Ostatnio w kubie poznałam pewnego mężczyznę. Długo ze sobą tańczyliśmy, rozmawialiśmy nawet jak gdzieś się rozeszliśmy na jakiś czas to ten chłopak do mnie powracał, przez większą część nocy kręcił się gdzieś blisko, nie był namolny, ani natarczywy. Można by go zaliczyć do raczej poukładanych, zaproponował spotkanie poza klubem i wymienienie się nr. Dałam mu swój on mi swój. Myślałam że się odezwie a tu nic ( minęły już magiczne 3 dni
)
co o tym myślicie? Czy wypada mi się odezwać jako pierwszej?
Podobne tematy
Hmm nie trać nadziei, może się jeszcze odezwie? Ja w klubie poznałam swojego narzeczonego ![]()
3 2018-07-05 10:52:56 Ostatnio edytowany przez puchaty34 (2018-07-05 10:53:22)
Ostatnio w kubie poznałam pewnego mężczyznę. Długo ze sobą tańczyliśmy, rozmawialiśmy nawet jak gdzieś się rozeszliśmy na jakiś czas to ten chłopak do mnie powracał, przez większą część nocy kręcił się gdzieś blisko, nie był namolny, ani natarczywy. Można by go zaliczyć do raczej poukładanych, zaproponował spotkanie poza klubem i wymienienie się nr. Dałam mu swój on mi swój. Myślałam że się odezwie a tu nic ( minęły już magiczne 3 dni
)
co o tym myślicie? Czy wypada mi się odezwać jako pierwszej?
Nie odzywaj się pierwsza. Niby emancypacja itd, ale atawizmy cały czas w nas drzemią. Jak mu pykło, to się odezwie. No chyba, że zapisałaś mu telefon na kartce, albo na ręce szminką haha
Ostatnio w kubie poznałam pewnego mężczyznę. Długo ze sobą tańczyliśmy, rozmawialiśmy nawet jak gdzieś się rozeszliśmy na jakiś czas to ten chłopak do mnie powracał, przez większą część nocy kręcił się gdzieś blisko, nie był namolny, ani natarczywy. Można by go zaliczyć do raczej poukładanych, zaproponował spotkanie poza klubem i wymienienie się nr. Dałam mu swój on mi swój. Myślałam że się odezwie a tu nic ( minęły już magiczne 3 dni
)
co o tym myślicie? Czy wypada mi się odezwać jako pierwszej?
Sama pierwsza nie dzwoń w żadnym wypadku,czekaj od niego na jakikolwiek znak,a jeśli sie nie odezwie, to będzie oznaczało to jako zwykła dla tamtego przygoda. Nie przejmuj się bo tacy na oko poukładani,a potem niesłowni też się zdarzają. ![]()
Ostatnio w kubie poznałam pewnego mężczyznę. Długo ze sobą tańczyliśmy, rozmawialiśmy nawet jak gdzieś się rozeszliśmy na jakiś czas to ten chłopak do mnie powracał, przez większą część nocy kręcił się gdzieś blisko, nie był namolny, ani natarczywy. Można by go zaliczyć do raczej poukładanych, zaproponował spotkanie poza klubem i wymienienie się nr. Dałam mu swój on mi swój. Myślałam że się odezwie a tu nic ( minęły już magiczne 3 dni
)
co o tym myślicie? Czy wypada mi się odezwać jako pierwszej?
Nad czym się zastanawiasz? Takie zagwozdki to można mieć w wieku 15 lat, a nie u dorosłych ludzi. Masz ochotę na kontakt to podejmij kroki by go nawiązać.