netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

och ta miłość

14 odpowiedzi2 927 wyświetleńzałożony przez niespełniona, 20.04.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 15 ]

1 Ostatnio edytowany przez niespełniona (2010-04-21 16:37:48)

Temat: och ta miłość

mam taki kłopot mój mąż wczoraj pokłócił się zemną że ojciec mi pomaga w ogródku,chociaż on sam mi nie pomożę kłuci się o kawałek pola,jak zemną jedzie do moich rodziców to się nie oddzywa jak muł ,w domu też się wiele nie oddzywa,nie żąrtuje twierdzi że naprużno nie ma co gadać trzeba pRzemyśleć co sie chce powiedzieć,a nie klepać.w tym roku mamY10 rocznice ślubu i 4dzieci najmłodsze ma 2 lata starsze 8lat,więc nie dam rady trzasnąć drzwiami.wczoraj pojechał do nowej pracy a dziś do mnie dzwoni,ze koledzy zabrali go na plaże.nie wiem jak dalej żyć mam wszystkiego dość nie chce mi sie nic .jeszcze mówi ze kocha i nie musi się powtarzać,nie zabiera mnie nigdzie ani dzieci często myślę że się mnie wstydzi,że nas się wstydzi jako rodziny.Prosze doradzcie jak żyć co robić żey było lepiej,wiem że to mój kłopot ale może ktoś podniesie na duchu,jetem tu nowa,a na kąputrrze dopiero się uczę pozdrawjam i czekam.

2

Odp: och ta miłość

moze sama wymyśl jakąś wycieczkę ? do muzeum, zoo czy na basen.
czytaj oglądaj bys mogła porozmawiac na tematy wykraczajace dzieci i dom.
ciezko poradzic -za malo info.

3

Odp: och ta miłość

Niespełniona - nie sądzę, żeby Twój mąż się drastycznie zmienił. Skoro chciałaś wyjść za mąż za małomównego faceta to nie rozumiem, dlaczego po 10 latach chciałabyś, żeby zamienił się w duszę towarzystwa...
Podejrzewam, że w Wasze małżeństwo wkradła się rutyna, a słowo "rozmowa" dawno przestało być aktualne. I nie sądzę, żeby to była tylko wina Twojego męża. Więc po pierwsze - porozmawiaj z nim, że Cię taka sytuacja męczy, ale porozmawiaj inaczej niż dotąd - bez czepiania się i narzekania. Po drugie - idź za radą Alaclaudie - wyjdź z jakąś inicjatywą i sama coś zaproponuj.

4

Odp: och ta miłość

CzeSC dziewczyny.dziękuje,za odpowiedzi.Macie racje wkradła się rutyna,mam 4 dzieci i praktycznie poza nimi,i patrzenia w okno to chyba nic nie mam,próbowałam też coś o prace ale w naszej dziurze ciężko.Zresztą o pomoc przy dzieciach muszę prosić teściową zostanie ale jak już musi.Od swojego domu rodzinnego mieszkam 30km.mam pecha bo jestem jedynaczką,brak bratniej duszy.   Co do mojego męża to rozmawja zemną jak cos się dzieje a tak to nigdy nic nie wie,jedyną rzeczą co mi się podoba to, to że jak sie kłucimy to nie krzyczymy na siebie tylko każdy normalnie mówi tylko na codzień jakoś tak mało tych słów.To prawda nie był wielką gadułą ale wcześniej nie musiałam go ciągnąć za język,wymuszaC.popróbuje waszych rad może coś nam się poleprzy do tej naszej rocznicy,chociarz ciężko będzie bo wraca w połowie przyszłego tygodnia na 4dni i spowrotem i tak w kółko.Dziękuje że jesteście zemną,piszcie jak wam coś wpadnie do głowy,na pewno będę próbować.

5 Ostatnio edytowany przez La Que Sabe (2010-04-21 23:22:51)

Odp: och ta miłość

Niespełniona - zrób coś co sprawi ci frajdę - Bądź egoistką wink zastanów się nad swoimi głębokimi marzeniami, a jeśli dawno nie marzyłaś zacznij marzyć ... i popatrz wkoło ile barw ma świat. Nie tylko dom dzieci i facet smile Mężczyźni uwielbiają uśmiechnięte, ciepłe kobiety - stać ich na więcej gdy dajemy im takie ciepłe wsparcie.
Jeśli marzysz o pracy. Szukaj jej , może znajdziesz nie 100% spełnienie marzeń, ale taką malutką iskierkę, która oświetli twoje życie, jak świetliki w piękną letnią noc...

6

Odp: och ta miłość

no to widze ze mnie Ladnie rozgryzłyscie.a oczym można mażyć jak się siedzi w domu,jakoś ciężko mi się rozkręcić,  jakie zajęcie znaleśc ,prubuje coś pomyśleć ,a kolory są dlamnie wciąż szare,rozruszać coś swojego kasy brak z robotą ciężko ale sprubuje jak coś wyjdzie to o.k nie to trudno może ktoś mi podpowie jakieś zajęcie bo z hobii to raczej też kiebsko u mnie.Jak to wszystko pisze to dochodzi domnie jak bardzo jest zemną żle,wszystko jest na nie albo nie wiem,fakt że nie jest mi łatwo nic zapoczątkoważ bo mtśle o tych swoich pociechach.

