Pytanie do Panów (i nie tylko!)- czym dla Was jest pornografia? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Pytanie do Panów (i nie tylko!)- czym dla Was jest pornografia?

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 55 z 84 ]

1 Ostatnio edytowany przez Ex_Machina (2019-12-05 22:36:25)

Temat: Pytanie do Panów (i nie tylko!)- czym dla Was jest pornografia?

Witam, Panowie i Panie (choć głównie Panowie),

Rozumiem, że temat pornosów na tej stronie pewnie ciągnie się jak ogon; wiem, że wielokrotnie było to tutaj wałkowane. Choć to mój pierwszy post tutaj, to jestem dobrą dziewczynką i przeszukałam najpierw, czy oby temat się nie powtarza wink Moje pytanie natomiast jest nieco inne i po prostu bardzo chciałabym otrzymać parę męskich zdań na ten temat. Panowie, czym jest dla Was porno?

Pozwólcie, że trochę sprostuję sprawę. Ja i mój mąż jesteśmy 3 lata po ślubie. Wiedziałam od początku, że masturbacja to u niego element częsty. Co jednak mnie nurtuje to fakt, że rano wychodzi z łóżka, zabiera telefon do łazienki i po prostu biznes rozwiązuje za ścianą. Ja leżę w łóżku, zawsze gotowa, a tu nagle czuję się, jakbym została w tyle. Po małej konfrontacji przyznał, że to tak "na szybko przed pracą", kiedy w łazience de facto spędza 20 minut (dla mnie to nie szybko).

Chciałabym się dowiedzieć, czy to normalne czuć się w ten sposób i czy Wy, Panowie, też tak robicie. Jeśli tak, to chciałabym znać powody. Ja rozumiem doskonale, że czasami na szybko jest łatwiej, ale przecież można sobie "wydoić węża" wink przy żonie, prawda? W szczególności, jeśli ona to lubi.

Nawet nie wiecie, jak bardzo pomogą mi Wasze opinie.

Z góry dziękuję!!!

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Pytanie do Panów (i nie tylko!)- czym dla Was jest pornografia?

Źle do sprawy podchodzisz, bo mechanicznie. A problem jest bardzo poważny. Oglądanie filmów porno i masturbacja u Twojego męża jest uzależnieniem, podobnym do uzależnienia od narkotyków. Żeby dobrze się poczuć, on musi to zrobić.

3

Odp: Pytanie do Panów (i nie tylko!)- czym dla Was jest pornografia?

Moim zdaiem Twojemu mezowi potrzeba seksuologa/terapi bo to u niego to forma uzaleznienia/seksualnego natrectwa, ktorego sam bez specjalisty nie zwalczy

Z tym największy jest ambaras, żeby dwoje chciało naraz

Tadeusz Boy-Żeleński - Słówka

4 Ostatnio edytowany przez Ex_Machina (2019-12-05 22:39:55)

Odp: Pytanie do Panów (i nie tylko!)- czym dla Was jest pornografia?

Doceniam, Panowie!

Rozmawiałam na ten temat z bliskim przyjacielem i też mówi, że sobie od czasu do czasu ulży, ale źle się z tym czuje i walczy z tym, starając się znaleźć sobie zajęcie. Właśnie problem w tym, że mój mąż jakoś zajęcia sobie nie może znaleźć. Ja do końca nie neguję pornografii, ale uważam, tak jak i Wy, że to raczej nie jest normalne. A do problemu podeszłam mechanicznie, bo od wielu mężczyzn słyszy się, że to przecież normalne; że to, że sobie ulżą przy telefonie nie znaczy, że to lepsze niż żona albo że chcą tego w prawdziwym życiu. Myślałam, że może po prostu weźmiecie mnie za pruderyjną, ale cięszę się, że według Was to też nie brzmi... fajnie?

Skoro jesteśmy już na tym temacie... Czy znacie portal Reddit? Tak się właśnie składa, że mój mąż po prostu bardzo często oglądał filmy na tej stronie, ale też nie tylko. Wchodził na profile pięknych dziewcząt, a jak go skonfrontowałam, to powiedział, że to tylko ciekawość i że nigdy by do nich nie napisał, bo jestem dla niego najważniejsza.

Może pomoże Wam też to, że w poprzednim związku nie miał seksu ze swoją ex zanim ich związek się rozpadł. Jej to kompletnie wisiało, czy sobie ulżył do pornosów, bo bała się go stracić. Od tamtej pory wydaje mi się, że "wyhodowała" takiego człowieka, z którym ja teraz walczę. Mój mąż to cudowna istota, ale wydaje mi się, że to problem dość, o ile nie BARDZO istotny, bo czuję, że po prostu nie jestem priorytetem w tej sprawie.

5

Odp: Pytanie do Panów (i nie tylko!)- czym dla Was jest pornografia?

Rozumiałbym w pewnym sensie, jakbyś mu z rana odmawiała to wtedy idzie do łazienki.
Ale jak leżysz obok niego, a on woli sam się zaspokoić niż z Tobą coś zrobić to jest raczej kiepsko.

6

Odp: Pytanie do Panów (i nie tylko!)- czym dla Was jest pornografia?

Jak chłopak odmówiłem, oglądanie pornografii podnieca, pojawia się napięcie seksualne od samego patrzenia na nagie ciała dziewczyn. To jest tylko brodziec który wyzwala podniecenie które jest przyjemne ale również duże napięcie seksualne czyli ogromna chce na rozładowanie tego napięcia co zazwyczaj oglądanie porno Koczy się masturbuja czyli mega przyjemnym orgazmem. sam początek wejścia na te strony to już przyjemność a potem tylko narastająca ochota na seks i orgazm własnoręczny.

Nie jest nie normalne zachowanie bo pomimo że laski na ekranie to tylko brodziec do rozbudzenia seksualności poruszenia w obszarach genitaliów a potem raczkowanie się do wytrysku. Taka dziecinada dla małolatów no już jak ktoś pełnoletni to woli podniecać się żywa dziewczyna nago którą można przytulić pocałować i odbyć normalny stosunk dopochwowy. porno i raczkowanie się to patologia. uzależnienie które zaczyna się wieku dziecięcym dojrzewania a rodzice to ignorują jak norma, i potem są kwiatki w postaci nałogowego onanizmu gdzie problem taki wchodzi nawet do małżeństwa. Wina leży po stronie rodziców, bo od dziecka powinni się wychować, myj ręce przed jedzeniem, nie pokazuje języka, nie pluj na nikogo, i nie dotykając miejsce intymnych nawet w samotności bo to nieprzyzwoite zachowanie.

7 Ostatnio edytowany przez Ex_Machina (2019-12-06 00:58:16)

Odp: Pytanie do Panów (i nie tylko!)- czym dla Was jest pornografia?
Ein napisał/a:

Rozumiałbym w pewnym sensie, jakbyś mu z rana odmawiała to wtedy idzie do łazienki.
Ale jak leżysz obok niego, a on woli sam się zaspokoić niż z Tobą coś zrobić to jest raczej kiepsko.

Zgadzam się z Tobą, Ein. Właśnie chodzi o to, że ja pragnę tego faceta jak nikogo na tej smutnej planecie. Sama myśl o nim już mnie pędzi do zabawy. Ta sytuacja była dla mnie potwornie upokarzająca. To jak przegrać walkę z pornosem będąc namacalną istotą. Aż, szczerze mówiąc, seksu odechciewa mi się kompletnie jak sobie teraz o tym pomyślę.

Kuba3 napisał/a:

Jak chłopak odmówiłem, oglądanie pornografii podnieca, pojawia się napięcie seksualne od samego patrzenia na nagie ciała dziewczyn. To jest tylko brodziec który wyzwala podniecenie które jest przyjemne ale również duże napięcie seksualne czyli ogromna chce na rozładowanie tego napięcia co zazwyczaj oglądanie porno Koczy się masturbuja czyli mega przyjemnym orgazmem. sam początek wejścia na te strony to już przyjemność a potem tylko narastająca ochota na seks i orgazm własnoręczny.

Nie jest nie normalne zachowanie bo pomimo że laski na ekranie to tylko brodziec do rozbudzenia seksualności poruszenia w obszarach genitaliów a potem raczkowanie się do wytrysku. Taka dziecinada dla małolatów no już jak ktoś pełnoletni to woli podniecać się żywa dziewczyna nago którą można przytulić pocałować i odbyć normalny stosunk dopochwowy. porno i raczkowanie się to patologia. uzależnienie które zaczyna się wieku dziecięcym dojrzewania a rodzice to ignorują jak norma, i potem są kwiatki w postaci nałogowego onanizmu gdzie problem taki wchodzi nawet do małżeństwa. Wina leży po stronie rodziców, bo od dziecka powinni się wychować, myj ręce przed jedzeniem, nie pokazuje języka, nie pluj na nikogo, i nie dotykając miejsce intymnych nawet w samotności bo to nieprzyzwoite zachowanie.

Dzięki, Kuba. Myślę, że u niego to raczej nie rodzice. Myślę, że on po prostu zawsze taki był. Z tego ex-partnerką praktycznie w ogóle seksu nie uprawiał, więc rozbudził w sobie ten nastoletni nawyk. Uwielbia przyjemność, ale tragicznym faktem jest to, że to ta szybka przyjemność; ta bez wysiłku i potrzeby poświęcenia komuś uwagi. Naprawdę cieszę się, że też uważasz, że to bardzo nastoletnie zachowanie. Przypomina mi się po prostu wczesny nastolatek zamykający się w łazience przed mamą, bo właśnie odkrył magazyn porno swojego ojca. To po prostu smutne, wręcz żałosne i koszmarnie upokarzające.

8

Odp: Pytanie do Panów (i nie tylko!)- czym dla Was jest pornografia?

Może za młody jestem i jeszcze aż tak mi to ciśnienie nie przeszkadza jak osobom starszym. Według mnie samo oglądanie pornografii już jest złym nawykiem, a dodatkowo masturbacja do tego, coraz częściej ludzie popadają w uzależnienie i tutaj raczej podobna sytuacja jest. Może zrozumiałbym gdyby był samotny, a tutaj, ma dziewczynę która jest chętna do pomocy, a zamiast tego idzie sobie do łazienki ulżyć. Tak jakby partnerka go nie pociągała, ehh. Później się dziwią że się odechciewa seksu gdy się przegrało z filmikiem jakichś losowych osób ;/

9

Odp: Pytanie do Panów (i nie tylko!)- czym dla Was jest pornografia?

Niestety autorko, ale Twój mąż ma objawy klasycznego uzależnienia od pornografii.

Polecam Tobie zapoznać się ze stronami takimi, jak: yourbrainonporn, blog nadopaminie.

Jak u was wygląda sprawa z seksem? Rozmawiacie o nim? Realizujecie swoje fantazje?

We all make choices. But in the end, our choices make us.

