Flirt w pracy - jak zakonczyc bez urazy meskieo ego? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Flirt w pracy - jak zakonczyc bez urazy meskieo ego?

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 55 z 112 ]

Temat: Flirt w pracy - jak zakonczyc bez urazy meskieo ego?

Witam serdecznie.

To moj pierwszy post tutaj, dlatego prosze o wyrozumialosc. Bardzo podoba mi się poziom tego forum, dlatego tez postanowiłam opisać swoją hisrorię.

Jestem kobietą 30+, ktora za jakis czas wychodzi za mąż. Mieszkam i pracuje poza granicami Polski. W listopadzie zeszłego roku zaczęłam nową pracę i dwa tygodnie bylam na szkoleniu w innym oddziale firmy. Tam poznalam tez pewnego wspolpracownika- powiedzmy pana A. Mężczyzna ten jest niezwykle przystojny, ale przez te 2 tygodnie bedąc tam nie zwracalam na niego jakoś szczególnej uwagi.

Po szkoleniu wrocilam do swojego oddzialu. Minelo kilka miesiecy i ktoregos razu zadzwonil A. do mnie z pytaniem o jakas tam pierdołę. Okazało się, że zle nazwałam plik do faktury, której on szukał. Podałam mu te informacje, których szukał i zażartowałam sobie, że zrobiłam to specjalnie, bo chciałam usłyszeć jego głos. I to był błąd. 2 minuty pozniej napisał do mnie na prywatnym chacie w pracy. Zaczelismy pisac ze soba. Najpierw o pracy, potem zeszlismy ma tematy prywatne. On zapytał czy kogoś mam - odpowiedziałam zgodnie z prawdą, że. tak. On tez powiedział, że niedługo zmienia stan cywilny... Myslałam, że temat skończony. Ale on nie przestawał pisać. Tak mijały dni.

Stawał się coraz bardziej śmiały. W końcu zaproponował, żebyśmy sie spotkali- w wiadomym celu. Odmówiłam. Powiedziałam mu, że możemy sobie pisać w pracy - niewinny flirt w pracy jeszcze nikomu nie zaszkodził, ale o spotkaniu nie ma żadnej mowy. Postawiłam mu granice, które w pierwszym momencie wyśmiał, po czym teoretycznie sie zgodzil. Mijały tygodnie on coraz bardziej się nakręcał (nie powiem, ze ja nie) i po jakims czasie znów zaproponował spotkanie. Tymrazem również wyraznie powiedziałam mu, ze nie ma takiej opcji - oboje jesteśmy w związkach , on za pare dni się żeni- powinien sie na tym skupic. Obraza majestatu. Mialam wrazenie, ze jestem pierwszą kobietą w jego zyciu, która mu odmówiła.  Pare dni miałam spokój, ale zauważyłam, że on wyszukiwał najmniejsze błędy w mojej pracy, po czym pisał oficjalne emaile ze wszystkimi świetymi w kopii, żeby tylko mnie publicznie upokorzyć. Zignorowałam to.

Minęło kilka dni. On zachorował po czym w trakcie chorobowego napisał mi sms z przeprosinami za swoje zachowanie. Odpowiedziałam mu,że nie musi mnie przepraszać, pod warunkiem, że to wszystko nie będzie wpływało na naszą współprace. Przytaknął. Po powrocie z chorobowego, znów zaczął swoje podchody. Flirtowalismy sobie w najlepsze- tylko wirtualnie. Nadchodził dzień jego ślubu. Bylam przekonana, że nasze pracownicze "love story" sie skonczy, ale nie. Jeszcze dzien przed slubem zaproponował mi spotkanie. Tym razem znow odmowilam. Stał się opryskliwy- ja również po czym on napisał: "widzisz w ogóle jak Ty ze mną rozmawiasz?" ... Zastanowiło mnie to, bo ja z nim rozmawialam dokladnie tak jak on ze mną- kiedy on byl opryskliwy, ja tez bylam.

Po którymś z długich weekendów - chyba troche steskniony zadal mi dosc dziwne pytanie po ktorym zapalila mi sie czerwona lampka. Otoz zapytal mnie czy myslalam o nim ... niby zwykle pytanie, ale on dodal jeszcze: "nawet jak szczytowalas?" . Zdziwilo mnie to nieco, wiec zapytalam jego po czym dostalam odpowiedz twierdzaca. Powiedzialam mu, że to jest już chore. On stwierdzil tylko, ze jest chorobliwie napalony. Oswiadczyl mi rowniez , z jeszcze nie wie kiedy ale zalatwil sobie, ze na kilka dni przyjedzie do naszego dzialu.

Do tego doszla jego zazdrość (chyba ze cos tutaj nadinterpretuje). Ktoregos razu rozmawialismy na jakis malo istotny temat i zapytalam czy jego kolega jest tak samo przystojny jak on- po odpowiedzi twierdzacej zadal mi pytanie czy mialabym cos przeciwko temu jakby zaciagnal moją przyjaciolke do lóżka. Odpowiedzialam mu, ze ja raczej nie mialabym nic przeciwko ale ona juz pewnie tak. I zapytałam go wprost czy jest zazdrosny. Odpowiedzial , ze nigdy i ze chce mnie tylko przeleciec. Ale jego reakcja powiedziala cos zupelnie innego.

Przedwczoraj zapytal mnie co robie wieczorem. Odpowiedzialam mu ze mam juz plany. Zapytal z kim. Odpowiedzialam ze z narzeczonym, po czym nie odezwal sie do mnie przez reszte dnia.

Chce to zakonczyć. Probowalam juz kilkakrotnie - za kazdym razem jakby nigdy nic z pytaniem: "czesc co slychac?" wraca jak bumerang. Nie moge go zablokowac w pracy , bo czasem w sprawach biznesowych musimy sie kontaktowac. Boje sie tez, ze bedzie sie mscil. Wiem ze jako poludniowiec ma wielkie EGO i chcialabym bez skaleczenia tego EGO delikatnie sie go pozbyc.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Flirt w pracy - jak zakonczyc bez urazy meskieo ego?

Wielka głupota z Twojej strony, robiąc tak w pracy.
Możesz go zablokować i zaszantażować ujawnienie korespondencji żonie. A może one wtedy zrobi to samo Twojemu narzeczonemu?
Możesz go też zacząć zupełnie olewać, przecież nie musisz mu odpisywać...
Ciebie zwyczajnie to pociąga, co dla mnie samej jest rzeczą niezrozumiałą i obrzydliwą.

Ogólnie, dla mnie Twoje zachowanie i jego jest obleśne. Fuj.

3

Odp: Flirt w pracy - jak zakonczyc bez urazy meskieo ego?

Trafił swój na swego.
Patrząc, że obydwoje zmieniacie prawnie swój status społeczny zachowujecie się jak dzieciaki.
Jakbyś chciała zakończyć, to byś to zrobiła - naprawdę to żaden problem zrobić jedno szybkie cięcie na takiej więzi, po której zapada cisza.

We all make choices. But in the end, our choices make us.

4

Odp: Flirt w pracy - jak zakonczyc bez urazy meskieo ego?
ladyofdarkness napisał/a:

Chce to zakonczyć. Probowalam juz kilkakrotnie

Jak na razie to jeszcze ani razu nie spróbowałaś. Wystarczy stanowczość i konsekwencja i problem z głowy. A jeśli facet będzie robił problemy, to masz przecież archiwum korespondencji. No chyba, że jest tam coś, co mogłoby świadczyć o tym, że jednak sama podgrzewałaś atmosferę. Ale to już Ty sama wiesz najlepiej...

