Awantury o seks - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 38 z 82 ]

Temat: Awantury o seks

Cześć,
Nie wiem gdzie i kogo mam sie na ten temat poradzić, ale już mam poprostu dość. Ja się czuję jak żebrak który musi prosić wlasną żone o seks. Czuje się jakby to ona musiała rozpatrzyc pozytywnie podanie zeby to było, tylko od niej zależy czy to będzie czy nie. Ja nie mam nic do gadania. Proszę was o opinie z zewnątrz na to wszystko.
Miedzy nami w tych sprawach nigdy nie było źle, zawsze mowila ze jest cudownie i ze jestem w tym cudowny. Ale to co ona wyprawia mnie przeraza.
Moja Zona np. wie dzisiaj ze jutro nie bedzie miala ochoty na seks. Rozmawiamy i z rozmowy mi powie "ty sie nie nastawiaj jutro nic nie bedzie" tonem zartujacym. Nazajutrz gdy próbuję ją jakoś udobruchać to mówi " przeciez mowilam ci wczoraj ze dzisiaj nic nie bedzie. Ja myslalem ze zartuje. I zsczyna sie awantura. Jak mozna wiedziec czy jutro bexzie sie mialo ochote na seks czy nie ? Dla mnie to jest nie powazne.
Podczas wieczorów gdy zaczynam ja miziać musze uzyskac wogole zgode na to czy potem cos moze byc czy nie? Bo ja nie wiem czy zaraz nie zacznie awantury ze ja znowu cos zaczynam , czy mam w ogoile zielone swiatlo na to.
Nieraz jest przeciez tak ze podczas gry wstepnej nabiera sie ichoty na dalsze rzeczy. Ale moja zona wie duzo wczesniej o tym.
A zapytac sie czy zrobi mi ustami czy reks to jakbym podchodzil do konia, gdzue nie wiem czy zaraz w pysk nie strzeli.
Jak juz zacznie sie awanturować to oczywuscie wszystko moja wina, ze mi tylko na tym zalezy, ze wczoraj bylo, ona sie nie bedzie zmuszac, i wogole najlepiej zeby tego wcale nie bylo.
Ja tez mam swoje potrzeby, zrozumialbym gdyby bylo to codziennie ale jest raz moze dwa na tydzien i jeszcze do mnie jakies pretensje.

Miala urodziny, dzien wczesniej sprzatalem w nocy caly dom zeby rano nie musiala. Zamowilem jej torta na niespodzianke ze swieczkami zeby bylo jej milo. Dalem kwiaty, chcialem zeby w tym dniu bylo jej milo. Ona tonem zartobliwym zapytala czy licze na cos wieczorem. "Pewnie liczysz na cos wieczorem" usmiechajac sie przy tym. Wieczorem bylo wino ogolnis milo, ale gdy zaczalem to zrobila mi awanture ze przdciez mowila ze nic nie bedzie.
Naprawde mam dosc. Staram sie jak moge zeby bylo dobrze ale  wmawia mi ze jestem potworem.

Zobacz podobne tematy :
Odp: Awantury o seks

Nooo widać jesteś trzymany na krótkiej smyczy. I to ją jeszcze bawi....
Przestań zabiegać o seks bo im więcej się będziesz starać, tym bardziej będzie sobie pogrywać.

I porozmawiaj z nią poważnie z pytaniem o waszą przyszłość.....powiedz wprost, że dłużej tak nie wytrzymasz.

Napisz czy jak się zachowuje wobec ciebie poza seksem. Pracuje? Macie dzieci? Co z kasą?
To często odbija się na seksie.

3

Odp: Awantury o seks

Rozmowa na temat Waszych potrzeb, jak nie pomoże, to seksuolog. Nie będzie chciała? To ja bym pożegnała Panią Nietykalną.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

4

Odp: Awantury o seks

Ja kiedyś słyszałem jak młodsza ode mnie o kilkanaście lat kobieta mówi, że w drodze kompromisu łaskawie zgodziła się na dwa razy w tygodniu. Dla faceta w okolicy 30-tki, to taka kroplówka, która co najwyżej nie pozwala umrzeć wink Normalny, zdrowy facet potrzebuje pociupciać kilka razy w tygodniu.

Kacie, kacie widzę uśmiech na twej twarzy, proszę powiedz, że mogę odjechać, Jechać wiele mil, mil, mil. O tak, masz wspaniałą siostrę, rozgrzała moją krew, doprowadziła ją do stanu wrzenia aby uratować cię od szubienicy, szubienicy, szubienicy, tak. Twój brat przywiózł mi srebro, twoja siostra ogrzała mą duszę, ale ja śmieję się teraz i ciągnę mocno
I widzę cię dyndającego na szubienicy.

5

Odp: Awantury o seks
Snake napisał/a:

Normalny, zdrowy facet potrzebuje pociupciać kilka razy w tygodniu.

Normalna, zdrowa kobieta też potrzebuje zadowolić się kilka razy w tygodniu. Szkoda tylko, że faceci robią to w ten dziwny sposób: omijają naszą łechtaczkę i wpychają penisa w kanał rodny. Żal.

6

Odp: Awantury o seks

Sama jestem kobietą i lubie sex bardzo smile ale jeżeli chodzi o Twoją żonę to dla mnie wniosek jest jeden.
Przestałeś ją podniecać, ona po prostu nie czepie przyjemności z sexu, albo coś jej nie pasuje. Być może czuje się wykorzystywana, nie ma z tego żadnej radości. Coś jest na rzeczy. Współczuje...

7

Odp: Awantury o seks

Dokładniej to mamy trójke dzieci, mamy mieszkanie i ogólnie ułożone zycie. Nie mamy kredytu na mieszkanie dlatego tez nie musiny sie tym zamartwiac. (Czasami zaluje). Oboje pracujemy. Ja nie lubie sie klócić z żoną co jest moim minusem bo jej odpuszczam. Ale dla mnie to głupota tracić zycie na jakies chore sprzeczki. Ona jest wybuchowa awanturuje sie o byle co. Czasami mam wrazenie ze wymysla jakies blahe powody tylko by sie dopieprzyc.

