Pomoc w zrozumieniu pewnych spraw dotyczących rozstania - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Pomoc w zrozumieniu pewnych spraw dotyczących rozstania

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 38 ]

1 Ostatnio edytowany przez elbik85 (2019-12-09 22:30:01)

Temat: Pomoc w zrozumieniu pewnych spraw dotyczących rozstania

Mam 34lata i byłem w związku od 15lat, a po ślubie 5lat, nie mamy dzieci. Dwa miesiące temu usłyszałem od żony, że już mnie nie kocha po czym dowiedziałem się od niej, że rozbiła komuś rodzinę, ale oni oboje się kochają. On ma również żonę i dziecko. Jest to jej znajomy z pracy, którego zna od około 3-4 miesięcy. Żona stała się oziębła dla mnie i jak to uznała nie mamy czego ratować więc miesiąc temu się wyprowadziła, najpierw do koleżanki, a od paru dni wynajmują mieszkanie razem z nim. Dwa ostatnie miesiące były i są dla mnie bardzo ciężkie. Złożyłem póki co wniosek o separację, który żona bez problemu podpisała.  Najdziwniejsze jest w tym wszystkim to że ona chce żebyśmy zostali przyjaciółmi, mówi, że jestem dla niej bardzo ważny bo byliśmy ze sobą bardzo długo, ale ja wciąż ją kocham i gdy jej mówię, że nie potrafię być tylko przyjacielem i musimy zerwać kontakt, żebym mógł stanąć na nogi to ona zaczyna płakać i mnie za wszystko przepraszać.
O co chodzi??????? bo ja już nic nie rozumiem :-(

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Pomoc w zrozumieniu pewnych spraw dotyczących rozstania
elbik85 napisał/a:

Mam 34lata i byłem w związku od 15lat, a po ślubie 5lat, nie mamy dzieci. Dwa miesiące temu usłyszałem od żony, że już mnie nie kocha po czym dowiedziałem się od niej, że rozbiła komuś rodzinę, ale oni oboje się kochają. On ma również żonę i dziecko. Jest to jej znajomy z pracy, którego zna od około 3-4 miesięcy. Żona stała się oziębła dla mnie i jak to uznała nie mamy czego ratować więc miesiąc temu się wyprowadziła, najpierw do koleżanki, a od paru dni wynajmują mieszkanie razem z nim. Dwa ostatnie miesiące były i są dla mnie bardzo ciężkie. Złożyłem póki co wniosek o separację, który żona bez problemu podpisała.  Najdziwniejsze jest w tym wszystkim to że ona chce żebyśmy zostali przyjaciółmi, mówi, że jestem dla niej bardzo ważny bo byliśmy ze sobą bardzo długo, ale ja wciąż ją kocham i gdy jej mówię, że nie potrafię być tylko przyjacielem i musimy zerwać kontakt, żebym mógł stanąć na nogi to ona zaczyna płakać i mnie za wszystko przepraszać.
O co chodzi??????? bo ja już nic nie rozumiem :-(

Ano chodzi o to, że jak jej nie wyjdzie z boczniakiem to chce mieć gdzie wrócić. Specjalnie piszę " gdzie wrócić" a nie do kogo. Ty jako partner już dla niej nie istniejesz. No gdzieś musi przeczekać zanim znajdzie następną gałązkę. Najlepszym rozwiązaniem dla ciebie będzie, jak się całkowicie od niej odetniesz, trochę poboli i w końcu przestanie. To jest jak z popsutym zębem, tłumaczył nie będę.

Chcącemu nie dzieje się krzywda.

3

Odp: Pomoc w zrozumieniu pewnych spraw dotyczących rozstania

Witaj, bardzo mi przykro z powodu tego co cię spotkało. Być może żona chce sobie zostawić "wyjście awaryjne" na wypadek gdyby tamten związek jej nie wypalił. To niestety jedyne co mi się nasuwa mając na uwadze, że żona zna nowego kolegę dopiero 3-4 miesiące. Facet może zechcieć wrócić do żony, więc ona nie chce zostać na tzw. "lodzie". Z doświadczenia ci powiem, że całkowite zerwanie kontaktu jest lepsze bo będziesz mniej cierpiał, zwłaszcza jeśli nie macie dzieci to jest ci to niepotrzebne w tym momencie.

4 Ostatnio edytowany przez balin (2019-12-09 22:59:47)

Odp: Pomoc w zrozumieniu pewnych spraw dotyczących rozstania

U żony obrazowo wygląda to tak. Teraz wypłynęła na pełne wzburzone morze. Super emocje, wysokie fale. To zapewnia jej kochanek. Ale czas od czasu, będzie potrzebowała spokoju, powrotu do spokojnej przystani. To masz zapewnić jej Ty.
Robisz poważny błąd myśląc, że żona kocha Cię w podobny sposób jak Ty ją. U niej to nie uczucie, a emocje.

5

Odp: Pomoc w zrozumieniu pewnych spraw dotyczących rozstania

Z tym "wyjściem awaryjnym" to nie wiem czy tak do końca bo zaznaczyła mi, że już nigdy nie będziemy razem
Czyli jedyną opcją jest odciąć się od niej. Tylko skoro jest taka pewna siebie w tym co robi to po co ten płacz? Czy to może być, że męczą ją wyrzuty sumienia?
A i jeszcze jedno, zależy jej żebyśmy spędzili razem najbliższe święta z rodziną, ale po co skoro rodzina wie o całej sytuacji?