"Któregoś dnia zrozumiesz, że szukasz tego, co już posiadasz."
Anthony de Mello

5

Odp: Flirt w pracy - jak zakonczyc bez urazy meskieo ego?
Gitta napisał/a:

Wielka głupota z Twojej strony, robiąc tak w pracy.
Możesz go zablokować i zaszantażować ujawnienie korespondencji żonie. A może one wtedy zrobi to samo Twojemu narzeczonemu?
Możesz go też zacząć zupełnie olewać, przecież nie musisz mu odpisywać...
Ciebie zwyczajnie to pociąga, co dla mnie samej jest rzeczą niezrozumiałą i obrzydliwą.

Ogólnie, dla mnie Twoje zachowanie i jego jest obleśne. Fuj.


Nie wydaje mi sie, zebym prosila o opinie na temat swojego zachowania ani o zrozumienie. Moj narzeczony wie. Wiem, że cięzko to zrozumiec, ale obydwoje wyznaczylismy sobie granice, dokad mozemy sie we flircie posunac. Ale to nasza sprawa i nikomu nic do tego. 

Jak juz napisalam wyzej nie moge go zablokowac, bo jednak pracujemy razem...

6 Ostatnio edytowany przez ladyofdarkness (2019-06-10 11:59:38)

Odp: Flirt w pracy - jak zakonczyc bez urazy meskieo ego?
Capricornus napisał/a:
ladyofdarkness napisał/a:

Chce to zakonczyć. Probowalam juz kilkakrotnie

Jak na razie to jeszcze ani razu nie spróbowałaś. Wystarczy stanowczość i konsekwencja i problem z głowy. A jeśli facet będzie robił problemy, to masz przecież archiwum korespondencji. No chyba, że jest tam coś, co mogłoby świadczyć o tym, że jednak sama podgrzewałaś atmosferę. Ale to już Ty sama wiesz najlepiej...




Ten chat jest tak skonstruowany, ze po napisaniu czegos zaraz mozna to skasowac. Wec nie ma zadnego archiwum.

Raz sprobowalam konsekwentnie to  zaraz wymyslil sobie powod zeby do mnie napisac z prosba dotyczaca pracy ... Jutro sprobuje nic nie odpisywac. Zobaczymy jak bedzie sie zachowywal.

7 Ostatnio edytowany przez Polaquito (2019-06-10 12:06:23)

Odp: Flirt w pracy - jak zakonczyc bez urazy meskieo ego?

Publiczne upokorzenie zadziała. Uważaj bo posiada niebezpieczny typ charakteru

[Edit] błąd logiczny. Powinien się spalić ze wstydu, tak aby jego ego zjechało na poziom parkingu.

8

Odp: Flirt w pracy - jak zakonczyc bez urazy meskieo ego?
Polaquito napisał/a:

Publiczne upokorzenie zadziała. Uważaj bo posiada niebezpieczny typ charakteru


Tego wlasnie sie obawiam i moja siostra też mi to powiedziała, że on ma paskudny charakter i, ze mam to jak najszybciej zakonczyc, bo moze probowac narobic mi problemow.

9

Odp: Flirt w pracy - jak zakonczyc bez urazy meskieo ego?
ladyofdarkness napisał/a:

Tego wlasnie sie obawiam i moja siostra też mi to powiedziała, że on ma paskudny charakter i, ze mam to jak najszybciej zakonczyc, bo moze probowac narobic mi problemow.

TAK, ale jest słaby

10

Odp: Flirt w pracy - jak zakonczyc bez urazy meskieo ego?

Zrób tak, żeby to on nie chciał kontynuować z Tobą flirtu.
Każdy facet nie lubi czegoś w kobietach a więc stań się kimś, kogo będzie chciał unikać. To może być ciągle opowiadanie o narzeczonym, jaki to on siaki i owaki i jak z nim spędzasz cudnie czas, albo o zakupach, kosmetykach i innych duperelach, których faceci nie znoszą.

11

Odp: Flirt w pracy - jak zakonczyc bez urazy meskieo ego?
Polaquito napisał/a:
ladyofdarkness napisał/a:

Tego wlasnie sie obawiam i moja siostra też mi to powiedziała, że on ma paskudny charakter i, ze mam to jak najszybciej zakonczyc, bo moze probowac narobic mi problemow.

TAK, ale jest słaby


Zobaczymy jak bardzo. Mam nadzieję, że on też ma za dużo do stracenia w tej pracy, dlatego nie będzie chciał dążyć do konfliktu i w końcu umrze to śmiercią naturalną.
Być może popelnilam bląd pisząc z nim... Ale tez jestem tylko czlowiekiem. Teraz chce ten błąd naprawić z jak najmniejszymi konsekwencjami dla nas obojga.

12

Odp: Flirt w pracy - jak zakonczyc bez urazy meskieo ego?
dobrakobieta90 napisał/a:

Zrób tak, żeby to on nie chciał kontynuować z Tobą flirtu.
Każdy facet nie lubi czegoś w kobietach a więc stań się kimś, kogo będzie chciał unikać. To może być ciągle opowiadanie o narzeczonym, jaki to on siaki i owaki i jak z nim spędzasz cudnie czas, albo o zakupach, kosmetykach i innych duperelach, których faceci nie znoszą.


To też jest jakiś pomysł. Dziekuje smile

13

Odp: Flirt w pracy - jak zakonczyc bez urazy meskieo ego?

Więc popracuj też nad sobą. Konsekwencja w działaniach jest tu nadrzędna. Co z tego jeśli da Ci spokój, a za miesiąc dasz mu sygnał? Powtórka calej historii. Bierz konsekwencje swoich czynów. Jeśli trafisz na wybitnego manipulatora i zaczniesz grać w takie gierki, to bardzo srogo tego pożałujesz.
Ostatnia rada i milkne. Niezależnie od tego co zrobisz, to pamietaj. Dobry gracz planuje kilka kroków w przód. "A co jeżeli?.... a co jeżeli?.... a co jeżeli?"

14

Odp: Flirt w pracy - jak zakonczyc bez urazy meskieo ego?
Polaquito napisał/a:

Więc popracuj też nad sobą. Konsekwencja w działaniach jest tu nadrzędna. Co z tego jeśli da Ci spokój, a za miesiąc dasz mu sygnał? Powtórka calej historii. Bierz konsekwencje swoich czynów. Jeśli trafisz na wybitnego manipulatora i zaczniesz grać w takie gierki, to bardzo srogo tego pożałujesz.
Ostatnia rada i milkne. Niezależnie od tego co zrobisz, to pamietaj. Dobry gracz planuje kilka kroków w przód. "A co jeżeli?.... a co jeżeli?.... a co jeżeli?"


Dzięki. Tego własnie potrzebowałam. Nie oceny mojego zachowania tylko rady osoby postronnej.

Tak wlasnie bylo do tej pory - kiedy zorientowalam sie, ze za bardzo mnie wciaga w ta zabawe, ucinalam kontakt po czym mialam kilka dni spokoju i jak sie odezwal to nastepowala powtorka z historii...

Myslisz ze powinnam mu cos powiedziec w stylu - od teraz kontaktujemy sie tylko w sprawach biznesowych czy poprostu nie odpowiadac w ogole? Obawiam sie , ze w momencie kiedy go zaczne ignorowac, bedzie sie mscil.

15

Odp: Flirt w pracy - jak zakonczyc bez urazy meskieo ego?

