Witam
Pisze w nowym temacie .
Dokładnie dwa tyg temu poznałam sie pewnym mężczyzną przez przyjaciółkę. Bardzo mu się spodobałam. Ja miałam kilka związków juz (7 lat jestem po rozwodzie) w tym czasie mialam 2 związki i wiem czego oczekuje od mężczyzny. Spotkaliśmy się pare razy, pierwszy raz na spacerze drugi zabral mnie na ogrodek:) trzeci basen i raz kino.Ostanio bylismy na spacerze i cos zjeść. Może to wszystko jest ok ale mam dziwne odczucia ale on po tygodniu juz opisał ze sie zakochal ze nie wyobraża sobie życia beze mnie że jesteśmy dla siebie stworzeni itd.ze ma tak pierwszy raz. W sumie na początku wydawał się fajny ale teraz widze ze zbytnio nie potrafi randki zorganizować za bardzo nie wiedział co ze mną zrobic. Ja sobie wyobrażam ze w pierwszych spotkaniach mężczyzna jakos czas zorganizuje fajnie sie ubierze, fajna kolacja itd.a nie spotkanie na działce bez niczego do picia. Dodam że mieszka z mamą bo był kilka lat za granicą i teraz od 2 lat jest tu A teraz otwiera firmę. Nie w wiem co o tym myśleć bo z jednej strony mi zależy ale wychowywać wskazywać palcem co ma robic i jak. Może ja mam zbyt wysokie wymagania sama nie wiem.Co o tym sądzicie?
Witam
Pisze w nowym temacie .
Dokładnie dwa tyg temu poznałam sie pewnym mężczyzną przez przyjaciółkę. Bardzo mu się spodobałam. Ja miałam kilka związków juz (7 lat jestem po rozwodzie) w tym czasie mialam 2 związki i wiem czego oczekuje od mężczyzny. Spotkaliśmy się pare razy, pierwszy raz na spacerze drugi zabral mnie na ogrodek:) trzeci basen i raz kino.Ostanio bylismy na spacerze i cos zjeść. Może to wszystko jest ok ale mam dziwne odczucia ale on po tygodniu juz opisał ze sie zakochal ze nie wyobraża sobie życia beze mnie że jesteśmy dla siebie stworzeni itd.ze ma tak pierwszy raz. W sumie na początku wydawał się fajny ale teraz widze ze zbytnio nie potrafi randki zorganizować za bardzo nie wiedział co ze mną zrobic. Ja sobie wyobrażam ze w pierwszych spotkaniach mężczyzna jakos czas zorganizuje fajnie sie ubierze, fajna kolacja itd.a nie spotkanie na działce bez niczego do picia. Dodam że mieszka z mamą bo był kilka lat za granicą i teraz od 2 lat jest tu A teraz otwiera firmę. Nie w wiem co o tym myśleć bo z jednej strony mi zależy ale wychowywać wskazywać palcem co ma robic i jak. Może ja mam zbyt wysokie wymagania sama nie wiem.Co o tym sądzicie?
Z jednej strony on pierdoła, a z drugiej Ty może też masz trochę wysokie wymagania. Facet, który już po tygodniu pisze, że nie wyobraża sobie życia bez Ciebie, to dla mnie trochę creepy. Ile on ma lat ? Ja nie jestem geniuszem w tych klimatach, ale jednak spotkanie na działce bez niczego do picia to przesada ![]()
3 2020-10-06 14:20:36 Ostatnio edytowany przez Gary (2020-10-06 14:22:45)
Dokładnie dwa tyg temu poznałam sie pewnym ... on po tygodniu juz opisał ze ... nie wyobraża sobie życia beze mnie ... Nie w wiem co o tym myśleć .... Co o tym sądzicie?
Musisz już wypełnić deklarację, czy jesteście w związku? Musisz wyznaczyć godziny spotkań? Np. 7 godzin tygodniowo?
Jeśli nie musisz, to może go po prostu poznasz? Bez takich analiz?
Powiem Ci jak to zrobić:
1. Idź na spotkanie z nim.
2. Minie trochę czasu... i on znowu zaproponuje spotkanie...
3. Jeśli żałujesz, że byłaś na spotkaniu to odmów i koniec waszej znajomości.
4. Jeśli nie żałujesz, to wróć do punktu 1.
I tak w kółko działaj przez parę miesięcy, a potem napisz jak się czujesz.
