netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

nie jestem otwarta emocjonalnie i seksualnie- jak sie zmienic?

10 odpowiedzi2 403 wyświetleniazałożony przez magdalenama4, 04.07.2018

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » nie jestem otwarta emocjonalnie i seksualnie- jak sie zmienic?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

1

Temat: nie jestem otwarta emocjonalnie i seksualnie- jak sie zmienic?

Cześć,
mam 27 lat, byłam w 1 związku na początku studiów. Mialam 3 przygody z kolegami po imprezach. Ostatni raz całowałam się 2 lata temu. Przytulałam z facetem ( romantycznie) rok temu.
Jestem dobrym pracownikiem, pracoholikiem, mam problem z moją seksualnością, z otwarciem.
Mam prawie 30 lat i ostatnio zrobiłam rachunek sumienia za ostatnie lata. 7 lat spędziłam na uczelni gdzie byłam tylko 'koleżanką'. Jesli kogos spotkaałam i się spotykałam był to Tinder lub ktoś spoza uczelni.
Zawsze mi się wydawało, ze kogoś znajdę na studiach. Nawet na dłuższy związek, albo że będę przynajmniej z kimś ze studiów się spotykać. Guzik.

Odkąd pamiętam temat seksu, miłości, seksualności w moim rodzinnym domu to był temat nieporuszany. Może nie tabu, ale zniżane głosy, niemówienie itp.
Wstydziłam się pierwszego okresu, bałam się powiedzięć mamie, pochwalić się, że z kimś się 1 raz całowałam.
Wszystkie moje poimprezowe spotkania  z kolegami kończyły się późniejszym fiaskiem, ponieważ byłam tak niedoświadczona, że to ja uciekałam. Na dłuższą metę facet się dziwił, dlaczego nawet później ja nie chcę z nim rozmawiać. Jakbym była dzika w 'tych sprawach'.
Wstydzę się tego, boję się tego. Boję się, ze poznając kogoś z nikim juz w tym wieku się nie związe. Ze prędzej czy później NIKT nie będzie chcial ze mną byc ponieważ mam braki w mojej emocjonalności i seksualności.
Nie jestem otwarta.
Zastanawiałam się czy po prostu nie zacząć umawiać się do łóżka tylko i wylacznie z facetami z tindera, aby się otworzyc, pozbyć się bariery.


Każdy związek , kazda relacja była komentowana przez moją mamę i siostrę. Czasem smiały się ( niby fajnie bo obgadywanie rodzinne) z moich kolegów, niedoszłych byłych czy z moich 'crushów' , komentowały ich , spoglądały na facebooka. Ostatnio spotkałam się z kimś o 11 lat starszym. Moja mama przed spotkaniem szpiegowała go po internecie. Opowiedziala mi o nim wszystko, ze lepiej od razu dać sobie spokój.

Zawsze tak było- nigdy nie mialam tej próby, doświadczenia, zawsze sie radziłam, PONIEWAZ BALAM SIE PODJAC INICJATYWY, BALAM SIE ZRANIENIA i BALAM SIE, ze nie sprostam oczekiwaniom ( matki? ).

Siedze w domu sama, nie mam nikogo, nie umiem flirtowac. Dopiero kilka lat temu okazało się w rozmowach rodzinnych, ze moi rodzice, moja mama taka święta i spokojna nie była. Wiem, ze miała powodzenia, duzo kolegów, adoratorów, osób, które wszędzie jązapraszały. Dopiero kilka lat temu zaczela ze mną rozmawiać na temat seksu, wstawiac aluzyjne komentarze. Kiedy ja mowilam jej o swoich przezyciach w liceum zawsze bylo, ze cos jest nie tak. Zawsze szukałam tej idealnej osoby, poniewaz uwazalam ze mama ma racje. Zamknelam sie seksualnie i emocjonalnie.
Nie chciala nigdy ze mna rozmawiac na te tematy, dopiero po 25 roku zycia. Tak jakby chciala przede mna ukryc ze miala powodzenie, facetow? Ze ja jestem smieszna życiowo i nie chce mi robic przykrosci? Dlaczego mnie nie wypychała? Dlaczego nei mowila aby probowac? Dlaczego po latach wychodzą takie rzeczy?