Przyklad sytuacji, przez przypadek zona wylala coca cole na siebie i podloge, ja obrocilem to w zart bo co to takiego. Wytrze sie i bedzie ok.

Odwrotna sytuacja, ja przez przypadek tak samo zrobilem w innym czasie to co bylo? Awantura, zaczeła sie drzec, obrazac wyzywac od sierot, matołow, debili itp. Bo troche sie podloga zachlapala.  Masakra.
Jak jej zobrazowalem te dwie sytuacje to jedynie odparla ze to inna sytuacja.
Ogolnie ona jest HONOROWA nie potrafi przepraszac, jak cos zrobi zle to nie przyzna sie tylko bedzie brnac i gadac ze zrobila zle wiedzac ze jest inaczej. Nie przyzna sie bo wyjdzie ze to ona nie ma racji. Bardzo pamietliwa i msciwa. Nie lubi sie tulic, przytulac ani nic. Kiedys taka nie byl. Obowiazkow mamy po rowno. Ja pracuje na 3 zmiany. Po nocce chce najzwyczajniej w swiecie sie wyspac to potrafi mnie obudzic o 11 czy 12 z pretensja ile zamierzam jeszcze spac.
Wedlug mnie uzalezniona jest od smartfonu bo siedzi na nim od rana do wieczora i przeglada glupoty tylu facebook instagram i oglada jak debilne celebryci nagrywaja filmiki.
Co do seksu to nikt nie moze zarzucic mi ze jestem w tym zly. Zawsze staram sie aby to jej bylo dobrze na pierwszym miejscu, zawsze chce zeby to ona doszla. Nigdy nie bylo tak ze od razu jej wsadzam. Zawsze najpierw pieszcze jej lechtaczke piersi zeby bylo jej milo. Zawsze dochodzi. Ja jestem na drugim miejscu. Mi wiecej przyjemnosci sprawia jak ona dojdzie niz ja.

Nieraz jest ok z nami. Ale z dnia na dzien jej cos odwali i jest koniec dobrego czasu.
Gdybym mogl to dawno bym od niej odszedl. Szkoda mi dzieci. Nie chce zeby cierialy.
Czasami zaluje ze nie mamy kredyty i jakichs zoobowiazan. Gdyby zobaczyla jak to jest zyc od 1 do 1 to moze by zmadrzala. A tak ma wszystko w dupie.

8 Ostatnio edytowany przez zwyczajny gość (2019-02-11 12:58:24)

Odp: Awantury o seks

Ignoruj ataki, spokojem i "godnościom osobistom". W razie ataku wychodź z mieszkania by nie słuchać.

9

Odp: Awantury o seks
uzytkownik444 napisał/a:
Snake napisał/a:

Normalny, zdrowy facet potrzebuje pociupciać kilka razy w tygodniu.

Normalna, zdrowa kobieta też potrzebuje zadowolić się kilka razy w tygodniu. Szkoda tylko, że faceci robią to w ten dziwny sposób: omijają naszą łechtaczkę i wpychają penisa w kanał rodny. Żal.

Kto omija, ten omija. Jak omija, to przeważnie dlatego, że kobieta się o to nie upomina jasno i wyraźnie wskazując czego potrzebuje. Zasada "domyśl się" szkodzi...

Kamil88 napisał/a:

Przyklad sytuacji, przez przypadek zona wylala coca cole na siebie i podloge, ja obrocilem to w zart bo co to takiego. Wytrze sie i bedzie ok.

Odwrotna sytuacja, ja przez przypadek tak samo zrobilem w innym czasie to co bylo? Awantura, zaczeła sie drzec, obrazac wyzywac od sierot, matołow, debili itp. Bo troche sie podloga zachlapala.  Masakra.
Jak jej zobrqzowalem te dwie sytuacje to jedynie odparla ze to inna sytuacja.

Bo jesteś typową sierotą, której można wejść na głowę i tu twoja żona najzupełniej ma rację. Baby takie sieroty wyczuwają jak rekin kroplę krwi w oceanie - na kilometry. Jak już wyczują, to po takiej sierocie będą jeździć jak po burej suce. Nic z tym nie zrobisz, znaczy w temacie przekonania żony. Będziesz sierotą, to tak cię będzie traktować. Na dobry początek, na drugi raz jak ona "wyleje colę", to zjeb ją od stóp do głów, że sąsiedzi się zlecą. Jak się zlecą, to jeszcze ich zawołaj "patrzcie, co za fleja, nawet coli sobie nie umie nalać żeby nie zasyfić całego mieszkania".

Kacie, kacie widzę uśmiech na twej twarzy, proszę powiedz, że mogę odjechać, Jechać wiele mil, mil, mil. O tak, masz wspaniałą siostrę, rozgrzała moją krew, doprowadziła ją do stanu wrzenia aby uratować cię od szubienicy, szubienicy, szubienicy, tak. Twój brat przywiózł mi srebro, twoja siostra ogrzała mą duszę, ale ja śmieję się teraz i ciągnę mocno
I widzę cię dyndającego na szubienicy.

10

Odp: Awantury o seks

Ja bym jeszcze zastanowił się nad obecnością jakiegoś boczniaka, który zaspokaja jej potrzeby... Brałeś to pod uwagę?

Jak dobrze być znowu wolnym...

11

Odp: Awantury o seks
Snake napisał/a:
uzytkownik444 napisał/a:
Snake napisał/a:

Normalny, zdrowy facet potrzebuje pociupciać kilka razy w tygodniu.

