Zerwaliśmy a ona ma już nowego faceta - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Zerwaliśmy a ona ma już nowego faceta

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 38 ]

Temat: Zerwaliśmy a ona ma już nowego faceta

Rozstania z moją partnerką nadszedł czas. Byłem z nią przez 6 miesięcy. Przez ten czas:
Dzwoniliśmy do siebie do niej gdy nie mogliśmy porozmawiać bliżej,.
Robiłem jej niespodzianki w postaci wizyt i prezentów.
Chwaliłem ją często nawet za błahostki ponieważ chciałem aby jej poczucie wartości było wysokie.
Bardzo doceniałem,
Nigdy nie wyzwałem od k****.
Robiłem nam romantyczne kolacje.
Miałem pomysły na ciekawe randki aby nie wdarła się monotonia.
Przytulałem ją gdy zasypiała.
Zawsze wysłuchałem i brałem jej stronę gdy miała rację.
Mieliśmy tematy do rozmów od codziennych po intymne.
Bardzo często chodziliśmy razem za rękę.
Gotowałem jej do pracy.
Przedstawiałem ją jako „moja dziewczyna xyz” aby wiedziała, ile dla mnie znaczy.
Miała we mnie przyjaciela i każdą jej tajemnicę czy troskę chowałem głęboko w swoim sercu ponieważ to były jej zwierzenia.
Pewnie jeszcze bym wymienił co nie co ale nie przypominam sobie abym w jakiś sposób dał jej odczuć, że mi na niej nie zależy. Przez ten okres związku (wyłączając kwiecień) Dawałem jej przestrzeń ponieważ życie to nie tylko związek ale i praca, rodzina, studia, czas dla siebie a mimo to postanowiła zakończyć z nami relacje.

Przeszkadzało jej (oficjalnie):
8 lat różnicy wieku - dla mnie bardziej liczy się dojrzałość emocjonalna. Na początku też miałem wątpliwości ale po bliższym poznaniu zniknęły.
Nie może mi poświęcić czasu przez swoje studia i staż – moim zdaniem gdy ktoś ma okres napięty (np. sesję) to wystarczy ta 1h w tygodniu na spacerek i 30 minut w tygodniu na kawusię aby to przetrzymać. Ten okres nie trwa wiecznie.
Spędzała dużo czasu ze swoim kolegą ze studiów, uczyli się razem (miała przez to wyrzuty sumienia) - do kolegi jeszcze wrócę później.
(Nieoficjalnie)
Jej rodzina mówiła, że nie pasujemy do siebie – cokolwiek to znaczy. Byłem bardzo ugodowy i nie przypominam sobie aby na coś się skarżyła.
Nie studiowałem tego samego kierunku co ona więc mam inny pogląd na świat - dla mnie to zaleta, że ktoś może pokazać mi świat z innej perspektywy.
Inne podejście do życia (ponieważ jestem po studiach) – też do dziś nie wiem co to znaczy.

Rozstaliśmy się za jej inicjatywą a 4 dni potem ona już miała nowego adoratora – tego kolegę ze studiów choć jeszcze oficjalnie nie są razem ale tydzień, dwa i zapewne będą. Moim zdaniem nie da się wejść w ciągu 4 dni od zerwania w nową relację. Musiała zaczynać z nim zbliżenia emocjonalne (nie fizyczne) już gdy była ze mną w związku. To dla mnie niestety zdrada emocjonalna.

A wiecie co…. nie raz czy dwa pytałem ją czy wszystko między nami OK. Czy dobrze się czuje? Czy czegoś jej brakuje? Najczęściej odpowiadała „wszystko dobrze”. W tej relacji najczęściej czułem się 60:40 lub 70:30.

Moje spostrzeżenia nie okazały się paranoją i były podstawne a ja byłem bardzo zazdrosny o jej kolegę.
W kwietniu bardzo dużo mi o nim mówiła, za dużo jak na zwykłego kolegę.
Gdy pojechaliśmy razem na majówkę w drodze co 5-10 minut brała telefon do ręki i pisała choć jak wspomniałem wcześniej mi potrafiłą odpisać po dłuższym czasie.
Gdy z nim się kiedyś spotkała to 3h nie siedziała na facebooku ponieważ była z nim.
Zablokowała telefon hasłem choć nigdy tego nie robiła.
Gdy poruszyłem temat mówiąc “Czuję się niekomfortowo, że tak często siedzisz w telefonie gdy ze mną jesteś, chciałbym abyśmy na spotkaniach poświęcali sobie 100% uwagi”. Temat zakończył się gdy powiedziała “Skończ! Bo mnie to irytuje”
Na spotkania z nim szykowałą się jak na spotkania ze mną, czesałą i rozpuszczała włosy, perfumowała się, poprawiała makijaż.
Gdy dzwonił lub coś pisał miała uśmiech na twarzy i była bardzo wesoła.
Przekładała spotkania ze mną ponieważ musieli dokończyć projekt na studiach.
Spędzała z nim dużo czasu przez ten projekt (projekt nie był wymyślony. Wiem, że musieli go razem zrobić)
Gdy kiedyś powiedziałem, że nie podoba mi się to jak często z nim się widuje to powiedziała, że jest w szoku, że myślę w ten sposób i to bezpodstawnie wg niej”

To były dla mnie bardzo silne oznaki. Teraz zastanawiam się czy może poprawnie, że byłem zazdrosny. Nie raz jej mówiłem, że facet nie pisze i nie poświęca się tak dla dziewczyny jeżeli czegoś od niej nie chce. Mówiłem “Ufam Tobie ale nie ufam jemu”.
Na osobności dwa dni po rozstaniu powiedziałem jej z żalem
“Czegoś musiałem Ci nie dać skoro postanowiłaś to zakończyć”
odparła “Dawałeś mi wszystko”
“Nieprawda, gdyby tak było to nie podjęłabyś takiej decyzji”

Jeszcze niedawno miałem nadzieję, że po intensywnym maju będziemy mieć więcej czasu dla siebie i wrócimy. Ona tylko odpowiedziała, że nie wie jaką będziemy mieć relacje w czerwcu i nic mi nie może obiecać.
A potem dowiedziałem się od koleżanki, że ona nie chce ze mną być. Nic do mnie nie czuje i nie czuła. Szkoda, że mi tak nie potrafiła powiedzieć i musiałem się tego dowiadywać w inny sposób.
Jest to dla mnie takie niepojęte, że nie potrafiła mi czegoś powiedzieć wprost. Zamiast “NIE” stosowała “Może”, “Nie wiem”. Jakby to miałoby mnie mniej boleć. Rozstanie boli tak samo nie ważne czy ktoś mi powie “Nie chcę z tobą być” czy “Nie wiem czy chcę z tobą być”.
Czułem, że się od siebie oddalamy i powiedziałem jej o tym. Powiedziałem że jeżeli chcemy to naprawić to musimy widywać się i spędzać ze sobą czas w emocjonujący sposób. Zgodziła się ze mną ale w praktyce nie miała na to czasu. Pomimo iż kiedyś jej się pytałem na początku związku jak sobie wyobraża sytuacje gdy para oddala się od siebie. Powiedziała, że wtedy chciałaby pracować nad relacją i rozmawiać o tym zamiast rozstać się bez prób podjęcia pracy nad związkiem. Co znowu zostaje dla mnie bez odpowiedzi czemu mówiła jedno a zrobiła drugie.