6

Odp: Pomoc w zrozumieniu pewnych spraw dotyczących rozstania
elbik85 napisał/a:

Z tym "wyjściem awaryjnym" to nie wiem czy tak do końca bo zaznaczyła mi, że już nigdy nie będziemy razem
Czyli jedyną opcją jest odciąć się od niej. Tylko skoro jest taka pewna siebie w tym co robi to po co ten płacz? Czy to może być, że męczą ją wyrzuty sumienia?
A i jeszcze jedno, zależy jej żebyśmy spędzili razem najbliższe święta z rodziną, ale po co skoro rodzina wie o całej sytuacji?

I co z tego, że wie? Rodzina może liczyć, że się jednak zejdziecie. Powiadasz święta, a co ma sama je spędzać? Boczniak pójdzie przecież do dzieci.

Chcącemu nie dzieje się krzywda.

7

Odp: Pomoc w zrozumieniu pewnych spraw dotyczących rozstania
Teufel napisał/a:
elbik85 napisał/a:

Z tym "wyjściem awaryjnym" to nie wiem czy tak do końca bo zaznaczyła mi, że już nigdy nie będziemy razem
Czyli jedyną opcją jest odciąć się od niej. Tylko skoro jest taka pewna siebie w tym co robi to po co ten płacz? Czy to może być, że męczą ją wyrzuty sumienia?
A i jeszcze jedno, zależy jej żebyśmy spędzili razem najbliższe święta z rodziną, ale po co skoro rodzina wie o całej sytuacji?

I co z tego, że wie? Rodzina może liczyć, że się jednak zejdziecie. Powiadasz święta, a co ma sama je spędzać? Boczniak pójdzie przecież do dzieci.

Chodziło mi o to, że ja chciałem spędzić święta u swoich rodziców, a ona u swoich, ale żona chce żebym był również z jej rodziną

8

Odp: Pomoc w zrozumieniu pewnych spraw dotyczących rozstania
elbik85 napisał/a:

Chodziło mi o to, że ja chciałem spędzić święta u swoich rodziców, a ona u swoich, ale żona chce żebym był również z jej rodziną

Haha. A z kim ma pójść? Z tym jej gachem, żeby dostali oboje kopa od rodziny? big_smile

9

Odp: Pomoc w zrozumieniu pewnych spraw dotyczących rozstania
balin napisał/a:
elbik85 napisał/a:

Chodziło mi o to, że ja chciałem spędzić święta u swoich rodziców, a ona u swoich, ale żona chce żebym był również z jej rodziną

Haha. A z kim ma pójść? Z tym jej gachem, żeby dostali oboje kopa od rodziny? big_smile

Sama? ja chcę tak zrobić bo wydaje mi się to najrozsądniejsze wyjście

10

Odp: Pomoc w zrozumieniu pewnych spraw dotyczących rozstania
elbik85 napisał/a:
Teufel napisał/a:
elbik85 napisał/a:

Z tym "wyjściem awaryjnym" to nie wiem czy tak do końca bo zaznaczyła mi, że już nigdy nie będziemy razem
Czyli jedyną opcją jest odciąć się od niej. Tylko skoro jest taka pewna siebie w tym co robi to po co ten płacz? Czy to może być, że męczą ją wyrzuty sumienia?
A i jeszcze jedno, zależy jej żebyśmy spędzili razem najbliższe święta z rodziną, ale po co skoro rodzina wie o całej sytuacji?

I co z tego, że wie? Rodzina może liczyć, że się jednak zejdziecie. Powiadasz święta, a co ma sama je spędzać? Boczniak pójdzie przecież do dzieci.

Chodziło mi o to, że ja chciałem spędzić święta u swoich rodziców, a ona u swoich, ale żona chce żebym był również z jej rodziną

Więc powtarzam Ci jeszcze raz. Być może jej rodzina nie chce słyszeć o tym, że się rozstaliście, może jej cały czas trują doopę o to i bierze ich w jakiś sposób na przetrzymanie. W święta  Cię przyprowadzi, będzie udawać skruszoną żonę, przestaną jej truć doopę, a po świętach sprzeda Ci drugiego kopa, nie będę pisał w co, bo mi moderacja paluchem pogrozi. Jeszcze raz powtórzę, odetnij się od niej całkowicie, lepiej się poczujesz i pokażesz byłej, że masz jaja.

Chcącemu nie dzieje się krzywda.

11

Odp: Pomoc w zrozumieniu pewnych spraw dotyczących rozstania

Nie ma sensu za bardzo w to wnikać. Nie warto wnikać co tam ona chce. Trzeba zadbać o swoje szczęście. A chyba nie za bardzo uśmiecha Ci się dzielenie się kobietą z kimś innym. Mimo, że akuratnie dla niej to bardzo wygodna sytuacja.

