Cześć. Chciałam poznać Wasze zdanie...Rok temu zostałam matką dwójki dzieci...Mój tato długi czas mówił dogadywał " kiedy będą dzieci, czy sie doczekam " nakłaniał nalegał itd... Mama mojego nie nie mówiła o dzieciach, nie nalegała itd. I tak mam z nią bardzo słaby kontakt, można powiedzieć, że prawie zerowy...Moja mama nie żyje a mój z ojcem nie ma kontaktu...Tak więc z dziadków mają nasze dzieci mojego tate i mamę mojego...Teściowa prawie nie przyjeżdza, może była z 5 razy max ...a tato czasem przyjedzie, ale zazwyczaj jak potrzebuje kasę pozyczyć czy oddać...I wtedy widzi swoich wnuków. Pracuje codziennie a na weekendy jest w domu ( choć w tygodniu również by mógł odwiedzić bo ma taką pracę...). Jak przyjedzie to zazwyczaj z piwkiem i pije przy nas...albo już podpity trochę ( w weekendy albo jak jest wolne)...Nie chcę żeby brał wtedy dzieci na ręce...A prezentów to mało co dostali...Na początku jedynie kilka paczek mleka i pieluchy...a tak to prawie NIC...Jednego misia od teściowej a od taty żadnej zabawki...
Jak myślicie jak mam postąpić w takiej sytuacji ? Jak się zachować ? Jest mi bardzo przykro z tego powodu...Proszę o jakieś rady Zbliżają się Święta i jak mam się zachować ? Zapraszać ?