Kobieto! Aleś Ty głupia.. Sorry..:)
Poza tym  Ze niedługo wychodzisz ponoć za maz to wytłumacz jak można pisać dalej z chamem co bruzdzi Ci po odmowie w pracy?
Co teraz? Napisz mu na komunikatorze  bawilam się świetnie ale wiesz ze to nie było serio bye . thanks..
To Twój dupochron dla przełożonych i męża bo może mu to gość pokazać..
Chociaż nie wiem czy Cię ochroni to.

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

16

Odp: Flirt w pracy - jak zakonczyc bez urazy meskieo ego?
Ela210 napisał/a:

Kobieto! Aleś Ty głupia.. Sorry..:)
Poza tym  Ze niedługo wychodzisz ponoć za maz to wytłumacz jak można pisać dalej z chamem co bruzdzi Ci po odmowie w pracy?
Co teraz? Napisz mu na komunikatorze  bawilam się świetnie ale wiesz ze to nie było serio bye . thanks..
To Twój dupochron dla przełożonych i męża bo może mu to gość pokazać..
Chociaż nie wiem czy Cię ochroni to.


Moj przyszly maz wie, ze z nim flirtuje. On tez moze sobie flirtowac, dopoki ja o tym wiem i wiem z kim. O to sie nie boje - dlatego wlasnie zostanie moim mężem smile Jak mozna pisac z chamem? No dobre pytanie ale jak widac mozna. Powiedzmy opamietalam sie w pore, glowe posypalam popiolem ale chce sie z tego wydostac. Taka juz moja natura, ze od czasu do czasu w jakies tarapaty sie wpakuje. Pytanie jak sie z nich wydostac? smile

17

Odp: Flirt w pracy - jak zakonczyc bez urazy meskieo ego?

Nie próbuj tego zakończyć. Taka próba zakończy się fiaskiem.
Po prostu to zakończ.

Na jego wiadomości odpisuj uprzejmie w tonie służbowym. Nie daj się prowokować do prywatnych rozmów.
Na pytania "Co tam u Ciebie słychać?" kieruj rozmowę na pracę - "Aktualnie zawalona jestem pracą" "Teraz nie mam czasu" itp. On na pewno będzie udawał, że nie rozumie, co piszesz, więc natychmiast po takiej Twojej wiadomości przestań do niego odpisywać - to jest ta lepsza wersja. Nikt w pracy nie będzie mógł ci zarzucić, że spędzasz czas na bezproduktywnych pogaduchach.
Jeśli jednak jakimś cudem ciągnął by rozmowę - podkreślaj twoją niezwykłą więź z narzeczonym. Napisz mu ile planujecie dzieci (na pewno dużo) i ze szczegółami opisuj, jak dobre spędziłaś kolejny wieczór w towarzystwie Twojego narzeczonego.

18

Odp: Flirt w pracy - jak zakonczyc bez urazy meskieo ego?

Wiedzieć a widzieć to duża różnica.
I uwierz nie ma znaczenia co narzeczony robi.

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

19

Odp: Flirt w pracy - jak zakonczyc bez urazy meskieo ego?
Marata napisał/a:

Nie próbuj tego zakończyć. Taka próba zakończy się fiaskiem.
Po prostu to zakończ.

Na jego wiadomości odpisuj uprzejmie w tonie służbowym. Nie daj się prowokować do prywatnych rozmów.
Na pytania "Co tam u Ciebie słychać?" kieruj rozmowę na pracę - "Aktualnie zawalona jestem pracą" "Teraz nie mam czasu" itp. On na pewno będzie udawał, że nie rozumie, co piszesz, więc natychmiast po takiej Twojej wiadomości przestań do niego odpisywać - to jest ta lepsza wersja. Nikt w pracy nie będzie mógł ci zarzucić, że spędzasz czas na bezproduktywnych pogaduchach.
Jeśli jednak jakimś cudem ciągnął by rozmowę - podkreślaj twoją niezwykłą więź z narzeczonym. Napisz mu ile planujecie dzieci (na pewno dużo) i ze szczegółami opisuj, jak dobre spędziłaś kolejny wieczór w towarzystwie Twojego narzeczonego.


Tak zrobie. Dzieki. Czasami te najprostsze rozwiazania sa tymi najlepszymi.

Pocieszajace jest to, ze wydaje mi sie, ze jemu tez zalezy na tej pracy, wiec mam wielka nadzieje, ze nie bedzie robil glupot.

20

Odp: Flirt w pracy - jak zakonczyc bez urazy meskieo ego?

Odmawiasz mu, po czym dalej z nim flirtujesz. Pokazałaś mu w ten sposób, że jesteś jak chorągiewka i może się Tobą bawić jak tylko chce.

Ja bym zmieniła pracę, bo tam już normalnie nigdy nie będzie.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

Odpowiedzi na wszelkie pytania znajdziesz w Regulaminie naszego forum ;-).

21

Odp: Flirt w pracy - jak zakonczyc bez urazy meskieo ego?
Marata napisał/a:

Nie próbuj tego zakończyć. Taka próba zakończy się fiaskiem.
Po prostu to zakończ.

oczywista oczywistość.
Ja uważam, że wręcz prowokowałaś go do eskalowania ...

Marata napisał/a:

Na jego wiadomości odpisuj uprzejmie w tonie służbowym. Nie daj się prowokować do prywatnych rozmów.
Na pytania "Co tam u Ciebie słychać?" kieruj rozmowę na pracę - "Aktualnie zawalona jestem pracą" "Teraz nie mam czasu" itp....

Marata ma rację ... trzeba na chłodno i z wyrachowaniem. Proponuję byś mu napisała coś w deseń, że sprzęt dostarczony przez pracodawcę wymaga by używać go do spraw służbowych. Poinformuj go, że zakończyliście prywatną wymianę zdań i prosisz by dalsza była wyłącznie zawodowa.
Koleś co prawda przypali głupa, odwróci to w żart ale Ty wyłącznie odpowiadaj służbowo, po kilku zdaniach (o ile znowu nie sprowokujesz) zakończy ... i tego się trzymaj

22

Odp: Flirt w pracy - jak zakonczyc bez urazy meskieo ego?
Cyngli napisał/a:

Odmawiasz mu, po czym dalej z nim flirtujesz. Pokazałaś mu w ten sposób, że jesteś jak chorągiewka i może się Tobą bawić jak tylko chce.

Ja bym zmieniła pracę, bo tam już normalnie nigdy nie będzie.



Zmiana pracy nie wchodzi w gre. Z chorągiweką sie zgodze. Ale na pewno nie bede rezygnować z pracy przez niego. Nie wydarzylo sie tez nic, co zmusiloby mnie do zmiany pracy, bez przesady.

23

Odp: Flirt w pracy - jak zakonczyc bez urazy meskieo ego?

I

ladyofdarkness napisał/a:
Cyngli napisał/a:

Odmawiasz mu, po czym dalej z nim flirtujesz. Pokazałaś mu w ten sposób, że jesteś jak chorągiewka i może się Tobą bawić jak tylko chce.

Ja bym zmieniła pracę, bo tam już normalnie nigdy nie będzie.



Zmiana pracy nie wchodzi w gre. Z chorągiweką sie zgodze. Ale na pewno nie bede rezygnować z pracy przez niego. Nie wydarzylo sie tez nic, co zmusiloby mnie do zmiany pracy, bez przesady.

