Co ta dziewczyna ma w głowie? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Co ta dziewczyna ma w głowie?

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 71 ]

Temat: Co ta dziewczyna ma w głowie?

Byliśmy razem prawie 18 miesięcy, było cudownie, cały czas zapewnialiśmy się o miłości. Ja 27 lat, ona 22. Byłem jej pierwszym seksualnym partnerem. Związek zaczął się psuć kiedy spotkała się za moimi plecami ze swoim eksem. Ponoć dlatego, żeby wyjaśnić dlaczego zostawił ją tak nagle bez słowa. Spotkali się 2 razy zanim ich przyłapałem. Wybaczyłem jej to i od tamtego momentu było super. Zdarzały się jakieś drobne kłótnie ale głównie o to, że jeździła ze swoim przyjacielem na kolacje i do kina. Nie mogłem tego przeżyć, ale nie robiłem awantur. Byłem po prostu zły, bo wypowiadała się o nim w samych superlatywach. Niestety od czerwca pojawiały się drobne kryzysy, zerwała ze mną nagle, po tym jak uwaliłem egzamin na sesji i byłem tym mega wkurzony. Miałem ochotę rzucić studia. Powiedziała to rodzicom, a ci ocenili, że jestem beznadziejny i w przyszłości nie będę nigdzie pracował skoro nie potrafię zdać egzaminu. Jestem na medycynie i miałem spory kryzys wtedy, głównie przez to, że ona ciągle mówiła mi ile zarabiają jej koledzy programiści a, że ja nic nie robię. Jej rodzice generalnie mnie nie lubili, nie wiem nawet za co tak naprawdę, raz oberwałem, za to że usiadłem z przodu w ich samochodzie, że szedłem od strony jezdni idąc z nią, a raz że byłem wściekły kiedy na początku naszej znajomości pojechała z kolegą na wakacje. Porozmawiałem z nią i zgodziła się na powrót. Potem były wspólne wakacje, które były cudne. Niestety po nich dawała mi sprzeczne sygnały, mówiła, że mnie kocha ale jej rodzice mnie nie akceptują, że nie chcą żeby się ze mną spotkała, bo podobno nią manipuluje, jestem zerem, debilem i nic nie wartym człowiekiem. Płakała wielokrotnie przy mnie, że ten związek może nie mieć sensu przez jej rodziców, mimo, że bardzo mnie kocha. Spotkania wyglądały tak, że przez 2 godziny tuliliśmy się w siebie, a ona nagle mówiła:"jeżeli pójdziesz na chirurgię to Ciebie zostawię, bo będę sama w domu"/"jeżeli nie wyprowadzisz się do października to się rozstaniemy, bo ja nie wytrzymam tyle czasu nie mieszkać ze sobą". Na dzień kobiet nie dostała ode mnie kwiatów, bo dzień wcześniej zaproponowała rozstanie na jakiś czas, żeby sprawdzić czy jej zależy. Wyszedłem z mieszkania, a ona po 2 h zaczęła dzwonić i pisać, że nie może beze mnie żyć. Na drugi dzień przyszedłem do niej. W końcu przyszedł dzień kobiet, dwa dni później, nie dałem jej kwiatów. Powiedziała, że to jest dla niej argument za rozstaniem. Przyszedł coronavirus i...

Pisała do mnie codziennie jak tęskni, dzwoniła, pisała o naszej przyszłości, jak będzie wyglądał nasz pies, gdzie pojedziemy na wakacje itd. Nagle w trakcie jeden z rozmów napisała, że to przemyślała i doszła do wniosku, że to koniec.
Byłem niesamowicie zaskoczony, nie spodziewałem się tego szczególnie że zaczynało się robić dobrze. Zadzwoniłem od razu, żeby dowiedzieć się co się dzieje, ale jedyne co usłyszałem to "mam zaraz wykład i nie mogę rozmawiać"-z lekko słyszanym śmiechem. Myślałem, że to żart ale potem jeszcze kilka razy prosiłem o wyjaśnienie i powiedziała, że to nie ma sensu, bo jej rodzice mnie nie znoszą, mama nie pozwala się spotykać, a ona nie będzie ich oszukiwała i spotykała się ze mną za ich plecami, ale mimo to bardzo mnie kocha. Dodała jeszcze, że możemy spróbować jeszcze raz za 2 lata jak skończę studia, bo wtedy będę już pracował. Na drugi dzień pisaliśmy ze sobą normalnie. Nie pamiętam ile dni minęło ale zaproponowałem spotkanie, odmówiła.  Potem zaproponowałem jeszcze raz i też odmówiła, napisała, że wkrótce założy tindera. Pod koniec maja zaproponowała sama wyjście na rower, ale, że jeszcze nie jest pewna, bo musi porozmawiać o tym z rodzicami. Pisała jednocześnie codziennie, że mnie tęskni i kocha. Trwało to jakiś miesiąc jednocześnie, dzwoniła do mnie. Robiła to jednak przez messengera, ponieważ bała się, że jej matka może domyślić się, że dzwoni do mnie, jeżeli jej telefon będzie niedostępny! Zrobiła nawet listę moich plusów i minusów, którą przedstawiła swojej matce. Ta powiedziała, podobno, że może ze mną być ale ma się wynosić z domu, a na ślub nigdy nie zapraszać. Po kilku dniach od tego zorientowałem się ze spotkała się z kimś-mamy konto na tej samej stronie z "blogami". Nie kryła się z tym, powiedziała, że fajny i miły chłopak.
Potem pisała, że kocha i tęskni, łącznie przez kolejny tydzień codziennie rano. Dla mnie to było męczące, ale odmawiała jakiegokolwiek spotkania. W końcu napisała, że spotkała faceta który ma 26 lat, dom i bardzo jej na nim zależy!!! Podobno to było ich pierwsze spotkanie! Napisała, że ma dobre serce i jest dobrym i miłym człowiekiem. Byłem załamany. Zablokowałem ją, żeby nie robiła mi już wody z mózgu, ale odblokowałem po kilku dniach kiedy zobaczyłem anonimowe wpisy w jej stylu, w których pisała jak za mną tęskni i kocha. To była już połowa maja. Napisałem do niej, że chce się spotkać bo to jest tragiczna sytuacja, na co ona odpisała, że w momencie kiedy ją zablokowałem "coś w niej pękło", bo wcześniej walczyła o nas(sic!). Wytrzymałem tydzień i pod koniec maja napisałem, że ją kocham oraz, że chcę wiedzieć jaka jest prawda. Odpowiedział, że to nie nasz czas, że możemy spróbować za 2 lata, że ona mnie kocha i tęskni, ale jeżeli będziemy ze sobą utrzymywali kontakt, to nie pójdziemy do przodu. Wysłała mi do tego 4 zdjęcia cytatów z książki o rozstaniu. Odechciało mi się pisać z nią, ale na drugi dzień pod koniec maja, czyli prawie 1,5 miesiące po rozstaniu napisała, że bardzo za mną tęskni i nawet kupiła czekoladki które ja lubiłem, ale ona nie i je zjada. Rozmawialiśmy w chwilę, ale w pewnym momencie napisała, że jestem niedojrzały, bo odpisuje na jej zaczepki, a powinienem być stanowczy i już nigdy na nic jej nie odpisać. Dodała, że chce kogoś dojrzałego i poważnego, a przede wszystkim dorosłego. Wkurzyłem się i olałem na 2 tygodnie. Po 2 tygodniach zobaczyłem jej wpis w internecie na wyznaniach, gdzie pisała, jak bardzo za mną tęskni, że chciałaby się wtulić w moje ramiona. To był jej wpis, bo pisany dokładnie jej słowami. Nic do niej nie napisałem. Minęły kolejne 2 tygodnie i wysłała do mnie screeny ze story mojej znajomej z instagrama(sam nie mam), że tak złamała sobie nogę, po czym dodała, że nie powinna  chyba była tego pisać. Też nic nie odpisałem. Złamałem się po miesiącu, żeby dowiedzieć się co u niej się dzieje, dlaczego śledzi moje aktywności na różnych aplikacjach i czy dalej jej zależy. Napisała ,że ta ale nie możemy się spotkać, bo ona od 2 miesięcy spotyka się z chłopakiem, z powodu którego wtedy ją zablokowałem. Typek ma 26 lat, dom i jak to określiła "najcudowniejsze serduszko na świecie", "na pewno bym jego polubił","jego nie da się nie lubić". Prawdopodobnie już u niego nocowała. Dla porównania dodam, że ze mną nocowała pierwszy raz dopiero po pół roku, seks po roku. Jej rodziców nigdy nie poznałem osobiście. Jej ojciec mówił na mnie "gach". Jestem załamany bo laska jeszcze wczoraj pisała, że zawsze mnie kochała, ale nie potrafiłem jej docenić, że jestem złym człowiekiem itd. Kochałem ją tak jak nikogo innego, obiecywaliśmy sobie przyszłość, bardzo jej ufałem, nie muszę się przed nikim tłumaczyć, bo nie zrobiłem nic złego, ale chcę wiedzieć co wy o tym myślicie?


Dodam, że jej rodzice to tylko matka, ojciec jest przyszywany. Brali ślub w lutym. Nic mi o tym nie powiedziała. Powiedziała, tylko że jedzie z rodzicami na ślub znajomych. Dowiedziałem się o tym zupełnie przypadkowo. Prawdopodobnie okłamywała mnie też w sprawie pracy swojej mamy, mówiła, że ta prowadzi lokal kosmetyczny. Okazało się, że tylko tam pracuje.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Co ta dziewczyna ma w głowie?

Ona wróciła do byłego. Koniec historii.