Normalna, zdrowa kobieta też potrzebuje zadowolić się kilka razy w tygodniu. Szkoda tylko, że faceci robią to w ten dziwny sposób: omijają naszą łechtaczkę i wpychają penisa w kanał rodny. Żal.

Kto omija, ten omija. Jak omija, to przeważnie dlatego, że kobieta się o to nie upomina jasno i wyraźnie wskazując czego potrzebuje. Zasada "domyśl się" szkodzi...

Jasne. Nie na darmo ktoś wymyślił durne określenie " gra wstępna". W nim zawiera się cały bezsens - doprowadzić kobietę do erekcji, a potem przejść radośnie do zaspokojenia własnego, zostawiając partnerkę z przetrwałą erekcją.

To stąd się biorą wszystkie problemy małżeńskie.

12

Odp: Awantury o seks

A może jest zmęczona dziećmi i pracą.Jakiś stres?
Bo jeżeli żadna z tych opcji.To raczej przestaleś ją pociągać i może nie ma na Ciebie ochoty.Z tym telefonem to też podejrzane.Cały czas na nim wisieć?
Tak jak ktoś napisał wyżej może to inny?
Dla nas kobiet seks też jest bardzo ważny.Domniemam,że macie koło 30-tki,a wtedy kobiety są bardzo pewne siebie i wiedzą doskonale czego chcą w łóżku.I na pewno go nie unikają bez przyczyny.

13 Ostatnio edytowany przez nudny.trudny (2019-02-11 16:50:42)

Odp: Awantury o seks

Dostrzegam tu więcej problemów niż podano w nazwie tematu, rozumiem że na początkowym etapie związku nie było takich sytuacji. W takich dyskusjach potrzeba dużo asertywności

Kamil88 napisał/a:

Miala urodziny, dzien wczesniej sprzatalem w nocy caly dom zeby rano nie musiaĺa.

jeden dzień w roku? i "nie musiała" - to znaczy że inaczej coś "musi"? może źle zrozumiałem

Kamil88 napisał/a:

A zapytac sie czy zrobi mi ustami czy reks

uzytkownik444 napisał/a:

Jasne. Nie na darmo ktoś wymyślił durne określenie " gra wstępna". W nim zawiera się cały bezsens - doprowadzić kobietę do erekcji, a potem przejść radośnie do zaspokojenia własnego, zostawiając partnerkę z przetrwałą erekcją.

Też w tym pytaniu widzę takie nastawienie, autor później zaprzeczył.

"Poznacie ich po ich owocach":D https://www.netkobiety.pl/viewtopic.php … 9&p=91 wszystko o randkach i związkach, a także wszystkie pytania do mnie, zapraszam:D

14

Odp: Awantury o seks

Co do innego na boku to raczej nie ma takiej opcji.

Co do sprzatania to dzielimy sie obowiazkami. A co do urodzin to posprzatalem wszystko caly dom aby jej w ten dzien obowiazkow odjac. I to nie tylko jeden dzien w roku ale tez nie bedzie tak ze wszystko bede robic ja.

Ona jest zarzarta. Jak ktos jej nadepnie na odcisk to potrafi sie odegrac rok pozniej zamiast sie pogodzic i zyc normalnie.

Co do telefonu to powaznie moze siedziec na nim caly dzien. Przyklad: ogladamy film wychodze na 10 sekund do kuchni gdy wracam ona siefzi na telefonie. Przeglada instagram non stop. Oglada co slynnne osoby porabiaja. Jakby to jakies znaczenia w zyciu mialo. Jak nie instagram to facebook. I yak w kolko. Gdy robi obiad to nawet potrafi siasc na ziemi w kuchni pomiedzy czynnosciami i przegladac telefon.
Gdy jej zwrocilem uwage ze to juz jest nienormalne to co bylo awantura.

15

Odp: Awantury o seks
zwyczajny gość napisał/a:

Ignoruj ataki, spokojem i "godnościom osobistom". W razie ataku wychodź z mieszkania by nie słuchać.

No jasne,jeszcze chłopa podpuszczaj ,żeby stawał się większym pantoflem niż jest.

Z opisów wynika,że jesteś słabym facetem,a to ona ma jaja i zadzior. Stawia na swoim i broni efektywnie. Inna sprawa czy ma rację lub nie,co ją motywuje. Eg mnie ma trudny charakter a ty jesteś uległy i ciapowaty. A ona prawdopodobnie marzy,żebyś walnął piąchą w stół,tupnął tym pantoflem. Pokaż żeś samiec a nie lelum-polelum.

16

Odp: Awantury o seks

Kamilu88, zgodnie z regulaminem wszystkie problemy dotyczące jednego związku opisujemy w jednym wątku, dlatego zakładając kolejny poświęcony relacji z żoną niestety wyraźnie złamałeś tę zasadę. Biorąc pod uwagę, że tutaj pojawiło się już sporo odpowiedzi, wątku wyjątkowo nie zamknę, ale uprzedzam, że kolejnym razem otrzymasz ostrzeżenie.
W tym miejscu proszę o zapoznanie się z regulaminem (z naciskiem na punkt 4) i stosowanie do jego zapisów.
Z pozdrowieniami, Olinka

