacji trywialnej która rozkłada mnie na łopatki
Pod koniec lata postanowiłam zapisać się na kolejne studia, czułam się świetnie, czułam, że mogę przenosić góry itp itd.
Zajęcia były zdalnie więc wszystko szło świetnie w kontekscie łączenia pracy zawodowej z nauką, aż przyszlo do egzaminów, wetedy posypalo mi się trochę z robotą więc sporo rzeczy zawaliłam… ale na tym nie koniec
nic nie stoi na przeszkodzie aby wystosować podanie o przedłużenie sesji lub o powtórzenie semestru… technicznie
faktycznie na przeszkodzie soję ja sama… zwyczajnie boję się zalogować do systemu i takie podanie złożyć, zamiast tego siedzę i wypatruje listonosza z listem o wykreślenie z listy studentów i denerwuje się bo moje drugie ja wcale tego nie chce.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Sama sobie jestem przeszkodą - błagam o jakąś radę

Po prostu zakomunikuj sobie, ze jestes juz dorosla i jak sobie poscielisz, tak sie wyspisz.
Zamiast pisac glupoty w internecie (tutaj konto tez musialas zalozyc) klepnelabys to podanie i przestala uzalac sie nad soba.
Zycie masz jedno i jestes za nie odpowiedzialna smile.

Odp: Sama sobie jestem przeszkodą - błagam o jakąś radę

Z drugiej strony wiem, że jak sobie coś powiem to się tego trzymam. Ponad półtora roku temu powiedziałam sobie: koniec z mięsem i nie mam z tym problemu
w maju powiedziałam sobie teraz w końcu schudnę: i z 81 kg zeszłam do 66.
Sprawy fundamentalne mnie przytłaczają

4

Odp: Sama sobie jestem przeszkodą - błagam o jakąś radę

No dobra, ale co takiego przytlacza Cie, ze nie mozesz napisac tego maila czy tam zlozyc podania?
Siadasz, skladasz, zajmuje Ci to 5min.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

5

Odp: Sama sobie jestem przeszkodą - błagam o jakąś radę

Ja chyba Loka mogę znać odpowiedź na to pytanie, niestety. Oczywiście u autorki może być inaczej, ale przed laty tak miewałam. Na przykładzie: wiedziałam, że coś zawaliłam, nie dopilnowałam, wstydziłam się przed sobą, że czekają na mnie konsekwencje i mimo wiedzy, że mogę coś odkręcić pojawiała się totalna blokada: bolało mnie serce, brzuch, był chaos myśli, kręciłam się i po prostu "coś" mi nie pozwalało otworzyć maila/listu, no nie mogłam. Nie umiem tego wyjaśnić bo to z 6-10 lat minęło od takiego incydentu... ale nie i koniec. I nie przetłumaczysz mózgowi tongue jakaś taka panika? nie wiem. Irracjonalne to jest totalnie.

Ty autorko tak masz, czy jak ty dokładnie masz? smile

Nie widzimy rzeczy takimi, jakie są. Widzimy je takimi, jakimi my jesteśmy.

6

Odp: Sama sobie jestem przeszkodą - błagam o jakąś radę

No ja tez tak czasami mialam na studiach. Nie mialam sily, zeby sie uczyc, bo balam sie ze zawale, nie mialam sily, zeby napisac maila itd.
W efekcie zawalilam rok.
Tyle, ze najczesciej pomagalo mi po prostu sie przemoc i zrobic to, czego zrobic nie chcialam. Wtedy sie nagle okazywalo, ze wcale nie jest tak zle, wszystko jest do odkrecenia, zrobienia. Przeciez po drugiej stronie tez jest czlowiek, ktory chce nam pomoc.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.
Odp: Sama sobie jestem przeszkodą - błagam o jakąś radę
R_ita napisał/a:

Na przykładzie: wiedziałam, że coś zawaliłam, nie dopilnowałam, wstydziłam się przed sobą, że czekają na mnie konsekwencje i mimo wiedzy, że mogę coś odkręcić pojawiała się totalna blokada: bolało mnie serce, brzuch, był chaos myśli, kręciłam się i po prostu "coś" mi nie pozwalało otworzyć maila/listu, no nie mogłam. Nie umiem tego wyjaśnić bo to z 6-10 lat minęło od takiego incydentu... ale nie i koniec. I nie przetłumaczysz mózgowi tongue jakaś taka panika? nie wiem. Irracjonalne to jest totalnie.