3

Odp: Co ta dziewczyna ma w głowie?
mireczek93 napisał/a:

Byliśmy razem prawie 18 miesięcy, było cudownie, cały czas zapewnialiśmy się o miłości. Ja 27 lat, ona 22. Byłem jej pierwszym seksualnym partnerem. Związek zaczął się psuć kiedy spotkała się za moimi plecami ze swoim eksem. Ponoć dlatego, żeby wyjaśnić dlaczego zostawił ją tak nagle bez słowa. Spotkali się 2 razy zanim ich przyłapałem. Wybaczyłem jej to i od tamtego momentu było super. Zdarzały się jakieś drobne kłótnie ale głównie o to, że jeździła ze swoim przyjacielem na kolacje i do kina. Nie mogłem tego przeżyć, ale nie robiłem awantur. Byłem po prostu zły, bo wypowiadała się o nim w samych superlatywach. Niestety od czerwca pojawiały się drobne kryzysy, zerwała ze mną nagle, po tym jak uwaliłem egzamin na sesji i byłem tym mega wkurzony. Miałem ochotę rzucić studia. Powiedziała to rodzicom, a ci ocenili, że jestem beznadziejny i w przyszłości nie będę nigdzie pracował skoro nie potrafię zdać egzaminu. Jestem na medycynie i miałem spory kryzys wtedy, głównie przez to, że ona ciągle mówiła mi ile zarabiają jej koledzy programiści a, że ja nic nie robię. Jej rodzice generalnie mnie nie lubili, nie wiem nawet za co tak naprawdę, raz oberwałem, za to że usiadłem z przodu w ich samochodzie, że szedłem od strony jezdni idąc z nią, a raz że byłem wściekły kiedy na początku naszej znajomości pojechała z kolegą na wakacje. Porozmawiałem z nią i zgodziła się na powrót. Potem były wspólne wakacje, które były cudne. Niestety po nich dawała mi sprzeczne sygnały, mówiła, że mnie kocha ale jej rodzice mnie nie akceptują, że nie chcą żeby się ze mną spotkała, bo podobno nią manipuluje, jestem zerem, debilem i nic nie wartym człowiekiem. Płakała wielokrotnie przy mnie, że ten związek może nie mieć sensu przez jej rodziców, mimo, że bardzo mnie kocha. Spotkania wyglądały tak, że przez 2 godziny tuliliśmy się w siebie, a ona nagle mówiła:"jeżeli pójdziesz na chirurgię to Ciebie zostawię, bo będę sama w domu"/"jeżeli nie wyprowadzisz się do października to się rozstaniemy, bo ja nie wytrzymam tyle czasu nie mieszkać ze sobą". Na dzień kobiet nie dostała ode mnie kwiatów, bo dzień wcześniej zaproponowała rozstanie na jakiś czas, żeby sprawdzić czy jej zależy. Wyszedłem z mieszkania, a ona po 2 h zaczęła dzwonić i pisać, że nie może beze mnie żyć. Na drugi dzień przyszedłem do niej. W końcu przyszedł dzień kobiet, dwa dni później, nie dałem jej kwiatów. Powiedziała, że to jest dla niej argument za rozstaniem. Przyszedł coronavirus i...

Pisała do mnie codziennie jak tęskni, dzwoniła, pisała o naszej przyszłości, jak będzie wyglądał nasz pies, gdzie pojedziemy na wakacje itd. Nagle w trakcie jeden z rozmów napisała, że to przemyślała i doszła do wniosku, że to koniec.
Byłem niesamowicie zaskoczony, nie spodziewałem się tego szczególnie że zaczynało się robić dobrze. Zadzwoniłem od razu, żeby dowiedzieć się co się dzieje, ale jedyne co usłyszałem to "mam zaraz wykład i nie mogę rozmawiać"-z lekko słyszanym śmiechem. Myślałem, że to żart ale potem jeszcze kilka razy prosiłem o wyjaśnienie i powiedziała, że to nie ma sensu, bo jej rodzice mnie nie znoszą, mama nie pozwala się spotykać, a ona nie będzie ich oszukiwała i spotykała się ze mną za ich plecami, ale mimo to bardzo mnie kocha. Dodała jeszcze, że możemy spróbować jeszcze raz za 2 lata jak skończę studia, bo wtedy będę już pracował. Na drugi dzień pisaliśmy ze sobą normalnie. Nie pamiętam ile dni minęło ale zaproponowałem spotkanie, odmówiła.  Potem zaproponowałem jeszcze raz i też odmówiła, napisała, że wkrótce założy tindera. Pod koniec maja zaproponowała sama wyjście na rower, ale, że jeszcze nie jest pewna, bo musi porozmawiać o tym z rodzicami. Pisała jednocześnie codziennie, że mnie tęskni i kocha. Trwało to jakiś miesiąc jednocześnie, dzwoniła do mnie. Robiła to jednak przez messengera, ponieważ bała się, że jej matka może domyślić się, że dzwoni do mnie, jeżeli jej telefon będzie niedostępny! Zrobiła nawet listę moich plusów i minusów, którą przedstawiła swojej matce. Ta powiedziała, podobno, że może ze mną być ale ma się wynosić z domu, a na ślub nigdy nie zapraszać. Po kilku dniach od tego zorientowałem się ze spotkała się z kimś-mamy konto na tej samej stronie z "blogami". Nie kryła się z tym, powiedziała, że fajny i miły chłopak.
Potem pisała, że kocha i tęskni, łącznie przez kolejny tydzień codziennie rano. Dla mnie to było męczące, ale odmawiała jakiegokolwiek spotkania. W końcu napisała, że spotkała faceta który ma 26 lat, dom i bardzo jej na nim zależy!!! Podobno to było ich pierwsze spotkanie! Napisała, że ma dobre serce i jest dobrym i miłym człowiekiem. Byłem załamany. Zablokowałem ją, żeby nie robiła mi już wody z mózgu, ale odblokowałem po kilku dniach kiedy zobaczyłem anonimowe wpisy w jej stylu, w których pisała jak za mną tęskni i kocha. To była już połowa maja. Napisałem do niej, że chce się spotkać bo to jest tragiczna sytuacja, na co ona odpisała, że w momencie kiedy ją zablokowałem "coś w niej pękło", bo wcześniej walczyła o nas(sic!). Wytrzymałem tydzień i pod koniec maja napisałem, że ją kocham oraz, że chcę wiedzieć jaka jest prawda. Odpowiedział, że to nie nasz czas, że możemy spróbować za 2 lata, że ona mnie kocha i tęskni, ale jeżeli będziemy ze sobą utrzymywali kontakt, to nie pójdziemy do przodu. Wysłała mi do tego 4 zdjęcia cytatów z książki o rozstaniu. Odechciało mi się pisać z nią, ale na drugi dzień pod koniec maja, czyli prawie 1,5 miesiące po rozstaniu napisała, że bardzo za mną tęskni i nawet kupiła czekoladki które ja lubiłem, ale ona nie i je zjada. Rozmawialiśmy w chwilę, ale w pewnym momencie napisała, że jestem niedojrzały, bo odpisuje na jej zaczepki, a powinienem być stanowczy i już nigdy na nic jej nie odpisać. Dodała, że chce kogoś dojrzałego i poważnego, a przede wszystkim dorosłego. Wkurzyłem się i olałem na 2 tygodnie. Po 2 tygodniach zobaczyłem jej wpis w internecie na wyznaniach, gdzie pisała, jak bardzo za mną tęskni, że chciałaby się wtulić w moje ramiona. To był jej wpis, bo pisany dokładnie jej słowami. Nic do niej nie napisałem. Minęły kolejne 2 tygodnie i wysłała do mnie screeny ze story mojej znajomej z instagrama(sam nie mam), że tak złamała sobie nogę, po czym dodała, że nie powinna  chyba była tego pisać. Też nic nie odpisałem. Złamałem się po miesiącu, żeby dowiedzieć się co u niej się dzieje, dlaczego śledzi moje aktywności na różnych aplikacjach i czy dalej jej zależy. Napisała ,że ta ale nie możemy się spotkać, bo ona od 2 miesięcy spotyka się z chłopakiem, z powodu którego wtedy ją zablokowałem. Typek ma 26 lat, dom i jak to określiła "najcudowniejsze serduszko na świecie", "na pewno bym jego polubił","jego nie da się nie lubić". Prawdopodobnie już u niego nocowała. Dla porównania dodam, że ze mną nocowała pierwszy raz dopiero po pół roku, seks po roku. Jej rodziców nigdy nie poznałem osobiście. Jej ojciec mówił na mnie "gach". Jestem załamany bo laska jeszcze wczoraj pisała, że zawsze mnie kochała, ale nie potrafiłem jej docenić, że jestem złym człowiekiem itd. Kochałem ją tak jak nikogo innego, obiecywaliśmy sobie przyszłość, bardzo jej ufałem, nie muszę się przed nikim tłumaczyć, bo nie zrobiłem nic złego, ale chcę wiedzieć co wy o tym myślicie?


Dodam, że jej rodzice to tylko matka, ojciec jest przyszywany. Brali ślub w lutym. Nic mi o tym nie powiedziała. Powiedziała, tylko że jedzie z rodzicami na ślub znajomych. Dowiedziałem się o tym zupełnie przypadkowo. Prawdopodobnie okłamywała mnie też w sprawie pracy swojej mamy, mówiła, że ta prowadzi lokal kosmetyczny. Okazało się, że tylko tam pracuje.

Nie pomyślałeś o tym, że to Ty możesz mieć problem z oceną całej tej sytuacji?
Byliście razem 18 miesięcy, w ciągu których co chwilę były kryzysy, rozstania, zerwania, pretensje, kłótnie, blokujesz ją, odblokowujesz, znowu blokujesz, znowu odblokowujesz - człowiek męczy się od samego czytania o tym.
To nie był żaden związek idealny, cudowny, czy wspaniały - jak to opisujesz, tylko męcząca szarpanina.
Zablokuj ją na dobre, przestań śledzić jej wpisy i biegać za nią po internetach i nie pozwól na dalsze manipulacje. Głupoty o tym, jak to ona Ciebie bardzo kocha, ale jesteś złym człowiekiem są po prostu śmieszne.

