Mam kolege, ktorego dosc lubie. Poznalismy sie kilka lat temu.
Spotykalismy sie zeby porozmawiac, jesli ktos mial jakies problemy etc.
Na 2-3 spotkaniu on mi powiedzial ze ma dziewczyne ie jej nie zostawi.
Potem tez sie spotykalismy dalej jesli ktos chcial porozmawiac.
Wyjechalam do innego miasta. Minelo juz 7 lat.
On pisze czasem na Facebooku, mowi zebym zadzwonila, to pogadamy , albo zebysmy sie spotkali w polowei drogi etc.
On nadal ma dziewczyne, o czym mi znowu powiedzial.
Ogolnie o co mu chodzi, szuka przygody poza ta dziewczyna ?
Mam kolege, ktorego dosc lubie. Poznalismy sie kilka lat temu.
Spotykalismy sie zeby porozmawiac, jesli ktos mial jakies problemy etc.
Na 2-3 spotkaniu on mi powiedzial ze ma dziewczyne ie jej nie zostawi.
Potem tez sie spotykalismy dalej jesli ktos chcial porozmawiac.
Wyjechalam do innego miasta. Minelo juz 7 lat.
On pisze czasem na Facebooku, mowi zebym zadzwonila, to pogadamy , albo zebysmy sie spotkali w polowei drogi etc.
On nadal ma dziewczyne, o czym mi znowu powiedzial.
Ogolnie o co mu chodzi, szuka przygody poza ta dziewczyna ?
O nic mu nie chodzi. Spotykacie się jako koledzy, nic nie wspominałaś, by z Tobą flirtował, czy coś proponował. Jasno i wprost Cię informuje, że ma dziewczynę, żebyś sobie czegoś nie wyobraziła i żeby była jasność.
Czego tu nie rozumiesz?
Chce się kolegowac. Niektórzy już tak mają, że są bardzo przyjacielscy, to zupełnie nic nie znaczy, też się parę razy na tym nacielam. Gdyby miał coś do Ciebie to rzuciły w diabły już dawno tą swoją dziewczynę.
Macie racje.
Ja juz od 7 lat mieszkam w innym miescie - 400 km od dawnego miasta. Niezbyt mam czas by odiwedzic dawne miasto.
Lubilam spotykac sie z nim. Pewnie mi imponowalo to, ze sie do mnie nie przystawia - bo wlasnie tego potrzebuje, powolnego budowania relacji...
Wiec chyba nie zadzwonie do niego ani nie pojade, bo jednak boje sie ze cos z mojej strony by evt moglo zaiskrzyc...