netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

czy ten związek ma jeszcze sens?

10 odpowiedzi2 169 wyświetleńzałożony przez ive, 13.04.2020

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » czy ten związek ma jeszcze sens?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

1

Temat: czy ten związek ma jeszcze sens?

Witam,
mam 30 lat, mój chłopak 32. Poznaliśmy się przez jego kuzynkę 2 lata temu. Widujemy się bardzo rzadko 3-4 razy w miesiącu ponieważ mój chłopak pracuje w firmie transportowej i jeździ po Europie. Na początku mi to nie przeszkadzało. Nie mogłam doczekać się kiedy wróci. Ale teraz coś się we mnie zmieniło. Denerwuje mnie to, że go nigdy nie ma. Mało kiedy do siebie dzwonimy -raczej piszemy. Ale teraz nawet gdy dzwoni to nie chce mi się odbierać ponieważ nie mamy o czym ze sobą rozmawiać. On żyje swoją pracą a ja swoją. Mimo tego, że spotykamy się 2 lata nie znam jego rodziny. Jego mama wie że on kogoś ma ale on nie mówi o mnie u siebie w domu. Kiedyś gdy jechaliśmy na wakacje rozmawiał z mamą przez telefon i powiedział że jedzie z kolegą. A gdy zapytałam czemu tak powiedział stwierdził że to przecież był żart. Raz zabrał mnie do swoich znajomych ale powiedział, że bardzo się stresuje tym że idziemy do nich razem. Mam wrażenie że on się wstydzi . Wstydzi się nie mnie ale tego że w ogóle ma dziewczynę. Wcześniej z nikim nie był. Jego życie to była praca i ciągłe wyjazdy. Zarówno on jak i ja nie umiemy mówić o uczuciach. Dlatego jeszcze nie padło słowo kocham. On nie umie okazywać mi czułości. Zawsze gdy się do niego przytulam to mówi że mu nie wygodnie. Za rękę też nie możemy chodzić bo on nie lubi. Nie kupuje mi kwiatów, mało kiedy usłyszę od niego komplement. Wiem, że mu na mnie zależy ale też wiem, że nie jestem najważniejsza. Zawsze jest ktoś przede mną. Gdy uda mu się być na weekend w domu to przyjeżdża do mnie w sobotę wieczorem ale nie zostanie do niedzieli bo w niedzielę musi z mamą jechać do babci na obiad. Czemu? Bo rzadko się z nią widuje a ona jest już starsza i żeby nie czuła się samotna. ( jego babcia nie mieszka sama więc samotna nie jest). Tak jest za każdym razem. Boję się że on już tak przywykł do swojego życia że nie będzie chciał nic w nim zmienić. A ja jestem już na takim etapie życia że chciałabym założyć własną rodzinę. Chciałabym wyjść za mąż i mieć dziecko. Zależy mi na nim ale nie wiem czy ten związek ma sens. Czy nie utkwiłam w czymś co do niczego nie prowadzi.
Co o tym myślicie?

2

Odp: czy ten związek ma jeszcze sens?

Gość ma już swoją wyćwiczoną rutynę, a ty mu w tej rutynie zawadzasz. Wygląda mi on na potencjalnego starego kawalera.

Najpierw były motylki, potem niknęły, a teraz jest resentyment. Widać, że zdecydowanie brakuje ci atencji z jego strony, a że natura nie lubi próżni to zaczniesz w końcu szukać jej gdzie indziej, lub calkiem przypadkowo, ktoś ci ją okaże samemu, a jak głodny rzuca sie na jedzenie chyba nie muszę tłumaczyć. Wnioski wyciągnij sama.

3

Odp: czy ten związek ma jeszcze sens?
ive napisał/a:

