Mamo, kocham gościa w Twoim wieku - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Mamo, kocham gościa w Twoim wieku

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 16 ]

1 Ostatnio edytowany przez Lloraine (2019-10-11 00:47:59)

Temat: Mamo, kocham gościa w Twoim wieku

Cześć Dziewczyny,

postanowiłam opowiedzieć swoją historię (na razie nie ma zakończenia) w dość dziwny sposób, abyście mogły się wczuć w sytuację. Nie szukam porady, bo prawdopodobnie żadne rozwiązanie nie jest idealne, ale być może są osoby będące w podobnej sytuacji. Wypowiedzcie się!

Zapraszam do lektury!

PS Mam 23 lata.



Wakacje, ale jednak praca. Nudna. Uciążliwa. Męcząca. Uciekasz do innych zajęć, żeby mieć zajęcie, nie narażając się przy tym przełożonym. Pogaduchy w Twojej sytuacji są nawet wskazane - jesteś studentką, stażystką, uczysz się.

Szukasz ofiary. Uprzykrzasz jej pracę niewygodnymi pytaniami co do firmy. Ale każdy woli pogawędkę z nowo poznaną od nudnych czynności wykonywanych przez lata. Dziesiątki razy przewija Ci się przez gardło Twoje imię. Po raz kolejny opowiadasz historię swojego życia i powtarzasz, jak bardzo wolałabyś być gdzieś indziej.

- Dlaczego nasza firma?

- Lubię czasem przetrwać w tym świecie dzięki zarobionym pieniądzom. A Wasza firma dała mi ich najwięcej.

Rozmowy umilają Ci czas w pracy, a przy okazji dowiadujesz się rzeczy, o których managerowie chcieliby wiedzieć, ale nigdy nikogo o to nie zapytali. Zauważasz coraz więcej małych gestów, ciepłych uśmiechów, ciekawych ludzi. Wśród nich on. Lubisz tych najbardziej niepozornych, najmniej wyróżniających się. Nie szuka atencji. Stara się być tłem wydarzeń przy każdej Twojej wizycie. Ale to tło wydaje się być ujmująco wyraziste. A Ty zawsze patrzysz na jawiący się przed Tobą horyzont. Ryzykujesz. Zaczynają się podchody. Tobie wolno tak… "z grubej rury". Jeszcze tylko miesiąc, więc zbłaźnienie się nie będzie kroczyć za Tobą jak widmo. Szybkie przejście na rozmowy o życiu prywatnym. Nie ma z kim jeździć na wakacje? Pewnie jest wolny. Ale jak to dwóch synów? Skomplikowana sprawa. ILE LAT?! Speszona rzucasz tylko komplementem. Najpogodniejszy uśmiech zaobserwowany przez Ciebie w dłuższym okresie czasu, to właśnie jego uśmiech. Podoba Ci się.

Analizujesz. Przecież on wygląda na znacznie mniej! Czekaj… wiek dwukrotnie przemnożony przez Twój. Musiał ściemniać. Na pewno ściemniał.

Ciekawi Cię ta kwestia, a przede wszystkim ten mężczyzna. Wyjście na piwo z innymi pracownikami to świetny pretekst, żeby poznać siebie nawzajem, a przede wszystkim prawdę o jego wieku. Jak zawsze nikt nie ma czasu. Nikt oprócz niego. Czyli zainteresowany! Prosisz go szybko o numer. Najlepiej tak, żeby postronni nie widzieli. Ty odejdziesz, on zostanie, a nie wiadomo co z Was będzie. Dlaczego w ogóle myślisz o tym? Weź, przestań.

Spotykacie się jeszcze tego samego dnia. Uważasz siebie za dojrzałą jak na swój wiek. Nie widać zupełnie żadnej różnicy między Waszym sposobem myślenia, humorem, postrzeganiem świata. Dobrze czy źle? Same dylematy. Decydujesz się stawiać kolejne kroki, a nawet susy. Twoje ręce kochają dotyk, a on go potrzebuje. Zwykły gest położenia dłoni na ramionach pobudza Was oboje. Zachód Słońca, jezioro, tulenie się, całowanie… tylko te cholerne kaczki cały czas swoje. Zupełnie przypadkiem ucieka Ci autobus. Zostajesz u niego na noc. Bez żadnych podtekstów. Śpicie w jednym łóżku, ale macie osobne kołdry. Niewymuszona decyzja - chcesz się po prostu do niego przytulić. Brakuje Ci tego męskiego ciepła. Tak zasypiacie.

