netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

zdrada-nie daję sobie rady

6 odpowiedzi4 059 wyświetleńzałożony przez asrednia1980, 22.04.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » zdrada-nie daję sobie rady

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

1

Temat: zdrada-nie daję sobie rady

mam już dwunastoletni staż małżeński niedawno dowiedziałam się że mój mąż miał rok temu romans z kobietą z którą pracował która jest starsza ode mnie o 17 lat ja mam 29.świat mi się zawalił nie daje sobie ze sobą rady,płacze i wciąż zadaje sobie pytanie dlaczego ona?co mi brakuje.mam nadwagę mąż zawsze mówił że lubi moje ciało i kobieta ma być kobietą a tamta jest sucha jak patyk.on wogule nie chce ze mną o tym rozmawiać od dwóch tygodni nie odzywa się a ja wyje z bólu.staram się dla dzieci jakoś czymać ale nie bardzo mi wychodzi.

2

Odp: zdrada-nie daję sobie rady

Cześć.
To przykre doświadczenie. Myślę, że wiele z nas to przeżyło. Każdy przeżywa to indywidualnie.
Ale nie o tym. Czytając Twój post nasunęła mi się jedna myśl. Nie skupiaj się  w tej chwili na tym co się stało, czyli zdradzie. Zastanów się dlaczego tak się stało. Propozycji jest kilka: skoro jesteś bardziej atrakcyjna, a mąż zdradził Cię z mniej atrakcyjną kobietą coś jest na rzeczy.
1. Niespełnione fantazje seksualne męża
2. Matkowanie - jeśli zbyt wiele cech "dobrej matki" jest w Tobie w relacjach z mężem, zaszczepisz mu odruch niechęci do zbliżenia
3. Brak zrozumienia w kontaktach seksualnych ( zbyt mało, zbyt dużo, mało czule, zbyt czule itd.).

Tak czy inaczej zacznij od rozmowy. Nie pytaj wprost dlaczego.... Spróbuj dojść do tego rozmową o życiu, marzeniach o tym co się stało w drugiej kolejności no i o dalszej przyszłości.  Wiem, że w tej chwili to trudne ale bardzo dużo zależy od tego jak Ty sobie w głowie poukładasz.

3

Odp: zdrada-nie daję sobie rady

jest to przykre dowiedzieć się o takich rzeczach i jest Ci teraz ciężko.. trudna sprawa.. to zależy co chcesz z tym dalej zrobić.. czy chcesz wybaczyć czy go zostawić.. to ciężka analiza lecz musisz o tym pomyśleć.
Staraj się nie szukać błędów - nie teraz na to czas a prawdopodobnie znalezienie ich i uświadomienie nic by nie dało, tylko byś o tym ciągle myślała i pogrążała się w tym smutku..
Nikt nie wie co siedzi w głowie Twojego męża i najprawdopodobniej się tego nie dowiesz bo skoro Cię już oszukał to prawdy może też nie powiedzieć.
Postaraj się dostrzec szczęście w dzieciach.. Spotykaj się częściej z przyjaciółką od serca.. Powodzenia

4

Odp: zdrada-nie daję sobie rady

staram sobie to w głowie poukładać lecz gdy o tym myśle to popadam w depresje.wczoraj się napił i usłyszałam wiele nieprzyjemnych słów myslałam że umrę z bólu.gdyby nie dzieci to nie wiem jak bym wytrzymała

5

Odp: zdrada-nie daję sobie rady

Doskonale wiem co czujesz.. tak wszechogarniająca panika, lęk, obawa co będzie jutro... cały czas z tym walczę. Są dni kiedy wydaje mi się ze poradzę sobie ze wszystkim, ze przecież świat się nie skończył, trzeba tylko odważnie wyjść problemom naprzeciw, to daje jakąś wiarę, wewnętrzną siłę. Wiesz co ja zrobiłam u siebie w domu - wszystkie pozytywne myśli, wszystkie pomysły które chce zrealizować, slowa które mnie wzmacniają pozapisywałam na karteczkach samoprzylepnych i porozlepiałam w różnych miejscach mieszkania. Rano szykując się do pracy, po południu robiąc obiad, wieczorem oglądając film czy będąc z synem ciągle mam je gdzieś w zasięgu wzroku, ciągle je czytam dla dodania sobie otuchy i siły. Mój były odszedł z domu z dnia na dzień, zrobiła się taka pustka która mnie normalnie przygniatała przez pierwsze tygodnie. Później nieco przywykłam do tej ciszy, słucham radia czy włączę muzykę to pomaga. Jednak te nawroty depresji są jak widzę nieuniknione, kiedy czuję że zaczyna mnie to brać to wychodzę z domu i spaceruję ile się da. Ruch pomaga, odpręża, pozwala rozładować te złe emocje.
Też mam straszny żal do byłego, zdradzał mnie od jakiegoś czasu doskonale się maskując. A może to ja go tak ślepo kochałam że nie dostrzegałam znaków. Znalazł sobie o 20 lat młodą naiwną dziewczynę i odszedł. Bo podobno się kochają i chcą byc razem na zawsze. Naiwne to, bezgranicznie głupie ale życie pisze takie głupie historie. Tęsknie za byłym okropnie, razem przeżyliśmy dużo lat, dla mnie to po prostu jest jakieś nierealne by tak postąpić. Odrzucić wartości, zasady, wyrzec się rodziny, zrezygnować ze stabilizacji, spokoju w poszukiwaniu czego...? jakiejś ułudy? Nie mogę się z tym pogodzić ciągle o tym rozmyślam, ale przede wszystkim staram się być realistką. To się stało i się nie odstanie a żyć z takim człowiekiem już bym nie mogła.
Więc wierzę ze czas zrobi swoje, poukładam sobie życie na nowo i może jeszcze spotkam kogoś uczciwego, czego i Tobie życzę. Trzymaj się

6

Odp: zdrada-nie daję sobie rady
asrednia1980 napisał/a:

staram sobie to w głowie poukładać lecz gdy o tym myśle to popadam w depresje.wczoraj się napił i usłyszałam wiele nieprzyjemnych słów myslałam że umrę z bólu.gdyby nie dzieci to nie wiem jak bym wytrzymała

Musisz zmienić tryb myślenia i przestawić się na szczęście... Zobacz ile piękna Cię otacza zacznij to dostrzegać... Nie wracaj myślami to tego co złe będzie na to czas później gdy już dobrze poprawisz sobie nastrój.
Alkohol to same problemy. A pijany facet potrafi ranić bo wtedy jest bezuczuciowy i bez duszny... (No chyba że jest wesoły i zadowolony no to nie).
Słuchaj jesteś nie tyklo kobietą lecz także człowiekiem a każdy człowiek ma prawo wyboru!!!! Postaraj się pomyśleć o sobie i wybieraj! to co dlaciebie dobre. Inaczej będziesz się męczyć i ranić po co Ci to.
KTOŚ NAM DAJE ŻYCIE I JEST Z TEGO SZCZĘŚLIWY, CIESZY SIĘ NASZYM SZCZĘŚCIEM, A PO CO? ZEBYŚMY TEŻ MIELI PRAWO WYBORU, WYBORU SWOJEGO DOBRA I SZCZĘŚCIA. ŻEBYŚMY BYLI SZCZĘŚLIWI.:)

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » zdrada-nie daję sobie rady

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026