Zdrada A samotne rodzicielstwo - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdrada A samotne rodzicielstwo

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

Temat: Zdrada A samotne rodzicielstwo

Powiedzcie mi proszę jak sobie poradzilyscie po zdradzie męża? Jak na nowo zacząć funkcjonować? Mamy 2 letnia dziecko A kolejne w drodze, właściwie to od początku drugiej ciazy się nie układało,  były problemy , kłótnie , aż w końcu dowiedziałam się że zdradził, że nic nie czuje do mnie ale może mu to wróci,  bo dzieci , bo rodzina. Jestem zdecydowana na rozstanie bo wiem że nie udzwigne tego, ale bardzo boję się zostac w takiej sytuacji sama, z maleńkim dzieckiem i zaraz noworodkiem , jak wy sobie poradzilyscie?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Zdrada A samotne rodzicielstwo
Chmurysafajne napisał/a:

Powiedzcie mi proszę jak sobie poradzilyscie po zdradzie męża? Jak na nowo zacząć funkcjonować? Mamy 2 letnia dziecko A kolejne w drodze, właściwie to od początku drugiej ciazy się nie układało,  były problemy , kłótnie , aż w końcu dowiedziałam się że zdradził, że nic nie czuje do mnie ale może mu to wróci,  bo dzieci , bo rodzina. Jestem zdecydowana na rozstanie bo wiem że nie udzwigne tego, ale bardzo boję się zostac w takiej sytuacji sama, z maleńkim dzieckiem i zaraz noworodkiem , jak wy sobie poradzilyscie?

Nie ma na to gotowej recepty. Każady musi sam się ogarnąć po zdradzie i po rozstaniu z partnerem i z dotychczasowym życiem.
Masz oparcie w rodzinie? Masz gdzie mieszkać? To są najważniejsze kwestie teraz dla ciebie, po prostu twój i dzieci byt. Mąż wyraził się dość jasno co mysli o tobie, więc wasze życie tylko i wyłącznie dla dzieci jak to określił, chyba nie jest dobrym wyjściem dla nikogo.

3

Odp: Zdrada A samotne rodzicielstwo

Jeszcze rodzina nic nie wie, łudziłam się że  jakoś da się to skleić, aczkolwiek po zdradzie nie ma takiej opcji zresztą on tego też nie widzi, wiem ze rodzina będzie mnie wspierać i na szczęście mamy mieszkanie i finansowo też nie jest najgorzej, ale nie wiem jak emocjonalnie sobie poradzić, wiem ze trzeba dużo czasu na to, ale bardzo boję się że rodzina mimo wsparcia będzie patrzeć krzywo że nie wyszło, rok po ślubie, 26 latka zaraz rozwodka z dwójką  malych dzieci. A najgorzej chyba prosić mi kogoś o pomoc ,pomoc po porodzie. Wszystko takie chaotyczne ale musialam gdzieś te zale wypisac

4

Odp: Zdrada A samotne rodzicielstwo

Witajcie,mąż mnie zdradza od kilku miesięcy ze swoja pracownica.Nie chce walczyć o nas mimo że mamy dwójkę małych dzieci.Jestem w strasznej depresji.On zakochany uradowany czeka tylko na rozwód.Kocham go calym sercem.Czy ludzic sie ze odejdzie od 6 lat młodszej kochanki? Jak żyć z tym,bez niego?

5

Odp: Zdrada A samotne rodzicielstwo

Dziewczyny, bardzo wam współczuję z powodu tego co was spotkało i całym sercem jestem z wami, mogę sobie wyobrazić co czujecie, ponieważ prawie 5 miesięcy temu spotkało mnie podobne nieszczęście ze strony ukochanego męża, z jedyną różnicą, że zostawił mnie z jednym, siedmiomiesięcznym dzieckiem, dla młodszej koleżanki z pracy.

Chmurysafajne napisał/a:

Powiedzcie mi proszę jak sobie poradzilyscie po zdradzie męża? Jak na nowo zacząć funkcjonować? Mamy 2 letnia dziecko A kolejne w drodze, właściwie to od początku drugiej ciazy się nie układało,  były problemy , kłótnie , aż w końcu dowiedziałam się że zdradził, że nic nie czuje do mnie ale może mu to wróci,  bo dzieci , bo rodzina. Jestem zdecydowana na rozstanie bo wiem że nie udzwigne tego, ale bardzo boję się zostac w takiej sytuacji sama, z maleńkim dzieckiem i zaraz noworodkiem , jak wy sobie poradzilyscie?