Jeszcze nie. Ale jeśli facet jest totalnym dupkiem, to zepsuje Ci opinię w robocie. Będzie bruździł, rozpuszczał plotki i Cię wkurzał każdego dnia. Moim zdaniem już zachowuje się jak psychopata, który nie rozumie znaczenia słowa „nie”. Od razu mi się przypomina Glenn Close w „Fatalnym Zauroczeniu”...

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

Odpowiedzi na wszelkie pytania znajdziesz w Regulaminie naszego forum ;-).

24

Odp: Flirt w pracy - jak zakonczyc bez urazy meskieo ego?
Cyngli napisał/a:

I

ladyofdarkness napisał/a:
Cyngli napisał/a:

Odmawiasz mu, po czym dalej z nim flirtujesz. Pokazałaś mu w ten sposób, że jesteś jak chorągiewka i może się Tobą bawić jak tylko chce.

Ja bym zmieniła pracę, bo tam już normalnie nigdy nie będzie.



Zmiana pracy nie wchodzi w gre. Z chorągiweką sie zgodze. Ale na pewno nie bede rezygnować z pracy przez niego. Nie wydarzylo sie tez nic, co zmusiloby mnie do zmiany pracy, bez przesady.

Jeszcze nie. Ale jeśli facet jest totalnym dupkiem, to zepsuje Ci opinię w robocie. Będzie bruździł, rozpuszczał plotki i Cię wkurzał każdego dnia. Moim zdaniem już zachowuje się jak psychopata, który nie rozumie znaczenia słowa „nie”. Od razu mi się przypomina Glenn Close w „Fatalnym Zauroczeniu”...


Kij ma zawsze dwa konce. Na szczescie on jest w innym miescie , w innym oddziale. On nie moze sobie tak samo jak ja pozwolic na to, zeby ludzie gadali- przypominam, ze on tez niedawno zmienil stan cywilny. I ma duzo do stracenia. To on proponowal spotkania, nie ja... Ale fakt... Troche psychiczny jest.


Zrobie tak jak napisala Marata i Bullet I poczekam na rozwoj wydarzen. Ciesze sie ze trafilam na to forum. Od momentu opisania tej historii, zaczelam trzezwiej myslec. Dzieki.

25

Odp: Flirt w pracy - jak zakonczyc bez urazy meskieo ego?
ladyofdarkness napisał/a:

Myslisz ze powinnam mu cos powiedziec w stylu - od teraz kontaktujemy sie tylko w sprawach biznesowych czy poprostu nie odpowiadac w ogole? Obawiam sie , ze w momencie kiedy go zaczne ignorowac, bedzie sie mscil.

Dixit, Nalebuff - Sztuka strategii, o teorii gier. Tam znajdziesz odpowiedzi których szukasz.

26

Odp: Flirt w pracy - jak zakonczyc bez urazy meskieo ego?
Polaquito napisał/a:
ladyofdarkness napisał/a:

Myslisz ze powinnam mu cos powiedziec w stylu - od teraz kontaktujemy sie tylko w sprawach biznesowych czy poprostu nie odpowiadac w ogole? Obawiam sie , ze w momencie kiedy go zaczne ignorowac, bedzie sie mscil.

Dixit, Nalebuff - Sztuka strategii, o teorii gier. Tam znajdziesz odpowiedzi których szukasz.


Zapowiada sie fajna lektura na dzisiejszy wieczor, wlasnie kupilam ebooka smile Dzieki i milego wieczoru. Odezwe sie jak pozwolisz po lekturze i przemysleniach.

27 Ostatnio edytowany przez Roxann (2019-06-10 17:23:32)

Odp: Flirt w pracy - jak zakonczyc bez urazy meskieo ego?
ladyofdarkness napisał/a:

[Zrobie tak jak napisala Marata i Bullet I poczekam na rozwoj wydarzen.

Marta i Bullet bardzo dobrze Ci poradziły. Dodam tylko, że trochę sama sobie jesteś winna, bo dla niektórych facetów, tym bardziej południowców, takie niby nic "specjalnie to zrobiłam byś zadzwonił" dało jasny sygnał, że jesteś nim zainteresowana... a późniejsze Twoje "nie" mógł odebrać jako droczenie się z nim.
Jak widzisz, nie dla każdego faceta zmiana stanu cywilnego jest zobowiązaniem wierności, a flirt tylko miłą, 'niewinną' rozmową bez zaproszenia czy też przyzwolenia na coś więcej.
Jego późniejsze zachowanie mające na celu zdyskredytowanie Ciebie przed "wszystkimi świętymi" najprawdopodobniej miało na celu pokazanie Tobie, że nie z nim takie numery i że ma dość Twojej 'gry' - on się napalił na seks z Tobą zachęcony waszym flirtem, a Ty nagle zaczęłaś udawać świętą.
Teraz przemawia za nim urażone męskie ego, dlatego tak jak kilka osób wyżej pisało, to co powinnaś w pierwszej kolejności zrobić, to delikatnie ale stanowczo wycofać się z prywatnych rozmów ograniczając się tylko i wyłącznie do koniecznego kontaktu służbowego.
Nie mieliście romansu, więc on nie ma za bardzo czym Cię szantażować, sam wiele też może stracić... a Ty masz nauczkę, żeby na przyszłość lepiej uważać z kim zaczynasz flirt.

28

Odp: Flirt w pracy - jak zakonczyc bez urazy meskieo ego?
Roxann napisał/a:

Dodam tylko, że trochę sama sobie jesteś winna, bo dla niektórych facetów, tym bardziej południowców, takie niby nic "specjalnie to zrobiłam byś zadzwonił" dało jasny sygnał, że jesteś nim zainteresowana... a późniejsze Twoje "nie" mógł odebrać jako droczenie się z nim.
Jak widzisz, nie dla każdego faceta zmiana stanu cywilnego jest zobowiązaniem wierności, a flirt tylko miłą, 'niewinną' rozmową bez zaproszenia czy też przyzwolenia na coś więcej.
Jego późniejsze zachowanie mające na celu zdyskredytowanie Ciebie przed "wszystkimi świętymi" najprawdopodobniej miało na celu pokazanie Tobie, że nie z nim takie numery i że ma dość Twojej 'gry' - on się napalił na seks z Tobą zachęcony waszym flirtem, a Ty nagle zaczęłaś udawać świętą.
Teraz przemawia za nim urażone męskie ego, dlatego tak jak kilka osób wyżej pisało, to co powinnaś w pierwszej kolejności zrobić, to delikatnie ale stanowczo wycofać się z prywatnych rozmów ograniczając się tylko i wyłącznie do koniecznego kontaktu służbowego.

O, dzien dobry Roxann. Wczoraj czytalam Twoje watki smile Milo, ze i Ty do mnie zagladnelas. Mamy wiele wspolnego smile Mam na mysli tutaj daleka przeszlosc. No, ale do rzeczy.

To ze jestem sama sobie winna to jest jasna sprawa, nikt za mnie do niego nie pisal. Nie szukam winnych. Nie chodzi tez o to, zeby sie usprawiedliwiac. Jestesmy dorosli.

Ja od samego poczatku powiedzialam mu ze zadnego spotkania nie bedzie. Mozemy sobie pisac na rozne tematy, ale nigdy nie dalam mu nawet najmniejszej nadziei na to, ze do spotkania dojdzie. Pytalam go czemu z premedytacja szuka problemów, próbując wpakować się w romans w pracy i tlumaczyłam, że nie jest to najlepszym pomysłem, bo zawsze któraś ze stron mnej czy bardziej się zaangażuje. On pare razy sie dziwil, ze jak to ... tylko pisac ? Ale stanowczo mowilam mu, ze takie sa reguly mojej "gry" i albo w to gramy, albo dowidzenia. I zawsze przystawal na moje warunki. Dopoki sobie pisaliśmy o przysłowiowej dup*e maryni, wszystko było ok. Ale tekst o tym , ze myśli o mnie bedac w lozku z zona, nawet dla mnie był obrzydliwy.  A po tym jak zaczal wyszukiwac bledy i pisać oficjalne maile, zaczelam się zastanawiać do czego ten człowiek jest jeszcze zdolny.

