hej. ma ktos doswiadczenie w tego typu zabawkach? chcemy z partnerem spróbowac ale nie wiemy od czego zaczac, moze doradzicie cos na poczatek??
Podobne tematy
Yyy no wybierzcie coś i próbujcie, cała filozofia.
Przemyślcie na co macie ochotę i kupcie coś odpowiedniego. Gadżetów jest masa, jest różnorodność, a temat za chwilę zrobi się wylęganią spamu.
Poza tym jak można mieć doświadczenie w zabawkach?
A co Was kręci?
Klimaty uległosci? Mogę polecić na początek opaskę na oczy i szał do wiązania. To takie mniej inwazyjne
a tak to klasyk czyli żele, wibrator. Najpierw trzeba w czymś zacząć od delikatnych q później będzie się wiedziało w którym kierunku iść
Natomiast musicie sobie odpowiedzieć co najbardziej Was kręci i pod tym kątem szukać
Mamy doświadczenie uwarunkowane naszymi upodobaniami. Zadaj sobie pytanie jak Laska: co lubię robić w łóżku, a potem kup do tego odpowiedni wspomagacz.
Jak lubisz anal to korek analny.
Jak lubisz uległość, to szalik, opaska na oczy, coś do wiązania rąk.
Jak lubisz dłuższe stymulacje między nogami, to jakiś wibrator.
Jak lubusz minetki, to niech partner do jezyczka doda kulki gejszy, ale te już aplikuje Tobie, nie do jezyczka ![]()
Itd6, itp. Z góry odradzam jakieś nakladki wibracyjne na penisa czy pierścienie rzekomo mające wydluzac erekcję.
Kulki gejszy nie są akcesorium erotycznym ![]()
hej. ma ktos doswiadczenie w tego typu zabawkach? chcemy z partnerem spróbowac ale nie wiemy od czego zaczac, moze doradzicie cos na poczatek??
Najfajniejsza jest łechtaczka i penis... potem punkty erotyczne, takie co jak stymulujesz to w mózgu czuć, ... a potem pewnie jak Betty Dodson uczyła -- Hitachi Magic Wand + "barbell", czyli taka specjalna różdżka ze stali szlachetnej...
Google: "betty dodson teaches nowegian girl how to masturbate"
Google grafika: "barbell betty dodson" -- to ta różdżka ze stali nierdzewnej
Kulki gejszy nie są akcesorium erotycznym
Jest i nie jest. Jak wzbudza podniecenie to jest, jak chce ćwiczyć Kegla z miną mistrza Shaolin to nie jest ![]()
Lady Loka napisał/a:Kulki gejszy nie są akcesorium erotycznym
Jest i nie jest. Jak wzbudza podniecenie to jest, jak chce ćwiczyć Kegla z miną mistrza Shaolin to nie jest
Nie jest
bo one nie mają na celu wzbudzania podniecenia. Tak samo można powiedzieć, że wkładanie sobie kubeczka menstruacyjnego wzbudza podniecenie. Ta sama skala.
Ja wiem, że gdzieś tam x lat temu pojawiały się teksty o tym jak to przesuwanie się małych kuleczek w kulkach gejszy może doprowadzić do orgazmu, ale to mitomania, która niewiele ma wspólnego z rzeczywistością.
Btw. do ćwiczeń kulki też dobre nie są
raczej szkodliwe, ale to też wyszło z czasem.
Oj Loka cichaj, mogą dostarczyć przyjemność i to wystarczy
Od biedy rzeczy, które nie służą do wzbudzania podniecenia seksualnego mogą być w tym celu użyte. Ale nie wchodzę głębiej w te tematy ![]()
Ale mnie to kolega zainteresowal tematem kulek gejszy przy minetce...
może podczas orgazmu bardziej mięśnie kegla są ćwiczone hmmm
Ale mnie to kolega zainteresowal tematem kulek gejszy przy minetce...
może podczas orgazmu bardziej mięśnie kegla są ćwiczone hmmm
A zarzucal mi ktoś, że brakuje mi kreatywności w łóżku ![]()
Istotka6 napisał/a:Ale mnie to kolega zainteresowal tematem kulek gejszy przy minetce...
może podczas orgazmu bardziej mięśnie kegla są ćwiczone hmmm
A zarzucal mi ktoś, że brakuje mi kreatywności w łóżku
Ale że ja się osmielilam?