Droga Chmurysafajne. Nie będę cię czarować, że będzie lekko. Czeka cię emocjonalna huśtawka i ogromny smutek i żal, zwłaszcza w tak trudnym okresie. Masz podobnie jak ja dobrą sytuację finansową i możesz liczyć na dziadków - to jest bardzo ważne. Jak sobie poradzić? Zależy co komu pomaga, ale przede wszystkim nie wstydzić się tych uczuć, nie przejmować się płaczem, nie wstydzić się prosić rodzinę/przyjaciół o pomoc a w szczególności nie winić siebie. Jak tylko przychodzą ci takie myśli to od razu mów "to on jest drań". Na refleksje o sobie przyjdzie czas później. A przede wszystkim wyrzucić to z siebie gdzieś (może u psychologa, przyjaciółki, na tym forum). Ja pisałam maile do niego i do niej, wyrzucałam im wszystko co mi leży na wątrobie ale ich nie wysyłałam. Służyły mi do tego, żeby wyrzucić z siebie emocje. Poszłam też do psychologa. Pomogło mi też skupianie się tylko na wykonywanych czynnościach (a przy niemowlaku było co robić). Bez planowania jutra czy wakacji, czy czegokolwiek bo to mnie strasznie zwalało z nóg.
Każdy kolejny dzień będzie coraz lepszy. Też w to nie wierzyłam ale tak naprawdę było. I angażuj go w pomoc. To że nic do ciebie nie czuje to nie oznacza, że może olać dzieci. To ważne, zwłaszcza przy niemowlaku. I to walcz o taką pomoc realną, wizyty u lekarzy, spacery, karmienie, przewijanie a nie tylko pomachanie wózkiem jak dziecko śpi.

Srebro napisał/a:

Witajcie,mąż mnie zdradza od kilku miesięcy ze swoja pracownica.Nie chce walczyć o nas mimo że mamy dwójkę małych dzieci.Jestem w strasznej depresji.On zakochany uradowany czeka tylko na rozwód.Kocham go calym sercem.Czy ludzic sie ze odejdzie od 6 lat młodszej kochanki? Jak żyć z tym,bez niego?

Droga Srebro. Nie, nie łudzić się. Nie da się walczyć z zakochaniem. To jest tak nieracjonalne uczucie, że dopóki on jest zakochany nie jesteś w stanie w żaden sposób na niego wpłynąć, wręcz twoja działalność będzie działała na niego coraz bardziej odstraszająco.
Bardzo mi przykro bo wiem jak to jest patrzeć jak nagle przestajesz istnieć dla swojej ukochanej osoby. Powiem ci tylko od siebie, po tym co przeżyłam (i nadal przeżywam), że mimo, że będzie bardzo trudno to dasz radę. Nic nie planuj, nie myśl o przyszłości. Przynajmniej, na początku to jest ponad ludzkie siły. Ciesz się, że minął każdy kolejny dzień bo zobaczysz, że będzie bolało coraz mniej. Ja myślałam, na początku, że nie będę w stanie wyjść z tej rozpaczy. Dwa miesiące płakałam, a dziś nawet zażartować potrafię.
Dużo zależy od tego czy masz wsparcie przyjaciół, rodziny. Jeśli tak to poddaj się temu, nie wstydź się prosić o pomoc, nawet pójść do psychologa. Ja na początku się wstydziłam, jak tylko wyplułam to z siebie zrobiło mi się lepiej. Dużo mi dało też produkowanie się na tym forum. Korespondowałam prywatnie też z dziewczynami z tego forum w podobnej sytuacji. Bardzo mnie to podniosło na duchu bo okazało się, że w większości przypadków związki z kochanką się rozpadały a niektórzy to nawet wracali błagając o wybaczenie.

Odp: Zdrada A samotne rodzicielstwo
Chmurysafajne napisał/a:

Jeszcze rodzina nic nie wie, łudziłam się że  jakoś da się to skleić, aczkolwiek po zdradzie nie ma takiej opcji zresztą on tego też nie widzi, wiem ze rodzina będzie mnie wspierać i na szczęście mamy mieszkanie i finansowo też nie jest najgorzej, ale nie wiem jak emocjonalnie sobie poradzić, wiem ze trzeba dużo czasu na to, ale bardzo boję się że rodzina mimo wsparcia będzie patrzeć krzywo że nie wyszło, rok po ślubie, 26 latka zaraz rozwodka z dwójką  malych dzieci. A najgorzej chyba prosić mi kogoś o pomoc ,pomoc po porodzie. Wszystko takie chaotyczne ale musialam gdzieś te zale wypisac

Czas na użalanie sie już skonczyl pora zabrać sie za konkrety. Uporządkowanie spraw majątkowych, praw wlasności...Kontakt z mężem tylko w sprawach dzieci i spraw logistycznych...zero rozmów o was bo to jak sama widzisz nie ma sensu. Idz do prawnika przedstaw mu cala sytuację, żeby ci powiedzial jakie masz opcjie....pozew rozwodowy z jegowiny (tu czesto nastaje otrzeźwienie)...