12 Ostatnio edytowany przez Janix2 (2019-12-09 23:46:23)

Odp: Pomoc w zrozumieniu pewnych spraw dotyczących rozstania
elbik85 napisał/a:

Chodziło mi o to, że ja chciałem spędzić święta u swoich rodziców, a ona u swoich, ale żona chce żebym był również z jej rodziną

Może jej rodzina nie do końca zna całą prawdę. Może być tak że nagadała im iż przechodzicie kryzys i odpoczywacie chwilowo od siebie nic nie napominając o kochanku. Albo chce spokojnie odhaczyć Święta aby przy Tobie rodzinka nie jechała po niej. Ja w każdym razie spędzał bym je sam ze swoimi.

elbik85 napisał/a:

  Najdziwniejsze jest w tym wszystkim to że ona chce żebyśmy zostali przyjaciółmi, mówi, że jestem dla niej bardzo ważny bo byliśmy ze sobą bardzo długo, ale ja w ciąż ją kocham i gdy jej mówię, że nie potrafię być tylko przyjacielem i musimy zerwać kontakt, żebym mógł stanąć na nogi to ona zaczyna płakać i mnie za wszystko przepraszać.

Manipuluje Tobą. Tak jak koledzy pisali, chce mieć w razie W koło zapasowe czyli mieć gdzie wrócić gdyby nie wyszło. A ta propozycja z przyjaźnią może świadczyć że nieszczególnie układa się jej w nowym związku.

13 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2019-12-10 00:08:42)

Odp: Pomoc w zrozumieniu pewnych spraw dotyczących rozstania

Z Twojego krótkiego tekstu widać, jak się z jej zachowania wszędzie wylewa wręcz perfidia i wyrachowanie. Kobieta potrafi nieźle grać, i przed Tobą, i pzed swoimi rodzicami. Widzisz teraz z kimś miałeś wątpliwą przyjemność żyć. Skoro była gotów porzucić małżeńśką relację dla jakiegos tam gacha, który zresztą też rozwalił swoją rodzinę, to może nie warto się starać to odbudowywać? Jeśli on tym bardziej, nic nie czuje, uczucie do Ciebie jakoś w niej umarło i zapewne nigdy szczerze nie rozmwiała z Tobą na temat tego, czego jej zaczyna brakować i jakie ma oczekiwania, co chciałaby zmienić, tylko od razu poszła w tango. Zauroczyła się, emocje wzięły górę, wkroczyła na nieznaą ścieżkę i czerpie z tego radość - póki co. Ale obstawiam, że się potknie i poleci mocno w dół. Jeszcze prponuje Ci bezczelnie przyjaźń wiedząc, jakie to dla Ciebie trudne - wyrzuc ją ze swojego życia, odetnij się i zacznij żyć pełną piersią.

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

14 Ostatnio edytowany przez paslawek (2019-12-10 01:23:36)

Odp: Pomoc w zrozumieniu pewnych spraw dotyczących rozstania
elbik85 napisał/a:

Z tym "wyjściem awaryjnym" to nie wiem czy tak do końca bo zaznaczyła mi, że już nigdy nie będziemy razem
Czyli jedyną opcją jest odciąć się od niej. Tylko skoro jest taka pewna siebie w tym co robi to po co ten płacz? Czy to może być, że męczą ją wyrzuty sumienia?
A i jeszcze jedno, zależy jej żebyśmy spędzili razem najbliższe święta z rodziną, ale po co skoro rodzina wie o całej sytuacji?

Powiedziała nigdy żebyś nie zawracał głowy,nie jęczał ,nie błagał o drugą szansę bo to kłopotliwe i odbiera radość z nowego związku wzbudza jakieś obiekcje wątpliwości i żeby przejąć kontrolę nad Tobą zdalnie w razie czego jak będziesz potrzebny.
Płacze bo to dramatyczne i wzbudza w Tobie litość,płacz ma uwiarygodnić coś i przekonać do intencji i szczerości wymusza na Tobie swoje pomysły z tą niby  przyjaźnią.Przyjaźń po rozwodzie fajnie na filmach wygląda i to taki romantyczny wzorzec postępowania - idea  wszyscy celebryci mają super relacje z eksami .
Przyjaźń to zabezpieczenie furtka do odwrotu,oni się ledwo znają jeżeli to 4 miesiące ,słowo "nigdy" jak nie wypali z tamtym zostanie zapomniane nagle łatwo się z tego wymigać.
Stosunki gacha z byłą żoną to na razie wielka niewiadoma i kwestia kontaktów z dziećmi to bardzo delikatne i skomplikowane sprawy nie jeden związek tego typu rozpadł się w obliczu konfliktów z byłymi żonami o opiekę i kontakty z dziećmi.Bycie drugą to też bywa mało komfortowa sytuacja.
Święta razem z Tobą ściema może jakieś tam jeszcze sentymenty szemrane,  nie chce zadymy w rodzinie jak koledzy wyżej napisali po świętach staniesz się znacznie mniej potrzebny .Nie znaczy to że żyłeś cały czas z jakimś potworem żona dokonała wyboru wydaje jej się że się bardzo zakochała jakiś czas temu zaczęła powoli być może odpływać ze związku z Tobą czasem to trudne do zobaczenia czas pokarze jakiego wyboru dokonała,ale w takich rozstawionych sytuacjach ludzie często zachowują się dziwnie ,niezrozumiale pod wpływem bardzo silnych różnych emocji, sprzeczności ,postępują nie w porządku żeby wybrnąć jak najmniejszym kosztem emocjonalnym ale nie tylko opinie rodziny znajomych i przyjaciół dla niektórych bywają bardzo ważne.
Odetnij się i nie daj się wciągać w takie niejasne układy z byłą żoną bo to nie fair z jej strony pod płaszczykiem przyjaźni mocno odleciała jeżeli po 4 miesiącach wyprowadziła się istnieje prawdopodobieństwo że szybko się to skończy jeżeli faktycznie to tylko 4 miesiące znajomości ,a nie dłużej nie ufaj i nie wierz tak do końca  w to co słyszysz żona chce zachować twarz Twoim kosztem.
Zajmij się sobą i odżałuj przeżyj żałobę w spokoju bez problemów w nowej relacji byłej żony masz swoje do przepracowania jej życie to teraz tylko i wyłącznie jej sprawa, sama wybrała pośrednia droga to jakiś dziwny twór czasem się zdarza taka przyjaźń jak rozstają się ludzie w jasnych okolicznościach mają dzieci i nie odchodzą "nagle" do kogoś, to ma to może wtedy jakiś sens.
Twoja żona coś ostro manipuluje takie odnoszę wrażenie.Poczytaj o efekcie harlekin.Nie znaczy że wszystko jest jak Ci napisano życie jest bogate w komplikacje.Nie musisz jej życzyć ani dobrze ani źle możesz niczego im nie życzyć jak chcesz różne fazy przezywania przed Tobą