![]()
A tak poważnie, ktoś próbował wyżej wspomnianego sposobu? Jeśli tak, to ciekawa jestem efektów i doznan ![]()
m4jkel napisał/a:Istotka6 napisał/a:Ale mnie to kolega zainteresowal tematem kulek gejszy przy minetce...
może podczas orgazmu bardziej mięśnie kegla są ćwiczone hmmm
A zarzucal mi ktoś, że brakuje mi kreatywności w łóżku
Ale że ja się osmielilam?
![]()
A tak poważnie, ktoś próbował wyżej wspomnianego sposobu? Jeśli tak, to ciekawa jestem efektów i doznan
Pytasz o kulki i minetkę? Próbowałem. Reakcja była raczej pozytywna, ale już po seksie, stwierdziła, że woli jak moje paluszki tam świrują. Jednak sprawdza się jako przedłużona gra wstępna.
14 2020-07-30 12:42:12 Ostatnio edytowany przez Olinka (2020-07-30 13:08:30)
Kulki Gejszy to ja stosowałam ale przy problemie nietrzymania moczu i rzeczywiscie pomogły ale do sprawiania przyjemności to zdecydowanie polecam inne gadżety. Zobacz sobie na te masażery smile makers , ja akurat go kupiłam w zwykłej drogerii, chyba to była [spam] bo były w dobrej cenie. Na początku mój maz sie smiał ale potem jak dopadł francuza i zaczął nim sterowac to nie widziałam go nigdy takiego podnieconego ![]()
Trochę odkupuję temat ale co mi tam ![]()
Najpierw małe nakreślenie sytuacji: z mężem uprawiamy seks już ponad 10 lat. Najwięcej urozmaicaliśmy i bawiliśmy się seksem zanim pojawiły się dzieci (normalne). Potem urozmaicanie głównie polegało na wymyśleniu jakichś nowych pozycji lub drobnej zmiany w jakiejś ulubionej. Generalnie bez szaleństw, bo przy trójce dzieci niestety ale często brak jest czasu i sił na coś więcej. Czasami kupowaliśmy jakiś żel do masażu ale nigdy zbyt wiele go nie udało nam się użyć w końcu po kilku latach lądował w koszu. Mąż czasami proponował kupno jakichś gadżetów ale mnie ten pomysł zawsze odrzucał. Nie czułam się komfortowo z myślą o jakimś sztucznym przedmiocie w pochwie i dlatego zamykałam się na dalszą rozmowę w tym temacie, a mąż nie naciskał.
Więc co się zmieniło? Mąż kolejny raz zarzucił temat ale tym razem zamiast rzucić "może kupimy sobie jakiś wibrator" to pokazał mi konkretnie: ej, a co myślisz o tym? I nagle runęło całe moje wyobrażenie na temat zabawek erotycznych. Bo wiecie, ja do tej pory myśląc o tego typu rzeczach widziałam kiczowate, wulgarne i absolutnie odpychające (dla mnie) dilda będące jakąś parodią penisa. I to sprawiało, ze byłam tak bardzo na "nie". A tutaj okazało się, że zabawka erotyczna nie musi tak wyglądać. Wibrator może wyglądać subtelnie, delikatnie i kobieco. Niektóre można spokojnie zostawić na wierzchu jako ozdobę na półce lub jako lampkę w łazience.
Zachęcona i nie odrzucona zaczęłam kopać głębiej i zachwyciłam się jak teraz wygląda rynek zabawek do sypialni
W ciągu trzech miesięcy dorobiliśmy się wibratora typu bullet, wibratora dla par, dla męża masturbatora i masażera łechtaczki. W planie są kolejne zabawki i dzięki temu wszystkiemu czuję jak na wielu płaszczyznach polepszyło się. Niby nie było powodu na narzekań na nasze życie seksualne i generalnie więź między nami. Ale ta frajda z odkrywania czegoś nowego tak bardzo cieszy, że oh
Żałuję tylko, że tak mało mamy okazji i czasu coś więcej się pobawić, bo dzieci zasypiają przed 23, więc dopiero koło północy może coś próbować, a często najmłodsza wtedy budzi się na siku, a wstać trzeba o 6.... dawniej po wyprawieniu dzieci z domu mąż czasami brał urlop żebyśmy wtedy mieli kilka godzin na spokojnie dla siebie ale teraz nie da rady jak szkoły zamknięte, bo najstarsza jest z nami 24h/dobę ![]()
W sumie nie wiem po co to wszystko piszę
Chyba chciałam się podzielić tą radością, bo niestety nie mam za bardzo z kim innym pogadać. Próbowałam delikatnie zarzucić temat przyjaciółkom ale to nie te typy i tylko delikatnie usłyszałam "aha" i tyle było z rozmowy o gadżetach urozmaicających zabawę w łóżku.
nieflorka może przyjaciółki są zadowolone ze swojego życia seksualnego, więc dlatego nie są zainteresowane :-)
Ja w sumie też się nie ekscytuję zabawkami, bo nie odczuwam jakiejś nudy, żeby urozmaicać coś, co funkcjonuje dobrze.
