Przyjaciel- zakochanie (?) - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Przyjaciel- zakochanie (?)

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

1 Ostatnio edytowany przez magaq_ (2019-06-02 20:50:29)

Temat: Przyjaciel- zakochanie (?)

Hej! Mam ostatnio problem ze swoim przyjacielem. Wiem, że zawsze podobaliśmy się sobie nawzajem, zarówno jak pod względem fizycznym jak i pod względem charakteru. Nigdy nie miałam odwagi powiedzieć mu wprost ze mi się podoba. Jesteśmy ogólnie przyjaciółmi od prawie 3 lat. Wiem, że teraz jest w związku z pewna dziewczyna przez pół roku. Na początku cieszyłam się z tego powodu ale teraz czuje się zazdrosna i nagle moje pożądanie wobec niego wzrosło. Próbuje się jakos do niego przybliżyć, ale nie wiem co czy to wgl na niego działa. Nadal podtrzymujemy kontakt, nawet sam się odzywa pierwszy do mnie kilka razy w tygodniu. Tez nie chce rozwalać nikomu związku i właśnie się zastanawiam czy skończyć znajomość z nim żeby dalej nie cierpieć i pogodzić się z tym, że nigdy nie będzie mój, czy czekac na jakis cud. Doradźcie proszę.

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez marakujka (2019-06-02 20:57:51)

Odp: Przyjaciel- zakochanie (?)
magaq_ napisał/a:

Hej! Mam ostatnio problem ze swoim przyjacielem. Wiem, że zawsze podobaliśmy się sobie nawzajem, zarówno jak pod względem fizycznym jak i pod względem charakteru. Nigdy nie miałam odwagi powiedzieć mu wprost ze mi się podoba. Jesteśmy ogólnie przyjaciółmi od prawie 3 lat. Wiem, że teraz jest w związku z pewna dziewczyna przez pół roku. Na początku cieszyłam się z tego powodu ale teraz czuje się zazdrosna i nagle moje pożądanie wobec niego wzrosło. Próbuje się jakos do niego przybliżyć, ale nie wiem co czy to wgl na niego działa. Nadal podtrzymujemy kontakt, nawet sam się odzywa pierwszy do mnie kilka razy w tygodniu. Tez nie chce rozwalać nikomu związku i właśnie się zastanawiam czy skończyć znajomość z nim żeby dalej nie cierpieć i pogodzić się z tym, że nigdy nie będzie mój, czy czekac na jakis cud. Doradźcie proszę.


Próbując się do niego przybliżyć uznajesz, że nie chcesz rozwalać jakiegoś związku.
Facet ruszył dalej z kopyta. Miałaś kilka lat na to,aby z nim pogadać. Jak i on z tobą. Może mu się jednak nie podobasz na tyle i ta bardzo, by aż chciał uważać cię za swoją dziewczynę.
I sorry, ale twój sposób myślenia jest żenujący - nie zrobiłaś nic w swoim braku odwagi, jednak masz na tyle śmiałości, by teraz "próbować się do niego przybliżyć". No pomyśl, ze jest to ohydna postawa. Zostaw go., zdystansuj się, bo - jak to mówią - karma wraca. smile

3

Odp: Przyjaciel- zakochanie (?)
marakujka napisał/a:
magaq_ napisał/a:

Hej! Mam ostatnio problem ze swoim przyjacielem. Wiem, że zawsze podobaliśmy się sobie nawzajem, zarówno jak pod względem fizycznym jak i pod względem charakteru. Nigdy nie miałam odwagi powiedzieć mu wprost ze mi się podoba. Jesteśmy ogólnie przyjaciółmi od prawie 3 lat. Wiem, że teraz jest w związku z pewna dziewczyna przez pół roku. Na początku cieszyłam się z tego powodu ale teraz czuje się zazdrosna i nagle moje pożądanie wobec niego wzrosło. Próbuje się jakos do niego przybliżyć, ale nie wiem co czy to wgl na niego działa. Nadal podtrzymujemy kontakt, nawet sam się odzywa pierwszy do mnie kilka razy w tygodniu. Tez nie chce rozwalać nikomu związku i właśnie się zastanawiam czy skończyć znajomość z nim żeby dalej nie cierpieć i pogodzić się z tym, że nigdy nie będzie mój, czy czekac na jakis cud. Doradźcie proszę.


Próbując się do niego przybliżyć uznajesz, że nie chcesz rozwalać jakiegoś związku.
Facet ruszył dalej z kopyta. Miałaś kilka lat na to,aby z nim pogadać. Jak i on z tobą. Może mu się jednak nie podobasz na tyle i ta bardzo, by aż chciał uważać cię za swoją dziewczynę.
I sorry, ale twój sposób myślenia jest żenujący - nie zrobiłaś nic w swoim braku odwagi, jednak masz na tyle śmiałości, by teraz "próbować się do niego przybliżyć". No pomyśl, ze jest to ohydna postawa. Zostaw go., zdystansuj się, bo - jak to mówią - karma wraca. smile

4 Ostatnio edytowany przez magaq_ (2019-06-02 21:17:52)

Odp: Przyjaciel- zakochanie (?)

Marakujka, wiem, może kierowały mna jakieś niewiadome impulsy, żeby tak zrobić, ale naprawdę nie chce rozwalać jego związku. On tez wcześniej miał jeszcze jedna dziewczynę czego nie uwzględniłam, a być może powinnam, stąd nie zadeklarowałam mu, wcześniej  że w jakimś tam stopniu mi  się podoba. Teraz najrozsądniejsza decyzja będzie zakończenie naszej znajmości żeby nikogo nie ranić - ani jego wybranki czy „tez mnie” Nie ukrywam źle będę się z tym czuła, ale czy on tez? Pewnie nie, jeżeli dla niego jest to tylko przyjaźń (tak mi się wydaje)  czy też trakuje mnie jako zwykla znajoma.

5

Odp: Przyjaciel- zakochanie (?)
magaq_ napisał/a:

Marakujka, wiem, może kierowały mna jakieś niewiadome impulsy, żeby tak zrobić, ale naprawdę nie chce rozwalać jego związku. On tez wcześniej miał jeszcze jedna dziewczynę czego nie uwzględniłam, a być może powinnam, stąd nie zadeklarowałam mu, wcześniej  że w jakimś tam stopniu mi  się podoba. Teraz najrozsądniejsza decyzja będzie zakończenie naszej znajmości żeby nikogo nie ranić - ani jego wybranki czy „tez mnie” Nie ukrywam źle będę się z tym czuła, ale czy on tez? Pewnie nie, jeżeli dla niego jest to tylko przyjaźń (tak mi się wydaje)  czy też trakuje mnie jako zwykla znajoma.


Wiesz, w tej sytuacji jedyne co możesz na swoja korzyść jeszcze spróbować zrobić, to zaprosić go tak jak zwykle i bez żadnych podchodów wyznać, żeci się tak podoba (bo chcesz zawalczyć). Ale bez podchodów, bez prób zbliżania się na nie wiadomo jak dziwaczne i niedookreślone sposoby. Słowem - jedno zdanie - jedna jasna odpowiedź, żadnych kombinacji i godna postawa (jeśli o takiej tutaj w ogóle można byłoby mówić). Choć, tak jak wyżej, wg mnie mógł dać ci niejeden jasny jak słońce sygnał wcześniej - i to byłoby cokolwiek - choćby próby dotykania twojej dłoni, gdy siedzicie i romawiacie.

6

Odp: Przyjaciel- zakochanie (?)

Rasowy pies ogrodnika, sama nie wziela, ale innej tez nie da.

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Przyjaciel- zakochanie (?)

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018