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

17

Odp: Awantury o seks

Podzial obowiazkow wyglada sprawiedliwie, szczegolow zycia erotycznego nie znam, ale odparles argumenty innych wiec skupiam sie na wazniejszych rzeczach, i tak trudno byloby o szczescie pod tym wzgledem jesli inne obszary wygladaja gorzej. Mozesz sobie poczytac ten temat https://www.netkobiety.pl/t116817.html Duzo tam o smartfonach. Czytajac Twoja relacje, mam wrazenie jakby zona byla w jakis sposob jednym z dzieci, m.in. swiadczy o tym komunikacja (pretensje, klotnie, chec twardego stawiania na swoim). Umiejetnosc okreslania granic jest wazna, byc moze jakis blad popelniles, ze teraz osoba majaca trudny charakter dostrzega w krzyku sposob na rozwiazanie. Czy zona dawniej miala jakies inne zainteresowania oprocz mediow spolecznosciowych, czy zamiast checi ograniczania i wypominania probowales pokazac jakies alternatywy dla spedzania czasu? Mialbym dziesiatki pomyslow jak odwrocic uwage od elektroniki, chociaz nie wiem czy skutecznych. Np. wspolny weekend w gorach z wycieczkami szlakami turystycznymi? albo jakis elegancki hotel w duzym miescie na kilka dni? przyjsc o 17:00 do domu, powiedziec ze mam bilet na 21:00 do kolobrzegu i zaprosic do przylaczenia sie - wschod slonca ogladamy na plazy?:) Zapewne to nie jest dobry krok w momencie gdy autor doswiadcza klotni i pretensji ale chcialem pokazac jakis inny sposob radzenia sobie z nadmiarem elektroniki. Jeszcze jedno, gdy moj jedyny zwiazek byl zbyt trudny - po prostu odpuscilem, nie walczylem tylko przyjmowalem do wiadomosci okolicznosci, i to uczucie lekkosci bylo swietne. Tu jest trudniejsza sprawa, malzenstwo, dzieci, wspolny majatek, ale mniej wiecej: kolejna zlosc o zbyt pozne wstawanie, niezrecznosc z coca cola? mozna isc do swojego pokoju i zajac sie soba, bez angazowania sie w wymiane zdan:) brak zycia erotycznego? a czy to cos zmienia? brak jest neutralny, a ewentualne doswiadczenie z najbardziej zaufana osoba jest czyms prawdopodobnie pieknym, ale nie to chyba jest zmartwieniem gdy komunikacja tak wyglada. Mam nadzieje ze wyciagniesz stad cos dla siebie i chociaz jedno zdanie bedzie pomocne, powodzenia

"Poznacie ich po ich owocach":D https://www.netkobiety.pl/viewtopic.php … 9&p=91 wszystko o randkach i związkach, a także wszystkie pytania do mnie, zapraszam:D

18

Odp: Awantury o seks
uzytkownik444 napisał/a:

Jasne. Nie na darmo ktoś wymyślił durne określenie " gra wstępna". W nim zawiera się cały bezsens - doprowadzić kobietę do erekcji, a potem przejść radośnie do zaspokojenia własnego, zostawiając partnerkę z przetrwałą erekcją.

To stąd się biorą wszystkie problemy małżeńskie.

Wyczuwam jakąś agresywną pretensję ale ośmielę się zauważyć, że przedstawiciele męskiej populacji w osobie autora tematu, mojej czy innych wypowiadających się panów nie odpowiadamy za ewentualne erotyczne niepowodzenia w alkowach twoich czy innych pań z forum. Ośmielę się również zauważyć, że niejeden pan chętnie by zrezygnował z tego punktu zabawy określanego jako "gra wstępna". Niestety poddają się terrorowi, że bez gry wstępnej nie ma kobiecego zadowolenia. Znaczy kobitki muszą nauczyć się, że po A jest jeszcze B i konsekwentnie wytłumaczyć swoim ogierom co dalej. Dalej podtrzymuję, że hołdowanie zasadzie "domyśl się" szkodzi. Głównie kobietom.
Panie Kamilu z niefrasobliwie podejrzaną końcówką. Jesteś pan fajtłapa i trafił się panu pewien typ kobiety, który prędzej czy później takiego fajtłapę zniszczy. W tym momencie nie reprezentujesz nic co mogłoby twoją kobietę pociągać, a seks ponoć bierze się z pociągu. Ten typ wymaga żeby ujmując to metaforycznie raz na jakiś czas złapać go za włosy i przeciągnąć po jaskini w tę i na zad.

Kacie, kacie widzę uśmiech na twej twarzy, proszę powiedz, że mogę odjechać, Jechać wiele mil, mil, mil. O tak, masz wspaniałą siostrę, rozgrzała moją krew, doprowadziła ją do stanu wrzenia aby uratować cię od szubienicy, szubienicy, szubienicy, tak. Twój brat przywiózł mi srebro, twoja siostra ogrzała mą duszę, ale ja śmieję się teraz i ciągnę mocno
I widzę cię dyndającego na szubienicy.

19

Odp: Awantury o seks
Kamil88 napisał/a:

Co do innego na boku to raczej nie ma takiej opcji.

Co do sprzatania to dzielimy sie obowiazkami. A co do urodzin to posprzatalem wszystko caly dom aby jej w ten dzien obowiazkow odjac. I to nie tylko jeden dzien w roku ale tez nie bedzie tak ze wszystko bede robic ja.

Ona jest zarzarta. Jak ktos jej nadepnie na odcisk to potrafi sie odegrac rok pozniej zamiast sie pogodzic i zyc normalnie.

Co do telefonu to powaznie moze siedziec na nim caly dzien. Przyklad: ogladamy film wychodze na 10 sekund do kuchni gdy wracam ona siefzi na telefonie. Przeglada instagram non stop. Oglada co slynnne osoby porabiaja. Jakby to jakies znaczenia w zyciu mialo. Jak nie instagram to facebook. I yak w kolko. Gdy robi obiad to nawet potrafi siasc na ziemi w kuchni pomiedzy czynnosciami i przegladac telefon.
Gdy jej zwrocilem uwage ze to juz jest nienormalne to co bylo awantura.

Jaki odcisk ? chodzi o pretekst czy okłamałeś ją a teraz w zemście się odgrywa. Albo jesteś sado maso albo z nami nie jesteś szczery.

