Bliski koniec seksu jaki znamy. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Bliski koniec seksu jaki znamy.

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 55 z 105 ]

Temat: Bliski koniec seksu jaki znamy.

Postępy techniki są niewiarygodne. Latając po kanałach wpadłem na reportaż z jakiejś wystawy o robotach i sztucznej inteligencji.
Oto naukowcy zaprezentowali model robota (na razie jakby popiersie) perfekcyjnie imitującego kobietę. Twarz tej "osoby" precyzyjnie odtwarzała ruchy glowy, mimikę, doskonale modulując głosem. Całością sterował wydajny komputer, który pozwalał na swobodną dyskusję - słuchał i rozumiał treść pytań, wyciągał wnioski, ciekawie odpowiadał.
Do tego mikromechanika i nowoczesne tworzywa sztuczne tworzyły obraz "twarzy" robota nie do odróżnienia od prawdziwego.

I teraz moje pytanie, czy wobec takiego rozwoju techniki już wkrótce będzie możliwe stworzenie "seksualnej niewolnicy" ?
Idealnej kobiety spełniającej skryte marzenia i jeszcze uprzejmie dyskutującej na każdy temat smile Bez starań, zabiegów, bez kłótni, bez fochów. Czy faceci w przyszłości przestaną zabiegać o kobiety, skoro idealna partnerka będzie na wyciągnięcie ręki?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Bliski koniec seksu jaki znamy.
zwyczajny gość napisał/a:

Postępy techniki są niewiarygodne. Latając po kanałach wpadłem na reportaż z jakiejś wystawy o robotach i sztucznej inteligencji.
Oto naukowcy zaprezentowali model robota (na razie jakby popiersie) perfekcyjnie imitującego kobietę. Twarz tej "osoby" precyzyjnie odtwarzała ruchy glowy, mimikę, doskonale modulując głosem. Całością sterował wydajny komputer, który pozwalał na swobodną dyskusję - słuchał i rozumiał treść pytań, wyciągał wnioski, ciekawie odpowiadał.
Do tego mikromechanika i nowoczesne tworzywa sztuczne tworzyły obraz "twarzy" robota nie do odróżnienia od prawdziwego.

I teraz moje pytanie, czy wobec takiego rozwoju techniki już wkrótce będzie możliwe stworzenie "seksualnej niewolnicy" ?
Idealnej kobiety spełniającej skryte marzenia i jeszcze uprzejmie dyskutującej na każdy temat smile Bez starań, zabiegów, bez kłótni, bez fochów. Czy faceci w przyszłości przestaną zabiegać o kobiety, skoro idealna partnerka będzie na wyciągnięcie ręki?

Jeśli robot nauczy się sprzątać skarpetki z podłogi i gotować, to jest szansa big_smile
A tak poważnie, myślę, że jak w każdej sytuacji, znajdą się zwolennicy i przeciwnicy takiego pomysłu. "Seksualna niewolnica"? Pewnie dla niektórych będzie brzmiało to kusząco.

3

Odp: Bliski koniec seksu jaki znamy.
zwyczajny gość napisał/a:

Postępy techniki są niewiarygodne. Latając po kanałach wpadłem na reportaż z jakiejś wystawy o robotach i sztucznej inteligencji.
Oto naukowcy zaprezentowali model robota (na razie jakby popiersie) perfekcyjnie imitującego kobietę. Twarz tej "osoby" precyzyjnie odtwarzała ruchy glowy, mimikę, doskonale modulując głosem. Całością sterował wydajny komputer, który pozwalał na swobodną dyskusję - słuchał i rozumiał treść pytań, wyciągał wnioski, ciekawie odpowiadał.
Do tego mikromechanika i nowoczesne tworzywa sztuczne tworzyły obraz "twarzy" robota nie do odróżnienia od prawdziwego.

I teraz moje pytanie, czy wobec takiego rozwoju techniki już wkrótce będzie możliwe stworzenie "seksualnej niewolnicy" ?
Idealnej kobiety spełniającej skryte marzenia i jeszcze uprzejmie dyskutującej na każdy temat smile Bez starań, zabiegów, bez kłótni, bez fochów. Czy faceci w przyszłości przestaną zabiegać o kobiety, skoro idealna partnerka będzie na wyciągnięcie ręki?

Taka technologia istnieje of wiekow i nazywa się ręka. Jest tania i zawsze dostępna. Tyle że nie pogadasz z nią, ale to nie zawsze jest wadą.
Czy seks zaniknie? Nie. I nie dlatego że nie da się go jakoś zastąpić. Raczej dlatego że to nasz zespół wad i niedoskonałości tworzy z nas partnera idealnego. Uczucie którym obdarzasz drugą osobę powoduje że w twoich oczach staje się ta jedyną/tym jedynym. A tego maszyna ci nie da.
No i aspekt cenowy. Ilu ludzi byloby stać na takiego robota? Garstkę.

Odp: Bliski koniec seksu jaki znamy.
Cyngli napisał/a:

Jeśli robot nauczy się sprzątać skarpetki z podłogi i gotować, to jest szansa big_smile
A tak poważnie, myślę, że jak w każdej sytuacji, znajdą się zwolennicy i przeciwnicy takiego pomysłu. "Seksualna niewolnica"? Pewnie dla niektórych będzie brzmiało to kusząco.

W dzisiejszych czasach, kiedy na mieście można dobrze i tanio zjeść, pralko-suszarka sama wypierze ubranie z materiałów nie wymagających prasowania, automatyczny odkurzacz sam się toczy po mieszkaniu to tradycyjna rola kobiety też odchodzi do lamusa. A która pani poda najnowsze wyniki sportowe i wie co to spalony smile

Znając wygodnictwo wielu panów i niechęć do słuchania poleceń typu "marchewkę kupiłeś" lub odpowiedzi typu "no chyba zwariowałeś" na delikatną prośbę o zabawę we dwoje.....

5

Odp: Bliski koniec seksu jaki znamy.

Nigdy w życiu by mi jakiś tam robot nie zastąpił dotyku, zapachu i ciepła mojego męża. I tyle w temacie. Ale może Panowie myślą inaczej, chętnie poczytam.

6 Ostatnio edytowany przez zwyczajny gość (2019-11-28 07:07:17)

Odp: Bliski koniec seksu jaki znamy.
Cyngli napisał/a:

Nigdy w życiu by mi jakiś tam robot nie zastąpił dotyku, zapachu i ciepła mojego męża. I tyle w temacie. Ale może Panowie myślą inaczej, chętnie poczytam.

Jasne, taki robot jest zastępstwem......ale jak czytam o kobietach odmawiających mężowi seksu, o wizytach w agencjach...to taki suplement zaczyna mieć sens bytu. W końcu dmuchane lalki z sex-shopów sprzedają się dobrze smile

Lagrange napisał/a:

Taka technologia istnieje of wiekow i nazywa się ręka. Jest tania i zawsze dostępna. Tyle że nie pogadasz z nią, ale to nie zawsze jest wadą.
Czy seks zaniknie? Nie. I nie dlatego że nie da się go jakoś zastąpić. Raczej dlatego że to nasz zespół wad i niedoskonałości tworzy z nas partnera idealnego. Uczucie którym obdarzasz drugą osobę powoduje że w twoich oczach staje się ta jedyną/tym jedynym. A tego maszyna ci nie da.
No i aspekt cenowy. Ilu ludzi byloby stać na takiego robota? Garstkę.

Mamy pranie ręczne i te w pralce automatycznej....nauka dokonuje rewolucyjnych postępów. Ale oczywiście, zawsze można w balii.
Uczucie i seks w naszym świecie rozchodzą się coraz bardziej....na tinderze o uczuciach mało kto dyskutuje.
Cena? Jeszcze niedawno płaski telewizor 32" był w dnie samochodu osobowego.
P.S.
Dziękuję za scalenie postów, zawsze mam z tym kłopot

7

Odp: Bliski koniec seksu jaki znamy.

Oczywiscie, ze beda sie nadal starac o kobiety.

'Żadne drzewo nie wzrośnie do nieba,jeśli jego korzenie nie sięgają do piekła.'

8

Odp: Bliski koniec seksu jaki znamy.

Zwyczajny gość, a skąd wiesz, że dmuchane lalki sprzedają się dobrze?

9

Odp: Bliski koniec seksu jaki znamy.