Nie bój się cieni, one świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło

15

Odp: Pomoc w zrozumieniu pewnych spraw dotyczących rozstania

"...O co chodzi??????? bo ja już nic nie rozumiem :-("

Wasza znajomość faktycznie trwała na tyle długo że jakaś więź pomiędzy wami istnieje, trudno pozostawać obojętnym jeśli się kroczy przez życie wspólnie przez 15 lat, jako małżeństwo nie daliście rady albo precyzyjniej ona jako żona nie zdała egzaminu, nikt by takiej żony nie chciał, bądź pewien że jej kochanek też, ona jednak widzi siebie i sytuację po swojemu, to wczesny etap tej 'wielkiej miłości' w jej obecnym mniemaniu to zapewne dwie połówki pomarańczy lub jabłka jeśli ktoś woli, przy spotkaniu z Tobą ona płacze bo pewnie rozczula się nad sobą jakie to ma problemy, bo Tobie umiała powiedzieć: że nie kocha, że nigdy już  nie chce z Tobą być, raczej Cię nie oszczędziła
  Jeśli chcesz poczuć się lepiej, uspokoić emocje, zacząć porządkować swoje życie, musisz zerwać kontakt, nie macie dzieci, w obecnej sytuacji to błogosławieństwo, zaczynaj pomału swoje nowe życie, jeśli chce być Twoją przyjaciółką to ją poproś w imię przyjaźni aby zniknęła z Twoich oczu jak Ty z jej serca

16

Odp: Pomoc w zrozumieniu pewnych spraw dotyczących rozstania
paslawek napisał/a:

Twoja żona coś ostro manipuluje takie odnoszę wrażenie.Poczytaj o efekcie harlekin.Nie znaczy że wszystko jest jak Ci napisano życie jest bogate w komplikacje.Nie musisz jej życzyć ani dobrze ani źle możesz niczego im nie życzyć jak chcesz różne fazy przezywania przed Tobą

Dobrze napisane. Autorze, o harlekinie możesz poczytać tu: https://www.netkobiety.pl/t115930.html
może coś dopasujesz do swojej sytuacji.

17

Odp: Pomoc w zrozumieniu pewnych spraw dotyczących rozstania
Janix2 napisał/a:
paslawek napisał/a:

Twoja żona coś ostro manipuluje takie odnoszę wrażenie.Poczytaj o efekcie harlekin.Nie znaczy że wszystko jest jak Ci napisano życie jest bogate w komplikacje.Nie musisz jej życzyć ani dobrze ani źle możesz niczego im nie życzyć jak chcesz różne fazy przezywania przed Tobą

Dobrze napisane. Autorze, o harlekinie możesz poczytać tu: https://www.netkobiety.pl/t115930.html
może coś dopasujesz do swojej sytuacji.

Tutaj podobnie https://www.netkobiety.pl/viewtopic.php?id=51328  "Powrót ex-partnerki, która uwierzyła, że życie jest jak harlequin"

Nie bój się cieni, one świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło

18

Odp: Pomoc w zrozumieniu pewnych spraw dotyczących rozstania

Zaorała życie, zadała wielki ból, ta której zaufałeś w 200%, zafundowała Nicość Bezsilność i Bezsens. Tu na forum jedna zdradą wpędziła męża w alkohol i narkotyki....  A teraz chce być Twoją przyjaciółką?! Chyba nie powiesz, że się zgodzisz?!
Chce spędzić święta z Tobą i z własną rodziną. I widzisz siebie przy ich świątecznym stole?! Może niech od razu splunie Ci w twarz?
Gdzież ty jesteś, granico absurdu?