"Księża będą zawsze wykorzystywać ciemnotę i przesądy ludu. Będą posługiwać się religią jak maską, pod którą kryje się obłuda i zbrodniczość ich poczynań"
Tadeusz Kościuszko
"Religia jest dla ludzi bez rozumu"
Józef Piłsudski

20

Odp: Awantury o seks

Podpisuję się pod komentarzem snake'a

Tak w zakresie Kamila, jak i użytkowniczki444.

21

Odp: Awantury o seks

Tak, tak. Dalej udzielajcie sobie rad jak być bardziej męskim, jak zaimponować kobiecie, itp.

Bzykać się chcą tylko te stworzenia, które mają z tego nagrodę w postaci orgazmu. I nie trzeba ich do tego namawiać.

Pozostałe negocjują cenę.

22

Odp: Awantury o seks

Tu nie chodzi o orgazm... Tylko o relację. Brak seksu jest konsekwencją tego, co Autor napisał w swoim wcześniejszym wątku.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

23 Ostatnio edytowany przez balin (2019-02-12 11:08:08)

Odp: Awantury o seks
morena19 napisał/a:

Z opisów wynika,że jesteś słabym facetem,a to ona ma jaja i zadzior. Stawia na swoim i broni efektywnie.

Stawianie na swoim, czyli niszczenie słabego faceta. Ciekawe czy, to samo powiesz, gdy facet w ten sam sposób np. śmiałby się z potrzeb kobiety.

Kamil88 napisał/a:

Czasami zaluje ze nie mamy kredyty i jakis zoobowiazan. Gdyby zobaczyla jak to jest zyc od 1 do 1 to moze by zmadrzala. A tak ma wszystko w dupie.

Niestety stałeś się misiem, betką, można by wymieniać. Nie dostarczasz żonie emocji.

24

Odp: Awantury o seks
Kamil88 napisał/a:

Dokładniej to mamy trójke dzieci, mamy mieszkanie i ogólnie ułożone zycie. Nie maamy kredytu na mieszkanie dlatego tez nie musiny sie tym zamartwiac. (Czasami zaluje). Oboje pracujemy. Ja nie lubie sie klócić z żoną co jest moim minusem bo jej odpuszczam. Ale dla mnie to głupota tracić zycie na jakies chore sprzeczki. Ona jest wybuchowa awanturuje sie o byle co. Czasami mam wrazenie ze wymysla jakies blache powody tylko by sie dopieprzyc.

Przyklad sytuacji, przez przypadek zona wylala coca cole na siebie i podloge, ja obrocilem to w zart bo co to takiego. Wytrze sie i bedzie ok.

Odwrotna sytuacja, ja przez przypadek tak samo zrobilem w innym czasie to co bylo? Awantura, zaczeła sie drzec, obrazac wyzywac od sierot, matołow, debili itp. Bo troche sie podloga zachlapala.  Masakra.
Jak jej zobrqzowalem te dwie sytuacje to jedynie odparla ze to inna sytuacja.
Ogolnie ina jest HONOROWA nie potrafi przepraszac, jak cos zrbi zle to nie przyzna sie tylko bedzie brnac i gadac ze zrobila zle wiedzac ze jest inaczej. Nie przyzna sie bo wyjdzie ze to ona nie ma racji. Bardzo pamietliwa i msciwa. Nie lubi sie tulic, przytulac ani nic. Kiedys taka nie byl. Obowiazkow mamy po rowno. Ja pracuje na 3 zmiany. Po nocce chce najzwyczajniej w swiecie sie wyspac to potrafi mnie obudzic o 11 czy 12 z pretensja ile zamierzam jeszcze spac.
Wedlug mnie uzalwzniona jest od smartfonu bo siedzi na nim od rana do wieczora i przeglada hlupoty tylu facebook instagram i oglada jak debilne celebryci nagrywaja filmiki.
Co do seksu to nikt nie moze zarzucic mi ze jestem w tym zly. Zawsze staram sie aby to jej bylo dobrze na pierwszym miejscu, zawsze chce zeby to ona doszla. Nigdy nie bylo tak ze od razu jej wsadzam. Zawsze najpierw pieszcze jej lechtaczke piersi zeby bylo jej milo. Zawsze dochodzi. Ja jestem na drugim miejscu. Mi wiecej przyjemnosci sprawia jak ona dojdzie niz ja.

Nieraz jest ok z nami. Ale z dnia na dzien jej cos odwali i jest koniec dobrego czasu.
Gdybym mogl to dawno bym od niej odszedl. Szkoda mi dzieci. Nie chce zeby cierialy.
Czasami zaluje ze nie mamy kredyty i jakis zoobowiazan. Gdyby zobaczyla jak to jest zyc od 1 do 1 to moze by zmadrzala. A tak ma wszystko w dupie.


Ona nie jest Honorowa... ona jest PYSZNA!
To pycha powoduje że sie awanturuje, krzyczy, wyzywa cie od najgorszych.
Pycha powoduje że nie dostrzega swoich błędów mimo że są identyczne z twoimi.
Moim zdaniem tam nie ma co ratować. Z nią bedzie coraz gorzej. Pycha jest jak rak... jak wirus. Pochłania całego człowieka i go powoli niszczy.

O seksie zapomnij ona nawet nie ma szacunku do ciebie jako człowieka.

25

Odp: Awantury o seks
uzytkownik444 napisał/a:

Tak, tak. Dalej udzielajcie sobie rad jak być bardziej męskim, jak zaimponować kobiecie, itp.

Bzykać się chcą tylko te stworzenia, które mają z tego nagrodę w postaci orgazmu. I nie trzeba ich do tego namawiać.

Pozostałe negocjują cenę.

To dziwne, bo zdarzało mi się nie raz, że małżonka mówiła wprost, że nie jest w nastroju żeby osiągać orgazm ale nie widzi przeciwskazań na szybki seks. Nie targowała się przy tym czy warte jest to torebki czy tylko nowej spódniczki. No ale są ludzie i taborety...

