netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

Bił, poniżał, zdradzał - mimo wszystko kocham.

23 odpowiedzi4 260 wyświetleńzałożony przez takaSama, 09.05.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Bił, poniżał, zdradzał - mimo wszystko kocham.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 24 ]

1

Temat: Bił, poniżał, zdradzał - mimo wszystko kocham.

Witam. Mam problem, a własciwie to już można nawac chorobą z którą nie potrafie sobie poradzic. Wiem, że to naiwnośc pierwszego stopnia, ale nieumiem inaczej. Poznałam kogoś kto zawrócił mi w głowie gdy tylko pierwszy raz na mnie spojrzał .. zaczeliśmy się spotykac - było pięknie. Był zawsze taki miły, troskliwy .. mogłam z nim spędzac każdą chwile. Jedak jak to w każdej bajce musiało coś się popsuc. Zaczęły sie kłótnie, zaczął nagle byc spiący w południe i odzywał się dopiero wieczorami.Pewnego  dnia przyszedł do mnie pod wpływem alkoholu i zaczęło mu odbijac kiedy pisałam smsa - rzucił telefonem i zaczoł mi grozic.. pozniej dusił, bił .. koszmar skończył się po 3godzinach kiedy zasnoł.Na drugi dzien przepraszał. Nic nie pamietał. Wybaczyłam mu, jednak sytuacja sie powtórzyła miesiąc pozniej - to też wybaczyłam . Pewnego wieczoru dowiedziałam się, że został zatrzymany. Byłam załamana. Pomagałam mu cały czas jak tylko mogłam, jak potrafiłam. dowiedziałąm się o zdradach w czasie kiedy mówił, że spi w dzień . O wszystkim. Teraz jest znów od jakiegoś czasu niewiem co mam myślec, co robic .. nie umiem byc z nikim przez to co on mi robił, ale nie tylko dlatego. Poprostu ON jest chyba mimo wszystko moją pierwszą i ostatnią miłością. Pewnie powiecie, że jestem głupia naiwna itd. Tylko problem w tym, że ja nie pamiętam tych złych rzeczy, a tylko te dobre. Próbowałam byc z chłopakami jednak to nie były związki ja poprostu traktowalam ich tak jak ten chłopak kiedyś mnie.

2

Odp: Bił, poniżał, zdradzał - mimo wszystko kocham.

To jesteś z nim,czy nie,bo nie za bardzo rozumie?

3

Odp: Bił, poniżał, zdradzał - mimo wszystko kocham.

nie jestem odkąd wyszedł na wolnośc. i BRonie sie od tego jak mogę . I niewiem co mam zrobic.

4

Odp: Bił, poniżał, zdradzał - mimo wszystko kocham.

Daj sobie czas. to zrozumiałe, że ciężko ci funkcjonować po takim rozastaniu. Ale na pewno sobie poradzisz i jeszcze bedziesz szczęśliwa. Potrzebujesz czasu, żeby o wszystkim zapomnieć i zwyczajnie się pozbierać.
Uważam, że podjęłaś dobrą decyzję. To co najtrudniejsze masz już za sobą. Teraz musisz się nauczyć życia bez niego. Na pewno to potrafisz. Życzę ci dużo siły i wiary w siebie.

5

Odp: Bił, poniżał, zdradzał - mimo wszystko kocham.

takaSama nie wracaj do niego! Przemocowcy się nie zmieniają, przypomnij sobie jak Cie krzywdził, jak Cię traktował. Wiem pierwsze chwile od momentu poznania były zapewne piękne a bagienko z niego zaczęło wychodzić później. Choćby Ci obiecywał złote góry nie wierz mu! Sama wychodzę ze związku z przemocowcem i znam ten ból. Unikaj tego drania jak ognia. Utnij z nim wszystkie możliwe kontakty, a jakby ci dokuczał czy  w jakiś sposób nękał dzwoń na policję. Trzymaj się cieplutko ;*

6

Odp: Bił, poniżał, zdradzał - mimo wszystko kocham.
takaSama napisał/a:

nie jestem odkąd wyszedł na wolnośc. i BRonie sie od tego jak mogę . I niewiem co mam zrobic.

Jeżeli chcesz byc duszona,kopana,to wróć. Ja nie rozumie nad czym  Ty się zastanawiasz?