Mam do niej żal, że nie była ze mną szczera i nie potrafiła mówić prawdy.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Zerwaliśmy a ona ma już nowego faceta
GrowTank napisał/a:

Mam do niej żal, że nie była ze mną szczera i nie potrafiła mówić prawdy.

rozumiem, ale nie widzę lepszego rozwiązania, aniżeli poznać kogoś innego z kim będziesz szczęśliwy, z pobieżnego przeczytania wnioskuję że byłeś dobrym chłopakiem dla swojej dziewczyny. jeśli rozmowy z wykorzystaniem telefonu interesują ją bardziej niż Ty, wtedy wykazałbym zrozumienie, i poszedłbym zająć się swoimi sprawami. oczywiście łatwo tak zrobić jeśli nie mieszka się razem, przy wspólnym mieszkaniu może to być trudniejsza sytuacja.

"Poznacie ich po ich owocach":D

3

Odp: Zerwaliśmy a ona ma już nowego faceta

lepiej że jej już przy Tobie nie ma- to by była męka. w razie jak by była

4

Odp: Zerwaliśmy a ona ma już nowego faceta

Po prostu poznała faceta, który spodobał jej sie bardziej, tak czasem bywa.
Nie obwiniaj się i nie miej pretensji. Za jakiś czas też kogoś poznasz.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

5

Odp: Zerwaliśmy a ona ma już nowego faceta
Cyngli napisał/a:

Po prostu poznała faceta, który spodobał jej sie bardziej, tak czasem bywa.

I to jest coś czego nie rozumiem. Ja też mógłbym poznać kogoś kto spodoba mi się bardziej ale przecież to będzie nie fair w stosunku do mojej partnerki. Ja nie wyobrażam sobie podejścia w stylu "Kochanie teraz jesteśmy razem ale na świecie jest 7,5 miliarda ludzi. Jutro do pracy możne przyjść nowa dziewczyna z którą zacznę rozmawiać, wracać po pracy do domu bo mamy po drodze, jadać wspólnie na przerwie i wkrótce mogę Ci podziękować za związek i wybrać ją".
Skoro się z kimś wiążę to znaczy, że to przemyślałem i z tą konkretną osobą chcę budować relacje. Gdzieś tam na świecie może być osoba bardziej mi odpowiednia ale skoro wytrzymuje w tym związku to dlaczego to zmieniać? Nie chce bawić się ogniem ponieważ mogę się sparzyć a jeżeli wchodzę z kimś w związek to znaczy, że zależy mi na tej drugiej osobie i nie chcę tym bardziej poparzyć jej.

6

Odp: Zerwaliśmy a ona ma już nowego faceta
GrowTank napisał/a:
Cyngli napisał/a:

Po prostu poznała faceta, który spodobał jej sie bardziej, tak czasem bywa.

I to jest coś czego nie rozumiem. Ja też mógłbym poznać kogoś kto spodoba mi się bardziej ale przecież to będzie nie fair w stosunku do mojej partnerki. Ja nie wyobrażam sobie podejścia w stylu "Kochanie teraz jesteśmy razem ale na świecie jest 7,5 miliarda ludzi. Jutro do pracy możne przyjść nowa dziewczyna z którą zacznę rozmawiać, wracać po pracy do domu bo mamy po drodze, jadać wspólnie na przerwie i wkrótce mogę Ci podziękować za związek i wybrać ją".
Skoro się z kimś wiążę to znaczy, że to przemyślałem i z tą konkretną osobą chcę budować relacje. Gdzieś tam na świecie może być osoba bardziej mi odpowiednia ale skoro wytrzymuje w tym związku to dlaczego to zmieniać? Nie chce bawić się ogniem ponieważ mogę się sparzyć a jeżeli wchodzę z kimś w związek to znaczy, że zależy mi na tej drugiej osobie i nie chcę tym bardziej poparzyć jej.

Ale Wy byliście razem TYLKO pół roku. To bardzo mało. Naprawdę bardzo mało. Przeszła jej początkowa fascynacja widocznie i okazało się, że dla niej to nie to. Była nie fair wobec Ciebie tylko w tym, że trzymała Cię na smyczy zamiast Cię puścić, żebyś mógł iść w inną stronę. Ale na tak początkowym etapie związku mam wrażenie, że po prostu ją zagłaskałeś.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

7

Odp: Zerwaliśmy a ona ma już nowego faceta
Lady Loka napisał/a:

Ale Wy byliście razem TYLKO pół roku. To bardzo mało. Naprawdę bardzo mało. Przeszła jej początkowa fascynacja widocznie i okazało się, że dla niej to nie to. Była nie fair wobec Ciebie tylko w tym, że trzymała Cię na smyczy zamiast Cię puścić, żebyś mógł iść w inną stronę. Ale na tak początkowym etapie związku mam wrażenie, że po prostu ją zagłaskałeś.

Dlatego jak napisałem w pierwszym poście pytałem nie raz czy wszystko OK między nami. Czy czuje się dobrze. Jeżeli przeszła jej fascynacja i nie czułą nic więcej mogła mi o tym powiedzieć i pokazać gdzie należy zrobić korektę. Jak mógłbym się domyśleć gdy ona mówi "Wszystko dobrze" "Między nami OK". Dla mnie są to jednoznaczne komunikaty. Gdy mi się coś nie podobało mówiłem tego samego dnia lub następnego gdy się przespałem z problemem. Gdy czułem się lekceważony mówiłem jej w jakich sytuacjach po to abym nie odczuwał negatywnych emocji a wręcz przeciwnie aby mogła obdarować mnie tymi pozytywnymi.

Nie za bardzo wiem co miałaś na myśli pisząc "zagłaskałeś". Dawałem jej przestrzeń i czasami miałem nawet postawienia "Dziś się do niej nie odezwę, niech zajmie się swoim życiem. Niech odpocznie ode mnie". Wtedy najczęściej to ona pisała pierwsza lub dzwoniła.

8

Odp: Zerwaliśmy a ona ma już nowego faceta

Robiłem jej niespodzianki w postaci wizyt i prezentów.
Chwaliłem ją często nawet za błahostki ponieważ chciałem aby jej poczucie wartości było wysokie.
Bardzo doceniałem,
Nigdy nie wyzwałem od k****.
Robiłem nam romantyczne kolacje.
Miałem pomysły na ciekawe randki aby nie wdarła się monotonia.
Przytulałem ją gdy zasypiała.
Zawsze wysłuchałem i brałem jej stronę gdy miała rację.
Mieliśmy tematy do rozmów od codziennych po intymne.
Bardzo często chodziliśmy razem za rękę.
Gotowałem jej do pracy.
Przedstawiałem ją jako „moja dziewczyna xyz” aby wiedziała, ile dla mnie znaczy.
Miała we mnie przyjaciela i każdą jej tajemnicę czy troskę chowałem głęboko w swoim sercu ponieważ to były jej zwierzenia.
Pewnie jeszcze bym wymienił co nie co ale nie przypominam sobie abym w jakiś sposób dał jej odczuć, że mi na niej nie zależy. Przez ten okres związku (wyłączając kwiecień) Dawałem jej przestrzeń ponieważ życie to nie tylko związek ale i praca, rodzina, studia, czas dla siebie a mimo to postanowiła zakończyć z nami relacje.

Jak dla mnie tego wszystkiego jest za dużo. Ty jej nie dawałeś przestrzeni, Ty ją zamknąłeś w szklanej bańce, w której kontrolowałeś jak ona dobrze się czuje. Ja rozumiem, że chciałeś dla niej dobrze, że chciałeś, żeby jej poczucie wartości było wysokie itd, ale to nie jest Twoja rola jako partnera.
Twoją rolą jest bycie obok, a nie dbanie o to, żeby ona miała wysokie poczucie własnej wartości.
Zagłaskałeś.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

9

Odp: Zerwaliśmy a ona ma już nowego faceta
GrowTank napisał/a:
Cyngli napisał/a:

Po prostu poznała faceta, który spodobał jej sie bardziej, tak czasem bywa.

