Odmienne poglądy na zdradę - nie jestem już pewien mojej partnerki. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Odmienne poglądy na zdradę - nie jestem już pewien mojej partnerki.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

1 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2020-08-28 09:19:33)

Temat: Odmienne poglądy na zdradę - nie jestem już pewien mojej partnerki.

Jestem z partnerką od nie dawna, ale w sumie jest tak jakbyśmy się znali już długi czas. A sie dogadujemy. Mamy wspólne zainteresowania, poglądy, upodobania muzyczne i plany na przyszłość między innymi o założeniu rodziny.
I do tej pory, było to wręcz dla mnie i dla niej nie wiarygodne, że można mieć tyle wspólnych cech. Ona jest bardzo twarta osobą od samego początku naszej znajomości. Ma silną osobowość. Ja jestem trochę bardziej "stonowany" jeśli chodzi o otwartość i do wszystkiego podchodzę spokojnie, pewne sprawy muszę przemyśleć.

Od pewnego czasu czuję jakiś niepokój, niepewność co do jej osoby. To pojawiło się po naszych rozmowach na temat relacji damsko meskich. Ona twierdzi, że czuła niechęć do facetów, wydawalu jej się "słabi", być może z powodu nieudanych związków swoich kolezanek, które zostały same z wychowaniem dziecka. Ale bardziej mnie zmartwiło to, że powiedziała że podoba jej się ciało kobiety i w sumie mogłaby byc z kobieta jakby jej się z facetami nie układało. Ze wkazdym facecie widziała jakiś defekt, ale we mnie jej się podoba moje ciało jak i cała reszta. Czuję się bezpieczna, wewnetrznie spokojna i pomimo bagażu doświadczeń twierdzi że nigdy nie czuła się z kimś tak dobrze, jak ze mna. Nie ma żadnych obaw żeby planować ze mną założenie rodziny i jest mnie pewna.

Kolejny przypadkiem była rozmowa na temat zdrady jak rozmawialiśmy o jej znajomych. Wspomniała, że myśli że byłaby w stanie zdradzić kogoś jakby potrzebowała jakiejś świeżości w związku, ale seks w tym przypadku traktowała by jak zwykła fizyczność, ale nadał chciałaby być ze swoim partnerem, bo nie chciałaby tego wszystkiego tracić. I nawet jakby ona miała być zdradzona to nie chciałaby o tym się dowiedzieć.

Wtedy mnie to zszokował, bo niby takie ma powazne plany co do założenia rodziny, a tu takie poglądy. Dla mnie zdrada = w 90% stanowi że to koniec, a ona mi mowi, czy nie szkoda by mi było to wszystko zepsuć, zakończyć... Przecież, osoba która się zdrady dopuszcza sama poczynia pierwsze kroki, że coś psuje. Poza tym sporo rozmawia o swoich bylych, fakt z niektórymi utrzymuje kontakt. Trochę się martwię, czy ona w tych kwestiach nie ma "zbyt nowoczesnych poglądów" i po czasie by się okazało, że jest deko freewolna.

Jestem zmieszany cała ta sytuacją, miałem zamiar z nią o tym jeszcze porozmawiać, ale nie wiem co o tym myśleć. Nie wiem czy ja sam się tym za bardzo nie nakręciłem i może szukam problemu tam gdzie go nie ma. Ale poważnie podchodzę do możliwości założenia z nią rodziny i nie chciałbym po czasie się w ten sposób rozczarować

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Odmienne poglądy na zdradę - nie jestem już pewien mojej partnerki.

