Hej Panowie,
jak to u Was jest z ochotą na seks, gdy jesteście zmęczeni? Zdarza się Wam odmówić bez względu na to, jak bardzo pociąga Was partnerka, a w dodatku gdy to ona sama inicjuje zbliżenie?
Jak bardzo musielibyście być zmęczeni, aby odmówić? Jeśli jesteście w udanych związkach i kochacie swoją kobietę, mówicie jej szczerze "prosto z mostu" że NIE - mimo jej próśb?
Znam takich gagatków, którzy 50-tke na karku mają, a chwalą się, ile to oni razy dziennie mogą i jak to zawsze chcice mają (tylko zła żona nie ma
).
Jeśli są tu kobitki, którym Panowie odmawiają seksu powołując się na zmęczenie, chętnie się dowiem, jak to odbieracie ![]()