I to jest coś czego nie rozumiem. Ja też mógłbym poznać kogoś kto spodoba mi się bardziej ale przecież to będzie nie fair w stosunku do mojej partnerki. Ja nie wyobrażam sobie podejścia w stylu "Kochanie teraz jesteśmy razem ale na świecie jest 7,5 miliarda ludzi. Jutro do pracy możne przyjść nowa dziewczyna z którą zacznę rozmawiać, wracać po pracy do domu bo mamy po drodze, jadać wspólnie na przerwie i wkrótce mogę Ci podziękować za związek i wybrać ją".
Skoro się z kimś wiążę to znaczy, że to przemyślałem i z tą konkretną osobą chcę budować relacje. Gdzieś tam na świecie może być osoba bardziej mi odpowiednia ale skoro wytrzymuje w tym związku to dlaczego to zmieniać? Nie chce bawić się ogniem ponieważ mogę się sparzyć a jeżeli wchodzę z kimś w związek to znaczy, że zależy mi na tej drugiej osobie i nie chcę tym bardziej poparzyć jej.

Nikt nikomu nie jest dany na własność i na zawsze. O związek muszą starać się obie strony. Byliście razem pół roku. To nie była miłość, tylko fascynacja. Przynajmniej dla niej.

Zrozum, że to nie była kobieta dla Ciebie, przejdź „żałobę” i idź dalej. Nie zachowuj się, jakbyś stracił wieloletnią partnerkę po trójce dzieci i kredycie hipotecznym, bo to brzmi naprawdę zabawnie w kontekście sześciu miesięcy spotykania się.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

10

Odp: Zerwaliśmy a ona ma już nowego faceta

Jak czytam Twojego pierwszego posta to nie mogę oprzeć się wrażeniu, że słyszę w nim dużo żalu. "Zrobiłem to to i to. Nigdy nie było tego i tego. Jakim cudem ten związek się rozpadł?". Przechodziłem coś podobnego jak Ty. To jest bardzo bolesna lekcja, ale im szybciej weźmiesz pewne rzeczy na klatę, tym sprawniej pójdziesz do przodu. Widać, że byłeś (jesteś nadal?) bardzo zaangażowany. Masz bardzo jasno określoną wizję tego czym jest związek.

To co tutaj jest źródłem problemu to różnica między oczekiwaniami a rzeczywistością. Od początku (w moim odczuciu) miałeś duże wymagania od tej relacji. Masz w głowie pewien model związku, o którym dużo wspominasz. Myślę, że sporo osób ma takie podejście (przynajmniej ideologicznie). Nie oznacza to jednak, że to jest jeden jedyny słuszny model. Widać Twoja partnerka się w nim po prostu nie odnalazła.

Z opisu dynami tej relacji wygląda na to, że byłeś osobą, która bardzo dużo z siebie dawała. Ona raczej była głównie odbiorcą. Nie dziwi mnie, że tak łatwo jej przyszła "zmiana". Wiele nie włożyła - wiele nie straciła. Ty z kolei cierpisz, bo zainwestowałeś sporo, a zysku żadnego.

Powiem Ci coś więcej. Sam kiedyś miałem historię, gdzie to ja byłem tym "studentem". Dla mnie rzuciła swój 2-letni związek. Przez pierwsze pół roku było cudownie. Do czasu aż nie zaczęło się wspominanie byłego ;-) Pamiętam, że mi na koniec powiedziała, że po prostu była mną "zafascynowana". To mnie dużo nauczyło, bo zrozumiałem, że mojego podejścia do relacji nie muszą prezentować wszyscy. Uważam, że kobiety nie są bardziej emocjonalne niż mężczyźni (co jest szkodliwym mitem), a dużo lepiej zarządzają emocjami. Twoja historia to jest bardzo dobry dowód na to.

11

Odp: Zerwaliśmy a ona ma już nowego faceta

Powiem coś szczerego i brutalnego. Moim zdaniem jednak dobrze pokazującego to jak ważne jest oddzielanie naszej perspektywy od tego co ma w głowie druga osoba. U mnie było tak, że dziewczyna 2 tygodnie przed przejściem do "byłego" robiła mi laskę z połykiem. Wybaczcie szczegóły, ale dla mnie to było coś "wow". Potem jak ona wróciła do tamtego to nie mogłem zrozumieć jakim cudem ona robiła ze mną takie rzeczy, a teraz co? Całuje się z nim albo robi to samo? Dopiero po jakimś czasie zrozumiałem, że to ja nadaję temu taką wartość, a dla niej to po prostu może być okazywanie czułości jak każde inne.

12

Odp: Zerwaliśmy a ona ma już nowego faceta
GrowTank napisał/a:

Przeszkadzało jej (oficjalnie):
8 lat różnicy wieku - dla mnie bardziej liczy się dojrzałość emocjonalna. Na początku też miałem wątpliwości ale po bliższym poznaniu zniknęły.
Nie może mi poświęcić czasu przez swoje studia i staż – moim zdaniem gdy ktoś ma okres napięty (np. sesję) to wystarczy ta 1h w tygodniu na spacerek i 30 minut w tygodniu na kawusię aby to przetrzymać. Ten okres nie trwa wiecznie.
Spędzała dużo czasu ze swoim kolegą ze studiów, uczyli się razem (miała przez to wyrzuty sumienia) - do kolegi jeszcze wrócę później.

Jeśli nie miała dla Ciebie czasu to był to wyraźny znak, że ta relacja nie rokuje.
Kobiety są emocjonalne, mówią jedno robią drugie. Dlatego liczą się czyny, a nie słowa. Nie oczekuj logicznych odpowiedzi, na pytania na temat uczuć.
Uczucia to jest coś co należy obserwować. Zakochana osoba będzie chciała spędzać razem czas, będzie miała przy tobie stany euforii.
Jeśli ona nie potrafiła dla Ciebie znaleźć czasu to znaczy, że wasza więź emocjonalna była bardzo słabiutka.

13

Odp: Zerwaliśmy a ona ma już nowego faceta

ja Cię rozumiem też jestem wściekła jak nie wiem co na faceta który dosłownie ze mnie zrezygnował z dnia na dzień- tak po prostu zmiana frontu, ale teraz się leczy z głębokiej depresji więc to była poniekąd może przyczyna, ale z drugiej strony to to by nie miało sensu.

14

Odp: Zerwaliśmy a ona ma już nowego faceta

Wiesz, bardzo dobrze Cie rozumiem jestem w podobnej sytuacji co Ty smile jak chcesz porozmawiać na priv... wygadać się. Pisz śmiało to dam Ci namiar na siebie smile i przetrwamy to jak grupa wsparcia smile))

15

Odp: Zerwaliśmy a ona ma już nowego faceta
Keja napisał/a:

Wiesz, bardzo dobrze Cie rozumiem jestem w podobnej sytuacji co Ty smile jak chcesz porozmawiać na priv... wygadać się. Pisz śmiało to dam Ci namiar na siebie smile i przetrwamy to jak grupa wsparcia smile))

Napisałem do Ciebie poprzez "wyślij e-mail przez forum" smile

16

Odp: Zerwaliśmy a ona ma już nowego faceta
GrowTank napisał/a:

Jeszcze niedawno miałem nadzieję, że po intensywnym maju będziemy mieć więcej czasu dla siebie i wrócimy. Ona tylko odpowiedziała, że nie wie jaką będziemy mieć relacje w czerwcu i nic mi nie może obiecać.