No coz. Czas pokaze. Dla mnie to tak jak napisalas... Nauczka. Ciesze sie tylko, ze nie uleglam. Wtedy mialabym powazny problem...

29

Odp: Flirt w pracy - jak zakonczyc bez urazy meskieo ego?

Rany.. Książki lektury strategie. A cos co można zakończyć 1 zdaniem ::D

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

30

Odp: Flirt w pracy - jak zakonczyc bez urazy meskieo ego?
ladyofdarkness napisał/a:

O, dzien dobry Roxann. Wczoraj czytalam Twoje watki smile Milo, ze i Ty do mnie zagladnelas. Mamy wiele wspolnego smile Mam na mysli tutaj daleka przeszlosc. No, ale do rzeczy.

No wiesz, nikt nie jest idealny, ale najważniejsze uczyć się na błędach i wyciągać wnioski wink
U mnie tamte wątki to już dawne czasy, ale wiele mnie nauczyły i to forum bardzo mi pomogło... więc czasem z sentymentu tu zaglądam i udzielam w kilku wątkach, które mnie interesują.
I dobrze wiem co możesz czuć mając na myśli obawy o to, że może Ci zaszkodzić, i ta niepewność do czego jest zdolny urażony facet... i uwierz mój ex miał więcej powodów i możliwości by to zrobić, ale ostatecznie poza kilkoma komentarzami nie zrobił nic a nawet sam się wkopał, ale już mniejsza o większość. Też pewnie dlatego, że ja się kompletnie od niego docięłam.
Bądź mądrzejsza i silniejsza od niego.
Sama sobie nawarzyłaś tego piwa... ale nie zrobiłaś żadnych głupot i możesz spokojnie wyjść z tego bez szwanku.
PS. Odradzam nie tylko flirty w pracy ale też z sąsiadami big_smile

31

Odp: Flirt w pracy - jak zakonczyc bez urazy meskieo ego?
Roxann napisał/a:

PS. Odradzam nie tylko flirty w pracy ale też z sąsiadami big_smile


Flirty w pracy tez bede odradzac. Na sasiadow nawet nie bede patrzec big_smile

Zachowalam sie troche jak dziecko ktore ma zapalki w reku smile Fajnie sie pobawic, ale ani sie obejrzysz a firanka juz plonie. Dobrze, ze gasnica obok, to da sie jeszcze wszystko ugasic, zanim sie ogien rozprzestrzeni smile Mam tylko nadzieje ze strach ma wielkie oczy i ze kolega poprostu sobie da spokoj.

32 Ostatnio edytowany przez Roxann (2019-06-10 19:00:24)

Odp: Flirt w pracy - jak zakonczyc bez urazy meskieo ego?
ladyofdarkness napisał/a:
Roxann napisał/a:

PS. Odradzam nie tylko flirty w pracy ale też z sąsiadami big_smile


Flirty w pracy tez bede odradzac. Na sasiadow nawet nie bede patrzec big_smile

Zachowalam sie troche jak dziecko ktore ma zapalki w reku smile Fajnie sie pobawic, ale ani sie obejrzysz a firanka juz plonie. Dobrze, ze gasnica obok, to da sie jeszcze wszystko ugasic, zanim sie ogien rozprzestrzeni smile Mam tylko nadzieje ze strach ma wielkie oczy i ze kolega poprostu sobie da spokoj.

Rozumiem Cię, ale nie z każdym można sobie pożartować nawet flirtując. Nauczona doświadczeniem jednak od razu gaszę takie zaczepki bo wiem, że to stąpanie po kruchym lodzie. Czasem nawet nie potrzeba flirtu tylko zwykła życzliwość i ktoś sobie coś dopowiada.
Lubię mieć kolegów, lubię być traktowana jak kobieta … ale już za dużo miałam podobnych przypadków i co chyba najważniejsze w tym wszystkim sama oberwałam wink Wprawdzie raz, ale porządnie tongue więc może też dlatego więcej teraz empatii we mnie...  Choćby sytuacja sprzed dosłownie kilku dni... rozmawiałam z kolegą, który mi się zwierzył z problemów (nawet nie związkowych)… następnego dnia dostałam od niego mały prezent. Pytam, a to za co, dlaczego, z jakiej okazji? On, że tak po prostu bo jestem miła, życzliwa i zawsze pomocna... No ok. Ale kolejnego dnia już dostaję od niego wiadomość "cześć piękna"... nie zareagowałam, kolejnego z samego rana link do piosenki... nie zareagowałam... po czym pytanie czy mi się podoba? Wtedy już mi się zapaliło światełko i niestety musiałam zareagować. Nie znoszę takich sytuacji. hmm

33

Odp: Flirt w pracy - jak zakonczyc bez urazy meskieo ego?

Roxann, myślę, że lepiej by było powiedzieć, co myślisz, już na etapie tego prezentu. Na kupienie mi prezentu przez kolegę z pracy czy w ogóle luźnego kumpla zareagowałabym źle. W sumie, równie źle byłoby wtedy, gdyby facet, który mnie interesuje, na początkowym etapie znajomości próbował zdobyć moją uwagę prezentami.To sporo mówi o tym, co on myśli o kobietach, a pewne myślenie jest dla mnie nie do zaakceptowania w żadnych warunkach. Prezenty można kupować sobie w stabilnym już związku albo zażyłej przyjaźni, i jako wyraz z gruntu innych uczuć niż ma gość, który podarunkami chce coś ugrać...

"[...]po raz kolejny upewniłem się w od dawna nurtującej mnie idei, iż życie składać się też może z kilku zdań. Kilka zdań może krążyć wokół ciebie przez całe życie. Od czasu do czasu będą ci je przypominali najzupełniej przypadkowi rozmówcy. Przeczytasz je w codziennej gazecie, w przypadkowo otwartej powieści. Reszta zaś - wszystko, co powiesz i usłyszysz - będą to wariacje na ich temat."

34 Ostatnio edytowany przez Olinka (2019-06-10 21:44:05)

Odp: Flirt w pracy - jak zakonczyc bez urazy meskieo ego?

Znak naszych czasow. Szukanie wrażeń i flirty na boku. A pozniej płacz, zdrady, rozstania. Moze i byc dobrze w zwiazku lub malzenstwie ale jak to bylo w Weselu “kusi kurwa kusi”. Za kilka lat autorka poczuje uplyw czasu, maż bedzie za duzo pracowal, albo zachce obejrzec mecz. Zabraknie chwile zainteresowania i znajdzie sie jakis gentleman w necie co to dostrzeze urode, wspomni ze jak mozna kogos takiego zaniedbac. Autorka sie nakręci. No i wejdzie w tajemniczy swiat z komorka przy dupie nawet w kiblu.