Nullius in verba - Nie wierz na słowo. (Motto akademii naukowych)
Odp: Pomoc w zrozumieniu pewnych spraw dotyczących rozstania
elbik85 napisał/a:

Z tym "wyjściem awaryjnym" to nie wiem czy tak do końca bo zaznaczyła mi, że już nigdy nie będziemy razem

Wierz jej na słowo to daleko zajedziesz. Jak nie macie rozdzielności majątkowej to proponuję ją zrobić na wczoraj, puki ona ma jeszcze jakieś wyrzuty sumienia. Bedzie bardziej ugodowa.
A ogólnie to prawnik i szybka ewakuacja, zanim zacznie robić problemy. Najlepiej zero kontaktu z nią, jedynie ważne sprawy logistyczne, bo jeszcze cie przekabaci.

20

Odp: Pomoc w zrozumieniu pewnych spraw dotyczących rozstania

Niestety w takich sytuacjach zachowania czesto generuje strach. Autor się boi. Ja też się bałem. Dzis czuję obrzydzenie jak się upokarzałem w jej oczach. Autor nie rozumie, że to go wyniszczy. Zrywajac kontakt jest w stanie jeszcze wyjsc na prosta. Czuje się ulgę. Tylko trzeba przestać szukać wymowek. Bo prawda taka, że tam już pozamiatane.

21

Odp: Pomoc w zrozumieniu pewnych spraw dotyczących rozstania
Markotny napisał/a:

Niestety w takich sytuacjach zachowania czesto generuje strach. Autor się boi. Ja też się bałem. Dzis czuję obrzydzenie jak się upokarzałem w jej oczach. Autor nie rozumie, że to go wyniszczy. Zrywajac kontakt jest w stanie jeszcze wyjsc na prosta. Czuje się ulgę. Tylko trzeba przestać szukać wymowek. Bo prawda taka, że tam już pozamiatane.

Czy to strach? to szczerze mówiąc nie wiem, ale do tej pory żyłem nadzieją, że uda mi się jeszcze tą karuzelę zatrzymać i uratować nasze małżeństwo.
Od momentu kiedy się dowiedziałem, że mieszka z nim to przestałem się już łudzić i staram się ogarnąć i stanąć na nogi

22

Odp: Pomoc w zrozumieniu pewnych spraw dotyczących rozstania
elbik85 napisał/a:

przestałem się już łudzić i staram się ogarnąć i stanąć na nogi

Brawo. Tak trzymać. big_smile

23

Odp: Pomoc w zrozumieniu pewnych spraw dotyczących rozstania
elbik85 napisał/a:
Markotny napisał/a:

Niestety w takich sytuacjach zachowania czesto generuje strach. Autor się boi. Ja też się bałem. Dzis czuję obrzydzenie jak się upokarzałem w jej oczach. Autor nie rozumie, że to go wyniszczy. Zrywajac kontakt jest w stanie jeszcze wyjsc na prosta. Czuje się ulgę. Tylko trzeba przestać szukać wymowek. Bo prawda taka, że tam już pozamiatane.

Czy to strach? to szczerze mówiąc nie wiem, ale do tej pory żyłem nadzieją, że uda mi się jeszcze tą karuzelę zatrzymać i uratować nasze małżeństwo.
Od momentu kiedy się dowiedziałem, że mieszka z nim to przestałem się już łudzić i staram się ogarnąć i stanąć na nogi


Może chodzi tu o strach przed tym, co będzie? 15 lat to szmat czasu, człowiek się przyzwyczaja do obecności drugiego człowieka w swoim życiu. Dobrze,że nie macie dzieci. Szybciej się ogarniesz, łatwiej odetniesz. Staniesz na nogi, będzie dobrze.

"Kiedy przewróci się jedna karta, wali się cały domek. I nie ma jak się wydostać z gruzów. Dopóki ktoś nie przyjdzie i cię nie wyciągnie." H.Murakami

24

Odp: Pomoc w zrozumieniu pewnych spraw dotyczących rozstania

Wszyscy w/w mieliście rację wink Bo (jeszcze obecna) żona chce wrócić, a ja układam sobie życie na nowo. Poznałem wspaniałą kobietę, która jest w podobnej sytuacji co ja, czyli została zdradzona z tym,że ona jest panną, a ja niestety jeszcze żonaty ze względu na czas oczekiwania na rozwód ustalony przez sąd:( Jak myślicie czy to nie jest zbyt wcześnie, żeby wchodzić w nowy związek?