4

Odp: Co ta dziewczyna ma w głowie?
IsaBella77 napisał/a:

Nie pomyślałeś o tym, że to Ty możesz mieć problem z oceną całej tej sytuacji?
Byliście razem 18 miesięcy, w ciągu których co chwilę były kryzysy, rozstania, zerwania, pretensje, kłótnie, blokujesz ją, odblokowujesz, znowu blokujesz, znowu odblokowujesz - człowiek męczy się od samego czytania o tym.
To nie był żaden związek idealny, cudowny, czy wspaniały - jak to opisujesz, tylko męcząca szarpanina.
Zablokuj ją na dobre, przestań śledzić jej wpisy i biegać za nią po internetach i nie pozwól na dalsze manipulacje. Głupoty o tym, jak to ona Ciebie bardzo kocha, ale jesteś złym człowiekiem są po prostu śmieszne.

Kłótnie były prawie zawsze przez nią. Albo wspominała o jakiś facecie, że jej się podoba i jest niezwykły. Albo że jej matka uważa że nie powinna się ze mną spotykać. Przez pierwsze 6 miesięcy było super. Potem przez jakieś 4 super a potem raz w miesiącu pojawiał się jakiś kwas. Zażartowałem, że jeszcze przekonam ją do głosownia na korwina(jest lewaczka), a ona to powtórzyła rodzicom i po chwili otrzymałem wiadomość że jestem burakiem. Takie spiny były raz w miesiącu, za każdym razem zaczynały się od tego, że mama coś powiedziała. Z resztą to mama jej akceptuje facetów. Poprzedniego też nie akceptowała, mnie też, ten jest super bo ma dom i kasę. Tylko o co chodzi córce? Ona mi spamowała skrzynkę dopóki sobie nie znalazła faceta, z tym że o nim też zaczęła pisać jaki jest wspaniały zaledwie po tygodniu znajomości. Napisała na wykopie, że ma "najcudowniejsze serduszko na świecie". O facecie którego zna 1,5 tygodnia!

5

Odp: Co ta dziewczyna ma w głowie?

Tak naprawdę chodziło jej, i myślę, że nadal chodzi o jedno. O trzymanie Ciebie na emocjonalnej smyczy.
To jest taki psychiczny backup dla niej, ona chce mieć komfort posiadania pieska, któremu w każdej chwili może skrócić smycz i przyciągnąć go z powrotem do swojej nogi - jeśli oddali się za daleko.
Ty nie jesteś dość dobry, aby tworzyć z Tobą związek, ale wystarczająco dobry na to, żeby być dla niej chwilową trampoliną, z której odbije się do następnych relacji.

6

Odp: Co ta dziewczyna ma w głowie?

Mnie to właściwie zastanawia raczej co Ty masz w głowie, że się godziłeś na taką relację...

7

Odp: Co ta dziewczyna ma w głowie?
szpilka33 napisał/a:

Mnie to właściwie zastanawia raczej co Ty masz w głowie, że się godziłeś na taką relację...

Nie chciałem być chujkiem jak jej eks, który ją zostawi, bo nie chce iść do łóżka, bo jej matka coś mówi. Chciałem dać jej wsparcie. Podziękowała tak mówiąc mi, że ja i ten związek ją męczył i, że mamy sobie zrobić przerwę na 2 lata.
Była niezwykle piękna, w moim typie. Wyglądała na grzeczną dziewczynkę, taka normalną i ułożoną, żaden plastik. Dobrze nam się rozmawiało, mieliśmy mnóstwo wspólnych tematów. Niestety wszystko to okazało się oszustwem.

8

Odp: Co ta dziewczyna ma w głowie?

Twoja była(dziękuj Bogu że była) dziewczyna to zwykła wyrachowana sunia(bez urazy)i to pewnie zawdzięcza swojej matce. Gach matki a teraz mąż to kim jest?(skoro córka ma się kreować w wyborze partnera jego portfelem)
Goń ją i to mocno, skończ medycynę(nie wiem jaka robisz specjalność ale lekarze dobrze zarabiają) a wtedy przekonasz się jak wiele będzie Ciebie "kochać".

9 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2020-07-13 12:56:10)

Odp: Co ta dziewczyna ma w głowie?
maku2 napisał/a:

Twoja była(dziękuj Bogu że była) dziewczyna to zwykła wyrachowana sunia(bez urazy)i to pewnie zawdzięcza swojej matce. Gach matki a teraz mąż to kim jest?(skoro córka ma się kreować w wyborze partnera jego portfelem)
Goń ją i to mocno, skończ medycynę(nie wiem jaka robisz specjalność ale lekarze dobrze zarabiają) a wtedy przekonasz się jak wiele będzie Ciebie "kochać".


Jej matka miała faceta z którym wzięła ślub i on jest ojcem mojej eks, ale nie mają ze sobą kontaktu. Matka zostawiła go jak ona miała parę lat, ojca prawie nie pamięta. Z tego co wiem zostawiła jego po roku, powiedziała, że nie kocha, bo to zły człowiek. Facet mocno się wulgaryzm więc nie dawał jej pieniędzy. Miała kontakt z babcią do 18 roku życia ale babcia w końcu też została odcięta od wnuczki. Mama powiedziała, że to dla niej niezdrowe. Potem spotykała się z różnymi facetami, nie wiem iloma. Wiem, że jeden z nich był dość bogaty, mieszkali trochę u niego. Tam były jakieś awantury i się z nią wyprowadziła. Miała wtedy 8 lat. Wynika z tego, że potem też być może ktoś był i dopiero później poznała jej obecnego "ojca".
Nie wiem dlaczego do niego tak mówi. Nie wiem też ile się znają ale w tym roku wzięli ślub. Mi powiedziała, że to wesele znajomych. Jej matka często jej mówiła kiedy była ze mną, że może mieć lepszego, że czas się wyszaleć za młodu, pochodzić na imprezy, poznawać chłopaków. Mnie to bolało, bo skoro ciągle mówiła, że mnie kocha, tuliła się do mnie, kupowała jakieś jedzenie, prezenty mimo że ich nie chciałem, to bałem się tego jak duży jest wpływ jej matki na nią. Obecny partner matki to budowlaniec. Nie chciała mi się do tego przyznać ale przechodziłem koło budowy skrzydła szpitala i spotkałem jego na budowie. Nie wiem co robił bo był w ubraniu cywilnym, a nie budowlańca. W każdym razie nie są bogaci bo mieszkają na 48 metrach, oni śpią w salonie a córka w pokoju. Mają jeszcze jedno mieszkanie 50metrowe na wynajem. Dlaczego o tym mówię? Bo ona mówiła mi że mają kilka apartamentów na wynajem oraz sami mieszkają w dużym mieszkaniu, a rodzice mają swój własny pokój. Matka miała prowadzić salon kosmetyczny, a jest tam tylko pracownikiem. Dużo fantazjowała nt. majątku swojej rodziny.

10

Odp: Co ta dziewczyna ma w głowie?

I Ty wiedząc jak ona kłamie wierzyłeś że Ciebie kocha? Na czym opierałeś swoją wiarę?
Daj jej odejść, zajmij się sobą bo jak widzisz opakowanie nie świadczy o zawartości.

11

Odp: Co ta dziewczyna ma w głowie?

Mireczek, moim zdaniem dziewczyna ma spore problemy emocjonalne zapewne związane z tym w jakich warunkach się wychowywała i jej głównym priorytetem wpajanym przez matkę jest znaleźć bogatego faceta. Dlatego nawet jeśli miała do Ciebie uczucia, matka skutecznie jej wbiła do głowy, że zasługuje na kogoś lepszego (bogatszego).
Te jej wszystkie kłamstwa świadczą o kompleksach i niskim poczuciu wartości. Ona potrzebuje odpowiedniego faceta by się dowartościować a przy okazji zadowolić matkę.
Dlatego zgadzam się z przedmówcą, że ona trzyma Ciebie na emocjonalnej smyczy póki ktoś lepszy na horyzoncie nie pojawi.
Co znaczy, zróbmy 2-letnią przerwę? Ano nic innego jak wróć jak będziesz już zarabiał. Jeśli uzna, że wystarczająco dobrze, to może z Tobą będzie.

12

Odp: Co ta dziewczyna ma w głowie?

Co rodzice potrafią zrobić z dzieckiem...Masakra

13

Odp: Co ta dziewczyna ma w głowie?
bagienni_k napisał/a:

Co rodzice potrafią zrobić z dzieckiem...Masakra

Możliwe, że ona ma już dość 'rodziców', że nie wytrzymuje w domu i szuka wybawiciela stąd te jej niby szantaże, że jak razem nie zamieszkamy do... itd.
Z tego co tu Mireczek opisuje dziewczyna jest mocno zagubiona i zdesperowana by kogoś znaleźć. Kogoś bogatego.
Jej matka ma na nią zdecydowanie zły wpływ.

14

Odp: Co ta dziewczyna ma w głowie?
Roxann napisał/a:

Dlatego zgadzam się z przedmówcą, że ona trzyma Ciebie na emocjonalnej smyczy póki ktoś lepszy na horyzoncie nie pojawi.
Co znaczy, zróbmy 2-letnią przerwę? Ano nic innego jak wróć jak będziesz już zarabiał. Jeśli uzna, że wystarczająco dobrze, to może z Tobą będzie.


Doszło do takiej sytuacji, że napisała na wykopie na własnym koncie pewnej niedzieli, że spotkała się z super facetem ale on nie odpowiada. Zrobiło mi się mega przykro ponieważ jeszcze rano pisała mi, że mnie kocha.
Napisałem do niej o co chodzi i po co to robi. Odpowiedziała, że to dobry chłopak i jej na nim zależy. Po zaledwie jednym spotkaniu! Rozumiecie to? Opowiedziała że ma 26 lat, firmę, dom który zbudował dla swojej narzeczonej z którą był 6 lat ale ona jego zostawiła pół roku temu. I teraz on szuka kogoś na stałe. Opowiedziała mi też jaki był ich powód rozstania. Wkurzyłem się i ja zablokowałem na parę dni, potem odblokowałem. Napisała, że się zawiodła co ja wyśmiałem. PO 1,5 tygodnia przeczytałem jej wpis o tym , że on ma najcudowniejsze serce na świecie, jest ciepłą kluchą oraz, że ona chce żeby on ją mocno brał. Ze mną na takie tematy przeszła dopiero po 3 miesiącach, a seks po roku bo była dziewicą. Po 3 tygodniach napisała na wykopie, że mnie kocha, tęskni i tylko w moich ramionach było jej miejsce.
Wczoraj napisałem zapytaniem dlaczego śledzi moją aktywność i  dowiedziałem się od niej że dalej się z nim spotyka, że zależy jej na nim oraz, że "jego nie da się nie lubić"/"też bym go polubił". Naprawdę nie spotkałem gorszej osoby.