Jeśli będzie możliwe stworzenie sztucznej kobiety dla mężczyzn, to będzie też możliwe stworzenie sztucznego faceta dla kobiet. I obie strony będą zadowolone wink Ja bym takim androidem o wyglądzie Alicii Vikander jak w "Ex Machina" nie wzgardził wink

"Z gówna bata nie ukręci"  NieGall Anonim
Odp: Bliski koniec seksu jaki znamy.
Misinx napisał/a:

Jeśli będzie możliwe stworzenie sztucznej kobiety dla mężczyzn, to będzie też możliwe stworzenie sztucznego faceta dla kobiet. I obie strony będą zadowolone wink Ja bym takim androidem o wyglądzie Alicii Vikander jak w "Ex Machina" nie wzgardził wink

Oczywiście, że tak......tylko jest mała różnica. Kobiecie bardziej niż na seksie zależy by facet przynosił kasę do domu, by miał stanowisko, by można się nim pochwalić przed koleżankami. Tego niestety robot nie zapewnia big_smile

11

Odp: Bliski koniec seksu jaki znamy.
zwyczajny gość napisał/a:

Oto naukowcy zaprezentowali model robota (na razie jakby popiersie) perfekcyjnie imitującego kobietę. Twarz tej "osoby" precyzyjnie odtwarzała ruchy glowy, mimikę, doskonale modulując głosem. Całością sterował wydajny komputer, który pozwalał na swobodną dyskusję - słuchał i rozumiał treść pytań, wyciągał wnioski, ciekawie odpowiadał.
Do tego mikromechanika i nowoczesne tworzywa sztuczne tworzyły obraz "twarzy" robota nie do odróżnienia od prawdziwego.

To akurat najmniejszy problem. Bez problemu da się obecnie stworzyć jednostkę centralną imitującą zachowania kobiety, przynajmniej w zakresie wystarczającym dla wielu mężczyzn. Najbardziej rozpowszechniony algorytm zachowania FOCH dało się zrobić już na pierwszych 8-bitowcach tongue Serwomechanizmy do większości ruchów też są, materiały też. Natomiast na przeszkodzie do tego żeby to miało dosłownie ręce i nogi stoi znów dosłownie postawienie takiego fembota na nogi albo androida jak kto woli. Bo android, to przynajmniej w nazewnictwie robot na wzór mężczyzny. Gros wysiłku wielu laboratoriów na świecie idzie od lat w stworzenie 2 - kończynowego układu kroczącego na wzór człowieka. Nawet nie zdajemy sobie sprawy jak trudne jest odwzorowanie natury w tej kwestii. To co nam się wydaje oczywiste i naturalne jest realizowane bez naszej świadomości przez układ dziesiątków, jak nie setek efektorów w postaci naszych mięśni i ścięgien sterowanych przez jednostkę centralną wyposażoną w prosty, a wydajny zmysł równowagi. Wystarczy przejrzeć trochę filmów z prób 2 - 4 kończynowych robotów żeby zorientować się, że właśnie w zapewnieniu równowagi jest główny problem. Choć wygląda to coraz lepiej i myślę, że w przeciągu ok. dekady ktoś w końcu stworzy taki w pełni autonomiczny system poruszania się na wzór człowieka.
Druga sprawa, to źródło energii. Sexy doll z wpiętym he, he w tyłek kablem zasilającym podłączonym do gniazdka wyglądałaby mało seksownie. To jest ten sam problem co w samochodach elektrycznych i podobnych zastosowaniach. Małe, a wydajne i pojemne akumulatory. Oczywiście nad tym się na świecie usilnie pracuje. Rzecz jasna nie na potrzeby przemysłu erotycznego ale głównym sponsorem jest jak zwykle wojsko. Roboty na wzór psów już chyba są testowane przez armię USA.
Zresztą mało kto zwraca uwagę na to, że obecnie jesteśmy społeczeństwem otoczonym przez automaty i roboty. Zaczynając od naszych domów, gdzie przynajmniej w I świecie są one pełne automatów. Zaczynając od automatów do kawy, robotów kuchennych, autonomicznych odkurzaczy, kosiarek. Pralka jest już przecież automatem, a nie prostym urządzeniem. Coraz modniejsze są systemy tzw. inteligentnych domów, które de facto stanowią co najmniej automat, jak nie są robotami. Taki dom ma bowiem jedną jednostkę centralną zarządzającą całym środowiskiem, ma swoje receptory w postaci kamer, czujników temperatury, ciśnienia, wilgotności, ruchu, stanu poszczególnych urządzeń i automatów wchodzących w skład systemu. Taki inteligentny dom jest w stanie autonomicznie realizować różne scenariusze działania, a także samodzielnie dokonywać ich wyborów. To już jest przymiot robotów, a nie prostych automatów. Tak samo jest w przypadku samochodów. Te z pełnym pakietem różnych systemów śledzących i korygujących trakcję, funkcjami parkowania itd. są już de facto robotami. Jeśli więc ktoś z was ma taki full wypas samochód, to niech traktuje go z większym szacunkiem, bo codziennie wsiada do ROBOTA wink Nie mówiąc już o tym, że testowane obecnie w pełni autonomiczne samochody są już robotami bez dwóch zdań o półkę wyżej. Gdzie znów problemem nie są efektory czyli układ poruszania się ale algorytmy odpowiadające za orientację w przestrzeni.
A tak patrząc szerzej to automatów i robotów jest od groma. Wręcz nas otaczają tongue W armiach świata automaty i roboty są powszechne. Taki dron wielkości samolotu z podwieszonymi rakietami jest niczym innym jak autonomicznym robotem. W niektórych przypadkach daje im się możliwość autonomicznego podejmowania decyzji o zabiciu człowieka. Ponoć na linii demarkacyjnej między jedną i drugą Koreą stoją autonomiczne roboty wartownicze, które nie muszą prosić o zgodę ludzkiego zwierzchnika żeby zacząć strzelać.
Tak więc jak tylko uda się opanować sztukę samodzielnego androidalnego ruchu, to ruszy lawina różnych zastosowań. Niewątpliwie jako sexy doll również. Jak będą w cenie samochodu, to na pewno będą się sprzedawać. No i na pewno trudną sztukę zbierania skarpetek też będą miały zaimplementowaną więc to będzie coś pięknego lol

To już jest koniec, Piękna przyjaciółko To już jest koniec Moja jedyna przyjaciółko, koniec
Koniec naszych rachub niespełnionych Koniec tego, co trwa nieporuszone Nie umkniesz, ani nie zdziwisz się, to koniec Już nigdy nie spojrzę w oczy twoje...ponownie
Podszedł do drzwi Zajrzał do środka "Ojcze?" "Tak synu?" "Chcę cię zabić" "Mamo...chcę cię...przelecieć"

12

Odp: Bliski koniec seksu jaki znamy.
zwyczajny gość napisał/a:
Cyngli napisał/a:

Nigdy w życiu by mi jakiś tam robot nie zastąpił dotyku, zapachu i ciepła mojego męża. I tyle w temacie. Ale może Panowie myślą inaczej, chętnie poczytam.

Jasne, taki robot jest zastępstwem......ale jak czytam o kobietach odmawiających mężowi seksu, o wizytach w agencjach...to taki suplement zaczyna mieć sens bytu. W końcu dmuchane lalki z sex-shopów sprzedają się dobrze smile

Lagrange napisał/a:

Taka technologia istnieje of wiekow i nazywa się ręka. Jest tania i zawsze dostępna. Tyle że nie pogadasz z nią, ale to nie zawsze jest wadą.
Czy seks zaniknie? Nie. I nie dlatego że nie da się go jakoś zastąpić. Raczej dlatego że to nasz zespół wad i niedoskonałości tworzy z nas partnera idealnego. Uczucie którym obdarzasz drugą osobę powoduje że w twoich oczach staje się ta jedyną/tym jedynym. A tego maszyna ci nie da.
No i aspekt cenowy. Ilu ludzi byloby stać na takiego robota? Garstkę.

Mamy pranie ręczne i te w pralce automatycznej....nauka dokonuje rewolucyjnych postępów. Ale oczywiście, zawsze można w balii.
Uczucie i seks w naszym świecie rozchodzą się coraz bardziej....na tinderze o uczuciach mało kto dyskutuje.
Cena? Jeszcze niedawno płaski telewizor 32" był w dnie samochodu osobowego.
P.S.
Dziękuję za scalenie postów, zawsze mam z tym kłopot

Biorąc pod uwagę mnóstwo tematów zakładanych chociażby na tym forum to ma sens. Problemy typu jestem za niski/za gruby/za chudy/mam małego/jestem łysy/wstaw dowolne mogą być za pomocą tego wszystkiego częściowo wyeliminowane. Mniej frustracji w społeczeństwie to chyba korzystne zjawisko.