Witam,
mam 30 lat, mój chłopak 32. Poznaliśmy się przez jego kuzynkę 2 lata temu. Widujemy się bardzo rzadko 3-4 razy w miesiącu ponieważ mój chłopak pracuje w firmie transportowej i jeździ po Europie. Na początku mi to nie przeszkadzało. Nie mogłam doczekać się kiedy wróci. Ale teraz coś się we mnie zmieniło. Denerwuje mnie to, że go nigdy nie ma. Mało kiedy do siebie dzwonimy -raczej piszemy. Ale teraz nawet gdy dzwoni to nie chce mi się odbierać ponieważ nie mamy o czym ze sobą rozmawiać. On żyje swoją pracą a ja swoją. Mimo tego, że spotykamy się 2 lata nie znam jego rodziny. Jego mama wie że on kogoś ma ale on nie mówi o mnie u siebie w domu. Kiedyś gdy jechaliśmy na wakacje rozmawiał z mamą przez telefon i powiedział że jedzie z kolegą. A gdy zapytałam czemu tak powiedział stwierdził że to przecież był żart. Raz zabrał mnie do swoich znajomych ale powiedział, że bardzo się stresuje tym że idziemy do nich razem. Mam wrażenie że on się wstydzi . Wstydzi się nie mnie ale tego że w ogóle ma dziewczynę. Wcześniej z nikim nie był. Jego życie to była praca i ciągłe wyjazdy. Zarówno on jak i ja nie umiemy mówić o uczuciach. Dlatego jeszcze nie padło słowo kocham. On nie umie okazywać mi czułości. Zawsze gdy się do niego przytulam to mówi że mu nie wygodnie. Za rękę też nie możemy chodzić bo on nie lubi. Nie kupuje mi kwiatów, mało kiedy usłyszę od niego komplement. Wiem, że mu na mnie zależy ale też wiem, że nie jestem najważniejsza. Zawsze jest ktoś przede mną. Gdy uda mu się być na weekend w domu to przyjeżdża do mnie w sobotę wieczorem ale nie zostanie do niedzieli bo w niedzielę musi z mamą jechać do babci na obiad. Czemu? Bo rzadko się z nią widuje a ona jest już starsza i żeby nie czuła się samotna. ( jego babcia nie mieszka sama więc samotna nie jest). Tak jest za każdym razem. Boję się że on już tak przywykł do swojego życia że nie będzie chciał nic w nim zmienić. A ja jestem już na takim etapie życia że chciałabym założyć własną rodzinę. Chciałabym wyjść za mąż i mieć dziecko. Zależy mi na nim ale nie wiem czy ten związek ma sens. Czy nie utkwiłam w czymś co do niczego nie prowadzi.
Co o tym myślicie?


No chyba rzeczywiście utknekas w tym pseudo związku. Faktycznie masz nad czym rozmyślać.
On praktycznie non stop jest w rozjazdach, widujecie się dwa razy w miesiącu i z tego, co piszesz, to nawet gdy jest tu, fizycznie dostępny, to i tak nie chce spędzać z tobą całego czasu, tylko wymyśla jakieś powody minimalizując tym samym wasz kontakt.
Wniosek z tego, że on nie ma potrzeby bycia z tobą i że zwyczajnie nie tęskni. Nie wiem dlaczego on w ogóle ciągnie te wasza relację, ale cóż, życie pokazuje, że ludzie potrafią robić naprawdę dziwne rzeczy, często zupełnie bez sensu.
Nie wiem jakie on ma potrzeby jako facet, ale jeśli jest to zdrowy i młody facet łatwo można domyślić się, że musi mieć potrzeby. Dwa razy w miesiącu to chyba trochę za mało. Może więc on korzysta z przydrożnego seksu? Tacy kierowcy mają na trasie swoje knajpy, w których lubią się zatrzymywać. W tego typu miejscach aż roi się od prostytutek, które mają taką właśnie specjalizację, że obsługują kierowców.
Może powinnaś zacząć bać się więc różnych chorób przenoszonych droga płciową? A tych chorób jest od cholery. Poczytaj sobie o tym.
Tylko raz zabrał cię do znajomych i to jeszcze wstydząc się tego. Twierdzisz, że nie wstydził się ciebie, tylko tego, że znajomi będą zdziwieni, że on kogoś ma. W takim razie kto wie czego to nie dowiedziałabyś się na jego temat, gdyby jego znajomi zaczęli ci o nim opowiadać. Pewnie dlatego trzyma cię z daleka od swojego środowiska, żebyś nie dowiedziała się za dużo.
Spotykacie się dwa lata, ale tak naprawdę znajomość ciągle stoi w miejscu i jak było na początku, tak dalej jest tak samo. Przyrasta jedynie twoja frustracja.
On z pracy dla ciebie ani z twojego powodu nie zrezygnuje, bo jak widać nie szaleje na twoim punkcie. Raczej nie rozmawiacie ze sobą przez telefon, tylko piszecie. Też bardzo dziwne.
Powiem szczerze, że gdybym ja była na twoim miejscu, to wycofała bym się z tej znajomości bez robienia wielkiego hałasu, czyli szybko i po cichu. To co stworzył z tobą ten facet na pewno nie jest niczym dobrym dla ciebie i na pewno nierokującym na przyszłość. Myślę, że ten człowiek ma druga mroczna twarz. Chyba lepiej, żebyś jej nie zobaczyła. Skończ na tym etapie i zapomnij. Taka jest moja rada.

