Moja przyjaciółka i narzeczony - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Moja przyjaciółka i narzeczony

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 19 ]

Temat: Moja przyjaciółka i narzeczony

Witam. Chciała bym poznać wasza opinie po przeczytaniu tego wątku.
Jestem z moim narzeczonym już 6 lat dużo dłużej znam moja najlepsza przyjaciółkę. Poznaliśmy się nad jeziorem nie odrazu zaczęliśmy być razem spotykaliśmy się tak co roku w wakacje na wspólne imprezy. Któregoś razu (nie byliśmy razem) padł pomysł na wspólny trójkąt..dzieki Bogu wtedy do niczego nie doszło.. Po 2 latach na kolejnym wakacyjnym spotkaniu między mną a moim partnerem zaiskrzylo i tak od tamtej pory zostaliśmy para. Problem w tym że mam obawy co do narzeczonego i najlepszej przyjaciółki. Mimo że temat trójkąta przez wiele lat był brany w typie dużego nieporozumienia i cieszylismy się że tak się skończyło i nic nie było..ale temat powrócił w ostatnią sobotę gdy wszyscy byliśmy mocno wypici.. Została nasza trójka reszta rozeszła się do domów...moja przyjaciółka zaczęła znowu temat trójkąta..narzeczony bardzo się nakręcił przyniósł materac...nie było tam nic w formie żartów..poszlam do domu... A oni zostali tam sami. Nie wiem co robili.. Tak samo nie wiem co mam o tym myslec..mam nadzieję że wyrazicie swoje zdanie i jakoś mi pomozecie..

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Moja przyjaciółka i narzeczony

Nie możesz go po prostu zapytać?

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

3

Odp: Moja przyjaciółka i narzeczony

NAjpierw go zapytaj jak akcja się rozwinęła, osobno też zapytaj koleżankę. A jeszcze lepiej przy wspólnym spotkaniu zarzuć ten temat, tak na luzie zapytaj. Od razu poznasz czy mówią prawdę czy nie.

Odrodziłam się na nowo, miałam duszę kryształową
Lecz znów, i znów i znów kolorów szukam

4 Ostatnio edytowany przez MAŃKA626 (2019-06-03 17:24:00)

Odp: Moja przyjaciółka i narzeczony

Jeśli go o to pytam odpowiada, że był pijany..albo urywa temat..dlatego nie wiem co mam o tym myśleć..a z nią się nie widziałam..bo rano zniknęła bez żadnego słowa..i nie odzywa się do tej pory.

5

Odp: Moja przyjaciółka i narzeczony

No trochę słaby z niego narzeczony bez względu na to, czy doszło tam do czegoś.

Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.
Idziesz do kobiet? Nie zapomnij bicza!

6

Odp: Moja przyjaciółka i narzeczony

Wiesz, ciężko chłopu coś powiedzieć, bo może powiedzieć że albo to zrobili, albo, że nie zrobili.
Jeśli zrobili, to jak to potraktujesz? Więc lepiej ściemniać i nic nie mówić.
Jeśli nie zrobili bo zwyczajnie byli zbyt pijani i tylko dla tego im nie wyszło, to jak to potraktować (patrz męskie kompleksy)?
A jeśli nie zrobili, to jak to wytłumaczyć?

Dla mnie już sam fakt, że w takiej sytuacji zostali sam na sam z zamiarem spędzenia tego czasu na seksie był by nie do przyjęcia.

7

Odp: Moja przyjaciółka i narzeczony

Na serio to takie istotne czy do czegoś doszło czy nie? big_smile
Sam fakt, że po pierwsze: skrupulatnie przyniósł materac, po drugie, Ty wyszłaś a żadne z nich za Tobą nie poszło, nie przerwali imprezy tylko zostali razem... No kurde! big_smile
Ja generalnie jestem wyrozumiała, ale po czymś takim...

8

Odp: Moja przyjaciółka i narzeczony

Dlaczego wlasciwie ich zostawilas? Jak sie zachowywal twoj narzeczony potem?

9

Odp: Moja przyjaciółka i narzeczony
madoja napisał/a:

Na serio to takie istotne czy do czegoś doszło czy nie? big_smile
Sam fakt, że po pierwsze: skrupulatnie przyniósł materac, po drugie, Ty wyszłaś a żadne z nich za Tobą nie poszło, nie przerwali imprezy tylko zostali razem... No kurde! big_smile
Ja generalnie jestem wyrozumiała, ale po czymś takim...

Wniosek sam się nasuwa...

10

Odp: Moja przyjaciółka i narzeczony
Lukumara napisał/a:

Dlaczego wlasciwie ich zostawilas? Jak sie zachowywal twoj narzeczony potem?

Zostawilam ich bo nie miałam ochoty barac w tym udziału...
Jak się zachowywał potem? Był czuły i nadskakujacy jak nigdy..

11

Odp: Moja przyjaciółka i narzeczony
MAŃKA626 napisał/a:
Lukumara napisał/a:

Dlaczego wlasciwie ich zostawilas? Jak sie zachowywal twoj narzeczony potem?

Zostawilam ich bo nie miałam ochoty barac w tym udziału...
Jak się zachowywał potem? Był czuły i nadskakujacy jak nigdy..