Bardziej liczy się dla mnie bliskość, namiętność niż ekwilibrystyka (wyszukane pozycje) czy gadżety. Dlatego tego typu tematy też bardziej powoduja u mnie reakcje typu 'aha' niż jakąś ciekawość.
nieflorka może przyjaciółki są zadowolone ze swojego życia seksualnego, więc dlatego nie są zainteresowane :-)
Ja w sumie też się nie ekscytuję zabawkami, bo nie odczuwam jakiejś nudy, żeby urozmaicać coś, co funkcjonuje dobrze.
Bardziej liczy się dla mnie bliskość, namiętność niż ekwilibrystyka (wyszukane pozycje) czy gadżety. Dlatego tego typu tematy też bardziej powoduja u mnie reakcje typu 'aha' niż jakąś ciekawość.
Nie no, oczywiście jest to jak najbardziej możliwe. Ale znam je od przedszkola i raczej to są typy bardzo grzeczne, bo zdarzało nam się na przestrzeni lat trochę o seksie rozmawiać ![]()
Dla mnie też liczy się bliskość, namiętność itd itp generalnie na nasze pożycie nie miałam co wielce narzekać (jak coś było nie tak to zawsze o tym rozmawialiśmy i wspólnie zastanawialiśmy się czy i jak mozna to poprawić - dla przykładu szybkie finiszowanie męża). Ale teraz bardzo się cieszę tymi zabawkami. To jak z ciuchami - teoretycznie mam szafę z wygodnymi ciuchami w których dobrze się czuję, więc po co kupować coś więcej. Ale jak niespodziewanie trafiłam na coś nowego i zdecydowałam się na kupno to okazało się, że jednak teraz z nieskrywaną radością za każdym razie to zakładam. Tak się czuję. Teraz mam więcej rzeczy z ktorych czerpię przyjemność.
I żeby nie było - nikogo na siłę do niczego nie przekonuję, bo przez 10 lat sama byłam totalnie na "nie" i zamknięta w ogóle na jakieś większe rozważanie tego typu rzeczy. Aż przyszedł jakiś dzień gdzie po prostu otworzyłam się na taką możliwość. Jak ktoś nie czuje potrzeby i nie chce to przecież nie musi
Nikomu do łózka nie zaglądam ![]()
jasne, znasz je w końcu najlepiej :-) Choć te tzw. ciche wody to czasem brzegi rwą ![]()
jasne, znasz je w końcu najlepiej :-) Choć te tzw. ciche wody to czasem brzegi rwą
Hihi, mój mąż jest taką cichą wodą
Kto wie
Niedługo będę się widzieć z przyjaciółką i mam przeczucie, że może chcieć podpytać o to czy o tamto ![]()
20 2020-12-09 21:30:48 Ostatnio edytowany przez adiafora (2020-12-09 21:45:53)
adiafora napisał/a:jasne, znasz je w końcu najlepiej :-) Choć te tzw. ciche wody to czasem brzegi rwą
Hihi, mój mąż jest taką cichą wodą
Kto wie
Niedługo będę się widzieć z przyjaciółką i mam przeczucie, że może chcieć podpytać o to czy o tamto
ja w sumie mam jeden wibrator w szufladzie, a raczej masażer, bo jest przeznaczony do stymulacji klitoris, więc jest malutki i mieści się w dłoni, ale wibruje super :-))
Typowe wibratory do penetracji w ogole mnie nie interesują, bo nie mam orgazmu od tego typu stymulacji. Kiedyś z ciekawości sobie kupiłam i niedługo wylądował w koszu. Już pomijam fakt, że jakiś gruby był i miałam wrażenie, że termos sobie wpycham do środka
Po prostu to nie to. Zdecydowanie wolę prawdziwego, poczciwego wacusia a nie jakiegoś cyborga :-))) Te wszystkie zabawki są dla mnie zbyt oczywiste i tanie, w sensie trywialne. Pejczyki, baciki, kulki, kajdanki...nieee. Już bardziej by mnie i mojego Miśka interesowała jakas wirtualna rzeczywistość i podobne klimaty, jak w Matrixie czy Surogatach... Możesz sobie intensyfikować doznania wedle życzenia, być kim chcesz i z kim chcesz... Seks w takim virtualu to mogłaby być odlotowa sprawa :-)