Dlaczego od najblizszej mi osoby dostawalam sprzeczne sygnaly, wstydzilam sie swojej seksualnosci, chcialam komus dorównac, chcialam byc idealna do momentu kiedy sie zamknelam, zablokowalam w sobie?

Dlaczego nie zareagowalam wczesniej, tylko w wieku 27 lat?
Jak mam siebie naprawic aby byc szczesliwa i nie miec poczucia winy? Nie wstydzić się tego, że ktos chce ze mną byc, spotkać się lub nawet isc ze mna do łóżka? ( dobry kolega). Nie mam nawet jakis przyjemnosci, nigdy nie mialam przyjemnosci ze zblizen, mentalnie uwazalam, ze robie cos zlego. Tak jak z tym okresem.

Dziekuje,
MM4

2 Ostatnio edytowany przez Miłycham (2018-07-04 21:37:13)

Odp: nie jestem otwarta emocjonalnie i seksualnie- jak sie zmienic?

Wiesz, że zrzędzisz? Nie ma znaczenia czy rozmawiałaś z bliskimi o seksie, pocałunkach czy nie. To Twoja decyzja jak podchodzisz do związków i tematu zbliżeń. Niczego nie zmieniłyby te rozmowy. Jesteś jeszcze młoda, jednak na tyle dorosła, że mama nie musi Tobie pomagać. Natomiast umawianie się na seks, żeby się na coś otwierać to pomysł z idiotyczny. Wiele osób w tym wieku ma podobne doświadczenia. I koniec końców nie ma znaczenia czy do tej pory miałaś 1, 3 czy 5 mężczyzn.

3

Odp: nie jestem otwarta emocjonalnie i seksualnie- jak sie zmienic?
Miłycham napisał/a:

Wiesz, że zrzędzisz? Nie ma znaczenia czy rozmawiałaś z bliskimi o seksie, pocałunkach czy nie. To Twoja decyzja jak podchodzisz do związków i tematu zbliżeń. Niczego nie zmieniłyby te rozmowy. Jesteś jeszcze młoda, jednak na tyle dorosła, że mama nie musi Tobie pomagać. Natomiast umawianie się na seks, żeby się na coś otwierać to pomysł z idiotyczny. Wiele osób w tym wieku ma podobne doświadczenia. I koniec końców nie ma znaczenia czy do tej pory miałaś 1, 3 czy 5 mężczyzn.


wiem, ze zrzędzę. ale ostatnio wysnułam takie wnioski.
co mi radzisz?

ja nie wiem jak podchodzić do związków i seksu. nie mam doświadczenia. Nie znam aluzji. Nie wiem kiedy ktos cos mówi jakie ma znaczenie.
Czuje sie jakbym byla 5 kołem u wozu w tych sprawach, w jakis tam grupach znajomych.

4 Ostatnio edytowany przez Miłycham (2018-07-04 22:06:57)

Odp: nie jestem otwarta emocjonalnie i seksualnie- jak sie zmienic?
magdalenama4 napisał/a:
Miłycham napisał/a:

Wiesz, że zrzędzisz? Nie ma znaczenia czy rozmawiałaś z bliskimi o seksie, pocałunkach czy nie. To Twoja decyzja jak podchodzisz do związków i tematu zbliżeń. Niczego nie zmieniłyby te rozmowy. Jesteś jeszcze młoda, jednak na tyle dorosła, że mama nie musi Tobie pomagać. Natomiast umawianie się na seks, żeby się na coś otwierać to pomysł z idiotyczny. Wiele osób w tym wieku ma podobne doświadczenia. I koniec końców nie ma znaczenia czy do tej pory miałaś 1, 3 czy 5 mężczyzn.


wiem, ze zrzędzę. ale ostatnio wysnułam takie wnioski.
co mi radzisz?

ja nie wiem jak podchodzić do związków i seksu. nie mam doświadczenia. Nie znam aluzji. Nie wiem kiedy ktos cos mówi jakie ma znaczenie.
Czuje sie jakbym byla 5 kołem u wozu w tych sprawach, w jakis tam grupach znajomych.