Kacie, kacie widzę uśmiech na twej twarzy, proszę powiedz, że mogę odjechać, Jechać wiele mil, mil, mil. O tak, masz wspaniałą siostrę, rozgrzała moją krew, doprowadziła ją do stanu wrzenia aby uratować cię od szubienicy, szubienicy, szubienicy, tak. Twój brat przywiózł mi srebro, twoja siostra ogrzała mą duszę, ale ja śmieję się teraz i ciągnę mocno
I widzę cię dyndającego na szubienicy.

26

Odp: Awantury o seks
Snake napisał/a:
uzytkownik444 napisał/a:

Tak, tak. Dalej udzielajcie sobie rad jak być bardziej męskim, jak zaimponować kobiecie, itp.

Bzykać się chcą tylko te stworzenia, które mają z tego nagrodę w postaci orgazmu. I nie trzeba ich do tego namawiać.

Pozostałe negocjują cenę.

To dziwne, bo zdarzało mi się nie raz, że małżonka mówiła wprost, że nie jest w nastroju żeby osiągać orgazm ale nie widzi przeciwskazań na szybki seks. Nie targowała się przy tym czy warte jest to torebki czy tylko nowej spódniczki. No ale są ludzie i taborety...

Żenujące. To się nazywa "dawanie d....". Prostytucja małżeńska.

Ciekawe czy choć raz było vice versa.

Pewnie nie.

27

Odp: Awantury o seks
uzytkownik444 napisał/a:

Tak, tak. Dalej udzielajcie sobie rad jak być bardziej męskim, jak zaimponować kobiecie, itp.

Bzykać się chcą tylko te stworzenia, które mają z tego nagrodę w postaci orgazmu. I nie trzeba ich do tego namawiać.

Pozostałe negocjują cenę.

Orgazm nie bierze się wyłącznie z techniki, ale również z szeroko pojętej atrakcyjności. Mężczyzna, po której kobieta bez szacunku jeździ, nigdy tej kobiecie orgazmu nie zrobi, choćby manuale Betty Dobson miał w małym palcu.

Widzisz świat przez okulary swoich doświadczeń. Zakładasz, że tylko Ty masz rację. A co, jeśli nie?

28

Odp: Awantury o seks
uzytkownik444 napisał/a:
Snake napisał/a:
uzytkownik444 napisał/a:

Tak, tak. Dalej udzielajcie sobie rad jak być bardziej męskim, jak zaimponować kobiecie, itp.

Bzykać się chcą tylko te stworzenia, które mają z tego nagrodę w postaci orgazmu. I nie trzeba ich do tego namawiać.

Pozostałe negocjują cenę.

To dziwne, bo zdarzało mi się nie raz, że małżonka mówiła wprost, że nie jest w nastroju żeby osiągać orgazm ale nie widzi przeciwskazań na szybki seks. Nie targowała się przy tym czy warte jest to torebki czy tylko nowej spódniczki. No ale są ludzie i taborety...

Żenujące. To się nazywa "dawanie d....". Prostytucja małżeńska.

Ciekawe czy choć raz było vice versa.

Pewnie nie.

Niektorzy zyja tak jak Ty i sensem jest orgazm. A dla niektorych nie bo czasami wystarczy ze jest przyjemnie. Nie nawracaj na sile tych, ktorzy Cie o to nie prosza.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

29

Odp: Awantury o seks
uzytkownik444 napisał/a:
Snake napisał/a:
uzytkownik444 napisał/a:

Tak, tak. Dalej udzielajcie sobie rad jak być bardziej męskim, jak zaimponować kobiecie, itp.

Bzykać się chcą tylko te stworzenia, które mają z tego nagrodę w postaci orgazmu. I nie trzeba ich do tego namawiać.

Pozostałe negocjują cenę.

To dziwne, bo zdarzało mi się nie raz, że małżonka mówiła wprost, że nie jest w nastroju żeby osiągać orgazm ale nie widzi przeciwskazań na szybki seks. Nie targowała się przy tym czy warte jest to torebki czy tylko nowej spódniczki. No ale są ludzie i taborety...

Żenujące. To się nazywa "dawanie d....". Prostytucja małżeńska.

Ciekawe czy choć raz było vice versa.

Pewnie nie.

Ha, ha ja też to wrzucę w cytat, bo twój post jest tak głupi, że jeszcze może go wyedytujesz do północy, a tak zostanie wymownym świadectwem poziomu.

Kacie, kacie widzę uśmiech na twej twarzy, proszę powiedz, że mogę odjechać, Jechać wiele mil, mil, mil. O tak, masz wspaniałą siostrę, rozgrzała moją krew, doprowadziła ją do stanu wrzenia aby uratować cię od szubienicy, szubienicy, szubienicy, tak. Twój brat przywiózł mi srebro, twoja siostra ogrzała mą duszę, ale ja śmieję się teraz i ciągnę mocno
I widzę cię dyndającego na szubienicy.

30

Odp: Awantury o seks
Lady Loka napisał/a:
uzytkownik444 napisał/a:
Snake napisał/a:

To dziwne, bo zdarzało mi się nie raz, że małżonka mówiła wprost, że nie jest w nastroju żeby osiągać orgazm ale nie widzi przeciwskazań na szybki seks. Nie targowała się przy tym czy warte jest to torebki czy tylko nowej spódniczki. No ale są ludzie i taborety...

Żenujące. To się nazywa "dawanie d....". Prostytucja małżeńska.

Ciekawe czy choć raz było vice versa.

Pewnie nie.

Niektorzy zyja tak jak Ty i sensem jest orgazm. A dla niektorych nie bo czasami wystarczy ze jest przyjemnie. Nie nawracaj na sile tych, ktorzy Cie o to nie prosza.