Ale chyba nie dożyjemy... (A może i dobrze. Jestem czarnowidzem w temacie tego typu technologii a dokładnie tego, w jakim kierunku to może pójść. Pewnie wynika to z tego, że jako fanka gatunku sci fi obejrzałam zbyt wiele filmów o dystopijnej przyszłości, ale to już zupelnie inny temat :-)
21 2020-12-11 19:20:28 Ostatnio edytowany przez Chingachgook (2020-12-11 19:26:40)
W szufladzie trzy wibratory w różnych rozmiarach, w użyciu w ramach gry wstępnej, czasem w trakcie seksu do podwójnej penetracji (w sumie ciekawe wrażenia jak się wchodzi w "towarzystwie" wibratora), a czasem zastępczo zamiast seksu, ale tylko w zabawach we dwójkę. Żona sama by na to chyba nie wpadła (albo wstydziłaby się sama z tym wyskoczyć), więc jej kupiłem i użyłem na niej z zaskoczenia
W sumie sięgamy sporadycznie, chyba nie częściej niż raz na miesiąc-dwa i w sumie tylko jak ja sobie o nich przypomnę.
Dziewczyny polecicie tutaj jaieś fajne zele intymne?
23 2020-12-16 10:36:44 Ostatnio edytowany przez nieFlorka (2020-12-16 10:39:36)
Dziewczyny polecicie tutaj jaieś fajne zele intymne?
Co masz na myśli pisząc" fajne"? Tanie? Smakowe? Dające wrażenia ciepła/zimna? Opóźniające? MA być na bazie wody czy nie?
Libi gel. Zdecydowanie. Najlepszy pobudzający żel intymny jaki stosowaliśmy. Drugi jaki polecam to nawilżający unimil.
Już w którymś miejscu słyszę tutaj o libi gel. Czy mogę to kupić w sklepach stacjonarnych?
Sama też tak miałam w początku trwania związku. Wstydziłam sie wielu rzeczy, szczególnie że był to mój pierwszy partner i nie chciałam wyjśc na wyuzdaną (aktualnie wiem,że faceci bardzo lubią takie wyuzdane kobiety oraz bardzo ich to kręci).
Potem przestałam się przejmować i aktualnie mówię co mi się podoba, facet równiez i jest fajnie.
Proponowałabym iść za głosem serca i za tym co Ci się podoba. Możecie spróbować na początku jakichs gadżetów takich jak:
wibrator
opaska na oczy ( jak się nie widzi to wszystko o wiele lepiej się czuje)
czy hiszpańska mucha (moim zdaniem najlepszy jest sex elixir), która sprawia,że baredziej ma sie ochote na seks i dzięki temu łatwiej się otworzyć
Czym jest w zasadzie ta hiszpańska mucha? To są jakies krople czy co?
Tak. Są to krople.Przynajmniej tak jest w przypadku sex elixir. Wydaje mi się, ze kiedyś widziałam w tabletkach ale generalnie hiszpańską muchę podaje się głównie w postaci kropli.Wkrapla się kilka do napoju jakieś pól godziny przed seksem tak aby nabrać ochoty na seks i ta ochota jest większa. Są to ziołowe ekstrakty, które działają na większość kobiet i co ciekawe na mężczyzn również. Dodam oczywiście,ze powinna bycć to oryginalna hiszpańska mucha. Bo jeśli kupicie sobie coś taniego z allegro to nie macie co liczyć na to,ze to zadziała... ![]()
bkacpa vs jagczy, czy Ty masz rozdwojenie jaźni, że sama ze sobą prowadzisz konwersacje?
Jak to było? Spamerom dziękujemy, ponownie nie zapraszamy? Oczywiście, że tak, przecież jesteście kompletnie niewiarygodni.
Gdzie to kupić?
W sieci, wpisz sobie sex elixir w google i wyskoczy Ci wiele miejsc,w których mozna go dostać.
bkacpa vs jagczy, czy Ty masz rozdwojenie jaźni, że sama ze sobą prowadzisz konwersacje?
Jak to było? Spamerom dziękujemy, ponownie nie zapraszamy? Oczywiście, że tak, przecież jesteście kompletnie niewiarygodni.
vs
Gdzie to kupić?
