Rozstanie po 6 latach - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Rozstanie po 6 latach

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 24 ]

Temat: Rozstanie po 6 latach

Otóż ja i moja narzeczona poznaliśmy się w wieku ja 23 ona 19  strasznie się lubiliśmy za mlodu w koncu zostaliśmy para dogadywaliśmy się świetnie wycieczki spotkania wspolne zainteresowania 2 lata temu zaręczyliśmy się mimo tych wspólnych chwil ja miałem problemy z hazardem gralem w zakłady przez internet i zaczęły się kłótnie problemy z kasa i przyszedł ten dzien wyprowadzila sie odemnie przed swietami mieszkaliśmy jakies 3 lata razem co przeżyłem to byl dla mnie koszmar dalej jest powiedziała że jest nieszczęśliwa odchodzi ze nienchce tak dalej zyc z problemami ja ich nie widziałem dopóki się nie wyprowadzila strasznie kocham ta dziewczyne płakałem jak baba chore mysli zapisalem się na terapie jak kiedyś chciala przestałem grac znienawidziłem to zlo staram się jak mogę oszczedzam pracuje przezywam depreche dalem jej chwile zeby przemyśla ale decyzji nie chce zmienić ostatnio nie wytrzymałem pojechalem pod jej prace powiedziała że nie zmieniła decyzji i teraz nie wroci ze boi sie dalej bede grac co mam zrobić niech ktoś mi pomoże strasznie mi na niej zalezy chce jej udowodnić ze zamknalem temat hazardu i problemow co robić czy ten związek ma jeszcze szanse?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Rozstanie po 6 latach

Wg mnie przestaniesz teraz grać, potem będzie ślub, dziecko, drugie dziecko, praca, kredyt... i za 10 lat będziesz znowu grać.

Nie wszystkie żyją z tymi, których kochają. Szczęśliwe, które kochają tych, z którymi żyją. Niektóre kochają dwóch. Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie jest czasami kolorowe, ale w większości szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinniśmy odnajdować szczęście.

3 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2021-01-14 18:55:48)

Odp: Rozstanie po 6 latach

Nigdy nie dotkne tego gówna znienawidziłem to potrzebowalem takiego kopniaka jak mi dala bo nigdy bym nie zobaczyl mojego problemu mam już 28 lat

Strasznie mi zalezy na tym zwiazku 6 lat razem kocham ja bardzo i chce żeby była szczęśliwa ze mna
zrozumiałem swoj błąd fo bylo nie tak i przyczynę jej wyprowadzki lecze sie z tego robie to przede wszystkim dla siebie bo to choroba. Wiem ze hazard to straszne zło tylko czy nie za późno bo ostatnio mi tak powiedziała  sad a nie chciała odpowiedzieć czy mnie kocha ..

4

Odp: Rozstanie po 6 latach

Problem polega na tym, że nie przestałeś grać bo uznałeś, że to jest złe.
Ważyłeś problem na dwóch szalach:

1. samotność, bo ona odeszła
2. hazard

Jednak wolisz nie być samotnym. Cchesz być z nią.
Ale jak ona weźmie z Tobą ślub, to jest zagrożenie, że znowu wybierzesz hazard.

A jak nie hazard, to może alkohol, albo będziesz robił awantury, czy przepuścisz pieniądze gdzieś-tam ...


Może weź sobie pracę na 2 etaty, albo etat i wolontariat, popracuj nad sobą, jej nie stalkuj, wrócisz do niej za jakiś czas jako odmieniony mężczyzna.

Depresja, pojechałeś pod jej pracę... -- to nie jest stabilność emocjonalna... raczej zagrożenie.

Nie wszystkie żyją z tymi, których kochają. Szczęśliwe, które kochają tych, z którymi żyją. Niektóre kochają dwóch. Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie jest czasami kolorowe, ale w większości szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinniśmy odnajdować szczęście.