10

Odp: Pytanie do Panów (i nie tylko!)- czym dla Was jest pornografia?
TypowyCharlie napisał/a:

Może za młody jestem i jeszcze aż tak mi to ciśnienie nie przeszkadza jak osobom starszym. Według mnie samo oglądanie pornografii już jest złym nawykiem, a dodatkowo masturbacja do tego, coraz częściej ludzie popadają w uzależnienie i tutaj raczej podobna sytuacja jest. Może zrozumiałbym gdyby był samotny, a tutaj, ma dziewczynę która jest chętna do pomocy, a zamiast tego idzie sobie do łazienki ulżyć. Tak jakby partnerka go nie pociągała, ehh. Później się dziwią że się odechciewa seksu gdy się przegrało z filmikiem jakichś losowych osób ;/

Dzięki, Charlie. No właśnie. A tutaj wydaje mi się, że wiek nie ma znaczenia. Naprawdę kudos Tobie, że masz takie zdanie w młodym wieku (nie wiem ilesz masz lat, ale to zresztą bez znaczenia!). Właśnie ma do dyspozycji kobietę, która jest dosłownie pod ręką (jeszcze mnie przytulał zanim wyszedł do łazienki). Pomyślał sobie pewnie, że seks wymaga zbyt wiele wysiłku, żeby kobietę ruszyć z kopyta. Nieraz bywało tak, że budził mnie na "szybkiego" przed pracą, co zresztą baaardzo lubię. A tutaj nagle coś się odkręciło, jakby znalazł jakiś nowy materiał, któremu się zobowiązał jak partnerce.

Lucyfer666 napisał/a:

Niestety autorko, ale Twój mąż ma objawy klasycznego uzależnienia od pornografii.

Polecam Tobie zapoznać się ze stronami takimi, jak: yourbrainonporn, blog nadopaminie.

Jak u was wygląda sprawa z seksem? Rozmawiacie o nim? Realizujecie swoje fantazje?

Dzięki, Lucyfer. Dostęp do źródeł mam multum i ja jestem w pełni świadoma konsekwencji tego nałogu, ale na pewno zajrzę na strony, które podałeś.

Problem w tym, że wiadomo, uzależniony się nie przyzna. To tak jak z alkoholem; "przecież problemu nie było, nie ma i nie będzie." O seksie rozmawiamy często i obydwoje--przynajmniej mi się tak wydawało do tej pory--lubimy to samo. Ja tego faceta bym pożarła żywcem; jak do seksu dochodzi to tynk ze ścian się zrywa. Problem w tym, że jak na kogoś z tak wielkim popędem, raczej rzadko ochce mu się inicjować. Jestem ledwie po 30tce, on 36, a jakoś do seksu dojdzie raz na tydzień jak jest dobrze. Teraz, jak właśnie udało mi się rozwiązać tę zagadkę, wydaje mi się, że te pornosy stoją za jego lenistwem. Tak jakby spłaszczały jego seksualność. Po co się wysilać, skoro można sobie ulżyć na szybkiego.

Wydaje mi się, że kwestia atrakcyjności to raczej nie problem. Oboje jesteśmy atrakcyjni i szczupli, pełni życia i głodu przygód. Ale jak dla mnie akurat, w tej kwestii pornosów doszło do poważnej opiniowej kolizji.

11

Odp: Pytanie do Panów (i nie tylko!)- czym dla Was jest pornografia?

Tak działa porno.
Na Twoim miejscu, kiedy wiesz co się szykuje, zaproponowałbym wspólne oglądanie.
Zawsze można przemyśleć wariant "wypróbowania" treści z nagrania, czy dobierania się do niego w trakcie... no wiadomo w każdym razie, że chodzi mi o to, żeby energię tę zaczął poświęcać Tobie.

We all make choices. But in the end, our choices make us.

12

Odp: Pytanie do Panów (i nie tylko!)- czym dla Was jest pornografia?

A ja się wypowiem, bo miałam ostatnio kiepskie doświadczenie. Wdałam się w relację z facetem, który jak się okazało jest impotentem.  Była to wakacyjna przygoda, namiot, prawie w ogóle nie spaliśmy, używki i te sprawy. Jego pierwsze problemy z erekcją zwalałam właśnie na to i dałam niestety kolejną szansę. Wróciliśmy do domu, problem pojawił się po raz kolejny i za każdym razem to samo. Sexu prawie nie uprawialiśmy, on raczej go unikał, wyglądał na nieśmiałego, zawstydzonego, a jak już do czegoś doszło, to było to tak żałosne, że w życiu czegoś takiego nie przeżyłam. Między słowami przyznał się, że lubi porno. Temat porno powtarzał w żartach jeszcze nie raz. W końcu po tygodniu wyjechał (bo mieszka za granicą), w rozmowach na msng znowu powtarzały się tematy porno, ale tak nieśmiało to wtrącał i w żartach. Przyjechał znowu po miesiącu na tydzień i znowu padaka. Doszłam do wniosku, że jego sportem jest uzależnienie od pornografii i że inaczej chyba już mu nie staje jak należy. Powiedział, że wszystkie kobiety go zawsze zdradzały, więc nie sądzę, żeby to był przypadek. Tym sposobem dałam się nabrać na romantyzmy i dużo przytulania bez seksu, ale pornosy mnie pokonały:D Taka ironia losu, że ktoś, kim się interesują na prawdę atrakcyjne kobiety, nie może żadnej z nich zaspokoić. Przykre, ale ktoś taki otwarcie nie przyzna się do problemu. Starałam się rozmawiać, ale szkoda mojego czasu i nerwów, renia będzie jego dziewczyną.

13 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2019-12-06 14:15:30)

Odp: Pytanie do Panów (i nie tylko!)- czym dla Was jest pornografia?

Odpowiadając na pytanie w temacie wątku...
Pamiętasz w dawnych czasach były takie filmy o sztukach walki... Wejście Smoka z Bruce Lee, albo Krwawy Sport z Van Dame? A potem chodziło się na treningi i ćwiczyło normalnie. Nie było tak widowiskowo. Filmy nie zaburzały rzeczywistości, a treningi były częścią życia. Jedno i drugie to niby to samo... ale jednak inne -- jedno to przedstawienie, widowisko... a drugie to doświadczenie osobiste.

Identycznie jest z porno i seksem. Porno to show, przedstawienie, widowisko, ma bawić publiczność, a nie dostarczać doświadczenia. Uwielbiam oglądać przedstawienia. Ale w życiu wolę seks. Jedno drugiemu nie szkodzi, choć może seks nie jest tak widowiskowy jak film porno. No bo powiedzmy sobie szczerze -- czy ktoś oglądałby jak naga kobieta leży z rozłożonymi udami, między którymi widać tył głowy mężczyzny, i prawie nic się nie dzieje przez 15 minut, a potem ona dostaje orgazmu, którego prawie nie widać?

Teraz twoja sprawa...


Ex_Machina napisał/a:

Wiedziałam od początku, że masturbacja to u niego element częsty.

Jak u każdego... Mężczyzna musi co parę dni...


Co jednak mnie nurtuje to fakt, że rano wychodzi z łóżka, zabiera telefon do łazienki i po prostu biznes rozwiązuje za ścianą. Ja leżę w łóżku, zawsze gotowa, a tu nagle czuję się, jakbym została w tyle. Po małej konfrontacji przyznał, że to tak "na szybko przed pracą", kiedy w łazience de facto spędza 20 minut (dla mnie to nie szybko).

A jak często macie seks? Dobry seks? Czy jesteś w stanie się sama przy nim dotykać? Masz orgazmy? Szybko czy długo zajmuje Ci dojście do orgazmu? Nie ma presji, że jak on to zrobi szybko, to obciążasz go żalem, że Cię "wykorzystał"?


Jeśli tak, to chciałabym znać powody. Ja rozumiem doskonale, że czasami na szybko jest łatwiej,

Myślę, że "szybko" to dobry argument.


... ale przecież można sobie "wydoić węża" wink przy żonie, prawda? W szczególności, jeśli ona to lubi.

A on wie że żona lubi? A on czuje, że jak sobie zrobi szybko dobrze przy Tobie, albo z Tobą, to nie ma z tego tytułu problemów? Wyrzutów sumienia, że on miał orgazm, a Ty nie?

Ex_Machina napisał/a:

Rozmawiałam na ten temat z bliskim przyjacielem i też mówi, że sobie od czasu do czasu ulży,

Tutaj mówi prawdę, przy czym od czasu do czasu znaczy co kilka dni. Niemniej łagodną wersję przedstawił dziewczynie...


...ale źle się z tym czuje i walczy z tym, starając się znaleźć sobie zajęcie.

Bozia... ależ to moralne! Dzielny ten rycerz. Upada, ale się podnosi. Stara sie  znaleźć zajęcie? Ooo... to jak w katechizmie dla młodzieży.
Myślę, że możesz pochwalić przyjaciela...

Również za to, że z jednej strony nie pogrążył twojego męża ("robi od czasu do czasu"), a jednocześnie nie pogrążył siebie ("upada i wstaje z grzechu").



Ja do końca nie neguję pornografii, ale uważam, tak jak i Wy, że to raczej nie jest normalne.

Nienormalne oglądanie widowiska? Filmu? Hmm... a Hobbita oglądałaś? To było bardziej normalne od seksu na ekranie?



... ... że sobie ulżą przy telefonie nie znaczy, że to lepsze niż żona albo że chcą tego w prawdziwym życiu.

Zgodzę się z tym zdaniem. To jak oglądać film o gotowaniu, albo jeść samemu. Inna rzecz.



Wchodził na profile pięknych dziewcząt, a jak go skonfrontowałam, to powiedział, że to tylko ciekawość i że nigdy by do nich nie napisał, bo jestem dla niego najważniejsza.

Jak szuka zdrady to zdradzi. Lepiej patrzeć na to, co jest między Wami a nie na to, gdzie on chodzi po internecie.

Nie wszystkie żyją z tymi, których kochają. Szczęśliwe, które kochają tych, z którymi żyją. Niektóre kochają dwóch. Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie jest czasami kolorowe, ale w większości szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinniśmy odnajdować szczęście.
Odp: Pytanie do Panów (i nie tylko!)- czym dla Was jest pornografia?
Ex_Machina napisał/a:

Wydaje mi się, że kwestia atrakcyjności to raczej nie problem. Oboje jesteśmy atrakcyjni i szczupli, pełni życia i głodu przygód. Ale jak dla mnie akurat, w tej kwestii pornosów doszło do poważnej opiniowej kolizji.

Wyjdź ze schematu. Nie oceniaj, a podejdz do sprawy od innej strony. Sporo facetów pewnie szukało w necie frazy "How To Make A Slut". Spraw, żeby twój facet zaczał, myśleć, że mu sie to udaje....nawet i bez jego początkowych intencji.
Zacznij od jakichś nie winnych rzeczy, ale odstających od dotychczasowej normy. Rób podteksty sexualne w ciągu dnia, wiecej go dotykaj, pokazuj mu niewerbalnie jak on cie pociąga. A przy samym akcie masz sprawić, masz być jego prywatną "gwiazdą".
Jeżeli masz z kimś przekraczać granice to twój facet jest chyba najodpowiedniejszą do tego osobą.

A co do filmów, to pamiętaj, ze możecie je zawsze obejrzeć razem. Dowiesz sie wiecej co go kreci i na co tyt powinnaś zwrócić uwage.

15

Odp: Pytanie do Panów (i nie tylko!)- czym dla Was jest pornografia?