W sieci, wpisz sobie sex elixir w google i wyskoczy Ci wiele miejsc,w których mozna go dostać.
![]()
Hej, mam pytanie. Czy jest tu ktoś, kto ma doświadczenie z klatką na penisa? Kupiłem sobie, ale nie wiem czy wszystko dobrze robię. Czasem jest wszystko ok, ale czasem już po paru minutach noszenia, mam sine jądra. Czy ktoś miał taki problem, albo wie, co można z tym zrobić, żeby nosić klatkę bez zrobienia sobie krzywdy? Pozdrawiam
Hej, mam pytanie. Czy jest tu ktoś, kto ma doświadczenie z klatką na penisa? Kupiłem sobie, ale nie wiem czy wszystko dobrze robię. Czasem jest wszystko ok, ale czasem już po paru minutach noszenia, mam sine jądra. Czy ktoś miał taki problem, albo wie, co można z tym zrobić, żeby nosić klatkę bez zrobienia sobie krzywdy? Pozdrawiam
Na samo pytanie niestety nie odpowiem, ale... w jakim celu upierasz się, żeby nadal to stosować, jeśli widzisz, że Ci w żaden sposób nie służy?
MagnesBi napisał/a:Hej, mam pytanie. Czy jest tu ktoś, kto ma doświadczenie z klatką na penisa? Kupiłem sobie, ale nie wiem czy wszystko dobrze robię. Czasem jest wszystko ok, ale czasem już po paru minutach noszenia, mam sine jądra. Czy ktoś miał taki problem, albo wie, co można z tym zrobić, żeby nosić klatkę bez zrobienia sobie krzywdy? Pozdrawiam
Na samo pytanie niestety nie odpowiem, ale... w jakim celu upierasz się, żeby nadal to stosować, jeśli widzisz, że Ci w żaden sposób nie służy?
Po prostu chciałbym, żeby służyło tak, jak należy. Pytam, bo może robię coś nie tak
Sama szukam czegoś co ożywi nasz związek.
Sama szukam czegoś co ożywi nasz związek.
No to masz wybor praktycznie nieograniczony
Sama szukam czegoś co ożywi nasz związek.
Wejdź na stronę jakiegoś sklepu online, poczytaj o produktach i wybierz co do Ciebie przemówi. Albo idź do Rossmanna. Tam powoli też się robi dobry wybór podstawowych gadżetów. Albo była jeszcze jedna apteka gdzie dosłownie była cała ściana gadżetów, aż byłam w giga szoku tylko nie pamiętam co to była za apteka... hmmmm chyba to było superpharm. Ale jak wstydzisz się stać przez takimi półkami gdy ludzie chodzą ci za plecami no to wybierz jakiś sklep. Moje sprawdzone to secret delivery i n69. Jak już wybierzesz konkretną zabawkę to warto sprawdzić w którym sklepie jest lepsza cena, bo czasami to kwestia złotówki czy dwóch a czasami 50 zł czy więcej.
Pierwsze to na pewno
wibrator
opaska na oczy
sex elixir ( hiszpańska mucha)
libi gel
oraz oczywiście smakowe durexy
40 2025-02-12 15:24:34 Ostatnio edytowany przez Bert44 (2025-02-12 15:26:27)
Sama szukam czegoś co ożywi nasz związek.
Zależy czego szukasz bo to kategoria bardzo pojemna. Zalezy jak pikantne sa Wasze zabawy. Rozne masazery, zabawki które mają się znaleźć wewnątrz różnymi drogami, dilda, wibratory, kulki gejszy, żele ale też dodatki typu kajdanki, opaska na oczy, coś do krepowania, jakieś baciki itd. Dla każdego coś miłego. My przez lata uzbieralismy karton chyba z 30 kg zabawek. Od dłuższego czasu w użyciu głównie masażery zewnętrzne i dwa ulubione: różczka i pingwinek. Ale warto brac markowe, na pewno omijać najtansza chinszczyzne bezmarkowa. Marnowanie kasy. Różczka jest super bo nadaje się nie tylko do zabaw w lozku ale też jako zwykły masażer. Jeśli masz spięte plecy i na rozluzninie potrzebujesz 30 min masażu to rozczka da ten efekt po 10 min. Jak przylozysz do kolana to uszy się trzesa
. I swojego faceta tez mozes tym potorturowac
Mocne głębokie fajne wibracje. Wcześniej kupiliśmy taniego chińczyka i wylądował w koszu. Slabe odczucia. Pingwinka też markowego kupiliśmy. I to zabawka gwarantująca szybki orgazm. Przynajmniej moja zona tak ma. Aż trzeba uważać zeby nie duzo tych orgazmow bylo. Prawdopodobieństwo szybkiego orgazmu 200%. Ale też markowy. A tak w ogole to sobie rózne rzeczy potestuj i zobacz co Ci leży.