7 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2019-11-30 09:33:06)

Odp: Zdrada A samotne rodzicielstwo
Chmurysafajne napisał/a:

Jeszcze rodzina nic nie wie, łudziłam się że  jakoś da się to skleić, aczkolwiek po zdradzie nie ma takiej opcji zresztą on tego też nie widzi, wiem ze rodzina będzie mnie wspierać i na szczęście mamy mieszkanie i finansowo też nie jest najgorzej, ale nie wiem jak emocjonalnie sobie poradzić, wiem ze trzeba dużo czasu na to, ale bardzo boję się że rodzina mimo wsparcia będzie patrzeć krzywo że nie wyszło, rok po ślubie, 26 latka zaraz rozwodka z dwójką  malych dzieci. A najgorzej chyba prosić mi kogoś o pomoc ,pomoc po porodzie. Wszystko takie chaotyczne ale musialam gdzieś te zale wypisac

Zacznij się przygotowywać do życia bez niego, nie poddawaj się emocjom i nie myśl o sobie jak o pokrzywdzonej, bezradnej, zostawionej na pastwę losu, bo tylko pogłębisz swoje załamanie i niepewność jutra. Przede wszystkim trzeba powiadomić rodzinę, nie od razu z "grubej rury", ale po prostu któtka informacja, że macie z mężem problemy i będziesz potrzebowała ich pomocy.
Przygotuj się do porodu i do pierwszych dni po nim tak, abyś najmniej jak się da była zdana na kogoś. Jeśli pomyslisz, da się wiele rzeczy zorganizować. Niestety, ale będziesz musiala być silna, o wiele silniejsza niż inne kobiety.
Jesli rodzina będzie patrzeć krzywo, jak to napisalaś, to znaczy że brak im empatii i naprawdę życia nie znają. Niech nie przyjdzie ci do glowy tłumaczyć się, kajać i wypraszać zrozumienie. To nie czas ani warunki, żeby teraz robić jakieś  retrospektywy i analizy. Może wtedy warto zwrócić się do przyjaciólki, dobrej koleżanki, kogoś kogo dobrze znasz? Nie pozwalaj sobie, aby ktos prawil ci tyrady czy robił uwagi. To twoje życie i nikt nie ma prawa komentować twoich wyborów, a już na pewno nie w chwili, gdy zwracasz się o pomoc i wsparcie.
Dziewczyno, masz 26 lat i męża który cię zdradza, nad czym się tu zastanawiać? Co ratować? Myslisz, że jak "pójdziesz w lata" i będziesz dla niego mniej atrakcyjna, to zapała do ciebie milością absolutną i nie będzie tego robił? Nie dobraliscie się i nie marnuj sobie życia. Bez niego masz szansę przynajmniej na życie w poczuciu godności własnej, a powiem ci z własnego doświadczenia, że to nie w kij dmuchał. Kobiecie dużo daje niezależnośc i poczucie własnej wartości jako kobiety, nawet kiedy nie ma jakiś spodni kręcących się po domu.
Zanim dziecko się urodzi, znajdź dobrego adwokata od spraw rodzinnych i idź do niego po poradę. Możliwe, że będziesz musiala już teraz wszcząc jakieś kroki w celu zabezpieczenia finansowego siebie i dzieci, ale to już po rozmowie z prawnikiem będziesz wiedziała.
Jesteś teraz jedyną osobą, która może naprawdę się tobą i dziećmi dobrze zająć i zrób to. Nie zapominaj o lekarzu, jemu też powinnas wspomnieć o swoim położeniu. Być może  potrzebujesz wsparcia farmakologicznego. Trzymaj się i głowa do góry. To co się stało, to jeszcze nie koniec świata, przynajmniej ty temu takiej mocy nie przypisuj.

8

Odp: Zdrada A samotne rodzicielstwo

Dziewczyny bardzo wam dziękuję,  wiem ze muszę wziąć się w garść i nie rozpamietywac tego, choć jest to bardzo świeże bo wszystko w ciągu ostatniego miesiąca się dzieje, aż do wczoraj. Niestety z tego stresu wylądowałam w szpitalu , wiec mimo że jest to ciężkie muszę skupić się teraz na sobie malenstwie i coreczce.   Narazie odkładam sprawy rozwodowe typu pozew i prawnicy przynajmniej do porodu, póki co muszę się psychicznie z tym uporać. Nie chce aby córeczka odczuwala moje nerwy i widziała że płacze. Choć nie powiem hormony ciążowe wcale nie pomagają:) mam nadzieję że wszystko ułoży się z czasem i sobie sama z tym poradzę. Myślę że niektóre z was są i byly w podobnej sytuacji i dzis sa szczesliwymi kobietami.

9

Odp: Zdrada A samotne rodzicielstwo

Na stres musisz bardzo uważać. Bardzo szkodzi, nie tylko w ciąży, po porodzie także. Wpływa negatywnie na laktację (ja straciłam mleko praktycznie z dnia na dzień) oraz na tarczycę (poprodowe zapalenie tarczycy, spowodowane najczęściej stresem kończy się stałą niedoczynnością i koniecznością przyjmowania leków do końca życia). Mi jeszcze dodatkowo wysiadł żołądek. Po porodzie niestety będzie hormonalny zjazd który może spowodować silny kryzys. Postaraj się nie stresować, wyciszyć to ważne. Może jakieś zajęcia dodatkowe albo cokolwiek co zajmie ci myśli, może trzeba jakiegoś wsparcia lekami. Powiedz przede wszystkim rodzinie - dostaniesz na pewno jakieś dodatkowe wsparcie, może znajdą prawnika, lub pomogą przygotować się do porodu (zakupy, wyprawki itp) no i pomogą po porodzie te pierwsze tygodnie.

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdrada A samotne rodzicielstwo

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018