Rozpoczyna się romans. Jakkolwiek chodzi bardziej o literacką definicję, bo oboje jesteście wolni. Ty - bo niedawno zerwałaś z chłopakiem, on - bo rozwiódł się z żoną niecałe 3 lata wcześniej. Dopełniacie się. Jest dobrze. Mogłoby tak zostać, gdyby to wszystko było prostsze, bardziej zrozumiałe, bez poczucia, że postępujecie źle...

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Mamo, kocham gościa w Twoim wieku
Lloraine napisał/a:

Cześć Dziewczyny,

postanowiłam opowiedzieć swoją historię (na razie nie ma zakończenia) w dość dziwny sposób, abyście mogły się wczuć w sytuację. Nie szukam porady, bo prawdopodobnie żadne rozwiązanie nie jest idealne, ale być może są osoby będące w podobnej sytuacji. Wypowiedzcie się!

Zapraszam do lektury!

PS Mam 23 lata.



Wakacje, ale jednak praca. Nudna. Uciążliwa. Męcząca. Uciekasz do innych zajęć, żeby mieć zajęcie, nie narażając się przy tym przełożonym. Pogaduchy w Twojej sytuacji są nawet wskazane - jesteś studentką, stażystką, uczysz się.

Szukasz ofiary. Uprzykrzasz jej pracę niewygodnymi pytaniami co do firmy. Ale każdy woli pogawędkę z nowo poznaną od nudnych czynności wykonywanych przez lata. Dziesiątki razy przewija Ci się przez gardło Twoje imię. Po raz kolejny opowiadasz historię swojego życia i powtarzasz, jak bardzo wolałabyś być gdzieś indziej.

- Dlaczego nasza firma?

- Lubię czasem przetrwać w tym świecie dzięki zarobionym pieniądzom. A Wasza firma dała mi ich najwięcej.

Rozmowy umilają Ci czas w pracy, a przy okazji dowiadujesz się rzeczy, o których managerowie chcieliby wiedzieć, ale nigdy nikogo o to nie zapytali. Zauważasz coraz więcej małych gestów, ciepłych uśmiechów, ciekawych ludzi. Wśród nich on. Lubisz tych najbardziej niepozornych, najmniej wyróżniających się. Nie szuka atencji. Stara się być tłem wydarzeń przy każdej Twojej wizycie. Ale to tło wydaje się być ujmująco wyraziste. A Ty zawsze patrzysz na jawiący się przed Tobą horyzont. Ryzykujesz. Zaczynają się podchody. Tobie wolno tak… "z grubej rury". Jeszcze tylko miesiąc, więc zbłaźnienie się nie będzie kroczyć za Tobą jak widmo. Szybkie przejście na rozmowy o życiu prywatnym. Nie ma z kim jeździć na wakacje? Pewnie jest wolny. Ale jak to dwóch synów? Skomplikowana sprawa. ILE LAT?! Speszona rzucasz tylko komplementem. Najpogodniejszy uśmiech zaobserwowany przez Ciebie w dłuższym okresie czasu, to właśnie jego uśmiech. Podoba Ci się.

Analizujesz. Przecież on wygląda na znacznie mniej! Czekaj… wiek dwukrotnie przemnożony przez Twój. Musiał ściemniać. Na pewno ściemniał.

Ciekawi Cię ta kwestia, a przede wszystkim ten mężczyzna. Wyjście na piwo z innymi pracownikami to świetny pretekst, żeby poznać siebie nawzajem, a przede wszystkim prawdę o jego wieku. Jak zawsze nikt nie ma czasu. Nikt oprócz niego. Czyli zainteresowany! Prosisz go szybko o numer. Najlepiej tak, żeby postronni nie widzieli. Ty odejdziesz, on zostanie, a nie wiadomo co z Was będzie. Dlaczego w ogóle myślisz o tym? Weź, przestań.