Hiszpańska mucha? Czy przypadkiem tego typu środki nie ocieraja sie o placebo?
Hiszpańska mucha? Czy przypadkiem tego typu środki nie ocieraja sie o placebo?
Pewnie
Wiesz co, sam kiedyś byłem pewien, że to dziala na tej zasadzie dopóki z żoną nie zdecydowaliśmy się spróbowac. I okazało się jednak, że ma to naprawdę dobre działanie i to nie tylko na żonę ale również i na mnie (potem dopiero wyczytałem,ze aforydjaki działaja również na facetów chociaz nie w takim stopniu jak na kobiety). Musałbys sam wyprbowac. Tyle, że nie zamawiaj sobie jakiejś tanizny z allegro bo pewnie wiele osób oszczedza,zamawia sobie takie badziewia i potem narzeka, że to nie działa.
Wiesz co, sam kiedyś byłem pewien, że to dziala na tej zasadzie dopóki z żoną nie zdecydowaliśmy się spróbowac. I okazało się jednak, że ma to naprawdę dobre działanie i to nie tylko na żonę ale również i na mnie (potem dopiero wyczytałem,ze aforydjaki działaja również na facetów chociaz nie w takim stopniu jak na kobiety). Musałbys sam wyprbowac. Tyle, że nie zamawiaj sobie jakiejś tanizny z allegro bo pewnie wiele osób oszczedza,zamawia sobie takie badziewia i potem narzeka, że to nie działa.
Ale wiesz ze najwiekszy przebadany w historii pozytywny efekt działania placebo dotyczy środków na pobudzenie kobiety? Duza grupa dostala placebo (cukier w jakiejś formie) i ponad 40% kobiet stwierdziło że działa. A nie mogło. Nawet są badania mówiące skad się to wzięło.
nastim napisał/a:Wiesz co, sam kiedyś byłem pewien, że to dziala na tej zasadzie dopóki z żoną nie zdecydowaliśmy się spróbowac. I okazało się jednak, że ma to naprawdę dobre działanie i to nie tylko na żonę ale również i na mnie (potem dopiero wyczytałem,ze aforydjaki działaja również na facetów chociaz nie w takim stopniu jak na kobiety). Musałbys sam wyprbowac. Tyle, że nie zamawiaj sobie jakiejś tanizny z allegro bo pewnie wiele osób oszczedza,zamawia sobie takie badziewia i potem narzeka, że to nie działa.
Ale wiesz ze najwiekszy przebadany w historii pozytywny efekt działania placebo dotyczy środków na pobudzenie kobiety? Duza grupa dostala placebo (cukier w jakiejś formie) i ponad 40% kobiet stwierdziło że działa. A nie mogło. Nawet są badania mówiące skad się to wzięło.
\Badania placebo nie tyczą się jedynie tego obszaru.
Umysł ludzki jest w tej materii zadziwiający. Co może przyjąć za prawdę, a co odrzucić odpowiednio ukierunkowany.
A ten o którym piszesz w czyms się od nich rózni?
Tak bo nie jest to woda z cukrem ale ma w sobie wiele składników, których działanie jest naukowo udowodnione jeśli chodzi o libido. Pozwolę sobie tutaj przekopiować skład sex elixir:
L-arginina
większa ukrwienie narządów płciowych, co prowadzi do intensyfikacji wrażliwości miejsc intymnych oraz silniejszych orgazmów. U mężczyzn zwiększa erekcje.
tribullus terrestris
zwiększa poziom testosteronu. Wspomaga osiągnięcie podniecenia seksualnego.
salvia officinalis
zwiększa apetyt na seks. Przyśpiesza osiągnięcie orgazmu u kobiet. Dodatkowo działa antyseptycznie i uspokajająco.
Lepidlum Meyenll
znacząco zwiększa pożądanie seksualne u kobiet i mężczyzn. Oprócz tego, zwiększa objętość nasienia u mężczyzn.
witamina C
regularne stosowanie przyczynia się do wzrostu stosunków seksualnych.
potwierdzam
Ostatnio mieliśmy okazje spróbowac z żona. Było to akurat na wyjeździe na wakajcach. Bzykalismy się po nim cała noc, normalnie jak nastolatki
Braliśmy pod uwage oczywiscie to, że jest to jednak placebo ale potem przetsowaliśmy również w domu po powrocie i żona również miałą zwiększoną ochotę na seks.
