Zdrada z kobietą - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 46 ]

Temat: Zdrada z kobietą

Cześć Wam,

Zdecydowałem się napisać tego posta w tym miejscu, co wydawało mi się ostatecznością, lecz zwyczajnie nie mam z kim porozmawiać o tym w rzeczywistości więc pozwólcie, że wyżalę się przynajmniej w tym miejscu.
Jestem z moją partnerką w związku od 7 lat, natomiast mieszkamy wspólnie razem od 2 lat. Zawsze bywały wzloty i upadki natomiast zdecydowanie mogłem powiedzieć, że jesteśmy szczęśliwi. Po części tak jest do teraz, lecz niecały rok temu moja partnerka przyznała się, że przez kilka miesięcy łączyło ją z przyjaciółką coś więcej niż tylko zwykła przyjaźń. Ze względu na fakt, że dobrze znałem tą dziewczynę (chociażby ze względu na to, że bywała u nas w domu bardzo często i niemal idealnie wkomponowała się w nasz codzienny rytm życia) uderzyło mnie to podwójnie, bo praktycznie wszystko działo się tuż obok mojego nosa, a ja nic nie dostrzegłem (bądź nie chciałem dostrzec). Moja dziewczyna to przyznanie się do zdrady przeżyła bardzo mocno, o dziwo o wiele mocniej niż ja, który na początku miałem podejście "że jakoś to będzie i sobie poradzimy". Jak się jednak okazało w Naszym przypadku czas niekoniecznie ulecza rany, bo do tej pory strasznie siedzi mi to w głowie. W tym momencie chyba najlepiej będzie dodać, że dziewczyny wciąż utrzymują ze sobą silną relację "przyjacielską" choć oczywiście, ja tej drugiej nie widziałem od momentu ujawnienia całej sytuacji. Uważacie, że postąpiłem beznadziejnie pozwalając im na utrzymywanie kontaktu czy jednak danie szansy jest jak najbardziej na miejscu? Zaczynam po prostu czuć, że nie zniosę dłużej tego napięcia związanego z tym czy mogę ufać mojej partnerce czy też nie.

Dzięki za przeczytanie i ewentualne odpowiedzi wink

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Zdrada z kobietą

Zaczynam po prostu czuć, że nie zniosę dłużej tego napięcia związanego z tym czy mogę ufać mojej partnerce czy też nie.

Wygląda na to, że czeka was rozmowa na temat wzajemnego zaufania i tego co z niego zostało.

We all make choices. But in the end, our choices make us.

3

Odp: Zdrada z kobietą

To już będzie siedziało w Twojej głowie, nie wyjdzie. Jak to mówią, mleko się rozlało. Moim zdaniem zrobiłeś błąd w momencie, którym zdecydowałeś się to przetrawić - uznaję, że dlatego, bo była to zdrada z kobietą, a nie z mężczyzną, bo tej podejrzewam byś nie wybaczył? - i stwierdziłeś, że chcesz ciągnąć ten związek jak do tej pory. Było ustalić wtedy pewne granice tego, co uznajesz w związku, a co nie. Jeśli dałeś jej przyzwolenie na spotykanie się z przyjaciółką, to teraz zbierasz tego owoce i siedzi Ci w psychice.
Jeśli nie czujesz się z tym dobrze, a chcesz z nią dalej iść przez życie, to musisz jej powiedzieć, co Cię gryzie. Trudna rozmowa, ale być może będziesz musiał ustalić granice, w tym przypadku powiedzieć jej, że nie podobają Ci się jej spotkania z przyjaciółką na "zażyłej stopie". Mnie osobiście ciężko było by z myślą, że moja ukochana dzieli swoje uczucia między dwoje ludzi. Nie miałbym pretensji, gdyby to byłą "siostrzana" relacja, jaką ma moja żona ze swoją przyjaciółką. Kochają się "platonicznie", a nie fizycznie - to drugie stwarza masę problemów i niesnasek, które właśnie odczuwasz.

4

Odp: Zdrada z kobietą

Jak to różne mogą być odczucia faceta, na "zdradę" kobiety z kobietą. Na mnie nie zrobiłoby to zupełnie, negatywnego wrażenia, a nawet wprost przeciwnie, duże zainteresowanie ...

5 Ostatnio edytowany przez madoja (2020-09-12 13:25:20)

Odp: Zdrada z kobietą

Pytałam paru facetów jak zareagowaliby na zdradę z kobietą, wszyscy - prócz jednego - powiedzieli że zdrada to zdrada. Ten jeden by sie podniecił, jak kolega wyżej.

Jeśli laska jest bi, to zagrożenie płynące ze zdrady z kobieta jest dokładnie takie samo jak z mężczyzną (może się zakochać i odejść), więc trochę dziwią mnie faceci których to kręci, bo okazuje się że nie realny rozpad związku ich boli, tylko inny penis. Pewnie że był większy, lepszy, dał jej większą rozkosz. Suma summarum - faceci których nie boli zdrada z kobieta są zakompleksieni i boją się rywalizacji (bardziej niż straty ukochanej). Zakładają też - niesłusznie - że u kobiety to taki kaprys, zabawa, spełnienie fantazji, nic poważnego.

Co do autora - w pełni Cie rozumiem. Zdrada to zdrada. Uważam że skoro zrobiła to z koleżanką czyli przełamała granice lojalności, to przecież może to za chwilę zrobić z kolesiem. Lub kolejną kobietą.

6 Ostatnio edytowany przez Jacekk (2020-09-12 14:16:59)

Odp: Zdrada z kobietą
madoja napisał/a:

Ten jeden by sie podniecił, jak kolega wyżej.

Dopowiadasz coś czego ja nie napisałem.

  napisał/a:

Suma summarum - faceci których nie boli zdrada z kobieta są zakompleksieni i boją się rywalizacji (bardziej niż straty ukochanej). Zakładają też - niesłusznie - że u kobiety to taki kaprys, zabawa, spełnienie fantazji, nic poważnego.

A z czego miałoby wynikać to zakompleksienie, bo ja nie potrafię tego w jakikolwiek sposób połączyć? Wprost przeciwnie, ja bym powiedział, że emocjonalne reakcje na taki fakt jak zdrada, podobnie jak zazdrość, świadczy raczej o własnych słabościach i chyba również kompleksach. Nawet uwzględniając to, że reakcje te, są uzasadnione. Sam również nie czuję się zakompleksiony. Z rywalizacją też bym tego nie łączył, a raczej z własną pewnością siebie, co do tego że to i tak JA, jestem dla partnerki ważniejszy. Także, przy tym Twoim tendencyjnym tonie wypowiedzi ja napiszę, że myślenie logiczne u Ciebie szwankuje.

Po trzecie, dlaczego zdajesz się negatywnie oceniać czyjeś preferencje seksualne (w odniesieniu do podniecenia tego kolegi), masz jakieś problemy z akceptacją tego?, tolerancją na to?. Równie dobrze można by krytykować różne trójkąty, seks grupowy i różne inne.
Ja nie oceniałem reakcji autora, jedynie zwróciłem uwagę, że jak różne mogą być odczucia i reakcje na takie zdarzenia. Może tylko niepotrzebnie zrobiłem to w wątku autora, którego jednak zachowanie partnerki dotknęło.