5 Ostatnio edytowany przez Janix2 (2021-01-14 17:04:33)

Odp: Rozstanie po 6 latach

Daj jej czas, dużo czasu. Postaraj się zrozumieć: żeby coś z tego wyszło musisz to robić (leczyć się) dla siebie a nie dla odzyskania jej. Tak jak @Gary napisał, wróci, ty stwierdzisz że mission complete i znowu będziesz grał, koszmary powrócą i to ze zdwojoną siła. I nie pisz że już nigdy przenigdy. Wiem co mówię.

6 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2021-01-14 18:56:48)

Odp: Rozstanie po 6 latach

Panowie ja zrozumiałem doskonale co to jest hazard nie umiem pojac jak możecie mowic ze wrócę do grania jak znienawidziłem to. NIE gram obiecalem rodzinie sobie znajomym najbliższym. lecze sie staram się jak mogę. Co mogę więcej teraz zrobić? Kiedy do niej sie odezwać strasznie mi zalezy żebyśmy wrocili do siebie wiem stracilem jej zaufanie mega ja skrzywdziłem tym graniem sad

Kocham ta dziewczyne z całego serca jestem gotów zrobić  wszystko mówicie ze bede grac nie bede bo znam swoje ambicje i zawzięcie nawet jak jej nie bedzie nie zagram za dużo do stracenia zrozumiałem doskonale

7 Ostatnio edytowany przez Janix2 (2021-01-14 17:35:12)

Odp: Rozstanie po 6 latach
Kefiro922 napisał/a:

Panowie ja zrozumiałem doskonale co to jest hazard nie umiem pojac jak możecie mowic ze wrócę do grania jak znienawidziłem to. NIE gram obiecalem rodzinie sobie znajomym najbliższym. lecze sie staram się jak mogę. Co mogę więcej teraz zrobić? Kiedy do niej sie odezwać strasznie mi zalezy żebyśmy wrocili do siebie wiem stracilem jej zaufanie mega ja skrzywdziłem tym graniem:(

Nikt nie pisze że na pewno wrócisz. Ale po ostatnim poście (przykro to twierdzić) wynika że baaardzo mało jeszcze o nim wiesz. Upajasz się w tej chwili okresem abstynencji od hazardu i dalej robisz wszystko "pod jej powrót". Chodzisz na grupę wsparcia, mitingi, psychologa? I co tam mówią? Nigdy nie mów nigdy, nigdy nie mów zawsze, daj czas czasowi. O cierpliwości, pokorze też powinieneś słyszeć. Ile już nie grasz, rok, dwa? Jak tak to może można próbować. Rozmawiałeś o tym z terapeutą, jeśli tak to jakie rady ci udzieliła.

Kefiro922 napisał/a:

Kocham ta dziewczyne z całego serca jestem gotów zrobić  wszystko mówicie ze bede grac nie bede bo znam swoje ambicje i zawzięcie nawet jak jej nie bedzie nie zagram za dużo do stracenia zrozumiałem doskonale

Natępny post który mi pokazuje że nie jesteś gotowy. Nie grasz bo się zawziąłeś, o silnych wolach, zaparciach ściskaniu pośladków nie będę już pisał. Jest tu forumowicz @pasławek który b. dobrze obczaja problem, może on Ci coś napisze.
Jest na forum dział: TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI. Są tematy o hazardzie, poczytaj, może znajdziesz podobną historię a na pewno dowiesz się jak to jest być z tej drugiej strony: lęki , oczekiwania, nadzieję itp.

8 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2021-01-14 18:57:35)

Odp: Rozstanie po 6 latach

No tak szanuje za to co napisales bo naprawdę krótko nie gram chodze do psychologa i specjalisty od hazardu malo tych spotkań a grupowych nie ma przez covid. Czuje w sobie ze robie to tez dla siebie nie zeby od razu wrocila a strasznie pokochałem ta dziewczyne i nadal kocham to ona mnie teraz nauczyla co można stracić na prawdę juz w to nie wierze i nie uwierzę

