chciałabym utworzyć jeden temat, taka grupę wsparcia dla porzuconych. Panów oczywiście tez zapraszam.
ja jestem sama od dwóch miesięcy. i średnio sobie radze. niby żyje a jednak wegetuje. Wczoraj nawet napisałam post, ale niestety nie zapisałam go , a nie udało mi się go dodać. W skrócie miałam super związek, ale cos poszło nie tak. A teraz nie tak jest niestety ze mną...
Podobne tematy
takie tematy już są ![]()
nie lepiej dołączyć do istniejącej już grupy?
jest ich mnóstwo, większość skończyła się kilka lat temu. dlatego pomyślałam ze może warto jeden aktywny?
Tu np. jest aktywny:
a wiec przenosze się tam ![]()