... po tygodniu pisze, że nie wyobraża sobie życia bez Ciebie, to dla mnie trochę creepy.
Dobre, dobre... Tam była siara, a tutaj jest creepy... ![]()
on po tygodniu juz opisał ze sie zakochal ze nie wyobraża sobie życia beze mnie że jesteśmy dla siebie stworzeni itd.ze ma tak pierwszy raz. W sumie na początku wydawał się fajny ale teraz widze ze zbytnio nie potrafi randki zorganizować za bardzo nie wiedział co ze mną zrobic.
Byłem w wielu związkach ale po tygodniu się nie zakochiwałem.
Czyżby desperat chyba nie, możliwe że nie ma doświadczenia w relacjach damsko-męskich.
A może chodzi mu jedynie o szybki sex.
Myślę ze o szybki seks nie.Co do wymagań mam swoje tak wydaje się ciapa i jest po 40 .Chciała bym zeby facet czymś zaimponowal zaskoczył byl decyzyjny itd a on pyta czy sie spotkamy i tak naprawde nie wiem gdzie jade czy cos zjeść, czy na spacer czy kolacje czy siedziec w aucie.
ja bym takiej ciapy nie chciała ![]()
Nie znam to tak jeszcze raz byliśmy w sobotę na fajnym spacerze potem usiedlismy na takich lezakach jakby przy plaży gdzie byl bar nawet zagadalam ze napilabym sie kawy ale po ponad godz pojechaliśmy sie nie doczekalam potem pojechalismy cos zjeść ale to też było takie nijakie I ja potem zaproponowałam jeszcze spacer i po spacerze usłyszałam ze to zbyt szybko jak do domu więc mowie zaproponuj cos:) I niestety nie miał pomysłu..stanal na parkingu ale powiedzialm zeby mnie odwiozl.Wczoraj pytal czy cos sie zmieniło bo czuje A ja ze nie...i czy sie zobaczymy.W zasadzie moglam ale bez konkretów powiedzialam ze nie dam rady.
8 2020-10-06 17:15:22 Ostatnio edytowany przez mohini (2020-10-06 17:17:23)
Troche niepokojace sygnały jak na początek znajomości. A teksty w stylu "nie wyobrażam sobie życia bez Ciebie" na takim etapie i u 40-latka (jeżeli były na poważnie) to porażające.
Wiesz coś o jego przeszłości związkowej? Ma dzieci? Itp?
No właśnie..dla mnie też to dziwne ale on miał ostanio jakis dziwny związek jesli tak to można nazwać byl 4 lata z mężatką ktora obiecała mu ze zostawi męża A z mężem jest do dziś...on jest prawie dwa lata sam.
Agata11 napisałam wiadomość prywatną.
No właśnie..dla mnie też to dziwne ale on miał ostanio jakis dziwny związek jesli tak to można nazwać byl 4 lata z mężatką ktora obiecała mu ze zostawi męża A z mężem jest do dziś...on jest prawie dwa lata sam.
Oooo to już dziwna sytuacja być z kobietą która ma męża i to 4 lata ![]()
Możliwe że potrzebóje poradę specjalisty ale to nie powinien być Twój problem, według mnie powinnaś zerwać wszelakie kontakty z tym człowiekiem i tyle w temacie.
Agata11 napisałam wiadomość prywatną.
Nie mam nic..
agataan11@wp.pl
mohini napisał/a:Agata11 napisałam wiadomość prywatną.
Nie mam nic..
agataan11@wp.pl
Może wpadło do spamu.
Agata11 napisał/a:mohini napisał/a:Agata11 napisałam wiadomość prywatną.
Nie mam nic..
agataan11@wp.plMoże wpadło do spamu.
Odpisałam:)
Troche niepokojace sygnały jak na początek znajomości. A teksty w stylu "nie wyobrażam sobie życia bez Ciebie" na takim etapie i u 40-latka (jeżeli były na poważnie) to porażające.
Wiesz coś o jego przeszłości związkowej? Ma dzieci? Itp?
