netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Trudny orzech do zgryzienia..

18 odpowiedzi1 819 wyświetleńzałożony przez Kasia188, 17.10.2018

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Trudny orzech do zgryzienia..

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 19 ]

1

Temat: Trudny orzech do zgryzienia..

Witajcie smile
Mam pewien problem, potrzebuję porady! Być może któraś z Was również miała taki przypadek lub wypowie się na ten temat mężczyzna. Poznałam chłopaka przez internet, mamy kontakt od lutego tego roku. Piszemy codziennie, nawet kłócimy się online. Do spotkania jeszcze nie doszło. W między czasie przeprowadziłam się do Warszawy, on również tam mieszka. Wcześniej mieszkałam w Krakowie. Brak spotkania tłumaczył tym, że nie lubi związków na odległość. Jak długo nie widzi kogoś to sobie coś wkręca a jest zazdrosnym i uczuciowym mężczyzną. Często widywaliśmy się na Skype, tzn tylko on mnie widział...prosił bym pokazała mu moją zmysłowość. Kiedy powiedziałam mu o przeprowadzce stwierdził, że jak już będę w stolicy to proste, na pewno będziemy się spotykać. Jestem od dwóch tygodni, powiedział mi, że taka znajomość od początku mu pasowała czyli internetowa, a mi nie i tu jest problem i że musi się przełamać. Mamy umowę grzeczności od jakiś 4 miesięcy. Z tego co widzę po jego social mediach nie ukrywa żadnej innej dziewczyny. Powiem jeszcze że jest inżynierem, może inżynierowie tak mają wink W dodatku to on zaczyna rozmowy i tłumaczy dlaczego nie ma spotkań, tylko że wciąż słyszę tylko tłumaczenia. Gdy ja poruszam pewne bliższe tematy on ucieka. Troszczy się o mnie, jest zazdrosny, raz jest czuły w wiadomościach a raz zimny. Czy on po prostu się mną bawi? O co może mu chodzić?
Liczę na Wasze odpowiedzi smile

Pozdrawiam!

2

Odp: Trudny orzech do zgryzienia..
Kasia188 napisał/a:

Witajcie smile
Mam pewien problem, potrzebuję porady! Być może któraś z Was również miała taki przypadek lub wypowie się na ten temat mężczyzna. Poznałam chłopaka przez internet, mamy kontakt od lutego tego roku. Piszemy codziennie, nawet kłócimy się online. Do spotkania jeszcze nie doszło. W między czasie przeprowadziłam się do Warszawy, on również tam mieszka. Wcześniej mieszkałam w Krakowie. Brak spotkania tłumaczył tym, że nie lubi związków na odległość. Jak długo nie widzi kogoś to sobie coś wkręca a jest zazdrosnym i uczuciowym mężczyzną. Często widywaliśmy się na Skype, tzn tylko on mnie widział...prosił bym pokazała mu moją zmysłowość. Kiedy powiedziałam mu o przeprowadzce stwierdził, że jak już będę w stolicy to proste, na pewno będziemy się spotykać. Jestem od dwóch tygodni, powiedział mi, że taka znajomość od początku mu pasowała czyli internetowa, a mi nie i tu jest problem i że musi się przełamać. Mamy umowę grzeczności od jakiś 4 miesięcy. Z tego co widzę po jego social mediach nie ukrywa żadnej innej dziewczyny. Powiem jeszcze że jest inżynierem, może inżynierowie tak mają wink W dodatku to on zaczyna rozmowy i tłumaczy dlaczego nie ma spotkań, tylko że wciąż słyszę tylko tłumaczenia. Gdy ja poruszam pewne bliższe tematy on ucieka. Troszczy się o mnie, jest zazdrosny, raz jest czuły w wiadomościach a raz zimny. Czy on po prostu się mną bawi? O co może mu chodzić?
Liczę na Wasze odpowiedzi smile

Pozdrawiam!

No! Wreszcie pod koniec trafiłaś w sedno-bawi się. I dziwię Ci się że tak czekasz od lutego-właściwie na co?

3

Odp: Trudny orzech do zgryzienia..

Erotoman gawędzisz.

4

Odp: Trudny orzech do zgryzienia..