Coś mi mówi, że jesteście bardzo młodzi...
Jesteście "od niedawna" a już rozmawiacie o założeniu rodziny, zaskakuje Was, że w momencie zauroczenia tak dużo cech wydaje się wspólnych, nie rozmawiacie od razu o sprawach, które budzą w Was niepokój, nie macie wspólnego zdania na temat skutków zdrady fizycznej w związku, etc...
To wszystko wyżej świadczy o tym, że jesteście jeszcze bardzo niedojrzałą parą. Z racji Waszego wieku, wspólnego stażu lub jednego i drugiego.
Mam dla Ciebie dwie zasadnicze rady. Po pierwsze - jeśli coś Cię niepokoi w związku - nie leć na forum pytać czy to normalne, tylko głośno od razu o tym mów. To Twoje życie, Twój komfort, Twoja przyszłość. Po drugie - nie spiesz się. Zostaw rozważania o zakładaniu rodziny do czasu kiedy lepiej poznasz swoją dziewczynę - na ten moment chyba niestety słabo ją jeszcze znasz.

3

Odp: Odmienne poglądy na zdradę - nie jestem już pewien mojej partnerki.

dokładnie, zanim zabierzesz się za planowanie rodziny to ją poznaj. ale nie na zasadzie słuchania tego co mówi tylko obserwacji w życiu codziennym.

4

Odp: Odmienne poglądy na zdradę - nie jestem już pewien mojej partnerki.

Dla mnie to, że ona ma takie myśli nie oznacza od razu, że na pewno w przyszłości będzie Cię zdradzać. A skoro zna Twój pogląd na sprawę to w sumie nie zostaje Wam nic innego jak sobie pewne rzeczy między sobą wyjaśnić. Jeżeli ona będzie mieć świadomość, że dla Ciebie to koniec, to będzie tylko i wyłącznie jej decyzja czy chce takiej relacji z Tobą czy nie.

Mój facet też mi przy okazji podobnej dyskusji powiedział, że w sumie to byłby tylko seks i przecież nie angażowałby się emocjonalnie i że pewnie nie przyszłoby mu to z jakimś wielkim trudem, a jednocześnie wiem, że nie ma zamiaru mnie zdradzać.

5

Odp: Odmienne poglądy na zdradę - nie jestem już pewien mojej partnerki.

W sprawie zakładania rodziny staram się myśleć na chłodno, i oczywiście to jeszcze nie teraz. Poprostu jakby było wszystko ok to w późniejszym czasie mógłbym z taką osobą ją założyć.
Z tym, że właśnie to co opisałem w pierwszym wątku mocno mnie zmieszało odnośnie mojej znajomości jej osoby

6 Ostatnio edytowany przez Gary (2020-08-28 09:40:28)

Odp: Odmienne poglądy na zdradę - nie jestem już pewien mojej partnerki.
G3R napisał/a:

Jestem zmieszany cała ta sytuacją, miałem zamiar z nią o tym jeszcze porozmawiać,

Scenariusz rozmowy:

-- Wiesz... niepoki mnie, że podoba Ci się seksualnie cało kobiety, że masz kontakt z byłymi, że byś rozważasz seks bez uczuć...  -- tak jej powiesz
-- Ale to tylko teoretyczne rozważania...
-- Spowodwały, że zastanawiam się, czy powinniśmy być razem bo chyba mamy inne wartości w życiu...

I co ona teraz zrobi? Albo będzie udawać inną niż jest w rzeczywistości, albo się rozstaniecie, a mogła to być fajna, otwarta, szczera, zaangażowana dziewczyna.


Wbrew obiegowym opiniom "szczere rozmowy" najczęściej polegają na mówieniu dlaczego druga osoba nam nie pasuje, czyli chcemy aby ta druga osoba była inna, czyli chcemy ją ukształtować na nasze wyobrażenie, a tego nie da się zrobić, czyli to zwykłe wyniszczanie związku.



... ale nie wiem co o tym myśleć. Nie wiem czy ja sam się tym za bardzo nie nakręciłem i może szukam problemu tam gdzie go nie ma. Ale poważnie podchodzę do możliwości założenia z nią rodziny i nie chciałbym po czasie się w ten sposób rozczarować

1. nie masz gwarancji czy nie zdradzi... Tobie też może odbić w pewnym momencie, kryzys 40-latka na przykład

2. po prostu ją poznaj taką jaka ona jest, a nie teoretyzuj... bo za 15 lat może się okazać, że Ty będziesz miał problem z wiernością, a nie ona...