7

Odp: Bił, poniżał, zdradzał - mimo wszystko kocham.

gdyby to było takie proste jak Tobie sie kobietko48 wydaje. To proste, ze nie chce byc ' duszona, bita, kopana ' ja mam poprostu nadzieje.
dziekuje wszystkim ktorzy zechcieli cos mi poradzic ..

8

Odp: Bił, poniżał, zdradzał - mimo wszystko kocham.

Nadzieje na co,ze on sie zmieni. Nie ,nie zmieni sie,bo to jest jakis psychopata,który powinien sie leczyć. Gdy by poszedł na terapie,to ok,mogla bys miec nadzieję,a w chwili obecnej to bierz nogi za pas i zmykaj od niego jak najdalej bo kiedys cie zabije.

9

Odp: Bił, poniżał, zdradzał - mimo wszystko kocham.

Ja nie powiem, że jesteś głupia i naiwna. Jesteś po prostu zakochana. Problem leży w tym, że w nieodpowiednim facecie. Ty dopiero przyzwyczajasz go do ciągłego wybaczania. I teraz, cokolwiek by nie zrobił to wie, że zawsze może do Ciebie przyjść. Nie ważne, czy zdradzi, czy uderzy, czy zrobi coś równie okrutnego- Ty go tego uczysz. Ale nie jest jeszcze za późno- takie sytuacje zdarzyły się "tylko" (!) dwa razy. Nie chcesz tego zakończyć bo co? Bo to Twoja pierwsza miłość? Gdybyś odważyła otworzyć się na nową...? Pozwolić się kochać i  s z a n o w a ć? smile

10

Odp: Bił, poniżał, zdradzał - mimo wszystko kocham.

Ehh , niestety 'Miłość jest ślepa' . Ale pomyśl przyszłościowo , chcesz całe życie być tak traktowana ?
Ten facet nie zasługuje na Ciebie , i to na pewno nie jest ten jedyny.
Mężczyzna , nie ma prawa uderzyć kobiety ! A od pierwszego razu się zaczyna - i już się nie skończy .

11

Odp: Bił, poniżał, zdradzał - mimo wszystko kocham.

Kobietka48 masz rację, gdyby poszedł na terapię... ale jak to psychopata on nie jest winny tylko takaSama. takaSama  przemoc uzależnia i widać Ciebie to dotknęło.

12

Odp: Bił, poniżał, zdradzał - mimo wszystko kocham.

Login w jakim sensie uwazasz, że uzależniłam się od jego przemocy ?
Jak stwierdziła już szamanka ja poprostu pierwszy raz przywiązałam się tak do kogoś .. i to w tym tkwi problem że jest to już na tyle chore, że poznając nowych facetów po pewnym czasie zachowuje sie tak właśnie jak ten chłopak ... zaczynam zatruwac życie komuś kto niczym nie zasłużył na to . Nie umiem inaczej, cięzko mi spotkac kogos kto byłby w podobnej sytuacji niemam kogo sie poradzic .

13

Odp: Bił, poniżał, zdradzał - mimo wszystko kocham.

takaSama chodziło mi, że podświadomie ciągniesz do niego. Też byłam w związku z przemocowcem i przeszłam piekło a kiedy z tego wyszłam zauważyłam, że trzymała mnie nie miłość a jakaś dziwna więź, której nie potrafiłam zrozumieć.

14

Odp: Bił, poniżał, zdradzał - mimo wszystko kocham.

W takim razie widzę , że jednak znalazłam osobę która była w podobnej sytuacji .
Trzyma mnie przy nim ' coś ' czego nie potrafie ani odrzucic ani się tego pozbyc.
Wiem, że gdyby on tylko dłużej prosił o coś ja poprostu nie umiała bym odmówic.
Niemam pojęcia co to za zmysł działa ani która częśc mojego UMYSŁU jest taka naiwna, ale tak ciężko się z tego wyplątac.
Może ja poprostu potrzebuje jakiejś terapi.
Właśnie dzisiejszej nocy po raz setny śnił mi się on ...