35

Odp: Flirt w pracy - jak zakonczyc bez urazy meskieo ego?
Markotny napisał/a:

Znak naszych czasow. Szukanie wrażeń i flirty na boku. A pozniej płacz, zdrady, rozstania. Moze i byc dobrze w zwiazku lub malzenstwie ale jak to bylo w Weselu “kusi kurwa kusi”. Za kilka lat autorka poczuje uplyw czasu, maż bedzie za duzo pracowal, albo zachce obejrzec mecz. Zabraknie chwile zainteresowania i znajdzie sie jakis gentleman w necie co to dostrzeze urode, wspomni ze jak mozna kogos takiego zaniedbac. Autorka sie nakręci. No i wejdzie w tajemniczy swiat z komorka przy dupie nawet w kiblu.


A Ty tak z wlasnego doswiadczenia czy dorabiasz na boku jako wrozka?

36

Odp: Flirt w pracy - jak zakonczyc bez urazy meskieo ego?
niepodobna napisał/a:

Roxann, myślę, że lepiej by było powiedzieć, co myślisz, już na etapie tego prezentu. Na kupienie mi prezentu przez kolegę z pracy czy w ogóle luźnego kumpla zareagowałabym źle. W sumie, równie źle byłoby wtedy, gdyby facet, który mnie interesuje, na początkowym etapie znajomości próbował zdobyć moją uwagę prezentami.To sporo mówi o tym, co on myśli o kobietach, a pewne myślenie jest dla mnie nie do zaakceptowania w żadnych warunkach. Prezenty można kupować sobie w stabilnym już związku albo zażyłej przyjaźni, i jako wyraz z gruntu innych uczuć niż ma gość, który podarunkami chce coś ugrać...

Rozumiem Twój tok myślenia i się z nim zgadzam, ale to kolega z pracy... znamy się od dawna, ale nigdy miedzy nami nie było dwuznacznych sytuacji, choć potem jak o tym wszystkim zaczęłam myśleć, to owszem dawał sygnały, że mu się podobam, tylko ja je kompletnie ignorowałam (np. zależało mu by jechać na delegację na którą ja jadę), ale przecież w pracy mamy osoby z którymi bardziej lubimy wyjeżdżać. A ten "prezent" to był naprawdę drobiazg. Przyniósł mi go do biura mówiąc, że to za moją "życzliwość". Wtedy kompletnie nie pomyślałam, że to jakieś "zobowiązanie", że on mój poświęcony mu czas i uwagę odebrał tak, że może jest szansa na coś więcej.

37

Odp: Flirt w pracy - jak zakonczyc bez urazy meskieo ego?
ladyofdarkness napisał/a:
Markotny napisał/a:

Znak naszych czasow. Szukanie wrażeń i flirty na boku. A pozniej płacz, zdrady, rozstania. Moze i byc dobrze w zwiazku lub malzenstwie ale jak to bylo w Weselu “kusi kurwa kusi”. Za kilka lat autorka poczuje uplyw czasu, maż bedzie za duzo pracowal, albo zachce obejrzec mecz. Zabraknie chwile zainteresowania i znajdzie sie jakis gentleman w necie co to dostrzeze urode, wspomni ze jak mozna kogos takiego zaniedbac. Autorka sie nakręci. No i wejdzie w tajemniczy swiat z komorka przy dupie nawet w kiblu.


A Ty tak z wlasnego doswiadczenia czy dorabiasz na boku jako wrozka?

Nadinterpretuje. Bo może takie podrywaczki znał.
No fakt, że chodziłaś po cienkim lodzie i masz w tym winę (ale nie całkowitą, facetem jest namolnym psycholem, który nie przyjmuje odmowy), ale dziwi ta szybkość oceniania i potępiania osoby, której się nie zna i podciągania prawie w ciemno pod jakieś sobie znajome wzorce.
Niektórzy tak mają.

"[...]po raz kolejny upewniłem się w od dawna nurtującej mnie idei, iż życie składać się też może z kilku zdań. Kilka zdań może krążyć wokół ciebie przez całe życie. Od czasu do czasu będą ci je przypominali najzupełniej przypadkowi rozmówcy. Przeczytasz je w codziennej gazecie, w przypadkowo otwartej powieści. Reszta zaś - wszystko, co powiesz i usłyszysz - będą to wariacje na ich temat."

38 Ostatnio edytowany przez ladyofdarkness (2019-06-10 19:59:25)

Odp: Flirt w pracy - jak zakonczyc bez urazy meskieo ego?
Roxann napisał/a:

. A ten "prezent" to był naprawdę drobiazg. Przyniósł mi go do biura mówiąc, że to za moją "życzliwość". Wtedy kompletnie nie pomyślałam, że to jakieś "zobowiązanie", że on mój poświęcony mu czas i uwagę odebrał tak, że może jest szansa na coś więcej.


Nie mamy wplywu na to jak odbiora nas inni ludzie. Tak jak sama napisalas, porozmawialas , wysluchalas i facet sobie pewnie dopowiedzial, ze jestes nim zainteresowana. Ja wtedy mowiac do niego, ze chcialam uslyszec jego glos nie mialam najmniejszego zamiaru z nim flrtowac. To byl zart.  A juz w zadnym wypadku nie bylo to zaproszenie do lozka.

Wychodzi na to, ze worek po kartoflach na glowe trzeba zakladac i byc zimna pania z dziekanatu, zeby przypadkiem meska czesc zespolu czegos sobie nie naditerpretowala... big_smile

39

Odp: Flirt w pracy - jak zakonczyc bez urazy meskieo ego?
ladyofdarkness napisał/a:

Wychodzi na to, ze worek po kartoflach na glowe trzeba zakladac i byc zimna pania z dziekanatu, zeby przypadkiem meska czesc zespolu czegos sobie nie naditerpretowala... big_smile

Póki mamy nad tym kontrolę, to pół biedy... gorzej jak trafimy na zawodnika sprytniejszego od nas, recydywistę (tak jak ja z panem Z).
Bo i ten mój sąsiad jak i ten kolega z pracy to tzw. "płotki". Łatwo nimi manipulować i spowodować, że jedliby nam z ręki.. ale mnie to ani nie kręci ani nie bawi.
Coś na zasadzie, nie rób drugiemu...

40

Odp: Flirt w pracy - jak zakonczyc bez urazy meskieo ego?

trolling posesyjny...:D albo nie ma czego robić w szkole.

Albo Pani z workiem na głowie co nie rozumie że akcja wywołuje reakcję
Propozycje wprost to nie flirt
dalsze ćwierkanie z gościem co narobił syfu po odmowie - to nie flirt
Udawanie że to co robiłaś nie ma znaczenia  smile) może jednak Ty już masz ten worek na głowie?

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

41

Odp: Flirt w pracy - jak zakonczyc bez urazy meskieo ego?
niepodobna napisał/a:

Nadinterpretuje. Bo może takie podrywaczki znał.
No fakt, że chodziłaś po cienkim lodzie i masz w tym winę (ale nie całkowitą, facetem jest namolnym psycholem, który nie przyjmuje odmowy), ale dziwi ta szybkość oceniania i potępiania osoby, której się nie zna i podciągania prawie w ciemno pod jakieś sobie znajome wzorce.
Niektórzy tak mają.


Smutne to niestety. Ale to takie proste, usiasc przed komputerem i wylac wiadro pomyj. Ocenic cos o czym nie ma sie zielonego pojecia. Ja mam sumienie czyste, nie dalam sie zaciagnac do lozka (swoja droga nie chce nawet myśleć jak  zostałabym tutaj zlinczowana, gdyby do tego doszło). , mimo ze facet moglby byc marzeniem niejednej kobiety- wygadany, z dobra pozycja, Szwajcar z dobrym poczuciem humoru... I wyglada jak milion dolcow. Wiele kobiet ulegloby jego urokowi. Nie bede ukrywac, ze mi to schlebialo. Ale cwicze swoj charakter. Ze znajomosci z tym typkiem tez sporo wynioslam. Ale i tak znajda sie ludzie, ktorzy ocenia to po swojemu...

