zazdrość matki o rodzinę? O co chodzi? Podział rodziny? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » zazdrość matki o rodzinę? O co chodzi? Podział rodziny?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

Temat: zazdrość matki o rodzinę? O co chodzi? Podział rodziny?

Mam bardzo duży problem w rodzinie. Chodzi  o spadek, o kasę, o 'władzę'. Mój ojciec pochodzi z rodziny o długich tradycjach w mieście, są dość dobrze sytuowani, mają dużo inwestycji, działki itp. Moja matka pochodzi z biedniejszej rodziny. Wszyscy jednak mają wyzsze wykształcenie i wychowali mnie i moje rodzeństwo najlepiej jak potrafili.
Problemy zaczęły się z tego co wiem przed moim urodzeniem, kiedy to mój ojciec i mąż jego siostry pokłócili się- dochodziło do rękoczynów, bójek. DO tej pory głowa rodu czyli babcia nie zareagowała- zamiast stanąć po stronie syna czyli mojego taty olała sprawę i kierowała się tylko dobrem materialnym zięcia- czyli męża siostry taty- on był bogaty.
Mój ojciec poszedł w zupełnie innym kierunku niż rodzina- jest artystą- nigdy nie zarabiał wiele. Jest jednak uzależniony od babci- od swojej /bogatej matki.
Moja matka miała zawsze o to pretensje, jest bardzo kolorową osobą, temperamentną i wpadła w rodzinę z tradycjami można powiedzieć, tak jak Meghan w rodzinę Windsorów w Anglii.
Problem taki, że nigdy u moich rodziców się nie przelewało. Niestety dało się zauważyć przez lata że inni uważają nas za gorszych. Siostra taty i jej mąż, jej córki zawsze najlepsze, najlepsza praca w banku, najwięcej kasy, nigdy się z tym nie afiszowali ale tak było.
Problem w tym, że oni mają inne podejście od mojego Ojca- są bardzo pracowici, nie przejmują się niczym i idą do przodu po trupach. Przez lata tak zarabiali pieniądze. Mój ojciec jest bardziej wrażliwy jak na artystę przystalo, nie lubi się kłócic i wiele osób weszło mu na głowę przez całe życie. Jest dośc leniwy, pracę nawet załatwiła mu mama. Tak jakby potzrebował zawsze mieć nad sobą jakiś bat- wczesniej w postać matki ( mojej babci) a teraz w postaci żony ( mojej mamy). Zawsze mama bardzo źle mówiła o babci, że babcia patrzy tylko na materialny aspekt nie emocjonalny, że babcia jest bardzo oschła i zimna, że każdy ma przed nią respekt a nie przed innymi w rodzinie. Problem taki, że miała cały czas na głowiemajątek rodziny  i to też sprawia, że ktoś jest zestresowany itp. Ale mniejsza z tym.

Szala goryczy przelała się kiedy ja, siostra i moje kuzynki dostałysmy dość dużą sumę pieniędzy od babci. Jest to jakby przedwczesny spadek. Babcia chyba widzi, że 'należy się też' nam coś jako rodzinie z ich włości i coś mi się wydaje, że będzie dzielić te inwestycje w testamencie. Ale nic o tym nam, nikomu teraz nie wiadomo. W momencie kiedy dostałam swoją część moja mama zaczęła mówić, ze teraz na pewno nie będę szanować jej i jej rodziny ( ze strony mamy). Wiele razy ostatnio słyszałam teksty typu : ile ktośmusi tobie dać abyś zadzwoniłą do babci ( matki mamy). -" nie chcesz pomagac mi wkuchni, ale babci pomogłabys teraz bo dała ci tyle i tyle".