7

Odp: Odmienne poglądy na zdradę - nie jestem już pewien mojej partnerki.
Gary napisał/a:

2. po prostu ją poznaj taką jaka ona jest, a nie teoretyzuj... bo za 15 lat może się okazać, że Ty będziesz miał problem z wiernością, a nie ona...

Nie mam w tej chwili z kim o tym pogadać, dlatego chciałem zaczerpnac opinii od osób postronnych, a nie działać pod wpływem emocji i coś zepsuć, a faktycznie takie podejście w tych sprawach mnie denerwuje. Nie mówię o samej zdradzie, która wiadomo u każdego może wystąpić, tylko o sposobie traktowania tego jakby się nic nie stało.

Takie sytuacje dzialaja na mnie blokujaco i wtedy nie do końca swiadomie, ale się deko wycofuje i aż tak nie angażuje. Do czasu kiedy znów nie poczuje tej pewności do drugiej osoby.
Może czasem za dużo analizuje. Więc chyba najlepiej na razie odpuszczę ten temat rozmowy, a skupie się na tym, żeby ją po prostu lepiej poznać

8

Odp: Odmienne poglądy na zdradę - nie jestem już pewien mojej partnerki.
G3R napisał/a:

Nie mam w tej chwili z kim o tym pogadać, dlatego chciałem zaczerpnac opinii od osób postronnych, a nie działać pod wpływem emocji i coś zepsuć,

Bardzo dobre podejście -- najpierw zapytać, aby nie działać pod wpływem emocji.
Emocje są złym doradcą. Dlatego czasem lepiej zacisnąć język między zębami i odczekać... bo co masz powiedzieć, to możesz później...


Takie sytuacje dzialaja na mnie blokujaco i wtedy nie do końca swiadomie, ale się deko wycofuje i aż tak nie angażuje. Do czasu kiedy znów nie poczuje tej pewności do drugiej osoby.

A mieliście już seks? Ona jest twoją pierwszą dziewczyną?



Może czasem za dużo analizuje. Więc chyba najlepiej na razie odpuszczę ten temat rozmowy, a skupie się na tym, żeby ją po prostu lepiej poznać

Tak, poznaj ją. W seksie również. Daj jej wolność. Bądź zaangazowany, ale nie zazdrosny. Minie jakiś czas i zobaczysz jaka ona jest naprawdę.

9

Odp: Odmienne poglądy na zdradę - nie jestem już pewien mojej partnerki.
Gary napisał/a:

.. bo co masz powiedzieć, to możesz później...

No tak, dokladnie

Gary napisał/a:

A mieliście już seks? Ona jest twoją pierwszą dziewczyną?

Tak seks już za nami, tu wszystko w porządku, a na nudę nie ma co narzekać.

Gary napisał/a:

Tak, poznaj ją. W seksie również. Daj jej wolność. Bądź zaangazowany, ale nie zazdrosny. Minie jakiś czas i zobaczysz jaka ona jest naprawdę.

To chyba będzie najlepsze rozwiazanie

Dzięki za pomoc Tobie i innym.
Pozdrawiam

10

Odp: Odmienne poglądy na zdradę - nie jestem już pewien mojej partnerki.

Dla mnie osobiście byłoby to nie do przeskoczenia - zdrada jako sposób na świeżość w związku? To sposób na dramę co najwyżej a nie świeżość.
Każdy ma własną moralność i warto szukać partnera, który ma podobną, inaczej taki związek to zapowiedź katastrofy. Ludzie po latach chcą się pozabijać o mniej istotne rzeczy jak np skarpetki na podłodze a co dopiero o taki pogląd na świeżość w związku....