42 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2019-06-10 20:23:12)

Odp: Flirt w pracy - jak zakonczyc bez urazy meskieo ego?

Mylisz się. Przeze mnie nie zostałabyś zlinczowana z seks ze Szwajcarem jak milion dolców. Bo do tego prowadzą flirty i to Twoje życie.
Nie podoba mi się to, że stawiasz się w roli ofiary, a nią nie jesteś.

PS MAMY wpływ na to, jak odbiorą nas ludzie. nie 100% ale duży.
Jak miał Cię odebrać gość za Twoje reakcje? Pomyśl.

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

43 Ostatnio edytowany przez Roxann (2019-06-10 20:23:14)

Odp: Flirt w pracy - jak zakonczyc bez urazy meskieo ego?
ladyofdarkness napisał/a:

(swoja droga nie chce nawet myśleć jak  zostałabym tutaj zlinczowana, gdyby do tego doszło).

Kobieta 30+ i się obawia linczu za to że mogłaby ulec jakiemuś facetowi? Pisałaś, ze czytałaś mój wątek - tam już nawet nie wiadro tylko ocean pomyj się na mnie wylał wink To jest anonimowe forum i Ty wiesz z czym tu przychodzisz i co chcesz wynieść. A te pomyje nich się leją... one też komuś pomagają, bo tym pewne osoby wyładowują swoje frustracje. Ja tak do tego podeszłam i Tobie też radzę. Wbrew pozorom moderacja dba o poziom wypowiedzi więc tylko od Ciebie zależy czy i co z tego wyniesiesz. A piszą tu naprawdę doświadczone, mądre osoby.
To forum ma nam pomóc a nie budować naszą (samo)ocenę...
PS. czasem kubeł zimnej wody też się przydaje - mi otworzyło to oczy... Nie każda krytyka jest hejtem wink

44

Odp: Flirt w pracy - jak zakonczyc bez urazy meskieo ego?
Ela210 napisał/a:

Mylisz się. Przeze mnie nie zostałabyś zlinczowana z seks ze Szwajcarem jak milion dolców. Bo do tego prowadzą flirty i to Twoje życie.
Nie podoba mi się to, że stawiasz się w roli ofiary, a nią nie jesteś.


No akurat to czy Tobie sie to podoba czy nie , to nie ma najmniejszego znaczenia.Ofiara tez nie jestem.

45

Odp: Flirt w pracy - jak zakonczyc bez urazy meskieo ego?

Na szczęście jest to publicznie forum i każdy się może wypowiedzieć. Sama wkroczyłaś na tą ścieżkę, mogłaś to szybko zakończyć na samym wstępie lecz spodobało Ci się to i w to brnęłaś dalej. Niestety w tej gierce typek potrafi więcej od Ciebie i musisz się jeszcze wiele nauczyć jak chcesz dalej się tak zabawiać. Sposób w jaki go tutaj opisujesz też ma wiele do życzenia, wiele kobiet by uległo, ciekawe jakie to kobiety ;> Aż tak trudno Ci go zignorować ? Próbujesz i próbujesz, a po zwykłym "czesc co slychac" zamiast milczeć, dajesz mu nadzieje i tak w kółko.

46

Odp: Flirt w pracy - jak zakonczyc bez urazy meskieo ego?

Nie udawaj, autorko, naiwnej.
Możesz robic co ci się zywnie podoba, ale nie bądź hipokrytką, co to niby nie wiedziała.. haha.
Dobre.

47 Ostatnio edytowany przez ladyofdarkness (2019-06-10 20:39:26)

Odp: Flirt w pracy - jak zakonczyc bez urazy meskieo ego?
TypowyCharlie napisał/a:

Na szczęście jest to publicznie forum i każdy się może wypowiedzieć. Sama wkroczyłaś na tą ścieżkę, mogłaś to szybko zakończyć na samym wstępie lecz spodobało Ci się to i w to brnęłaś dalej. Niestety w tej gierce typek potrafi więcej od Ciebie i musisz się jeszcze wiele nauczyć jak chcesz dalej się tak zabawiać. Sposób w jaki go tutaj opisujesz też ma wiele do życzenia, wiele kobiet by uległo, ciekawe jakie to kobiety ;> Aż tak trudno Ci go zignorować ? Próbujesz i próbujesz, a po zwykłym "czesc co slychac" zamiast milczeć, dajesz mu nadzieje i tak w kółko.

Nie zakonczylam i brnelam dalej. Racja. Moge nawet przyznac, ze mi sie podobalo. Pewnie dlatego z nim pisalam od kilku miesiecy. Ameryki nie odkryles.

Daje mu nadzieje? Dobre sobie. Nadziei powinien szukac w domu. On jest tak samo winny jak i ja. Ale jak juz pisalam. Nie szukam winnych i nie prosze o ocene.

48

Odp: Flirt w pracy - jak zakonczyc bez urazy meskieo ego?
ladyofdarkness napisał/a:

Ja mam sumienie czyste, nie dalam sie zaciagnac do lozka (swoja droga nie chce nawet myśleć jak  zostałabym tutaj zlinczowana, gdyby do tego doszło). , mimo ze facet moglby byc marzeniem niejednej kobiety- wygadany, z dobra pozycja, Szwajcar z dobrym poczuciem humoru... I wyglada jak milion dolcow. Wiele kobiet ulegloby jego urokowi. Nie bede ukrywac, ze mi to schlebialo. Ale cwicze swoj charakter. Ze znajomosci z tym typkiem tez sporo wynioslam.

No ok... to od początku po kolei.. Zostawmy ew lincz, poznałaś super faceta z pozycją, odezwał do Ciebie co wykorzystałaś stosując flirt. On to załapał... wtedy było fajnie, miło.. z jednej strony nakręcanie się na siebie, a z drugiej te daty ślubów, więc wydawałoby się, że ten flirt całkiem bezpieczny a do tego jakieś tam masz profity … super układ. Wszystko się zepsuło kiedy się okazało, że facet nie żartuje, tylko chce przenieść te wszystkie fantazje do realu. Ty wtedy się wystraszyłaś i wycofałaś... na co on zareagował jak typowy facet z urażonym ego i chciał Ci pokazać, "kto tu rządzi". Tak? Dobrze to rozumiem?
Po co Ci to było? By podbudować ego czy dla profitów? Musiałaś wiedzieć, że to ryzykowna gra...

49 Ostatnio edytowany przez ladyofdarkness (2019-06-10 20:47:57)

Odp: Flirt w pracy - jak zakonczyc bez urazy meskieo ego?
Roxann napisał/a:

Po co Ci to było? By podbudować ego czy dla profitów? Musiałaś wiedzieć, że to ryzykowna gra...

Nie mam zadnych profitow- jestesmy na tym samym szczeblu kariery, wiec zostaje podbudowanie ego.

Jestem DDA po terapii. Ale jednak DDA. Chyba chcialam sie dowartosciowac. A moze poprostu moje zycie jest teraz  takie za bardzo...

50

Odp: Flirt w pracy - jak zakonczyc bez urazy meskieo ego?
ladyofdarkness napisał/a:
Roxann napisał/a:

Po co Ci to było? By podbudować ego czy dla profitów? Musiałaś wiedzieć, że to ryzykowna gra...