Szczerze ja już nie mogę. MOja mama teraz powtarza, że babcia specjalnie podzieliła majątek aby się nam przypodobać i nas 'wygrała. ( mnie i moją siostrę). NIGDY czegoś takiego nie pomyslaląłm. NIGDY TEZ nie uważałam, ze powinnam sluchać mamy i byc PO JAKIEJS STRONIE RODZINY. OD ZAWSZE było mówione ze tamta strona jest zła bo wydarzyły się sytuacje z przeszłości i nikt nie zareagował oprócz mojej mamy ALE z drugiej strony to nie dotyczyło MNIE TYLKO RODZICÓW. I Całe życie była nagonka że tamci źli, a rodzina mojej mamy ( babcia, dziadek, ciocia) są lepsi bo bardziej rodzinni, kochani, emocjonalni, ALE BIEDNIEJSI.
No i problem zaczął się teraz. Cokolwiek bym mówiła to mama to tak przekręca jakby miała żal i jakąś zadrę. Ciągle powtarza, że ONA NIGDY nie dałaby rady dać mi tylu $ bo jej nie stać i teraz zostałam KUPIONA.

Co mam o tym sądzić? Ja staram się być zawsze pomiędzy ponieważ nienawidzę konfliktów szczególnie w bliskiej rodzinie, ale jak jestem pomiędzy to zawsze słyszałam, że muszę obrać jakąś stronę bo 'nie jestem jej córką' lub ' przeszłam na tamtą stronę'.

Co o tym sądzicie? Jestem dorosła, szukam mieszkania na kupno- jest to dosc trudne obecnie, nie wynajmę niczego. Wlasnie dostalam tą $ aby się wyprowadzić i nie wynajmować. Chcę zacząć swoje zycie ale widzę, ze zawsze będziejakas zadra

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: zazdrość matki o rodzinę? O co chodzi? Podział rodziny?

Powiedz matce ze kochasz ja tak samo, niezaleznie od tego czy bys dostała on niej jakąś kase czy nie.

3

Odp: zazdrość matki o rodzinę? O co chodzi? Podział rodziny?

Wydaje mi się, że Twoja mama boi się, że Ciebie straci, że odwrócisz się od zasad, które są w Waszym domu.
Chyba najlepiej jej wyjaśnić, że kochasz ją bardzo i zwyczajnie czujesz się odtrącana przez nią i krzywdzona, gdy mówi takie rzeczy. Nie zwlekaj z tą rozmową.

Poza tym dzięki hojności babci możesz iść na swoje. To idź!

4 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2019-08-12 12:12:26)

Odp: zazdrość matki o rodzinę? O co chodzi? Podział rodziny?
magda.magda.magda napisał/a:

(..)
Szala goryczy przelała się kiedy ja, siostra i moje kuzynki dostałysmy dość dużą sumę pieniędzy od babci. Jest to jakby przedwczesny spadek. Babcia chyba widzi, że 'należy się też' nam coś jako rodzinie z ich włości i coś mi się wydaje, że będzie dzielić te inwestycje w testamencie. Ale nic o tym nam, nikomu teraz nie wiadomo. W momencie kiedy dostałam swoją część moja mama zaczęła mówić, ze teraz na pewno nie będę szanować jej i jej rodziny ( ze strony mamy). Wiele razy ostatnio słyszałam teksty typu : ile ktośmusi tobie dać abyś zadzwoniłą do babci ( matki mamy). -" nie chcesz pomagac mi wkuchni, ale babci pomogłabys teraz bo dała ci tyle i tyle".

Szczerze ja już nie mogę. MOja mama teraz powtarza, że babcia specjalnie podzieliła majątek aby się nam przypodobać i nas 'wygrała. ( mnie i moją siostrę). NIGDY czegoś takiego nie pomyslaląłm. NIGDY TEZ nie uważałam, ze powinnam sluchać mamy i byc PO JAKIEJS STRONIE RODZINY. OD ZAWSZE było mówione ze tamta strona jest zła bo wydarzyły się sytuacje z przeszłości i nikt nie zareagował oprócz mojej mamy ALE z drugiej strony to nie dotyczyło MNIE TYLKO RODZICÓW. Całe życie była nagonkaże tamci źli, a rodzina mojej mamy ( babcia, dziadek, ciocia) są lepsi bo bardziej rodzinni, kochani, emocjonalni, ALE BIEDNIEJSI.
No i problem zaczął się teraz. Cokolwiek bym mówiła to mama to tak przekręca jakby miała żal i jakąś zadrę. Ciągle powtarza, że ONA NIGDY nie dałaby rady dać mi tylu $ bo jej nie stać i teraz zostałam KUPIONA.