P.S. Roxann uważam, że to jest świetnie postawiona diagnoza i raczej z pewnością tak było. Jej zainteresowanie mną na początku było ogromne, ale wraz z czasem wspominała coraz więcej przykrych sytuacji z matką łącznie z płaczem w drodze powrotnej do domu.

15

Odp: Co ta dziewczyna ma w głowie?
mireczek93 napisał/a:

P.S. Roxann uważam, że to jest świetnie postawiona diagnoza i raczej z pewnością tak było. Jej zainteresowanie mną na początku było ogromne, ale wraz z czasem wspominała coraz więcej przykrych sytuacji z matką łącznie z płaczem w drodze powrotnej do domu.

Tylko co z tego? Ty masz być jej wybawicielem? Ty masz ją odciąć od toksycznej matki? No chyba nie...
Dziewczyna widać szuka w desperacji po omacku dobrej partii w nadziei, że się wyrwie i wtedy będzie już wszystko ok. To tak nie działa.
Sam widzisz jak szybko się 'zakochuje'. W Tobie pewnie też widziała potencjał ale okazało się, że nie śpisz na pieniądzach, nie może do Ciebie przeprowadzić i zamiast docenić, że studiujesz medycynę, narzeka, że nie pracujesz itd.
Czarno widzę jej przyszłość, pewnie się będzie bujała jak jej matka. Chyba, że w końcu pójdzie po rozum do głowy i sama zatroszczy o siebie.

16

Odp: Co ta dziewczyna ma w głowie?

Autor w porę się obudził i raczej sobie poradzi, natomiast zaczynam współczuć tej dziewczynie, bo niczego chyba nie potrzebuje tak bardzo, jak wolności.

17 Ostatnio edytowany przez mireczek93 (2020-07-13 21:30:59)

Odp: Co ta dziewczyna ma w głowie?
bagienni_k napisał/a:

Autor w porę się obudził i raczej sobie poradzi, natomiast zaczynam współczuć tej dziewczynie, bo niczego chyba nie potrzebuje tak bardzo, jak wolności.

Być może się podniosę szybko ale boli mnie to cholernie, że liczyłem na nią, że się ogarnie a teraz ona po miesiącu znajomości wskakuje typowi do łóżka, widzi w nim wielką miłość i prawdopodobnie genialnie ułoży sobie życie.



W każdej dyskusji używała argumentu "moja mama chce dla mnie najlepiej" i "moi rodzice wiedzą co dla mnie najlepsze" oraz "bardzo mnie kochają i chcą dla mnie jak najlepiej".  To był argumenty nie do zbicia
Na dodatek jej matka ciągle mówiła o jej eksie, że on był najlepszy, bo miał kasę i jego rodzina też, więc powinna się postarać do niego wrócić. Jej przyjacielowi też próbowali ją wcisnąć, ale ona jego nie chciała, bo facet przez 3 miesiące nawet nie dotknął ją za rękę, a ona sie tym znudziła(nie wiem czy to prawda). W wakacje powiedziała, że opłaci jemu wyjazd z nią za graniczę byle tylko razem pojechali. On też zarabiał 5k netto i jej matka mówiła jej ciągle, że my "nigdy nie dojdziemy do takiego poziomu jak on".

18

Odp: Co ta dziewczyna ma w głowie?

Sam widzisz, po niej i jej zachowaniu ,że raczej czegoś stabilnego się z nią nie zbuduje. Póki się nie ogarnie i nie weźmie życia we własne ręce, uwalniając się od toksycznej matki, będzie cały czas takie jazdy odstawiać..

19

Odp: Co ta dziewczyna ma w głowie?

A ja się tak zastanawiam - masz 27 lat i ciągle studiujesz. Uwalasz sesję na wymagającym kierunku, ale masz czas na szarpaninę z nią i analizowanie wpisów na jakichś portalach.
Nie pogubiłeś trochę w życiu priorytetów?
Przeżywasz to wszystko jak nastolatek, a jednak 27 lat to nie 27 i powinieneś już mieć na tyle ogarnięcia, żeby umieć to uciąć.

Jej teksty i jej rodzicow teksty o zarobkach i finansach są mało przyjemne i trochę nie na miejscu, ale z drugiej strony jakaś racja w tym jest, bo Ty masz jeszcze przed sobą lata, które poswięcisz na naukę i zanim faktycznie będziesz w stanie założyć rodzinę i ją spokojnie utrzymać to trochę minie. Więc potencjalnie cała.odpowiedzialność spadlaby na nią.

Pytanie czy Ty sam nie wkopałeś się w taką relację uciekając właśnie od większych zobowiązań.

20 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2020-07-13 22:12:42)

Odp: Co ta dziewczyna ma w głowie?

"Mało przyjemne" czy "nie na miejscu" to chyba mocno dyplomatyczne określenie smile Zdecydowanie większy problem ze sobą ma ta dziewczyna, bo dorosła osoba, która jest tak zależna od rodziców w kwestii układania sobie życia, to już jakieś ekstremum.

21

Odp: Co ta dziewczyna ma w głowie?
mireczek93 napisał/a:

W każdej dyskusji używała argumentu "moja mama chce dla mnie najlepiej" i "moi rodzice wiedzą co dla mnie najlepsze" oraz "bardzo mnie kochają i chcą dla mnie jak najlepiej".  To był argumenty nie do zbicia
Na dodatek jej matka ciągle mówiła o jej eksie, że on był najlepszy, bo miał kasę i jego rodzina też, więc powinna się postarać do niego wrócić. Jej przyjacielowi też próbowali ją wcisnąć, ale ona jego nie chciała, bo facet przez 3 miesiące nawet nie dotknął ją za rękę, a ona sie tym znudziła(nie wiem czy to prawda). W wakacje powiedziała, że opłaci jemu wyjazd z nią za graniczę byle tylko razem pojechali. On też zarabiał 5k netto i jej matka mówiła jej ciągle, że my "nigdy nie dojdziemy do takiego poziomu jak on".

Sam widzisz jak ją matka ustawia. Im facet bogatszy tym lepszy. Chciałam zapytać a co ona robi, czy zarabia ale doczytałam, że ma 22 lata więc domyślam że studiuje... i poluje. Po Tobie, skoro już masz te 27 może oczekiwała, że już samodzielnie funkcjonujesz i ją "przygarniesz". Okazało się, że wciąż studiujesz, nie może do Ciebie przeprowadzić to i straciłeś na notowaniach.
W innym "gachu" już po tygodniu zakochana bo nadziany.
Matkę ma mega toksyczną, wepchnęłaby ją dla byle kogo byleby "nadziany".
Może ona jeszcze tego nie widzi. Mota się jak nie powiem co gdzie czy w czym. Nie zdziwiłabym się gdyby to matka kazała jej kłamać, że sama jest taka bogata. Albo po prostu zabroniła mówić co u nich i jak by absztyfikanta nie wystraszyć.
Skoro dziewczyna 22 tak kłamie i zachowuje to jej tylko współczuję. Ewidentnie jest pod wpływem toksycznej matki.
Wiej chłopie. Chyba, że chcesz być Matką Teresą, która/który z tego bagna ją wyciągnie i będziecie żyli długo i szczęśliwie.

22

Odp: Co ta dziewczyna ma w głowie?

Nie uwalilem sesji. Po prostu nie zdałem egzaminu.


W perspektywie mam zarobki 5k za 3 lata na start na etat i 5tys. Euro jak wyjadę. To wszystko to za mało skoro ona ma dom i młodego faceta z forsą.



Niestety sama powiedziała mi ze albo się wyprowadze do września albo się rozstaniemy bo tyle nie wytrzyma. Ona chce zacząć dorosłe życie, a ja jestem niedojrzały bo jeszcze nie pracuje. Według jej rodziców powinienem rzucic studia.

23

Odp: Co ta dziewczyna ma w głowie?

To jest jakieś niepoważne i chore myślenie smile Ona oczekuje, że będzie facet na nia zarabiać, a jeśli ktoś nie jest bogatym prezesikiem w garniaczku, tylko najpierw ciężko pracuje i uzupełnia swoją edukację to już niedojrzały..? Litości..Wiej chłopie czym prędzej z tego matrixa i znajdź sobie kogoś, kto stąpa po ziemi a nie buja w obłokach.

24

Odp: Co ta dziewczyna ma w głowie?

Pięknie się dałeś zdominować. Autorze - jesteś człowiekiem, czy rzeczą. Bo jak człowiekiem, to księżniczce kopa w dupę dajesz, a jak próbuje dalej męczyć to pokazujesz jej, że przy takiej następnej akcji może tego pożałować po stokroć.
Serio, że w takim wieku masz takie dylematy...

25

Odp: Co ta dziewczyna ma w głowie?

Do przymierzenia się do kopa musisz wziąć w dodatku solidny rozpęd..

26 Ostatnio edytowany przez mireczek93 (2020-07-13 23:33:41)

Odp: Co ta dziewczyna ma w głowie?

Martwi mnie to że ona może teraz zamieszkać w domu z typem. Bedzie miala zycie jak w bajce. Sama powiedziala mi ze jej na nim zależy jakbym był nikim, jakimś chłopakiem z internetu. Czuje się jak gowno.

27

Odp: Co ta dziewczyna ma w głowie?

Powinnieneś się z tego cieszyć a nie martwić. Ciesz się, że to to ktoś inny jest "królewiczem" w jej bajce a nie Ty. Bo tam wchodzisz w związek nie tylko z nią, ale też z jej matką. Natomiast ona nie wchodzi w związek z facetem tylko z jego pieniędzmi...