Najlepiej niech jeszcze autorka codziennie ogląda filmy porno i odgrywa później rolę by facet na nią spojrzał... Tutaj jest problem z facetem i jego problemem z pornografią, a nie u niej. Jemu trzeba postawić sprawę jasno, ogranicza filmy i masturbację albo leci do seksuologa/psychologa. Skoro sam nie potrafi podjąć decyzji jak dorosły facet to ktoś musi to zrobić za niego. Problem jest poważny, a lekceważenie tego tylko pogarsza sytuację.

Wchodzi na profile pięknych kobiet, a Tobie tylko mówi że jesteś najważniejsza, a co z wyglądam? To tak jakby Ci powiedział że jest z Tobą bo mu wygodnie, ale fizycznie to bardziej woli inne kobiety.

Odp: Pytanie do Panów (i nie tylko!)- czym dla Was jest pornografia?
TypowyCharlie napisał/a:

Najlepiej niech jeszcze autorka codziennie ogląda filmy porno i odgrywa później rolę by facet na nią spojrzał... Tutaj jest problem z facetem i jego problemem z pornografią, a nie u niej. Jemu trzeba postawić sprawę jasno, ogranicza filmy i masturbację albo leci do seksuologa/psychologa. Skoro sam nie potrafi podjąć decyzji jak dorosły facet to ktoś musi to zrobić za niego. Problem jest poważny, a lekceważenie tego tylko pogarsza sytuację.

Wchodzi na profile pięknych kobiet, a Tobie tylko mówi że jesteś najważniejsza, a co z wyglądam? To tak jakby Ci powiedział że jest z Tobą bo mu wygodnie, ale fizycznie to bardziej woli inne kobiety.

Ciekawe w jaki sposób ona na nim to wymusi? Rozmowa? juz testowane. odcięcie od sexu? nie ma problemu poradzi sobie sam. Rozstanie? Poprostu bedzie sie lepiej krył. Może łyżke bromu jak w wojsku?

17 Ostatnio edytowany przez TypowyCharlie (2019-12-06 19:14:12)

Odp: Pytanie do Panów (i nie tylko!)- czym dla Was jest pornografia?
SzczęśćBożę napisał/a:
TypowyCharlie napisał/a:

Najlepiej niech jeszcze autorka codziennie ogląda filmy porno i odgrywa później rolę by facet na nią spojrzał... Tutaj jest problem z facetem i jego problemem z pornografią, a nie u niej. Jemu trzeba postawić sprawę jasno, ogranicza filmy i masturbację albo leci do seksuologa/psychologa. Skoro sam nie potrafi podjąć decyzji jak dorosły facet to ktoś musi to zrobić za niego. Problem jest poważny, a lekceważenie tego tylko pogarsza sytuację.

Wchodzi na profile pięknych kobiet, a Tobie tylko mówi że jesteś najważniejsza, a co z wyglądam? To tak jakby Ci powiedział że jest z Tobą bo mu wygodnie, ale fizycznie to bardziej woli inne kobiety.

Ciekawe w jaki sposób ona na nim to wymusi? Rozmowa? juz testowane. odcięcie od sexu? nie ma problemu poradzi sobie sam. Rozstanie? Poprostu bedzie sie lepiej krył. Może łyżke bromu jak w wojsku?

Dlatego według Ciebie lepiej by autorka się do niego dostosowała, śmieszne. To jak ktoś jest alkoholikiem to zamiast coś robić w tym kierunku lepiej samemu zacząć pić? Trzeba postawić sprawę jasno i tyle, to jest uzależnienie z którym trzeba walczyć, a nie promować i pochwalać.

18 Ostatnio edytowany przez Ex_Machina (2019-12-06 20:55:41)

Odp: Pytanie do Panów (i nie tylko!)- czym dla Was jest pornografia?

Nie spodziewałam się tylu odpowiedzi! Dzięki wszystkim!

Gary, (mój ulubiony aktor!), ja wiem jak to wygląda. Nie wiem, czy czytałeś moje poprzednie posty, ale ja uwielbiam zarówno te szybkie jak i wolne numerki. Nigdy nie czułam upokorzenia, gdy mój facet chciał sobie po prostu skorzystać. Ja takie przedstawienia lubię i on to doskonale wie. A porównanie do Hobbita to trochę odstające od sedna sprawy. Nie wydaje mi się, żeby filmy fantasy na podstawie pięknej powieści Tolkiena kompromitowały ludzką seksualność. wink

Jest bardzo duża różnica pomiędzy takim show, a show, który po prostu kradnie mi faceta sprzed nosa. Nie jestem osobą religijną; ba, bardzo mi daleko do religijnej. Ciekawe jak napisałeś: "czy ktoś oglądałby jak naga kobieta leży z rozłożonymi udami, między którymi widać tył głowy mężczyzny, i prawie nic się nie dzieje przez 15 minut, a potem ona dostaje orgazmu, którego prawie nie widać?" Właśnie problem polega na tym, że jeszcze -dziesiąt lat temu facetowi stanąłby na widok odsłoniętej kobiecej nogi. Dzisiejszy porn ostro podskoczył, nawet nie to samo co choćby we wczesnych latach dwutysięcznych. To się rozwija, jest tego więcej i wymagania też są wieksze. Im dziwniejsze, tym lepsze.

SzęśćBożę, to co napisałeś, to dokładnie to co robię odkąd go znam, a co sam wielokrotnie powtarzał, było jednym z milionów powodów, dla których się ze mną ożenił. Klepię go tyłek, chwytam za wink i ściągam mu porty jak zmywa naczynia. Wydaje mi się, że uwagi ode mnie dostaje mnóstwo i to pewnie w sposoby bardziej niekonwencjonalne niż przeciętna żona zapewnia; chyba, że ja po prostu mam urojenia i jestem zbyt pewna siebie w tej kwestii.

TypowyCharlie, dzięki za zrozumienie! Ciężko byłoby mi bardzo dostosować się do tego. I ja to widzę dokładnie w taki sam sposób: dlaczego mam robić coś, co sprawia mi dyskomfort, żeby karmić i napędzać takie zachowanie?

Chcę jeszcze szybko sprostować, że mąż sam dzisiaj zainicjował poważną rozmowę. Trochę powyliśmy jak małe dzieci i przeprosił mnie za to, że sprawił, iż poczułam się w ten sposób. Wiele się o nim dowiedziałam, ale wszystko wyszło na dobre. To dzięki Waszym postom. Dodałam parę zdań od Was i chyba zrozumiał zarówno te przeciwne, jak i te popierające zdania. Dzięki, Panowie!

_Marika_ napisał/a:

Doszłam do wniosku, że jego sportem jest uzależnienie od pornografii i że inaczej chyba już mu nie staje jak należy. Powiedział, że wszystkie kobiety go zawsze zdradzały, więc nie sądzę, żeby to był przypadek. Tym sposobem dałam się nabrać na romantyzmy i dużo przytulania bez seksu, ale pornosy mnie pokonały:D Taka ironia losu, że ktoś, kim się interesują na prawdę atrakcyjne kobiety, nie może żadnej z nich zaspokoić. Przykre, ale ktoś taki otwarcie nie przyzna się do problemu. Starałam się rozmawiać, ale szkoda mojego czasu i nerwów, renia będzie jego dziewczyną.

Przykro mi bardzo, Marika sad Mnie się wydaje, że kobietom raczej łatwiej zrozumieć ten problem; ale musi być to kobieta, która odczuwa to w taki sam sposób jak Ty czy ja. Dla niektórych facetów to niewinna zabawa, ale jak widać, to się może skończyć problematycznie i bardzo poważnie. Cieszę się natomiast, że nie jesteście już razem, bo jednak u niego widzę sprawa zabrnęła o wiele głębiej niż u mojego męża. Facet z którym byłaś potrzebuje pomocy. Trzymaj się.

19

Odp: Pytanie do Panów (i nie tylko!)- czym dla Was jest pornografia?
Ex_Machina napisał/a:

Moje pytanie natomiast jest nieco inne i po prostu bardzo chciałabym otrzymać parę męskich zdań na ten temat. Panowie, czym jest dla Was porno?



Lubie sobie pooglądać, ładne młode fajne gołe dziewczyny smile bo niby co innego mam w internecie oglądać? jest jakaś rozsądna alternatywa? 



Ex_Machina napisał/a:

Pozwólcie, że trochę sprostuję sprawę. Ja i mój mąż jesteśmy 3 lata po ślubie. Wiedziałam od początku, że masturbacja to u niego element częsty. Co jednak mnie nurtuje to fakt, że rano wychodzi z łóżka, zabiera telefon do łazienki i po prostu biznes rozwiązuje za ścianą. Ja leżę w łóżku, zawsze gotowa, a tu nagle czuję się, jakbym została w tyle. Po małej konfrontacji przyznał, że to tak "na szybko przed pracą", kiedy w łazience de facto spędza 20 minut (dla mnie to nie szybko).

Chciałabym się dowiedzieć, czy to normalne czuć się w ten sposób i czy Wy, Panowie, też tak robicie. Jeśli tak, to chciałabym znać powody. Ja rozumiem doskonale, że czasami na szybko jest łatwiej, ale przecież można sobie "wydoić węża" wink przy żonie, prawda? W szczególności, jeśli ona to lubi.



Masturbacja przy kobiecie! nigdy w życiu bym czegoś takiego nie zrobił, nie wiem dlaczego ale wydaje mi się to bardzo obrzydliwe, natomiast jeśli by była taka sytuacja że nie chce mi się seksu, a mam ciśnienie, to wtedy żona miałaby święty obowiązek to ciśnienie zniwelować smile więc u mnie by była masturbacja, ale za pomocą ręki żony.




Ex_Machina napisał/a:

Dzięki, Charlie. No właśnie. A tutaj wydaje mi się, że wiek nie ma znaczenia. Naprawdę kudos Tobie, że masz takie zdanie w młodym wieku (nie wiem ilesz masz lat, ale to zresztą bez znaczenia!). Właśnie ma do dyspozycji kobietę, która jest dosłownie pod ręką (jeszcze mnie przytulał zanim wyszedł do łazienki). Pomyślał sobie pewnie, że seks wymaga zbyt wiele wysiłku, żeby kobietę ruszyć z kopyta




Akurat ja sobie leże na plecach, kobieta siedzi na mnie, i tak odbywa się seks, gdzie tu jest u mnie wysiłek?

20

Odp: Pytanie do Panów (i nie tylko!)- czym dla Was jest pornografia?
Kuba3 napisał/a:

Wina leży po stronie rodziców, bo od dziecka powinni się wychować, myj ręce przed jedzeniem, nie pokazuje języka, nie pluj na nikogo, i nie dotykając miejsce intymnych nawet w samotności bo to nieprzyzwoite zachowanie.


Ekstremalnie niebezpieczne zachowanie, prowadzace do problemow natury psychologicznej i czasem nawet zachowan kryminalnych.
To nie jest normalne wychowanie. To jest chore tresowanie i robienie z dzieciaka zaburzonego czlowieka.