7

Odp: Zdrada z kobietą
MaxiCMK napisał/a:

Moja dziewczyna to przyznanie się do zdrady przeżyła bardzo mocno, o dziwo o wiele mocniej niż ja, który na początku miałem podejście "że jakoś to będzie i sobie poradzimy". Jak się jednak okazało w Naszym przypadku czas niekoniecznie ulecza rany, bo do tej pory strasznie siedzi mi to w głowie. W tym momencie chyba najlepiej będzie dodać, że dziewczyny wciąż utrzymują ze sobą silną relację "przyjacielską" choć oczywiście, ja tej drugiej nie widziałem od momentu ujawnienia całej sytuacji. Uważacie, że postąpiłem beznadziejnie pozwalając im na utrzymywanie kontaktu czy jednak danie szansy jest jak najbardziej na miejscu? Zaczynam po prostu czuć, że nie zniosę dłużej tego napięcia związanego z tym czy mogę ufać mojej partnerce czy też nie.

Zdrada to zdrada, nieważne jak i z kim się zdradza.
Może początkowo informacja o zdradzie po prostu Ciebie zszokowała, stąd w pierwszym odruchu aż tak bardzo Ciebie to nie ruszyło, ale z biegiem czasu dotarło do Ciebie, co się zadziało.

Mnie się wydaje, że Ty po prostu zamiotłeś zbyt szybko temat pod dywan, zamiast jak to się mówi „przepracować” to, co się wydarzyło, żeby to w sobie wewnętrznie poukładać, a następnie ewentualnie wybaczyć.

8

Odp: Zdrada z kobietą
MaxiCMK napisał/a:

... przez kilka miesięcy łączyło ją z przyjaciółką coś więcej niż tylko zwykła przyjaźń. ....  wszystko działo się tuż obok mojego nosa, a ja nic nie dostrzegłem ...

Ojej... też mi problem... dwie dziewczyny się zabawiły ze sobą i dramat życiowy.


Moja dziewczyna to przyznanie się do zdrady przeżyła bardzo mocno, ...

Niepotrzebnie...


o dziwo o wiele mocniej niż ja, który na początku miałem podejście "że jakoś to będzie i sobie poradzimy".

Poradzimy z czym? Że ona się zabawiła z przyjaciółką?



...  czas niekoniecznie ulecza rany, bo do tej pory strasznie siedzi mi to w głowie. ....

Eee... daj spokój z tymi ranami. Dziewczyna nie jest zaangażowana w związek? oddala się? Tracisz ją?



W tym momencie chyba najlepiej będzie dodać, że dziewczyny wciąż utrzymują ze sobą silną relację "przyjacielską" choć oczywiście, ja tej drugiej nie widziałem od momentu ujawnienia całej sytuacji.

Wg mnie żaden problem... niech robią co chcą... Chyba że przez to cierpi Wasz związek...



Uważacie, że postąpiłem beznadziejnie pozwalając im na utrzymywanie kontaktu czy jednak danie szansy jest jak najbardziej na miejscu? Zaczynam po prostu czuć, że nie zniosę dłużej tego napięcia związanego z tym czy mogę ufać mojej partnerce czy też nie.

Kluczowe jest czy związek na tym traci.

Danie szansy na co? Aby się znały i nie uprawiały seksu ze sobą?

Ja bym na twoim miejscu wyluzował, przestał śledzić, skupił się na swoim związku. Dziewczynie bym powiedział, że niech robi jak chce, ale jak popsuje relację, to pewnie odejdziesz.

Skrajnie można by powiedzieć, abyś się do nich dołączył... ale nie wiem czy taki trójkąt jest pożądany przez wszystkich.

Nie wszystkie żyją z tymi, których kochają. Szczęśliwe, które kochają tych, z którymi żyją. Niektóre kochają dwóch. Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie jest czasami kolorowe, ale w większości szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinniśmy odnajdować szczęście.

9

Odp: Zdrada z kobietą

A zdradę z facetem byś wybaczył?

Ja trochę nie rozumiem. Laska pod Twoim okiem bez żadnych skrupułów dosadnie mówiąc pieściła, lizała i cholera wie co jeszcze KOGOŚ INNEGO. Jeszcze bezczelnie Ci przyprowadzała i dalej przyprowadza tamtą do domu. Nie przeszkadza Ci to, że Twoją dziewczynę coś łączy z kimś innym?

Dodatkowo skoro coś takiego zrobiła, to najprawdopodobniej jest biseksualna albo chociaż ma skłonności. Nie wierz w to, że za chwilę znowu nie będzie się waliła z koleżaneczką tą czy tamtą, a potem z kolegą, bo czemu nie, jak ma partnera jelenia i frajera? wink

10 Ostatnio edytowany przez madoja (2020-09-12 16:15:27)

Odp: Zdrada z kobietą
Gary napisał/a:

Ojej... też mi problem... dwie dziewczyny się zabawiły ze sobą i dramat życiowy.

Mega dziwne podejście. Ale pisałam o nim wyżej - niektórzy faceci uważają przecież to za niewinną zabawę, takie tam byle co, pieszczoty.
Za dużo porno, panowie.
Wszystkie kobiety tutaj piszą że JEST SIĘ CZEGO OBAWIAĆ, a wy dalej swoje, że to przecież tylko niewinne masowanie cipeczek, nic takiego.

Nie dość że laska ma predyspozycje by zdradzić następnym razem z kolesiem, to wcale nie jest wykluczone że jeśli druga kobieta da jej zrozumienie w złych chwilach i totalny odlot w łóżku, to kobieta JEST W STANIE DO NIEJ ODEJŚĆ.

A już namawianie żeby dalej się pieściły tylko nie psuły Waszych relacji to totalny hardcore. Czy jak zdradzi z facetem, tez powiesz: "dobra, od czasu do czasu mu obciągnij, tylko rób mi obiad i bądź dla mnie miła"?

11 Ostatnio edytowany przez JaJakoJa (2020-09-12 16:55:55)

Odp: Zdrada z kobietą
Jacekk napisał/a:

Jak to różne mogą być odczucia faceta, na "zdradę" kobiety z kobietą. Na mnie nie zrobiłoby to zupełnie, negatywnego wrażenia, a nawet wprost przeciwnie, duże zainteresowanie ...

A miałeś okazję to przerobić w praktyce czy teoretyzujesz? Bo kiedyś miałem takie zdanie jak ty, aż nie przerobiłem praktycznie. I dziś uznaję to za zdradę może nieco lżejszego kalibru, ale nielojalność i zniszczenie zaufania takie samo jak przy zdradzie z facetem. Zdrada to nie tylko seks, to także kombinacje, kłamstwa, robienie z ciebie idioty, spychanie cię - choćby tymczasowo - na pozycję piątego koła u wozu. I tego się nie zapomina.

Autorze wątku
Dla mnie taki układ, na jaki się godzisz, byłby do przyjęcia tylko pod tym warunkiem, że koleżanka żony jest waszą wspólną koleżanką łóżkową.

"Tolerancja represywna to uzasadnienie dominacji niewielkiej, świadomej swoich celów i dobrze zorganizowanej mniejszości nad rozbitym, upokorzonym, nie potrafiącym bronić własnego systemu wartości społeczeństwem".
Ideolog Nowej Lewicy, niemiecki komunista Herbert Marcuse.

12

Odp: Zdrada z kobietą
JaJakoJa napisał/a:
Jacekk napisał/a:

Jak to różne mogą być odczucia faceta, na "zdradę" kobiety z kobietą. Na mnie nie zrobiłoby to zupełnie, negatywnego wrażenia, a nawet wprost przeciwnie, duże zainteresowanie ...

A miałeś okazję to przerobić w praktyce czy teoretyzujesz? Bo kiedyś miałem takie zdanie jak ty, aż nie przerobiłem praktycznie.

