relacja z kolezanka - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

Temat: relacja z kolezanka

Hej
Jak mam to rozwiazac. Mam super kolezanke mozna powiedziec ze znajomosc przeszla na bardziej przyjacielski poziom. Jest miedzy nami 3 lata roznicy ja 40 ona 37. Dogadujemy sie swietnie tylko ja w nieudanym malzenstwie 2 dzieci, praca, dom itp. Ona niepracuje utrzymuje ja facet, pisze doktorat i podrozuja po swiecie ciagle ich nie ma. Jak sie spotkamy to nam czasu brakuje tak sie nagadac nie mozemy, no ale ciezko nam sie zlapac. Oni jako para w weekendy podrozuja, albo spotykaja sie tylko z parami. Ja przewaznie mam czas w piatek, sobote wieczorem. Wiec doszlo do tego ze ja jej mowie spotkajmy sie w weekend, a ona ze chyba gdzies jada ze w tygodniu jej odpowiada. Zasugerowalam zebysmy na nastepny weekend sie we 4 spotkaly, poniewaz  2 z dziewczyn mialy urodziny i poprstu zrobily babski wieczor, ona ze nie wie co beda robili (ona + jej facet). Nie wiem jak rozgrysc ta cala sytuacje chyba znajomosc umrze.

Zobacz podobne tematy :
Odp: relacja z kolezanka
cloudyhead napisał/a:

Hej
Jak mam to rozwiazac. Mam super kolezanke mozna powiedziec ze znajomosc przeszla na bardziej przyjacielski poziom. Jest miedzy nami 3 lata roznicy ja 40 ona 37. Dogadujemy sie swietnie tylko ja w nieudanym malzenstwie 2 dzieci, praca, dom itp. Ona niepracuje utrzymuje ja facet, pisze doktorat i podrozuja po swiecie ciagle ich nie ma. Jak sie spotkamy to nam czasu brakuje tak sie nagadac nie mozemy, no ale ciezko nam sie zlapac. Oni jako para w weekendy podrozuja, albo spotykaja sie tylko z parami. Ja przewaznie mam czas w piatek, sobote wieczorem. Wiec doszlo do tego ze ja jej mowie spotkajmy sie w weekend, a ona ze chyba gdzies jada ze w tygodniu jej odpowiada. Zasugerowalam zebysmy na nastepny weekend sie we 4 spotkaly, poniewaz  2 z dziewczyn mialy urodziny i poprstu zrobily babski wieczor, ona ze nie wie co beda robili (ona + jej facet). Nie wiem jak rozgrysc ta cala sytuacje chyba znajomosc umrze.


Jak się chce to znajdzie się czas dla przyjaciela. To działa w dwie strony. Raz możecie się spotkać w piątek wieczorem, a następnym razem w tygodniu.
Mi się jednak wydaje, że jesteś trochę zazdrosna o to, że przyjaciółka aktywnie spędza czas w weekendy ze swoim facetem, a Ty tkwisz w nieudanym małżeństwie. Może czas na zmiany?

3 Ostatnio edytowany przez Olinka (2019-07-19 00:23:37)

Odp: relacja z kolezanka

nie o to chodzi do tej pory zawsze spotykalysmy sie w tygodniu zawsze organizowalam czas. Teraz mam dzieci kluby z nimi i prace rano. Jak przyszla do mnie na urodziny w sobote to z nim, wiec mam wrazenie ze weekendy ma juz zarezrwowane dla niego. Chodzi o to ze wlasnie tak jak piszesz mozna byc troche elastycznym przeciez nie chodzi o to zeby sie co weekend spotykac.

----------------
p. moj zwiazek poprosze zostawic poza tematem. Ja sobie sama z tym poradze nie potrzebuje komentarzy.





------------
Pisanie postów jeden pod drugim stanowi naruszenie regulaminu forum. Jeśli chcesz coś nadpisać, użyj funkcji "edytuj", która znajduje się po prawej stronie każdego z Twoich postów.
Z góry dziękuję i pozdrawiam, Olinka

Odp: relacja z kolezanka
cloudyhead napisał/a:

Jak przyszla do mnie na urodziny w sobote to z nim, wiec mam wrazenie ze weekendy ma juz zarezrwowane dla niego.