W temacie czlekopodobnych jako wzór główna postać "kobieca" w "Łowcy androidów" cool

13

Odp: Bliski koniec seksu jaki znamy.

Pozwólcie, że zacytuję tylko mojego znajomego, który ma akurat idealne określenie na coś, co nie wydaje się najlepszym pomysłem w danej sytuacji (mówiąć bardzo, ale to bardzo dyplomatycznie):

" Nie, NIE IDŹMY to drogą!" Krótko, ale treściwie smile Nic więcej mi nie przychodzi do głowy...

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

14

Odp: Bliski koniec seksu jaki znamy.
bagienni_k napisał/a:

Pozwólcie, że zacytuję tylko mojego znajomego, który ma akurat idealne określenie na coś, co nie wydaje się najlepszym pomysłem w danej sytuacji (mówiąć bardzo, ale to bardzo dyplomatycznie):

" Nie, NIE IDŹMY to drogą!" Krótko, ale treściwie smile Nic więcej mi nie przychodzi do głowy...

Tak czy siak pójdziemy tą drogą. wink

15

Odp: Bliski koniec seksu jaki znamy.

Zatem ja się wyłamuję iz tej drogi zawracam smile

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee
Odp: Bliski koniec seksu jaki znamy.
Winter.Kween napisał/a:

Oczywiscie, ze beda sie nadal starac o kobiety.

Zapewne tak......ale zajęcie będzie tylko dla wytrwałych i koneserów.  Krótkodystansowcy i miłośnicy Disco Polo będą mieć  nareszcie alternatywę smile
Kingsajz dla wszystkich.....

17

Odp: Bliski koniec seksu jaki znamy.

Rozwój techniki owszem jest imponujący. Gdyby to były takie androidy jak w filmie "A.I. Sztuczna inteligencja" to tak, pewnie wielu ludzi wybrałoby taką relację. Zarówno mężczyźni jak i kobiety. Roboty o których ty wspominasz, będą tylko konkurencją dla prostytutek, bo dają własnie taką samą imitację związku, seksu, tylko z ta zaletą, że  u prostytutki trzeba zapłacić, minąć obsługę, umyć się, założyć gumkę, zachować ustalone granice seksu, po wizycie opuścić lokal, tutaj robisz co chcesz.

18

Odp: Bliski koniec seksu jaki znamy.
assassin napisał/a:

W temacie czlekopodobnych jako wzór główna postać "kobieca" w "Łowcy androidów" cool

W "Łowcy androidów" to była trochę inna sytuacja. Nie pamiętam już wersji literackiej czyli "Czy androidy śnią o elektrycznych owcach" ale w filmie androidy nie były robotami. To były ludzkie klony lub coś w tym rodzaju, twory inżynierii genetycznej zrodzone ze sztucznej macicy. Ze wszystkimi problemami etycznymi w konsekwencji tongue
Takie bardziej bliskie naszym realiom to w filmach "Ja, robot" albo "Surogaci".

To już jest koniec, Piękna przyjaciółko To już jest koniec Moja jedyna przyjaciółko, koniec
Koniec naszych rachub niespełnionych Koniec tego, co trwa nieporuszone Nie umkniesz, ani nie zdziwisz się, to koniec Już nigdy nie spojrzę w oczy twoje...ponownie
Podszedł do drzwi Zajrzał do środka "Ojcze?" "Tak synu?" "Chcę cię zabić" "Mamo...chcę cię...przelecieć"

19

Odp: Bliski koniec seksu jaki znamy.

Fajnie. Jako wzór kobiety Alicia Vikander i Daryl Hannah - dwa  mtf transgendery. Ehehe.

20 Ostatnio edytowany przez MagdaLena1111 (2019-11-28 13:45:08)

Odp: Bliski koniec seksu jaki znamy.
zwyczajny gość napisał/a:

Postępy techniki są niewiarygodne. Latając po kanałach wpadłem na reportaż z jakiejś wystawy o robotach i sztucznej inteligencji.
Oto naukowcy zaprezentowali model robota (na razie jakby popiersie) perfekcyjnie imitującego kobietę. Twarz tej "osoby" precyzyjnie odtwarzała ruchy glowy, mimikę, doskonale modulując głosem. Całością sterował wydajny komputer, który pozwalał na swobodną dyskusję - słuchał i rozumiał treść pytań, wyciągał wnioski, ciekawie odpowiadał.
Do tego mikromechanika i nowoczesne tworzywa sztuczne tworzyły obraz "twarzy" robota nie do odróżnienia od prawdziwego.

I teraz moje pytanie, czy wobec takiego rozwoju techniki już wkrótce będzie możliwe stworzenie "seksualnej niewolnicy" ?
Idealnej kobiety spełniającej skryte marzenia i jeszcze uprzejmie dyskutującej na każdy temat smile Bez starań, zabiegów, bez kłótni, bez fochów. Czy faceci w przyszłości przestaną zabiegać o kobiety, skoro idealna partnerka będzie na wyciągnięcie ręki?

Jak dla mnie pomysł genialny :-)
Same się odstrzelą z „rynku” te osoby, które w relacji/związku szukają posprzątanych po sobie skarpetek i seksu na skinienie palcem. Jest szansa, że zostaną ci, którzy szukają czegoś więcej.

Myślę, że zadowolone będą też żony, które wiecznie boli głowa, bo mąż przestanie je molestować.

Postęp jest ok.

21 Ostatnio edytowany przez Snake (2019-11-28 14:25:49)

Odp: Bliski koniec seksu jaki znamy.
MagdaLena1111 napisał/a:

Same się odstrzelą z „rynku” te osoby, które w relacji/związku szukają posprzątanych po sobie skarpetek i seksu na skinienie palcem. Jest szansa, że zostaną ci, którzy szukają czegoś więcej.

I będzie się o nich zabijać 20 kandydatek na jednego, a oni będą sobie przebierać - ta nie, ta nie, ta też do niczego...

MagdaLena1111 napisał/a:

Myślę, że zadowolone będą też żony, które wiecznie boli głowa, bo mąż przestanie je molestować.

A mąż zamiast kupić im coś z okazji i bez okazji będzie ładował każdą wolną kasę w apgrejd softu do swojej lali, gadżety, ubrania itd. Serio uważasz, że mając taką lalę ktoś będzie sobie brał żonę? W jakim celu? Przecież ta lala android jeśli będzie zdolna samodzielnie się przemieszczać i uprawiać seks, będzie też zdolna wypełniać wszystkie inne funkcje domowe. Posprząta, ugotuje, dopilnuje prania, uprasuje. Wieczorem jak będzie mecz będzie grzecznie i cichutko siedzieć w kącie, tylko czujnie wypatrując czy aby pan ma jeszcze piwo i orzeszki. W razie potrzeby będzie wiedziała kiedy wrzasnąć "sędzia kalosz" albo "nosz k.... spalonyyyy"!
Jedyne co kobiecie pozostanie, to funkcja rozrodcza i tu widzę przyszłość dla jakiejś formy kontraktów prawnych dla krótkotrwałego związku, których celem będzie spłodzenie potomka. Oczywiście do czasu kiedy w końcu dzielni naukowcy dopną swego i wyzwolą kobiety z milleniów lat wyzysku, i wprowadzą do produkcji seryjnej sztuczną macicę zdolną utrzymać płód przez cały wymagany okres. Plus inżynieria genetyczna czyli możliwość zamawiania sobie odpowiedniego materiału genetycznego do skrzyżowania z własnym oraz możliwość aktywnego ustalania parametrów potomka, likwidacji wad genetycznych itp. To oczywiście pieśń przyszłości, ja tego raczej nie dożyje ale za życia moich dzieci może to już być realne.
W związkach mężczyzny z kobietą będzie tkwić biedota i trzeci świat.

MagdaLena1111 napisał/a:

Postęp jest ok.