Skoro mówię z taką pewnością siebie to możesz się domyślać, doświadczyłem, nawet chyba nie raz. I wspominam to jako ciekawe doświadczenie.
Ale tak jak napisałem, rozumiem że każdy to może odbierać inaczej, choć z rozmów wiem, że akceptacja tego jest całkiem powszechna wśród mężczyzn.

13

Odp: Zdrada z kobietą

Jestem biseksualna i uwierz, ze jesli zdradzila cie z kobieta to to byla zwyczajna zdrada jak kobiety z facetem.

To, ze pozwalasz na to, aby one dalej bawily sie w "przyjazn" to az wola o pomste do nieba.
Sadzisz, ze one sobie po przyjacielsku z dziubkow pija miodek i swiergola jaki to swiat jest piekny??

Uswiadomie cie: wykorzystuja kazdy moment, aby robic co chca. Po seksie nie ma mowy o zadnej przyjazni miedzy kobietami.

Dlaczego nadal jest z toba? Z tych samych powodow, dla ktorych homoseksualista czy facet bi.... Bo przyzwyczajenie, bo jakies zobowiazania, a jesli zyjesz w Polsce to stygmatyzacja i dyskryminacja osob, ktore nie chca zyc " po katolicku".

I'm so lonely, broken angel... Polamano mi skrzydla i odebrano z klawiatury polskie znaki diakrytyczne...

14

Odp: Zdrada z kobietą

Dzięki wszystkim za odpowiedzi smile. Przyznam szczerze, że byłem cholernie ciekawy Waszych opinii na ten temat bo ja już w całej sytuacji się pogubiłem kompletnie. Widzę, że jednak co osoba to inne podejście do tematu. Ja mogę tylko powiedzieć, że przed zderzeniem się z rzeczywistością sam z dużym dystansem i lekką nutką uśmiechu podchodziłem do myśli "a co gdyby zdradziła mnie z kobietą". Natomiast teraz wiem przynajmniej, że boli równie mocno.

Muszę wam powiedzieć, że w chwili obecnej najbardziej żałuję jednak mojego nadzwyczajnego spokoju i braku stanowczości w momencie dowiedzenia się o wszystkim. Zapewne losy potoczyłyby się zgoła inaczej, ale jednak dałem się zwieźć zapewnieniom, że to ja jestem najważniejszy i to ze mną chce budować relację. Z drugiej strony do tego momentu (niecały rok) nie dano mi żadnych podstaw do niepokoju, ale jednak obecność w tle naszego związku tej trzeciej osoby "przyjaciółki" nie daje mi spokoju.

15

Odp: Zdrada z kobietą

Ja tylko wiem to z opowiadania pewnej dziewczyny, która była w takim niby-otwartym związku, ... ona i jej mąż (chyba?) plus trzecia osoba to przyjaciółka, która była samotna, ale widywali się ciągle we trójkę i seks też tak mieli.

Niemniej to był model otwartego związku, a Ty pewnie chciałbyś mieć klasyczną rodzinę, miłość we dwoje, seks we dwoje.

Nie wszystkie żyją z tymi, których kochają. Szczęśliwe, które kochają tych, z którymi żyją. Niektóre kochają dwóch. Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie jest czasami kolorowe, ale w większości szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinniśmy odnajdować szczęście.

16

Odp: Zdrada z kobietą
MaxiCMK napisał/a:

Z drugiej strony do tego momentu (niecały rok) nie dano mi żadnych podstaw do niepokoju, ale jednak obecność w tle naszego związku tej trzeciej osoby "przyjaciółki" nie daje mi spokoju.

A kiedy owa przyjaciolka pojawila sie w waszym zyciu??

I'm so lonely, broken angel... Polamano mi skrzydla i odebrano z klawiatury polskie znaki diakrytyczne...

17

Odp: Zdrada z kobietą

Gary, Ty tak poważnie? Znowu wychodzi z Ciebie lekkość sytuacji. Zdradziła Cię z kobietą? Super! Też skorzystaj, we trójkę?

Ciul, że nie czujesz się z tym najlepiej i psychicznie ryje banię, bo jednak ją kochasz i chcesz mieć tylko dla siebie.
No ciul.

Autorze. Szczera rozmowa, wykladasz kawę na ławę. Będzie, co będzie, ale pewnie nie za wesoło.

18

Odp: Zdrada z kobietą
m4jkel napisał/a:

Gary, Ty tak poważnie? Znowu wychodzi z Ciebie lekkość sytuacji. Zdradziła Cię z kobietą? Super! Też skorzystaj, we trójkę?.

Ktoś już takie coś przeżył, a rozwiązanie ułożyło się jak wyżej.
Ludzie są różni, związki i sposoby na życie różne.

Jak kobiety mówią, że to zdrada, to przyjmijmy to za obowiązujący standard.

Nie wszystkie żyją z tymi, których kochają. Szczęśliwe, które kochają tych, z którymi żyją. Niektóre kochają dwóch. Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie jest czasami kolorowe, ale w większości szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinniśmy odnajdować szczęście.

19 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2020-09-12 23:56:22)

Odp: Zdrada z kobietą

Mężczyźni  nie są zazdrosnì  o inną  kobietę,  wielu nie uważa tego za zdradę, póki myślą, że mają nad tym kontrolę.a czymże są trójkąty, jeśli nie formą kontroli niewiernosci?
Autor tak myślał na początku..
Później doszedł do innych  wniosków.
Więc  nie obejdzie się bez audytu jak to naprawdę  w tym związku  jest i czy to przejdzie czy nie..

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

20

Odp: Zdrada z kobietą
Bullinka napisał/a:

A kiedy owa przyjaciolka pojawila sie w waszym zyciu??

Około 1,5 roku temu, gdy po raz pierwszy się poznaliśmy. Wcześniej dziewczyny pracowały ze sobą od pół roku i nawet się cieszyłem wiedząc, że moja partnerka znalazła jakąś bliższą przyjaciółkę w nowym mieście, której w zasadzie przez dłuższy czas nigdy nie miała. Potem przez okres pół roku bywała w naszym domu coraz częściej i częściej, ale ja kompletnie nie brałem do siebie myśli o czymś takim. Może inaczej, ufałem w stu procentach mojej dziewczynie i czułem się zwyczajnie bezpiecznie i gdy nawet coś sobie czasem pomyślałem to "aj tam wybujała wyobraznia". Oczywiście od ujawnienia prawdy czyli od roku ani razu się już nie spotkaliśmy smile

Ela210 napisał/a:

Mężczyźni  nie są zazdrosnì  o inną  kobietę,  wielu nie uważa tego za zdradę, póki myślą, że mają nad tym kontrolę.a czymże są trójkąty, jeśli nie formą kontroli niewiernosci?
Autor tak myślał na początku..

Hmm sądzę, że ja od samego początku nie dopuszczałem do siebie myśli o trzeciej osobie w naszym związku, to jest pewne. Ja po prostu uwierzyłem swojej partnerce i dałem szansę na zbudowanie wszystkiego od początku. Przyznam, że nie powiedziałem jej bezpośrednio, że chciałbym aby przyjaciółka zniknęła z naszego życia, ale teraz nie będe się oszukiwał, tylko tego chce.

21 Ostatnio edytowany przez madoja (2020-09-13 12:06:51)

Odp: Zdrada z kobietą

smile Aż mi się przypomniał Ross z Przyjaciół - jego żona tez znalazła sobie "przyjaciółkę" a on się cieszył że w końcu ma kogoś bliskiego. Tylko po paru latach takiej "przyjaźni" oznajmiła mu, że odchodzi do niej.
Tam chyba też zaproponował trójkąt, ale zobaczył jak w trakcie niego był pomijany, bo one były zainteresowane głównie sobą.