Spotykacie się jeszcze tego samego dnia. Uważasz siebie za dojrzałą jak na swój wiek. Nie widać zupełnie żadnej różnicy między Waszym sposobem myślenia, humorem, postrzeganiem świata. Dobrze czy źle? Same dylematy. Decydujesz się stawiać kolejne kroki, a nawet susy. Twoje ręce kochają dotyk, a on go potrzebuje. Zwykły gest położenia dłoni na ramionach pobudza Was oboje. Zachód Słońca, jezioro, tulenie się, całowanie… tylko te cholerne kaczki cały czas swoje. Zupełnie przypadkiem ucieka Ci autobus. Zostajesz u niego na noc. Bez żadnych podtekstów. Śpicie w jednym łóżku, ale macie osobne kołdry. Niewymuszona decyzja - chcesz się po prostu do niego przytulić. Brakuje Ci tego męskiego ciepła. Tak zasypiacie.

Rozpoczyna się romans. Jakkolwiek chodzi bardziej o literacką definicję, bo oboje jesteście wolni. Ty - bo niedawno zerwałaś z chłopakiem, on - bo rozwiódł się z żoną niecałe 3 lata wcześniej. Dopełniacie się. Jest dobrze. Mogłoby tak zostać, gdyby to wszystko było prostsze, bardziej zrozumiałe, bez poczucia, że postępujecie źle...

Ale dlaczego niby postępujące źle? Bo jest starszy?

Dziewczyno, ważne jest to, co czujesz. Jeśli Ci z nim dobrze, to przestań się przejmować wiekiem.

3

Odp: Mamo, kocham gościa w Twoim wieku

Muszę przyznać, że całkiem inaczej się czytało Twój post od pozostałych.
Tzn. fajnie big_smile

4

Odp: Mamo, kocham gościa w Twoim wieku

No ale o co chodzi z tą mamą w tytule? big_smile boisz się co powie? ;D

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

5

Odp: Mamo, kocham gościa w Twoim wieku

smile Ciekawe co dalej. Ja poproszę o resztę...

6 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2019-10-11 11:51:15)

Odp: Mamo, kocham gościa w Twoim wieku
Cyngli napisał/a:

Ale dlaczego niby postępujące źle? Bo jest starszy?

Dziewczyno, ważne jest to, co czujesz. Jeśli Ci z nim dobrze, to przestań się przejmować wiekiem.

Właśnie o to chodzi. Bez skandalu obyczajowego się nie obędzie. Na spacery tylko wieczorem, rodziny nic nie wiedzą... Ukrywamy się.

Ela210 napisał/a:

No ale o co chodzi z tą mamą w tytule? big_smile boisz się co powie? ;D

Szanuję ją i jej zdanie, ale na ten temat lepiej niech nic nie wie.

7

Odp: Mamo, kocham gościa w Twoim wieku
Lloraine napisał/a:

Cześć Dziewczyny,

postanowiłam opowiedzieć swoją historię (na razie nie ma zakończenia) w dość dziwny sposób, abyście mogły się wczuć w sytuację. Nie szukam porady, bo prawdopodobnie żadne rozwiązanie nie jest idealne, ale być może są osoby będące w podobnej sytuacji. Wypowiedzcie się!

Zapraszam do lektury!

PS Mam 23 lata.



Wakacje, ale jednak praca. Nudna. Uciążliwa. Męcząca. Uciekasz do innych zajęć, żeby mieć zajęcie, nie narażając się przy tym przełożonym. Pogaduchy w Twojej sytuacji są nawet wskazane - jesteś studentką, stażystką, uczysz się.

Szukasz ofiary. Uprzykrzasz jej pracę niewygodnymi pytaniami co do firmy. Ale każdy woli pogawędkę z nowo poznaną od nudnych czynności wykonywanych przez lata. Dziesiątki razy przewija Ci się przez gardło Twoje imię. Po raz kolejny opowiadasz historię swojego życia i powtarzasz, jak bardzo wolałabyś być gdzieś indziej.