Nie mam zadnych profitow- jestesmy na tym samym szczeblu kariery, wiec zostaje podbudowanie ego.

Jestem DDA po terapii. Ale jednak DDA. Chyba chcialam sie dowartosciowac. A moze poprostu moje zycie jest teraz  takie za bardzo...

Ja też jestem DDA, DDD i nie wiem co tam jeszcze wink Pracuję nad tym, ale jest różnie. No mi ten mój romans dał o tyle, że to był najlepszy okres w mojej karierze (jego też żeby nie było). Myślę, że oboje się nakręcaliśmy i wspieraliśmy w swoich planach, wyzwaniach. Tak jakbyśmy sobie nawzajem chcieli zaimponować, a jednocześnie wspierali na każdym kroku. Tak jakby ta nasz "miłość" dodawała nam skrzydeł do działania... oczywiście do czasu. My też nie pracowaliśmy razem, nie był moim przełożonym, więc tu nie chodzi o "karierę przez łóżko", zresztą nasz romans stosunkowo bardzo krótko trwał (do czasu aż dowiedziałam o jego rodzinie), ale kochaliśmy się tzn przynajmniej ja kochałam go jeszcze długo potem. Nie potrzeba było seksu by czuć "tę energię". Ale musiał przyjść czas kiedy wszystko musiało się skończyć. I nie było to miłe zakończenie.

51

Odp: Flirt w pracy - jak zakonczyc bez urazy meskieo ego?
ladyofdarkness napisał/a:

Dzieki i milego wieczoru. Odezwe sie jak pozwolisz po lekturze i przemysleniach.

Dziękuję i wzajemnie. Najlepiej na mail polaquito@protonmail.com
Nie będę miał już czasu w najbliższej przyszłości aby po forum grasować. Dzisiaj też już nie bardzo - Polska gra właśnie mecz z Izraelem. Nota bene naukowcy wyjaśnili dlaczego kobiety nie mają szans skupić uwagi mężczyzn podczas meczu, na podstawie badań zmian chemicznych w mózgu. Pozdro smile

52 Ostatnio edytowany przez ladyofdarkness (2019-06-10 21:21:35)

Odp: Flirt w pracy - jak zakonczyc bez urazy meskieo ego?
Roxann napisał/a:

Nie potrzeba było seksu by czuć "tę energię". Ale musiał przyjść czas kiedy wszystko musiało się skończyć. I nie było to miłe zakończenie.


Opisywalas ten watek w swoich watkach? Tego chyba nie kojarze... Jak tak to chetnie poczytam ... Troche tego u Ciebie bylo....

Napisalam to juz wczesniej ale powtorze - mamy duzo wspolnego Roxann smile

W moim przypadku nie ma mowy o milosci. Poprostu dla mnie byla to odskocznia. Spedzam bardzo duzo czasu w pracy, nadgodziny, stres. Duzo stresu... A te rozmowy z nim ten czas umilaly. Oboje sie nakrecalismy a mi podobalo sie to, ze jemu sie podobam. Ale wiedzialam ze sa granice, ktorych nie moge przekroczyc... Z czasem przyszlo i zaurocznenie, ale udalo mi sie to racjonalnie w glowie wytlumaczyc. Tak jak napisalas - wystraszylam sie w pewnym momencie i wiem ze  nadszedl czas zeby sie od tego odciac.

53 Ostatnio edytowany przez Roxann (2019-06-10 22:06:13)

Odp: Flirt w pracy - jak zakonczyc bez urazy meskieo ego?
ladyofdarkness napisał/a:

Opisywalas ten watek w swoich watkach? Tego chyba nie kojarze... Jak tak to chetnie poczytam ... Troche tego u Ciebie bylo....

Nie wiem czy polecam swój wątek bo tam naprawdę trochę tego było i w ogóle zaczęłam od problemu pobocznego... dopiero potem wyszedł prawdziwy.
I też nie od początku byłam zupełnie szczera... tylko wyobraź sobie, że dla mnie problemem nie było przyznanie się do romansu z żonatym, i naprawdę nie ruszało mnie to co inni piszą, te pomyje... zdecydowanie większy miałam problem z tym, by się przyznać do tego, że pochodzę z patologicznej rodziny. Jako DDA wiesz pewnie o czym mówię... szczególnie jeśli podobnie jak ja uciekłaś z domu. Romans przy tym to pikuś.

54

Odp: Flirt w pracy - jak zakonczyc bez urazy meskieo ego?
Roxann napisał/a:
ladyofdarkness napisał/a:

Opisywalas ten watek w swoich watkach? Tego chyba nie kojarze... Jak tak to chetnie poczytam ... Troche tego u Ciebie bylo....

Nie wiem czy polecam swój wątek bo tam naprawdę trochę tego było i w ogóle zaczęłam od problemu pobocznego... dopiero potem wyszedł prawdziwy.
I też nie od początku byłam zupełnie szczera... tylko wyobraź sobie, że dla mnie problemem nie było przyznanie się do romansu z żonatym, i naprawdę nie ruszało mnie to co inni piszą, te pomyje... zdecydowanie większy miałam problem z tym, by się przyznać do tego, że pochodzę z patologicznej rodziny. Jako DDA wiesz pewnie o czym mówię... szczególnie jeśli podobnie jak ja uciekłaś z domu. Romans przy tym to pikuś.


Wiem o czym mowisz. Ja ten etap mam juz za soba. Nie mam wplywu na to z jakiej rodziny pochodze. Wygrzebalam sie i tak... mozna powiedziec , ze ucieklam z domu. Mieszkam za granica od 9 lat. Latwo nie bylo... Ale obecnie moje zycie jest zbyt idealne - moze dlatego na sile szukam adrenaliny, wrazen, pakuje sie w tarapaty... ale nie tak calkiem. Jedna noga tylko po tym kruchym lodzie sobie stapam...

55 Ostatnio edytowany przez Roxann (2019-06-10 22:39:32)

Odp: Flirt w pracy - jak zakonczyc bez urazy meskieo ego?
ladyofdarkness napisał/a:

[Wiem o czym mowisz. Ja ten etap mam juz za soba. Nie mam wplywu na to z jakiej rodziny pochodze. Wygrzebalam sie i tak... mozna powiedziec , ze ucieklam z domu. Mieszkam za granica od 9 lat. Latwo nie bylo... Ale obecnie moje zycie jest zbyt idealne - moze dlatego na sile szukam adrenaliny, wrazen, pakuje sie w tarapaty... ale nie tak calkiem. Jedna noga tylko po tym kruchym lodzie sobie stapam...

W porównaniu z tym co miałam w domu, to też uważam, że mam za dobrze, ale  jednak to wszystko wraca i zaczyna mnie dobijać. Żałuję, że nie mam "normalnej" rodziny, że mimo tego że rodzice mi życzą dobrze i ich chwilowej chęci poprawy, niepewność jest ciągła.. i mimo odległości znów coraz bardziej zaczynam to odczuwać, bo rodzice zaczęli chorować i mam z nimi chcąc czy nie częstszy kontakt. A to powoduje, że znów jestem świadkiem różnych akcji, dużo rzadszych ale … nie ma opcji bym tam ze swoim facetem pojechała. Nie wierzę, że znajdę kogoś kto taką sytuację szczerze zaakceptuje i mnie w niej wesprze. Zresztą nie chcę.

Posty [ 1 do 55 z 112 ]

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Flirt w pracy - jak zakonczyc bez urazy meskieo ego?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018