Jednak sama propozycja trójkąta wydaje mi się dziwna. Czy jeśli zdradzi z facetem, to też zaproponujecie trójkącik?

Ja - obojętnie przy jakiej zdradzie - zawsze mówię że można dać komuś jedną (jedną!) szansę. Jeśli ona żałuje, jeśli Ty chcesz i jesteś w stanie to odbudować - można spróbować. No ale warunkiem koniecznym jest zerwanie tej chorej przyjaźni. Jak możesz pozwalać na to, by dalej się przyjaźniły? Jak napisała Bullinka - po seksie nie ma przyjaźni. Nie robi się kroku w tył. Seks zmienia wszystko. Jest więc niewykluczone że one dalej to robią, a Ty jesteś głupim jeleniem.

22

Odp: Zdrada z kobietą
madoja napisał/a:

smile Aż mi się przypomniał Ross z Przyjaciół - jego żona tez znalazła sobie "przyjaciółkę" a on się cieszył że w końcu ma kogoś bliskiego. Tylko po paru latach takiej "przyjaźni" oznajmiła mu, że odchodzi do niej.
Tam chyba też zaproponował trójkąt, ale zobaczył jak w trakcie niego był pomijany, bo one były zainteresowane głównie sobą.

Jednak sama propozycja trójkąta wydaje mi się dziwna. Czy jeśli zdradzi z facetem, to też zaproponujecie trójkącik?

Ja - obojętnie przy jakiej zdradzie - zawsze mówię że można dać komuś jedną (jedną!) szansę. Jeśli ona żałuje, jeśli Ty chcesz i jesteś w stanie to odbudować - można spróbować. No ale warunkiem koniecznym jest zerwanie tej chorej przyjaźni. Jak możesz pozwalać na to, by dalej się przyjaźniły? Jak napisała Bullinka - po seksie nie ma przyjaźni. Nie robi się kroku w tył. Seks zmienia wszystko. Jest więc niewykluczone że one dalej to robią, a Ty jesteś głupim jeleniem.


Uwzględniając fakt, że w niedawnym czasie skończyłem oglądanie 1 sezonu tego legendarnego serialu, porównanie jak najbardziej na miejscu smile. Tylko, że Wy wszyscy w większości nazywacie tę relację trójkątem. Być może ciężko to inaczej nazwać, ale ja tego kompletnie tak nie traktuję. Po tych wszystkich zapewnieniach, że to był jednorazowy wybryk i wyciągnęła z tego wnioski i sama porozmawiała z przyjaciółką o tej sytuacji i że nic poważnego między Nimi nigdy nie będzie. Być może naprawdę teraz ich relacja opiera się na "przyjaźni". Problem w tym, że dla mnie to jednak za dużo i faktycznie czeka nas chyba rozmowa. Choć kompletnie nie wiem jak się do tego zabrać, po ciężkich pierwszych kilku miesiącach naprawdę zaczyna się wszystko układać...

23

Odp: Zdrada z kobietą

Jeśli chcesz to dalej ciągnąć, to być może wystarczy postawić granicę, że, w razie powtórki, to definitywny koniec. Jeśli jej naprawdę na Tobie zależy, to musi czuć, że może Cię stracić.
Natomiast jeśli Wam się na nowo układa i wznowisz temat, to możesz osiągnąć odwrotny skutek od zamierzonego, bo spóźniłeś się z tym o rok.

24 Ostatnio edytowany przez madoja (2020-09-13 13:11:46)

Odp: Zdrada z kobietą
MaxiCMK napisał/a:

to był jednorazowy wybryk i wyciągnęła z tego wnioski i sama porozmawiała z przyjaciółką o tej sytuacji i że nic poważnego między Nimi nigdy nie będzie. Być może naprawdę teraz ich relacja opiera się na "przyjaźni". Problem w tym, że dla mnie to jednak za dużo i faktycznie czeka nas chyba rozmowa. Choć kompletnie nie wiem jak się do tego zabrać, po ciężkich pierwszych kilku miesiącach naprawdę zaczyna się wszystko układać...

Szczerze to ja bym nie potrafiła zaufać takiej "przyjaźni". Może teraz uważasz że dasz rade, ale zastanów się czy na pewno po miesiącach, latach, dalej będziesz spokojny gdy one będą spędzały czas bez Ciebie.
Gdyby miała przyjaciela z którym nawet tylko raz, po alkoholu, poszła do łózka, a potem powiedziałaby Ci że to była pomyłka, i dalej się z tym facetem przyjaźniła, to czy byłbyś spokojny o te wszystkie ich chwile, wieczorne wyjścia, przebywanie razem z pracy?

Z punktu widzenia kobiety - dla nas taki seks z drugą kobieta coś znaczy. Jakoś do niego doszło - był nastrój, pożądanie, może jakieś uczucia. Dokładnie jak z mężczyzną. W naszych oczach to się nie różni NICZYM.

Jak napisałam - ja może i bym spróbowała wybaczyć, ale kategorycznie nie zgadzałabym się na ich kontakty. To przecież takie oczywiste. Poczytaj inne tematy o zdradach - jeśli osoba zdradzająca dalej przebywa lub pracuje z "tym trzecim", to wszyscy radzą osobie zdradzonej żeby absolutnie się na to nie zgadzała, bo to się w głowie nie mieści. Wtedy taki zdradzacz - chcąc ratować małżeństwo - nawet zmienia pracę.

PS. Ja tego nie widze jako trójkąt smile To niektórzy tutaj pisali/proponowali, dla mnie to jakiś hardcore. Zostałeś oszukany i zdradzony, więc jaki trójkąt.

25 Ostatnio edytowany przez Bullinka (2020-09-13 13:32:40)

Odp: Zdrada z kobietą
MaxiCMK napisał/a:
Bullinka napisał/a:

A kiedy owa przyjaciolka pojawila sie w waszym zyciu??

Około 1,5 roku temu, gdy po raz pierwszy się poznaliśmy. Wcześniej dziewczyny pracowały ze sobą od pół roku i nawet się cieszyłem wiedząc, że moja partnerka znalazła jakąś bliższą przyjaciółkę w nowym mieście, której w zasadzie przez dłuższy czas nigdy nie miała. Potem przez okres pół roku bywała w naszym domu coraz częściej i częściej, ale ja kompletnie nie brałem do siebie myśli o czymś takim. Może inaczej, ufałem w stu procentach mojej dziewczynie i czułem się zwyczajnie bezpiecznie i gdy nawet coś sobie czasem pomyślałem to "aj tam wybujała wyobraznia". Oczywiście od ujawnienia prawdy czyli od roku ani razu się już nie spotkaliśmy smile

hmmm.... Miedzy kobietami sprawy tocza sie o wiele szybciej, choc subtelniej niz miedzy hetero. Sadze, ze jabluszka tam sa pieczone od dawna. A obawa, ze sie dowiesz gdzies, od kogos, bo jak sadze zostaly nakryte, zmusila do powiedzenia ci o tym i bajerki na temat "przyjazni". Teraz robia to samo, tylko sprytniej.

Chcesz z nia byc? Pani "psiapsiolka" ma zniknac z zycia a twoja luba wysluchiwac ma twoich zali i plataniny mysli o tej zdradzie..
Nie chce?? Pogon w czorty, bo ilez chcesz byc parawanem dla otoczenia??

I'm so lonely, broken angel... Polamano mi skrzydla i odebrano z klawiatury polskie znaki diakrytyczne...