25

Odp: Pomoc w zrozumieniu pewnych spraw dotyczących rozstania

To u ciebie wszystko idzie ekspresowo;)
Czyli żonie nie wyszło z panem od innej żony.
Cóż rzeczywistości okazała się do bólu schematyczna.
Ale ty też szybko znalazłeś pocieszenie. Może to i lepiej, z tym, że ty jeszcze nie przeszedłeś żałoby po ostatnim związku. Wszystko będzie wracać jak bumerang i odbijać się na teraźniejszości.
Skoro poznałeś kogoś wartościowego to oczywiście warto dalej to rozwijać ale z dużym wyczuciem, świadomie. Bo przecież nie ma róży bez kolców i tutaj przyjdą momenty zwątpienia.
Teraz ty zaproponuj koleżeństwo jeszcze żonie;);)

26

Odp: Pomoc w zrozumieniu pewnych spraw dotyczących rozstania
elbik85 napisał/a:

Wszyscy w/w mieliście rację wink Bo (jeszcze obecna) żona chce wrócić, a ja układam sobie życie na nowo. Poznałem wspaniałą kobietę, która jest w podobnej sytuacji co ja, czyli została zdradzona z tym,że ona jest panną, a ja niestety jeszcze żonaty ze względu na czas oczekiwania na rozwód ustalony przez sąd:( Jak myślicie czy to nie jest zbyt wcześnie, żeby wchodzić w nowy związek?

Nie, nie jest.
Ja osobiście uważam, że to całe przechodzenie żałoby po rozstaniu, to są jakieś nowomodne wymysły, które mają służyć nie wiem czemu,
przedłużaniu męczarni chyba tylko i tkwieniu w martwym punkcie bez końca, aż w chwili słabości popełnisz największy błąd swojego życia
i pozwolisz zdradzieckiej łajzie wrócić, bo gdy dostała kopa w odwłok od kochasia, to nagle jej się przypomniało jak bardzo cię kocha i tęskni.

Jak ta nowa ci pasuje i możesz być z nią szczęśliwy, to nie ma nad czym się zastanawiać, a czy wyjdzie czy nie wyjdzie, to tego nigdy się nie wie.

Nie udzielam rad. Oferuję sarkastyczne uwagi.

27

Odp: Pomoc w zrozumieniu pewnych spraw dotyczących rozstania

Z całą pewnością trzeba przejść przez rozwód, a coś mi się wydaje, że to takie łatwe nie będzie. A ten twój nowy związek, może być przez żonę wykorzystany przeciwko tobie.

28

Odp: Pomoc w zrozumieniu pewnych spraw dotyczących rozstania

Chodzi o to, że żona zachowując się w ten sposób ma wielkie poczucie winy. Rozbiła rodzinę sobie i przyczyniła się do rozpadu rodziny kochanka. Proponuje Panu przyjaźń i płacze ponieważ ma tak ogromne poczucie winy że musi sobie jakoś ulżyć. Jej zależy na tym żeby w Pana oczach wyglądać nadal ładnie i elegancko.
Ona nie chce z Panem być, nie robi tego też z miłości a po prostu dlatego żeby poczuć się lepiej. Jeśli nie macie Państwo dzieci sprawa jest delikatnie łatwiejsza do zakończenia chociaż oczywiście bardzo ciężka i domyślam się jak okropnie się Pan czuje. Proszę się absolutnie nie zgadzać na żadne takie przyjaźnie, przyjaźnić będziecie się mogli kiedy Pan już będzie w nowym szczęśliwym związku i wszelkie uczucia romantyczne w stosunku do żony wygasną. Pytanie tylko czy wtedy Pan będzie w ogóle chciał się przyjaźnić z kimś kto Pana rzucił i poszedł sobie w ramiona innego, zrujnował zaufanie i wszystko co budowaliście razem przez wiele lat. Nie sądzę. Radzę całkowicie przestać się kontaktować, powiedzieć żonie że dziękuje jej Pan za propozycję przyjaźni ale nie skorzysta Pan. Im dłużej będzie trwał wasz kontakt tym dłużej będzie trwało Pana cierpienie.

29 Ostatnio edytowany przez szeptem (2020-01-11 20:47:35)

Odp: Pomoc w zrozumieniu pewnych spraw dotyczących rozstania

Absolutnie nie pozwalaj żonie do siebie wracać, niech ma na co zasłużyła. Czy ona już wie o Twoim nowym związku? byłabym z tym w miarę dyskretna, ale zdecydowana, oddana nowej miłości. Z ex kontaktuj się jedynie w sprawach prawnych, oficjalnych, nie wchodź w żadne dyskusje na tematy o "Was" czy o tym, że rozumie iż popełniła wielką pomyłkę i nadal Cię kocha. wink Takie tematy ucinaj od razu, a najlepiej nie gadaj z nią wcale, jeśli to możliwe. Musisz być w stos. do niej neutralny, zimny ale b. konkretny.
Serio, wbiła Ci nóż w serce, takich rzeczy się nie wybacza. Przyjaźń z nią też sobie odpuść.
Zajmij się budowaniem nowego życia, ale bez szaleństw, powoli. Będzie dobrze.