Do zgryzienia orzech może być TWARDY, nie trudny. Ani nie ciężki.

Kochaj mowę polską!

5

Odp: Trudny orzech do zgryzienia..
Kasia188 napisał/a:

Często widywaliśmy się na Skype, tzn tylko on mnie widział...prosił bym pokazała mu moją zmysłowość.

Co to znaczy pokazać komuś swoją zmysłowość?

6

Odp: Trudny orzech do zgryzienia..

Trudny orzech, pokazać zmysłowość:D:D niezłe
może jest taki chaotyczny w uczuciach jak ja,i szybko mu sie zmienia...ale nic dobrego w ten sposób nie uzyska, ani dla siebie, ani tym bardziej dla Ciebie. Co jeszcze mogę napisać, ja jestem nieśmiały i całkiem możliwe że czekałbym w podobny sposób jak on i unikał tematu, gdyby była jakaś dziewczyna. Może być ciężko z takim...ale zobaczysz, jednak kilka miesięcy znajomości to moim zdaniem nie tak dużo, znam przypadki że pisanie przez internet trwało wiele lat i nie było żadnego spotkania.

7

Odp: Trudny orzech do zgryzienia..

Autorko kopnij pajaca w cztery litery. Prawdziwy mężczyzna dąży do spotkania, a on tylko kręci. Nie zawracaj sobie głowy tymi "nieśmiałymi", specjalnie natura ich takimi stworzyła, żeby nie mogli się rozmnażać. Z nimi zawsze jest coś nie tak.

8

Odp: Trudny orzech do zgryzienia..
Kasia188 napisał/a:

Często widywaliśmy się na Skype, tzn tylko on mnie widział...

Już ten fakt powinien dać Ci do myślenia.

Kasia188 napisał/a:

W między czasie przeprowadziłam się do Warszawy, on również tam mieszka. Wcześniej mieszkałam w Krakowie. Brak spotkania tłumaczył tym, że nie lubi związków na odległość.
Jestem od dwóch tygodni, powiedział mi, że taka znajomość od początku mu pasowała czyli internetowa, a mi nie i tu jest problem i że musi się przełamać.

...a Ty ciągle czekasz i masz nadzieję sad nie wiesz nawet jak on wygląda.
Tak, bawi się Tobą, może też jest dwa razy starszy od Ciebie, ma żonę i gromadkę dzieci.

9

Odp: Trudny orzech do zgryzienia..
josz napisał/a:
Kasia188 napisał/a:

Często widywaliśmy się na Skype, tzn tylko on mnie widział...

Już ten fakt powinien dać Ci do myślenia.

Kasia188 napisał/a:

W między czasie przeprowadziłam się do Warszawy, on również tam mieszka. Wcześniej mieszkałam w Krakowie. Brak spotkania tłumaczył tym, że nie lubi związków na odległość.
Jestem od dwóch tygodni, powiedział mi, że taka znajomość od początku mu pasowała czyli internetowa, a mi nie i tu jest problem i że musi się przełamać.

...a Ty ciągle czekasz i masz nadzieję sad nie wiesz nawet jak on wygląda.
Tak, bawi się Tobą, może też jest dwa razy starszy od Ciebie, ma żonę i gromadkę dzieci.

Chciałam zauważyć, że może się również okazać, że gość w ogóle nie mieszka w Warszawie big_smile

10

Odp: Trudny orzech do zgryzienia..
santapietruszka napisał/a:
josz napisał/a:
Kasia188 napisał/a:

Często widywaliśmy się na Skype, tzn tylko on mnie widział...

Już ten fakt powinien dać Ci do myślenia.

Kasia188 napisał/a:

W między czasie przeprowadziłam się do Warszawy, on również tam mieszka. Wcześniej mieszkałam w Krakowie. Brak spotkania tłumaczył tym, że nie lubi związków na odległość.
Jestem od dwóch tygodni, powiedział mi, że taka znajomość od początku mu pasowała czyli internetowa, a mi nie i tu jest problem i że musi się przełamać.

...a Ty ciągle czekasz i masz nadzieję sad nie wiesz nawet jak on wygląda.
Tak, bawi się Tobą, może też jest dwa razy starszy od Ciebie, ma żonę i gromadkę dzieci.