Ogólnie tak i to co napisałem jak dla mnie jest nieuniknione. Natomiast tak sobie myślę, że kobiety powinny się tym zacząć martwić. W teorii, w tym co opisałem powyżej jest wiele rzeczy, które kobiety powinny cieszyć, że się wyzwolą. W praktyce nie będzie to wyglądać dobrze. Kiedy kobiety zostaną pozbawione monopolu na rodzenie dzieci, monopolu na seks (pomijam odstępstwa od fizjologicznej normy), to co będzie? Ano tak jakoś staną się zbędne. Oczywiście nie wszystkie, bo materiał genetyczny musi krążyć. Jednakże znikną wszystkie cywilizacyjne i społeczne normy chroniące kobiety, a niestety ale płeć męska była, jest i będzie bardziej agresywna i ekspansywna. To tak ku rozwadze wink

To już jest koniec, Piękna przyjaciółko To już jest koniec Moja jedyna przyjaciółko, koniec
Koniec naszych rachub niespełnionych Koniec tego, co trwa nieporuszone Nie umkniesz, ani nie zdziwisz się, to koniec Już nigdy nie spojrzę w oczy twoje...ponownie
Podszedł do drzwi Zajrzał do środka "Ojcze?" "Tak synu?" "Chcę cię zabić" "Mamo...chcę cię...przelecieć"

22 Ostatnio edytowany przez MagdaLena1111 (2019-11-28 14:33:47)

Odp: Bliski koniec seksu jaki znamy.
Snake napisał/a:
MagdaLena1111 napisał/a:

Same się odstrzelą z „rynku” te osoby, które w relacji/związku szukają posprzątanych po sobie skarpetek i seksu na skinienie palcem. Jest szansa, że zostaną ci, którzy szukają czegoś więcej.

I będzie się o nich zabijać 20 kandydatek na jednego, a oni będą sobie przebierać - ta nie, ta nie, ta też do niczego...

A skąd te 20 na 1?
Spora część kobiet sprawi sobie robocika, który będzie spełniał ich oczekiwania, np. będzie codziennie ruszał do fabryki pracować na jej zachcianki, spłuczkę naprawi, gwóźdź w ścianę wbije. Wtedy to już nie będą potrzebować facetów, co to marudzą, wymagania jakieś mają ;-)
Wszystko się wyrówna :-D

Odp: Bliski koniec seksu jaki znamy.
MagdaLena1111 napisał/a:

Jak dla mnie pomysł genialny :-)

Myślę, że zadowolone będą też żony, które wiecznie boli głowa, bo mąż przestanie je molestować.

Postęp jest ok.

Z pewną nieśmiałością chciałbym zauważyć, że w tym przypadku  nie chodzi o koniunkcję ( i -i ) a o alternatywę ( albo - albo ). Albo żona, albo surogatka. Radość wydaje się przedwczesna....

24

Odp: Bliski koniec seksu jaki znamy.
zwyczajny gość napisał/a:
MagdaLena1111 napisał/a:

Jak dla mnie pomysł genialny :-)

Myślę, że zadowolone będą też żony, które wiecznie boli głowa, bo mąż przestanie je molestować.

Postęp jest ok.

Z pewną nieśmiałością chciałbym zauważyć, że w tym przypadku  nie chodzi o koniunkcję ( i -i ) a o alternatywę ( albo - albo ). Albo żona, albo surogatka. Radość wydaje się przedwczesna....

A to już Twoja interpretacja, że nie będzie alternatywy. Mnie cieszy rozwój zdarzeń, kiedy to nie marnuje się czasu na relacje z osobami, które relacjami nie są zainteresowane, bo druga „osoba” pełni funkcję użytkową. Wiele jest takich facetów i kobiet, więc niech się zamkną w domu że swoim ideałem i powodzenia im życzę :-D

25

Odp: Bliski koniec seksu jaki znamy.
MagdaLena1111 napisał/a:

A skąd te 20 na 1?
Spora część kobiet sprawi sobie robocika, który będzie spełniał ich oczekiwania, np. będzie codziennie ruszał do fabryki pracować na jej zachcianki, to już nie będą potrzebować facetów, co to marudzą, wymagania jakieś mają ;-)
Wszystko się wyrówna :-D

Robocik będzie chodził do fabryki, w której jest w pełni automatyzowana produkcja? Androidalny robot jest dość słabym rozwiązaniem w przypadku prawie każdej fabryki. W produkcji przemysłowej najbardziej opłacalne są wyspecjalizowane, a proste automaty. Taki robocik co najwyżej pójdzie do roboty jako zastępstwo rzesz kelnerów, sprzedawców itp. zawodów nakierowanych na bezpośrednie usługi dla ludności. Tylko nikt go nie weźmie nomen omen do roboty, bo to nie człowiek. Właściciel knajpy weźmie w leasing robota - kelnera płacąc za soft robota - kelnera, rozliczając się z bankiem, a nie jakąś właścicielką robota. To zresztą ciekawy temat na dyskusję, bo wejście do użytku tak doskonałych androidów wywróci całe społeczeństwa, normy itd.

A będzie się zabijać 20 kobitek na 1, bo ponoć kobiety pragną czegoś więcej wink

To już jest koniec, Piękna przyjaciółko To już jest koniec Moja jedyna przyjaciółko, koniec
Koniec naszych rachub niespełnionych Koniec tego, co trwa nieporuszone Nie umkniesz, ani nie zdziwisz się, to koniec Już nigdy nie spojrzę w oczy twoje...ponownie
Podszedł do drzwi Zajrzał do środka "Ojcze?" "Tak synu?" "Chcę cię zabić" "Mamo...chcę cię...przelecieć"

26

Odp: Bliski koniec seksu jaki znamy.

Snake, dopisałam coś tam jeszcze o naprawianiu spłuczki i wbijaniu gwoździ, pewnie jeszcze można byłoby o koszeniu ogródka i takie tam rzeczy, do których faceci się czasem przydają, a które o niebo lepiej i bezproblemowo wykona robocik.

Myślę, że mniej więcej tyle samo kobiet, co i mężczyzn podchodzi do partnera jak do przedmiotu pełniącego funkcję użytkową, więc  ten odsetek zyska mniej skomplikowany dostęp do funkcji, których potrzebuje ;-)

27 Ostatnio edytowany przez jjbp (2019-11-28 14:50:36)

Odp: Bliski koniec seksu jaki znamy.

Jakoś ciężko mi uwierzyć że jakiś gigantyczny procent ludzi wybrałby robota zamiast poszukiwania kogoś w realu. I tacy się na pewno znajdą ale wątpię by była to większość. Już bardziej skłonna jestem uwierzyć że mężczyźni sprawialiby sobie takie cacko jako dodatek np do czynności seksualnych na które ich partnerka sie nie godzi albo coś w tym stylu

28

Odp: Bliski koniec seksu jaki znamy.
MagdaLena1111 napisał/a:
zwyczajny gość napisał/a:
MagdaLena1111 napisał/a:

Jak dla mnie pomysł genialny :-)

Myślę, że zadowolone będą też żony, które wiecznie boli głowa, bo mąż przestanie je molestować.

Postęp jest ok.

Z pewną nieśmiałością chciałbym zauważyć, że w tym przypadku  nie chodzi o koniunkcję ( i -i ) a o alternatywę ( albo - albo ). Albo żona, albo surogatka. Radość wydaje się przedwczesna....

A to już Twoja interpretacja, że nie będzie alternatywy. Mnie cieszy rozwój zdarzeń, kiedy to nie marnuje się czasu na relacje z osobami, które relacjami nie są zainteresowane, bo druga „osoba” pełni funkcję użytkową. Wiele jest takich facetów i kobiet, więc niech się zamkną w domu że swoim ideałem i powodzenia im życzę :-D

Podpisuję się pod tym smile

"[...]po raz kolejny upewniłem się w od dawna nurtującej mnie idei, iż życie składać się też może z kilku zdań. Kilka zdań może krążyć wokół ciebie przez całe życie. Od czasu do czasu będą ci je przypominali najzupełniej przypadkowi rozmówcy. Przeczytasz je w codziennej gazecie, w przypadkowo otwartej powieści. Reszta zaś - wszystko, co powiesz i usłyszysz - będą to wariacje na ich temat."

29

Odp: Bliski koniec seksu jaki znamy.
Snake napisał/a:
MagdaLena1111 napisał/a:

Same się odstrzelą z „rynku” te osoby, które w relacji/związku szukają posprzątanych po sobie skarpetek i seksu na skinienie palcem. Jest szansa, że zostaną ci, którzy szukają czegoś więcej.