Wiem o co wam chodzi za krótko nie gram zeby sie wypowiadać a więc pany co jeszcze mogę zrobić puki co nie chce jej stracić to milosc mojego życia.. mam problemy ze snem nie umiem pukladac mysli co moge jeszcze zrobić? Dwa razy pytalem jej o ta szanse zeby mi dala i nie zostawiała mnie to zdania nie zmieniła czy taki związek rozstanie da sie uratować proszę o rady

9 Ostatnio edytowany przez Gary (2021-01-14 17:48:53)

Odp: Rozstanie po 6 latach

No dobrze Kefiro... Zacząłeś pracę nad sobą, kasę przegrałeś, dziewczynę straciłeś.
Jesteś na nowej drodze.

Stalkowaniem jej nie odzyskasz...
Ani oczekiwaniem, że ona powie, że Cię kocha...

Możesz jej przekazać informacje, aby ona wiedziała, że ją kochasz i że się zmienisz.
Może ona wie, że ją kochasz, ale nie wierzy że się zmienisz.

Zatem zmień się... musi minąć czas... na przykład rok...
Jako inny mężczyzna może ją odzyskasz, a może nie...

To jakbyś jechał samochodem, bo lubisz szybką jazdę, rozbił się na drzewie i twoja dziewczyna zginęłła. Nie narodzi się znowu.
Ty masz szansę -- ona nie zginęła i wciąż macie kontakt.

Ona cierpiała z twojego powodu w związku. Teraz Ty trochę pocierpisz. Karma się wyrówna.

Przez ten rok czasu naprawdę możesz wiele zmienić.
"Arbeit macht frei" -- to nie żart... smile To prawda.


Dwa razy pytalem jej o ta szanse zeby mi dala i nie zostawiała mnie to zdania nie zmieniła

Zrozum... twoje słowa to czeki bez pokrycia.
Twoje "dwa razy pytałem" jest nic nie warte...

Popracuj i za jakiś czas może świat Ci się zmieni.
Na razie nie możesz z nią być.

Nie wszystkie żyją z tymi, których kochają. Szczęśliwe, które kochają tych, z którymi żyją. Niektóre kochają dwóch. Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie jest czasami kolorowe, ale w większości szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinniśmy odnajdować szczęście.

10 Ostatnio edytowany przez Janix2 (2021-01-14 18:01:19)

Odp: Rozstanie po 6 latach
Kefiro922 napisał/a:

Wiem o co wam chodzi za krótko nie gram zeby sie wypowiadać a więc pany co jeszcze mogę zrobić puki co nie chce jej stracić to milosc mojego życia.. mam problemy ze snem nie umiem pukladac mysli co moge jeszcze zrobić? Dwa razy pytalem jej o ta szanse zeby mi dala i nie zostawiała mnie to zdania nie zmieniła czy taki związek rozstanie da sie uratować proszę o rady

Ile czasu nie grasz, ile straciłeś kasy na graniu, jakie straty widzisz które spowodowało granie ( nie licząc utraty miłości), w której fazie uzależnienia odnajdujesz się podczas terapii. Co na chwilę obecną robisz aby wyzdrowieć. Jaki masz plan gdy będziesz zdrowy a dziewczyna jednak nie wróci, co robisz jak masz chwile zwątpienia i masz gorszy dzień, jak sobie z tym radzisz, czy masz ciągły kontakt z kimś kto grał ale zatrzymał chorobę. Czy słyszałeś/ masz sponsora ( nie mylić z finansami) ? Czy na pewno przyznałeś się sam sobie że straciłeś kontrole nad swoim życiem i pogodziłeś się z tym?