A zapraszałaś ich czy tylko ją?
Co złego jest w tym, że weekendy spędza z Partnerem? W tygodniu ma się niewiele czasu na wspólne spędzanie czasu czy wycieczki.

cloudyhead napisał/a:

moj zwiazek poprosze zostawic poza tematem. Ja sobie sama z tym poradze nie potrzebuje komentarzy.

Czyli jest tak jak przypuszczam, tu jest problem.

5

Odp: relacja z kolezanka
cloudyhead napisał/a:

p. moj zwiazek poprosze zostawic poza tematem. Ja sobie sama z tym poradze nie potrzebuje komentarzy.

czyli zle przypuszczasz bo to jest poza tematem.

Ja mam wolne weekendy i moge sie spotkac w tygodniu jestem zajeta, nie mam czasu ciagle zycia ukladac pod kogos kto nie potrafi byc elastyczniejszy. Tymbardziej ze zawsze to robilam dla niej.
Uwazam ze mozna raz za czas soptkac sie jak ja mam czas nie tylko wtedy kiedy ona ma czas.
Na urodziny on nie byl zaproszony ona stwierdzila ze musi z nim przyjsc.

6

Odp: relacja z kolezanka

Po pierwsze, skoro mają czas w weekendy, to zgaduję, że jej facet w tygodniu pracuje. Nic więc dziwnego, że chcą ten czas spędzić razem. Oczywiste jest dla mnie, że najpierw się planuje pewne rzeczy z partnerem, dopiero potem ustala coś z innymi. Inaczej jak? Mają się mijać, bo jej czas wolny wypadł w trakcie jego pracy, a jego - w momencie jej spotkania z koleżankami?
Po drugie, nawet jeśli rzeczywiście nie jesteś zazdrosna o to, jak wygląda jej życie, to mam wrażenie, że przynajmniej część problemu bierze się stąd, że te życia macie dość różne. Brakuje zrozumienia, być może z obu stron; jej wersji nie znamy. Często jednak zdarza się tak, że o tej drugiej stronie się uważa, że ma więcej czasu/mniej ważne zajęcia, więc powinna się dostosować. Widzę to po niektórych dzieciatych koleżankach, które zaczynają nieśmiało wychodzić z założenia, że właściwie to znajomi powinni dostosować się do nich pod względem spotkań - a to co do czasem (no żeby spotkania były częste, ale wtedy, kiedy im pasuje), a to co do sposobu/miejsca (no najlepiej u nich albo spacer/grill//piknik), a to co do obecnych (no rodzinna sielanka, dzieci mile widziane w każdym razie). I nieważne, że wcześniej same wybierały zupełnie inną wersję. A problem jest tym większy, im mniej takich spotkanek udaje im się ogarnąć - bo przecież wcześniej odmowa nie była niczym złym, bez kawki na mieście w sobotę to nic złego, kiedy się idzie w niedzielę do kina. Gorzej, kiedy nagle liczba spotkanek jest wybitnie niezadowalająca, a ci, co nie mają na te spotkanka czasu, mają czas na inne rozrywki w innym terminie. Np. na weekendowe wycieczki z partnerem. Tak tylko mówię. wink
I po trzecie, chyba najważniejsze, myślę, że nie doceniasz/nie rozumiesz wagi zainteresowań. Ja w swoim wolnym czasie robię różne rzeczy, z których nie zrezygnuję absolutnie dla nikogo, nad kim nie będzie wisiało przynajmniej widmo rychłej śmierci. I owszem, to jest czas wolny, ale zaplanowany/zorganizowany od dawien dawna i ma pierwszeństwo przed znajomymi. Jeżeli oni regularnie jeżdżą na jakieś wycieczki, to widocznie to lubią. A że czas mają tylko wtedy, kiedy Ty masz wolne, to mówi się trudno - są rzeczy ważne i ważniejsze. Mogę się dostosować do kogoś w kwestii spędzania wolnego czasu, jasne, ale zainteresowań, mimo że rozwijam je z przyjemnością, za czas wolny nie uważam. On już nie jest wolny, jest zaplanowany. A tego też często ludzie, którzy nic takiego regularnie nie robią, nie są w stanie zrozumieć.

7

Odp: relacja z kolezanka
cloudyhead napisał/a:

p. moj zwiazek poprosze zostawic poza tematem. Ja sobie sama z tym poradze nie potrzebuje komentarzy.