15

Odp: Bił, poniżał, zdradzał - mimo wszystko kocham.

terapia napewno by ci się przydała i warto bys poszła do ośrodka interwencji kryzysowej, jeśli mieszkasz w mieście to taki powinien być a jeśli na wsi to sprawdź gdzie w pobliskim mieście jest ów ośrodek, tam są psycholodzy, którzy pracują z ofiarami przemocy.  Mówisz, że ci się śnił... a czy śnił ci się w sytuacjach kiedy cię krzywdził???
takaSama myślę, że nie jesteś naiwna, przecież zdajesz sobie sprawę z problemu jaki ciebie dotkną. On cię skutecznie zmanipulował tak byś się nie mogła wydostać z jego sideł. On stosuje przemoc psychiczną i fizyczną. Poniża Cię by samemu się lepiej poczuć. A te dobre dni między wami to być może faza miodowego miesiąca, po której wcale się nic nie zmienia a jest tylko gorzej. Zresztą domyślam się że jesteś zaślepiona wiarą, że pewnie się zmieni. Wiesz, że to co on Ci robi jest karalne?

16

Odp: Bił, poniżał, zdradzał - mimo wszystko kocham.

Właśnie najlepsze jest to, że nigdy nie śniło mi się że robił mi krzywdę.
zawsze śni mi sie jak mnie przytula. Mówi, że mnie kocha i że się zmieni wszystko jeśli tylko na niego poczekam. Mówi bym poczekała bo zawsze w moich snach on jest gdzies zamknięty .
Mieszkam w mieście więc muszę się zorientowac gdzie moge znalezc jakis tego typu ośrodek jeśli oni mi nie pomogą to jedynym wyjściem będzie wyjechac za granice i już tu nie wracac .. nawet do tego jestem zdolna byleby sie wkoncu uwolnic .

17

Odp: Bił, poniżał, zdradzał - mimo wszystko kocham.

Czy uważasz, że ucieczka za granicę coś da? Uciekniesz od niego, ale nie od siebie. Na forum Niebieskiej Linii znalazłabyś wiele odpowiedzi, tam takich historii jest bardzo wiele i mimo iż różne kobiety, życiorysy, zakres wiekowy, ale wszystkie przeszły koszmar.

18

Odp: Bił, poniżał, zdradzał - mimo wszystko kocham.

takaSama ja byłam ponad 4 lata w takich chorym układzie, nikt mnie nie rozumiał dlaczego nadal z nim jestem i ja sama nie potrafiłam sobie na to pytanie odpowiedzieć. Ciagle żylam nadzieją , że on sie zmieni, że będzie już dobrze baa nawet dziecko z nim chciałam.
niestety po raz kolejny mnie zawiódł, po raz kolejny sie na nim przejechałam choć myslałam, że bedzie już dobrze- wiem , że mnie kochał i chciał ze mna być, gdzieś się pogubił i nie potrafił sobie z tym poradzić. Ja do decyzji o rozstaniu dojrzewałam bardzo długo, pech chciał, że znów mi wywinął numer i powiedziałam sobie dość, ale już dużo wcześniej przygotowywałam się do tej decyzji. teraz wiem, ze to była jedyna słuszna decyzja i się z niej cieszę. Minęły ponad 2 miesiące nadal kocham i nadal tęsknie, ale strasznie czekam na kogoś nowego na kogos kto pokocha mnie i bedzie szanował tak jak ja jego. Tym żyje...

19

Odp: Bił, poniżał, zdradzał - mimo wszystko kocham.

mnie teraz nikt nie rozumie .. każdy mówi jak mogę byc tak naiwna . Jak moge nadal w niego wierzyc, o nim tyle mówic i myślec.
Ja poprostu inaczej nie umiem . to Już jest u mnie na pożądku dziennym . dziękuję wam wszystkim za słowa otuchy i chęc pomocy. to mi naprawde potrzebne.

20

Odp: Bił, poniżał, zdradzał - mimo wszystko kocham.

Wiesz,jestem w bardzo podobnej sytuacji jak Twoja. Tez zylam w zwiazku z czlowiekiem, ktory mnie bil,ponizal i zdradzal, ucieklam od niego po roku,choc powinnam to zrobic juz po pierwszych upokorzeniach i agresji. Czlowiek ten zniszczyl mi zycie,moja samoocene,chec do czegokolwiek. Wyjechalam z kraju i miasta,w ktorym on mieszka i wrocilam do Polski,jednak bylam niedawno tam ponownie i spotkalam go, na szczescie trwalo to tylko tydzien,ale zdazyl zrobic ze mna to samo co wczesniej. Nikt nie moze mnie zrozumiec,mojej glupoty,naiwnosci i tej wiezi z nim,bo nie sadze by byla to milosc,w milosci nie ma miejsca na przemoc,ponizanie,upokazanie i  wieczny strach. Tak bardzo chcialabym zapomniec o tym wszystkim i zaczac nowe zycie,ale jest cholernie trudno... Mam nadzieje,ze jednak jakos sobie poradzimy,wszystkie ktore maja ten problem i znajdziemy kogos kto pokaze nam co to prawdziwa milosc. A co do snow to tez mam ten sam problem,sni mi sie praktycznie co noc.
Pozdrawiam