Chciałam zauważyć, że może się również okazać, że gość w ogóle nie mieszka w Warszawie big_smile

O to to, popatrzył, wzrok i "główkę" nacieszył i ściemnia dalej. A Ty przepraszam dla Niego się przeprowadziłaś do stolicy???

11 Ostatnio edytowany przez Ferreus somnus (2018-10-17 22:45:05)

Odp: Trudny orzech do zgryzienia..
Kasia188 napisał/a:

Witajcie smile
Mam pewien problem, potrzebuję porady! Być może któraś z Was również miała taki przypadek lub wypowie się na ten temat mężczyzna. Poznałam chłopaka przez internet, mamy kontakt od lutego tego roku. Piszemy codziennie, nawet kłócimy się online. Do spotkania jeszcze nie doszło. W między czasie przeprowadziłam się do Warszawy, on również tam mieszka. Wcześniej mieszkałam w Krakowie. Brak spotkania tłumaczył tym, że nie lubi związków na odległość. Jak długo nie widzi kogoś to sobie coś wkręca a jest zazdrosnym i uczuciowym mężczyzną. Często widywaliśmy się na Skype, tzn tylko on mnie widział...prosił bym pokazała mu moją zmysłowość. Kiedy powiedziałam mu o przeprowadzce stwierdził, że jak już będę w stolicy to proste, na pewno będziemy się spotykać. Jestem od dwóch tygodni, powiedział mi, że taka znajomość od początku mu pasowała czyli internetowa, a mi nie i tu jest problem i że musi się przełamać. Mamy umowę grzeczności od jakiś 4 miesięcy. Z tego co widzę po jego social mediach nie ukrywa żadnej innej dziewczyny. Powiem jeszcze że jest inżynierem, może inżynierowie tak mają wink W dodatku to on zaczyna rozmowy i tłumaczy dlaczego nie ma spotkań, tylko że wciąż słyszę tylko tłumaczenia. Gdy ja poruszam pewne bliższe tematy on ucieka. Troszczy się o mnie, jest zazdrosny, raz jest czuły w wiadomościach a raz zimny. Czy on po prostu się mną bawi? O co może mu chodzić?
Liczę na Wasze odpowiedzi smile

Pozdrawiam!

Eh, coś mi się zdaje, że to pryszczaty przegryw z Ustrzyków-Zdrój, a nie inżynier z Warszawy. Może scammer kolekcjonujący (sprzedajacy?) soft-porno amatorek.

Po podejściu do wymiany zdjęć czy zapoznania się zdalnego najłatwiej poznać typa. Jeśli się łączyć z wizją, to tylko obustronną (że też Ci się chciało do ciemnego ekranu cyckiem świecić....)
Jak poznajesz typa zdalnie to prosisz go, żeby Ci przesłał swoje zdjecie trzymając wybrany przez Ciebie przedmiot w nietypowej pozycji (butelkę wody na ramieniu, czy cos takiego, swój spadochron, jeśli mówił, że skacze etc).

Rada za darmo, ew. w ramach przyzwoitości mi też możesz pokręcić pupą do kamerki big_smile wink tongue

12

Odp: Trudny orzech do zgryzienia..

Dziwna znajomość.. nawet zdjęcia nie widziałaś? Jego oczy cieszysz (i nie tylko najpewniej;)) a sama nie jestes ciekawa jego wygladu? Koleś moze byc podstarzałym panem z żonka i rodzinka. Ja bym na Twoim miejscu ucięła ta znajomosc.

13

Odp: Trudny orzech do zgryzienia..

Tyle odpowiedzi? Nie spodziewałam się, ale myślę, że sporą robotę zrobił trudny zamiast twardy orzech - pracuję w marketingu wink

