Byłam częścią jego gry. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Byłam częścią jego gry.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 3 ]

1

Temat: Byłam częścią jego gry.

Poznaliśmy sie 5 lat temu.. juz po kilku miesiącach ten młodszy ode mnie o 4 lata chlopak przeprowadził sie dla mnie ponad 200km od domu. Było kolorowo, wspólne wyjazdy, duzo radości. Wkoncu zaczelam byc dziwnie zazdrosna widząc i czasem wysłuchujac jakie ma powodzenie u innych koleżanek z pracy. Ale mowil mi to on wiec powtarzałam sobie,ze skoro o tym mowi to jest szczery. Raz nakrylam go na pisaniu z jakas kobieta mieszkająca ponad 600 km od nas.. ponoc znajomość internetowa.. zakończył ja na moja prośbę.  Po dwoch latach zostawił mnie po raz pierwszy... mowiac ze musi wszystko przemyslec.wrocil po miesiącu .. po kolejnym miesiącu sie oświadczył i na nowo do mnie wprowadził. Miesiąc po tym mialam operacje kręgosłupa.  Dzien po operacji w domu usiadł na lozku i stwierdził, ze chyba woli byc sam.. spakowal sie i wrocil do siebie do domu rodzinnego.  Ja wylądowalam u psychiatry i psychologa. On pisal sms ja nie reagowalam. Po 3 miesiącach zaczęliśmy pisac..przyjechal do mnie i plakal ,ze nie chce zyc beze mnie... przyjelam go spowrotem.. myśląc biedny ,nie wie co ma ze soba zrobic,mial takie trudne dzieciństwo. Brak ojca, ojczym ,ktory sie pastwil psychicznie. Wróciliśmy do siebie ale na odległość. Postanowilismy budowac to na spokojnie jeżdżąc do siebie... i tak to trwalo... bylaw dziwny ale ja powtarzalam jak mantre przeciez mu zalezy.. jezdzi do mnie itp. Po roku tj. W marcu 2019 napisal "nie wiem czy cie kocham, bo raz tęsknię a raz nie" ..to było za duzo odcielam sie od niego... po pol roku napisał w moke urodziny.. życzenia i mnóstwo zdan o tym jak mu zle ,jak mu sie śnie itd.. odp... i zaczęło sie na nowo przyjechał i plakal ze duzo zrozumial.. ze nie chce beze mnie zyc.. uległam mimo ogromnego strachu.. widywalismy sie rzadko bo co weekend mial cos do zrobienia.. albo byl chory..albo musial isc do pracy.. w zeszła sobote dostalam sms "wiesz musze ci sie do czegoś przyznać.. od ponad roku jestem w związku. Mieszkam z nia. Wiedziałaś prawda?" Dla mnie szok ..poprosiłam zeby zadzwonił...zadzwonila ona... mloda dziewczyna, która tak jak i jak odkryła, ze jej miłość prowadzi podwójne zycie. Zaczal z nia byc bedac ze mna... a teraz od moich urodzin bedac z nia zaczął byc ze mna... nie wiem ktora to kochanka... a która ta pierwsza...zresztą jakie to ma znaczenie... okazalo sie ze to wszystko co mi wmawial "jesteś nerwowa, noe moge tak, to mi przypomina dziecinstwo" to byla czysta manipulacja .. z nia robil to samo..prowokowal kłótnie np w czwartek zeby moc do mnie przyjechać na weekend.. zwalajac na to ze ona jest klotliwa.. tych sytuacji jak sie okazuje bylo mnóstwo..
Staram się dojsc do siebie ale czy mi się uda?
Dziekuje za każdą zwrotną odp...nawet gdyby byla banalna i brzmiała "bedzie ok".

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Byłam częścią jego gry.

Ja nie wiem czy to część jakiejś gry. Mało asertywna jesteś. Prawda jest taka, że po pierwszej jego wyprowadzce trzeba było go wywalić, a cała reszta to już tak naprawdę była na Twoje własne życzenie. Odetnij się od niego i zacznij żyć sama. Pozwalałaś mu na zwodzenie Ciebie, pozwalałaś mu na to, żeby Ci te smsy wysyłał, odpisywałaś mu. Po co?

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

3

Odp: Byłam częścią jego gry.

No trafil ci się tzw. "haremowy" smile Czasem taki ma dwie kobiety naraz, czasem kilka, a czasem sam nie wie ile, bo jedno są inne odchodzą.. Mój np. (a niech tam, poużywamy sobie smile ), lubił strasznie  zaciągać do łożka żony jego najlepszych kumpli, a ja się durna ciągle zastanawiałam, czenu one na mnie tak krzywo patrzą. Ja się dwoiłam i troiłam, na kawę ich zapraszalam, na świeta, to koledzy albo sami przychodzili albo wcale. Jak sami, to mieli wytłumaczenie dla żon, że glowa je boli, albo nagle jakieś pilne sprawy mają do zalatwienia. Ci biedni faceci, a ja następna  nawet nie wiedzieliśmy, że gdy siedzimy przy stole to mój pan z ich żonami, gorące smsy pisze. smile

Wiem, jak teraz się czujesz, bo sama przez to przechodziłam, ale na szczęście mam to już za sobą. Życie za krótkie jest, aby pić marne wino, jak mówią slowa piosenki i nie warto życia marnować dla kogoś, kto nas nie szanuje i niszczy. Lepiej jest być singlem, niż zestresowanym w związku, który niczego nam nie daje, oprócz nerwów i nieprzespanych nocy. Mam nadzieję, że zatrzaśniesz temu gościowi drzwi przed nosem i zaczniesz nowy rozdział swojego życia. Aha! I zablokuj go wszędzie, oraz zmień numer telefonu. On sobie doskonale bez ciebie poradzi, to taki typ, co zawsze spada na cztery łapy.

Posty [ 3 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Byłam częścią jego gry.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018