Zahaczyłaś o temat, zapewne nie bez przyczyny, więc nie powinno Cię dziwić, że ktoś to komentuje. Moim zdaniem właśnie Twoje nieudane małżeństwo ma wpływ na Twoje oczekiwania względem przyjaciółki. Potrzebujesz czuć, że jesteś dla kogoś naprawdę ważna, a w tej relacji wyraźnie to tak nie działa, bo najpierw jest mąż, a potem Ty, co wywołuje poczucie bycia spychaną na margines i to Cię najbardziej dotyka.
Z drugiej strony gdybyś i Ty w sposób satysfakcjonujący swój wolny czas mogła spędzać z mężem, to być może Twój punkt widzenia byłby inny i sama niechętnie byś z tego rezygnowała. Sama napisałaś, że w tygodniu jesteś zajęta, z czego wynika, że dla męża zostają weekendy, czyli jest podobnie jak w domu przyjaciółki, z tą różnicą, że Ty nie chcesz ich z nim spędzać, a ona ze swoim bardzo.
W każdym razie wiele osób wolne dni spędza z najbliższymi i naprawdę nie ma w tym nic dziwnego, zwłaszcza jeśli jest to jedyna możliwość. Ten czas jest naprawdę ważny i cenny.

cloudyhead napisał/a:

Na urodziny on nie byl zaproszony ona stwierdzila ze musi z nim przyjsc.

Rozumiem, że celowo go nie zaprosiłaś - dlaczego?

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

8

Odp: relacja z kolezanka

Rozumiem, że celowo go nie zaprosiłaś - dlaczego?

Impreza byla typowo babska, moja przyjacilka poprosila swojego faceta zeby przyszedl i jemu dotrzymal towarzytwa.


No tak macie tez duzo racji w tym ze jakos inne moje przyjacilki raz za czas nie maja nic przeciwko ze mna wysc w weekend. Ona typowo zawsze juz cos ma zorganizowane czesto z nim i z jego kumplami- dlatego mnie to dziwi ze nie moze mu powiedziec ze np. spotyka sie ze mna.

Ona kiedys mi powiedziala ze jestem jak jej facet wszedzie mnie pelno przyciagam ludzi. Wiec z drugiej strony ja rozumie bo on napewno juz ma zawsze plany na weekend. Ona bardzo spokojna jest i w dodatku mieszka w nie swoim kraju wiem ze jestem jej jedyna kolezanka tutaj, ma problemy ze znalezieniem kolezanki i do dosc powazne. Mialam o tym pogawdke z nia i z nim.

Tutaj tez moja praca przeszkadza ja mam prace jako freelancer lece jak dzwonia 24/7, ciezko sie ze mna umowic, weekendy mam wolne wiec wszytkim zawsze mowie ze weekend moge sie spotkac.

9

Odp: relacja z kolezanka

Hej. Ja myślę że w tym przypadku po prostu nie nadajecie na tych samych falach ponieważ różni Was ogromnie styl życia, przyzwyczajenia itp Mijacie się a właściwie Wasz wolny czas mija się bo oni są wolni w tygodniu a Ty w weekend. Poza tym ja uważam że samo dobre dogadywanie się nie ma nic wspólnego z przyjaźnią, ponieważ przyjaźń to są emocje to są więzi to są nawet czasem zobowiązania. Tutaj tego nie widać. Ona myślę też zdaje sobie sprawę,że Wasze relacje z mężem nie są dość poprawne i pewnie z tego powodu nie chce się spotykać w 4 bo wie że takie spotkania mogą nie być udane. Kolejny fakt to taki że ta osoba jest bardzo zaabsorbowana swoją pracą, partnerem i widac że ona sama nie ma też ochoty spotkać się z Tobą bez niego. Tak na prawdę odrobinę czasu dla Ciebie chociaż raz w miesiącu mogłaby poświęcić a Ty mogłabyś znaleźć odrobinę czasu dla niej w tygodniu. Myślę że nie należy przekreślać tej znajomości tylko po prostu o tym porozmawiać. Rozmowa jest kluczowym punktem programu. I tak na koniec to powiem Ci że nie ma tak do końca sensu wchodzić w przyjaźń z osobą, która będzie Ci dyktować swoje warunki oj nie tędy droga. Z autopsji wiem że takie relacje potem stają się toksyczne. Porozmawiaj z nią o tym.

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018