Autorko, Twoj maz moze byc uzalezniony od pornografii. To zachowanie nie jest dobre dla zwiazku.
Maz musialby to zauwazyc. Moze dla niego to wyglada inaczej? Moze dla niego to jest jak picie porannej kawy.
Nie ogladam za duzo pornografii w  moim zyciu. Jednak czasem wole masturbacje od seksu. Mniej wysilku, cos co robie sama dla siebie i ze soba.
Cos tylko dla mnie. Jak kiedy sobie robie prysznic przy swiecach. Nie musze myslec o nikim innym, o zadnych potrzebach, komunikacji. Ja najlepiej wiem co lubie.
To normalne. Jezeli wasz seks odbywa sie malo kiedy i on ciagle z tym porno spedza czas...najpewniej jest uzalezniony. Jednak to moze zdiagnozowac lekarz, a nie my tutaj.

'To go back, you must go through yourself, and that way no man can show another.'

21

Odp: Pytanie do Panów (i nie tylko!)- czym dla Was jest pornografia?
Ex_Machina napisał/a:

[On] rano wychodzi z łóżka, zabiera telefon do łazienki i po prostu biznes rozwiązuje za ścianą. Ja leżę w łóżku, zawsze gotowa,

Zawsze gotowa - a co robisz poza leżeniem?


Ex_Machina napisał/a:

Pomyślał sobie pewnie, że seks wymaga zbyt wiele wysiłku, żeby kobietę ruszyć z kopyta

A mężczyznę?




Tyle się mówi o tym uzależnieniu od pornografii, masturbacji, że zło - a nikt wcześniej nie poruszył nastroju w relacji. Raz są górki i seks "na dotyk", a raz są jazdy i wówczas nie odpali. Mężczyźni, uwaga, też potrafią być wrażliwi i im też może się nie chcieć.

@Ex_Machina
Jak pożycie wyglądało dawniej? Na początku znajomości, po roku dwóch itp.?

22

Odp: Pytanie do Panów (i nie tylko!)- czym dla Was jest pornografia?
Gary napisał/a:

Nienormalne oglądanie widowiska? Filmu? Hmm... a Hobbita oglądałaś? To było bardziej normalne od seksu na ekranie?

Tylko jakoś nikt nie bada "negatywnego wpływu oglądania ekranizacji powieści Tolkiena na ludzki mózg", a porno tak.

dziesiąt lat temu facetowi stanąłby na widok odsłoniętej kobiecej nogi.

I nie można już "szczuć" pokazując kostki, jak Zosia pana Tadeusza lol dramat normalnie wink.
Ale bądźmy uczciwi... zobacz co z kobietami zrobiły komedie romantyczne/social media. Ten facet z lat 20tych niebyłby dzisiaj hot.

Ex_Machina  napisał/a:

Właśnie chodzi o to, że ja pragnę tego faceta jak nikogo na tej smutnej planecie. Sama myśl o nim już mnie pędzi do zabawy.

To uprawiajcie więcej seksu?
Nastaw budzik 30 minut wcześniej i przeleć go co rano, korzystając z porannego wzwodu. Zrób powtórkę wieczorem, zamiast wiadomości/ulubionego serialu i zobacz czy będzie dalej "latał za potrzebą".

23

Odp: Pytanie do Panów (i nie tylko!)- czym dla Was jest pornografia?
Znerx napisał/a:
Ex_Machina  napisał/a:

Właśnie chodzi o to, że ja pragnę tego faceta jak nikogo na tej smutnej planecie. Sama myśl o nim już mnie pędzi do zabawy.

To uprawiajcie więcej seksu?
Nastaw budzik 30 minut wcześniej i przeleć go co rano, korzystając z porannego wzwodu. Zrób powtórkę wieczorem, zamiast wiadomości/ulubionego serialu i zobacz czy będzie dalej "latał za potrzebą".

Wlasnie, nie bardzo rozumiem jak to dziala.
Czy autorka z rana przytula sie z nim i jest w lozku?
Jesli ja czuje sie chetna i napalona na mojego meza, to po prostu biore go big_smile On lezy w lozku, ja tez. Zawsze moge wejsc na niego.
Pytanie czy autorka to robi i on ja z siebie z rzuca i leci do kibla? Czy autorka nic nie robi tylko jest chetna, a jemu sie nie chce zabierac sie za nia i idzie sobie.

'To go back, you must go through yourself, and that way no man can show another.'

24

Odp: Pytanie do Panów (i nie tylko!)- czym dla Was jest pornografia?
Winter.Kween napisał/a:

Wlasnie, nie bardzo rozumiem jak to dziala.
Czy autorka z rana przytula sie z nim i jest w lozku?
Jesli ja czuje sie chetna i napalona na mojego meza, to po prostu biore go big_smile On lezy w lozku, ja tez. Zawsze moge wejsc na niego.
Pytanie czy autorka to robi i on ja z siebie z rzuca i leci do kibla? Czy autorka nic nie robi tylko jest chetna, a jemu sie nie chce zabierac sie za nia i idzie sobie.

Stawiam na to drugie, partnerka leży i czeka tylko nie wiem na co? Zainicjuj coś i zobacz jak się zachowa.

25

Odp: Pytanie do Panów (i nie tylko!)- czym dla Was jest pornografia?
Winter.Kween napisał/a:

Wlasnie, nie bardzo rozumiem jak to dziala.



A ja mam wrażenie że wiem jak to działa, bo Ex Machina leży w bezruchu na łóżku, czekając jak mąż rozpocznie seks, tak samo w trakcie seksu również nic się nie rusza, wtedy jakbym miał do wyboru masturbacja, a taki dość męczący seks, to bym jednak skłaniał się w kierunku masturbacji.




Znerx napisał/a:

Tylko jakoś nikt nie bada "negatywnego wpływu oglądania ekranizacji powieści Tolkiena na ludzki mózg", a porno tak.


No i co z tych badań wynika? bo ja pamiętam czasy kiedy jeszcze nie oglądałem porno, i wtedy moje życie było beznadziejne, tak samo jak zacząłem oglądać porno, to moje życie tak samo było beznadziejne smile więc czy beznadzieja przy telewizorze, czy beznadzieja przy porno, to i tak w sumie na jedno wychodzi.

26 Ostatnio edytowany przez Ex_Machina (2019-12-08 09:43:27)

Odp: Pytanie do Panów (i nie tylko!)- czym dla Was jest pornografia?
Brzydasek napisał/a:

Lubie sobie pooglądać, ładne młode fajne gołe dziewczyny smile bo niby co innego mam w internecie oglądać? jest jakaś rozsądna alternatywa?

 
Hm, nie wiem... może jakiś fajny film poszerząjcy wiedzę użyteczną wink

Brzydasek napisał/a:

Masturbacja przy kobiecie! nigdy w życiu bym czegoś takiego nie zrobił, nie wiem dlaczego ale wydaje mi się to bardzo obrzydliwe, natomiast jeśli by była taka sytuacja że nie chce mi się seksu, a mam ciśnienie, to wtedy żona miałaby święty obowiązek to ciśnienie zniwelować smile więc u mnie by była masturbacja, ale za pomocą ręki żony.

Ciekawe to, że uważasz masturbację przy kobiecie obrzydliwe! Ja uważam, że to cudowna rzecz; przynajmniej mnie to kręci baaaardzo.

Brzydasek napisał/a:

Akurat ja sobie leże na plecach, kobieta siedzi na mnie, i tak odbywa się seks, gdzie tu jest u mnie wysiłek?

Ja miałam na myśli wysiłek rozkręcenia kobiety do seksu; to czasem u niektórych par kosztuje czasu (“na suchara nie włażę” big_smile), a facetom po prostu najzwyczajniej w świecie czasami się nie chce tego procesu przechodzić wnioskuję.

Znerx napisał/a:

I nie można już "szczuć" pokazując kostki, jak Zosia pana Tadeusza   dramat normalnie  . Ale bądźmy uczciwi... zobacz co z kobietami zrobiły komedie romantyczne/social media. Ten facet z lat 20tych niebyłby dzisiaj hot.

Zgadzam się, choć nie do końca wink Wydaje mi się, że kwestia mody tutaj również gra rolę. Twarze/ciała pozostają te same. Zadbany facet to zadbany facet, niezależnie od wieku, w którym żyje, choć zgadzam się, że większość kobiet na pewno nie chciałoby podróży w te czasy.

Znerx napisał/a:

To uprawiajcie więcej seksu?
Nastaw budzik 30 minut wcześniej i przeleć go co rano, korzystając z porannego wzwodu. Zrób powtórkę wieczorem, zamiast wiadomości/ulubionego serialu i zobacz czy będzie dalej "latał za potrzebą".

Kusząca propozycja wink Nadmienię szybko, że jestem człowiekiem ery kamienia łupanego i telewizji nie oglądam, zatem o odstawienie seriali nie muszę się martwić.

Winter.Kween napisał/a:

Czy autorka z rana przytula sie z nim i jest w lozku?
Jesli ja czuje sie chetna i napalona na mojego meza, to po prostu biore go   On lezy w lozku, ja tez. Zawsze moge wejsc na niego. Pytanie czy autorka to robi i on ja z siebie z rzuca i leci do kibla? Czy autorka nic nie robi tylko jest chetna, a jemu sie nie chce zabierac sie za nia i idzie sobie.

Autorka zwyczajniej na wpół śpi tongue To, że śpię albo jestem jeszcze jednym okiem w fazie rem, nie oznacza, że nie jestem chętna. Ja jestem takim typem istoty, że nie włączam agresora, jak ktoś mnie nagle ze snu wybudzi, a już w ogóle jak w grę wchodzi bzykanie. Wiedziałam, że mnie przytula, bon na wpół śpiocha po prostu czułam. Wielokrotnie na śpiocha mnie brał, więc miałam nadzieję, że i tym razem zabawa się rozkręci. Do łazienki poszedł, ale długo nie wracał, więc wiedziałam, że coś było nie tak. 

Brzydasek napisał/a:

A ja mam wrażenie że wiem jak to działa, bo Ex Machina leży w bezruchu na łóżku, czekając jak mąż rozpocznie seks, tak samo w trakcie seksu również nic się nie rusza, wtedy jakbym miał do wyboru masturbacja, a taki dość męczący seks, to bym jednak skłaniał się w kierunku masturbacji.

Nie wiem, czy to odpwiednie imputować komuś bezruch/brak pasji podczas seksu kompletnie nie mając pojęcia o życiu seksualnym tej osoby, więc pozwól, że przemilczę ten komentarz. W poprzednich postach zresztą opisałam nasze życie seksualne, więc nie wiem skąd nawet taka wizja się u Ciebie wzięła. Najzwyczajniej w świecie miałam pytanie do facetów; wielu z Was wypowiedziało się fantastycznie, nawet, jeśli niepopierająco. Nie prosiłam o interpretację moich seksulanych zdolności, kompletnie zresztą bezpodstawną.

27

Odp: Pytanie do Panów (i nie tylko!)- czym dla Was jest pornografia?

Z perspektywy faceta - jestem w stałym związku, więc dla mnie pornografia to DODATEK do życia seksualnego - jego urozmaicenie, czasem źródło inspiracji do seksu z partnerką. Raz na jakiś czas po prostu mam ochotę to zrobić "dla odmiany" i dla osiągnięcia innego rodzaju satysfakcji seksualnej. Ale jak już wspomniałem, jest to tylko i wyłącznie dodatek do całej sfery seksualnych przeżyć z partnerką, najczęściej kiedy z jakichś względów nie widzimy się przez kilka dni.