26 Ostatnio edytowany przez paslawek (2020-09-13 15:09:20)

Odp: Zdrada z kobietą
Bullinka napisał/a:

hmmm.... Miedzy kobietami sprawy tocza sie o wiele szybciej, choc subtelniej niz miedzy hetero. Sadze, ze jabluszka tam sa pieczone od dawna. A obawa, ze sie dowiesz gdzies, od kogos, bo jak sadze zostaly nakryte, zmusila do powiedzenia ci o tym i bajerki na temat "przyjazni". Teraz robia to samo, tylko sprytniej.

Chcesz z nia byc? Pani "psiapsiolka" ma zniknac z zycia a twoja luba wysluchiwac ma twoich zali i plataniny mysli o tej zdradzie..
Nie chce?? Pogon w czorty, bo ilez chcesz byc parawanem dla otoczenia??

Jednorazowy wyskok jakoś  brzmi łagodniej bardziej strawnie dla sporej części ludzi to ma być niby łatwiejsze do "odpuszczenia".
Ciekawe od jak dawna dziewczyna Autora jest świadoma swojej orientacji , bo powody dla których być może nie wyjawiła tego wcześniej Autorowi są znane wiadomo nie żyjemy w Holandii czy Francji ,ale z drugiej strony nie żyjemy też w Jemenie mam w rodzinie dwie dziewczyny w związku ze sobą i są taktowane i akceptowane autentycznie przez resztę jak rodzina. Też dziewczyny miały stracha i obawy zwłaszcza jedna ta "nie od nas" teraz już od nas.
Wyrzut sumienia moim zdaniem jest możliwy,ale bardziej prawdopodobne, wydaje mi się to co napisała Bulinka czyli obawa że ktoś życzliwy Ciebie Autorze powiadomi.
Czy można przez rok kręcić i oszukiwać stwarzać pozory i ukrywać potajemne spotkania tak że niby nie szkodzą na pierwszy rzut oka związkowi - oczywiście że to możliwe jak najbardziej ,prędzej czy później jednak oddalenie wyjdzie na jaw i zdrada emocjonalna będzie krzywdzić, przyniesie konsekwencje .
Dla mnie ten taki "czysty seks"bez miłości, emocji to niebezpieczna sprawa absolutnie nie dla wszystkich, w dodatku w tajemnicach i sekretach kłamstwach dla zachowania dwóch związków na rożnych poziomach.
Jak się kłamało przez rok to naprawdę trudno oczekiwać szczerości ,rok frajdy i radochy ze spotkań zasypywania wyrzutów przyjemnościami z seksu,czułości ,rozmów, uspokajania skrupułów racjonalizowaniem, to dość długo żeby się przystosować.
Twoja dziewczyna być może nie wytrzymała wewnętrznego ciśnienia i się przyznała, jednocześnie obarczyła Ciebie częścią odpowiedzialności za oczyszczenie, zrobiła to już raz więc dlaczego nie drugi i trzeci.
Kombinacje z "trójkątem" i niby otwartym związkiem to tematy zastępcze, nie sprawdzą się prawdopodobnie w atmosferze braku zaufania .
Twoje dylematy świadczą o tym, że jednak zgodziłeś się na to na co nie masz głębszej zgody to taki konflikt wewnętrzny o którym napisał JaJakoJa,pomiędzy tym co się deklaruje, a tym co siedzi w podświadomości ,a tam masz widocznie przekonanie że zdrada to zdrada i nie ma znaczenia płeć, to silniejsze od tego co niby świadome ,czyli domniemanej tolerancji i chęci wybaczenia na wyrost .

Podobnie jak przedmówcy wydaje mi się że Twoja dziewczyna ma regularny romans z przyjaciółką a o stopniu niewierności czy zdrady emocjonalnej to możesz się nie dowiedzieć prędko,nawet jak się wyda,z drugiej strony to nawet osoba zdradzająca jest w potrzasku bo jak ma przekonać i odzyskać stracone zaufanie co ma zrobić takiego spektakularnego.
Zniknięcie przyjaciółki z waszego domu jest podejrzane.
Jak zaczniesz śledzić,podglądać ,szpiegować to już całkowity koniec waszego związku.

Nie bój się cieni, one świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło

27 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2020-09-13 15:43:26)

Odp: Zdrada z kobietą

Pytanie  kluczowe  dlaczego ona to zrobiła? Czy była to ciekawość, coś pod wpływem chwili.?  Czy ma jakieś inne podłoże i nigdy jej nie wystarczysz  bo nie jesteś kobietą. Czy ona ma to doświadczenie  ustawione i jest stabilna, czy poszukująca i Ty będziesz zbierał owoce jej poszukiwań.
Może odezwie się ktoś o podobnych  doświadczeniach, bo ja wprawdzie lubię kobiety jako ludzi, ale choćby pachnialay Diorem, to dla mnie są niepociągające seksualnie kompletnie ale ludzie są różni.

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

28 Ostatnio edytowany przez MagdaLena1111 (2020-09-13 16:47:58)

Odp: Zdrada z kobietą

Nie sądzę, żeby tam trwał romans. To się kupy nie trzyma. Bo po co miałaby Tobie mówić o tej zdradzie a potem nadal kontynuować romans. Typowy „forumowy” zdrajca idzie w zaparte, jak się pojawiają ślady i znaki, to schodzi do podziemia, robi z partnera paranoika i zazdrośnika, ale nadal kręci i mataczy po to, żeby mieć ciastko i zjeść ciastko. Po co oczyszczać sumienie wyznając winę i zaraz potem kontynuować potajemny romans. Nie kupuję tego.
Myślę, że autentycznie gdzieś może zbłądziła (wiem, wiem, że to eufemizm), gryzło ją sumienie i wyznała winy, a że ani Ty nie widziałeś, autorze, potrzeby, aby ona zakończyła tamtą znajomość, ani ona nie odczuwała takiej potrzeby, to nadal jest z koleżanką w kontakcie i tylko dba o to, żebyś nie musiał znosić widoku tamtej w myśl zasady: co z oczu, to z serca.

Zastanawiam się dlaczego, skoro jesteście w związku, to nie pogadasz z nią o swoich aktualnych odczuciach. OK, wtedy uznałeś, że nie ma sprawy, ale jednak Cię to uwiera. W sumie, to ja podobnie jak Ela, chciałabym wiedzieć, co to było, tzn. co kierowało Twoją partnerką. Niektórzy, jak tu widzę na forum, nie potrzebują tej wiedzy, ale dla mnie zrozumienie intencji i powodów byłby kluczowe, chociażby po to, żeby wiedzieć i rozumieć jak „funkcjonuje” osoba, z którą żyję w bliskiej relacji.

29 Ostatnio edytowany przez paslawek (2020-09-13 17:50:00)

Odp: Zdrada z kobietą
MagdaLena1111 napisał/a:

Nie sądzę, żeby tam trwał romans. To się kupy nie trzyma. Bo po co miałaby Tobie mówić o tej zdradzie a potem nadal kontynuować romans. Typowy „forumowy” zdrajca idzie w zaparte, jak się pojawiają ślady i znaki, to schodzi do podziemia, robi z partnera paranoika i zazdrośnika, ale nadal kręci i mataczy po to, żeby mieć ciastko i zjeść ciastko. Po co oczyszczać sumienie wyznając winę i zaraz potem kontynuować potajemny romans. Nie kupuję tego.
Myślę, że autentycznie gdzieś może zbłądziła (wiem, wiem, że to eufemizm), gryzło ją sumienie i wyznała winy, a że ani Ty nie widziałeś, autorze, potrzeby, aby ona zakończyła tamtą znajomość, ani ona nie odczuwała takiej potrzeby, to nadal jest z koleżanką w kontakcie i tylko dba o to, żebyś nie musiał znosić widoku tamtej w myśl zasady: co z oczu, to z serca.