30

Odp: Pomoc w zrozumieniu pewnych spraw dotyczących rozstania
kejt38 napisał/a:

To u ciebie wszystko idzie ekspresowo;)
Czyli żonie nie wyszło z panem od innej żony.
Cóż rzeczywistości okazała się do bólu schematyczna.
Ale ty też szybko znalazłeś pocieszenie. Może to i lepiej, z tym, że ty jeszcze nie przeszedłeś żałoby po ostatnim związku. Wszystko będzie wracać jak bumerang i odbijać się na teraźniejszości.
Skoro poznałeś kogoś wartościowego to oczywiście warto dalej to rozwijać ale z dużym wyczuciem, świadomie. Bo przecież nie ma róży bez kolców i tutaj przyjdą momenty zwątpienia.
Teraz ty zaproponuj koleżeństwo jeszcze żonie;);)

Też się właśnie nad tym zastanawiam czy to nie zbyt szybko działa bo są momenty zwątpienia jak najbardziej dlatego staram się do tego podchodzić z zimną głową.
Tak żonie nie wyszło, bardziej nie wychodzi bo kontaktuje się ze mną i się żali, że jej obecny związek to jakieś nieporozumienie tym bardziej, że IM nie pomaga w tym jego żona, która cały czas o niego walczy

31

Odp: Pomoc w zrozumieniu pewnych spraw dotyczących rozstania
Lacrymossa55 napisał/a:

Chodzi o to, że żona zachowując się w ten sposób ma wielkie poczucie winy. Rozbiła rodzinę sobie i przyczyniła się do rozpadu rodziny kochanka. Proponuje Panu przyjaźń i płacze ponieważ ma tak ogromne poczucie winy że musi sobie jakoś ulżyć. Jej zależy na tym żeby w Pana oczach wyglądać nadal ładnie i elegancko.
Ona nie chce z Panem być, nie robi tego też z miłości a po prostu dlatego żeby poczuć się lepiej. Jeśli nie macie Państwo dzieci sprawa jest delikatnie łatwiejsza do zakończenia chociaż oczywiście bardzo ciężka i domyślam się jak okropnie się Pan czuje. Proszę się absolutnie nie zgadzać na żadne takie przyjaźnie, przyjaźnić będziecie się mogli kiedy Pan już będzie w nowym szczęśliwym związku i wszelkie uczucia romantyczne w stosunku do żony wygasną. Pytanie tylko czy wtedy Pan będzie w ogóle chciał się przyjaźnić z kimś kto Pana rzucił i poszedł sobie w ramiona innego, zrujnował zaufanie i wszystko co budowaliście razem przez wiele lat. Nie sądzę. Radzę całkowicie przestać się kontaktować, powiedzieć żonie że dziękuje jej Pan za propozycję przyjaźni ale nie skorzysta Pan. Im dłużej będzie trwał wasz kontakt tym dłużej będzie trwało Pana cierpienie.

Dokładnie tak było. Rozmawiałem już z nią na temat tej pseudo przyjaźni, że ja jest nie chce i nie potrzebuje, ale ona i tak dalej próbuje się ze mną kontaktować

32

Odp: Pomoc w zrozumieniu pewnych spraw dotyczących rozstania
szeptem napisał/a:

Absolutnie nie pozwalaj żonie do siebie wracać, niech ma na co zasłużyła. Czy ona już wie o Twoim nowym związku? byłabym z tym w miarę dyskretna, ale zdecydowana, oddana nowej miłości. Z ex kontaktuj się jedynie w sprawach prawnych, oficjalnych, nie wchodź w żadne dyskusje na tematy o "Was" czy o tym, że rozumie iż popełniła wielką pomyłkę i nadal Cię kocha. wink Takie tematy ucinaj od razu, a najlepiej nie gadaj z nią wcale, jeśli to możliwe. Musisz być w stos. do niej neutralny, zimny ale b. konkretny.
Serio, wbiła Ci nóż w serce, takich rzeczy się nie wybacza. Przyjaźń z nią też sobie odpuść.
Zajmij się budowaniem nowego życia, ale bez szaleństw, powoli. Będzie dobrze.

Jeżeli chodzi o powrót to nie biorę tego pod uwagę ze względu na to co przeżyłem. Nowy związek? to wydaje mi się trochę za mocne słowo, spotykamy się, ale zaczyna mi na niej coraz bardziej zależeć. A to, że moja żona popełniła błąd zostawiając mnie już od niej słyszałem, powiedziałem jej, że nie chce od niej żadnej przyjaźni bo po prostu tego nie potrzebuję i że już jest ktoś nowy w moim życiu

Odp: Pomoc w zrozumieniu pewnych spraw dotyczących rozstania

Powiedz jej żeby kontaktowała sie z twoim prawnikiem, plus ewentualnie podaj jej swojego mejla , na który może pisać w sprawach wążnych. Tyle. Jak z nią dyskutujesz to sie tylko ona nakręca. Do finalizacji rozwodu wogole bym z nią nie rozmawiał. Jeszcze coś chlapniesz i bedzie ambaras.

34

Odp: Pomoc w zrozumieniu pewnych spraw dotyczących rozstania

Elbik jak widać żona żałuje swojego romansu i chciałaby wrócić do Ciebie. Jeśli Ty już układasz sobie życie na nowo, jesteś pewien że nie chcesz się zejść z żoną, do czego masz pełne prawo, nie pozostaje Ci nic innego jak tylko twardo stawiać granicę żonie i jasno komunikować, że między Wami nic już nie będzie. Zraniła Cię, zdradziła i poniesie teraz konsekwencję tego. Nie jestem za rozwiązaniem typu: komunikować się przez prawnika. Ludzie, po co? przecież się przyjaźniliście, potraficie się porozumieć, macie dzieci i trzeba zachować uprzejme normalne relacje, jeśli się da.

