Przypomniałem sobie kilkutomową powieść Kazimierza Korkozowicza "Przyłbice i kaptury" oraz "Nagie ostrza", stanowiącą kontynuację tej pierwszej.
Notabene, była to moja nagroda za wyniki przy opuszczaniu podstawówki. Nie ostały się, bo gówniarze, mpi bracia, zniszczyli je, gdy w kamasze poszedłem.
Serial, w TVP, rozczarował mnie.
Potem odnalazłem kontynuacje.
"Powrót Czarnego" dwutomowy i na koniec, "Synowie Czarnego.
W tzw. międzyczasie wyrywkowo oglądałem "Królewskie sny" z mistrzowskim Gustawem Holoubkiem.
Postanowiłem więc porównać zebrane przez Korkozowicza dane o wojnie trzynastoletniej i pokazane na podstawie scenopisu Józefa Hena, złamanie potęgi Państwa Zakonnego.
Powieści są bardzo zajmujące pod tym względem.
Wpleciono w nie fikcyjne losy kilkorga młodych, a później nieco starszych ludzi i ich dzieci.
Serial z panem Gustawem, to jego gra. Wytrwany polityk i zmęczony człowiek, którego obawiali się wszyscy dookoła. Łącznie z jego bratem stryjecznym, Witoldem i cesarzem Zygmuntem Luksemburskim.
Temat wprowadziłem. Może ktoś przystąpi? ![]()