Zastanawiam się dlaczego, skoro jesteście w związku, to nie pogadasz z nią o swoich aktualnych odczuciach. OK, wtedy uznałeś, że nie ma sprawy, ale jednak Cię to uwiera. W sumie, to ja podobnie jak Ela, chciałabym wiedzieć, co to było, tzn. co kierowało Twoją partnerką. Niektórzy, jak tu widzę na forum, nie potrzebują tej wiedzy, ale dla mnie zrozumienie intencji i powodów byłby kluczowe, chociażby po to, żeby wiedzieć i rozumieć jak „funkcjonuje” osoba, z którą żyję w bliskiej relacji.

To oczywiście będzie moje domniemanie,z tym że takie rzeczy się zdarzają w życiu też.Kryzysy,spięcia  i dylematy w romansach to nic niezwykłego, rozstania na długo, na krótko i powroty do kontaktów intymnych również.
Mogła mieć nawet  bardzo duże wyrzuty sumienia i poczucie winy ( ludziom się to przecież zdarza nie ma tak że po wszystkich,zawsze tak samo i jednakowo to lekko spływa zdrada,niewierność ) i dlatego nie wytrzymując z nimi przyznała się  Autorowi ,żeby odpuścił i wybaczył, i żeby sytuacja się oczyściła w związku.
Mogła też po tym swoim przyznaniu/wyznaniu i po jakimś czasie nie wytrzymać z pożądaniem ,pragnieniem i po prostu"pęknąć", pomimo nawet własnego, solennego postanowienia zakończenia seksualnej znajomości z przyjaciółką,bo uznała, że to silniejsze od niej samej ta chęć doznawania przyjemności , seks  kobiety z drugą  kobietą jest inny, dla części kobiet bi nawet podobno lepszy niż z mężczyzną ,oczywiście to indywidualna,subiektywna kwestia oceny,percepcji ,doświadczeń i interpretacji,ale jest coś takiego - wybory,namiętności, silne uczucia,rozkoszne wspomnienia,tęsknoty i ludzkie słabości w uleganiu emocjom ,uspokajaniu i uciszaniu  skrupułów naprzeciw siebie.
Łatwo zdradzając zasłonić się - orientacją też.

Nie bój się cieni, one świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło

30

Odp: Zdrada z kobietą
MaxiCMK napisał/a:

...niecały rok temu moja partnerka przyznała się, że przez kilka miesięcy łączyło ją z przyjaciółką coś więcej niż tylko zwykła przyjaźń.

A dlaczego się przyznała? Tamta zagroziła że Ciebie poinformuje?

MaxiCMK napisał/a:

Moja dziewczyna to przyznanie się do zdrady przeżyła bardzo mocno, o dziwo o wiele mocniej niż ja, który na początku miałem podejście "że jakoś to będzie i sobie poradzimy"

Przez kilka miesięcy byłeś zdradzany, możliwe że i we własnym domu i "jakoś to będzie"? Poważnie?

MaxiCMK napisał/a:

W tym momencie chyba najlepiej będzie dodać, że dziewczyny wciąż utrzymują ze sobą silną relację "przyjacielską" choć oczywiście, ja tej drugiej nie widziałem od momentu ujawnienia całej sytuacji.

Czyli można założyć że już nie sypiają u Was ale u tamtej? Ponawiam pytanie dlaczego się przyznała? Dlaczego nie pogoniłeś tamtej laski która mota Twojej dziewczynie w głowie? Bo że nie odpuściła to pewnik.

MaxiCMK napisał/a:

Zapewne losy potoczyłyby się zgoła inaczej, ale jednak dałem się zwieźć zapewnieniom, że to ja jestem najważniejszy i to ze mną chce budować relację.

Zapewne tak twierdziła przez cały okres waszego związku i...zdradziła. A Ty nadal jej wierzysz? i gdy nawet coś sobie czasem pomyślałem to "aj tam wybujała wyobraznia".czyli skopałeś podświadomość no bo przecież nie ona nie Ciebie? Zamiast posłuchać podświadomości i poobserwować, zlałeś temat. To kolejny schemacik.

MaxiCMK napisał/a:

Po tych wszystkich zapewnieniach, że to był jednorazowy wybryk i wyciągnęła z tego wnioski i sama porozmawiała z przyjaciółką o tej sytuacji i że nic poważnego między Nimi nigdy nie będzie.

Coś tu nie tak bo napisałeś na początku " przez kilka miesięcy łączyło ją z przyjaciółką coś więcej niż tylko zwykła przyjaźń" to w końcu raz ją bzykneła czy więcej? Jeżeli przez kilka miesięcy coś tam było to o jednym razie włóż miedzy bajki bo na bank Ciebie okłamuje. To kolejny schemat – przecież jeden raz mniej zaboli niż sto – tak uważają, no i zdradzony lepiej to przyjmie. Rozumiem że przy rozmowie Ciebie nie było, czyli ufasz słowom osoby która Ciebie oszukiwała przez miesiące? Hmm...
A porozmawiać musisz inaczej Twoja psycha będzie tłamszona. A jak normalnie zakomunikuj że myślałeś iż dasz radę ale nie dajesz i musi zerwać z tamtą kontakt. Z jej odpowiedzi wywnioskujesz kim dla niej jesteś.

31

Odp: Zdrada z kobietą

Niedawno na innym portalu czytałem podobną historie, żona zakochała się w koleżance , miała romans aż w koncu odeszła do niej. Facet początkowo zachowywał się podobnie (bagatelizował) ale potem był szok i przerażenie. Doszło do rozwodu. I tu się zaczyna ciekawie , po pół roku mniej więcej zjawia się była seksownie ubrana u niego w domu i zaczyna pieśń jak to było razem wspaniale , że go kocha nadal , że nie może sobie darować itp., skoczyli rozmowę w łóżku. Nad ranem znikła do pracy. Za 2 dni to samo , seksowna bielizna, wyszykowana i gotowa do godów ale gościowi zapaliła się lampka bo nic nie chciała mówic o powrocie o wspólnym zamieszkaniu tylko dążyła do seksu z nim. To go uratowało , zaparł się nie wskoczył do łóżeczka tylko zaczął zadawać pytania co jest grane. Po przyciśnięciu wygadała się że z partnerką marzą o dziecku (same sobie nie zrobią) a idealnym kandydatem byłby on. Tłumaczyła to tym że mógłby tatuśkowac w ramach wizyt cotygodniowych no i oczywiście też łożyc na dziecko. Skonczyło się tym że wywalił ją z mieszkania, zablokował wszelkie kontakty i zabronił jej kontaktu w jakiejkolwiek formie. Nie wspomnę co opisał jak to przeżywał. Więc autorze nie bagatelizuj, to jest zdrada iebie fizyczna , emocjonalne, psychiczna, ona ceni pod każdym względem swoją ,,kolezankę" i zawsze będzie trzymać jej stronę ( brak zerwania kontaktu ) a ty będziesz ..... no kim ? No chyba że ci to odpowiada tylko jak długo to potrwa to twój niby związek ?

32

Odp: Zdrada z kobietą

Patrząc na to, jak ten wątek się rozwinął to jestem w szoku.

We all make choices. But in the end, our choices make us.