Co w wolnym tłumaczeniu mniej więcej oznacza - w czerwcu zaczynają się wakacje, a ja nie chcę blokować sobie możliwości

GrowTank napisał/a:

A potem dowiedziałem się od koleżanki, że ona nie chce ze mną być. Nic do mnie nie czuje i nie czuła. Szkoda, że mi tak nie potrafiła powiedzieć i musiałem się tego dowiadywać w inny sposób.
Jest to dla mnie takie niepojęte, że nie potrafiła mi czegoś powiedzieć wprost. Zamiast “NIE” stosowała “Może”, “Nie wiem”. Jakby to miałoby mnie mniej boleć. Rozstanie boli tak samo nie ważne czy ktoś mi powie “Nie chcę z tobą być” czy “Nie wiem czy chcę z tobą być”.
Czułem, że się od siebie oddalamy i powiedziałem jej o tym. Powiedziałem że jeżeli chcemy to naprawić to musimy widywać się i spędzać ze sobą czas w emocjonujący sposób. Zgodziła się ze mną ale w praktyce nie miała na to czasu. Pomimo iż kiedyś jej się pytałem na początku związku jak sobie wyobraża sytuacje gdy para oddala się od siebie. Powiedziała, że wtedy chciałaby pracować nad relacją i rozmawiać o tym zamiast rozstać się bez prób podjęcia pracy nad związkiem. Co znowu zostaje dla mnie bez odpowiedzi czemu mówiła jedno a zrobiła drugie.

Mam do niej żal, że nie była ze mną szczera i nie potrafiła mówić prawdy.

Wpisz sobie w wyszukiwarkę google hasło "zapchajdziura" i tam znajdziesz odpowiedzi na wszystkie swoje pytania.
Dobrze je zapamiętaj i wykuj na blachę albo najlepiej gdzieś sobie zanotuj, bo w przyszłości jeszcze nie raz ta wiedza ci się przyda.
To mówiłem ja Wujek Dobra Rada

Nie udzielam rad. Oferuję sarkastyczne uwagi.

17

Odp: Zerwaliśmy a ona ma już nowego faceta

anderstud merytorycznie w temacie można by napisać jak zwykle;)a ja Ci jeszcze dopiszę że mam wrażenie Twojego bardzo szybkiego wejścia w związek i pełnego zaangażowania się, przy czym nie widzę tu odwzajemnienia ze strony dziewczyny. W przyszłości możesz np. pozwolić aby relacja rozwijała się wolniej, wtedy też zauważysz czy jest równowaga, czy jednak Ty dajesz z siebie znacznie więcej, a dla kogoś to tylko chwilowa i mało znacząca znajomość.

"Poznacie ich po ich owocach":D

18

Odp: Zerwaliśmy a ona ma już nowego faceta
GrowTank napisał/a:
Cyngli napisał/a:

Po prostu poznała faceta, który spodobał jej sie bardziej, tak czasem bywa.

I to jest coś czego nie rozumiem. Ja też mógłbym poznać kogoś kto spodoba mi się bardziej ale przecież to będzie nie fair w stosunku do mojej partnerki. Ja nie wyobrażam sobie podejścia w stylu "Kochanie teraz jesteśmy razem ale na świecie jest 7,5 miliarda ludzi. Jutro do pracy możne przyjść nowa dziewczyna z którą zacznę rozmawiać, wracać po pracy do domu bo mamy po drodze, jadać wspólnie na przerwie i wkrótce mogę Ci podziękować za związek i wybrać ją".
Skoro się z kimś wiążę to znaczy, że to przemyślałem i z tą konkretną osobą chcę budować relacje. Gdzieś tam na świecie może być osoba bardziej mi odpowiednia ale skoro wytrzymuje w tym związku to dlaczego to zmieniać? Nie chce bawić się ogniem ponieważ mogę się sparzyć a jeżeli wchodzę z kimś w związek to znaczy, że zależy mi na tej drugiej osobie i nie chcę tym bardziej poparzyć jej.

Widocznie jej nie zależało tak jak Tobie, byliście razem tylko 6 miesięcy, pewnie się nie zdążyła zaangażować nawet, może czuła się osaczona.
Btw nie ma się czym chwalić, że jej nie wyzywałeś, to żaden wyczyn...

19

Odp: Zerwaliśmy a ona ma już nowego faceta
Kitttkaa napisał/a:
GrowTank napisał/a:
Cyngli napisał/a:

Po prostu poznała faceta, który spodobał jej sie bardziej, tak czasem bywa.

I to jest coś czego nie rozumiem. Ja też mógłbym poznać kogoś kto spodoba mi się bardziej ale przecież to będzie nie fair w stosunku do mojej partnerki. Ja nie wyobrażam sobie podejścia w stylu "Kochanie teraz jesteśmy razem ale na świecie jest 7,5 miliarda ludzi. Jutro do pracy możne przyjść nowa dziewczyna z którą zacznę rozmawiać, wracać po pracy do domu bo mamy po drodze, jadać wspólnie na przerwie i wkrótce mogę Ci podziękować za związek i wybrać ją".
Skoro się z kimś wiążę to znaczy, że to przemyślałem i z tą konkretną osobą chcę budować relacje. Gdzieś tam na świecie może być osoba bardziej mi odpowiednia ale skoro wytrzymuje w tym związku to dlaczego to zmieniać? Nie chce bawić się ogniem ponieważ mogę się sparzyć a jeżeli wchodzę z kimś w związek to znaczy, że zależy mi na tej drugiej osobie i nie chcę tym bardziej poparzyć jej.

Widocznie jej nie zależało tak jak Tobie, byliście razem tylko 6 miesięcy, pewnie się nie zdążyła zaangażować nawet, może czuła się osaczona.
Btw nie ma się czym chwalić, że jej nie wyzywałeś, to żaden wyczyn...

Czyli jeśli dobrze rozumiem : racjonalizujemy nieszczerość i bycie nie fair , a deprecjonujemy normalne porządne zachowanie? Dobrze zrozumiałem? Jeśli źle to wyprowadź mnie z błędu.

"Niebo nie zna wściekłości takiej, jak miłość w nienawiść zmieniona, ni piekło nie zna furii takiej jak kobieta wzgardzona. "

20

Odp: Zerwaliśmy a ona ma już nowego faceta

Wszystko da się przeżyć.
Miałem ostatnio podobnie niemiłe przeżycia jak ex po 20 latach małżeństwa, kilka miesięcy po rozwodzie, gdy ja jeszcze mam problemy żeby normalnie spać w nocy, zaczęła spędzać weekendy ze swoim kolegą. Jak po, lekko licząc, 7000 razem spędzonych nocach wiesz, że dzisiejszą noc spędza z kimś innym, ciężko przygotować się na ból jaki wtedy odczuwasz ale takie są konsekwencje rozstania.
Jeden będzie się męczył przez rok czy dłużej ktoś inny rzuci się w wir romansów.
Często też podwaliny pod nowy związek są budowane już pod koniec poprzedniego, co pewnie miało miejsce w obu naszych przypadkach. Co da ci teraz rozkładanie wszystkiego na powody czy winę? Pomyśl tylko czy masz sobie coś do zarzucenia, co mogłeś zrobić lepiej i tą wiedzę zabierz ze sobą w dalszą drogę żeby nie powtarzać błędów.
Zamknij tą książkę. Szukaj następnej jak jesteś już gotów. Ja jeszcze poczekam. Nie chce mi się na razie nic czytać.

21

Odp: Zerwaliśmy a ona ma już nowego faceta
Edmund Dantes napisał/a:
Kitttkaa napisał/a:
GrowTank napisał/a:

I to jest coś czego nie rozumiem. Ja też mógłbym poznać kogoś kto spodoba mi się bardziej ale przecież to będzie nie fair w stosunku do mojej partnerki. Ja nie wyobrażam sobie podejścia w stylu "Kochanie teraz jesteśmy razem ale na świecie jest 7,5 miliarda ludzi. Jutro do pracy możne przyjść nowa dziewczyna z którą zacznę rozmawiać, wracać po pracy do domu bo mamy po drodze, jadać wspólnie na przerwie i wkrótce mogę Ci podziękować za związek i wybrać ją".
Skoro się z kimś wiążę to znaczy, że to przemyślałem i z tą konkretną osobą chcę budować relacje. Gdzieś tam na świecie może być osoba bardziej mi odpowiednia ale skoro wytrzymuje w tym związku to dlaczego to zmieniać? Nie chce bawić się ogniem ponieważ mogę się sparzyć a jeżeli wchodzę z kimś w związek to znaczy, że zależy mi na tej drugiej osobie i nie chcę tym bardziej poparzyć jej.

