Czuje się martwy - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » Czuje się martwy

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

1 Ostatnio edytowany przez Chrisovsky (2019-09-10 18:31:10)

Temat: Czuje się martwy

Tak jak w temacie... Czuje się kompletnie martwy w środku, jeśli nie wymuszę na sobie auto-sugestią czegoś (krótkotrwałe i ulotne rozwiązanie) to nie czuje żadnej potrzeby rozmawiania z ludźmi,poznawania nowych,znalezienia drugiej połówki mimo że mocno odczuwam wyniszczającą mnie samotność to czuje jak by ten stan wszedł we mnie na dobre i jest mi z nim dobrze, z czym mi nie jest dobrze...Całe życie musiałem się płukać z emocji żeby przetrwać.Poprawiłem jakościowo wszystko w życiu, ćwiczę na siłowni mam dobrą formę, trzymam dietę , mam ciężką ale dość dobrze płatną pracę,uczę się,wyeliminowałem wszystkie nałogi jakie tylko mogłem,staram się probówać nowych rzeczy,szukać pasji,czytam dużo książek ale ciągle pozostaje ogromna pustka której niczym nie potrafię zapełnić.. Przerobiłem dużo psychologi,systemów religijnych,medytacji nic nie potrafi mnie z tego stanu wyciągnąć.Jeszcze niedawno pokochałem pewną dziewczynę o której myślałem że to "ta jedyna" bardzo się angażowałem bo nie pamiętam kiedy tak bardzo czułem się szczęśliwy jak się okazało po długich miesiącach robiła mi najzwyczajniej w świecie nadzieje z całkowitą premedytacją to mnie kompletnie zabiło bo teraz już nie jestem nawet w stanie spróbować poznać ani zaufać jakiejkolwiek innej , nie ma we mnie tej ciekawości,chęci,niewinności która przychodziła tak bardzo naturalnie jak wtedy po za tym mam całkowitą pustkę w głowie i nie wiem nawet o czym bym miał rozmawiać i jak podtrzymać znajomość... Ma lub miał ktoś podobnie i udało mu się z tego wyjść lub ma pomysł co może pomóc? Wątpię że zwykła rozmowa z psychologiem czy psychiatrą mi pomoże, prędzej już jakieś leki, ale wychodzę z założenia że jeśli sam w sobie nie potrafię powrócić do normalności to szprycowanie się lekami jest idiotycznym rozwiązaniem

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Czuje się martwy

Kim jesteś?

We all make choices. But in the end, our choices make us.

3

Odp: Czuje się martwy

Doprecyzuj?

4

Odp: Czuje się martwy

Hmm jakbym czytał trochę o sobie. A może to syndrom wypalenia albo weltschmerz ?

Leki raczej sztucznie przywrócą ciebie do "świata żywych" ale nie licz na rozwiązanie przyczyny twojego stanu. Wielu ludzi uzależniło się od leków bo zlekceważyło przyczyny swojego bólu istnienia. No i sama.deprrsja jest pewna formą uzaleznienia. Taki przeklęty krąg.

Ile masz lat ?

"Jesteśmy marionetkami tańczącymi na sznurkach tych, którzy żyli przed nami, a pewnego dnia nasze dzieci przejmą po nas sznurki i będą tańczyły zamiast nas."

5

Odp: Czuje się martwy

Mam 22 lata z czego taki stan się utrzymuje u mnie od paru lat jednak wtedy z przewaga smutku,bólu i natręctw myślowych teraz nie czuję nic i mam czysty umysł

6

Odp: Czuje się martwy

Idź na terapię.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

7

Odp: Czuje się martwy

W twoim wieku czułam się bardzo podobnie. To jest depresja. Nie trzeba leżeć i płakać, żeby mieć depresję.

"[...]po raz kolejny upewniłem się w od dawna nurtującej mnie idei, iż życie składać się też może z kilku zdań. Kilka zdań może krążyć wokół ciebie przez całe życie. Od czasu do czasu będą ci je przypominali najzupełniej przypadkowi rozmówcy. Przeczytasz je w codziennej gazecie, w przypadkowo otwartej powieści. Reszta zaś - wszystko, co powiesz i usłyszysz - będą to wariacje na ich temat."

8 Ostatnio edytowany przez Chrisovsky (2019-09-10 21:26:29)

Odp: Czuje się martwy
niepodobna napisał/a:

W twoim wieku czułam się bardzo podobnie. To jest depresja. Nie trzeba leżeć i płakać, żeby mieć depresję.


Tylko co dalej z tym skoro mój mózg podważa sens wszystkiego nawet jeśli poprawiłem wszystko z czego mogła ona wynikać
Żyć z tym i przeczekać ?

9 Ostatnio edytowany przez paslawek (2019-09-10 21:44:53)

Odp: Czuje się martwy
Chrisovsky napisał/a:

Całe życie musiałem się płukać z emocji żeby przetrwać

Z jakich emocji musiałeś się "płukać " ?

Dawno rozstałeś się z tą dziewczyną?

Choć to szaleństwo,
lecz jest w nim metoda

10 Ostatnio edytowany przez niepodobna (2019-09-10 21:52:57)

Odp: Czuje się martwy
Chrisovsky napisał/a:
niepodobna napisał/a:

W twoim wieku czułam się bardzo podobnie. To jest depresja. Nie trzeba leżeć i płakać, żeby mieć depresję.