- Dlaczego nasza firma?

- Lubię czasem przetrwać w tym świecie dzięki zarobionym pieniądzom. A Wasza firma dała mi ich najwięcej.

Rozmowy umilają Ci czas w pracy, a przy okazji dowiadujesz się rzeczy, o których managerowie chcieliby wiedzieć, ale nigdy nikogo o to nie zapytali. Zauważasz coraz więcej małych gestów, ciepłych uśmiechów, ciekawych ludzi. Wśród nich on. Lubisz tych najbardziej niepozornych, najmniej wyróżniających się. Nie szuka atencji. Stara się być tłem wydarzeń przy każdej Twojej wizycie. Ale to tło wydaje się być ujmująco wyraziste. A Ty zawsze patrzysz na jawiący się przed Tobą horyzont. Ryzykujesz. Zaczynają się podchody. Tobie wolno tak… "z grubej rury". Jeszcze tylko miesiąc, więc zbłaźnienie się nie będzie kroczyć za Tobą jak widmo. Szybkie przejście na rozmowy o życiu prywatnym. Nie ma z kim jeździć na wakacje? Pewnie jest wolny. Ale jak to dwóch synów? Skomplikowana sprawa. ILE LAT?! Speszona rzucasz tylko komplementem. Najpogodniejszy uśmiech zaobserwowany przez Ciebie w dłuższym okresie czasu, to właśnie jego uśmiech. Podoba Ci się.

Analizujesz. Przecież on wygląda na znacznie mniej! Czekaj… wiek dwukrotnie przemnożony przez Twój. Musiał ściemniać. Na pewno ściemniał.

Ciekawi Cię ta kwestia, a przede wszystkim ten mężczyzna. Wyjście na piwo z innymi pracownikami to świetny pretekst, żeby poznać siebie nawzajem, a przede wszystkim prawdę o jego wieku. Jak zawsze nikt nie ma czasu. Nikt oprócz niego. Czyli zainteresowany! Prosisz go szybko o numer. Najlepiej tak, żeby postronni nie widzieli. Ty odejdziesz, on zostanie, a nie wiadomo co z Was będzie. Dlaczego w ogóle myślisz o tym? Weź, przestań.

Spotykacie się jeszcze tego samego dnia. Uważasz siebie za dojrzałą jak na swój wiek. Nie widać zupełnie żadnej różnicy między Waszym sposobem myślenia, humorem, postrzeganiem świata. Dobrze czy źle? Same dylematy. Decydujesz się stawiać kolejne kroki, a nawet susy. Twoje ręce kochają dotyk, a on go potrzebuje. Zwykły gest położenia dłoni na ramionach pobudza Was oboje. Zachód Słońca, jezioro, tulenie się, całowanie… tylko te cholerne kaczki cały czas swoje. Zupełnie przypadkiem ucieka Ci autobus. Zostajesz u niego na noc. Bez żadnych podtekstów. Śpicie w jednym łóżku, ale macie osobne kołdry. Niewymuszona decyzja - chcesz się po prostu do niego przytulić. Brakuje Ci tego męskiego ciepła. Tak zasypiacie.

Rozpoczyna się romans. Jakkolwiek chodzi bardziej o literacką definicję, bo oboje jesteście wolni. Ty - bo niedawno zerwałaś z chłopakiem, on - bo rozwiódł się z żoną niecałe 3 lata wcześniej. Dopełniacie się. Jest dobrze. Mogłoby tak zostać, gdyby to wszystko było prostsze, bardziej zrozumiałe, bez poczucia, że postępujecie źle...

Hmm... Zadziwiające... Kilka elementów jakby wyjętych z mojego życia... Ktoś mnie śledzi?!
3 lata po rozwodzie, dwóch synów, wiekiem bliżej do mojej matki (ale, całe szczęście, nieco młodszy), różnica lat między nami ta sama...
Okoliczności oczywiście inne, ale sam układ: kropla w kroplę...