I będzie się o nich zabijać 20 kandydatek na jednego, a oni będą sobie przebierać - ta nie, ta nie, ta też do niczego...

MagdaLena1111 napisał/a:

Myślę, że zadowolone będą też żony, które wiecznie boli głowa, bo mąż przestanie je molestować.

A mąż zamiast kupić im coś z okazji i bez okazji będzie ładował każdą wolną kasę w apgrejd softu do swojej lali, gadżety, ubrania itd. Serio uważasz, że mając taką lalę ktoś będzie sobie brał żonę? W jakim celu? Przecież ta lala android jeśli będzie zdolna samodzielnie się przemieszczać i uprawiać seks, będzie też zdolna wypełniać wszystkie inne funkcje domowe. Posprząta, ugotuje, dopilnuje prania, uprasuje. Wieczorem jak będzie mecz będzie grzecznie i cichutko siedzieć w kącie, tylko czujnie wypatrując czy aby pan ma jeszcze piwo i orzeszki. W razie potrzeby będzie wiedziała kiedy wrzasnąć "sędzia kalosz" albo "nosz k.... spalonyyyy"!
Jedyne co kobiecie pozostanie, to funkcja rozrodcza i tu widzę przyszłość dla jakiejś formy kontraktów prawnych dla krótkotrwałego związku, których celem będzie spłodzenie potomka. Oczywiście do czasu kiedy w końcu dzielni naukowcy dopną swego i wyzwolą kobiety z milleniów lat wyzysku, i wprowadzą do produkcji seryjnej sztuczną macicę zdolną utrzymać płód przez cały wymagany okres. Plus inżynieria genetyczna czyli możliwość zamawiania sobie odpowiedniego materiału genetycznego do skrzyżowania z własnym oraz możliwość aktywnego ustalania parametrów potomka, likwidacji wad genetycznych itp. To oczywiście pieśń przyszłości, ja tego raczej nie dożyje ale za życia moich dzieci może to już być realne.
W związkach mężczyzny z kobietą będzie tkwić biedota i trzeci świat.

MagdaLena1111 napisał/a:

Postęp jest ok.

Ogólnie tak i to co napisałem jak dla mnie jest nieuniknione. Natomiast tak sobie myślę, że kobiety powinny się tym zacząć martwić. W teorii, w tym co opisałem powyżej jest wiele rzeczy, które kobiety powinny cieszyć, że się wyzwolą. W praktyce nie będzie to wyglądać dobrze. Kiedy kobiety zostaną pozbawione monopolu na rodzenie dzieci, monopolu na seks (pomijam odstępstwa od fizjologicznej normy), to co będzie? Ano tak jakoś staną się zbędne. Oczywiście nie wszystkie, bo materiał genetyczny musi krążyć. Jednakże znikną wszystkie cywilizacyjne i społeczne normy chroniące kobiety, a niestety ale płeć męska była, jest i będzie bardziej agresywna i ekspansywna. To tak ku rozwadze wink

Co ma być i tak będzie, tylko nie ma co do tego dorabiać pesymistycznych, przesyconych zgorzknieniem  wizji.
Ja uważam, jesli takie cos by się zadziało to będzie to jedna z opcji, która będzie do wyboru. A zwolenników różnych wariantów będzie równie dużo.
Już teraz jest możliwość uniknięcia wchodzenia w związek jesli komuś się to nie podoba i ma jakiś ukryty żal do płci przeciwnej. Są surogatki, dawcy nasienia, prostytutki, możliwość sponsoringu mężczyzn i kobiet . Cena takich usług pewnie będzie taka sama jak kupienie androida.

30

Odp: Bliski koniec seksu jaki znamy.

Niektórzy z was to nieźle odpłynęli,  Lalka która słucha, odpowiada, uczy się, gotuje obiad, sprząta i się dobrze bzyka, takie coś może będzie dostępne za 100 lat i to wciąż dla bogatych.  To wszystko nie jest takie proste, oczywiście że można stworzyć lalkę która będzie wyglądała jak kobieta i będzie odpowiadała na proste pytania - reszta to jeszcze dziesiątki lat nauki i potrzeba stworzenia odpowiedniego systemu.   Mimo to lalka nigdy nie zastąpi kobiety - jeżeli chodzi o seks to możliwe że będzie tak idealnie odwzorowana i stworzona z takich materiałów że dotyk kobiecego ciała a lalki nie będzie się niczym różnił, ale będzie brakowało takich rzeczy jak wzrok kobiety w trakcie seksu, jej odruchy, zachowanie, i cała masa innych elementów.

31

Odp: Bliski koniec seksu jaki znamy.
zwyczajny gość napisał/a:

... już wkrótce będzie możliwe stworzenie "seksualnej niewolnicy"?

Nie... nie będzie możliwe. Dlaczego? Bo naukowcy nawet jeszcze nie zaczęli badać, a być może nawet nie wiedzą gdzie zacząć, mechanizmu pożądania.

To jest bardzo precyzyjny mechanizm. Jak działanie serca, niezawodnej pompy co pompuje przez kilkadziesiąt lat bez awarii, a nawet jak jest zepsuta, to dalej pompuje...
To jest bardzo precyzyjny mechanizm. Jak wątroba, taka fabryka chemiczna, że gdybyśmy chcieli to samo zrobić, to byśmy potrzebowali wielkie hale produkcyjne..

I ten mechanizm pożądania kieruje mężczyzn do kobiet, sprawia, że czujemy po seksie zaspokojenie. To jest cała chemia, jakaś magia, nie da się kobiety zastąpić urządzeniem.



Idealnej kobiety spełniającej skryte marzenia i jeszcze uprzejmie dyskutującej na każdy temat smile Bez starań, zabiegów, bez kłótni, bez fochów.

Taaaak... kobiety z cnoty zrobiły wartość. Kobieta która uprawia dużo seksu jest zła. Mężczyzna, który po seksie nie pisze parę dni jest zły. Uznaliśmy, że seks ma służyć jakimś wyższym celom. Zatem taki ograniczony seks zawładnął umysłami i trudno odróżnić pożądanie od wyższych uczuć. Kobietom trudno znaleźć dobrego kochanka, a mężczyznom trudno znaleść jakąkolwiek kobietę do seksu.



Czy faceci w przyszłości przestaną zabiegać o kobiety, skoro idealna partnerka będzie na wyciągnięcie ręki?

Grozi nam wyginięcie -- eksperyment Calhouna.
Chyba że się to znormalizuje, będzie deficyt wartościowych mężczyzn, jakiś kryzys.
Samotne matki będą lepiej wychowywać dzieci. Powstaną lepsi chłopcy.

Nie wszystkie żyją z tymi, których kochają. Szczęśliwe, które kochają tych, z którymi żyją. Niektóre kochają dwóch. Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie jest czasami kolorowe, ale w większości szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinniśmy odnajdować szczęście.
Odp: Bliski koniec seksu jaki znamy.
emphatic25 napisał/a:

Niektórzy z was to nieźle odpłynęli,  Lalka która słucha, odpowiada, uczy się, gotuje obiad, sprząta i się dobrze bzyka, takie coś może będzie dostępne za 100 lat i to wciąż dla bogatych.  To wszystko nie jest takie proste, oczywiście że można stworzyć lalkę która będzie wyglądała jak kobieta i będzie odpowiadała na proste pytania - reszta to jeszcze dziesiątki lat nauki i potrzeba stworzenia odpowiedniego systemu.  .

Sztuczna inteligencja - już dzisiaj roboty odpowiadają na skomplikowane pytania - dokonują syntezy, wyciągają wnioski.
Wszystko zależy od odpowiednich algorytmów - ale to się już dzieje. Postęp jest gigantyczny i .....stałe przyspiesza.
Czy kto w roku 1920 spodziewał się takich rewolucyjnych zmian?
Nie doceniasz ludzi smile)

33

Odp: Bliski koniec seksu jaki znamy.

Wiem jaki jest postęp bo śledzę tą dziedzinę życia, można stworzyć lalkę która się porusza, i odpowiada na proste pytania, która w trakcie seksu wydaje dzwięki - ale takie kwiatki jak sprzątanie, gotowanie czy samokształcenie to coś czego nie doświadczymy jeszcze przez dziesiątki lat.

34

Odp: Bliski koniec seksu jaki znamy.