A gdzie chowacie zabawki przed dziećmi i mężem?
A gdzie chowacie zabawki przed dziećmi i mężem?
Przed dziecmi tak ale przed mężem? Nie używacie ich razem?
51 2025-08-14 10:58:29 Ostatnio edytowany przez Turkanka (2025-08-14 10:58:44)
Co prawda mam tylko 10latka w domu, ale nasze pudełko z zabawkami, trzymany z mężem w czarnym pudełko na wysokiej półce w szafie. Czemu chowasz zabawki przed mężem? Przecież razem możecie bawić się
Warto jest też podnieść sobie libido ziołami:
https://loremvit.pl/produkt/libido-zmysly-i-sila/
Od siebie polecam ![]()
52 2025-08-14 23:15:23 Ostatnio edytowany przez Alice1 (2025-08-14 23:17:46)
OOOO ja mam kaczuszke do kapieli ona wie gdzie trafic .... jezdzi jak szalona motorowka w wodzie w wannie i trafia tam gdzie powinna kobietce a pozniej to juz totalny odlot tak wibruje ze zaden penisek nie dorowna ! Nazywa sie kaczuszka wibruszka firmy Peniuszka polecam calym sercem .
53 2025-10-20 15:52:07 Ostatnio edytowany przez AvarageMan (2025-10-20 15:54:21)
Ekhm trochę odświeżam temat, bo to co się kilka dni temu działo u nas w sypialni przez jeden gadżet, to mnie już nie tak młodego byka w osłupienie wprawiło. Żona jakiś czas temu dostała na urodziny ustrojstwo co się nazywa pingwinek - niby taki żarcik bo one w paczce takie sobie właśnie robią sprośne prezenty, jakieś dilda, torty z penisem, dmuchane lalki itd. wszystko już się przewinęło. Najśmieszniejsza była kilka lat temu sesja zdjęciowa z żelowym dildo jaką sobie dziewczyny zrobiły po pijaku na urodzinach jednej z nich. Oczywiście nie że sesja erotyczna, tylko każda z nich chciała być "jednorożcem", a potem każda miała czerwone kółko na czole od przyssawki ![]()
Wracając do pingwinka - ja nawet nie wiedziałem do końca co to jest, musiałem poczytać. No i tak trochę przeleżał w szafce, ale sam byłem ciekawy czy to rzeczywiście działa, bo na forach czy w recenzjach produktu opowiadali jakieś niestworzone historie co to to potrafi zdziałać. W końcu więc mówię, dawaj ten sprzęcior sprawdzimy, wcześniej się przygotowałem w sensie takim że na jaką prędkość to włączyć i jak stopniować coraz wyżej działanie urządzenia. Trochę było śmiechu przy przyłożeniu i pierwszych dźwiękach, no ale puściliśmy muzyczkę i spoko. Ale do brzegu - w takim opętaniu mojej żony to ja nigdy nie widziałem, po 1-2 minutach widziałem po niej że jest mocno, na twarzy wielkie rumieńce, ciało w lekkich spazmach. Zwiększyłem więc obroty, widziałem że się trochę powstrzymywała, ale zrobiła się całą czerwona na twarzy, wyszły jej żyły na czole, wyglądała jakby miała wybuchnąć. A po kolejnych kilkudziesięciu sekundów zaczęła tak zawodzić z rozkoszy, stękać, że aż początkowo się wystraszyłem. Jęczała jak opętana, a gdy doszła to chyba i sąsiedni blok słyszał. Zresztą tuż przed chwyciła mnie za głowę i tak ścisnęła ramieniem, że myślałem, że mi czaszka pęknie. Cała się po dojściu przez chwilę aż telepała przez kilka sekund. To było tak intensywne, że byłem w (pozytywnym) szoku. Nie muszę chyba dodawać, że to wszystko, obserwowanie tego i uczestniczenie, było mega fajne też i dla mnie.
Kiedyś, dawno, przed ślubem miałem partnerkę co się tak telepała przy niemal każdym orgaźmie, ale może nie aż tak mocno, no i się tak nie darła jak opętana. W ogóle pierwszy raz widziałem aż taki szalony orgazm na żywo i ze 100% pewności, że to nie było ani trochę udawane (bo na filmach porno wiadomo, że ot jest aktorstwo). Żona mówi, że to było tak intensywne, że nie panowała nad sobą i myślała że wybuchnie.