Mial jakies dwa zwiazki I ostanio ten romans z mężatką. Ślubu nie miał dzieci nie nie masz tez swojego mieszkania..co mnie trochę tez martwi bo jakoś chyba niezaradny jest.Jedynie fajne auto i ciuchy:)
Witam ponownie. Powiedzialam mu żeby zwolnił i co mi nie pasuje.Zaczal sie inaczej zachowywać bardziej się stara itd tylko nie wiem czy ja tego chce .Jak jestem z nim w danej chwili to jest fajnie jak go nie ma to jakos nie tesknie A dopero miesiac sie znamy. Pytałam czy go nie męczy to ze nie mieszka sam to powiedział że zaczyna pytam jakie ma plany to mowi ze nie chce zapeszac A mi sie wydaje ze raczej nie ma planów mieszkaniowych. TO mnie trochę przeraza nie wiem czy mu o tym powiedzieć tyle lat byl za granicą gdzie super zarabiał A wrócił i mieszka u mamy ...nie jestem jakas materialistka ale wydaje mi sie ze facet w tym wieku już powinien być w miarę ustatkowwany. Czy powinnam go pytać na tym etapie znajomości?
Hej, na moje oko masz zbyt wiele wątpliwości jak na ten czas. Ty już widzisz mnóstwo wad, przeszkód, trudności. To nie wróży dobrze na przyszłość. Wygląda na to, że jesteś z nim z braku innych kandydatów bądź ze strachu przed samotnością.
A on, nawet jeśli dotąd nie miał motywacji, powinien już ją znaleźć. Słowa nic nie znaczą, czyny mówią wszystko.
Też jestem z kimś w nowej relacji i dostrzegam w Twoim opisie dokładne przeciwieństwo mojej, którą uważam za prawidłową i zdrową.
A przeżyłam w życiu już chyba wszystko, przemyślałam, analizowałam.
Jeśli chcesz, mogę napisać priv ![]()
18 2020-10-20 12:38:02 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2020-10-20 13:36:19)
Hej, na moje oko masz zbyt wiele wątpliwości jak na ten czas. Ty już widzisz mnóstwo wad, przeszkód, trudności. To nie wróży dobrze na przyszłość. Wygląda na to, że jesteś z nim z braku innych kandydatów bądź ze strachu przed samotnością.
A on, nawet jeśli dotąd nie miał motywacji, powinien już ją znaleźć. Słowa nic nie znaczą, czyny mówią wszystko.
Też jestem z kimś w nowej relacji i dostrzegam w Twoim opisie dokładne przeciwieństwo mojej, którą uważam za prawidłową i zdrową.
A przeżyłam w życiu już chyba wszystko, przemyślałam, analizowałam.
Jeśli chcesz, mogę napisać priv
Poproszę piv
On chce jechać na sylwestra nad morze na parę dni ze znajomymi ja na ten moment nie wiem co bedzie i mowie ze może do sylwestra nie będziemy się spotykać to mowi ze nawet nie chce słyszeć takich rzeczy
ja nie umiem mu powiedzieć o swoich watpiliwsciach dlaczego nie ma mieszkania na ten moment życia...ja mam swpje mieskzanie bez kredytu stabilnie pracuje itd on teraz otwiera firme
Witam
on po tygodniu juz opisał ze sie zakochal ze nie wyobraża sobie życia beze mnie że jesteśmy dla siebie stworzeni itd.ze ma tak pierwszy raz. W sumie na początku wydawał się fajny ale teraz widze ze zbytnio nie potrafi randki zorganizować za bardzo nie wiedział co ze mną zrobic.
Nie lubię jak faceci tak cisną. Że się zakochał to się zakochał (może), ale raz wcale nie musiał o tym mówić, dwa twierdzenie, że nie wyobraża sobie życia bez ciebie, to jest trochę nie na miejscu. Dla mnie te wyznania po tygodniu to brak wyczucia z jego strony. Stwarza zbyt dużą presję. Co innego "zakochałem się, poczekam i zobaczę czy odwzajemnisz uczucie" a co innego "nie wyobrażam sobie życia bez ciebie", "nie chcę słyszeć, że nie będziemy się spotykać".