Postęp ok, ale nie w stronę takich...lalek smile

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

35

Odp: Bliski koniec seksu jaki znamy.
Ajko napisał/a:

Już teraz jest możliwość uniknięcia wchodzenia w związek jesli komuś się to nie podoba i ma jakiś ukryty żal do płci przeciwnej. Są surogatki, dawcy nasienia, prostytutki, możliwość sponsoringu mężczyzn i kobiet . Cena takich usług pewnie będzie taka sama jak kupienie androida.





Android będzie kosztował 200zł? smile przecież takie coś to bardzo skomplikowana maszyna, która będzie kosztować miliony.




Ajko napisał/a:

Rozwój techniki owszem jest imponujący. Gdyby to były takie androidy jak w filmie "A.I. Sztuczna inteligencja" to tak, pewnie wielu ludzi wybrałoby taką relację. Zarówno mężczyźni jak i kobiety. Roboty o których ty wspominasz, będą tylko konkurencją dla prostytutek, bo dają własnie taką samą imitację związku, seksu, tylko z ta zaletą, że  u prostytutki trzeba zapłacić, minąć obsługę, umyć się, założyć gumkę, zachować ustalone granice seksu, po wizycie opuścić lokal, tutaj robisz co chcesz.




Żebym zastąpił prostytutkę takim androidem, to ten android musi pod każdym względem, być nie do odróżnienia od prostytutki, więc i z wyglądu i z dotyku musi być jak zwykła kobieta, tak samo musi mieć świadomość dzięki czemu będzie można normalnie pogadać, musieli by zrobić coś takiego jak było w filmie "Ex Machina" tyle że wtedy jest taki problem, bo w jaki sposób odróżniłbym jedno od drugiego? bo jakbym nie był w stanie odróżnić, to co mi za różnica czy prostytutka jest z krwi i kości, czy z tworzyw sztucznych?

36 Ostatnio edytowany przez Znerx (2019-11-28 18:20:29)

Odp: Bliski koniec seksu jaki znamy.

Sashya, Dorris, Nina, Angella do łóżka marsz!!!

https://im.indiatimes.in/content/2017/Apr/real_doll_head_1492425876.jpg

roll


edit:
ps.
Co do tematu... to ja jednak bardziej wierzę, że przyszłością cyberseksu będzie VR i "implanty mózgowe - formy transmisji danych elektronika->mózg". Takie wideo z odczuwaniem.

37

Odp: Bliski koniec seksu jaki znamy.
emphatic25 napisał/a:

Wiem jaki jest postęp bo śledzę tą dziedzinę życia, można stworzyć lalkę która się porusza, i odpowiada na proste pytania, która w trakcie seksu wydaje dzwięki - ale takie kwiatki jak sprzątanie, gotowanie czy samokształcenie to coś czego nie doświadczymy jeszcze przez dziesiątki lat.

Google udostępnia głupi algorytm do prowadzenia rozmów przez system Android w celu zamawiania, rezerwowania usług w kontakcie system operacyjny - człowiek. Są też inne, dużo bardziej skomplikowane algorytmy oparte na uczeniu maszynowym. One wcale nie ograniczają się do odpowiedzi na proste pytania. To nie w tym tkwi ich słabość, szczególnie w odniesieniu do potencjalnej sexy doll ale w braku "zaangażowania", które jest w stanie z siebie wykrzesać nawet najbardziej tępa ale żywa Barbie potykająca się o najprostsze pytania.
Co do tych kwiatków, to obawiam się, że to już się dzieje. Autonomiczne samochody, które już jeżdżą muszą zawierać i zawierają algorytmy pozwalające im na analizę w czasie rzeczywistym ogromu sygnałów docierających do nich z otoczenia samochodu i autonomicznego podejmowania decyzji najlepszych w danej sytuacji. Podobna kwestia jest może mało widoczna, bo niewiele też ludzi się nad tym zastanawia przy innym dziele Muska tj. rakietach SpaceX. Jest to pierwszy system rakietowy pionowego startu i lądowania jaki człowiek wcielił w życie z autonomicznym układem kierowania. Pomijając różnego rodzaju próby na zasadzie eksperymentów i lądownika księżycowego misji Apollo taki system pionowego startu i lądowania nie był do tej pory stosowany. W czasach lotów na Księżyc jedynym możliwym rozwiązaniem było posadzić za sterami człowieka, bo żaden ówczesny komputer nie miał możliwości żeby ogarnąć taki manewr jak lądowanie rakietą. Piloci księżycowych lądowników, to była elita elit lotnictwa wojskowego, goście z tysiącami godzin za sterami odrzutowców, którzy w czasie przygotowań do lotu na Księżyc spędzali setki godzin w symulatorze ćwicząc tylko ten jeden manewr lądowania zanim mogli faktycznie polecieć na Księżyc. Teraz ten manewr i to nie w warunkach księżycowych ale dużo trudniejszych, bo ziemskich wykonuje autonomiczny komputer pokładowy rakiety Falcon, a raczej program sterujący. Sorki ale jeśli są już takie algorytmy, które umożliwiają autonomiczne sterowanie takimi rakietami, samochodami w ruchu miejskim czy samolotem (bo nie ma w zasadzie przeszkód poza psychologicznymi aby każdy obecny samolot pasażerski wykonywał cały lot w trybie autonomicznym), to funkcja gadania u mechanicznej sexy doll, to popierdułka.

To już jest koniec, Piękna przyjaciółko To już jest koniec Moja jedyna przyjaciółko, koniec
Koniec naszych rachub niespełnionych Koniec tego, co trwa nieporuszone Nie umkniesz, ani nie zdziwisz się, to koniec Już nigdy nie spojrzę w oczy twoje...ponownie
Podszedł do drzwi Zajrzał do środka "Ojcze?" "Tak synu?" "Chcę cię zabić" "Mamo...chcę cię...przelecieć"

38

Odp: Bliski koniec seksu jaki znamy.
Snake napisał/a:


Co do tych kwiatków, to obawiam się, że to już się dzieje. Autonomiczne samochody, które już jeżdżą muszą zawierać i zawierają algorytmy pozwalające im na analizę w czasie rzeczywistym ogromu sygnałów docierających do nich z otoczenia samochodu i autonomicznego podejmowania decyzji najlepszych w danej sytuacji.




Pierwsze słyszę o czymś takim, gdzie jeżdżą te autonomiczne samochody?



Snake napisał/a:


W czasach lotów na Księżyc jedynym możliwym rozwiązaniem było posadzić za sterami człowieka, bo żaden ówczesny komputer nie miał możliwości żeby ogarnąć taki manewr jak lądowanie rakietą.



Wiesz jak przebiegało lądowanie na Księżycu? czy ty aby na pewno masz pojęcie o czym mówisz? smile przecież wtedy również mieli autopilota, więc zamiast wymyślać jakieś cuda, to byś najpierw uzupełnił wiedzę.

39

Odp: Bliski koniec seksu jaki znamy.

Algorytmy algorytmami wink typowy small talk przy seksie to nie jest intencjonalność piątego rzędu. Większym problemem będą źródła zasilania, miniaturowe siłowniki czy ciężar całego ustrojstwa.

40

Odp: Bliski koniec seksu jaki znamy.
Brzydasek napisał/a:

Android będzie kosztował 200zł? smile przecież takie coś to bardzo skomplikowana maszyna, która będzie kosztować miliony.


Żebym zastąpił prostytutkę takim androidem, to ten android musi pod każdym względem, być nie do odróżnienia od prostytutki, więc i z wyglądu i z dotyku musi być jak zwykła kobieta, tak samo musi mieć świadomość dzięki czemu będzie można normalnie pogadać, musieli by zrobić coś takiego jak było w filmie "Ex Machina" tyle że wtedy jest taki problem, bo w jaki sposób odróżniłbym jedno od drugiego? bo jakbym nie był w stanie odróżnić, to co mi za różnica czy prostytutka jest z krwi i kości, czy z tworzyw sztucznych?

Pewnie gdybyś jakieś 30-40 lat temu komuś powiedział o smartfonach i o tym jakie mają możliwości, to ten ktoś też by powiedział, że taka maszyna musi być bardzo droga.

Prostytutka z tworzyw sztucznych może mieć przykładowo taką zaletę, że może będzie całkowicie wykluczać możliwość zarażenia się HIV lub inną chorobą weneryczną. A to już jakiś plus.