8

Odp: Mamo, kocham gościa w Twoim wieku

chyba mocno przesadzasz.. Jak to jego pomysł sprawdziłabym, czy aby na pewno wolny.
Po pierwsze 46  latek nie wygląda jak dziadek, więc chyba szoku razem nie wywołujecie.

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

9

Odp: Mamo, kocham gościa w Twoim wieku
Lloraine napisał/a:
Cyngli napisał/a:

Ale dlaczego niby postępujące źle? Bo jest starszy?

Dziewczyno, ważne jest to, co czujesz. Jeśli Ci z nim dobrze, to przestań się przejmować wiekiem.

Właśnie o to chodzi. Bez skandalu obyczajowego się nie obędzie. Na spacery tylko wieczorem, rodziny nic nie wiedzą... Ukrywamy się.

Przecież jesteście dorośli. Skandal obyczajowy? Chyba 50 lat temu.

10

Odp: Mamo, kocham gościa w Twoim wieku

Romans - jak najbardziej, ale czy coś wiecej? Nie skandal obyczajowy jest tu problemem, ale różne poglądy na życie gdy motyle juz z brzucha odlecą. Ale o tym lepiej przekonac sie samemu, bo innym trudno uwierzyc.

11 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2019-10-11 14:08:09)

Odp: Mamo, kocham gościa w Twoim wieku
SanTi napisał/a:

Hmm... Zadziwiające... Kilka elementów jakby wyjętych z mojego życia... Ktoś mnie śledzi?!
3 lata po rozwodzie, dwóch synów, wiekiem bliżej do mojej matki (ale, całe szczęście, nieco młodszy), różnica lat między nami ta sama...
Okoliczności oczywiście inne, ale sam układ: kropla w kroplę...

Hej! Może chcesz pogadać w prywatnych wiadomościach?

Ela210 napisał/a:

chyba mocno przesadzasz.. Jak to jego pomysł sprawdziłabym, czy aby na pewno wolny.
Po pierwsze 46  latek nie wygląda jak dziadek, więc chyba szoku razem nie wywołujecie.

Jest wolny, bywam u niego w mieszkaniu praktycznie co tydzień. Bardzo często wpadam bez zapowiedzi, mam klucze.

Cyngli napisał/a:

Przecież jesteście dorośli. Skandal obyczajowy? Chyba 50 lat temu.

Niestety, moja rodzina jest, jakby to ująć... mają konserwatywne poglądy. Jestem tym rodzinnym dziwakiem, który próbuje się wyrwać z głębokiej wsi. Podejrzewam, że zostanę po prostu odebrana jako TA nowoczesna dziewczyna (jak w "Ferdydurke").
On mieszka w małym mieście, gdzie znajduje się ogromny zakład, w którym pracuje już ponad 10 lat (więc jest dość rozpoznawalny), a gdzie ja robiłam staż, co prawda dość krótki, jednak każdy mnie kojarzył, bo starałam się ze wszystkimi wymienić chociaż jedno zdanie (typowe korpo). Trudno jest wyjść na miasto i nie spotkać nikogo ze znajomych.

12

Odp: Mamo, kocham gościa w Twoim wieku

Lloraine, nie pisz, proszę, posta pod postem, to wbrew Regulaminowi naszego Forum.
Zamiast tego, używaj opcji ''edytuj'', która znajduje się pod każdym Twoim postem, w prawym dolnym rogu.
Z góry dziękuję, Cyngli.

13 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2019-10-11 15:06:58)

Odp: Mamo, kocham gościa w Twoim wieku

Oj, klucze od mieszkania to mały problem smile można mieć 2 a nawet 5 mieszkań. Nie daj się traktować jak kochanka skrywana.
Chyba że Ty się go wstydzisz.
To jego pomysł? Możesz być trzecią. I niekoniecznie chodzi o żonę.