Natura dała nam dwoje oczu, dwoje uszu, ale tylko jeden język - po to, abyśmy więcej patrzyli i słuchali, niż mówili.

35

Odp: Pomoc w zrozumieniu pewnych spraw dotyczących rozstania
chomik9911 napisał/a:

Elbik jak widać żona żałuje swojego romansu i chciałaby wrócić do Ciebie.

Ale że po czym to widać przepraszam smile
Żona żałuje swojego romansu i chciałaby wrócić do Ciebie - żona żałuje, że romans się wydał, sprawa się rypła i o wszystkim się dowiedziałeś,
a teraz jej się pali koło tyłka, bo kochaś już się nią znudził i powoli zawija się do wyjścia, więc trzeba szybko sobie ogarnąć miękkie lądowanie.
Dziękuję za uwagę.

Nie udzielam rad. Oferuję sarkastyczne uwagi.

36

Odp: Pomoc w zrozumieniu pewnych spraw dotyczących rozstania
chomik9911 napisał/a:

Nie jestem za rozwiązaniem typu: komunikować się przez prawnika. Ludzie, po co? przecież się przyjaźniliście, potraficie się porozumieć, macie dzieci i trzeba zachować uprzejme normalne relacje, jeśli się da.

A po to aby uniknąć manipulacji żony. A tak przy okazji, możesz podać przykłady przyjacielskich zachowań zony i przykładów na porozumienie w tej historii? Czy żona myślała jedynie o swoim tyłku? Jak napisał anderstud, żonka chce miękkiego lądowania, a potem się zobaczy.

37 Ostatnio edytowany przez chomik9911 (2020-01-13 23:13:15)

Odp: Pomoc w zrozumieniu pewnych spraw dotyczących rozstania

Oj teraz zauważyłam, że omyłkowo napisałam, że macie dzieci - przepraszam mój błąd.

Autor sam napisał w 24 poście, że żona chce do niego wrócić, potem że się żali na kochanka i oczekuje przyjaźni od Autora. Nie muszę wymieniać przykładów przyjaźni, Autor był 15 lat z żoną i ją kochał, to chyba oczywiste że się przyjaźnili gdy byli razem. Jeśli nie macie dzieci , podtrzymuję swoje zdanie, że trzeba się porozumieć, przeprowadzić szybko rozwód i układać sobie życie na nowo. Szkoda czasu i Twojego zdrowia.

Anderstud masz swoje zdanie - szanuję je. Nie narzucaj mi swojego, nie jesteś wyrocznią. Mam inne spojrzenie na sprawę. Ile ludzi tyle opinii.

Natura dała nam dwoje oczu, dwoje uszu, ale tylko jeden język - po to, abyśmy więcej patrzyli i słuchali, niż mówili.

38 Ostatnio edytowany przez josz (2020-01-14 01:33:42)

Odp: Pomoc w zrozumieniu pewnych spraw dotyczących rozstania
elbik85 napisał/a:

Jeżeli chodzi o powrót to nie biorę tego pod uwagę ze względu na to co przeżyłem. Nowy związek? to wydaje mi się trochę za mocne słowo, spotykamy się, ale zaczyna mi na niej coraz bardziej zależeć. A to, że moja żona popełniła błąd zostawiając mnie już od niej słyszałem, powiedziałem jej, że nie chce od niej żadnej przyjaźni bo po prostu tego nie potrzebuję i że już jest ktoś nowy w moim życiu

Z tego, co piszesz wynika, że Twoja żona nadal jest w związku z kochankiem, tylko pierwsze motyle w brzuchu zdechły, zatrute przez szarą rzeczywistość, konsekwencje i walczącą żonę lovelasa. To, co się teraz dzieje w jej życiu było do przewidzenia.
Jeśli jesteś zdecydowany na ostateczne rozstanie (uważam, że słusznie), popełnisz błąd utrzymując z nią kontakt.
Ona nie jest Twoją przyjaciółką, więc niepotrzebnie robisz z siebie jej spowiednika i pozwalasz obarczać się jej miłosnymi problemami. Jej egoizm, brak dojrzałości i miłość własna, porażają. Dlaczego sobie to robisz?
To oczywiste, że ona szykuje sobie miękkie lądowanie.
Słusznie Ci tu radzą, żebyś zadbał teraz o własny komfort psychiczny i swoje szczęście, jednak niepotrzebnie zdradziłeś, że jest ktoś nowy w Twoim życiu. Ona rzeczywiście może ten fakt wykorzystać, gdy zupełnie zostanie na lodzie i dotrze do niej, że Twoje drzwi są już dla niej zamknięte.
A Twojej relacji wynika, że związałeś się z nią w wieku 19 lat, czyli tworzyliście tzw  "młodzieńczy związek". Niestety, takie związki często rozpadają się z powodu braku innych doświadczeń, chęci spróbowania z kimś innym. Twoja żona zaryzykowała, paradoksalnie dając Ci  szansę na tym razem, lepszy, bardziej dojrzały związek.
Czy z tą dziewczyną z która spotykasz się aktualnie? Trudno stwierdzić, ale nie działaj pochopnie i raczej nie afiszuj się zbytnio.

Posty [ 38 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Pomoc w zrozumieniu pewnych spraw dotyczących rozstania

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018