"Z gówna bata nie ukręci"  NieGall Anonim

41

Odp: Bliski koniec seksu jaki znamy.
Misinx napisał/a:

Prostytutka z tworzyw sztucznych może mieć przykładowo taką zaletę, że może będzie całkowicie wykluczać możliwość zarażenia się HIV lub inną chorobą weneryczną. A to już jakiś plus.



Co mi po tym że się niczym nie zarażę, skoro na końcu by mogło być tak jak w tym filmie "Ex Machina" więc nie specjalnie by mi to wyszło na zdrowie.

42

Odp: Bliski koniec seksu jaki znamy.
Brzydasek napisał/a:

Pierwsze słyszę o czymś takim, gdzie jeżdżą te autonomiczne samochody?

Ogólnie to wszędzie wink Jakiś czas temu w Niemczech po autostradzie gnała ciężarówka z martwym kierowcą. Ciężarówka jechała na systemach "wspomagania" kierowcy. Praktycznie każde auto z full pakietem jest wyposażone w systemy, które podejmują decyzję za kierowcę i mogą go zastąpić na jakiś czas, lub w jakimś zakresie.

Brzydasek napisał/a:

Wiesz jak przebiegało lądowanie na Księżycu? czy ty aby na pewno masz pojęcie o czym mówisz? smile przecież wtedy również mieli autopilota, więc zamiast wymyślać jakieś cuda, to byś najpierw uzupełnił wiedzę.

Masz rację, mój błąd, nie powinienem pisać na szybko. Lunar Module miał całkiem zmyślnego autopilota, cud ówczesnej techniki. Nie zmienia to faktu, że chyba w większości lądowań końcową sekwencję przeprowadzano ręcznie, jak też autopilot wymagał w pewnych zakresach wprowadzania danych przez załogę.

Po sprawdzeniu działanie radiolokatora zbliżania, załoga „Orła” wprowadziła potrzebne dane do pokładowego komputera i sprawdziła działanie platform giroskopowych. Gdy LM przelatywał po drugiej stronie Księżyca, na 28,8s włączono silnik DPS, który pracował w zakresie 10-40% mocy nominalnej. W wyniku tego manewru prędkość LM zmalała o 22.6m/s i rozpoczęło się zniżanie po nowej, eliptycznej orbicie - 15.8km x 106km.
W T0 +102:29 Centrum Kontroli w Houston, zezwoliło astronautom na wykonanie manewru lądowania. Miał on być zrealizowany etapami. W początkowej fazie hamowania chodziło o wytracenie prędkości orbitalnej – 1.670m/s, druga faza polegała na dalszym wytracaniu prędkości i podejściu do strefy lądowania, zaś faza końcowa to pionowe zejście na powierzchnię.
Hamowanie rozpoczęto w T0 +102:33:05, gdy „Orzeł” znalazł się w punkcie odległym o 424.7km od środka elipsy lądowania nr.2, wyznaczonej na południowo zachodnim skraju „Morza Spokoju”. W pierwszych 26s ciąg silnika DPS był dławiony do 10% mocy, przez kolejne 358s pracował on pełnym ciągiem - 4472kg. Przez dalsze 2 minuty pracy ciąg silnika był redukowany do 59-55% nominalnej wartości. Na tym etapie LM leciał skierowany wylotem silnika do przodu i oknami kokpitu skierowanymi ku powierzchni Księżyca. Minąwszy krater Maskelyne, LM został obrócony wzdłuż osi pionowej o 180 stopni i odtąd leciał z oknami skierowanymi do góry.
Wejście w pierwszy korytarz (High Gate) nastąpiło w odległości -7.5km od planowanego miejsca lądowania na wysokości -2.3km z prędkością horyzontalną -154,2m/s i prędkością opadania -45m/s. Na wymienionych etapach LM był sterowany przez pokładowego autopilota, według programu P-63. LM stopniowo przechylał się do pionu i astronauci dostrzegli horyzont oraz rejon lądowania odległy o 5.8km. W T0 +102:41:32 Armstrong przełączył autopilota na program P-64, który umożliwiał ręczne pozycjonowanie „Orła” w przestrzeni. Sterowanie silnikiem DPS odbywało się całkowicie automatycznie, według komend komputera pokładowego.
W drugi korytarz (Low Gate) LM wszedł na wysokości -150m z prędkością horyzontalną -20,5m/s, opadając 4,9m/s w odległości -600m od wyznaczonego punktu lądowania. Z wysokości -140m, Armstrong dostrzegł, że autopilot kieruje statek do usłanego wielkimi głazami krateru wielkości boiska (West Crater). Natychmiast przełączył komputer na półautomatyczny program P-66, sterujący pracą silnika głównego, przy stałej prędkość opadania – 1m/s. Sterowanie systemem silniczków korekcyjnych RCS mogło teraz być realizowane ręcznie i Armstrong to wykorzystał, nadając statkowi dodatkową prędkość horyzontalną 3-4.5m/s i od północnej wyminął niebezpieczne miejsce. Gdy dostrzegł płaski i pozbawiony głazów kawałek terenu, wygasił prędkość horyzontalną i kontrolując prędkość opadania, skierował „Orła” nieco w lewo ku wybranej płaszczyźnie. Gazy wylotowe z silnika oddziałując na powierzchnię gruntu, spowodowały promienisty wyrzut drobnego pyłu, który przesłonił pole lądowania na wysokości około 20m i na krótko utrudnił wizualną ocenę prędkości opadania. W rzeczywistości było to tylko -0,3m/s, co później Aldrin skwitował krótko: „Very smooth touchdown.”

W T0 +102:45:40 włączył się sygnał „kontakt” a po 0.9s wyłączył się silnik DPS. Cztery podpory LM „Eagle” dotknęły powierzchni Księżyca. Była wtedy godzina 20:17:40 GMT, 20 lipca 1969r.

To już jest koniec, Piękna przyjaciółko To już jest koniec Moja jedyna przyjaciółko, koniec
Koniec naszych rachub niespełnionych Koniec tego, co trwa nieporuszone Nie umkniesz, ani nie zdziwisz się, to koniec Już nigdy nie spojrzę w oczy twoje...ponownie
Podszedł do drzwi Zajrzał do środka "Ojcze?" "Tak synu?" "Chcę cię zabić" "Mamo...chcę cię...przelecieć"

43 Ostatnio edytowany przez assassin (2019-11-29 09:53:37)

Odp: Bliski koniec seksu jaki znamy.
uzytkownik444 napisał/a:

Fajnie. Jako wzór kobiety Alicia Vikander i Daryl Hannah - dwa  mtf transgendery. Ehehe.

Nie Daryl a Sean Young wink

44

Odp: Bliski koniec seksu jaki znamy.

Snake ja to wszystko wiem, śledzę temat automatyki i robotyki.   Wiem że są autonomiczne ciężarówki, samochody, wózki widłowe,        to wszystko opartę jest na gps, laserach.. i to nie jest wcale trudno zrobić. Ale stworzenie lalki która się sama uczy, gotuje, rozpoznaje jedzenie, sama je pobiera i robi z tego obiad, do tego odpowiada na każde pytanie to wizja odległa o przynajmniej 100 lat.  To nie jest takie proste jak Ci się wydaje, u mojego szwagra w pracy są roboty humanoidalne które np wiercą, poruszają się a branża jest top z top jeżeli chodzi o wprowadzanie robotów w przemyśle lotniczym.

45

Odp: Bliski koniec seksu jaki znamy.
emphatic25 napisał/a:

Ale stworzenie lalki która się sama uczy, gotuje, rozpoznaje jedzenie, sama je pobiera i robi z tego obiad, do tego odpowiada na każde pytanie to wizja odległa o przynajmniej 100 lat.  To nie jest takie proste jak Ci się wydaje[…]

Nie mówię, że jest proste, bo znalezienie żywej żony odpowiadającej temu opisowi jest w zasadzie niemożliwe tongue Tylko uważam, że to kwestia dużo bliższa niż 100 lat.

To już jest koniec, Piękna przyjaciółko To już jest koniec Moja jedyna przyjaciółko, koniec
Koniec naszych rachub niespełnionych Koniec tego, co trwa nieporuszone Nie umkniesz, ani nie zdziwisz się, to koniec Już nigdy nie spojrzę w oczy twoje...ponownie
Podszedł do drzwi Zajrzał do środka "Ojcze?" "Tak synu?" "Chcę cię zabić" "Mamo...chcę cię...przelecieć"

46 Ostatnio edytowany przez uzytkownik444 (2019-11-29 11:58:38)

Odp: Bliski koniec seksu jaki znamy.
assassin napisał/a:
uzytkownik444 napisał/a:

Fajnie. Jako wzór kobiety Alicia Vikander i Daryl Hannah - dwa  mtf transgendery. Ehehe.