11

Odp: Odmienne poglądy na zdradę - nie jestem już pewien mojej partnerki.
krolowachlodu87 napisał/a:

Dla mnie osobiście byłoby to nie do przeskoczenia - zdrada jako sposób na świeżość w związku? To sposób na dramę co najwyżej a nie świeżość.
Każdy ma własną moralność i warto szukać partnera, który ma podobną, inaczej taki związek to zapowiedź katastrofy. Ludzie po latach chcą się pozabijać o mniej istotne rzeczy jak np skarpetki na podłodze a co dopiero o taki pogląd na świeżość w związku....

Mam dokładnie takie samo zdanie. Nie umiałabym spokojnie żyć z taką osobą.
My oboje z mężem mamy takie same poglądy co do tego. Zdrada, nieważne z jakiej przyczyny, to koniec związku i tyle. Kiedyś poznałam pewnego mężczyznę, oczarował mnie całym sobą, ja tez mu chyba wpadłam w oko, ale jak np. pisał, że mu się śniłam a ja zauważyłam, że coraz częściej o nim myślę, to urwałam kontakt natychmiast. Bo wiedziałam, że jak za daleko to zajdzie, to zniszczę swój związek i stracę wspaniałą relację. Ale jeśli miałabym inne podejście do tego, czyli takie jak dziewczyna autora, to na pewno bym się nie zatrzymała. No bo po co? Jeśli autor wie, że jak będzie źle to ona poszuka sobie odskoczni, a mimo tego nic z tym nie robi to znaczy, że to akceptuje. A za parę lat będzie źle, bo każdy związek przeżywa kryzys mniejszy lub większy. Ja bym wolała to wyjaśnić na początku, bo pewnie po każdej kłótni zastanawiałabym się, czy mąż już nie pociesza się u innej.

12

Odp: Odmienne poglądy na zdradę - nie jestem już pewien mojej partnerki.
G3R napisał/a:

Od pewnego czasu czuję jakiś niepokój, niepewność co do jej osoby. To pojawiło się po naszych rozmowach na temat relacji damsko meskich. Ona twierdzi, że czuła niechęć do facetów, wydawalu jej się "słabi", być może z powodu nieudanych związków swoich kolezanek, które zostały same z wychowaniem dziecka. Ale bardziej mnie zmartwiło to, że powiedziała że podoba jej się ciało kobiety i w sumie mogłaby byc z kobieta jakby jej się z facetami nie układało. Ze wkazdym facecie widziała jakiś defekt, ale we mnie jej się podoba moje ciało jak i cała reszta. Czuję się bezpieczna, wewnetrznie spokojna i pomimo bagażu doświadczeń twierdzi że nigdy nie czuła się z kimś tak dobrze, jak ze mna. Nie ma żadnych obaw żeby planować ze mną założenie rodziny i jest mnie pewna.

Nie jest dobrze. Ona ma jakąś pogardę do facetów i jednocześnie czuje że ma Cię w garści.
Ja bym uważał bo może się okazać, że trafiłeś na modliszkę.

G3R napisał/a:

Kolejny przypadkiem była rozmowa na temat zdrady jak rozmawialiśmy o jej znajomych. Wspomniała, że myśli że byłaby w stanie zdradzić kogoś jakby potrzebowała jakiejś świeżości w związku, ale seks w tym przypadku traktowała by jak zwykła fizyczność, ale nadał chciałaby być ze swoim partnerem, bo nie chciałaby tego wszystkiego tracić. I nawet jakby ona miała być zdradzona to nie chciałaby o tym się dowiedzieć.

To jest oznaka wyrachowania i jednocześnie asekuracji. Ona powiedziała Ci jakie ma poglądy na te sprawy. Jeśli w przyszłości będziesz nudny to w przypadku ewentualnej zdrady nie będzie miała wyrzutów sumienia bo wiedziałeś.