Radzę nie analizować każdego swojego posunięcia. Umówić się na kawę czy piwo, bez żadnych aluzji czy oczekiwań. Nawet i w większym gronie. Naucz się rozmawiać z ludźmi, spotykaj. Miłość sama przyjdzie, albo nie. Choć reguły nie ma. Nie ma tutaj też magii i czym więcej wychodzisz, więcej ludzi spotykasz tym większe masz szanse. Nie jesteś ani gorsza, ani lepsza od innych. Po prostu kiedyś, gdzieś trafiasz na kogoś. Siedzisz kilka godzin rozmawiając z kimś, wracasz do domu i już wiesz, albo patrzycie sobie w oczy i po prostu od razu się całujecie. Innym razem możesz po prostu wychodzić z kolegą przez pół roku i nagle bach, zakochana. Tutaj nie ma złotego środka, ustalonych reguł. Nie trzeba grać. Trzeba znaleźć się w odpowiednim czasie i w odpowiednim miejscu i tyle.

5

Odp: nie jestem otwarta emocjonalnie i seksualnie- jak sie zmienic?
magdalenama4 napisał/a:
Miłycham napisał/a:

Wiesz, że zrzędzisz? Nie ma znaczenia czy rozmawiałaś z bliskimi o seksie, pocałunkach czy nie. To Twoja decyzja jak podchodzisz do związków i tematu zbliżeń. Niczego nie zmieniłyby te rozmowy. Jesteś jeszcze młoda, jednak na tyle dorosła, że mama nie musi Tobie pomagać. Natomiast umawianie się na seks, żeby się na coś otwierać to pomysł z idiotyczny. Wiele osób w tym wieku ma podobne doświadczenia. I koniec końców nie ma znaczenia czy do tej pory miałaś 1, 3 czy 5 mężczyzn.


wiem, ze zrzędzę. ale ostatnio wysnułam takie wnioski.
co mi radzisz?

ja nie wiem jak podchodzić do związków i seksu. nie mam doświadczenia. Nie znam aluzji. Nie wiem kiedy ktos cos mówi jakie ma znaczenie.
Czuje sie jakbym byla 5 kołem u wozu w tych sprawach, w jakis tam grupach znajomych.


Witaj magdalenama4. Według mnie te twoje blokady emocjonalne i seksualne wynikają ze złych wzorców z młodości. Jeśli poznasz odpowiedniego mężczyznę na swojej drodzę to będąc z nim, otworzysz się seksualnie i emocjonalnie. Tego Ci życzę.

Osobiście doradziłbym tobie wizytę u specjalisty. Widać u ciebie blokady, które nie pozwalają cieszyć się życiem. Może mieć to podłoże toksycznej matki.

6 Ostatnio edytowany przez poziomy (2018-07-04 23:10:59)

Odp: nie jestem otwarta emocjonalnie i seksualnie- jak sie zmienic?
magdalenama4 napisał/a:

Odkąd pamiętam temat seksu, miłości, seksualności w moim rodzinnym domu to był temat nieporuszany. Może nie tabu, ale zniżane głosy, niemówienie itp.

podejrzewam, że taka sytuacja wywiązuje się w zdecydowanej większości domów. u mnie te tematy w dużej mierze nie istniały również.

magdalenama4 napisał/a:

Wszystkie moje poimprezowe spotkania  z kolegami kończyły się późniejszym fiaskiem, ponieważ byłam tak niedoświadczona, że to ja uciekałam. Na dłuższą metę facet się dziwił, dlaczego nawet później ja nie chcę z nim rozmawiać. Jakbym była dzika w 'tych sprawach'.

każdy z nas na początku tej drogi jest dziki i ucieka różnica polega w szybkości z jaką wyciągamy wnioski i w jakim wieku zaczynamy tą podróż. jeżeli robimy to później, lub nam wydaje się, że jest to później względem „większości' zaczynamy przypisywać takim porażkom zbyt wiele a wypadałoby po prostu moim zdaniem zaakceptować fakt, że nawet późniejsze zaczęcie zawierania znajomości nie obędzie się bez pomyłek wszelakiego typu. początek jest zawsze początkiem, popełniamy te same lub podobne błędy niezależnie od momentu w którym zaczynamy.