Co mam o tym sądzić? Ja staram się być zawsze pomiędzy ponieważ nienawidzę konfliktów szczególnie w bliskiej rodzinie, ale jak jestem pomiędzy to zawsze słyszałam, że muszę obrać jakąś stronę bo 'nie jestem jej córką' lub ' przeszłam na tamtą stronę'.

Co o tym sądzicie? Jestem dorosła, szukam mieszkania na kupno- jest to dosc trudne obecnie, nie wynajmę niczego. Wlasnie dostalam tą $ aby się wyprowadzić i nie wynajmować. Chcę zacząć swoje zycie ale widzę, ze zawsze będziejakas zadra

Konflikty rodzinne są bardzo  trudne do oceny dla słuchacza. Czasami tak jest, że żadry mimo upływu czasu nie bledną,  a wręcz przeciwnie, "nabierają mocy urzędowej".
Tak jest w twojej rodzinie, gdzie dochodziło  nawet do bijatyk zwaśnionych, spokrewnionych rodów.
Ty, chciałabyś żyć w rodzinnej zgodzie ze wszystkimi,  pomimo, że zdaniem matki, to twoja rodzina była źle traktowana.
Chcesz być pomiędzy,  czyli ani za,  ani przeciw. To rani uczucie twojej matki.
Rozważania moje są takie, że obrałaś dla siebie wygodną pozycję, ma to moim zdaniem związek z otrzymaną korzyścią materialną.
Dobrze, że babcia nie pominęła żadnych wnucząt i że ty chcesz przeznaczyć pieniądze na określony,  ważny cel,  zakup mieszkania.
Jednakże, musi być coś w twoim zachowaniu niepokojącego dla matki, skoro przypomina ci,  czyją jesteś córką.

"Ludzi poznajemy w momencie, kiedy sytuacja jest dla nich trudna, wtedy pokazują prawdziwą twarz" - przeczytane na forum

5

Odp: zazdrość matki o rodzinę? O co chodzi? Podział rodziny?

A ja sobie myślę, że bardzo niewłaściwe jest wciąganie dzieci w jakiekolwiek konflikty rodzinne, roztrząsanie ich i opowiadanie, jacy "tamci" są źli. Jeśli ktoś kogoś próbuje przeciwko komuś nastawiać, to nie Twoja babcia darowizną, a Twoja matka - ta tak rodzinna itd. - długotrwałym negatywnym wyrażaniem się o rodzinie ojca. Może przesadzam, ale mój ojciec miewa takie wyskoki, nie w kwestii rodziny, ale np. wspólnych znajomych -  jakby oczekiwał, że jak między nim a kimś tam jest konflikt, to ja natychmiast powinnam zająć takie samo stanowisko. A ja bardzo nie lubię być mieszana w cudze konflikty, zwłaszcza na podstawie tego, że mam z któraś ze stron bliższą relację - jakby to miało być gwarancją tego, kto ma rację.

6 Ostatnio edytowany przez uzytkownik444 (2019-08-19 15:16:13)

Odp: zazdrość matki o rodzinę? O co chodzi? Podział rodziny?

A ja myślę, że po to ma się dzieci, żeby były lojalne wobec rodziców, a zwłaszcza matki.

7

Odp: zazdrość matki o rodzinę? O co chodzi? Podział rodziny?

Mam nadzieję, że to tylko niefortunne sformułowanie... Bo mieć dzieci PO TO, żeby były lojalne? Obrzydliwe.