I wszystko jasne big_smile big_smile big_smile

12 Ostatnio edytowany przez madoja (2019-06-06 00:42:27)

Odp: Moja przyjaciółka i narzeczony

To bardziej wygląda tak, jakby skwapliwie czekał i wykorzystał okazję do kontaktu z Twoją przyjaciółką a nie stricte trójkąta. Tak jakby cały czas chodziło o nią, a nie o Was dwie.
Bo gdyby chodziło o jego marzenie o dwóch kobietach w łóżku, to odejście jednej z nich zepsułoby jego plany. Ale nie! On został.

Autentycznie - prędzej wybaczyłabym chyba jednorazowy skok w bok z jakąś przypadkową panną po pijaku, niż coś takiego. Przecież to cios w policzek, upokorzenie, zarówno z jego jak i jej strony, poniżył Cię przed nią, a do tego uważam że albo się bzyknęli albo niebawem to zrobią, bo przecież między nimi jest chemia. Normalni ludzie nie zaryzykowaliby utraty narzeczonej / najlepszej przyjaciółki pozwalając jej iść gdzieś samej w nocy, a sami bawiąc się we dwójkę na materacu. big_smile
Ja byłabym przerażona, że moja przyjaciółka obrazi się na mnie na amen, pobiegłabym za nią (albo jego wyrzuciła od razu), w życiu nie dopuściłabym do takiej sytuacji by zostać z jej facetem na noc sam na sam.

A zobacz jak bardzo ona miała to gdzieś... big_smile

13

Odp: Moja przyjaciółka i narzeczony

Coś ściemniasz z tą historią. Chłopak przyniósł materac do sexu a Ty poszłaś do domu i pytasz na forum o co to chodzi.

14

Odp: Moja przyjaciółka i narzeczony
justa_pl napisał/a:

Coś ściemniasz z tą historią. Chłopak przyniósł materac do sexu a Ty poszłaś do domu i pytasz na forum o co to chodzi.

W życiu nie wymyśliła bym takiej historii bo to wcale nie jest zabawne i nie życzę Ci żebyś musiała przez taką sytuację przechodzić. Nie jestem typem furiatki która robi awantury z zazdrości i szczerze wierzyłam w to że wyjdzie z tamtad..

15

Odp: Moja przyjaciółka i narzeczony

Nie wyszedł.
Przyjaciółka kontaktowała się z Tobą? Chłopak coś chlapnął o tamtym wieczorze? JAk Wam się układa w tej chwili?

16

Odp: Moja przyjaciółka i narzeczony

I ty się pytasz jeśli to prawda to zostaw go inaczej zawsze będziesz wracała do tamtej nocy ponieważ tak naprawdę nigdy się nie dowiesz co tam zaszło jeśli oczywiście się nie przyzna.

Wolność nie zstąpi do ludzi, to ludzie muszą wznieść się ku wolności.
Anarchizm wyzwala człowieka z więzów religii, spod panowania własności i władzy; to obrona równości społecznej opierającej się na wolności stowarzyszania się jednostek
www.youtube.com/watch?v=nggMDsjh-ys 1 z 3 części oraz drugi film www.youtube.com/watch?v=Pne2fzGj17Y

17

Odp: Moja przyjaciółka i narzeczony
Marata napisał/a:

Nie wyszedł.
Przyjaciółka kontaktowała się z Tobą? Chłopak coś chlapnął o tamtym wieczorze? JAk Wam się układa w tej chwili?

Nie kontaktowała się od tamtej pory...jak nam się układa...ciezko powiedzieć...raz lepiej raz gorzej..ciezko mi przegryzc ta sytuacje dlatego ciągle mamy między sobą dystans ale on zapewnia że do niczego nie doszło..ze to były tylko żarty..

18

Odp: Moja przyjaciółka i narzeczony
Anarchista napisał/a:

I ty się pytasz jeśli to prawda to zostaw go inaczej zawsze będziesz wracała do tamtej nocy ponieważ tak naprawdę nigdy się nie dowiesz co tam zaszło jeśli oczywiście się nie przyzna.

Przyzna czy nie przyzna...bo nie wiadomo czy jest do czego się przyznawać..ja mogę naciskać ale on twardo idzie ze to były tylko żarty..i że wie że nie powinien tam zostać ale czasu nie cofnie...

19

Odp: Moja przyjaciółka i narzeczony
MAŃKA626 napisał/a:
Anarchista napisał/a:

I ty się pytasz jeśli to prawda to zostaw go inaczej zawsze będziesz wracała do tamtej nocy ponieważ tak naprawdę nigdy się nie dowiesz co tam zaszło jeśli oczywiście się nie przyzna.

Przyzna czy nie przyzna...bo nie wiadomo czy jest do czego się przyznawać..ja mogę naciskać ale on twardo idzie ze to były tylko żarty..i że wie że nie powinien tam zostać ale czasu nie cofnie...

Ten wątek mi pachnie trollingiem.

Jak masz wątpliwości to podstaw go pod ścianą, a jak wkurza Ciebie, że kręci to go zostaw - będzie mógł się bawić z przyjaciółką bez kombinacji, a Ty będziesz miała spokój od idiotów.

We all make choices. But in the end, our choices make us.

Posty [ 19 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Moja przyjaciółka i narzeczony

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018