G3R napisał/a:

Wtedy mnie to zszokował, bo niby takie ma powazne plany co do założenia rodziny, a tu takie poglądy. Dla mnie zdrada = w 90% stanowi że to koniec, a ona mi mowi, czy nie szkoda by mi było to wszystko zepsuć, zakończyć... Przecież, osoba która się zdrady dopuszcza sama poczynia pierwsze kroki, że coś psuje. Poza tym sporo rozmawia o swoich bylych, fakt z niektórymi utrzymuje kontakt. Trochę się martwię, czy ona w tych kwestiach nie ma "zbyt nowoczesnych poglądów" i po czasie by się okazało, że jest deko freewolna.

Owija Cię wokół palca i już wycenia że związek z nią jest więcej warty niż twoje samopoczucie.

13

Odp: Odmienne poglądy na zdradę - nie jestem już pewien mojej partnerki.
HardBreaker napisał/a:

Nie jest dobrze. Ona ma jakąś pogardę do facetów i jednocześnie czuje że ma Cię w garści.
Ja bym uważał bo może się okazać, że trafiłeś na modliszkę.

HardBreaker napisał/a:

To jest oznaka wyrachowania i jednocześnie asekuracji. Ona powiedziała Ci jakie ma poglądy na te sprawy. Jeśli w przyszłości będziesz nudny to w przypadku ewentualnej zdrady nie będzie miała wyrzutów sumienia bo wiedziałeś.

HardBreaker napisał/a:

Owija Cię wokół palca i już wycenia że związek z nią jest więcej warty niż twoje samopoczucie.

Niekoniecznie. Może jest po prostu szczera a nie od razu wyrachowana. Różni są ludzie, związki są różne. Podejrzewam, że na początku mało kto zdobywa się na takie wyznania, nawet jeśli chodzi mu to po głowie.
Autor te informacje zdobył już na "dzień dobry", nie po ślubie i/lub kiedy dziecko w drodze. Ma wybór. Gdzie tu wyrachowanie?
Inna sprawa, że nie wiemy ile oboje mają lat. Być może to są tylko jej ot takie słowa by "zaszpanować". Jeżeli są bardzo młodzi (a coś tak podejrzewam) to możliwe, że nie do końca wiedzą o czym mówią. Nie wiemy też do końca czy G3R przedstawił jej jasno swoje zasady czy tylko jej wysłuchał i się zastanawia.

14 Ostatnio edytowany przez Lovelynn (2020-08-28 19:14:15)

Odp: Odmienne poglądy na zdradę - nie jestem już pewien mojej partnerki.
G3R napisał/a:

Kolejny przypadkiem była rozmowa na temat zdrady jak rozmawialiśmy o jej znajomych. Wspomniała, że myśli że byłaby w stanie zdradzić kogoś jakby potrzebowała jakiejś świeżości w związku, ale seks w tym przypadku traktowała by jak zwykła fizyczność, ale nadał chciałaby być ze swoim partnerem, bo nie chciałaby tego wszystkiego tracić. I nawet jakby ona miała być zdradzona to nie chciałaby o tym się dowiedzieć.

Też bym ocenała podobne wypowiedzi przez pryzmat wieku.
Inaczej, jak pewne deklaracje padają z ust młodej i nieukształtowanej osoby, a inaczej, kiedy wypowiadane są przez osobę w pełni świadomą swoich słów.

Wiem o czym mówię, bo przypominam sobie, że w jednym z pierwszych związków też głosiłam takie dziwne teorie na temat zdrad. Nie dlatego, żebym faktycznie miała taki zamiar, ale raczej dlatego, że wtedy miałam taki mindset, że wszyscy mężczyźni zdradzają, więc tak jakby... chciałam uprzedzić fakty, uniewrażliwić się na temat. Po trochu też odrobinę wybadać partnera - mały shittest. wink
Rada jak wyżej: przegadajcie to.

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Odmienne poglądy na zdradę - nie jestem już pewien mojej partnerki.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024