Poza tym, jasne, do pewnego stopnia rozumiem oczekiwanie lojalności od bliskich. Tylko że w konfliktach rodzinnych obie strony są bliskie dziecku i np. ja, ślepo stając po stronie matki "bo tak trzeba", czułabym się zwyczajnie nie w porządku wobec babci, która też jest mi bliska. Zwyczajnie nie uważam, że to, że ktoś jest mi bliższy, sprawia, że ma zawsze rację. A jeśli akurat nie ma, to tym bardziej nie powinien żądać ode mnie tak pojmowanej lojalności, która w tej sytuacji będzie oznaczać rezygnację z innej bliskiej osoby. Tak ma postępować wobec mnie ta niby najbliższa osoba? Podziękuję. Nie wspominając już o tym, że taka ślepa lojalność bardzo łatwo może podzielić całą rodzinę - bo każdy z automatu stanie po stronie tych swoich najbliższych. Idiotyzm. Ach, no i jeszcze taki drobiazg, że często ludzie, którzy czują się skrzywdzeni w jakiś sposób, nie potrafią spojrzeć na sprawę obiektywnie - znaczy, słuchający (w tym przypadku dziecko) otrzyma wykaz przewinień osoby A, ale na pewno nie dostanie wszystkiego, co A mogłaby powiedzieć o drugiej stronie, więc choćby z tego powodu oczekiwanie poparcia jest mocno nie na miejscu. Mechanizm działania jak u rozwiedzionych rodziców zatruwających życie dziecku, "bo tatuś to taki", "mamusia owaka", generalnie mocne sugerowanie, że to drugie to złe i kochać go nie możesz.

8

Odp: zazdrość matki o rodzinę? O co chodzi? Podział rodziny?
magda.magda.magda napisał/a:

Mam bardzo duży problem w rodzinie. Chodzi  o spadek, o kasę, o 'władzę'. Mój ojciec pochodzi z rodziny o długich tradycjach w mieście, są dość dobrze sytuowani, mają dużo inwestycji, działki itp. Moja matka pochodzi z biedniejszej rodziny. Wszyscy jednak mają wyzsze wykształcenie i wychowali mnie i moje rodzeństwo najlepiej jak potrafili.
Problemy zaczęły się z tego co wiem przed moim urodzeniem, kiedy to mój ojciec i mąż jego siostry pokłócili się- dochodziło do rękoczynów, bójek. DO tej pory głowa rodu czyli babcia nie zareagowała- zamiast stanąć po stronie syna czyli mojego taty olała sprawę i kierowała się tylko dobrem materialnym zięcia- czyli męża siostry taty- on był bogaty.
Mój ojciec poszedł w zupełnie innym kierunku niż rodzina- jest artystą- nigdy nie zarabiał wiele. Jest jednak uzależniony od babci- od swojej /bogatej matki.
Moja matka miała zawsze o to pretensje, jest bardzo kolorową osobą, temperamentną i wpadła w rodzinę z tradycjami można powiedzieć, tak jak Meghan w rodzinę Windsorów w Anglii.
Problem taki, że nigdy u moich rodziców się nie przelewało. Niestety dało się zauważyć przez lata że inni uważają nas za gorszych (...)

Autorka wyraźnie zaznaczyła, że w konflikcie rodzinnym chodziło o "dobra materialne, kasę i władzę."

Babcia będąca guru tego rodu, przede wszystkim to miała na uwadze i traktowała rodzinę dzieci wg stanu ich posiadania. W przeciwieństwie do synowej, zięć wniósł do rodziny spory majątek, czym zyskał jej przychylność i z tego wynika też jej brak reakcji w konflikcie syna z zięciem. Autorka wyraźnie zaznaczyła jej motywację.

Reasumując: autorka przyjęła postawę swojej babci, jako wzorca do naśladowania. Najważniejsze dla niej, że nie została pominięta przy podziale schedy.
Liczą się  many...many...niestety, często potwierdza się to, że w życiu bardzo liczy się pieniądz, można nawet zapomnieć o wyrządzonej w przeszłości krzywdzie. Bo przecież krzywda ojca i matki autorki, dotyczy również jej, wbrew temu co twierdzi.
W końcu najbliższa ciału jest "koszula", czyli jej rodzice.

"Ludzi poznajemy w momencie, kiedy sytuacja jest dla nich trudna, wtedy pokazują prawdziwą twarz" - przeczytane na forum

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » zazdrość matki o rodzinę? O co chodzi? Podział rodziny?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018