Ty autorko tak masz, czy jak ty dokładnie masz? smile

tak, mam niemal identycznie, jak sobie z tym poradziłaś?

8 Ostatnio edytowany przez aniuu1 (2021-02-18 16:43:58)

Odp: Sama sobie jestem przeszkodą - błagam o jakąś radę
R_ita napisał/a:

Ja chyba Loka mogę znać odpowiedź na to pytanie, niestety. Oczywiście u autorki może być inaczej, ale przed laty tak miewałam. Na przykładzie: wiedziałam, że coś zawaliłam, nie dopilnowałam, wstydziłam się przed sobą, że czekają na mnie konsekwencje i mimo wiedzy, że mogę coś odkręcić pojawiała się totalna blokada: bolało mnie serce, brzuch, był chaos myśli, kręciłam się i po prostu "coś" mi nie pozwalało otworzyć maila/listu, no nie mogłam. Nie umiem tego wyjaśnić bo to z 6-10 lat minęło od takiego incydentu... ale nie i koniec. I nie przetłumaczysz mózgowi tongue jakaś taka panika? nie wiem. Irracjonalne to jest totalnie.

Ty autorko tak masz, czy jak ty dokładnie masz? smile

Ja miewam tak samo, niestety.
Może jakiś sposób na uspokojenie: medytacja, spacer. Porozmawiać ze sobą jak z dzieckiem: "no ok, zawaliłaś to i to, ale nie martw się, to się zdarza każdemu. Pouczysz się, podejdziesz jeszcze raz do egzaminu i będzie dobrze". Może też porozmawianie z innym studentem w podobnej sytuacji pomoże, zobaczysz, że nie tylko Ty tak masz. Plus przypomnienie sobie po co studiujesz, czemu Ci na tym zależy. Bo może to też być jakiś sygnał, że tak na prawdę nie chcesz w to iść dalej, bo to nie twoja droga(?)

Jeszcze jest taki sposób z "Potęgi podświadomości" - afirmacje, które się powtarza 2 razy dziennie albo częściej plus np wizualizować sobie egzamin, który zdajesz, jak kończysz z sukcesem studia i jak się wtedy dobrze czujesz.

Everyone you meet is fighting a battle you know nothing about. Be kind. Always.

9

Odp: Sama sobie jestem przeszkodą - błagam o jakąś radę

Autorko, pytasz jak sobie radziłam. Ja podobnie jak pisała Aniuu1: rozmawiałam ze sobą jak "z dzieckiem". Racjonalizowałam to na różne sposoby, mniej lub bardziej zdrowe, byle skuteczne. Również stosowałam afirmację. Też dokonywałam wizualizacji efektów końcowych po rozwiązaniu tych problematycznych spraw. Rzucałam sobie wyzwania by imponować... samej sobie smile medytacja to kolejna sprawa.

Nie widzimy rzeczy takimi, jakie są. Widzimy je takimi, jakimi my jesteśmy.

10

Odp: Sama sobie jestem przeszkodą - błagam o jakąś radę

Mam tak samo jak wy.:)

11

Odp: Sama sobie jestem przeszkodą - błagam o jakąś radę

Człowiek ma w sobie takie części, których nie widzi. Można nie widzieć, dlaczego się jest otyłym, być ślepym na jakiś błąd, który się cały czas popełnia. Mamy cudowne mechanizmy obronne, czasem działają aż za dobrze. I czasem potrzeba kogoś innego, kto nam skieruje światło na tę ciemną część. Nie wiem, czemu nie siadasz i nie piszesz podania. Czy Ty wiesz: CZEMU?