Generalnie więc chyba to pingwinowe ustrojstwo zagości u nas na stałe przy zabawach. Okazało się, że opinie o tym urządzeniu nie są przesadzone. Miało być wypróbowane dla śmiechu i żartu coś co zostało podarowane dla żartu, a okazało się że to wcale nie żarty te pingwinki :-)
54 2025-10-21 23:14:27 Ostatnio edytowany przez Bert44 (2025-10-21 23:16:03)
Ekhm trochę odświeżam temat, bo to co się kilka dni temu działo u nas w sypialni przez jeden gadżet, to mnie już nie tak młodego byka w osłupienie wprawiło. Żona jakiś czas temu dostała na urodziny ustrojstwo co się nazywa pingwinek - niby taki żarcik bo one w paczce takie sobie właśnie robią sprośne prezenty, jakieś dilda, torty z penisem, dmuchane lalki itd. wszystko już się przewinęło. Najśmieszniejsza była kilka lat temu sesja zdjęciowa z żelowym dildo jaką sobie dziewczyny zrobiły po pijaku na urodzinach jednej z nich. Oczywiście nie że sesja erotyczna, tylko każda z nich chciała być "jednorożcem", a potem każda miała czerwone kółko na czole od przyssawki
Wracając do pingwinka - ja nawet nie wiedziałem do końca co to jest, musiałem poczytać. No i tak trochę przeleżał w szafce, ale sam byłem ciekawy czy to rzeczywiście działa, bo na forach czy w recenzjach produktu opowiadali jakieś niestworzone historie co to to potrafi zdziałać. W końcu więc mówię, dawaj ten sprzęcior sprawdzimy, wcześniej się przygotowałem w sensie takim że na jaką prędkość to włączyć i jak stopniować coraz wyżej działanie urządzenia. Trochę było śmiechu przy przyłożeniu i pierwszych dźwiękach, no ale puściliśmy muzyczkę i spoko. Ale do brzegu - w takim opętaniu mojej żony to ja nigdy nie widziałem, po 1-2 minutach widziałem po niej że jest mocno, na twarzy wielkie rumieńce, ciało w lekkich spazmach. Zwiększyłem więc obroty, widziałem że się trochę powstrzymywała, ale zrobiła się całą czerwona na twarzy, wyszły jej żyły na czole, wyglądała jakby miała wybuchnąć. A po kolejnych kilkudziesięciu sekundów zaczęła tak zawodzić z rozkoszy, stękać, że aż początkowo się wystraszyłem. Jęczała jak opętana, a gdy doszła to chyba i sąsiedni blok słyszał. Zresztą tuż przed chwyciła mnie za głowę i tak ścisnęła ramieniem, że myślałem, że mi czaszka pęknie. Cała się po dojściu przez chwilę aż telepała przez kilka sekund. To było tak intensywne, że byłem w (pozytywnym) szoku. Nie muszę chyba dodawać, że to wszystko, obserwowanie tego i uczestniczenie, było mega fajne też i dla mnie.
Kiedyś, dawno, przed ślubem miałem partnerkę co się tak telepała przy niemal każdym orgaźmie, ale może nie aż tak mocno, no i się tak nie darła jak opętana. W ogóle pierwszy raz widziałem aż taki szalony orgazm na żywo i ze 100% pewności, że to nie było ani trochę udawane (bo na filmach porno wiadomo, że ot jest aktorstwo). Żona mówi, że to było tak intensywne, że nie panowała nad sobą i myślała że wybuchnie.
Generalnie więc chyba to pingwinowe ustrojstwo zagości u nas na stałe przy zabawach. Okazało się, że opinie o tym urządzeniu nie są przesadzone. Miało być wypróbowane dla śmiechu i żartu coś co zostało podarowane dla żartu, a okazało się że to wcale nie żarty te pingwinki :-)
Pingwinek daje rade
My jakiś czas temu odkryliśmy różdżkę. Ale taka markowa bo wcześniej no name mieliśmy i byla bez sensu.
Świetna zabawka. Poza tym ze tylko fantazja ogranicza zastosowania w lozku to sprawdza sie jako masażer do np. zbitych mięśni karku. Na najwyższych obrotach jak przyłożysz do kolana to czuć jak mózg sie trzęsie. Fajna zabawka. Polubiliśmy. Pierwszy raz odczułem co oznacza określenie "głębokie wibracje" ![]()