Tylko co dalej z tym skoro mój mózg podważa sens wszystkiego nawet jeśli poprawiłem wszystko z czego mogła ona wynikać
Żyć z tym i przeczekać ?

Widocznie nie poprawiłeś wszystkiego, problem może być głębiej i nie zawsze da się go wyeliminować. To, co napiszę, zabrzmi ogólnikowo, ale nie umiem już w szczegółach odtworzyć swoich doświadczeń, żeby może Ci pomóc. Z niektórymi rzeczami trzeba nauczyć się żyć, bo zawsze będą. Będą, ale nie muszą być czymś absolutnym, rzutującym na wszystkie sfery życia. Odbiór może się zmienić sam. To, co teraz Cię pogrąża, za jakiś czas może osłabnąć, może też być odepchnięte na daleki plan pod wpływem przekierowania uwagi na coś innego, nowych doświadczeń, punktów zaczepienia, czy jakiejś aktywności, która Cię mocno pochłonie. Ale depresja jest chorobą woli. Nie ma się siły niczego robić, szukać. Tu niekoniecznie warto czekać, aż samo minie. Przy takim bezwładzie i poczuciu bezsensu nie do pokonania, mogą pomóc leki - żeby mieć tę siłę na ruszenie z miejsca, przysłowiowe kiwnięcie palcem w bucie... To wspomagacz na jakiś czas. Może albo pomóc znaleźć w sobie siłę na namierzenie i próbę rozwiązania rzeczywistego problemu, albo, kiedy nie udaje się go namierzyć bądź jest nieusuwalny, poszerzyć "przestrzeń" w głowie, żeby dało się od niego odbić w inne sprawy, o co jest trudno także bez możliwości działania, a dobrze dobrane antydepresanty mogą to odblokować. Nie wyjdziesz z błędnego koła depresji, tkwiąc w błędnym kole tych samych spraw, od których nie ma odskoczni, bo nie ma siły, by jej poszukać, gdy twój mózg i ciało po prostu odmawiają współpracy, dążą do letargu... W depresji człowiek się zapada i zawęża. Tabletki służą temu, by powstrzymać ten proces. Na twoim miejscu spróbowałabym pogadać z psychiatrą, a potem - samemu otwierać zapadnięte klapki...

"[...]po raz kolejny upewniłem się w od dawna nurtującej mnie idei, iż życie składać się też może z kilku zdań. Kilka zdań może krążyć wokół ciebie przez całe życie. Od czasu do czasu będą ci je przypominali najzupełniej przypadkowi rozmówcy. Przeczytasz je w codziennej gazecie, w przypadkowo otwartej powieści. Reszta zaś - wszystko, co powiesz i usłyszysz - będą to wariacje na ich temat."

11

Odp: Czuje się martwy
Lucyfer666 napisał/a:

Kim jesteś?

Jesteś zwycięzcą big_smile

12 Ostatnio edytowany przez tajemnicza75 (2019-09-15 16:36:03)

Odp: Czuje się martwy

Czasem nie da się poprawić wszystkiego, bo zwyczajnie nie cofniemy czasu. Kiedyś chorowałam na depresję i myślałam, ze wynikała ona z przepracowania i przemęczenia. Dopiero terapia mi uświadomiła, że to było jedynie szalą goryczy, która się przelała. Podłoże, źródło mojego stanu było w dzieciństwie, w domu rodzinnym. To z niego wyniosłam nieprawidłowy mechanizm, pewne zachowania, mentalność, które doprowadziły do tego stanu.
Dodam, że depresja nigdy sama nie mija, jedynie się pogłębia.
Ważna informacja jest taka, że najskuteczniej leczy się ją biorąc leki i chodząc na terapię jednocześnie.

Jeśli się smucisz, to żyjesz przeszłością.
Jeśli się boisz, to żyjesz przyszłością.
Jeśli jesteś spokojny, żyjesz teraźniejszością. Lao Tzu

13

Odp: Czuje się martwy
Chrisovsky napisał/a:
niepodobna napisał/a:

W twoim wieku czułam się bardzo podobnie. To jest depresja. Nie trzeba leżeć i płakać, żeby mieć depresję.


Tylko co dalej z tym skoro mój mózg podważa sens wszystkiego nawet jeśli poprawiłem wszystko z czego mogła ona wynikać
Żyć z tym i przeczekać ?

Nie da się tego przeczekać. Nie radzę pakować się teraz w związki, bo do związków trzeba być zdrowym psychicznie, inaczej albo nic nie wyjdzie i się rozpadnie, albo utkniecie w czymś takim jak ja z partnerem. Widzę w Tobie mojego partnera nim przyszedł ostateczny cios, który go totalnie pogrążył.
Idź proszę do psychiatry i psychologa. Bierz leki i zadbaj o to, by mieć w kontakcie zaufaną osobę, która się o Ciebie troszczy (mamę? siostrę? przyjaciela?), bo leki na początku mogą powodować jeszcze większy spadek samopoczucia. Walcz o siebie, póki jeszcze chcesz walczyć i wyjść z tego. Nie ignoruj problemu, bo będzie tylko gorzej.

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » Czuje się martwy

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018