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

14

Odp: Mamo, kocham gościa w Twoim wieku
Ela210 napisał/a:

Oj, klucze od mieszkania to mały problem smile można mieć 2 a nawet 5 mieszkań. Nie daj się traktować jak kochanka skrywana.
Chyba że Ty się go wstydzisz.
To jego pomysł? Możesz być trzecią. I niekoniecznie chodzi o żonę.

Wszystko wyszło z mojej inicjatywy, więc wykluczyłabym jakąkolwiek chęć matactwa. Dużo rozmawiamy, nawet o tych przykrych sprawach, jak rozwód. Musiałby być świetnym aktorem, żeby udawać, bo był emocjonalny, nie krył łez...
Ja bardzo nie lubię, gdy ktoś interesuje się przesadnie tym, co robię. Nie chcę być pytana o prozaiczne rzeczy, gdy ktoś się o nas dowie. Zostałabym zasypana tak zwanymi "kazaniami", zamiast usłyszeć "bądźcie szczęśliwi".
Oboje podchodzimy do naszego związku w czasie teraźniejszym. Teraz jest dobrze, więc niech tak będzie.

15

Odp: Mamo, kocham gościa w Twoim wieku

Masz 23 lata, on 46, za20 lat ty 43, on 66, to nie matematyka, to biologia

-mamo, kocham Zenka, naszego listonosza
-ale, dziecko, on moglby byc twoim ojcem
-mamo to tylko liczby
-ale dziecko, ja wcale nie liczby mam na mysli wink wink wink wink

16

Odp: Mamo, kocham gościa w Twoim wieku
Lloraine napisał/a:
Ela210 napisał/a:

Oj, klucze od mieszkania to mały problem smile można mieć 2 a nawet 5 mieszkań. Nie daj się traktować jak kochanka skrywana.
Chyba że Ty się go wstydzisz.
To jego pomysł? Możesz być trzecią. I niekoniecznie chodzi o żonę.

Wszystko wyszło z mojej inicjatywy, więc wykluczyłabym jakąkolwiek chęć matactwa. Dużo rozmawiamy, nawet o tych przykrych sprawach, jak rozwód. Musiałby być świetnym aktorem, żeby udawać, bo był emocjonalny, nie krył łez...
Ja bardzo nie lubię, gdy ktoś interesuje się przesadnie tym, co robię. Nie chcę być pytana o prozaiczne rzeczy, gdy ktoś się o nas dowie. Zostałabym zasypana tak zwanymi "kazaniami", zamiast usłyszeć "bądźcie szczęśliwi".
Oboje podchodzimy do naszego związku w czasie teraźniejszym. Teraz jest dobrze, więc niech tak będzie.

Z kazaniami różnie bywa:
- Moja matka - "Lepiej, nie mów o tym nikomu", a potem "On pewnie się tobą znudzi i po latach wróci do żony, bo dwoje dzieci, to więcej niż jedno, a 20 wspólnych lat to więcej niż 3, czy 4." - jakie to motywujące... wink
- Moje ciotki - "Nie patrz na wiek, super się dogadujecie!".
- Moja baaaardzo religijna babcia - "Wpadniecie? Co wam ugotować na obiadek?".
- Moja jedna przyjaciółka (ze stoickim spokojem) - "Ale ty wiesz, że on odejdzie z tego świata szybciej niż ty? Ale wydaje się fajnym i wartościowym facetem...". BTW: dziś jesteśmy z nimi w bardzo pozytywnych relacjach.
- Druga - "Twoja sprawa, ja nie komentuję.", ale mój mąż jakoś jej nie pasuje do jej zabawowego towarzystwa...
- Jeden przyjaciel - "Super, przy nim znowu rozkwitasz!".
- Drugi - "No wiesz, nie umiem przebywać z osobami z pokolenia niewiele młodszego od moich rodziców".
Każda reakcja będzie inna. Prawdopodobnie połowa - zaserwuje "kazania", a połowa - powie "życzę Wam szczęścia, bo jesteście fajną parą".

Co do prv - jeśli masz pytania, to pisz do mnie na ten idiotycznie nazwany adres: setkaisledzik@gmail.com

Posty [ 16 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Mamo, kocham gościa w Twoim wieku

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018