Jeśli Twój facet urządza sobie "seanse" w łazience, kiedy Ty jesteś w sypialni obok, to przykro mi, ale jest uzależniony i wymaga terapii u specjalisty. To nie jest normalne zachowanie i nie daj sobie wmówić, że "przecież każdy facet tak robi".

28

Odp: Pytanie do Panów (i nie tylko!)- czym dla Was jest pornografia?

Ile razy w tygodniu on tak robi? Jezeli robi to bardzo czesto, to moze byc uzaleznienie. Jezeli robi raz na tydzien czy tam dwa to nic.

W sumie na jego miejscu bylabym wkurzona jak nie wiem, gdyby moj maz sie wtracal w to co ja robie w toalecie. Jak dlugo robie , co ogladam i czy sie masturbuje. To nie jego sprawa. I to nie jego miejsce by mi mowic co jest dla mnie dobre.

'To go back, you must go through yourself, and that way no man can show another.'

29

Odp: Pytanie do Panów (i nie tylko!)- czym dla Was jest pornografia?
Winter.Kween napisał/a:

Ile razy w tygodniu on tak robi? Jezeli robi to bardzo czesto, to moze byc uzaleznienie. Jezeli robi raz na tydzien czy tam dwa to nic.

Masturbacja 2 razy w tygodniu podczas gdy partnerka jest tuż obok to "nic"? Wg mnie to uzależnienie, które wymaga pomocy specjalisty.

Winter.Kween napisał/a:

W sumie na jego miejscu bylabym wkurzona jak nie wiem, gdyby moj maz sie wtracal w to co ja robie w toalecie. Jak dlugo robie , co ogladam i czy sie masturbuje. To nie jego sprawa. I to nie jego miejsce by mi mowic co jest dla mnie dobre.

To nie jej sprawa? A czyja?! Facet jest uzależniony od porno i masturbacji, rujnuje ich życie seksualne, a ona ma mu nie mówić co jest dla niego dobre? Chyba zapomniałaś, że mówimy o mężu autorki, a nie koledze czy współlokatorze.

30 Ostatnio edytowany przez maximus84 (2019-12-08 12:47:29)

Odp: Pytanie do Panów (i nie tylko!)- czym dla Was jest pornografia?
Ex_Machina napisał/a:

Właśnie chodzi o to, że ja pragnę tego faceta jak nikogo na tej smutnej planecie. Sama myśl o nim już mnie pędzi do zabawy. Ta sytuacja była dla mnie potwornie upokarzająca. To jak przegrać walkę z pornosem będąc namacalną istotą. Aż, szczerze mówiąc, seksu odechciewa mi się kompletnie jak sobie teraz o tym pomyślę.

Problem nie jest z Twoim facetem tylko z Tobą. On Cię podnieca, oddziaływuje na Ciebie pozytywnie, więc wszystko z nim w porządku. Nieszczęście polega na tym, że Ty już go nie podniecasz. Do tego stopnia, że on woli zrobić to sam niż z Tobą.
Moja rada - spójrz na siebie, wyrzuć z siebie kompleksy, poczytaj trochę o męskiej naturze i przede wszystkim przestań obwiniać swojego mężczyznę za to, że się masturbował, masturbuje i będzie masturbował, bo on i tak będzie to robił (jak zapewne i Ty). I zobaczysz, że wasz związek zyska.

31

Odp: Pytanie do Panów (i nie tylko!)- czym dla Was jest pornografia?

W sumie podziwiam Autorkę, tak na spokojnie do tego podchodzisz. Byłabym wkurzona na Miśka za takie poranne zachowanie, skoro nie odmawiam seksu. Tym bardziej, że Cię kręci masturbacja (podobnie jak mnie) to nic nie stoi na przeszkodzie by zrobić to wspólnie w łóżku przy tych pornolach, próbowaliście? Jak nie, zaproponuj wink
Natomiast byłoby mi bardzo przykro gdyby tak się zachowywał, nie ukrywała bym tego, musiałby coś zrobić by zaprzestać takich zachowań, jak nic by nie chciał zrobić to o moich "dobrach" nie tylko cielesnych, mógłby zapomnieć na stałe.
Osobiście nie mam nic do pornografii, oglądamy wspólnie, jako element gry wstępnej, lubię mu robić dobrze oralnie gdy Misiek patrzy na ekran heh ale to wspólne zabawy, a nie solo. Ma potrzebę popatrzeć na inną, ok, ale wspólnie. Ma potrzebę w łóżku zabawić się z inną? Ok, ale wspólnie.
Małżeństwo to robienie tego wspólnie, a nie bycie egoistą i zostawienie gdzieś potrzeb drugiej strony. Bardzo nie fajnie...

Nie ma rewolucji, jeśli nie ma buntu.

32

Odp: Pytanie do Panów (i nie tylko!)- czym dla Was jest pornografia?
Ex_Machina napisał/a:

Autorka zwyczajniej na wpół śpi tongue To, że śpię albo jestem jeszcze jednym okiem w fazie rem, nie oznacza, że nie jestem chętna. Ja jestem takim typem istoty, że nie włączam agresora, jak ktoś mnie nagle ze snu wybudzi, a już w ogóle jak w grę wchodzi bzykanie. Wiedziałam, że mnie przytula, bon na wpół śpiocha po prostu czułam. Wielokrotnie na śpiocha mnie brał, więc miałam nadzieję, że i tym razem zabawa się rozkręci. Do łazienki poszedł, ale długo nie wracał, więc wiedziałam, że coś było nie tak.

Czyli leżysz i czekasz a może coś z tego będzie. Jakoś nie mogę doczytać o Twoich działaniach aby partnerowi dać sygnał że chcesz się kochać bo otwarcie jednego oka nie jest sygnałem.

33

Odp: Pytanie do Panów (i nie tylko!)- czym dla Was jest pornografia?
Istotka6 napisał/a:

W sumie podziwiam Autorkę, tak na spokojnie do tego podchodzisz. Byłabym wkurzona na Miśka za takie poranne zachowanie, skoro nie odmawiam seksu. Tym bardziej, że Cię kręci masturbacja (podobnie jak mnie) to nic nie stoi na przeszkodzie by zrobić to wspólnie w łóżku przy tych pornolach, próbowaliście? Jak nie, zaproponuj wink
Natomiast byłoby mi bardzo przykro gdyby tak się zachowywał, nie ukrywała bym tego, musiałby coś zrobić by zaprzestać takich zachowań, jak nic by nie chciał zrobić to o moich "dobrach" nie tylko cielesnych, mógłby zapomnieć na stałe.
Osobiście nie mam nic do pornografii, oglądamy wspólnie, jako element gry wstępnej, lubię mu robić dobrze oralnie gdy Misiek patrzy na ekran heh ale to wspólne zabawy, a nie solo. Ma potrzebę popatrzeć na inną, ok, ale wspólnie. Ma potrzebę w łóżku zabawić się z inną? Ok, ale wspólnie.
Małżeństwo to robienie tego wspólnie, a nie bycie egoistą i zostawienie gdzieś potrzeb drugiej strony. Bardzo nie fajnie...

Bardzo fajnie napisałaś. Fajnie, że robicie wszystko razem.

Napisz mi jeszcze, proszę, że ty też masz potrzebę pooglądać porno, że on tobie robi dobrze oralnie, gdy ty patrzysz w ekran.

Chodzi mi o to, żeby z twojej wypowiedzi ktoś nie wysnuł wniosku, że jesteś idealną gejszą i zgadzasz się na wszystko nie mając przy tym frajdy.

Pozdrawiam.

34

Odp: Pytanie do Panów (i nie tylko!)- czym dla Was jest pornografia?
uzytkownik444 napisał/a:
Istotka6 napisał/a:

W sumie podziwiam Autorkę, tak na spokojnie do tego podchodzisz. Byłabym wkurzona na Miśka za takie poranne zachowanie, skoro nie odmawiam seksu. Tym bardziej, że Cię kręci masturbacja (podobnie jak mnie) to nic nie stoi na przeszkodzie by zrobić to wspólnie w łóżku przy tych pornolach, próbowaliście? Jak nie, zaproponuj wink
Natomiast byłoby mi bardzo przykro gdyby tak się zachowywał, nie ukrywała bym tego, musiałby coś zrobić by zaprzestać takich zachowań, jak nic by nie chciał zrobić to o moich "dobrach" nie tylko cielesnych, mógłby zapomnieć na stałe.
Osobiście nie mam nic do pornografii, oglądamy wspólnie, jako element gry wstępnej, lubię mu robić dobrze oralnie gdy Misiek patrzy na ekran heh ale to wspólne zabawy, a nie solo. Ma potrzebę popatrzeć na inną, ok, ale wspólnie. Ma potrzebę w łóżku zabawić się z inną? Ok, ale wspólnie.
Małżeństwo to robienie tego wspólnie, a nie bycie egoistą i zostawienie gdzieś potrzeb drugiej strony. Bardzo nie fajnie...

Bardzo fajnie napisałaś. Fajnie, że robicie wszystko razem.

Napisz mi jeszcze, proszę, że ty też masz potrzebę pooglądać porno, że on tobie robi dobrze oralnie, gdy ty patrzysz w ekran.

Chodzi mi o to, żeby z twojej wypowiedzi ktoś nie wysnuł wniosku, że jesteś idealną gejszą i zgadzasz się na wszystko nie mając przy tym frajdy.

Pozdrawiam.

Oczywiście, potwierdzam. Nie zrobiłabym nic wbrew sobie, uważam to za logiczne i naturalne.
Też mam przyjemność w oglądaniu pornografii, nie uważam, że jest to obrzydliwe. Wręcz przeciwnie, podniecające... Ale i zabawne wink
Uważam, że w łóżku wszystko jest dobre o ile sprawia obu stronom przyjemność. Nigdy nic wbrew sobie

Pozdrawiam

Nie ma rewolucji, jeśli nie ma buntu.

35 Ostatnio edytowany przez Winter.Kween (2019-12-08 13:33:48)

Odp: Pytanie do Panów (i nie tylko!)- czym dla Was jest pornografia?
broken87 napisał/a:
Winter.Kween napisał/a:

Ile razy w tygodniu on tak robi? Jezeli robi to bardzo czesto, to moze byc uzaleznienie. Jezeli robi raz na tydzien czy tam dwa to nic.

Masturbacja 2 razy w tygodniu podczas gdy partnerka jest tuż obok to "nic"? Wg mnie to uzależnienie, które wymaga pomocy specjalisty.

Masturbacja 2 razy w tygodniu, jezeli jest sie w zwiazku nie swiadczy wedle SPECJALISTY o uzaleznieniu. Dotykanie wlasnego ciala, by osiagnac przyjemnosc seksualna nie jest potrzeba patologiczna tylko dlatego, ze jest sie w zwiazku. Masturbacja, w umiarze jest rzecza jak najbardziej zdrowa.
Nauczymy sie odrozniac to co nam sie nie podoba od choroby.

broken87 napisał/a:
Winter.Kween napisał/a:

W sumie na jego miejscu bylabym wkurzona jak nie wiem, gdyby moj maz sie wtracal w to co ja robie w toalecie. Jak dlugo robie , co ogladam i czy sie masturbuje. To nie jego sprawa. I to nie jego miejsce by mi mowic co jest dla mnie dobre.