Oczywiście, że widziałam jego zdjęcia!!! Jest wysokim, przystojnym brunetem z zarostem... Mój typ, dlatego chciało mi się starać i pokazywać inną mnie przez Skype. Chciałam go rozkochać w ten sposób dodając jeszcze przyjaźń i w naszej relacji nie ma tematu tabu.
Pytałam dlaczego Skype jest jednostronny, po prostu to polubił. Ta forma znajomosci po prostu przypadła mu do gustu i ma ją tylko jedną. Powiedział że jak dojdzie do spotkania to Skype straci sens, że to nie będzie to samo. Odpowiedziałam że przecież może być jeszcze lepiej jak zaczniemy się spotykać. I że czasem możemy dodać Skype, będę wtedy odważniejsza, bo będę to robiła dla mojego faceta. A chcę żeby mój facet chciał tylko mnie! On też ma za sobą związek w którym został zdradzony. Napisał, że musi się przełamać. Ta rozmowa była w ostatnią niedzielę, w poniedziałek napisał mi że chce być już grzeczny i nie męczyć mnie przez Skype. Oczywiście nadal mamy kontakt taki jaki był tylko bez tematu kamerki. Wiem że go chcę, nikt inny nie potrafi do mnie dotrzeć. Bardzo się lubimy, też mi to potwierdził. Pytanie, jak mogę pomóc mu się przełamać, byłam cierpliwa od lutego i ta cierpliwość po prostu jest na wyczerpaniu sad Też ma swoje humorki, czasem gorsze niż ja. Co wszystko komplikuje. Nie byłam nigdy w czymś takim, nie wiem co mam robić, nie chcę odpuszczać tej znajomosci...

14

Odp: Trudny orzech do zgryzienia..

Kontakt na skype był jednostronny, bo zapewnie jedną ręką pisał, a drugą trzymał pod stołem, jak pokazywałaś mu swoją zmysłowość.
Kolejny, biedny, zdradzony robaczek, który musi się przełamać. Litości! Łykasz jego kłamstwa jak młody pelikan, serio nie widzisz, że dla niego to tylko zabawa bez szans na realną znajomość?

15 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2018-10-18 08:38:46)

Odp: Trudny orzech do zgryzienia..
Kasia188 napisał/a:

Tyle odpowiedzi? Nie spodziewałam się, ale myślę, że sporą robotę zrobił trudny zamiast twardy orzech - pracuję w marketingu wink

Oczywiście, że widziałam jego zdjęcia!!! Jest wysokim, przystojnym brunetem z zarostem...

Oczywiście, pracując w marketingu, zdajesz sobie sprawę z istnienia internetu i że ja też mogę być przystojnym wysokim brunetem z zarostem? Albo niskim niebieskookim blondynem? big_smile

Nie wierzę, że można być aż tak naiwnym...

16

Odp: Trudny orzech do zgryzienia..

Twoj entuzjazm wzgledem tej znajonosci az mnie poraza. Facet ewidentnie kombinuje a Ty bierzesz to za dobra monete.
Jeśli szczytem marzen jest dla Ciebie uganianie sie za gosciem ktorego znasz ze zdjecia i ktoremu wypinasz sie do monitora, okraszone patosem rzekomego porozumieniu waszych dusz, to gratuluje.

Zejdz na ziemie dziewczyno.
To nie jest zaden Twoj facet. Nie ma nic tutaj poza gadkà - szmatką. Faceta poznaje sie po tym co robi a nie co mowi. A co ten typ robi - wszyscy tutaj probujemy Ci uzmyslowic.

Bujasz sie z tym tematem od lutego. W pol roku to normalne pary maja juz za soba dziesiatki fajnych wspomnien, odwiedzonych miejsc, setki godzin razem, sa juz czesto plany czy przymiarki do zamieszkania w przyszlosci razem.
Tymczasem Ty nawet nie uraczylas jego gęby na zywo!
Naprawde wyjdz z tej iluzji. Im szybciej tym mniej bedzie bolalo. Chyba ze pozal sie Boze facet z neta Ci wystarcza.

Boze....jak mozna byc tak slepym. Jak mozna dac sie tak urobic jak Ty.