28

Odp: Co ta dziewczyna ma w głowie?

mireczek93, Ty na serio masz 27 lat? Bo ja mam wrażenie, że 17 albo i mniej, bez obrazy

29 Ostatnio edytowany przez mireczek93 (2020-07-14 09:12:14)

Odp: Co ta dziewczyna ma w głowie?

To był mój pierwszy związek gdy ktoś mi idealnie odpowiadał wyglądem i zachowanie. Nawet nie wiem w którym momencie z relacji partnerskiej wskoczyła mi na głowę. Po prostu chciałem dla niej jak najlepiej, tak żeby była szczęśliwa ze mną.  Ona jednocześnie coraz bardziej kręciła nosem. Jestem zły, że dałem się zrobić w ch***. Z drugiej strony czy ona na pewno będzie toksyczna dla każdego partnera a dla u nas to była kwestia tego, ze my dwoje do siebie nie pasowalismy?

30

Odp: Co ta dziewczyna ma w głowie?

Będzie, dopóki nie zacznie dostrzeać tego i nad tym pracować. Takie ma schematy z domu rodzinnego...

31

Odp: Co ta dziewczyna ma w głowie?
Karol1212 napisał/a:

Będzie, dopóki nie zacznie dostrzeać tego i nad tym pracować. Takie ma schematy z domu rodzinnego...


To raczej niemożliwe.  Mnie niechęcilo to jak dowiedziałem się jak jej matka traktuje tego ojczyma. Facet jak coś mu nie pasuje to wychodzi z mieszkania i siedzi w samochodzie albo milczy. Raz się obraził i wyjechał na parę dni do lasu na namiot żeby pobyć sam. Na pytanie córki czy mama nie boi się o niego, odpowiedziała: i tak wróci. Facet musi codziennie odbierać ją z pracy, czasami cały dzień stoi pod jej salonem w samochodzie i czeka na nią, bo podobno "on tak lubi". Generalnie wydaje mi się, że on nie ma własnego zdania. Widziałem jego i nie wydaje się pantoflem, ale jak kupował pierscionek zaręczynowy dowiedziałem się ze za mniej niż 5k jej matka nie przyjmie. Od dziewczyny dowiedziałem się ze ona tez nie chce dostać tańszego xd to było na sam koniec związku.  Postawiłem się ze co to ma być, a ona odpowiedziała ze nie będzie mogła pokazać tańszego rodzinie.

Tersz najlepsze.  Jej ojczym zawozil nas na lotnisko. Moja dziewczyna siedziała z tyłu samochodu a ja zobaczyłem ze musiałbym siedzieć za plecami tego faceta wiec usiadłem z przodu. To krótki 4 kilometrowy odcinek. Powiedziala mi ze jej rodzice rozmawiali o tym przez tydzień, że jestem niewychowany, a ja po prostu,.nie chciałem siedzieć za jego plecami.

32

Odp: Co ta dziewczyna ma w głowie?

Ja bym tak po tej dziewczynie nie jechał mocno, bo Autor wcale nie jest wiele lepszy od niej. Trafił swój na swego.

33

Odp: Co ta dziewczyna ma w głowie?
assassin napisał/a:

Ja bym tak po tej dziewczynie nie jechał mocno, bo Autor wcale nie jest wiele lepszy od niej. Trafił swój na swego.

Jestem frajerem to na pewno. Wybaczylem jej to ze po 8 miesiącach bycia razem spotkała się 2 razy z eks. Nawet jemu o mnie nie wspomniała.  Podobno chciała coś wyjaśnić. Z wielkiem bólem to przebolalem a powinienem był ją usunąć z życia.

34

Odp: Co ta dziewczyna ma w głowie?
mireczek93 napisał/a:
assassin napisał/a:

Ja bym tak po tej dziewczynie nie jechał mocno, bo Autor wcale nie jest wiele lepszy od niej. Trafił swój na swego.

Jestem frajerem to na pewno. Wybaczylem jej to ze po 8 miesiącach bycia razem spotkała się 2 razy z eks. Nawet jemu o mnie nie wspomniała.  Podobno chciała coś wyjaśnić. Z wielkiem bólem to przebolalem a powinienem był ją usunąć z życia.

Delikatnie to określasz "spotkała się" i rozmawiali o poezji, prawda?

35

Odp: Co ta dziewczyna ma w głowie?

Bierzesz na serio pod uwagę życie z kobietą, która jest materialistką bez własnego zdania?

36

Odp: Co ta dziewczyna ma w głowie?
Zielony_Domek napisał/a:

Bierzesz na serio pod uwagę życie z kobietą, która jest materialistką bez własnego zdania?

Właśnie nie wiem czy jest materialistą, czy matką ją na taką zrobiła w ciągu ostatniego roku. Miała jednego zalotnika z pieniędzmi i jego nie chciała. Tego przyjaciela też, nie chciała mimo że powiedział jej że ją kocha(nie wiem czy to prawda).
Obaj pracowali i obaj zarabiali konkretne jak na wiek pieniądze. Jeżeli byłaby materialistką to związałaby się z jednym albo drugim bardzo szybko.

37

Odp: Co ta dziewczyna ma w głowie?

Związek zaczął się psuć kiedy spotkała się za moimi plecami ze swoim eksem. Ponoć dlatego, żeby wyjaśnić dlaczego zostawił ją tak nagle bez słowa. Spotkali się 2 razy zanim ich przyłapałem.

Chcesz być z kobietą która spotyka się z innymi za Twoimi plecami? ciekawe ile czasu tak by się spotykała gdyś jej nie przyłapał? Skoro już była otwarta na sex to może chciała zobaczyć jak jest z jej 1 miłością(albo zobaczyła)

Wybaczyłem jej to i od tamtego momentu było super. Zdarzały się jakieś drobne kłótnie ale głównie o to, że jeździła ze swoim przyjacielem na kolacje i do kina.

Ten jej przyjaciel, czy to ten eks?czy inny? swoja droga czy wy mieliście otwarty związek? I tu pytanko czy chcesz być z kobieta która Ciebie nie szanuje?

Pisała do mnie codziennie jak tęskni, dzwoniła, pisała o naszej przyszłości, jak będzie wyglądał nasz pies, gdzie pojedziemy na wakacje itd. Nagle w trakcie jeden z rozmów napisała, że to przemyślała i doszła do wniosku, że to koniec.

Chcesz być z kobietą która codziennie, co chwilę zmienia zdanie?

W końcu napisała, że spotkała faceta który ma 26 lat, dom i bardzo jej na nim zależy!!! Podobno to było ich pierwsze spotkanie!

Jest szybka, chcesz mieć tak szybką kobietę?

Podziękowała tak mówiąc mi, że ja i ten związek ją męczył i, że mamy sobie zrobić przerwę na 2 lata.

W małżeństwie tez będziecie robić sobie przerwy?
Chłopie ogarnij się przecież ona Ciebie roluje, to nie istotne czy przez matkę czy nie, istotne że ją na to stać i że to robi. Kopnij w żyć i idź dalej.

38

Odp: Co ta dziewczyna ma w głowie?

Podziękowała tak mówiąc mi, że ja i ten związek ją męczył i, że mamy sobie zrobić przerwę na 2 lata.

W małżeństwie tez będziecie robić sobie przerwy?
Chłopie ogarnij się przecież ona Ciebie roluje, to nie istotne czy przez matkę czy nie, istotne że ją na to stać i że to robi. Kopnij w żyć i idź dalej.

Ostatnio powiedziała mi, że już nie widzi powrotu, że "nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki" oraz "żeby życie było dla mnie łaskawe". Dodatkowo "że ma nadzieję, że ktoś ja pokocha równie mocno jak ja, a mnie równie mocno jak ona i że zawsze będę dla niej ważny". Odpisałem, że to tylko czcze gadanie i nic nie warte słowa, które nic nie kosztują. Jestem wkurzony, że uwierzyłem w jej zapewnienia o miłości a ona spadła sobie na cztery łapy, do tego o czym marzyła i będzie teraz prowadziła życie jak z bajki. Ciągle mówiła że chce się wyprowadzić i mieć dom. I takiego sobie znalazła.

39

Odp: Co ta dziewczyna ma w głowie?
mireczek93 napisał/a:

Podziękowała tak mówiąc mi, że ja i ten związek ją męczył i, że mamy sobie zrobić przerwę na 2 lata.

W małżeństwie tez będziecie robić sobie przerwy?
Chłopie ogarnij się przecież ona Ciebie roluje, to nie istotne czy przez matkę czy nie, istotne że ją na to stać i że to robi. Kopnij w żyć i idź dalej.

Ostatnio powiedziała mi, że już nie widzi powrotu, że "nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki" oraz "żeby życie było dla mnie łaskawe". Dodatkowo "że ma nadzieję, że ktoś ja pokocha równie mocno jak ja, a mnie równie mocno jak ona i że zawsze będę dla niej ważny". Odpisałem, że to tylko czcze gadanie i nic nie warte słowa, które nic nie kosztują. Jestem wkurzony, że uwierzyłem w jej zapewnienia o miłości a ona spadła sobie na cztery łapy, do tego o czym marzyła i będzie teraz prowadziła życie jak z bajki. Ciągle mówiła że chce się wyprowadzić i mieć dom. I takiego sobie znalazła.

Chłopie, facet, mężczyzno gdzie są Twoje jaja? Nic innego nie robisz tylko jęczysz. Boli Ciebie to że ona teraz ma innego faceta i z nim będzie spać, żyć, mówić kocham? To Ciebie boli? Zazdrościsz tamtemu? Kogo mu zazdrościsz blachary? materialistki?
Zajmij się sobą, dokończ studia, znajdź dobra pracę, zadbaj o siebie, słowem rozwijaj się i wtedy jej pokaż co masz. Tylko gdy się rozwiniesz będziesz miał w d..ie jej zdanie.
Zablokuj ją nie reaguj na zaczepki.

40

Odp: Co ta dziewczyna ma w głowie?