Widocznie jej nie zależało tak jak Tobie, byliście razem tylko 6 miesięcy, pewnie się nie zdążyła zaangażować nawet, może czuła się osaczona.
Btw nie ma się czym chwalić, że jej nie wyzywałeś, to żaden wyczyn...

Czyli jeśli dobrze rozumiem : racjonalizujemy nieszczerość i bycie nie fair , a deprecjonujemy normalne porządne zachowanie? Dobrze zrozumiałem? Jeśli źle to wyprowadź mnie z błędu.

Nikt tu nie deprecjonował chyba normalnego zachowania. Dziewczyna zachowała się nie w porządku, prawdopodobnie z takich powodów że się nie zaangażowała. Wiesz, ludzie są różni, to że ja czy Ty nie zachowalibyśmy się w taki sposób to nie znaczy, że wszyscy mają takie same normy zachowania.

22

Odp: Zerwaliśmy a ona ma już nowego faceta

Autorze : zapamiętaj.
Staraj się bardziej, bądź lepszy - nie mniej na wszelki wypadek miej w odwodzie "No wiesz, nie zaangażowałem się" :-)
Po drodze jednak nie kłam.Wtedy nie dość że nie złamiesz swoich zasad, to jeszcze nikt nie będzie Ci mógł zarzucić że byłeś nie fair.
Przyjemne z pożytecznym :-)

"Niebo nie zna wściekłości takiej, jak miłość w nienawiść zmieniona, ni piekło nie zna furii takiej jak kobieta wzgardzona. "

23

Odp: Zerwaliśmy a ona ma już nowego faceta

Trochę mnie bawi to przeświadczenie, że jak ktoś wszedł z drugą osobą w związek, to powinien w nim trwać, bo trwanie to wartość. Ważna jest jakość tej relacji. Nikt nie będzie narażał ani rozwalał związku, w którym czuje się dobrze. Oczywiście poczucie spełnienia nie zależy od partnera, czasami nawet sam zainteresowany nie potrafi zwerbalizować, czy i co mu ewentualnie nie odpowiada :-D

24

Odp: Zerwaliśmy a ona ma już nowego faceta

Tak Magdaleno, jeżeli założymy, że od samego początku powtarzała, że jej źle i zaraz to wszystko runie. A założę się, że było jak zawsze czyli zachwyty, a poprzez zdradę (typowe) poszła do innego. Gdzie niekoniecznie jej lepiej, ale jej uwagę mogła przyciągnąć nawet jedna rzecz. A z tym nierozwalaniem związków, gdzie ktoś się czuje dobrze... to na pewno dlatego 3/4 ludzi po zdradzie ma wyrzuty sumienia i żałują big_smile.

Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.
Idziesz do kobiet? Nie zapomnij bicza!

25

Odp: Zerwaliśmy a ona ma już nowego faceta
Burzowy napisał/a:

Tak Magdaleno, jeżeli założymy, że od samego początku powtarzała, że jej źle i zaraz to wszystko runie. A założę się, że było jak zawsze czyli zachwyty, a poprzez zdradę (typowe) poszła do innego. Gdzie niekoniecznie jej lepiej, ale jej uwagę mogła przyciągnąć nawet jedna rzecz. A z tym nierozwalaniem związków, gdzie ktoś się czuje dobrze... to na pewno dlatego 3/4 ludzi po zdradzie ma wyrzuty sumienia i żałują big_smile.

Tak Burzowy, na pewno jak ktoś mówi, że mu w związku dobrze a potem zdradza, to jest szczerą i świadomą siebie osobą :-D. I na pewno te 3/4 ludzi po zdradzie, którzy żałują to żałują, że zdradzili :-D

26

Odp: Zerwaliśmy a ona ma już nowego faceta

Ale co z tego jaką jest osobą? Większość jest osób jest nieszczera i z takimi przychodzi nam żyć. Jakieś statystyki odnośnie "żałowania" po zdradzie wyskakują od razu w Google, także możesz sobie sprawdzić.

Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.
Idziesz do kobiet? Nie zapomnij bicza!

27

Odp: Zerwaliśmy a ona ma już nowego faceta
Burzowy napisał/a:

Ale co z tego jaką jest osobą? Większość jest osób jest nieszczera i z takimi przychodzi nam żyć. Jakieś statystyki odnośnie "żałowania" po zdradzie wyskakują od razu w Google, także możesz sobie sprawdzić.

Ciekawe ile z tych osób żałuje zdrady (i dlaczego - może to nawet bardziej interesujące dlaczego) a ilu z nich żałuje, że się wydało, bo ich konsekwencje przygniatają :-P

28

Odp: Zerwaliśmy a ona ma już nowego faceta

To proste, konsekwencji żałują kobiety, a samej zdrady faceci, hehehhe. Dobra, to tylko taki żart.

Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.
Idziesz do kobiet? Nie zapomnij bicza!

29

Odp: Zerwaliśmy a ona ma już nowego faceta

Wiecie ona na początku też się angażowała. W sumie to ona zaproponowała jako pierwsza wspólne spędzanie czasu. Sama na początku podtrzymywała znajomość. Sama pierwsza wyszła z inicjatywą wakacji i sama jako pierwsza szukała nam domków do wynajęcia nad morze. Czasami nawet sobie postanowiłem, że nie będę jakiegoś tam dnia do niej pisał to wtedy sama pisała. A jak kiedyś nie odzywałem się piątek, sobota, niedziela to w poniedziałek miała pretensje, że nie zadzwoniłem do niej i że czekała na ten telefon cały weekend.
Ona też mi gotowała do pracy, pytała czy mam ochotę na spacer. Widziałem na początku tej relacji jej zaangażowanie.
Jak wracała od rodziny to chciała kiedyś abym ją odebrał z dworca.

Po prostu zauważyłem, że od kwietnia ta relacja zamiera i na pytania czy wszystko ok zawsze odpowiadała, że jest dobrze. A co za problem było powiedzieć coś w stylu: "Wiesz zaczynam tracić zainteresowanie. Albo coś z tym robimy albo się rozstańmy" dla mnie jest to taka cudowna odpowiedź ponieważ wtedy możemy popracować nad związkiem będąc świadomi na czym stoimy lub się od razu rozstać zamiast przeciągać to i trwać w jakieś próżni.

30 Ostatnio edytowany przez nudny.trudny (2019-05-16 23:01:57)

Odp: Zerwaliśmy a ona ma już nowego faceta

GrowTank nie mam pojęcia, z czego mogło to wynikać, widać że na początku dziewczyna miała dobre chęci, powodu utraty zainteresowania nie jestem w stanie wymyślić - to może też być niezależne od danej osoby, jak również powodu irytacji i kontynuowania dwóch znajomości jednocześnie (aczkolwiek może to było koleżeńskie? tego też nie wiemy, to tylko domysły). Nie może Ci nic obiecać i nie wie co będzie w czerwcu - myślę że gdyby chciała, wtedy nie nawiązywałaby do nieokreślonej przyszłości. Oprócz tego co opisano w innych postach nie znalazłem żadnych Twoich błędów, według mnie masz szanse na udany związek z kimś innym.