11 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2021-01-14 18:58:30)

Odp: Rozstanie po 6 latach

Dzieki za odpowiedz tego właśnie potrzebowałem teraz ciezka praca przede mną nad sobą martwie sie ze mi ucieknie znajdzie sobie kogos wiem nie moge tak myslec

Stracilem duzo kolo 20 30k dopiero od miesiąca nie gram i tyle sie lecze wiem to dopiero maly poczatek nie mam sponsorów cwicze probuje robic to co kiedys lubiłem sport spacery aktywnie probuje zabić mysli ale nie mogę pozbyć tego z głowy tak przyznałem sobie co robiłem źle i miałem mega problem którego nie widzialem

12

Odp: Rozstanie po 6 latach
Kefiro922 napisał/a:

Stracilem duzo kolo 20 30k dopiero od miesiąca nie gram i tyle sie lecze wiem to dopiero maly poczatek nie mam sponsorów cwicze probuje robic to co kiedys lubiłem sport spacery aktywnie probuje zabić mysli ale nie mogę pozbyć tego z głowy

Dopiero zaczynasz więc nie będę się rozpisywał ale @Gary b. dobrze to opisał i trzymaj się tego. Dobra wiadomość to że widzisz że masz problem i coś zacząłeś robić z tym. Teraz ciężko z terapią stacjonarną ale są fora , czaty dla osób uzależnionych od hazardu, znajdź poudzielaj się, poczatuj, na pewno dostaniesz dużo dobrych rad od ludzi którzy nie grają latami a przy okazji będziesz mógł poznać ludzi którzy cię wesprą gdy będzie taka potrzeba. Pamiętaj: tylko szczerość i uczciwość pozwoli Ci wyjść z tego. Dobra wiadomość: znam sporo osób uzależnionych które odzyskały partnerki/ów i są szczęśliwe ale na to trzeba czasu.

13

Odp: Rozstanie po 6 latach

Dziękuję za odpowiedzi jeśli ktoś by mógł mi powiedzieć co jeszcze moge zrobić w takiej sytuacji zeby to ratować bede wdzięczny

14

Odp: Rozstanie po 6 latach

Nic. Zrobiłeś wystarczająco dużo, żeby pokazać, że Ci zależy.
Jeśli zrobisz jeszcze coś więcej, to będzie to dręczenie, nachodzenie i stalking.
Dałeś wyraźne sygnały na to, że Ci zależy. Teraz piłka jest po drugiej stronie boiska i może być tak, że Twoja partnerka już jej do Ciebie nie poda, z tym oczywiście musisz się liczyć.

Co możesz robić nadal, to kontynuacja terapii, bo 3 tygodniowa przerwa w graniu to spore osiągnięcie jak na początek, jednak absolutnie nie przesądzające o tym, że jesteś już osobą wolną od uzależnienia.

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.

15

Odp: Rozstanie po 6 latach

No tak po miesiącu bez grania nic nie moge powiedzieć kiedy najlepszy czas by odezwać się do niej?

16

Odp: Rozstanie po 6 latach
Kefiro922 napisał/a:

No tak po miesiącu bez grania nic nie moge powiedzieć kiedy najlepszy czas by odezwać się do niej?

Jak będziesz gotowy albo może ona pierwsza się odezwie.

17

Odp: Rozstanie po 6 latach

Daj jej najlepiej święty spokój , jeśli laska ma obiekcje co do ciebie i twojego zamiłowania to jednak musi być coś na rzeczy więc wolała za wczasu się z tobą rozstać przed ślubem jakby miała potem z tobą to przerabiać.
Minęło tyle czasu, z tobą jak grochem o ścianę,problemu nie widziałeś dopóki laska nie odeszła.
Widziałem takie sytuacje ,że żona przynosiła walizki dla męża i rzucała mu je pod salonem z automatami bo tak człowiek wpadł w nałóg hazardu.
To jest choroba i to się leczy, niezależnie jaki był by to rodzaj hazardu,gier.
Więc musisz się zmienić ale to nie tak że minie 3 miesiące i już jesteś zdrowy, więc pracuj nad sobą ,no a jej nie płacz tylko przyjmuj rzeczy na klatę jak przystało na mężczyznę.