7

Odp: och ta miłość

alaclaudie/ ale co czytać

8 Ostatnio edytowany przez alaclaudie (2010-04-22 00:32:18)

Odp: och ta miłość

Jak masz na imie??
moze zacznij od tego - przypomnij sobie czasy dzieciństwa, szkoły sredniej - co wtedy sprawiało Ci przyjemność??
co teraz cię kręci??

co czytać - kryminały, powieści historyczne, literature faktu, ciekawostki w Charakterach czy Focus.
oglądać discowery, tv kultura.

9 Ostatnio edytowany przez niespełniona (2010-04-28 17:28:06)

Odp: och ta miłość

.próbowałam się nauczyć grać na klawiszach  średnio talentowo ale było fajnie,miałam mnóstwo znajomych,ludzi na których mogłam liczyć ale cóż porozjeżdżaliśmy  się kilka osób z tego co wiem siedzi za granicą.gralismy często w babinktona po pracy dziecinne ale fajnie było.

10

Odp: och ta miłość

wczoraj dość dużo odpoczełam,a dziś wstałam żeśka jak motyl,posprzątałam mieszkanie pjorunująco szybko,pobawiłam się z dzieciakami,byłam u koleżanki,(dzieciaki zostały z dziadkiem*.Tak jak wam pisałam wcześniej jeśli chodzi o ten mój mały ogródek nie poddam się a co mi w końcu to moja frajda.W następnym tygodniu lece z podaniami do 3miejsc,na tą prace bede musiała długo czekać ,ale może dostane hociarz czasami jako na zastępstwo no a to już chy ba coś,kawałek światełka  widzę hociarz nie jest łatwo.Mój facet chyba trochę zaczą tęsknić,zadzwonił,resztę zobaczymy jak wróci.Sprubóje go czymś zaskoczyć(jeszcze nie wiem czym)a może zrobię kolacje przy świecach,w końcu dzieciaki będą już spały.Na kolejny dzień myśle że może pogramy w piłkę ale żeby była pogoda dalej to nie wiem,może wspólne zakupy,coś mi mówił że mają jednego dnia coś robić z kolegą niech idzie no nie.Zostnie mi troche na myślenie co dalej,może on też coś pociągnie z pomysłem,jak co to wam napisze jak mineły te 4 dni.czuje że zaczynam żyć tylko niech on tego nie popsuje,chyba nie chce znów odjechać w gniewje.do przyjazdu jeszcze 6dni to hektar czasu ale postaram się skupić na sobie.Sądze,że nie żle,trzymajcie się moje koleżanki do następnego pa pa.

11

Odp: och ta miłość

No i cudownie! Kolacja - świetny pomysł. Może w którymś dniu wybierzcie się na spacer po okolicy- bez względu na to, cy to małe miasteczko czy wioska, wspólny spacer każdą okolicę ubarwi? Tym bardziej teraz, gdy wszędzie robi się zielono.
Trzymam kciuki za Twoje (Wasze) małe kroczki do  spełnienia. Pozdrawiam!

12 Ostatnio edytowany przez niespełniona (2010-04-24 21:30:31)

Odp: och ta miłość

Dziękuje Konwalio,że jesteś zemną jak ktoś do da otuchy i poprze to naprawdę wszystko ma inny sens.Dziś raczej mój dzień był normalny ale żeśki, jak to w sobotę trochę sprzątania,dzieciaki pohasały po dworze,ja w ogródku obiad raz dwa żeby trochę z maluchami się powygłupiać.Dzieciaki śpią więc jest troche chwili na reflekcje.

13

Odp: och ta miłość

mój facet wrócił do domu i jest o.k.kolacja była,było super fajna flora się wytworzyła.dziś w ciągu dnia mąż mi zrobił masaż pleców fajnie jest znaleść kilka minut w ciągu dnia między obowiązkami.Hociarz pracy nie brakuje to jakoś nie najgorzej nam idzie.Mój facet powiedział mi dziś że za mną bardzo szaleje.Może ta rozłąka jest nam potrzebna.przed nami jeszcze 4dni i jedna noc,chcę to fajnie wykorzystać.Co jutro nie mam zielonego pojęcia,może zostawje bieg dnia losowi,ja chyba już trochę zrobiłam. W poniedziałek nasza córcia ma 2urodzinki,to też jakoś miło zleci,odezwie się do Was pozdrawiam.(pomysły dożućcie,prosze*

14

Odp: och ta miłość

cześć dziewczyny!nie oddzywam się bo piorun mi walną w antenę i mam popssute a teraz pożyczyłam bluta ale jutro muszę oddać kjedy będe miała swoje nie wiem.u mnie jest nie żle  mój facet troche się naprawił,jak wraca z tej roboty to zabiera nas np.nad wode do lasu połazić dzieciaki wciąga do pomocy.jest nieżle ale jak mi coś leży to mówie prosto z mostu kłótnia nic nie daje bo on nie umie się kłocić.zaś się nie oddzywa ale jakos szybko mija warto walczyc.Dziękuje wam za rade poprostu podoba mi się tutaj,ogólnie to mam szczęście w życiu do ludzi.p.s jak mój małżonek wraca to oczywiście załatwiamy swoje sprawy *wychodze do koleżanki,jade do mamy,na zakupy,on też do siostry do banku*no to staram się nie zwarjować.Jak tak pujdzie dalej to może być,a mam nadzieje że będzie lepiej bo rozejśc się to porażka.jak będe mieć antenke to się odezwe pozdrawjam swoich przyjaciół i dziękuje pa.

Posty [ 15 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026