"Poznacie ich po ich owocach":D

31

Odp: Zerwaliśmy a ona ma już nowego faceta
GrowTank napisał/a:

Wiecie ona na początku też się angażowała. W sumie to ona zaproponowała jako pierwsza wspólne spędzanie czasu. Sama na początku podtrzymywała znajomość. Sama pierwsza wyszła z inicjatywą wakacji i sama jako pierwsza szukała nam domków do wynajęcia nad morze. Czasami nawet sobie postanowiłem, że nie będę jakiegoś tam dnia do niej pisał to wtedy sama pisała. A jak kiedyś nie odzywałem się piątek, sobota, niedziela to w poniedziałek miała pretensje, że nie zadzwoniłem do niej i że czekała na ten telefon cały weekend.
Ona też mi gotowała do pracy, pytała czy mam ochotę na spacer. Widziałem na początku tej relacji jej zaangażowanie.
Jak wracała od rodziny to chciała kiedyś abym ją odebrał z dworca.

Po prostu zauważyłem, że od kwietnia ta relacja zamiera i na pytania czy wszystko ok zawsze odpowiadała, że jest dobrze. A co za problem było powiedzieć coś w stylu: "Wiesz zaczynam tracić zainteresowanie. Albo coś z tym robimy albo się rozstańmy" dla mnie jest to taka cudowna odpowiedź ponieważ wtedy możemy popracować nad związkiem będąc świadomi na czym stoimy lub się od razu rozstać zamiast przeciągać to i trwać w jakieś próżni.

Wiesz, może było tak, że ona widziała Twoje starania i chciała się jakoś Tobie zrewanżować.
Przecież ludzie jak wchodzą w związek to przeważnie chcą go rozwijać, czuć się w nim dobrze oraz pragną, żeby tak samo czuł się partner, więc podejmują różne starania.
Wg mnie pół roku to taki okres czasu, w którym nawet zakochanie jeszcze nie mija, a człowiek wciąż jest na haju, więc jeśli ona po tak krótkim czasie Cię porzuciła i to jeszcze nie bezpośrednio Cię o tym informując, ale wykorzystując osoby trzecie, to znaczy, że w niej nawet zakochania nie było, nie mówiąc o poważnym uczuciu. Może byłeś chwilową fascynacją, takim zauroczeniem, które jest bardziej naszym wyobrażeniem drugiej osoby niż prawdą o niej. Może z biegiem czasu do niej docierało, że nic z tego nie będzie, ale widząc Twoje starania było jej głupio. Albo nie potrafiła o tym mówić. Ostatecznie nawet o braku uczuć do Ciebie też nie potrafiła Ci powiedzieć.

To nie była właściwa dziewczyna. Dobrze się stało, że się rozstaliście. Tak będzie lepiej dla Ciebie. Ona i tak jedno by mówiła, drugie robiła i żyłbyś jak w matrixie. Daj sobie trochę czasu, rozczarowanie minie :-)

32

Odp: Zerwaliśmy a ona ma już nowego faceta

Może to nie docinka tylko już wcześniej robiła sobie grunt do łagodnego przejścia, żeby nie bolało i miejsce obok zajął ktoś inny. Częsty przypadek, dziewczyna nawet z mojego otoczenia robi tak samo, od zawsze kogoś ma i nie ma jakiś przerw. Mówi że zerwała a za tydzień pokazuje się z kimś innym. Może to kwestie psychiczne jakieś lęki, a może taka natura że ktoś jeszcze nie dojrzał żeby być z kimś na poważnie.

33 Ostatnio edytowany przez Wacław666 (2019-05-18 18:12:11)

Odp: Zerwaliśmy a ona ma już nowego faceta
GrowTank napisał/a:

Robiłem jej niespodzianki w postaci wizyt i prezentów.

Fajnie, ze sie starales, ale czy wymagales od niej tego samego? Jezeli nie to nie byles dla niej wyzwaniem. Facet, ktory zrobi dla kobiety wszystko za nic jest po prostu dla niej nudny.

GrowTank napisał/a:

Chwaliłem ją często nawet za błahostki ponieważ chciałem aby jej poczucie wartości było wysokie.

Jej poczucie wartosci roslo, a co z Twoim? Jezeli przesadnie komplementujesz kobiete jej ego przesadnie rosnie, przez co w jej oczach stajesz sie coraz mniejszy.

GrowTank napisał/a:

Nigdy nie wyzwałem od k****.
Robiłem nam romantyczne kolacje.

Zapewne nigdy tez nie dawales jej negatywnych emocji, zawsze mily, grzeczny, uczynny, romantyczny? Jesli tak to byles dla niej nudny.

GrowTank napisał/a:

Miałem pomysły na ciekawe randki aby nie wdarła się monotonia.
Przytulałem ją gdy zasypiała.
Zawsze wysłuchałem i brałem jej stronę gdy miała rację.
Mieliśmy tematy do rozmów od codziennych po intymne.
Bardzo często chodziliśmy razem za rękę.

A scisnales ja chociaz raz za posladek, dales klapsa w tylek, uprawialiscie ostry seks, pociagnales za wlosy gdy ja bzykales na pieska zeby sprawdzic chociaz czy to lubi? Nakrzyczales na nia gdy zrobila cos co Ciebie wkurzylo, potrafiles powiedziec stanowczo nie na jej glupie zachcianki?

GrowTank napisał/a:

Gotowałem jej do pracy.

Uslugiwaniem kobiety nie zdobedziesz. Mozesz jej pomagac ale wymagaj od niej tego samego. Jesli komus pomagasz i nic w zamian nie oczekujesz to ta osoba tego nie doceni (nie wazne czy to bedzie praca, pomoc rodzinie czy swojej kobiecie) z czlowiek nie docenia czegos co ma za darmo, a tego co daje za darmo ma za frajera.

GrowTank napisał/a:

Przedstawiałem ją jako „moja dziewczyna xyz” aby wiedziała, ile dla mnie znaczy.

Wiedziala ze zrobisz dla niej wszystko i nawet nie musi sie w ogole starac. Byles dla niej nuuudny.

GrowTank napisał/a:

Przeszkadzało jej (oficjalnie):
8 lat różnicy wieku

Nie przeszkadzalo by gdybys nie byl dla niej taki nudny, ale jakis powod musiala powiedziec

GrowTank napisał/a:

Jej rodzina mówiła, że nie pasujemy do siebie – cokolwiek to znaczy.

Slabo, jesli kobieta ma watpliwosci do faceta a jej otoczenie jest negatywnie do niego nastawiona ona bedzie coraz bardziej ulegala otoczeniu zeby rzucic takiego faceta. Zawsze staraj sie zeby otoczenie kobiety Ciebie lubilo, nie chodzi o lizusowanie, ale dobrze jest sie postarasz zeby Ciebie akceptowali.

GrowTank napisał/a:

Byłem bardzo ugodowy i nie przypominam sobie aby na coś się skarżyła.

Tak juz wiem ze byles nudny, kobieta chce faceta, ktory bedzie dla niej wyzwaniem. Oczywiscie zadna kobieta tego nie potwierdzi, tego musisz sie sam nauczyc.

GrowTank napisał/a:

Nie studiowałem tego samego kierunku co ona więc mam inny pogląd na świat - dla mnie to zaleta, że ktoś może pokazać mi świat z innej perspektywy.
Inne podejście do życia (ponieważ jestem po studiach) – też do dziś nie wiem co to znaczy.

Slabo, podobny swiatopoglad partnerow do podstawa zwiazku.

GrowTank napisał/a:

A wiecie co…. nie raz czy dwa pytałem ją czy wszystko między nami OK. Czy dobrze się czuje? Czy czegoś jej brakuje? Najczęściej odpowiadała „wszystko dobrze”.

Patrz na czyny kobiety, nie na slowa.