Nie Daryl a Sean Young wink

Tyż piknie :-)

Wpisz w Google "sean young bikini".

47

Odp: Bliski koniec seksu jaki znamy.
Snake napisał/a:

Nie mówię, że jest proste, bo znalezienie żywej żony odpowiadającej temu opisowi jest w zasadzie niemożliwe tongue Tylko uważam, że to kwestia dużo bliższa niż 100 lat.


100 lat do czego? do stworzenia androida który będzie sprzątał i gotował? bo nawet jakby taka lalka coś tam była w stanie odpowiadać na pytania, to i tak nic to nie da, to nie zastąpi seksu z normalną prostytutką, ponieważ chodzi mi o dominację, poczucie wyższości, a tutaj to miałbym zdominować lalkę z tworzywa sztucznego? to by nie miało sensu.

48

Odp: Bliski koniec seksu jaki znamy.

Lalka nigdy nie dorówna kobiecie jeżeli chodzi o seks, nawet gdyby była idealna - musielibyśmy dojść do poziomu w którym nie można odróżnić człowieka od robota ale to już sci-fi.

Odp: Bliski koniec seksu jaki znamy.
emphatic25 napisał/a:

Lalka nigdy nie dorówna kobiecie jeżeli chodzi o seks, nawet gdyby była idealna - musielibyśmy dojść do poziomu w którym nie można odróżnić człowieka od robota ale to już sci-fi.

Jasne, że trudno będzie Androidowi dorównać kobiecie.....ale wszystko ma plusy i minusy. Ważne by te minusy nie przesłoniły plusów smile)). Jak mówił klasyk ....

50 Ostatnio edytowany przez gagatka0075 (2019-11-29 18:27:31)

Odp: Bliski koniec seksu jaki znamy.
zwyczajny gość napisał/a:
emphatic25 napisał/a:

Lalka nigdy nie dorówna kobiecie jeżeli chodzi o seks, nawet gdyby była idealna - musielibyśmy dojść do poziomu w którym nie można odróżnić człowieka od robota ale to już sci-fi.

Jasne, że trudno będzie Androidowi dorównać kobiecie.....ale wszystko ma plusy i minusy. Ważne by te minusy nie przesłoniły plusów smile)). Jak mówił klasyk ....

A może jednak coś w tym jest...

61-letni Senji Nakajima z Nagano jakiś czas temu oznajmił światu, że w końcu znalazł w swoim życiu prawdziwą miłość. Obiektem jego uczuć stała się... gumowa lalka, której nadał imię Saori. To właśnie dla niej Japończyk zostawił swoją żonę i dwójkę dzieci.
Senji traktuję Saori tak, jakby była ona prawdziwa. Regularnie ją myje, zabiera na zakupy i wychodzi z nią na spacery, a gdy jadą gdzieś razem samochodem zapina jej pasy.


Realistyczne lalki tworzone całkowicie wg upodobań klienta co do wzrostu, koloru skóry, włosów i oczu, rozmiaru biustow to już żadna nowość, choć nadal droga zabawka. Powłoka ponoć już prawie nie do odróżnienia w dotyku od ludzkiej skóry. Ma wgrane też trochę tekstów, choć wiadomo że rozmowy będą ograniczone. Jest na nie  spory popyt. I sporo wideo z instrukcją obsługi w sieci  wink
Albo to:

3 tys. dolarów - tyle kosztuje wirtualna żona, którą oferuje japońska firma Vinclu. Wyświetlany w specjalnej tubie hologram ma pomóc w walce z samotnością


Widać nie wszyscy potrzebują "sprzątania, gotowania czy samokształcenia"  tongue
Koniec stosunków międzyludzkich może być bliżej niż się zdaje smile

"Gdy się kogoś kocha, to kocha się całego człowieka, takiego jaki jest, a nie takiego, jakim by się go mieć chciało."
Lew Tołstoj

51 Ostatnio edytowany przez emphatic25 (2019-11-29 18:52:37)

Odp: Bliski koniec seksu jaki znamy.

I z tą lalką też się podroczysz, pozaczepiasz ? złapiesz za tyłek w trakcie gdy będzie gotowała obiad? dasz całusa ?  bo spuścić z krzyża w androida to nie jest problem,  liczy się cała otoczka wokół seksu, gra wstępna od rana do wieczora, zaczepianie, droczenie się.   Jakbym miał uprawiać seks z lalką która mimo wszystko coś tam odpowiada i wykonuje jakieś ruchy ale wiedziałbym że to nie jest człowiek, i nie było by takich elementów jak  specyficzne spojrzenie, dotyk ciała, śmiech, i setki innych drobiazgów to wolę wyciągnąć chusteczki.

52

Odp: Bliski koniec seksu jaki znamy.

Miło wiedzieć, że jest jeszcze dla kobiet jakąś nadzieja big_smile

"Gdy się kogoś kocha, to kocha się całego człowieka, takiego jaki jest, a nie takiego, jakim by się go mieć chciało."
Lew Tołstoj

53 Ostatnio edytowany przez Znerx (2019-11-29 19:54:21)

Odp: Bliski koniec seksu jaki znamy.
gagatka0075 napisał/a:

Koniec stosunków międzyludzkich może być bliżej niż się zdaje smile

Wszystko zostało już "wyeksperymentowane", myszy nie przeżyły postępu.
Chociaż końca to nie będzie, tylko pewnie coś na miarę wielkiej wędrówki ludów. I wrócimy do wielopokoleniowych rodzin, braku fejsa, ciężkiej pracy w polu i wysokiej śmiertelności z powodu fatalnej opieki medycznej.

edit: ups... przepraszam. Przecież tak wygląda życie 6mld ludzi.

54 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2019-11-29 20:12:37)

Odp: Bliski koniec seksu jaki znamy.

Gdzie ta nowość? Zony ze Stepford już były big_smile
I 2 ekranizacje mają smile

PS te 2 lale po prawej to nieeudane modele hmm/

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

55

Odp: Bliski koniec seksu jaki znamy.
Brzydasek napisał/a:
Ajko napisał/a:

Już teraz jest możliwość uniknięcia wchodzenia w związek jesli komuś się to nie podoba i ma jakiś ukryty żal do płci przeciwnej. Są surogatki, dawcy nasienia, prostytutki, możliwość sponsoringu mężczyzn i kobiet . Cena takich usług pewnie będzie taka sama jak kupienie androida.





Android będzie kosztował 200zł? smile przecież takie coś to bardzo skomplikowana maszyna, która będzie kosztować miliony.




Ajko napisał/a:

Rozwój techniki owszem jest imponujący. Gdyby to były takie androidy jak w filmie "A.I. Sztuczna inteligencja" to tak, pewnie wielu ludzi wybrałoby taką relację. Zarówno mężczyźni jak i kobiety. Roboty o których ty wspominasz, będą tylko konkurencją dla prostytutek, bo dają własnie taką samą imitację związku, seksu, tylko z ta zaletą, że  u prostytutki trzeba zapłacić, minąć obsługę, umyć się, założyć gumkę, zachować ustalone granice seksu, po wizycie opuścić lokal, tutaj robisz co chcesz.




Żebym zastąpił prostytutkę takim androidem, to ten android musi pod każdym względem, być nie do odróżnienia od prostytutki, więc i z wyglądu i z dotyku musi być jak zwykła kobieta, tak samo musi mieć świadomość dzięki czemu będzie można normalnie pogadać, musieli by zrobić coś takiego jak było w filmie "Ex Machina" tyle że wtedy jest taki problem, bo w jaki sposób odróżniłbym jedno od drugiego? bo jakbym nie był w stanie odróżnić, to co mi za różnica czy prostytutka jest z krwi i kości, czy z tworzyw sztucznych?

Mimo wszystko ludzie są bardziej przewidywalni.. Dojdzie do zwarcia i stracisz klejnoty.. ale może zanim do takich osiągnięć dojdzie będzie technologia odzysku big_smile

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

Posty [ 1 do 55 z 105 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Bliski koniec seksu jaki znamy.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018