Ja odkryłam na terapii, dlaczego nie usiadłam do napisania magisterki, kiedy był na to czas. Sama zachodziłam w głowę, planowałam, nastawiałam budzik, kserowałam, jeździłam po bibliotekach, siadałam... i ani słowa. Nie umiałam się "przemóc". Dwa razy, gdy się zmusiłam, przypłaciłam migrenami.
A okazało się, że duża część mnie wierzy w słowa matki: nie nadajesz się na psychologa, bez sensu te studia, trzeba być twardym. Więc samodzielnie bojkotowałam skończenie studiów, bo byłam przekonana, że i tak to nie ma sensu - nie mogę być psychologiem.

If you can be anything, be kind.

12

Odp: Sama sobie jestem przeszkodą - błagam o jakąś radę
Monoceros napisał/a:

A okazało się, że duża część mnie wierzy w słowa matki: nie nadajesz się na psychologa, bez sensu te studia, trzeba być twardym. Więc samodzielnie bojkotowałam skończenie studiów, bo byłam przekonana, że i tak to nie ma sensu - nie mogę być psychologiem.

Autorko. Nawiążę do tego fragmentu- u mnie takie zachowania uległy znacznemu zahamowaniu krótko po wyprowadzce z domu po 18tce i odcięciu od matki. Na pierwszej terapii zrozumiałam wiele spraw z tym związanych. Twoje zachowanie to efekt czegoś, tak jak napisała Monoceros- warto dowiedzieć się CZEMU.

Nie widzimy rzeczy takimi, jakie są. Widzimy je takimi, jakimi my jesteśmy.

13 Ostatnio edytowany przez w-pogoni-za-rozumem (2021-02-20 09:08:02)

Odp: Sama sobie jestem przeszkodą - błagam o jakąś radę

Rodziców miałam ( tata umarł ) bardzo dobrych, nigdy mi nie powiedzieli, że do czegoś się nie nadaję, zawsze wspierali i zawsze wybaczali ile bym nie narozrabiała. Przyznam, że ostatnio też, czuje się po prostu staro, jakby na wszystko było już za późno. Na remont domu, na założenie rodziny na rozwój. A przecież w każdym wieku człowiek chce być szczęśliwy, w każdym wieku chce odnosić sukcesy zawodowe, a ja ciągle to co najważniejsze przekładam,
mówię sobie.. jutro. jutro wszystko ogarnę, ale kiedy nadchodzi jutro, ogarnia mnie niemoc,  bierność

Tak mi jeszcze przyszło do głowy, mam też tak czasami z książką czy filmem. kiedy głównemu bohaterowi zaczyna dziać się krzywda, przerywam czytanie lub oglądanie, albo przerywam oglądanie serialu bo nie chce dojść do końca…

14

Odp: Sama sobie jestem przeszkodą - błagam o jakąś radę

Sami sobie bojkotujemy różne rzeczy.
Niektóre bojkotujemy słusznie, bo głęboko nam nie pasują, chociaż to jeszcze w podświadomości, niektóre z lęku.
Trzeba to rozpoznać i podjąć racjonalną decyzję czy CHCESZ czegoś czy nie. Popatrzeć do przodu jakbyś  się czuła gdy cel osiągniesz. Czy WARTO?

A słowa same jak motyle sfruwają z warg i lecą w mrok. Któż nam wesołą piosnkę przysłał, Choć mgła i rzeką płynie kra? Nadziei maleńka orkiestra, Co pod batutą serca gra! Nadziei maleńka orkiestra, Co pod batutą serca gra!

15

Odp: Sama sobie jestem przeszkodą - błagam o jakąś radę
w-pogoni-za-rozumem napisał/a:

Tak mi jeszcze przyszło do głowy, mam też tak czasami z książką czy filmem. kiedy głównemu bohaterowi zaczyna dziać się krzywda, przerywam czytanie lub oglądanie, albo przerywam oglądanie serialu bo nie chce dojść do końca…

Miałam kiedyś bardzo podobnie smile Nie musiało chodzić o krzywdę, ale o ośmieszenie się, błędne wnioski, żal i współczucie.
Odpowiedzi dlaczego tak masz znalazłabyś w obszarze psychoanalizy i kognitywizmu, teorii iluzji (nie tylko w mechanizmie identyfikacji), teorii o wyobrażeniu osobowym, własnych struktur empatii i symulacji emocjonalnych. To jest szalenie ciekawe, bo można sie sporo o sobie dowiedzieć.