To nie jej sprawa? A czyja?! Facet jest uzależniony od porno i masturbacji, rujnuje ich życie seksualne, a ona ma mu nie mówić co jest dla niego dobre? Chyba zapomniałaś, że mówimy o mężu autorki, a nie koledze czy współlokatorze.

Nie znam sytuacji autorki. Byc moze jej maz jest uzalezniony od pornografii. Oczywiscie, ze tak moze byc. Informacji jest jednak zbyt niewiele by cokolwiek tu powiedziec.
Moze byc tak, ze on raz czy dwa to zrobil, a ona juz przezywa. Moze byc tak, ze robi to ciagle, a ona sie slusznie martwi. Z tego jak to wszystko jest napisane to trudno wyciagnac wnioski.
Nie wiesz czy rujnuje to ich zycie seksualne. Dlatego, ze autorka nie pisala nic na ten temat. W pierwszym poscie opisuje sytuacje jak gdyby miala miejsce nagminnie, a pozniej pisze :

Ex_Machina napisał/a:

Wielokrotnie na śpiocha mnie brał, więc miałam nadzieję, że i tym razem zabawa się rozkręci. Do łazienki poszedł, ale długo nie wracał, więc wiedziałam, że coś było nie tak.

Z czego wynika, ze wielokrotnie uprawia z nia seks , kiedy ona jeszcze spi. I brzmi jak sytuacja konkretna jest tu opisywana, a nie codzienne wydarzenie.

Co do tego co tam dalej piszesz:
1. Nawet psychiatra nie bedzie w stanie zdiagnozowac tego faceta jako uzaleznionego od pornografii czy masturbacji na podstawie tego tematu. Nie ma ku temu podstaw. Jak chcesz zobaczyc watek, gdzie sa podstawy, i jawne uzaleznienie to sobie poczytaj watek 'On lubi plus size i porno'. Tam mamy uzaleznienie jak na dloni.
2. Jezeli facet nie robi tego ciagle, tylko czasami. To przepraszam, ale dorosla osoba nie zostaje ubezwlasnowolniona w momencie zalozenia obraczki. Czlowiek ma prawo sie masturbowac w lazience lub drapac sie po tylku w toalecie przez pol godziny bez udzialu zony. I bez szpiegowania, co tez tam robi.
3. Doroslej osobie mozna zasugerowac i poradzic. Nikt nie wie, co jest dobre dla drugiego czlowieka. Zreszta o czym tu mowa? Przeciez chodzi w temacie o jej frustracje w stosunku do jego zachowania. Nie o to co jest dla niego dobre.
4. Bycie w malzenstwie nie oznacza bycie sluga drugiej osoby i utracenie indywidualnosci. Nie oznacza, ze nalezy porzucic kontakt z wlasnym cialem. Masturbacja jest zdrowa. Tak, nawet w zwiazku. Tak, nawet w malzenstwie. Nawet w malzenstwie nie trzeba WSZYSTKIEGO robic razem. Partner nie musi siedziec na kims jak bluszcz.


Watek jest tak opisany, ze nic nie wiadomo. Koniec koncow to facet i tak zadecyduje co zechce zrobic. Jak jest uzalezniony to moze wybrac by sie nie leczyc.
Jezeli nie jest, to bedzie robil co zechce tak czy inaczej.
Swoja droga, gdyby to byl temat napisany przez faceta to byloby juz pytanie w stylu 'A moze jej nie zaspokajasz? Zona woli sie masturbowac bo sie pewnie nie starasz, moze jestes slaby w lozku?'
Nie przyszlo nikomu do glowy, ze autorka go nie zadowala? Nie? Bo jest facetem, a facetowi wystarczy jak on wlozy penisa do pochwy. Kobieta musi tylko byc chetna, a on juz musi byc zadowolony... Moze znudzilo mu sie to branie na spiocha? Moze znudzila mu sie relacja seksualna taka jaka jest.

'To go back, you must go through yourself, and that way no man can show another.'

36

Odp: Pytanie do Panów (i nie tylko!)- czym dla Was jest pornografia?
Janix2 napisał/a:

Czyli leżysz i czekasz a może coś z tego będzie. Jakoś nie mogę doczytać o Twoich działaniach aby partnerowi dać sygnał że chcesz się kochać bo otwarcie jednego oka nie jest sygnałem.

Otworzyła oko znaczy żyje znaczy ma ochotę . Może nie zauważył tego oka trzeba było pokręcić pupą jak się przytulał to może by zrozumiał.
Porno to porno to tylko filmiki. Problem w tym że woli iść to zrobić sam w łazience z dla od Autorki a nie przy niej. Coś nie działa w waszej komunikacji może myślał że śpisz i nie chciał Cie budzić a może jednak woli takie uniesienia robić samemu bo go jakoś oceniłaś wcześniej albo z jakiejś  innej tylko dla niego znanej przyczyny nie czuje się komfortowo robiąc to przy Tobie(wyrzuty sumienia?).

37 Ostatnio edytowany przez Janix2 (2019-12-08 13:57:23)

Odp: Pytanie do Panów (i nie tylko!)- czym dla Was jest pornografia?
Winter.Kween napisał/a:

Watek jest tak opisany, ze nic nie wiadomo. Koniec koncow to facet i tak zadecyduje co zechce zrobic. Jak jest uzalezniony to moze wybrac by sie nie leczyc.
Jezeli nie jest, to bedzie robil co zechce tak czy inaczej.
Swoja droga, gdyby to byl temat napisany przez faceta to byloby juz pytanie w stylu 'A moze jej nie zaspokajasz? Zona woli sie masturbowac bo sie pewnie nie starasz, moze jestes slaby w lozku?'
Nie przyszlo nikomu do glowy, ze autorka go nie zadowala? Nie? Bo jest facetem, a facetowi wystarczy jak on wlozy penisa do pochwy. Kobieta musi tylko byc chetna, a on juz musi byc zadowolony... Moze znudzilo mu sie to branie na spiocha? Moze znudzila mu sie relacja seksualna taka jaka jest.

Popieram dwiema ręcami. Może ten seks jest dla niego nudny. Dla mnie na przykład zawsze najważniejsze było zadowolenie partnerki i takie np szybkie numerki nie rajcują mnie bo jeżeli partnerka nie jest w pełni podniecona to wątpliwe abyśmy razem doszli. A po to aby tylko sobie ulżyć to nie jest to. Inna sprawa to sygnały wysyłane przez partnerów. Muszą być jasne aby nie trzeba było się domyślać o co partnerowi chodzi. Dlatego trochę dziwne dla mnie jest stwierdzenie " jestem w fazie rem, mam otwarte oko a on mnie nie bierze na śpiocha". Dlatego pytam, jeżeli masz ochotę rano się kochać dajesz partnerowi czytelne sygnały że tego chcesz, np jesteś naga, przytulasz się, masujesz go? Bo taki sygnał-masz i sobie ulżyj to nie to, przynajmniej dla mnie.

uleshe napisał/a:

Otworzyła oko znaczy żyje znaczy ma ochotę .

Czyli że co, seks taki sam tylko garnków w zlewozmywaku przybywa. smile

Ex_Machina napisał/a:

Rozmawiałam na ten temat z bliskim przyjacielem i też mówi, że sobie od czasu do czasu ulży, ale źle się z tym czuje i walczy z tym

Z przyjacielem rozmawiałaś a czy rozmawiałaś o tym z mężem? Jeśli tak to jak przebiegła rozmowa?

38

Odp: Pytanie do Panów (i nie tylko!)- czym dla Was jest pornografia?
Ex_Machina napisał/a:

Hm, nie wiem... może jakiś fajny film poszerząjcy wiedzę użyteczną wink



Nawet jak są w internecie takie filmy, to ja ich nie mogę znaleźć, aktualnie mam zamiar pracować w dość dużym magazynie, no i filmów o tym konkretnym magazynie w internecie nie ma.



Ex_Machina napisał/a:

Ciekawe to, że uważasz masturbację przy kobiecie obrzydliwe! Ja uważam, że to cudowna rzecz; przynajmniej mnie to kręci baaaardzo.



To ciekawe co ty mówisz smile  bo z własnych doświadczeń wiem, że wspólna masturbacja, to sposób na ucieczkę od konieczności uprawiania seksu, tutaj kobieta chce rezygnować z seksu, a w zamian ma pomysł żeby się pomasturbować.




Ex_Machina napisał/a:

Ja miałam na myśli wysiłek rozkręcenia kobiety do seksu; to czasem u niektórych par kosztuje czasu (“na suchara nie włażę” big_smile), a facetom po prostu najzwyczajniej w świecie czasami się nie chce tego procesu przechodzić wnioskuję.




Nie włazisz na suchara? to wy tylko przy zgaszonym świetle w pozycji klasycznej? aż dziw że po 3 latach to mężowi się już znudziło smile




Ex_Machina napisał/a:

Nie wiem, czy to odpwiednie imputować komuś bezruch/brak pasji podczas seksu kompletnie nie mając pojęcia o życiu seksualnym tej osoby, więc pozwól, że przemilczę ten komentarz. W poprzednich postach zresztą opisałam nasze życie seksualne, więc nie wiem skąd nawet taka wizja się u Ciebie wzięła.




Przecież opis twojego życia seksualnego, pokazuje że leżysz w bezruchu przez cały seks, nigdzie tutaj w twoich wypowiedziach, nawet słowem nie wspomniałaś o tym, że w trakcie seksu obmacujesz męża.



Ex_Machina napisał/a:

Najzwyczajniej w świecie miałam pytanie do facetów; wielu z Was wypowiedziało się fantastycznie, nawet, jeśli niepopierająco.



A co tutaj chcesz żebym poparł? mąż wybrał to co wymaga mniej wysiłku, masturbacja nie wymaga dużo wysiłku, natomiast dla faceta seks w pozycji klasycznej, to już jest jakiś wysiłek, którego mąż nie chce podejmować.
No i jeśli mówisz ze nie włazisz na suchara? niby dlaczego? masturbacja może być? ale zmiana pozycji już nie może być? bo z twoich wypowiedzi wynika że masz bardzo konserwatywne starodawne podejście do seksu, więc niestety ale w ten sposób się nie uda.

39

Odp: Pytanie do Panów (i nie tylko!)- czym dla Was jest pornografia?

Mój Chlopak zapytany o to czemu chodzi do łazienki rano z telefonem odpowiedział że "żeby wiedzieć która godzina". Raz kiedy weszłam po Nim zobaczyłam ze leży jego telefon.Nie wiem co Mnie podkusiło ale odblokowałam ekran i wyskoczyła mi strona ze zdjeciami nagich kobiet.Tego samego rnia wieczorem przytulil sie,zaczał Mnie całować i pierwsze co mi staneło przed oczami to te zdjecia.Az mi łzy z oczu leciały.Poczułam sie jakbym dostała od Niego w twarz,jakby Mnie zdradził,skoro woli ogladac obca kobiete niz Mnie.

40

Odp: Pytanie do Panów (i nie tylko!)- czym dla Was jest pornografia?