Chłopie, facet, mężczyzno gdzie są Twoje jaja? Nic innego nie robisz tylko jęczysz. Boli Ciebie to że ona teraz ma innego faceta i z nim będzie spać, żyć, mówić kocham? To Ciebie boli? Zazdrościsz tamtemu? Kogo mu zazdrościsz blachary? materialistki?
Zajmij się sobą, dokończ studia, znajdź dobra pracę, zadbaj o siebie, słowem rozwijaj się i wtedy jej pokaż co masz. Tylko gdy się rozwiniesz będziesz miał w d..ie jej zdanie.
Zablokuj ją nie reaguj na zaczepki.

Wciąż nie dowierzam do końca w jej materializm. Wiem ze spotykala przede mną wielu facetów i cześć z nich miała pieniadze a nawet nie doszło do drugiej randki.
Bardziej żal mi tego ze inwestowalem tyle czasu i nerwów, a zostałem potraktowany jak gowno.

Mam dobry kontakt ze swoją eks, organizuje jej teraz nawet zabieg z powodu choroby.  Tam to byla normalna relacja i kazdy poszedl w swoją stronę. Kwestia tego, że w życiu staralem się dobierac normalne osoby, a w tym przypadku zostałem zrobiony totalnie w ch... i jeszcze laska zwyciężyła.

41

Odp: Co ta dziewczyna ma w głowie?
mireczek93 napisał/a:

Chłopie, facet, mężczyzno gdzie są Twoje jaja? Nic innego nie robisz tylko jęczysz. Boli Ciebie to że ona teraz ma innego faceta i z nim będzie spać, żyć, mówić kocham? To Ciebie boli? Zazdrościsz tamtemu? Kogo mu zazdrościsz blachary? materialistki?
Zajmij się sobą, dokończ studia, znajdź dobra pracę, zadbaj o siebie, słowem rozwijaj się i wtedy jej pokaż co masz. Tylko gdy się rozwiniesz będziesz miał w d..ie jej zdanie.
Zablokuj ją nie reaguj na zaczepki.

Wciąż nie dowierzam do końca w jej materializm. Wiem ze spotykala przede mną wielu facetów i cześć z nich miała pieniadze a nawet nie doszło do drugiej randki.
Bardziej żal mi tego ze inwestowalem tyle czasu i nerwów, a zostałem potraktowany jak gowno.

Mam dobry kontakt ze swoją eks, organizuje jej teraz nawet zabieg z powodu choroby.  Tam to byla normalna relacja i kazdy poszedl w swoją stronę. Kwestia tego, że w życiu staralem się dobierac normalne osoby, a w tym przypadku zostałem zrobiony totalnie w ch... i jeszcze laska zwyciężyła.

Zostałeś zrobiony jak to ująłeś w ch... na własną prośbę w momencie gdy ona spotykała się ze swoim eks trzeba było ją pogonić.
To czy ona jest taka czy inna już nie powinno Ciebie obchodzić.
I co ona takiego wygrała?

42 Ostatnio edytowany przez mireczek93 (2020-07-14 16:19:29)

Odp: Co ta dziewczyna ma w głowie?

Zostałeś zrobiony jak to ująłeś w ch... na własną prośbę w momencie gdy ona spotykała się ze swoim eks trzeba było ją pogonić.
To czy ona jest taka czy inna już nie powinno Ciebie obchodzić.
I co ona takiego wygrała?

Chłopa z forsą i wyprowadzi się z domu. Spadła na cztery łapy. Tak jak jej mama radziła, że powinna mnie zostawić bo może mieć kogoś lepszego.

Swoją drogą juz jest zaczepka z jej strony bo nie pisałem do niej i wszędzie wyłączyłem aktywność tak żeby nie mogła podglądać co słucham,  co lubię i czy jestem na fb. Napisała komentarz do cierpienia jakiegoś Mirka na stronie po rozstaniu ze dziewczyna pozostanie dla niego pięknym miłym wspomnieniem szczęścia do którego będzie zawsze wracał, bo ból nigdy nie mija. Wie ze to przeczytam.

43

Odp: Co ta dziewczyna ma w głowie?
mireczek93 napisał/a:

Zostałeś zrobiony jak to ująłeś w ch... na własną prośbę w momencie gdy ona spotykała się ze swoim eks trzeba było ją pogonić.
To czy ona jest taka czy inna już nie powinno Ciebie obchodzić.
I co ona takiego wygrała?

Chłopa z forsą i wyprowadzi się z domu. Spadła na cztery łapy. Tak jak jej mama radziła, że powinna mnie zostawić bo może mieć kogoś lepszego.

Swoją drogą juz jest zaczepka z jej strony bo nie pisałem do niej i wszędzie wyłączyłem aktywność tak żeby nie mogła podglądać co słucham,  co lubię i czy jestem na fb. Napisała komentarz do cierpienia jakiegoś Mirka na stronie po rozstaniu ze dziewczyna pozostanie dla niego pięknym miłym wspomnieniem szczęścia do którego będzie zawsze wracał, bo ból nigdy nie mija. Wie ze to przeczytam.

I ty to nazywasz zwycięstwem? znalazła sobie jelenia który będzie ją utrzymywał- to jej zwycięstwo? Że teraz będzie musiała mu się podporządkować? A skąd wiesz jaki on jest? może pije? może bije? może zdradza? może ma długi? może jak sobie popuka kopnie w żyć? CO ONA WYGRAŁA? NIC tylko Ty sobie dopowiadasz. Jedynym zwycięzcą w tym wszystkim jesteś TY.

44 Ostatnio edytowany przez madoja (2020-07-14 17:52:27)

Odp: Co ta dziewczyna ma w głowie?

Przede wszystkim skończ studia! Nie słuchaj jej że powinienes przerwac. Jak ktoś może w ogóle tak mówić do drugiej osoby?! Partnerka powinna wspierać, dodawać skrzydeł, pomagac się rozwijać, zamiast zabraniać Ci studiów (i to tak dobrych).

Po drugie - laska ma alb jakieś zaburzenia, albo trzyma Cię jako koło zapasowe.
Obojętnie jak jest - urwij z nia wszelkie kontakty w końcu!

Jak ktos kocha tak jak ona mówi, to robi wszystko by być razem. O tym pamiętaj.

45

Odp: Co ta dziewczyna ma w głowie?
mireczek93 napisał/a:

Chłopa z forsą i wyprowadzi się z domu. Spadła na cztery łapy. Tak jak jej mama radziła, że powinna mnie zostawić bo może mieć kogoś lepszego.

Swoją drogą juz jest zaczepka z jej strony bo nie pisałem do niej i wszędzie wyłączyłem aktywność tak żeby nie mogła podglądać co słucham,  co lubię i czy jestem na fb. Napisała komentarz do cierpienia jakiegoś Mirka na stronie po rozstaniu ze dziewczyna pozostanie dla niego pięknym miłym wspomnieniem szczęścia do którego będzie zawsze wracał, bo ból nigdy nie mija. Wie ze to przeczytam.

Ty tak serio? I mówisz, że masz 27l i studiujesz medycynę, chcesz zostać chirurgiem?
Czy to jest Twoja pierwsza dziewczyna jakąkolwiek miałeś? Bo to tak trochę wygląda. Wy nawet w 'normalnym' związku nie byliście bo ona co rusz szukała atencji na boku. Zapewne "kocha" każdego nowo poznanego faceta.
Skąd wiesz, że tamci bogaci chcieli z nią być? Może szybciej się zorientowali z kim mają do czynienia. Ona sobie może mówić czy pisać ale sam ją nie raz przyłapałeś na kłamstwach.
Pisałam, że laska ma problemy emocjonalne ale Ty też bo użalasz się nad jakąś za przeproszeniem gówniarą, która sama nie wie czego chce, spotyka z kilkoma na raz i od razu zakochana.
Serio uważasz, że wygrała? Chłopie ogarnij się! Gdybyś nie powiedział ile masz lat to bym uznała, że max 17.

46 Ostatnio edytowany przez mireczek93 (2020-07-14 21:35:27)

Odp: Co ta dziewczyna ma w głowie?
Roxann napisał/a:
mireczek93 napisał/a:

Chłopa z forsą i wyprowadzi się z domu. Spadła na cztery łapy. Tak jak jej mama radziła, że powinna mnie zostawić bo może mieć kogoś lepszego.

Swoją drogą juz jest zaczepka z jej strony bo nie pisałem do niej i wszędzie wyłączyłem aktywność tak żeby nie mogła podglądać co słucham,  co lubię i czy jestem na fb. Napisała komentarz do cierpienia jakiegoś Mirka na stronie po rozstaniu ze dziewczyna pozostanie dla niego pięknym miłym wspomnieniem szczęścia do którego będzie zawsze wracał, bo ból nigdy nie mija. Wie ze to przeczytam.

Ty tak serio? I mówisz, że masz 27l i studiujesz medycynę, chcesz zostać chirurgiem?
Czy to jest Twoja pierwsza dziewczyna jakąkolwiek miałeś? Bo to tak trochę wygląda. Wy nawet w 'normalnym' związku nie byliście bo ona co rusz szukała atencji na boku. Zapewne "kocha" każdego nowo poznanego faceta.
Skąd wiesz, że tamci bogaci chcieli z nią być? Może szybciej się zorientowali z kim mają do czynienia. Ona sobie może mówić czy pisać ale sam ją nie raz przyłapałeś na kłamstwach.
Pisałam, że laska ma problemy emocjonalne ale Ty też bo użalasz się nad jakąś za przeproszeniem gówniarą, która sama nie wie czego chce, spotyka z kilkoma na raz i od razu zakochana.
Serio uważasz, że wygrała? Chłopie ogarnij się! Gdybyś nie powiedział ile masz lat to bym uznała, że max 17.

Niestety w sprawach emocjonalnych jestem beznadziejny, ze znajomymi jestem bardzo konkretny, nie da się mi wejść na głowę, ludzie mnie szanują, wiem że się czasami boją, nigdy nie miałem problemu z jakimiś dramami, ale gdy zaczynają wchodzić jakieś emocje, pożądanie kompletnie leże. 7 lat temu jedna dziewczyna omotała mnie, ale po miesiącu związek się skończył, bo ja nie wyrobiłem i powiedziałem trochę słów za dużo.
I tak, była to moja pierwsza dziewczyna na której mi zależało. Wcześniej byłem w jednym związku, ale to była bardziej przyjaźń, rozstanie w ogóle nie bolało. Z pewnością w następnej relacji będę ostrożniejszy.