18

Odp: Rozstanie po 6 latach

Skreślasz mnie człowieku z góry mialem problem ale lecze go staram się jak mogę zmieniam wszystko a Ty od razu skreślasz z góry kocham ta kobietę i pokaze jej prawdziwego siebie a nie gówniarza który przewalał pieniądze zaufanie . Mam nadzieje ze mi się uda

19

Odp: Rozstanie po 6 latach

To weź się za siebie ale tak faktycznie ,a nie że ubłagasz ją za jakiś czas ( a za ileś lat znów ją zawiedziesz bo będziesz robił swoje ).
Jak ma przez ciebie spłacać długi potem w przyszłości albo się denerwować to lepiej odpuść jej już teraz i skup się na sobie.
Nadzieje ma tutaj wielu ludzi ale jak to się kończy czasem to już musisz poczytać tu w historiach bo jak nie zostawi ciebie teraz to zrobi tobie to po ślubie nawet odchodząc do innego lub idąc metodą myśli przewodniej "Polak mądry po szkodzie" po prostu pójdzie w swoją stronę bo po co jej takie atrakcje?

Albo jesteś dzieciak bawiący się w dorosłego albo pojmiesz z czasem ,że trzeba nad sobą popracować bo faktycznie jest coś nie tak.
Niech to będzie dla ciebie nauka na przyszłość bo to jest tak jak z alkoholem, ktoś kto już nie siedzi w tym temacie i wie ,że nie chce mieć z tym nic wspólnego będzie musiał wiele w sobie i swoim życiu zmienić.  Nie ma innej drogi.. albo znów wpadasz w to bagno.

20

Odp: Rozstanie po 6 latach

Ale ja podjadałem decyzję i kroki dla lepszego siebie i prosiłem o rady tylko gosciu

21

Odp: Rozstanie po 6 latach

Przeniesione z kolejnego wątku autora:

Kefiro922 napisał/a:

Witam 6lat zwiazku milosc narzeczeństwo mnóstwo wspólnych chwil problemem byly kłamstwa narzeczona prosiła zebym przestal pic grac itd odeszla wyprowadzila sie powiedziała że nie jest w stanie dalej tak zyc wzialem się za siebie chodze na terapie nie pije wzialem się w garść po ostatniej rozmowie powiedziała że okropnie stracilem jej zaufanie ,co mogę zrobić żeby odbudowac odzyskac to zaufanie,wiem ze w tym momencie nie chce wrócić proszę o dobre rady(nie jesteśmy ponad miesiąc) czy można odbudowac zaufanie u tak zranionej osoby?

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.

22 Ostatnio edytowany przez Kefiro922 (2021-01-27 18:03:10)

Odp: Rozstanie po 6 latach

Dziekuje i proszę o rady smile czy ktoś był w podobnej sytuacji? Stracone zaufanie można odzyskac? jeśli osoba (ja) naprawiam błędy robie to co narzeczona chciala przed rosstaniem ?

23

Odp: Rozstanie po 6 latach
Kefiro922 napisał/a:

Dziekuje i proszę o rady smile czy ktoś był w podobnej sytuacji? Stracone zaufanie można odzyskac? jeśli osoba (ja) naprawiam błędy robie to co narzeczona chciala przed rosstaniem ?

Kochasz ją naprawdę? To daj jej spokój. Daj czas wam obojgu. Jesteś egoistą, byłeś taki w związku i taki jesteś i teraz. Szalejesz, bo nie jest po Twojej myśli. Ledwo zaczles terapię i uważasz, że jesteś super. Otóż nie jesteś jeszcze super, a świadczy o tym twoja niecierpliwość i chciejstwo. Daj jej i sobie chociaż pół roku na przewietrzenie umysłu, duszy i życia. To będzie na początek, potem okaże się, czy Twoje słowa są naprawdę szczere.
Teraz czas spokoju i wyciszenia.

24

Odp: Rozstanie po 6 latach

Kocham ponad wszystko,dziękuję za odpowiedź, wiem nie mam cierpliwości podobno to jest cecha hazardzisty rozumiem ze za wcześnie tylko mam wrażenie że ja tracę. Rozumiem nie moge nic więcej zrobic teraz ciezka praca nad samym sobą

Posty [ 24 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Rozstanie po 6 latach

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018