Co wy z tym "sucharem"? Przecie, żeby kobieta miała wilgotną pochwę wystarczy tylko przez 30 sekund tą pochwę pocierać (czymkolwiek). Nawilżenie to reakcja obronna przed zatarciem i podrażnieniem. Nie ma nic wspólnego z podnieceniem. Podniecenie to erekcja, czyli napływ krwi do narządów.

41

Odp: Pytanie do Panów (i nie tylko!)- czym dla Was jest pornografia?
Amelia2004 napisał/a:

Tego samego rnia wieczorem przytulil sie,zaczał Mnie całować i pierwsze co mi staneło przed oczami to te zdjecia.Az mi łzy z oczu leciały.Poczułam sie jakbym dostała od Niego w twarz,jakby Mnie zdradził,skoro woli ogladac obca kobiete niz Mnie.



A to niby jakie zdjęcia ma mieć w tej komórce? ma się w Amelie wpatrywać 24 godziny na dobę?

42

Odp: Pytanie do Panów (i nie tylko!)- czym dla Was jest pornografia?

Pornografia jest dla przegranych, jak nudny marnotrawny ślepy zaułek dla ludzi, którzy są leniwi żeby czerpać radość że zdrowej seksualności.

43

Odp: Pytanie do Panów (i nie tylko!)- czym dla Was jest pornografia?
Kruszynka1512 napisał/a:

Pornografia jest dla przegranych, jak nudny marnotrawny ślepy zaułek dla ludzi, którzy są leniwi żeby czerpać radość że zdrowej seksualności.

Powinnaś darować sobie takie generalizacje, bo wyczuwa się w nich nutkę własnych, negatywnych przeżyć, które znacznie wpływają na obiektywność takiego poglądu, a raczej jej całkowity brak...
Są ludze w normalnych związkach, co lubią czasami obejrzeć sobie porno razem lub osobno. Nie ma to nic wspólnego z lenistwem ani ze spaczoną seksualnością.

44 Ostatnio edytowany przez TenTego (2019-12-09 12:21:21)

Odp: Pytanie do Panów (i nie tylko!)- czym dla Was jest pornografia?

O to to. Pornografia, podobnie jak masturbacja, nie jest zła. I w normalnej relacji może występować. Mężczyzna czy kobieta masturbujący się czasami nie robią nic złego. Klucz, aby nie stanowiło to jedynego sposobu na zaspokojenie.

Zdaje się, że autorka rozwiązała swój problem a w każdym razie pogadała o nim z partnerem. To dobrze wink Dodam od siebie, że raczej rzadziej trafia się na osoby otwarcie akceptujące masturbację partnera przy kobiecie. Sam osobiście spotkałem się z reakcją "WTF?". Oczywiście to autopsja, ale miejmy na uwadze, że niektórzy mężczyźni mogą się zwyczajnie wstydzić masturbacji przy kobiecie. I dlatego albo seks, albo samotne zaspokajanie się.

Rozmawiałam na ten temat z bliskim przyjacielem i też mówi, że sobie od czasu do czasu ulży, ale źle się z tym czuje i walczy z tym, starając się znaleźć sobie zajęcie. Właśnie problem w tym, że mój mąż jakoś zajęcia sobie nie może znaleźć. Ja do końca nie neguję pornografii, ale uważam, tak jak i Wy, że to raczej nie jest normalne.

To w sumie częste. Aby unikać masturbacji "szuka się zajęcia". Masz chuć? Pobiegaj, przejdź się, wyjdź na miasto. Moim zdaniem to trochę... dziwne. Dziwniejsze od samej masturbacji czy pornografii. Kojarzy mi się z jakimś poradnikiem z "wychowania do życia w rodzinie", gdzie masturbacja była bardzo stygmatyzowana.

A odpowiadając na pytanie z tytułu wątku. Czym jest dla mnie porno? Formą dodania bodźca do masturbacji. Niezbyt obligatoryjną, nie muszę oglądać/czytać aby uprzyjemnić sobie zabawę. I w tym wąskim znaczeniu uważam, że nie wpływa negatywnie na inne formy aktywności seksualnej.

45

Odp: Pytanie do Panów (i nie tylko!)- czym dla Was jest pornografia?

Przyszło mi do głowy też to, że facet może się najnormalniej wstydzić masturbować przy kobiecie, bo boi się śmieszności.

A na pytanie czym jest dla mnie pornografia odpowiem, że obecnie niczym. Kilka miesięcy temu postanowiłem nie zaglądać kompletnie do porno i póki co się tego trzymam.

"Z gówna bata nie ukręci"  NieGall Anonim

46

Odp: Pytanie do Panów (i nie tylko!)- czym dla Was jest pornografia?
TenTego napisał/a:

O to to. Pornografia, podobnie jak masturbacja, nie jest zła. I w normalnej relacji może występować. Mężczyzna czy kobieta masturbujący się czasami nie robią nic złego. Klucz, aby nie stanowiło to jedynego sposobu na zaspokojenie.

Zdaje się, że autorka rozwiązała swój problem a w każdym razie pogadała o nim z partnerem. To dobrze wink Dodam od siebie, że raczej rzadziej trafia się na osoby otwarcie akceptujące masturbację partnera przy kobiecie. Sam osobiście spotkałem się z reakcją "WTF?". Oczywiście to autopsja, ale miejmy na uwadze, że niektórzy mężczyźni mogą się zwyczajnie wstydzić masturbacji przy kobiecie. I dlatego albo seks, albo samotne zaspokajanie się.

Rozmawiałam na ten temat z bliskim przyjacielem i też mówi, że sobie od czasu do czasu ulży, ale źle się z tym czuje i walczy z tym, starając się znaleźć sobie zajęcie. Właśnie problem w tym, że mój mąż jakoś zajęcia sobie nie może znaleźć. Ja do końca nie neguję pornografii, ale uważam, tak jak i Wy, że to raczej nie jest normalne.

To w sumie częste. Aby unikać masturbacji "szuka się zajęcia". Masz chuć? Pobiegaj, przejdź się, wyjdź na miasto. Moim zdaniem to trochę... dziwne. Dziwniejsze od samej masturbacji czy pornografii. Kojarzy mi się z jakimś poradnikiem z "wychowania do życia w rodzinie", gdzie masturbacja była bardzo stygmatyzowana.

A odpowiadając na pytanie z tytułu wątku. Czym jest dla mnie porno? Formą dodania bodźca do masturbacji. Niezbyt obligatoryjną, nie muszę oglądać/czytać aby uprzyjemnić sobie zabawę. I w tym wąskim znaczeniu uważam, że nie wpływa negatywnie na inne formy aktywności seksualnej.

I powinieneś jeszcze dodać, że całym swoim istnieniem na tej planecie reprezentujesz styl życia, w którym seks i własna przyjemność seksualna z narządów genitalnych jest na najwyższym podium, a wszystko inne jest niżej. Do przypadkowego czytacza: warto wiedzieć, kim jest człowiek, którego racjami zamierzamy kierować się w życiu.

Dla mnie oglądanie pornografii i masturbowanie się do pornografii jest zajęciem przeznaczonym dla ludzi, którym nie chce się w życiu niczego sensownego dokonać. Marnują zwyczajnie swój czas, który mogliby poświęcić na coś pożytecznego dla siebie. Myślenie nie boli.
A może i niektórych boli, bo są uzależnieni?

47

Odp: Pytanie do Panów (i nie tylko!)- czym dla Was jest pornografia?

xDDDDDDDD

Dobry odlot, cenię za absurd w myśleniu.

48

Odp: Pytanie do Panów (i nie tylko!)- czym dla Was jest pornografia?

Są okresy gdzie mogłaby dla mnie nie istnieć ale bywa, że przypominam sobie o niej jako opcji w sytuacji, gdy nie spotykam się z żadnym mężczyzną.

49 Ostatnio edytowany przez Janix2 (2019-12-09 19:14:46)

Odp: Pytanie do Panów (i nie tylko!)- czym dla Was jest pornografia?
Obieżyświat napisał/a:

Mężczyzna czy kobieta masturbujący się czasami nie  Marnują zwyczajnie swój czas, który mogliby poświęcić na coś pożytecznego dla siebie. Myślenie nie boli.
A może i niektórych boli, bo są uzależnieni?

Jak siedzą w kiblu pół godziny i jadą na ręcznym to marnują. Jak trzepią tylko 5 minut to nie marnują. smile

50

Odp: Pytanie do Panów (i nie tylko!)- czym dla Was jest pornografia?

Trochę to straszne dla mnie jak widzę jak przyjemność cielesna może zawładnąć człowiekiem o.O

51

Odp: Pytanie do Panów (i nie tylko!)- czym dla Was jest pornografia?
Misinx napisał/a:

Przyszło mi do głowy też to, że facet może się najnormalniej wstydzić masturbować przy kobiecie, bo boi się śmieszności.




To jest w związkach normalne, że zamiast uprawiać seks to się wszyscy masturbują?




Misinx napisał/a:

A na pytanie czym jest dla mnie pornografia odpowiem, że obecnie niczym. Kilka miesięcy temu postanowiłem nie zaglądać kompletnie do porno i póki co się tego trzymam.




A ja dzień w dzień od 20 lat zaglądam do filmów czy gazet o tematyce porno.




Obieżyświat napisał/a:

I powinieneś jeszcze dodać, że całym swoim istnieniem na tej planecie reprezentujesz styl życia, w którym seks i własna przyjemność seksualna z narządów genitalnych jest na najwyższym podium, a wszystko inne jest niżej. Do przypadkowego czytacza: warto wiedzieć, kim jest człowiek, którego racjami zamierzamy kierować się w życiu.



U każdego normalnego przyjemność seksualna jest wyżej, bo jak u kogoś jest niżej to nie uprawia seksu nie ma dzieci, i z tej przyczyny on z tym swoim brakiem seksu, zwyczajnie wymrze.




Obieżyświat napisał/a:

Dla mnie oglądanie pornografii i masturbowanie się do pornografii jest zajęciem przeznaczonym dla ludzi, którym nie chce się w życiu niczego sensownego dokonać. Marnują zwyczajnie swój czas, który mogliby poświęcić na coś pożytecznego dla siebie.




Brak seksu i masturbacji, może wywołać dość duże problemy zdrowotne, można zachorować na raka prostaty, więc seks lub masturbacja jest czymś prozdrowotnym.



Obieżyświat napisał/a:

A może i niektórych boli, bo są uzależnieni?



O takie rzeczy trzeba pytać kogoś, kto jest uzależniony.

52 Ostatnio edytowany przez Znerx (2019-12-10 01:04:15)

Odp: Pytanie do Panów (i nie tylko!)- czym dla Was jest pornografia?
Obieżyświat napisał/a:

własna przyjemność seksualna z narządów genitalnych

cudo lol

Brzydasek napisał/a:

, i z tej przyczyny on z tym swoim brakiem seksu, zwyczajnie wymrze.

Jak sie nie rozmnoży to ewolucja zwycięży wink nieprzystosowani odpadają.

Ex_Machina napisał/a:

Twarze/ciała pozostają te same. Zadbany facet to zadbany facet, niezależnie od wieku, w którym żyje,.