Wstydzę się tego, boję się tego. Boję się, ze poznając kogoś z nikim juz w tym wieku się nie związe. Ze prędzej czy później NIKT nie będzie chcial ze mną byc ponieważ mam braki w mojej emocjonalności i seksualności.

jeżeli zadasz sobie wysiłku by tym porażkom nie przypisywać zbyt dużego znaczenia to naturalnie zaczniesz się uczyć jak poruszać się w tej ważnej sferze życia. nie wstydź się tego, że jako dorosła dziewczyna nie umiesz jeszcze jeździć na rowerze. „popełniaj błędy i naprawiaj je”. w przeciągu najbliższego czasu przy szczerych chęciach jesteś w stanie wypełnić powstałe braki. pytanie tylko czy są w Tobie szczere chęci i potrafisz zapanować nad niepotrzebnym uczuciem wstydu.

Nie jestem otwarta.
Zastanawiałam się czy po prostu nie zacząć umawiać się do łóżka tylko i wylacznie z facetami z tindera, aby się otworzyc, pozbyć się bariery.

pewnie znajdą się tu i tacy którzy w tym poklepią Cię po plecach, jednak ja uważam, że nie jest to dobry pomysł. mój punkt widzenia określa współżycie z drugim człowiekiem jako pewne ukoronowanie pracy nad samym sobą. wymodelowanie swojej atrakcyjności (tego jak się czujemy sami ze sobą i w kontakcie z tą drugą osobą) by stworzyć naturalne warunki do współżycia z drugim człowiekiem wymaga pewnej pracy nad samym sobą. oczywiście można iść małą linią oporu dopuszczając możliwość szybkiego seksu etc. ale nie jest to moim zdaniem działanie popychające Cię do przodu. uważam, że dobrze jest postawić wysokie standardy co do osoby z którą byłabyś gotowa się kochać tak aby stworzyć sobie pewną ścieżkę swojego rozwoju w kontaktach towarzyskich. mam na myśli tu między innymi wyeliminowanie Twoich blokad, które pojawiają się na dużo wcześniejszym poziomie. zauważenie własnej wartości, określenie swoich wartości i priorytetów, które będą Ci zawężały ewentualną „grupę docelową” mężczyzn z którymi będziesz gotowa wchodzić w interakcję. na bazie powyższego łatwiejsze stanie się dla Ciebie swobodne przebywanie wśród mężczyzn, rówieśników etc. będziesz łatwiej manifestować samą siebie ponieważ będziesz w procesie tworzenia siebie na nowo.



Zawsze tak było- nigdy nie mialam tej próby, doświadczenia, zawsze sie radziłam, PONIEWAZ BALAM SIE PODJAC INICJATYWY, BALAM SIE ZRANIENIA i BALAM SIE, ze nie sprostam oczekiwaniom ( matki? ).

przychodzi czas kiedy na drodze do pełnej samodzielności musisz podjąć inicjatywę. ciesz się, z tego, że czujesz tego potrzebę. to w połączeniu z uświadomieniem sobie co należy zrobić zagwarantuje Ci ruszenie na przód.

Siedze w domu sama, nie mam nikogo, nie umiem flirtowac.

masz najważniejszą osobę, która może Cię z tego wyciągnąć. Siebie. więcej na początek Ci nie potrzeba.