17

Odp: Trudny orzech do zgryzienia..
Kasia188 napisał/a:

Tyle odpowiedzi? Nie spodziewałam się, ale myślę, że sporą robotę zrobił trudny zamiast twardy orzech - pracuję w marketingu wink

Oczywiście, że widziałam jego zdjęcia!!! Jest wysokim, przystojnym brunetem z zarostem... Mój typ, dlatego chciało mi się starać i pokazywać inną mnie przez Skype. Chciałam go rozkochać w ten sposób dodając jeszcze przyjaźń i w naszej relacji nie ma tematu tabu.
Pytałam dlaczego Skype jest jednostronny, po prostu to polubił. Ta forma znajomosci po prostu przypadła mu do gustu i ma ją tylko jedną. Powiedział że jak dojdzie do spotkania to Skype straci sens, że to nie będzie to samo. Odpowiedziałam że przecież może być jeszcze lepiej jak zaczniemy się spotykać. I że czasem możemy dodać Skype, będę wtedy odważniejsza, bo będę to robiła dla mojego faceta. A chcę żeby mój facet chciał tylko mnie! On też ma za sobą związek w którym został zdradzony. Napisał, że musi się przełamać. Ta rozmowa była w ostatnią niedzielę, w poniedziałek napisał mi że chce być już grzeczny i nie męczyć mnie przez Skype. Oczywiście nadal mamy kontakt taki jaki był tylko bez tematu kamerki. Wiem że go chcę, nikt inny nie potrafi do mnie dotrzeć. Bardzo się lubimy, też mi to potwierdził. Pytanie, jak mogę pomóc mu się przełamać, byłam cierpliwa od lutego i ta cierpliwość po prostu jest na wyczerpaniu sad Też ma swoje humorki, czasem gorsze niż ja. Co wszystko komplikuje. Nie byłam nigdy w czymś takim, nie wiem co mam robić, nie chcę odpuszczać tej znajomosci...

I co tu się dziwić, że poziom reklam mamy taki jaki mamy? Pytanie retorycznie. Nie musisz odpowiadać.

18

Odp: Trudny orzech do zgryzienia..

Powiedział, że jak dojdzie do spotkania, to Skype straci sens... O ile do tego spotkania w ogóle dojdzie, bo wcale się nie zanosi.
Napiszę Ci coś, ale tylko ze swojego, subiektywnego punktu widzenia. Albo facet chce się spotkać albo nie. Tak albo tak. z doświadczenia wiem, że hasło: ,,chcę, ale się boję, bo coś-tam, coś-tam" można między baśnie włożyć, a takich goście powinni iść do odstrzału- tak dla własnego dobra i komfortu psychicznego.

19

Odp: Trudny orzech do zgryzienia..
Kasia188 napisał/a:

Witajcie smile
Mam pewien problem, potrzebuję porady! Być może któraś z Was również miała taki przypadek lub wypowie się na ten temat mężczyzna. Poznałam chłopaka przez internet, mamy kontakt od lutego tego roku. Piszemy codziennie, nawet kłócimy się online. Do spotkania jeszcze nie doszło. W między czasie przeprowadziłam się do Warszawy, on również tam mieszka. Wcześniej mieszkałam w Krakowie. Brak spotkania tłumaczył tym, że nie lubi związków na odległość. Jak długo nie widzi kogoś to sobie coś wkręca a jest zazdrosnym i uczuciowym mężczyzną. Często widywaliśmy się na Skype, tzn tylko on mnie widział...prosił bym pokazała mu moją zmysłowość. Kiedy powiedziałam mu o przeprowadzce stwierdził, że jak już będę w stolicy to proste, na pewno będziemy się spotykać. Jestem od dwóch tygodni, powiedział mi, że taka znajomość od początku mu pasowała czyli internetowa, a mi nie i tu jest problem i że musi się przełamać. Mamy umowę grzeczności od jakiś 4 miesięcy. Z tego co widzę po jego social mediach nie ukrywa żadnej innej dziewczyny. Powiem jeszcze że jest inżynierem, może inżynierowie tak mają wink W dodatku to on zaczyna rozmowy i tłumaczy dlaczego nie ma spotkań, tylko że wciąż słyszę tylko tłumaczenia. Gdy ja poruszam pewne bliższe tematy on ucieka. Troszczy się o mnie, jest zazdrosny, raz jest czuły w wiadomościach a raz zimny. Czy on po prostu się mną bawi? O co może mu chodzić?
Liczę na Wasze odpowiedzi smile

Pozdrawiam!

Pierwsze skojarzenie...nieśmiały dziwak.
Szukaj w międzyczasie dla siebie kogoś realnego, kiedy znajdziesz, "wyciągnij wtyczkę" i będzie po tej znajomości.

Posty [ 19 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Trudny orzech do zgryzienia..

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026