47

Odp: Co ta dziewczyna ma w głowie?
mireczek93 napisał/a:

Niestety w sprawach emocjonalnych jestem beznadziejny, ze znajomymi jestem bardzo konkretny, nie da się mi wejść na głowę, ludzie mnie szanują, wiem że się czasami boją, nigdy nie miałem problemu z ludźmi natomiast z kobietami, w tym wypadku kompletnie leże. 7 lat temu jedna dziewczyna omotała mnie, ale po miesiącu związek się skończył, bo ja nie wyrobiłem i powiedziałem trochę słów za dużo.
I tak, była to moja pierwsza dziewczyna na której mi zależało. Wcześniej byłem w jednym związku, ale to była bardziej przyjaźń, rozstanie w ogóle nie bolało. Z pewnością w następnej relacji będę ostrożniejszy.

No właśnie. Trafiła się niedoświadczonemu facetowi może i ładna laska, która szybko powiedziała "kocham" i facet popłynął. Nie ważne, że wciąż robiła z niego jelenia, umawiała z innymi równolegle...
Aż tak siebie nie szanujesz?

48 Ostatnio edytowany przez mireczek93 (2020-07-14 21:58:36)

Odp: Co ta dziewczyna ma w głowie?
Roxann napisał/a:
mireczek93 napisał/a:

Niestety w sprawach emocjonalnych jestem beznadziejny, ze znajomymi jestem bardzo konkretny, nie da się mi wejść na głowę, ludzie mnie szanują, wiem że się czasami boją, nigdy nie miałem problemu z ludźmi natomiast z kobietami, w tym wypadku kompletnie leże. 7 lat temu jedna dziewczyna omotała mnie, ale po miesiącu związek się skończył, bo ja nie wyrobiłem i powiedziałem trochę słów za dużo.
I tak, była to moja pierwsza dziewczyna na której mi zależało. Wcześniej byłem w jednym związku, ale to była bardziej przyjaźń, rozstanie w ogóle nie bolało. Z pewnością w następnej relacji będę ostrożniejszy.

No właśnie. Trafiła się niedoświadczonemu facetowi może i ładna laska, która szybko powiedziała "kocham" i facet popłynął. Nie ważne, że wciąż robiła z niego jelenia, umawiała z innymi równolegle...
Aż tak siebie nie szanujesz?


Powiedziała, że mnie kocha dopiero jakoś po pół roku. Całowaliśmy się też po kilku spotkaniach. Mówiła mi, że wcześniej miała kogoś ale ją zostawił, bo chciał od niej tylko seksu. To by się zgadzało. Jej matka też go nie znosiła, ale był lepszy ode mnie, jak mnie poznała "bo miał kasę". Ot taka różnica. Ona mi o matce zaczęła mówić dość późno. Dopiero po 10 miesiącach dowiedziałem się o jej stosunku do mnie. Wcześniej nie było spin, bardzo się starała, często robiła mi niespodzianki, przyjeżdżała. Ja też odwalałem różne numery, szczególnie jak opowiadała mi jaki kolega jest fantastyczny-agresją, że mnie to wkurza i że nie lubię tego typa i nawet jego nie znam. Parę razy zdarzyło się że byłem mega zazdrosny o tego kolegę i powiedziałem że jak ma zamiar się z nim spotykać to niech sobie z nim będzie a my się rozstańmy. To był tylko jej przyjaciel, wiem, że tam razem nic nie było kiedyś dla żartu powiedziałem, że chce wpisać coś w konwersacji jej na messengerze z tym przyjacielem, a ona z moją super znajomą i sprawdzić czy są słowa typu "seks, kocham, tęsknię, itd..." i zupełnie nic takiego nie było poza "tęsknie za MNĄ". Tylko, że przestałem być o to zazdrosny dopiero we wrześniu a rozstaliśmy się w marcu.  Raczej między nimi nic nie było bo znała go dłużej niż mnie.
Była natomiast sytuacja, gdzie odezwał się do niej w grudniu dawny kolega który kiedyś do niej podbijał, ale ona odrzuciła zaloty i on ją wywalił z fb. Napisał do niej po jakiś 2 latach i ona pojechała się z nim spotkać. To już był koniec związku, bezpośrednio przed przedostatnim spotkaniem. Teraz wiem, że ona pewnie chciała obczaić lepszą opcję.

49

Odp: Co ta dziewczyna ma w głowie?
mireczek93 napisał/a:

Teraz wiem, że ona pewnie chciała obczaić lepszą opcję.

Wiedząc to i mając te swoje 27l wciąż chcesz ją/ten wasz "związek" rozkminiać? Serio?

50

Odp: Co ta dziewczyna ma w głowie?

Z osobą, która wychowała się w chorym domu, nigdy nie stworzysz zdrowej relacji. Wszyscy to już chyba napisali, że dziewczyna zdominowana jest przez matkę, u której priorytetem jest dostatnie życie. Sama zresztą dodawała splendoru swojej rodzinie, kłamiąc na temat stanu posiadania. Podobnie może wyglądać „prawda”, na temat tych rzekomych adoratorów, którzy cisną się drzwiami i oknami. Na każdym kroku niby poznaje chłopaków, którzy są cudowni i bogaci, no i w dodatku, od razu ją kochają. A widziałeś chociaż jednego z nich, czy chociażby jakieś  dowody, świadczące, że oni naprawdę istnieją? Może też ich wymyśliła, żebyś żył w świadomości, że w każdej chwili ktoś sprzątnie Ci ją sprzed nosa, takie cudo! Na moje oko, jest to bardzo mocno zaburzona emocjonalnie osoba, typ manipulantki. Wiej, gdzie pieprz rośnie i ciesz się, że nie masz względem niej, żadnych zobowiązań. Z nią rodziny nie stworzysz.

51

Odp: Co ta dziewczyna ma w głowie?
Cytrynowa66 napisał/a:

Podobnie może wyglądać „prawda”, na temat tych rzekomych adoratorów, którzy cisną się drzwiami i oknami. Na każdym kroku niby poznaje chłopaków, którzy są cudowni i bogaci, no i w dodatku, od razu ją kochają. A widziałeś chociaż jednego z nich, czy chociażby jakieś  dowody, świadczące, że oni naprawdę istnieją? Może też ich wymyśliła, żebyś żył w świadomości, że w każdej chwili ktoś sprzątnie Ci ją sprzed nosa, takie cudo!

Może i istnieją, ale spotkała się z nimi raz czy dwa, coś tam napisała w necie i tyle. Dziewczyna absolutnie niestabilna emocjonalnie. Tylko pozna faceta już "kocha". \
Jeśli ładna to może jakiegoś bogatego jelenia w końcu znajdzie, ale raczej bez doświadczenia, powodzenia itd., który uwierzy w jej słowa a wtedy ona i tak będzie z innymi spotykać. A on cieszyć, że mimo wszystko do niego, na jego włości wraca... do czasu.

52 Ostatnio edytowany przez mireczek93 (2020-07-15 08:13:44)

Odp: Co ta dziewczyna ma w głowie?

Dziękuję wszystki, użytkownikom którzy udzielali się w tym temacie bo naprawdę mi pomogliscie. Czuje się o wiele lepiej gdy osoby które mnie nie znają ocenią sytuacje i potwierdzą moje przypuszczenia.

Kiedy z nią byłem nie wiedziałem o  kłamstwach o pracy, mieszkaniach. O tym dowiedziałem się zupełnie przypadkowo już po nim. To wyjaśniło dlaczego wszelkie moje pytania o rodzinę wzbudzały agresję.

1.Z takich ciekawostek to wiem, że jej matka potrafiła do niej przyjść w środku nocy do łóżka,  powiedzieć ze jest załamana ze ze mną jest. Ona ja pocieszała ze jestem przecież dobry, matka wracala do  siebie, a potem od rana znowu zaczynała narzekać.
2.Kiedy przychodziłem do niej jak nie było jej rodziców to rozmawiając z matką przez telefon nigdy nie przyznała się ze u niej jestem Bo się bała.
3.3 tygodnie po rozstaniu stworzyła moja listę plusów i minusów żeby pójść z nią do mamy i przekonać ją do mnie. W plusach było to ze jedna moja siostra pracuje i nie poszła w ślady ojca(miał depresje kiedy zbankrutował przez 2 lata i nie pracowal). W minusach, że "nie pracuje" oraz, że "nie pielimy w ogrodzie i jest zaniedbany", "glosuje na korwina"(urojenie).

Wcześniej nie spotkałem takiej sytuacji więc nawet nie wierzyłem ze to możliwe.  Moi znajomi mają super rodziców.  Rodzice eks byli rewelacyjni. Z jej mamą potrafiłem rozmawiać przez 4 godziny. Moi rodzice też są super wiec myślałem cały czas ze to jakieś chwilowe "jazdy" i zaraz jej przejdzie.

Jeszcze raz dzięki dla wszystkich.

53

Odp: Co ta dziewczyna ma w głowie?

Ludzie nie mają wpływu na to, jacy są och rodzice. Mają jedynie wpływ na swoje życie, więc póki ona nie zmieni swojego podejścia i się nie odetnie od matki, będzie dalej płytką, zarozumiałą materialistką, szukającą atencji, rozpieszczania i wygodnego życia, gdzie ona ma tylko leżeć i pachnieć. Ty z pewnością nie chcesz takiego "związku". Nie ma tu nic do rzeczy Twój wiek, późne studia czy oczekiwania co do wspólnego życia: po prostu trafiłeś na toksyczną manipulantkę, zatem uciekaj z tego układu czym prędzej!

54

Odp: Co ta dziewczyna ma w głowie?

Nie minęły 2 dni jak napisała na wykopie wpis ze "jak ma żyć ze świadomościa ze juz nigdy nie zaśnie obok tej ukochanej osoby, że pewnie nikt nie będzie już jej tak kochał i ze wyczerpała całą życiową dawkę szczęścia".