Dopiero kilka lat temu okazało się w rozmowach rodzinnych, ze moi rodzice, moja mama taka święta i spokojna nie była. Wiem, ze miała powodzenia, duzo kolegów, adoratorów, osób, które wszędzie jązapraszały. Dopiero kilka lat temu zaczela ze mną rozmawiać na temat seksu, wstawiac aluzyjne komentarze. Kiedy ja mowilam jej o swoich przezyciach w liceum zawsze bylo, ze cos jest nie tak. Zawsze szukałam tej idealnej osoby, poniewaz uwazalam ze mama ma racje. Zamknelam sie seksualnie i emocjonalnie.
Nie chciala nigdy ze mna rozmawiac na te tematy, dopiero po 25 roku zycia. Tak jakby chciala przede mna ukryc ze miala powodzenie, facetow? Ze ja jestem smieszna życiowo i nie chce mi robic przykrosci? Dlaczego mnie nie wypychała? Dlaczego nei mowila aby probowac? Dlaczego po latach wychodzą takie rzeczy?

Dlaczego od najblizszej mi osoby dostawalam sprzeczne sygnaly, wstydzilam sie swojej seksualnosci, chcialam komus dorównac, chcialam byc idealna do momentu kiedy sie zamknelam, zablokowalam w sobie?

oddziel świat innych od świata swojego nawet jeżeli jeden wpływał znacząco na drugi. masz bogate doświadczenie min. w tym  by zaobserwować to, że życie według cudzych standardów nie przynosi owoców. wyznacz własne. do rodziców żyw dobre uczucia, zrobili co mogli. teraz jest wszystko w Twoich rękach.



Dlaczego nie zareagowalam wczesniej, tylko w wieku 27 lat?
Jak mam siebie naprawic aby byc szczesliwa i nie miec poczucia winy? Nie wstydzić się tego, że ktos chce ze mną byc, spotkać się lub nawet isc ze mna do łóżka? ( dobry kolega). Nie mam nawet jakis przyjemnosci, nigdy nie mialam przyjemnosci ze zblizen, mentalnie uwazalam, ze robie cos zlego. Tak jak z tym okresem.

określ kim jesteś i kim chcesz być. chcesz akceptacji swojej osoby przez innych nie posiadając takiej akceptacji względem siebie.

7

Odp: nie jestem otwarta emocjonalnie i seksualnie- jak sie zmienic?

Masz toksyczną relację z matką, z siostrą. Musisz się mentalnie uniezależnić od nich. Być może ograniczyć kontakty, albo nabrać do nich dystans i po prostu pewnych spraw z nimi nie poruszać. No i przydałaby Ci się terapia.

8

Odp: nie jestem otwarta emocjonalnie i seksualnie- jak sie zmienic?

czyli jest jakas nadzieja smile moze powinnam sie umowic na spotkanie i zrobic reaserch z terapeutą.

9

Odp: nie jestem otwarta emocjonalnie i seksualnie- jak sie zmienic?
magdalenama4 napisał/a:

czyli jest jakas nadzieja smile moze powinnam sie umowic na spotkanie i zrobic reaserch z terapeutą.

Koniecznie. Nie zniechęcaj się ewentualnymi niepowodzeniami na początku. Nie zawsze od razu trafia się na terapeutę z którym czuje się dobry kontakt. Czasami trzeba trochę poszukać.

10

Odp: nie jestem otwarta emocjonalnie i seksualnie- jak sie zmienic?

dzięki. po prostu czuje sie stasznie zamknieta.

pamietam, ze kilka lat temu rozmawialam z rodzicami na ten temat ( z mamą) okazalo sie, ze ona tego nie rozumie. ze ona myslala,że wszystko mi przyjdzie samo. mam wrazenie, ze ona niektorych rzeczy nie rozumie- ze np jestem inna niz moje rodzenstwo w znaczeniu,z e kazdy jest inny i ma inne potrzeby. troche mnie to zasmuciło i postanowilam skupic sie wtedy na sobie. poniewaz jedna z najblizszych mi osob nie mogla mi pomoc, lub nie wiedziala ze ja moge sie tak czuc.

chodzi mi tez o takie zyciowe ogarniecie. zauwazylam, ze od liceum rodzice moich znajomych wypychali ich wszedzie, zapisywali. moi rodzice tego nie robili. nie rozumiem czy z powodów finansowych czy z innych. pozniej sie okazuje, ze pewne sprawy jak np prawo jazdy czy inne życiowe typu certyfikat z angielskiego czasem trzeba wymóc na dziecku.