Fora dyskusyjne dotyczące seksu przepełnione są pytaniami kobiet jak osiągać orgazm w seksie partnerskim,  a także mężczyzn - dlaczego kobiety seks wydzielają. Porady są w większości bezużyteczne.

Uważam, że jest to problem społeczny, powszechny, generujący problemy małżeńskie/partnerskie.

Możecie ze mnie szydzić do woli. Na zdrowie. Zwisa mi to.

Ja się cieszę, że chociaż parę osób to przeczyta i skorzysta. Taka praca u podstaw.

31 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2019-02-12 22:07:13)

Odp: Awantury o seks
uzytkownik444 napisał/a:

Fora dyskusyjne dotyczące seksu przepełnione są pytaniami kobiet jak osiągać orgazm w seksie partnerskim,  a także mężczyzn - dlaczego kobiety seks wydzielają. Porady są w większości bezużyteczne.

Uważam, że jest to problem społeczny, powszechny, generujący problemy małżeńskie/partnerskie.

Możecie ze mnie szydzić do woli. Na zdrowie. Zwisa mi to.

Ja się cieszę, że chociaż parę osób to przeczyta i skorzysta. Taka praca u podstaw.

To może idź na tamte fora dyskusyjne spełniać swoją misję, a nie tu w każdym możliwym temacie? Mnie się już, szczerze mówiąc, niedobrze robi, jak w kółko czytam, że mam uprawiać seks wyłącznie według Twojej recepty, bo inaczej będzie nieudany i się na własnym seksie nie znam, bo do orgazmu koniecznie mi potrzeba jakiegoś chińskiego młota pneumatycznego... jakby normalny facet nie wystarczał big_smile
Przykre to jest, że trafiałaś na takich gości, bardzo Ci współczuję. Tylko przyjmij do wiadomości, że Twoja prawda nie jest jedyną prawdą.

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

32

Odp: Awantury o seks
uzytkownik444 napisał/a:
Lady Loka napisał/a:
uzytkownik444 napisał/a:

Żenujące. To się nazywa "dawanie d....". Prostytucja małżeńska.

Ciekawe czy choć raz było vice versa.

Pewnie nie.

Niektorzy zyja tak jak Ty i sensem jest orgazm. A dla niektorych nie bo czasami wystarczy ze jest przyjemnie. Nie nawracaj na sile tych, ktorzy Cie o to nie prosza.

Fora dyskusyjne dotyczące seksu przepełnione są pytaniami kobiet jak osiągać orgazm w seksie partnerskim,  a także mężczyzn - dlaczego kobiety seks wydzielają. Porady są w większości bezużyteczne.

Uważam, że jest to problem społeczny, powszechny, generujący problemy małżeńskie/partnerskie.

Możecie ze mnie szydzić do woli. Na zdrowie. Zwisa mi to.

Ja się cieszę, że chociaż parę osób to przeczyta i skorzysta. Taka praca u podstaw.

Ja nie szydzę. Tylko nie możesz wmawiać kobietom, które orgazm mają, że to, że czasami go nie chcą jest złe. Albo że złe jest to, w jaki sposób go mają.
Kobiety pytają, bo 90% z nas nie ma orgazmu w czasie penetracji. Faceci pytają, bo jak kobieta nie ma orgazmu to nie ma ochoty na seks.
To jest logiczne, ale tutaj zamiast rzucać jej magic wanda wypadałoby porozmawiać na temat odpowiedniej komunikacji z partnerem.

Ty natomiast naskakujesz na ludzi, którzy są w szczęśliwych związkach od nastu lat i wmawiasz im, że robią coś źle, bo u Ciebie to tak działa.
Ja rozumiem, że Ty chcesz mieć za każdym razem orgazm i to jest Twoim największym celem wieczoru.
Ale widzisz, moim nie jest, bo droga, która do orgazmu prowadzi też jest fajna. Nawet jeżeli ten orgazm mi gdzieś umknie, ja się nie skupię odpowiednio, nie mam nastroju i pac nie ma. Nie chce mi się wtedy siedzieć 30min z wibratorem, serio. Wystarcza mi fakt, że było fajnie być z moim facetem na tej drodze.
Uwaga: pewnie nie uwierzysz, ale mój facet też nie zawsze ma orgazm, a też cieszy się z tego czasu, który spędzamy razem uprawiając seks. Człowiek nie jest maszyną...  I tak, u mnie w związku jest tak, że jak ja mam ochotę, a mój facet niespecjalnie to zadowoli mnie i tyle. I tak samo działa to wtedy, kiedy on ma ochotę a ja niespecjalnie.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

33

Odp: Awantury o seks
Lady Loka napisał/a:
uzytkownik444 napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Niektorzy zyja tak jak Ty i sensem jest orgazm. A dla niektorych nie bo czasami wystarczy ze jest przyjemnie. Nie nawracaj na sile tych, ktorzy Cie o to nie prosza.

Fora dyskusyjne dotyczące seksu przepełnione są pytaniami kobiet jak osiągać orgazm w seksie partnerskim,  a także mężczyzn - dlaczego kobiety seks wydzielają. Porady są w większości bezużyteczne.

Uważam, że jest to problem społeczny, powszechny, generujący problemy małżeńskie/partnerskie.

Możecie ze mnie szydzić do woli. Na zdrowie. Zwisa mi to.

Ja się cieszę, że chociaż parę osób to przeczyta i skorzysta. Taka praca u podstaw.

Ja nie szydzę. Tylko nie możesz wmawiać kobietom, które orgazm mają, że to, że czasami go nie chcą jest złe. Albo że złe jest to, w jaki sposób go mają.
Kobiety pytają, bo 90% z nas nie ma orgazmu w czasie penetracji. Faceci pytają, bo jak kobieta nie ma orgazmu to nie ma ochoty na seks.
To jest logiczne, ale tutaj zamiast rzucać jej magic wanda wypadałoby porozmawiać na temat odpowiedniej komunikacji z partnerem.

