Czy on jest narcyzem ? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Czy on jest narcyzem ?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 2 ]

Temat: Czy on jest narcyzem ?

3 lata , 4 rozstania trzy powroty. Schemat zawsze ten sam. Fascynacja, szybko rozwój relacji, bezgraniczną miłość, uczucie spojenia ze sobą - nikt nie dawał takiej miłości i wspolzrozumienia jak on. Pierwszy raz byliśmy razem miesiąc , już z nim mieszkałam gdy wyjechał na warsztaty z psychoterapii którą studiował mnie zostawił. Nie odzywał się do mnie praktycznie przez tydzień. Po powrocie powiedział że nie kocha mnie tak jakbym tego chciała i jakbym na to zasługiwała. Po trzech miesiącach skontaktował się ze mną. Z jednej strony chciałam być czujna ale z drugiej bardzo za nim tęskniłam. Przyjechał do mnie i rozmowa przebiegała bardzo neutralnie do momentu aż się nie rozpłakał i nie powiedział że tęskni, zaczął dopytywać wiercąc mi dziurę w brzuchu czy wciąż go kocham - uległam powiedziałam tak a on mnie pocalowal. Ponownie przestał się odzywać , gdy zapytałam o powód powiedział że nie jest jeszcze gotowy na to by mi dać to na co zasługuje. Po miesiącu spotkaliśmy się ponownie przez przypadek, gdy mnie zobaczył bombardował mnie miłością cały czas powtarzał że mnie kocha, że popełni błąd, że już nigdy mnie nie skrzywdzi i zrozumiał wszystko. Przez parę miesięcy było jak w bajce aż zaczął zwiększać ilość wypijanego alkoholu. Pil już prawie codziennie może bez jednego dnia 4 piwa lub butelkę wina. Kiedy próbowałam z nim o tym rozmawiać mówił że przesadzam. Stopniowo wprowadzał dystans, mo iść że każda rozmowa ze mną go stresuje że go ograniczam. Milczał godzinami , odmawiał jakiejkolwiek bliskości aż wymyślał absurdalne powody dla których nie powinniśmy być razem insynujac że to moja wina. Za każdym razem zostawałam z niczym , ciągle przeprowadzki. Po kolejnym powrocie znów bajka a później standardowy schemat inni byli ważniejsi, koledzy koleżanki, inne kobiety, awantury o nic, mówił że nie dbam o niego gdy zapytałam o co chodzi powiedział że nie gotuje obiadu ( kiedy zawsze to ja gotowałam). Zawsze wybierał innych ludzi, zawsze siebie, nigdy nie liczył się z moim zdaniem pomimo tego że bardzo często mnie pytał o moje. Nie szanował mojego czasu. Bardzo często przepraszal obiecywał poprawę aby nic z tym nie zrobić. Gdy powiedziałam że jeżeli nic się nie zmieni to odejdę , nagle zmienił się znowu na dwa dni by później odebrać mi bliskość. Znowu pił. Powiedziałam że odchodzę a on powiedział że widzi że się męczę i że mam być szczęśliwa roniąc przy tym łzę.
Cały czas zastanawiam się nad tym czy dobrze zrobilam, cały czas tęsknię i kompletnie tego nie rozumiem. Nie wiem gdzie popełniłam błąd skoro zawsze starałam sie dac mu wszystko. Może za mało , może niewystarczająco długo czekałam na zmiany ?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Czy on jest narcyzem ?
Patrionka napisał/a:

3 lata , 4 rozstania trzy powroty. Schemat zawsze ten sam. Fascynacja, szybko rozwój relacji, bezgraniczną miłość, uczucie spojenia ze sobą - nikt nie dawał takiej miłości i wspolzrozumienia jak on. Pierwszy raz byliśmy razem miesiąc , już z nim mieszkałam gdy wyjechał na warsztaty z psychoterapii którą studiował mnie zostawił. Nie odzywał się do mnie praktycznie przez tydzień. Po powrocie powiedział że nie kocha mnie tak jakbym tego chciała i jakbym na to zasługiwała. Po trzech miesiącach skontaktował się ze mną. Z jednej strony chciałam być czujna ale z drugiej bardzo za nim tęskniłam. Przyjechał do mnie i rozmowa przebiegała bardzo neutralnie do momentu aż się nie rozpłakał i nie powiedział że tęskni, zaczął dopytywać wiercąc mi dziurę w brzuchu czy wciąż go kocham - uległam powiedziałam tak a on mnie pocalowal. Ponownie przestał się odzywać , gdy zapytałam o powód powiedział że nie jest jeszcze gotowy na to by mi dać to na co zasługuje. Po miesiącu spotkaliśmy się ponownie przez przypadek, gdy mnie zobaczył bombardował mnie miłością cały czas powtarzał że mnie kocha, że popełni błąd, że już nigdy mnie nie skrzywdzi i zrozumiał wszystko. Przez parę miesięcy było jak w bajce aż zaczął zwiększać ilość wypijanego alkoholu. Pil już prawie codziennie może bez jednego dnia 4 piwa lub butelkę wina. Kiedy próbowałam z nim o tym rozmawiać mówił że przesadzam. Stopniowo wprowadzał dystans, mo iść że każda rozmowa ze mną go stresuje że go ograniczam. Milczał godzinami , odmawiał jakiejkolwiek bliskości aż wymyślał absurdalne powody dla których nie powinniśmy być razem insynujac że to moja wina. Za każdym razem zostawałam z niczym , ciągle przeprowadzki. Po kolejnym powrocie znów bajka a później standardowy schemat inni byli ważniejsi, koledzy koleżanki, inne kobiety, awantury o nic, mówił że nie dbam o niego gdy zapytałam o co chodzi powiedział że nie gotuje obiadu ( kiedy zawsze to ja gotowałam). Zawsze wybierał innych ludzi, zawsze siebie, nigdy nie liczył się z moim zdaniem pomimo tego że bardzo często mnie pytał o moje. Nie szanował mojego czasu. Bardzo często przepraszal obiecywał poprawę aby nic z tym nie zrobić. Gdy powiedziałam że jeżeli nic się nie zmieni to odejdę , nagle zmienił się znowu na dwa dni by później odebrać mi bliskość. Znowu pił. Powiedziałam że odchodzę a on powiedział że widzi że się męczę i że mam być szczęśliwa roniąc przy tym łzę.
Cały czas zastanawiam się nad tym czy dobrze zrobilam, cały czas tęsknię i kompletnie tego nie rozumiem. Nie wiem gdzie popełniłam błąd skoro zawsze starałam sie dac mu wszystko. Może za mało , może niewystarczająco długo czekałam na zmiany ?

Zajrzyj do tego wątku: https://www.netkobiety.pl/t89178.html.
Myślę, że może być pomocny.

Posty [ 2 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Czy on jest narcyzem ?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018