Nie widzimy rzeczy takimi, jakie są. Widzimy je takimi, jakimi my jesteśmy.

16

Odp: Sama sobie jestem przeszkodą - błagam o jakąś radę
Ela210 napisał/a:

Sami sobie bojkotujemy różne rzeczy.
Niektóre bojkotujemy słusznie, bo głęboko nam nie pasują, chociaż to jeszcze w podświadomości, niektóre z lęku.
Trzeba to rozpoznać i podjąć racjonalną decyzję czy CHCESZ czegoś czy nie. Popatrzeć do przodu jakbyś  się czuła gdy cel osiągniesz. Czy WARTO?


To, wydaje mi się, jest bardzo trafne spostrzeżenie. Sama z perspektywy czasu widzę, ile rzeczy bojkotowałam "niechcący celowo". Czy to związki, czy studia właśnie.  Zdarzało mi się też zawalać sprawy ze strachu. Jedyne rozwiązanie, choć brzmi jak typowy coaching, to wychodzenie ze swojej strefy komfortu i zmuszanie się do tego, na co nie mamy ochoty. Gdy to zrobimy, zwykle okazuje się, że nie było tak źle. Pewne sprawy uwielbiają w naszej głowie urastać do rangi niemożliwych do wykonania, choć są banalnie proste. Ja czasem miałam tak, że paczkę odsyłano po miesiącu do nadawcy bo się bałam na pocztę iść i to załatwić. Wiązało się to z moim ogólnym słabym stanem psychicznym, więc Tobie autorko radziłabym przyjrzenie się temu, jak się czujesz sama ze sobą i swoimi problemami.

17 Ostatnio edytowany przez uleshe (2021-02-22 01:48:42)

Odp: Sama sobie jestem przeszkodą - błagam o jakąś radę
w-pogoni-za-rozumem napisał/a:

Zajęcia były zdalnie więc wszystko szło świetnie w kontekscie łączenia pracy zawodowej z nauką, aż przyszlo do egzaminów, wetedy posypalo mi się trochę z robotą więc sporo rzeczy zawaliłam… ale na tym nie koniec
nic nie stoi na przeszkodzie aby wystosować podanie o przedłużenie sesji lub o powtórzenie semestru… technicznie
faktycznie na przeszkodzie soję ja sama… zwyczajnie boję się zalogować do systemu i takie podanie złożyć, zamiast tego siedzę i wypatruje listonosza z listem o wykreślenie z listy studentów i denerwuje się bo moje drugie ja wcale tego nie chce.

Listonosz nie przyjdzie z listem. Aby Cię skreślili to musisz sama złożyć podanie o skreślenie z listy. Zdawanie egzaminów jest stresujące a oblewanie gdy się próbowało tym bardziej. Nie chcesz znów przeżywać tego stresu to i odkładasz bo nie jesteś pewna czy te studia są tego warte. Przyjemna jest myśl bycia studentką dlatego je podjęłaś. Przyznanie sama przed sobą że nie dałaś rady i musisz powtarzać jest zwyczajnie trudne. Do czasu jak nie złożysz podania to jesteś w zawieszeniu i przedłużasz ten stan mimo że racjonalnie wiesz co trzeba zrobić. Otwórz tą stronę kliknij potem przejdź do kolejnego działu otwórz formularz i wypełnij to są proste mechaniczne rzeczy a potem jak już będziesz miała kliknąć wyślij to się wtedy postresuj i podejmij decyzję smile.

Odp: Sama sobie jestem przeszkodą - błagam o jakąś radę

wiem, że są proste mechanicznie, ale jak o tym myślę, to pada na mnie blady strach i czuję i nawet widzę po zegarku że rośnie mi tętno
mogłabym zrobić to teraz, siedząc tam a nie tu, no ale... moze za godzinę?

Posty [ 18 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Sama sobie jestem przeszkodą - błagam o jakąś radę

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021