Ty natomiast naskakujesz na ludzi, którzy są w szczęśliwych związkach od nastu lat i wmawiasz im, że robią coś źle, bo u Ciebie to tak działa.
Ja rozumiem, że Ty chcesz mieć za każdym razem orgazm i to jest Twoim największym celem wieczoru.
Ale widzisz, moim nie jest, bo droga, która do orgazmu prowadzi też jest fajna. Nawet jeżeli ten orgazm mi gdzieś umknie, ja się nie skupię odpowiednio, nie mam nastroju i pac nie ma. Nie chce mi się wtedy siedzieć 30min z wibratorem, serio. Wystarcza mi fakt, że było fajnie być z moim facetem na tej drodze.
Uwaga: pewnie nie uwierzysz, ale mój facet też nie zawsze ma orgazm, a też cieszy się z tego czasu, który spędzamy razem uprawiając seks. Człowiek nie jest maszyną...  I tak, u mnie w związku jest tak, że jak ja mam ochotę, a mój facet niespecjalnie to zadowoli mnie i tyle. I tak samo działa to wtedy, kiedy on ma ochotę a ja niespecjalnie.

Kluczem do zrozumienia jest rozróżnienie między erekcją, która ustąpi samoistnie pomimo odpowiedniej stymulacji, a doprowadzaniem partnera/partnerki do pełnej erekcji i samozaspokojenie się jego ciałem.

34

Odp: Awantury o seks
uzytkownik444 napisał/a:

Kluczem do zrozumienia jest rozróżnienie między erekcją, która ustąpi samoistnie pomimo odpowiedniej stymulacji, a doprowadzaniem partnera/partnerki do pełnej erekcji i samozaspokojenie się jego ciałem.

Zależy do czego ci ten klucz potrzebny? Bo coś czuję, że nie do zrozumienia, że ludzie uprawiają seks z różnych powodów i magiczny orgazm jest tylko jednym z nich i nie zawsze, nie dla wszystkich najważniejszym. Najważniejszy to on jest dla tej małpy z eksperymentu, której podłączono elektrodę do ośrodka rozkoszy i która by się zaorgazmowała na śmierć, gdyby jej nie zabrać guzika z prądem...

Kacie, kacie widzę uśmiech na twej twarzy, proszę powiedz, że mogę odjechać, Jechać wiele mil, mil, mil. O tak, masz wspaniałą siostrę, rozgrzała moją krew, doprowadziła ją do stanu wrzenia aby uratować cię od szubienicy, szubienicy, szubienicy, tak. Twój brat przywiózł mi srebro, twoja siostra ogrzała mą duszę, ale ja śmieję się teraz i ciągnę mocno
I widzę cię dyndającego na szubienicy.

35

Odp: Awantury o seks

Snake, coś czuję, że jesteś kobietą z anorgazmią, a nie facetem.

36

Odp: Awantury o seks

Pani uzytkownik444 masz jakieś niezdrowe, transakcyjne podejście do relacji, w której musi być zawsze coś za coś. Użytkownik Snake ma rację. W związku w którym jest miłość ludzie robią względem siebie różne dobre rzeczy, nie oczekując czegoś w zamian np. orgazm albo torebka. Z góry zaznaczam, że nie chodzi tutaj o to aby dopuszczalne było mocne zaburzenie symetrii, gdy większość wkładu ponosi tylko jedna strona. Problem w seksie dotyczy komunikacji, partnerzy często nie rozmawiają o swoich potrzebach, stąd wynika większość problemów.

Kamil88 niestety Twoja partnerka wykazuje kilka cech toksycznej osoby. Ewidentnie traktuje seks jako narzędzie do kontrolowania Twojej osoby. Seks był dla niej narzędziem aby zrealizować swój cel jakim było urodzenie dzieci. Teraz w połączeniu z zażartością służy jej do trzymania Ciebie krótko. Nie wiem czy ta sytuacja jest do odwrócenia, ale powinieneś zacząć prowadzić poważne rozmowy o tym. Absolutnie nie gódź się na to, aby Twoje ważne potrzeby nie były zaspokajane. Dużym błędem jest to, że w pewien sposób wynagradzasz jej postępowanie. Ty się starasz i otrzymujesz informację z wyprzedzeniem, że z seksu nici. Odpuść trochę te starania, nie masz wiele do stracenia. Obowiązki swoje wykonujesz w połowie, pracę i pieniądze swoje masz, seksu nie dostajesz więc go nie tracisz. Najlepiej jakbyście skonsultowali się ze specjalistą (psycholog) zanim Wasze małżeństwo ulegnie całkowitemu rozkładowi. Aczkolwiek może być trudno namówić żonę, bo najpewniej ona problemu żadnego nie widzi.

37

Odp: Awantury o seks

Bzdury. Gdyby nie orgazm to żaden z was by nie chciał tego seksu. Nawet żaby to wiedzą.

Myślisz, że ludzie są głupsi od żab?

38

Odp: Awantury o seks
uzytkownik444 napisał/a:

Snake, coś czuję, że jesteś kobietą z anorgazmią, a nie facetem.

Próbujesz wyłudzić jakiś dowód mojej męskości na mejla? :LOL: Nie masz tak dużej skrzynki pocztowej wink

Kacie, kacie widzę uśmiech na twej twarzy, proszę powiedz, że mogę odjechać, Jechać wiele mil, mil, mil. O tak, masz wspaniałą siostrę, rozgrzała moją krew, doprowadziła ją do stanu wrzenia aby uratować cię od szubienicy, szubienicy, szubienicy, tak. Twój brat przywiózł mi srebro, twoja siostra ogrzała mą duszę, ale ja śmieję się teraz i ciągnę mocno
I widzę cię dyndającego na szubienicy.

Posty [ 1 do 38 z 82 ]

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018