4

Odp: czy ten związek ma jeszcze sens?

gdy facet codziennie jest na miejscu, sprząta, a gdy Ona wraca do domu z pracy to obiad gotowy - w takich sytuacjach związki też się rozpadają

5

Odp: czy ten związek ma jeszcze sens?

Nie zamierzam się wymądrzać, bo nie jestem terapeutą czy psychiatrą. Nie widzę też potrzeby analizowania postawy tego pseudo partnera.  Z tego co napisałaś ten związek nie ma najmniejszego sensu. Ty masz swoje priorytety: małżeństwo, dziecko, normalny dom, z tym człowiekiem tego się nie doczekasz.  Jestem przeciwny jakimkolwiek rozmowom wyjaśniającym, "przepracowywaniem tematu' itp., bo niby po co? Ten człowiek się nie zmieni. Nie próbuj też "ratować związku" bo to nic nie da, zrób "w tył zwrot" i nie trać czasu. Sugestia ulle o tirówkach jak najbardziej słuszna i dająca do myślenia. Powodzenia.

6

Odp: czy ten związek ma jeszcze sens?

pan wygląda mi na niezainteresowanego, nie przedstawia rodzinie bo albo  się Ciebie wstydzi, albo... ma już dziewczynę?  napisalaś, ze wiesz, ze jemu na tobie zależy, ale serio, skąd taki wniosek? ze piszecie smsy i czasem się spotkacie w tajemnicy przed znajomymi i rodziną? patrz na czyny, a nie na słowa. Ważne jest zachowanie a nie słowa... 30 latek to raczej już pora na stabilizację, a nie spotykanie się z kobietą, którą chowa przed wszystkimi...

7

Odp: czy ten związek ma jeszcze sens?

Według mnie to ten związek nie ma sensu.

8

Odp: czy ten związek ma jeszcze sens?
cataga napisał/a:

pan wygląda mi na niezainteresowanego, nie przedstawia rodzinie bo albo  się Ciebie wstydzi, albo... ma już dziewczynę?  napisalaś, ze wiesz, ze jemu na tobie zależy, ale serio, skąd taki wniosek? ze piszecie smsy i czasem się spotkacie w tajemnicy przed znajomymi i rodziną? patrz na czyny, a nie na słowa. Ważne jest zachowanie a nie słowa... 30 latek to raczej już pora na stabilizację, a nie spotykanie się z kobietą, którą chowa przed wszystkimi...

Gdy do mnie przyjeżdża to normalnie rozmawia z moja rodziną czy znajomymi. Zależy mu ponieważ codziennie się odzywa, gdy jest to się widzimy (nie tak dlugo jak powinniśmy) mimo że mieszka ode mnie 50 km dalej. Z usług prostytutek nie korzysta tego jestem pewna. Denerwuje mnie że nie planujemy wogole przyszłości. Że nie rozmawiamy o nas. Tylko o jego pracy i planach z nią związanych.

9

Odp: czy ten związek ma jeszcze sens?
ive napisał/a:

Denerwuje mnie że nie planujemy wogole przyszłości. Że nie rozmawiamy o nas. Tylko o jego pracy i planach z nią związanych.

Mozna tkwic w iluzjach latami.
Mozna sie oszukiwac, ze kiedys cos sie zmieni.

Jestes nieszczesliwa w tym ''pseudo zwiazku'', on sie nie rozwija.
Podejmij wlasciwa dla siebie decyzje.

10 Ostatnio edytowany przez ive (2020-04-17 21:28:35)

Odp: czy ten związek ma jeszcze sens?

Zastanawiam się czy mu nie powiedzieć o tym wszystkim co tutaj napisałam. Sama nie wiem co robić. Nie widzieliśmy się już ponad miesiąc i nie wiem kiedy się zobaczymy. Czuję się beznadziejnie. Zależy mi na nim ale nie mogę się pogodzić z tym, że go nigdy nie ma, że nie mogę na niego liczyć, że zawsze jestem sama.

11

Odp: czy ten związek ma jeszcze sens?
ive napisał/a:

Zastanawiam się czy mu nie powiedzieć o tym wszystkim co tutaj napisałam. Sama nie wiem co robić. Nie widzieliśmy się już ponad miesiąc i nie wiem kiedy się zobaczymy. Czuję się beznadziejnie. Zależy mi na nim ale nie mogę się pogodzić z tym, że go nigdy nie ma, że nie mogę na niego liczyć, że zawsze jestem sama.


Oczywiście, że możesz opowiedzieć mu o swoich wątpliwościach i odczuciach, może usłyszysz jakieś wytłumaczenia. Jednak, na moje, to się nie nastawiaj na cuda.
Całościowo nie wygląda to co opisujesz  na powaźniejszy związek.

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » czy ten związek ma jeszcze sens?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026