GrowTank napisał/a:

Moje spostrzeżenia nie okazały się paranoją i były podstawne a ja byłem bardzo zazdrosny o jej kolegę.
W kwietniu bardzo dużo mi o nim mówiła, za dużo jak na zwykłego kolegę.
Gdy pojechaliśmy razem na majówkę w drodze co 5-10 minut brała telefon do ręki i pisała choć jak wspomniałem wcześniej mi potrafiłą odpisać po dłuższym czasie.
Gdy z nim się kiedyś spotkała to 3h nie siedziała na facebooku ponieważ była z nim.
Zablokowała telefon hasłem choć nigdy tego nie robiła.
Gdy poruszyłem temat mówiąc “Czuję się niekomfortowo, że tak często siedzisz w telefonie gdy ze mną jesteś, chciałbym abyśmy na spotkaniach poświęcali sobie 100% uwagi”. Temat zakończył się gdy powiedziała “Skończ! Bo mnie to irytuje”
Na spotkania z nim szykowałą się jak na spotkania ze mną, czesałą i rozpuszczała włosy, perfumowała się, poprawiała makijaż.
Gdy dzwonił lub coś pisał miała uśmiech na twarzy i była bardzo wesoła.
Przekładała spotkania ze mną ponieważ musieli dokończyć projekt na studiach.
Spędzała z nim dużo czasu przez ten projekt (projekt nie był wymyślony. Wiem, że musieli go razem zrobić)
Gdy kiedyś powiedziałem, że nie podoba mi się to jak często z nim się widuje to powiedziała, że jest w szoku, że myślę w ten sposób i to bezpodstawnie wg niej”

Dales ciala, zawsze kiedy Twoja kobieta ma 'swietny' pomysl zeby spotykac sie 1 na 1 z innym facetem reaguj stanowczo i nie daj sie przegadac. Zareagowales ale byles za malo stanowczy, ona tez wiedziala po Twoim wczesniejszym zachowaniu ze jestes miekka p**** (bo jak nazwac faceta, ktory tak pieskuje kobiecie) i nic nie zrobisz jesli ona zrobi tak jak ona chce. Mam zone 10 lat malzenstwa, dwojka dziecie. Jakis czas temu wpadla na 'zajebisty' pomysl ze pojdzie do kina ze swoim rehabilitantem w ramach podziekowania. Powiedzialem jej chyba Ciebie poje**** kobieto - i to byl koniec tematu, bo ona wiedziala, ze nie moze mi sie sprzeciwic (nie chodzilo tylko o moja stanowcza odpowiedz, caly czas podczas zwiazku pracujesz na to jak Twoja kobieta Cie widzi i czy moze sobie z Toba pogrywac)

GrowTank napisał/a:

Na osobności dwa dni po rozstaniu powiedziałem jej z żalem
“Czegoś musiałem Ci nie dać skoro postanowiłaś to zakończyć”
odparła “Dawałeś mi wszystko”

Tak dales siebie calego jej na tacy, pieskowales, uslugiwales, niczego w zamian nie oczekiwales, zanudziles ja.

34

Odp: Zerwaliśmy a ona ma już nowego faceta

Nie słuchaj już tych bzdur które Ona Ci teraz do głowy wbija . Tamten koleś był powodem waszego rozstania i tyle . Olej ja i myśl o sobie .

35 Ostatnio edytowany przez GrowTank (2019-05-18 19:28:27)

Odp: Zerwaliśmy a ona ma już nowego faceta

Oczywiście, że wymagałam od niej też starania. Gdy zaczęła odpisywać lakonicznie/zdawkowo powiedziałem jej o tym. Gdy zaczęła więcej czasu spędzać z kolegą, również jej powiedziałem, że pragnę jej zainteresowania i powinna pójść w tym związku na kompromis. Gdy odmówiła spotkania to napisałem aby się zrewanżowała ale tego nie zrobiła. Przecież na siłę nie wymuszę u niej starania.

Komplementy nigdy nie były przesadne. Chwaliłem ją gdy naprawdę coś dobrego zrobiła np. zdała sesje w taki sposób, że miała same piątki.  Albo gdy zrobiła kiedyś dla nas spaghetti. Również była za to pochwalona.

Negatywne emocje też były. Kiedyś gdy odwołała spotkanie 5 minut przed tym jak miałem wyjść z domu od razu jej napisałem co o tym sądzę. Potem zadzwoniła do mnie ponieważ powiedziała, że skoro jest zmęczona aby ze mną się spotkać to chce chociaż porozmawiać ze mną przez telefon  i w głosie sama wyczuła, że jestem zły i następnego dnia gdy się spotkaliśmy również to widziała. Nie miałem podejścia typu “jestem zły ale nie okażę jej tego bo mnie zostawi” co mnie bolało to komunikowałem. 

Co do pośladków to ściskałem nie raz gdy na mnie leżałą i całowałą mnie po szyii. Sexu nie uprawialiśmy ponieważ moje zdanie jest takie aby pokochać drugiego człowieka na 150 poziomach relacji a sex niech będzie tą ostatnią tym dopełnieniem po ślubie. Ona również nie chciała sexu i nigdy do tego nie zmierzała. A kiedyś gdy po kilku miesiącach posunęliśmy się trochę dalej miała wyrzuty sumienia i przyznam szczerze, że ja też.

Gdy wkurzało mnie to ile czasu poświęca “koledze” a ile mi również jej o tym powiedziałem. Chciałem spokojnie ale uniosłem się i sama zauważyła to mówiąc “nie krzycz”. Mimo to rozmowa była poważna i stanowcza a nie delikatna i miękka. Ale wiem jak ważne są dla niej te studia. Wiem, że dla tego projektu ona wolałaby poświęcić relacje byleby dostać wymarzoną pracę. W psychologii jest coś takiego jak kolory osobowości i ona jest kolorem czerwonym czyli nikt i nic nie stanie jej w drodze do celu. Nawet jej własny facet. Poza tym nie mogła z tego zrezygnować ponieważ to był projekt, który zlecił jej profesor na studiach. To byłaby dla niej katastrofa.  Ona bardzo sie poświęcała studiom, nawet w walentynki gdy poszedłem do łazienki na 15 minut wracając ona robiła notatki z książki.

Usługiwać jej nie usługiwałem ponieważ ona też gdy mogła to mi pomagała. Pomogła mi napisać reklamacje, również gotowała, zrobiła mi kiedyś niespodziankę gdy byłem w pracy to przyszła do mnie. Sama planowała na początku wakacje i szukała domków. To była jej inicjatywa i nie prosiłem jej o to. Sama nawet proponowała czy kiedyś nie pojadę z nią do rodzinnego miasta tak na jeden dzień. Ona również się starała a na początku relacji nawet bardziej niż Ja.

Na otoczenie nie miałem wpływu. Ponieważ jej rodzina mieszkała w innym mieście i nawet nie miałem okazji ich poznać. Ale jej koleżanki z pracy mnie lubiły to każdy by zobaczył gołym okiem.

36

Odp: Zerwaliśmy a ona ma już nowego faceta

Stary, to jest bardzo normalna sytuacja w życiu, nawet jak by wszyscy jej znajomi i krewni Cię chwalili i byłbyś idealnym facetem bez skazy... to nie zmienia faktu że zauroczenie mineło a ona wolała kolegę... ma takie prawo, to tylko pół roku a nie małżeństwo z 20letnim stażem... myślę że większość ludzi w życiu miała taki związek, albo kilka... nic nadzwyczajnego... nie ma sensu rozpatrywać w kategoriach jaki byłeś i co robiłeś źle... to... w sumie nie ma tu nic do rzeczy wink

37

Odp: Zerwaliśmy a ona ma już nowego faceta

Pytanie co chcesz osiągnąć tym tematem? Pokazać jaki byłeś zajebisty, a kobieta niewdzięczna? Wg mnie dałeś ciała na całej linii. Z pierwszego postu widać, że traktowałeś kobietę jak księżniczkę, rozpieszczałeś. Teraz zamiast przeanalizować swoje błędy zeby je nie powielać, cały czas się tłumaczysz, że byłeś jednak super. Tylko pytanie wtedy dlaczego ona odeszla? Prawda jest taka, ze gdybys byl taki super ona nawet by nie pomyslala o innym.