55

Odp: Co ta dziewczyna ma w głowie?
mireczek93 napisał/a:

Nie minęły 2 dni jak napisała na wykopie wpis ze "jak ma żyć ze świadomościa ze juz nigdy nie zaśnie obok tej ukochanej osoby, że pewnie nikt nie będzie już jej tak kochał i ze wyczerpała całą życiową dawkę szczęścia".

No i ??

56

Odp: Co ta dziewczyna ma w głowie?
Zielony_Domek napisał/a:
mireczek93 napisał/a:

Nie minęły 2 dni jak napisała na wykopie wpis ze "jak ma żyć ze świadomościa ze juz nigdy nie zaśnie obok tej ukochanej osoby, że pewnie nikt nie będzie już jej tak kochał i ze wyczerpała całą życiową dawkę szczęścia".

No i ??

Obok mnie. Wszystko co pisaliście tutaj sprawdziło się.

57

Odp: Co ta dziewczyna ma w głowie?
mireczek93 napisał/a:

Nie minęły 2 dni jak napisała na wykopie wpis ze "jak ma żyć ze świadomościa ze juz nigdy nie zaśnie obok tej ukochanej osoby, że pewnie nikt nie będzie już jej tak kochał i ze wyczerpała całą życiową dawkę szczęścia".

Po co ją śledzisz w mediach, po co to czytasz i przede wszystkim - po co się nad tym zastanawiasz?

58

Odp: Co ta dziewczyna ma w głowie?

To tylko słowa, patrz na czyny.

59

Odp: Co ta dziewczyna ma w głowie?

O stary... Młoda dupa Cie owinęła wokół palca, a Ty jak piesek za nią biegasz.
Powiem Ci dokładnie co masz zrobić:

1. Utnij kompletnie kontakt.
2. Skup się na sobie.

A ex powinna iść do psychologa

60

Odp: Co ta dziewczyna ma w głowie?
Przyszly_maz napisał/a:

O stary... Młoda dupa Cie owinęła wokół palca, a Ty jak piesek za nią biegasz.
Powiem Ci dokładnie co masz zrobić:

1. Utnij kompletnie kontakt.
2. Skup się na sobie.

A ex powinna iść do psychologa

Powinna i nawet jej to mówiłem, ale ona odpowiadała, że pójdzie dopiero jak się wyprowadzi. Sama określiła, już po naszym rozstaniu, że sytuacja w jej domu jest "gnilna" i że ona chce się wyprowadzić, bo dobrze jej zrobi mieszkanie samemu.
Dostała nowy komputer i telefon tydzień później i napisała, że jej się podoba w domu. Co chwile zmieniała zdanie.

BTW przez przypadek wysłałem jej "łapkę na fb", a ona napisała, że na pewno nie przez przypadek i że mnie nie ma, bo pewnie jestem na jakiejś tinder randce i jest ciekawa jak idą moje podboje. Odpowiedziałem,  że tak i to nie jej sprawa.
Dziewczyna nie wiem czy próbuje nieudolnie mną manipulować, czy jest tak niedojrzała.

61

Odp: Co ta dziewczyna ma w głowie?

Znowu się odezwała. Stwierdziła, że dodanie przeze mnie postu na wykopie było spowodowane jej zdjęciem na instagramie(do którego nie mam dostępu). Zablokowałem ją wszędzie łącznie z telefonem, licze, że już w żaden sposób nie będzie starała się ze mną skomunikować.

Zapomniałem napisać, ale po rozstaniu, już jak spotykała się z różnymi facetami, wysyłała nam nasze wspólne zdjęcia na fb, że do nich płacze bo przywołują w niej tyle wspomnieć. Mega toksyczna osoba.

62 Ostatnio edytowany przez mireczek93 (2020-07-27 12:45:32)

Odp: Co ta dziewczyna ma w głowie?

Koleżanka wysłała mi screena, dodali sie do związku na fb i zgłupiałem...
typek bez wykształcenia, wygląda bardzo słabo według mnie i znajomej, mega wysoki i bardzo wychudzony, chciałem znaleźć co robi i wyszło, że nie ma na jego temat żadnych informacji. Z twarzy widać że ma dobre serce, albo przynajmniej tak wygląda. Raczej taki no zwykły chłopak z bloku jak to mówią. Co do tego że ma dom to nie wiem, może ma może nie ma. Jeżeli pracuje od skończenia technikum to być może zdążył się dorobić. Ona jest naprawdę mocna laska to dlaczego bierze takiego faceta? Nie oceniam na podstawie wyglądu ale na podstawie iluś tam zdjęć da się ocenić mniej więcej jaki ktoś ma tryb życia/charakter/podejście do rodziny szczególnie, że tych zdjęć jest sporo.

Może ja faktycznie mam jakiś z*****y charakter?



Moja matka uważa, że zostawiła mnie dlatego, że u niej w rodzinie celem życia jest praca, jej rodzice tez nie skończyli studiów, jej matka malowała paznokcie, ojciec był budowlańcem, mogła być zazdrosna że robię medycynę, a wcześniej skończyłem coś jeszcze i jeszcze nic nie robię. Sam nie wiem. Dla mnie to jakieś absurdalne. Jakoś mi lepiej wiedząc, że mnie zostawiła i znalazła kogoś kto wygląda zwyczajnie, a nie dla jakiegoś włoskiego badboya, który ją zniszczy.

Po drugie ciesze się, bo prawie co wziałem urlop dziekański żeby pójść do pracy w wyuczonym zawodzie, bo tak miałem dość studiów. Na szczęście jeszcze zachowałem resztę logicznego myślenia i nie złożyłem takiego podania.

63 Ostatnio edytowany przez liliki9090 (2020-08-02 22:52:02)

Odp: Co ta dziewczyna ma w głowie?
mireczek93 napisał/a:

Koleżanka wysłała mi screena, dodali sie do związku na fb i zgłupiałem...
typek bez wykształcenia, wygląda bardzo słabo według mnie i znajomej, mega wysoki i bardzo wychudzony, chciałem znaleźć co robi i wyszło, że nie ma na jego temat żadnych informacji. Z twarzy widać że ma dobre serce, albo przynajmniej tak wygląda. Raczej taki no zwykły chłopak z bloku jak to mówią. Co do tego że ma dom to nie wiem, może ma może nie ma. Jeżeli pracuje od skończenia technikum to być może zdążył się dorobić. Ona jest naprawdę mocna laska to dlaczego bierze takiego faceta? Nie oceniam na podstawie wyglądu ale na podstawie iluś tam zdjęć da się ocenić mniej więcej jaki ktoś ma tryb życia/charakter/podejście do rodziny szczególnie, że tych zdjęć jest sporo.

Może ja faktycznie mam jakiś z*****y charakter?



Moja matka uważa, że zostawiła mnie dlatego, że u niej w rodzinie celem życia jest praca, jej rodzice tez nie skończyli studiów, jej matka malowała paznokcie, ojciec był budowlańcem, mogła być zazdrosna że robię medycynę, a wcześniej skończyłem coś jeszcze i jeszcze nic nie robię. Sam nie wiem. Dla mnie to jakieś absurdalne. Jakoś mi lepiej wiedząc, że mnie zostawiła i znalazła kogoś kto wygląda zwyczajnie, a nie dla jakiegoś włoskiego badboya, który ją zniszczy.

Po drugie ciesze się, bo prawie co wziałem urlop dziekański żeby pójść do pracy w wyuczonym zawodzie, bo tak miałem dość studiów. Na szczęście jeszcze zachowałem resztę logicznego myślenia i nie złożyłem takiego podania.

Rzeczywiście "mocna laska". Ręce opadają, że niby ogarnieci faceci latają za takimi kobietami. Poziom słabego gimnazjum. Nie rozumiem tego świata..

64

Odp: Co ta dziewczyna ma w głowie?

Dziś się do mnie odezwala. Napisała ze żałuję że poszła ze mną do łóżka bo ten teraz nie bedzie jej pierwszym. Napisała ze bardzo ją to gryzie bo chciała mieć jednego partnera w życiu.  Zapytała czy mezczyznom robi to różnice ze nie są pierwszymi. Odpowiedziałem ze doceniam to ze że mną poszła do łóżka i jeżeli on będzie ją kochał to jemu nie będzie robiło to różnicy ale skąd wie ilu będzie miała.
Odpowiedziała ze wie ilu będzie miała bo to teraz między nimi to "magia" i ona wie... oni się znaja 2 miesiące.  Napisałem jej zeby się nie martwila bo jezeli będzie ja kochal to nie robi to różnicy.


Kompletna obojętność z mojej strony. Nie sądziłem ze tak szybko przestanie mnie ruszać.

Po co ona to napisała? Ona jest odklejona ale zawsze mi to mówiła ze jej pierwszy partner ma być ostatni.

65

Odp: Co ta dziewczyna ma w głowie?
mireczek93 napisał/a:

Dziś się do mnie odezwala. Napisała ze żałuję że poszła ze mną do łóżka bo ten teraz nie bedzie jej pierwszym. Napisała ze bardzo ją to gryzie bo chciała mieć jednego partnera w życiu.  Zapytała czy mezczyznom robi to różnice ze nie są pierwszymi. Odpowiedziałem ze doceniam to ze że mną poszła do łóżka i jeżeli on będzie ją kochał to jemu nie będzie robiło to różnicy ale skąd wie ilu będzie miała.
Odpowiedziała ze wie ilu będzie miała bo to teraz między nimi to "magia" i ona wie... oni się znaja 2 miesiące.  Napisałem jej zeby się nie martwila bo jezeli będzie ja kochal to nie robi to różnicy.


Kompletna obojętność z mojej strony. Nie sądziłem ze tak szybko przestanie mnie ruszać.

Po co ona to napisała? Ona jest odklejona ale zawsze mi to mówiła ze jej pierwszy partner ma być ostatni.

Złe pytanie - nie po co to ona napisała tylko po co Ty jej odpisujesz? Chcesz być jej psiapsiółką z penisem? będziesz ją teraz pocieszać?

Posty [ 1 do 65 z 71 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Co ta dziewczyna ma w głowie?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024