33

Odp: Zdrada z kobietą
normalnyjestem napisał/a:

Niedawno na innym portalu czytałem podobną historie, żona zakochała się w koleżance , miała romans aż w koncu odeszła do niej. Facet początkowo zachowywał się podobnie (bagatelizował) ale potem był szok i przerażenie. Doszło do rozwodu. I tu się zaczyna ciekawie , po pół roku mniej więcej zjawia się była seksownie ubrana u niego w domu i zaczyna pieśń jak to było razem wspaniale , że go kocha nadal , że nie może sobie darować itp., skoczyli rozmowę w łóżku. Nad ranem znikła do pracy. Za 2 dni to samo , seksowna bielizna, wyszykowana i gotowa do godów ale gościowi zapaliła się lampka bo nic nie chciała mówic o powrocie o wspólnym zamieszkaniu tylko dążyła do seksu z nim. To go uratowało , zaparł się nie wskoczył do łóżeczka tylko zaczął zadawać pytania co jest grane. Po przyciśnięciu wygadała się że z partnerką marzą o dziecku (same sobie nie zrobią) a idealnym kandydatem byłby on. Tłumaczyła to tym że mógłby tatuśkowac w ramach wizyt cotygodniowych no i oczywiście też łożyc na dziecko. Skonczyło się tym że wywalił ją z mieszkania, zablokował wszelkie kontakty i zabronił jej kontaktu w jakiejkolwiek formie. Nie wspomnę co opisał jak to przeżywał. Więc autorze nie bagatelizuj, to jest zdrada iebie fizyczna , emocjonalne, psychiczna, ona ceni pod każdym względem swoją ,,kolezankę" i zawsze będzie trzymać jej stronę ( brak zerwania kontaktu ) a ty będziesz ..... no kim ? No chyba że ci to odpowiada tylko jak długo to potrwa to twój niby związek ?

Co z tymi ludźmi, a potem baby dziwią się, że chłopy wolą sobie sami rzepkę skrobać? Dodatkowo na tapecie teraz wrócił Kubuś_Puchatek też z przykładem wyrachowanej mimozy. Szok!!!

34 Ostatnio edytowany przez paslawek (2020-09-13 20:56:17)

Odp: Zdrada z kobietą

Ludziska to nie delfinki, które w stadzie wesoło sobie spółkują dla przyjaźni i podtrzymania więzi scalającej stado razem (przynajmniej taka jest teoria z punktu widzenia ludzi)
Odwieczne dylematy ze zdradą, wiernością,wolnością,własnością, wyłącznością i jeszcze trzy orientacje żeby nie było za prosto ( tak z grubsza ).

Nie bój się cieni, one świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło

35

Odp: Zdrada z kobietą
paslawek napisał/a:

Ludziska to nie delfinki, które w stadzie wesoło sobie spółkują dla przyjaźni i podtrzymania więzi scalającej stado razem

W sumie szkoda smile ile by nieszczęść ubyło..

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

36

Odp: Zdrada z kobietą
Ela210 napisał/a:
paslawek napisał/a:

Ludziska to nie delfinki, które w stadzie wesoło sobie spółkują dla przyjaźni i podtrzymania więzi scalającej stado razem

W sumie szkoda smile ile by nieszczęść ubyło..

Jeżeli mamy jakieś "pokrewieństwo" genetyczne z delfinami to coś poszło nie tak później.
Zachciało się wyłazić na suchy ląd - smile

Nie bój się cieni, one świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło

37

Odp: Zdrada z kobietą
paslawek napisał/a:
MagdaLena1111 napisał/a:

Nie sądzę, żeby tam trwał romans. To się kupy nie trzyma. Bo po co miałaby Tobie mówić o tej zdradzie a potem nadal kontynuować romans. Typowy „forumowy” zdrajca idzie w zaparte, jak się pojawiają ślady i znaki, to schodzi do podziemia, robi z partnera paranoika i zazdrośnika, ale nadal kręci i mataczy po to, żeby mieć ciastko i zjeść ciastko. Po co oczyszczać sumienie wyznając winę i zaraz potem kontynuować potajemny romans. Nie kupuję tego.
Myślę, że autentycznie gdzieś może zbłądziła (wiem, wiem, że to eufemizm), gryzło ją sumienie i wyznała winy, a że ani Ty nie widziałeś, autorze, potrzeby, aby ona zakończyła tamtą znajomość, ani ona nie odczuwała takiej potrzeby, to nadal jest z koleżanką w kontakcie i tylko dba o to, żebyś nie musiał znosić widoku tamtej w myśl zasady: co z oczu, to z serca.

Zastanawiam się dlaczego, skoro jesteście w związku, to nie pogadasz z nią o swoich aktualnych odczuciach. OK, wtedy uznałeś, że nie ma sprawy, ale jednak Cię to uwiera. W sumie, to ja podobnie jak Ela, chciałabym wiedzieć, co to było, tzn. co kierowało Twoją partnerką. Niektórzy, jak tu widzę na forum, nie potrzebują tej wiedzy, ale dla mnie zrozumienie intencji i powodów byłby kluczowe, chociażby po to, żeby wiedzieć i rozumieć jak „funkcjonuje” osoba, z którą żyję w bliskiej relacji.

To oczywiście będzie moje domniemanie,z tym że takie rzeczy się zdarzają w życiu też.Kryzysy,spięcia  i dylematy w romansach to nic niezwykłego, rozstania na długo, na krótko i powroty do kontaktów intymnych również.
Mogła mieć nawet  bardzo duże wyrzuty sumienia i poczucie winy ( ludziom się to przecież zdarza nie ma tak że po wszystkich,zawsze tak samo i jednakowo to lekko spływa zdrada,niewierność ) i dlatego nie wytrzymując z nimi przyznała się  Autorowi ,żeby odpuścił i wybaczył, i żeby sytuacja się oczyściła w związku.
Mogła też po tym swoim przyznaniu/wyznaniu i po jakimś czasie nie wytrzymać z pożądaniem ,pragnieniem i po prostu"pęknąć", pomimo nawet własnego, solennego postanowienia zakończenia seksualnej znajomości z przyjaciółką,bo uznała, że to silniejsze od niej samej ta chęć doznawania przyjemności , seks  kobiety z drugą  kobietą jest inny, dla części kobiet bi nawet podobno lepszy niż z mężczyzną ,oczywiście to indywidualna,subiektywna kwestia oceny,percepcji ,doświadczeń i interpretacji,ale jest coś takiego - wybory,namiętności, silne uczucia,rozkoszne wspomnienia,tęsknoty i ludzkie słabości w uleganiu emocjom ,uspokajaniu i uciszaniu  skrupułów naprzeciw siebie.
Łatwo zdradzając zasłonić się - orientacją też.


Czyli wg Ciebie, pasławku, partnerka autora potraktowała swojego partnera trochę jak spowiednika, wyznając mu swoją winę, otrzymując w zamian odpuszczenie, a następnie poszła dalej grzeszyć, bo najwyżej powtórzy spowiedź za jakiś czas, żeby ponownie otrzymać rozgrzeszenie? Teraz jej się żyje lżej i zdradza?
No może tak być. Pewnie.
Przecież ostatecznie postawa autora nie pokazywała ani jego złości, ani bólu, szybko przeszedł nad faktem zdrady do porządku dziennego (na marginesie, dobrze się zastanowić dlaczego tak postąpił, co za tym stało, czy rzeczywiście zbagatelizował tę zdradę, bo z kobietą to nie całkiem zdrada, bo bez penetracji się nie liczy; czy był początkowo w szoku; czy to, że ostatecznie jego wybrała, odrzucając alternatywny związek z koleżanką, jakoś mu schlebiło i dlatego resztę odpuścił). Mogła uznać to za przyzwolenie.