GrowTank napisał/a:

Oczywiście, że wymagałam od niej też starania. Gdy zaczęła odpisywać lakonicznie/zdawkowo powiedziałem jej o tym. Gdy zaczęła więcej czasu spędzać z kolegą, również jej powiedziałem, że pragnę jej zainteresowania i powinna pójść w tym związku na kompromis. Gdy odmówiła spotkania to napisałem aby się zrewanżowała ale tego nie zrobiła. Przecież na siłę nie wymuszę u niej starania.

Na siłę nie, ale gdybyś na co dzień miał odpowiednią, stanowczą, nie uległą postawę to by się bardziej starała. Lakoniczne odpisywanie, spędzanie czasu z kolegą to oznaki, że ona już dawno Ciebie nie szanowała.

GrowTank napisał/a:

Komplementy nigdy nie były przesadne. Chwaliłem ją gdy naprawdę coś dobrego zrobiła np. zdała sesje w taki sposób, że miała same piątki.  Albo gdy zrobiła kiedyś dla nas spaghetti. Również była za to pochwalona.

Uwierz mi lepiej wyjdziesz na tym jak ograniczysz komplementy do minimum. No chyba, że jesteś znawcą kobiet? A nie czekaj to nie mnie rzuciła kobieta.

GrowTank napisał/a:

Negatywne emocje też były. Kiedyś gdy odwołała spotkanie 5 minut przed tym jak miałem wyjść z domu od razu jej napisałem co o tym sądzę.

Co napisałeś? Niech zgadnę coś w stylu “to było niemiłe kwiatuszku, jest mi bardzo przykro”

GrowTank napisał/a:

Potem zadzwoniła do mnie ponieważ powiedziała, że skoro jest zmęczona aby ze mną się spotkać to chce chociaż porozmawiać ze mną przez telefon  i w głosie sama wyczuła, że jestem zły i następnego dnia gdy się spotkaliśmy również to widziała. Nie miałem podejścia typu “jestem zły ale nie okażę jej tego bo mnie zostawi” co mnie bolało to komunikowałem.

Trzeba mieć podejście 'nie pogrywaj ze mną, bo od Ciebie odejdę' i jasno to przedstawiać kobiecie. Umiesz tak?

GrowTank napisał/a:

Co do pośladków to ściskałem nie raz gdy na mnie leżałą i całowałą mnie po szyii. Sexu nie uprawialiśmy ponieważ moje zdanie jest takie aby pokochać drugiego człowieka na 150 poziomach relacji a sex niech będzie tą ostatnią tym dopełnieniem po ślubie. Ona również nie chciała sexu i nigdy do tego nie zmierzała. A kiedyś gdy po kilku miesiącach posunęliśmy się trochę dalej miała wyrzuty sumienia i przyznam szczerze, że ja też.

Ok, Ty masz podejscie seks po slubie, ale czy jestes absolutnie pewny ze ona tez? Musisz zdac sobie sprawe, ze kobiety bardzo lubia seks, tylko o tym nie mowia. Jesli Ty masz takie podejscie to niestety, ale bedzie Ci bardzo ciezko utrzymac kobiete.
Dążenie do seksu to rola faceta, nie kobiety. Malo ktora kobieta wyjdzie z inicjatywa gdy facet tego nie robi. Ona moze Ci mowic 'tak masz racje poczekajmy do slubu', ale gdybys odpowiednio zajal sie tematem, wprowadził odpowiednia atmosfere to ona nie miala by oporow ani wyrzutow sumienia. Nie zdziwie sie jesli z tamtym szybko bedzie miala ten seks i ona nie bedzie miala przy tym wyrzutow sumienia tylko poczuje ulge i pomysli sobie 'dobrze ze rzucilam tamtego frajera bo bym uschnela z braku seksu'

GrowTank napisał/a:

Gdy wkurzało mnie to ile czasu poświęca “koledze” a ile mi również jej o tym powiedziałem. Chciałem spokojnie ale uniosłem się i sama zauważyła to mówiąc “nie krzycz”. Mimo to rozmowa była poważna i stanowcza a nie delikatna i miękka. Ale wiem jak ważne są dla niej te studia. Wiem, że dla tego projektu ona wolałaby poświęcić relacje byleby dostać wymarzoną pracę. W psychologii jest coś takiego jak kolory osobowości i ona jest kolorem czerwonym czyli nikt i nic nie stanie jej w drodze do celu. Nawet jej własny facet. Poza tym nie mogła z tego zrezygnować ponieważ to był projekt, który zlecił jej profesor na studiach. To byłaby dla niej katastrofa.  Ona bardzo sie poświęcała studiom, nawet w walentynki gdy poszedłem do łazienki na 15 minut wracając ona robiła notatki z książki.

Nie tlumacz mi sie, sam sobie to przeanalizuj: ona zaczela sie spotykac 1 na 1 z innym facetem, bylo im milo ze soba, tak milo ze sa teraz razem, potraktuj to jako nauke, wbij sobie do glowy: nigdy wiecej do tego nie dopuszcze

GrowTank napisał/a:

Usługiwać jej nie usługiwałem ponieważ ona też gdy mogła to mi pomagała. Pomogła mi napisać reklamacje, również gotowała, zrobiła mi kiedyś niespodziankę gdy byłem w pracy to przyszła do mnie. Sama planowała na początku wakacje i szukała domków. To była jej inicjatywa i nie prosiłem jej o to. Sama nawet proponowała czy kiedyś nie pojadę z nią do rodzinnego miasta tak na jeden dzień. Ona również się starała a na początku relacji nawet bardziej niż Ja.

Na poczatku widocznie jeszcze trzymales fason, ale to normalne poczatek zwiazku to motylki w brzuszku u kobiety. Jesli facet nie potrafi byc stanowczy kobieta szybko to wyczuje i w efekcie na coraz wiecej sobie bedzie pozwalala.

GrowTank napisał/a:

Na otoczenie nie miałem wpływu. Ponieważ jej rodzina mieszkała w innym mieście i nawet nie miałem okazji ich poznać.

Znowu, nie tlumacz sie, wbij sobie do glowy: musze sie postarac zeby jej otoczenie mnie polubilo. Moze trzeba bylo jechac z nia i poznac ich chociaz, jesli ona tego nie umozliwilo to widac nic nie mogles poradzic. Moze nastepnym razem znajdz sobie kobiete gdzie latwiej bedzie Ci poznac jej otoczenie

GrowTank napisał/a:

Ale jej koleżanki z pracy mnie lubiły to każdy by zobaczył gołym okiem.

Punkt dla Ciebie

Odp: Zerwaliśmy a ona ma już nowego faceta

Uszanuj siebie. Brzmisz na mądra i otwarta na świat osobę. Znajdziesz taka która to doceni, tylko musisz w to uwierzyć!
Jeśli jest jest się z kimś w związku, lecz nagle pojawia się trzecia osoba, do której zaczyna się mieć uczucia, to tej pierwszej się chyba nie całkiem kocha... rozstanie i rozczarowanie boli, ale inni ludzie maja gorsze życiowe doświadczenia. Nie jesteś sam... głowa do góry. Wiem łatwiej to pisać niż zrobić. Ale tylko ty masz kontrole nad sobą. Tylko ty potrafisz się docenić i pokochać. Prawdziwa osoba która na ciebie zasługuje jest tam gdzieś i jeszcze nie wie że spotka kogoś tak wyjątkowego jak ciebie

M..To nie ty to ja

Posty [ 38 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Zerwaliśmy a ona ma już nowego faceta

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018