21

Odp: Bił, poniżał, zdradzał - mimo wszystko kocham.

takaSama ja Cię rozumiem doskonale i na prawdę Ci współczuje, wiem że to potwornie boli, wiem ze jest ci przykro i wiem ze najbardziej wysiada psychika. Wiem bo też mam ten sam problem, jest mi ciężko ale jakoś dzięki dobrym znajomym funkcjonuję. Nie wracaj do niego bo zmarnujesz sobie całe życie. Ja zmarnowałam ponad 6 lat a skutki tego będę odczuwać całe życie. Wiem że jest Ci ciężko ale bez niego będzie Ci lepiej. Głowa do góry!!!

22

Odp: Bił, poniżał, zdradzał - mimo wszystko kocham.

hej ja sie znowu rozbijam ,ale zawsze jak wejde  na  temat co przypisuje mi moje dotychczasowe ,przeszłe doświadczenia to warto cos od siebie napisać.Zastanawiasz sie czemu przy nim trwasz i znosisz te upokorzenia.Pierwsza droga wyzdrowienia jest fakt jak ktos wczesnie wspomniał ,ze juz swój problem rozpoznajesz.Czyli masz swiadomosc o toksycznej relacji.Ja to generalnie wstyd sie przyznac byłam nałogowcem ,badz nadal jestem (w trakcie odwyku),leczenia sie z takich własnie znajomosci.Z pozycji obserwatora ludziom trudno zanalizowac w czym tkwi przyczyna ,dlaczego Ona jest tak naiwna..Padaja kąsliwe uwagi hm...moze Ona to lubi itd....Te prymitywne teorie ludzi prostych jak obsługa młotka wrrr....Problem jest złozony i zaczyna sie konczy na Tobie samej.Otóz związany jest bagatela z własnym poczuciem wartosci,ktore zostało tu mocno naruszone.Zacznij od siebie ,nie jest tak ze miałas chwile słabosci myslac zmienie sie ,wybacze to wpłyne na jego zachowanie.Nie upatrywałas w sobie jakis przyczyn?Bo widzisz nie przypisuje tutaj filozofii ,ale ja własnie tak robiłam.Po drugie wciąz sie łudzisz gdzies na głebi serca ,ze On sie zmieni pod wpływem Twoich uczuc albo nastapi jakis przełom.Jestes z nim bo dałas sie spotęgowac ,zastraszyc i oswajasz siebie w tej sytuacji.A to prawda rażaca i oczywista jak raz machnie reka to sobie przyzwoli ponownie!!!!Bez dwóch zdań a to tylko kolejny krok do nerwicy.Na początek urwałabym znajomosc brutalnie ,bez cackania szybkim cięciem i przy najblizszej okazji poszukała pomocy dobrego psychologa ....Nie warto sobie komplikowac zycia facet juz i tak jest zmarnowany,nie potrzebnie wciaga Ciebie w swoje psychologiczne rozgrywki!BUZIAKI POWODZENIA.Wielu kobietom sie udało w tym mi mam nadzieje pracowac nad soba Tobie tez sie uda bez mrugniecia okiem ,uwierz w siebie!

23

Odp: Bił, poniżał, zdradzał - mimo wszystko kocham.
Login napisał/a:

takaSama nie wracaj do niego! Przemocowcy się nie zmieniają, przypomnij sobie jak Cie krzywdził, jak Cię traktował. Wiem pierwsze chwile od momentu poznania były zapewne piękne a bagienko z niego zaczęło wychodzić później. Choćby Ci obiecywał złote góry nie wierz mu! Sama wychodzę ze związku z przemocowcem i znam ten ból. Unikaj tego drania jak ognia. Utnij z nim wszystkie możliwe kontakty, a jakby ci dokuczał czy  w jakiś sposób nękał dzwoń na policję. Trzymaj się cieplutko ;*

Nie zmieniają się. Sprawdziłam. I nie tylko ja.

Posty [ 24 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Bił, poniżał, zdradzał - mimo wszystko kocham.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026