20 2020-10-20 15:57:28 Ostatnio edytowany przez acine (2020-10-20 16:01:39)
Pewnie mieszka z mama bo to dom jednorodzinny ktory odziedziczy caly badz w czesci jak ma rodzenstwo. Jesli mieszka w domu jednorodzinnym to tlumaczy dlaczego nie ma mieszkania bo niby po co. Z zachowania wyglada na nieporadnego i moze byc faktycznie dluzej sam niz 2 lata a 4 letni romans to moze byc wygodna sciema. Samochod to dzisiaj nic bo super wyglajacy wyjezdzony z 200tys licznikiem to do 15tys a ciuchy to w ogole nie wyznacznik statusu co najwyzej ze ma gust jak umie sie ubrac. Stal na parkingu bo nie wiedzial co zrobic na randce a byl niby 4 lata w romansie
dobre sobie. No i firme zaklada. Tez dobry bajer. Juz pewnie kilka lat zaklada i kilka lat bedzie zakladal...
Mieszka w mieszkaniu w bloku, mial romans to sprawdzone inf firma tez.Duzy plus jest taki że zna to moja koleżanka. Terwz jak mu powiedzialam jak powinien dbać o kobietę to się stara zaprasza na kolację kupuje kwiaty kawe czy obiad. Tylko to ze ma ponad 40 lat i mieszka z mamą....pytam czy nie cjce czegos wynająć czy cos no dla mnie dziwne. Fikre otwiera w zasadzie otworzył widzialam papiery. Prace tez ma tzn swoje zlecenia wczesniej robil to w firmie.Nie wiem czy poczekać moze się jakoś ogarnie jeszcze z tego co wiem to bardzo dobry człowiek za swoją kobietą murem stanie.
Wczoraj byliśmy na kolacji...w zasadzie nawet się fajnie nie ubrał nie było o czym za bardzo rozmawiac. Temat zszedł na mieszkanie i z tego co powiedział to wolałbym mieszkać jakis czas u mamy i pieniądze co by mial placic za wynajem to mowi ze by przeznaczył na wycieczki itd
A za dwa trzy lata kupi.Troche mi to dziwne sie wydaje jego podejście do tej kwestii wyczulam ze najchętniej wprowadził by sie do mnie..jakkesj pretensje o to ze mojego dziecka nie poznał..ze moglibyśmy razem czas spędzać (dodam że corka to nastolatka) wiec raczej to odpada. Jakos ten wieczór przesadził o byciu razem.Pomijam kwestie ze o wszystkim trzeba mu by bylo mowic chybs nie tak to powinno wyglądać A może ja przesadzam? W każdym razie pisaliśmy cos I ja napisałam że jesteśmy z innych światów ze jego poglądy na życie sa jak by mial 20 lat...napisal ze teraz jest dopero czas na to ze chce coś stworzyć ze wcześniej nie miał potrzeby ze będę z nim szczęśliwa itd moze ja źle zrobilam ale napisalam ze to koniec...
Mieszka w mieszkaniu w bloku, mial romans to sprawdzone inf firma tez.Duzy plus jest taki że zna to moja koleżanka. Terwz jak mu powiedzialam jak powinien dbać o kobietę to się stara zaprasza na kolację kupuje kwiaty kawe czy obiad. Tylko to ze ma ponad 40 lat i mieszka z mamą....pytam czy nie cjce czegos wynająć czy cos no dla mnie dziwne. Fikre otwiera w zasadzie otworzył widzialam papiery. Prace tez ma tzn swoje zlecenia wczesniej robil to w firmie.Nie wiem czy poczekać moze się jakoś ogarnie jeszcze z tego co wiem to bardzo dobry człowiek za swoją kobietą murem stanie.
Nie ważne czy on ma zamiar mieszkać z mamą czy nie ma zamiaru. Nie ważne również czy to jest normalne czy to nie jest normalne czy on jest poradny czy nie. Ważne, że on Ci po prostu nie odpowiada i od początku znajomości zaczynasz go przerabiać pod siebie i swoje widzimisię. Więc daj chłopu być sobą takim jakim jest a nie się zastanawiasz jak by tu go zmienić i wstawić w swoją ramkę. Najwidoczniej nie facet dla Ciebie i już.