Jednak wg mnie, jak kogoś męczy wina tak, że ją wyznaje partnerowi, to jednak nie ma w sobie takiej perfidii, jak tu na forum można często zaobserwować u zdrajców. A przecież ona sama potraktowała zdradę z koleżanką właśnie jak zdradę, ją to też uwierało, więc jakoś nie pasuje mi to do „profilu” ;-) Ale jasne, że się mogę mylić.

38 Ostatnio edytowany przez Airuf (2020-09-14 08:37:09)

Odp: Zdrada z kobietą
normalnyjestem napisał/a:

Niedawno na innym portalu czytałem podobną historie...

Wiesz, ta historia to akurat fikcyjna opowiastka, przewijająca się od paru lat na wielu portalach, serwujacych takie fabuły z życia wzięte jako tzw. list od czytelnika...

A poza tym to ja mam wrażenie że część mężczyzn ma strasznie niedojrzały obraz relacji homoseksualnych między kobietami, jak by chodziło o dwie nastolatki które pocałują się na imprezie pod wpływem alko bo koledzy podpuścili, a one takie szalone są... A potem zdziwienie: bo odeszła do kobiety, pomimo że to ja mam przewagę przez coś miedzy nogami....

39

Odp: Zdrada z kobietą
Airuf napisał/a:
normalnyjestem napisał/a:

Niedawno na innym portalu czytałem podobną historie...

Wiesz, ta historia to akurat fikcyjna opowiastka, przewijająca się od paru lat na wielu portalach, serwujacych takie fabuły z życia wzięte jako tzw. list od czytelnika...

A poza tym to ja mam wrażenie że część mężczyzn ma strasznie niedojrzały obraz relacji homoseksualnych między kobietami, jak by chodziło o dwie nastolatki które pocałują się na imprezie pod wpływem alko bo koledzy podpuścili, a one takie szalone są... A potem zdziwienie: bo odeszła do kobiety, pomimo że to ja mam przewagę przez coś miedzy nogami....


Zgadza się, ten wątek przewija się od kilku lat, jest napisany identycznie i oczywiście po to, by ludzie zaczęli dyskutować. To takie powolne pranie ludzkich mózgów, żeby ci, którzy nie popierają takich rzeczy, jakie opisano w tym wątku powoli zaczęli wątpić w swoje racje i zaczęli myśleć po " nowoczesnemu". Chyba dwa miesiące temu osobiście przeczytałam identyczny temat. To zwykła propaganda dla urobienia społeczeństwa. Uważajcie na takie tematy.

40

Odp: Zdrada z kobietą

A może faktycznie przy wyznaniu winy dziewczyna wymusiła na autorze że nie zabroni kontaktów z tamtą?
I teraz ma zonk jak to przeskoczyć?

41

Odp: Zdrada z kobietą

W związku z tematem przypomniał mi się  taki przypadek z życia, który zresztą zmusił mnie do głębokich refleksji na temat znajomości człowieczej natury  ; była dziewczyna, mężatka, matka, porzuciła męża bo zły ? porzuciła dzieci... ? zniknęła, po jakimś czasie zakochała się okrutnie ( w tym czasie ją poznałam ) wybranek był żonaty ale pomogła mu zrozumieć że tworzą parę jedyną taką we wszechświecie więc rozwód o dziwo poszedł szybko mimo nieletnich dzieci i wydawałoby się innych przeszkód, on twierdził że taka miłość i takie pojednanie dusz to jemu już się nie trafi ( czas pokazał że się mylił  lub nie znał siebie jak kto woli ) no ale miłość po jego rozwodzie jeszcze trwała  z każdym dniem jednak słabła, zakończyło się to nie elegancko, dziewczyna poszła w następny związek i następny i następny aż słyszę że jest z kobietą - ponoć zapytana powiedziała że zawiodła się na mężczyznach
                To co wyżej napisałam,  skłania mnie do konkluzji iż natura ludzka bywa skomplikowana i można nie trafić z nią 'w szufladkę" ale Ty autorze czujesz.. i na tym bym się skupiła bo to pewniejsze czyli jeśli Cię ta sytuacja uwiera to rób coś z nią np. konkretna rozmowa z żądaniem zerwania kontaktu z tamtą, jeśli nie zechce to mówi wiele, jak zerwie to też się nie ekscytuj bo tu już nic pewnego, obserwuj jak Ty się czujesz bo może warto zakończyć taki związek, albo kochać i cierpieć, ja nie chciałabym aby mój partner angażował się w poboczną relację o charakterze erotycznym zwaną przyjacielską

42

Odp: Zdrada z kobietą

opowiastki opowiastkami, ale bywa, że kobieta chcąc mieć dziecko traktuje mężczyznę tylko jako dawcę spermy. I to nie jest rzadkie. A łatwiejsze niż in vitro, banki spermy itd. Czasami też osoby homo traktują kogoś jako przykrywkę, bo boją się ujawnić. więc już z tym praniem mózgów nie przesadzałabym.

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

43

Odp: Zdrada z kobietą
Ranna_Panna napisał/a:

ponoć zapytana powiedziała że zawiodła się na mężczyznach

O takich przypadkach też słyszałam. Znałam typową męską les i przez pewien czas była z uroczą, kobieca dziewczyną. Ta dziewczyna związała się z nią, bo zawiódł ją jej facet. Po jakimś czasie znów wróciła do facetów, a swoją kobietę zostawiła (strzelam że ta les prezentowała cechy których ta dziewczyna szukała - czyli męskość, ale jednocześnie kobiece zrozumienie).

Co więcej: czytałam jakiś czas temu o eksperymencie na portalu randkowym. Kobieta pisała jako mężczyzna do kobiet. Umawiała się z nimi na spotkanie i szła ubrana jak mężczyzna, zachowując się twardo i męsko. Oczywiście kobiety były w szoku, gdy dowiadywały się że to tez kobieta, ale... 60% z nich wykazało chęć by się jeszcze z nią spotkać. Dlaczego? Bo kobiety cenią męskość i siłę.

44 Ostatnio edytowany przez Lovelynn (2020-09-14 19:10:08)

Odp: Zdrada z kobietą
madoja napisał/a:

Bo kobiety cenią męskość i siłę.

Podobnie, jak mężczyźni cenią kobiecość i jej pochodne. Ale nie tylko.
Nie jest tajemnicą, że w związkach homoseksualnych jednen z partnerów zazwyczaj przyjmuje rolę bardziej  męską, a drugi żeńską, niezależnie od płci.
W związkach hetero też zdarzają się pary, gdzie mężczyzna jest bardziej delikatny i "kobiecy", za to kobieta dominująca i silna.
Wniosek: męskie i żeńskie się przyciąga, niezależnie od orientacji seksualnej.

You've got to be all mine, all mine
Foxy lady
Here I come

45

Odp: Zdrada z kobietą

Powiem szczerze, że nie każdego pociąga kobiecość czy męskość.. masz gdzieś to badanie??? Może faktycznie tak jest, ale ja wolę raczej poczytac i sama sprawdzić źródła niż zaufać na słowo big_smile

46

Odp: Zdrada z kobietą

Izuza a te badania, które wolisz  aby zbudować swoje zdanie to jacyś nadludzie wykonują ? przecież nie Ty robisz te badania a więc ostatecznie jednak wierzysz na słowo tylko ono musi być powiedziane przez autorytet , a wiesz że jeden taki autorytet powiedział ; nie ważny posłaniec a przesłanie może być wartościowe, poczytaj o yin i yang, tysiącletnia tradycja a podział wciąż taki sam jak wniosek Lovelynn smile

Posty [ 46 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018