nigdy nic ode mnie nie było wymagane.
pamietam, ze zawsze byla wolna amerykanka wolna reka. ja nie wiedzialam skad mam brac przykład, bo NIE WIEDZIALAM, jak powinno byc. kogo o co mam sie spytac. raczej zawsze sciagalam z gazet od kolezanek . nigdy nie bralam zadnych uwag rodziców pod uwage.

wiem, ze to jest narzekanie i gadanie starcze ale czasem rodzina musi cie do czegos zmusic. przeciez 16-18 letni czlowiek tak naprawde nie wie co moze a czego nie w zyciu. co powinno sie robic a czego nie. jak jest w roznych strukturach, jak sie zachowywac.
ja uczylam sie tylko i wylacznie na swoich bledach. nigdy mnie nikt nie mowil nic- tak np jak u kolezanek rodzice na spotkaniach rodzinnych chwalili dzieci- nigdy tak nie było u nas. nie wiem dlaczego.

wszystko sama musialam osiagnac. nigdy nie prosilam o pomoc, bo nie wiedzialam.

11

Odp: nie jestem otwarta emocjonalnie i seksualnie- jak sie zmienic?
magdalenama4 napisał/a:

dzięki. po prostu czuje sie stasznie zamknieta.

pamietam, ze kilka lat temu rozmawialam z rodzicami na ten temat ( z mamą) okazalo sie, ze ona tego nie rozumie. ze ona myslala,że wszystko mi przyjdzie samo. mam wrazenie, ze ona niektorych rzeczy nie rozumie- ze np jestem inna niz moje rodzenstwo w znaczeniu,z e kazdy jest inny i ma inne potrzeby. troche mnie to zasmuciło i postanowilam skupic sie wtedy na sobie. poniewaz jedna z najblizszych mi osob nie mogla mi pomoc, lub nie wiedziala ze ja moge sie tak czuc.

chodzi mi tez o takie zyciowe ogarniecie. zauwazylam, ze od liceum rodzice moich znajomych wypychali ich wszedzie, zapisywali. moi rodzice tego nie robili. nie rozumiem czy z powodów finansowych czy z innych. pozniej sie okazuje, ze pewne sprawy jak np prawo jazdy czy inne życiowe typu certyfikat z angielskiego czasem trzeba wymóc na dziecku.

nigdy nic ode mnie nie było wymagane.
pamietam, ze zawsze byla wolna amerykanka wolna reka. ja nie wiedzialam skad mam brac przykład, bo NIE WIEDZIALAM, jak powinno byc. kogo o co mam sie spytac. raczej zawsze sciagalam z gazet od kolezanek . nigdy nie bralam zadnych uwag rodziców pod uwage.

wiem, ze to jest narzekanie i gadanie starcze ale czasem rodzina musi cie do czegos zmusic. przeciez 16-18 letni czlowiek tak naprawde nie wie co moze a czego nie w zyciu. co powinno sie robic a czego nie. jak jest w roznych strukturach, jak sie zachowywac.
ja uczylam sie tylko i wylacznie na swoich bledach. nigdy mnie nikt nie mowil nic- tak np jak u kolezanek rodzice na spotkaniach rodzinnych chwalili dzieci- nigdy tak nie było u nas. nie wiem dlaczego.

wszystko sama musialam osiagnac. nigdy nie prosilam o pomoc, bo nie wiedzialam.

No niestety wbrew pozorom rodzice w pewnym okresie życie kompletnie przestają znać swoje dzieci. Ale żyją często w przeświadczeniu, że jest inaczej. Ja np. po wielu latach dowiedziałem się, że mój ojciec podejrzewał, że mogę być gejem big_smile No, ale u mnie też nie było żadnych rozmów o problemach dorastania, o emocjach, seksie i takie tam. To jest zresztą standard w bardzo wielu rodzinach.

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » nie jestem otwarta emocjonalnie i seksualnie- jak sie zmienic?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026