Porównaj sobie Sean Connerego i Daniel Craiga jako James Bonda... oczywiście kadry bez koszulek. Niby tylko 40 lat różnicy, a "poziom wyrzeźbienia na rolę" poszedł w górę. To tak odnośnie wzorców kulturowych, bo przecież kreują je media - teraz też fejsy/instagramy.

53 Ostatnio edytowany przez Ex_Machina (2019-12-10 01:37:30)

Odp: Pytanie do Panów (i nie tylko!)- czym dla Was jest pornografia?

Dzięki niezmiernie wszystkim. Proszę wybaczcie, że nie odpowiem na wszystkie komentarze, boście się tak tu przez weekend rozkręcili, że nie jestem w stanie wink

Janix2 napisał/a:

Z przyjacielem rozmawiałaś a czy rozmawiałaś o tym z mężem? Jeśli tak to jak przebiegła rozmowa?

Hej, Janix! Z mężem również rozmawiałam. Wiem, że postów jest dużo, ale w jednym z nich sprostowałam, że odbyliśmy rozmowę, która zresztą była jedną z najciekawszych konwersacji. Przeprosił mnie i powiedział, że nie wiedział, że odebrałabym to w taki sposób. Dość dziwnie ubrałam to w słowa, ale powiedziałam mu, że czułam się, jakbym tego ranka nie zasłużyła na k...sa wink, że przegrałam walkę z telefonem o bzykanie z własnym mężem. Zapewnił mnie więc, że nigdy w życiu nie pragnął nikogo bardziej niż mnie i że sprawienie mi takiego bólu go ugodziło; że zdaje sobie sprawę z tego, jak to wyglądało. Long story short, cały weekend uprawialiśmy seks i to po kilka razy dziennie, więc doszłam do wniosku, że choć to była bolesna rozmowa, to wyszła nam na dobre i jeszcze bardziej się do siebie zbliżyliśmy.

Brzydasek napisał/a:

Przecież opis twojego życia seksualnego, pokazuje że leżysz w bezruchu przez cały seks, nigdzie tutaj w twoich wypowiedziach, nawet słowem nie wspomniałaś o tym, że w trakcie seksu obmacujesz męża.

Oj, Brzydasek, Ty to albo naprawdę trollujesz, albo jesteś z natury taki wścibski, bo aż się wierzyć nie chce. wink Przecież napisałam w powyższych postach co robię z mężem w ciągu dnia, ile uwagi mu poświęcam, itede itepe... A Ty najzwyczajniej w świecie nie przeczytałeś. Nie będę się starała trzymać Cię za rączkę i pokazywać palcem gdzie.

Brzydasek napisał/a:

A to niby jakie zdjęcia ma mieć w tej komórce? ma się w Amelie wpatrywać 24 godziny na dobę?

Współczuję Twojej partnerce. smile Która normalnie funcjonująca para powinna mieć zdjęcia nagich obcych ludzi w swoim telefonie? No coś tu nie gra (no chyba, że są w otwartym związku, czego nie wywnioskowałam od Autorki). Moją intencją nie jest Cię atakować, ale Ty albo nie masz partnerki, albo Twoja partnerka po prostu nie wie o Twoich poglądach lub przywykła do nich i machnęła ręką. Cokolwiek by to nie było, trochę smutna sytuacja.

Brzydasek napisał/a:

A co tutaj chcesz żebym poparł? mąż wybrał to co wymaga mniej wysiłku, masturbacja nie wymaga dużo wysiłku, natomiast dla faceta seks w pozycji klasycznej, to już jest jakiś wysiłek, którego mąż nie chce podejmować.

A co Ty wiesz o pozycjach, w jakich uprawiamy seks? Gdzie napisałam cokolwiek o pozycji klasycznej? Skąd to założenie? <facepalm>

Brzydasek napisał/a:

No i jeśli mówisz ze nie włazisz na suchara? niby dlaczego? masturbacja może być? ale zmiana pozycji już nie może być? bo z twoich wypowiedzi wynika że masz bardzo konserwatywne starodawne podejście do seksu, więc niestety ale w ten sposób się nie uda.

OK, wybacz pan, ale przemilczę ten post, bo pudłujesz post za postem. Jeśli czytasz ze zrozumieniem to pojmiesz, że do konserwatyzmu mi dalej, niż na Jowisza. Zresztą, o moim życiu seksualnym nie wiesz nic poza wiedzą z kilku postów, więc to dość imponujące, że skaczesz do tak pustych wniosków z tak limitowanych źródeł. <clap clap>

Misinx napisał/a:

Przyszło mi do głowy też to, że facet może się najnormalniej wstydzić masturbować przy kobiecie, bo boi się śmieszności.

Jestem to w stanie w stu procentach zrozumieć, ale myślę, że jeśli para sobie od samego początku to wyjaśni, to nie musi być śmieszne, a naprawdę pociągające. Ja nie wiem dlaczego to lubię, ale wielokrotnie po prostu prosiłam męża, że ma stanąć przede mną i zrobić mi show wink Za zamkniętymi drzwiami, jak jestem w łóżku, to dla mnie nie jest opcja okay, ale jeśli robi to przede mną i dla mnie--ODLOT!!!

Amelia2004 napisał/a:

Mój Chlopak zapytany o to czemu chodzi do łazienki rano z telefonem odpowiedział że "żeby wiedzieć która godzina". Raz kiedy weszłam po Nim zobaczyłam ze leży jego telefon.Nie wiem co Mnie podkusiło ale odblokowałam ekran i wyskoczyła mi strona ze zdjeciami nagich kobiet.Tego samego rnia wieczorem przytulil sie,zaczał Mnie całować i pierwsze co mi staneło przed oczami to te zdjecia.Az mi łzy z oczu leciały.Poczułam sie jakbym dostała od Niego w twarz,jakby Mnie zdradził,skoro woli ogladac obca kobiete niz Mnie.

Eh, Amelia, rozumiem. Wiesz, mnie się wydaje, że jeśli doświadczyłabym czegoś takiego raz na n-tą ilość lat, to chyba nie byłoby u mnie takiej reakcji; natomiast, jeśli facet robi to często, to albo coś jest nie tak, albo wszystko jest według niego OK, ale sobie nie zdaje sprawy, że robi Ci tym krzywdę. To, że Cię natychmiast całował oznacza, że pewnie się zawstydził i było mu głupio, a to dobry znak wink Zależy mu na Tobie.

Janix2 napisał/a:

...Inna sprawa to sygnały wysyłane przez partnerów. Muszą być jasne aby nie trzeba było się domyślać o co partnerowi chodzi. Dlatego trochę dziwne dla mnie jest stwierdzenie " jestem w fazie rem, mam otwarte oko a on mnie nie bierze na śpiocha". Dlatego pytam, jeżeli masz ochotę rano się kochać dajesz partnerowi czytelne sygnały że tego chcesz, np jesteś naga, przytulasz się, masujesz go?

Wiesz co, Janix, ja popieram Twój post w całej rozciągłości i wiem, jak to może być odebrane. Jestem leniwa, nie chce mi się okazywać czułości, jestem konserwatystką (według Brzydaska wink )i... mogłabym tak w nieskończoność. Dzięki jednak, że nie skaczasz do zbyt szybkich wsniosków--doceniam to.

Napiszę tylko, że powodem, dla którego ta cała sytuacja mnie zabolała było to, że zawsze miałam od niego potwierdzenie, że nasz seks był i jest czymś, o czym on kiedyś tylko marzył. Wiele eksperymentowania, seks w ryzykownych lokacjach, i tego typu sprawy. W momencie, gdy on po prostu zniknął za ścianą w łazience jakby zaprzeczył tym słowom. Jeśli miałabym świadomość tego, że nasze łóżkowe życie kuleje od lat, nie zdziwiłoby mnie to.

Jeśli chodzi o seks na "śpiocha" to nie wiem, czy to ma sens, ale po prostu czasami się przebudzę na parę minut i jestem zdezorientowana w czasie; nie wiem, czy czas dla niego wyjść już do pracy, czy dopiero co wstał. Dlatego momentami nawet do głowy mi nie przychodzi, żeby inicjować seks, bo może się spieszy, może się spóźnia, a może musi zjeść śniadanie. Jak facet idzie do łazienki, to natychmiast myślę sobie "O, zaraz wróci" a tu... powrotu nie było na długo.

Jeżeli natomiast ja budzę się pierwsza, to wtedy zawsze muszę mieć pewność, że on rozumie moje intencje; kołdra idzie na bok i usta schodzą na poziom jego bioder nawet, jeśli on kompletnie jeszcze nie rozumie, o co chodzi. wink

54 Ostatnio edytowany przez Janix2 (2019-12-10 02:40:10)

Odp: Pytanie do Panów (i nie tylko!)- czym dla Was jest pornografia?
Ex_Machina napisał/a:

Jeżeli natomiast ja budzę się pierwsza, to wtedy zawsze muszę mieć pewność, że on rozumie moje intencje; kołdra idzie na bok i usta schodzą na poziom jego bioder nawet, jeśli on kompletnie jeszcze nie rozumie, o co chodzi. wink

Nie cytowałem całego posta bo szkoda miejsca na kartce ale Twoje rozszerzone odpowiedzi dużo wyjaśniły. Tak prawdę powiedziawszy to zapewne sporo czytelników chciało by mieć takie relacje w seksie jakie sobą reprezentujesz tzn. jesteś otwarta i bezpruderyjna. Jedynie co mogę napisać to: rozmowa, rozmowa do bólu o Twoich oczekiwaniach i pragnieniach z partnerem. Jeżeli zachowanie poranne partnera to nie jest jakiś rodzaj lęku pierwotnego przed zbliżeniem np. niechęć do zbliżenia z osobą która "przed" nie brała prysznica to może to po prostu złe przyzwyczajenie takie jak poranny papieros po wstaniu z łóżka. Jeżeli tak jak piszesz rozmawiałaś z nim to może daj mu trochę czasu niech przetrawi to. Przy okazji pytanie: czy po rozmowie i weekendowym seksie nastąpiła jakaś zmiana?

55

Odp: Pytanie do Panów (i nie tylko!)- czym dla Was jest pornografia?
Ex_Machina napisał/a:
Misinx napisał/a:

Przyszło mi do głowy też to, że facet może się najnormalniej wstydzić masturbować przy kobiecie, bo boi się śmieszności.

Jestem to w stanie w stu procentach zrozumieć, ale myślę, że jeśli para sobie od samego początku to wyjaśni, to nie musi być śmieszne, a naprawdę pociągające. Ja nie wiem dlaczego to lubię, ale wielokrotnie po prostu prosiłam męża, że ma stanąć przede mną i zrobić mi show wink Za zamkniętymi drzwiami, jak jestem w łóżku, to dla mnie nie jest opcja okay, ale jeśli robi to przede mną i dla mnie--ODLOT!!!

To na mój gust można Twojemu facetowi tylko pozazdrościć smile takiej kobiety. Należysz chyba raczej do mniejszości, bo choć faceci w większości chcieliby inaczej, to jednak widok penisa u kobiet nie wywołuje raczej kompletnie analogicznych emocji jak dla nas widok Waszych cipek smile

"Z gówna bata nie ukręci"  NieGall Anonim

Posty [ 1 do 55 z 84 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Pytanie do Panów (i nie tylko!)- czym dla Was jest pornografia?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018