mam 18 lat i jestem w 5 miesiacu ciazy (urodze tuz po maturze...) od roku mieszkam z chlopakiem, ktory ostatnio coraz czesciej ma mnie za nic... niby mam szczescie bo niedawno znalazl dobra prace, ale co z tego... wczoraj wzial zaliczke, bo niby na wozek, a wrocil kompletnie pijany i bez pieniedzy... przezylabym to jeszcze jakos gdyby nie to, ze gdy jest pijany mowi okropne rzeczy ( ze jestem dziwka, ze to nie jego dziecko itp) no i lubi udowadniac ze ma wiecej sily niz ja szarpiac mna i przytrzymujac. chcialam odejsc, ale jak tylko zaczynam sie ubierac wpada w jakis szal... a potem trzezwieje i jest najwspanialszym kolesiem na swiecie... chcialam odejsc wczesniej ale okazalo sie ze jestem w ciazy, przez 3 miesiace bylo wspaniale, a potem znow... nie chce sie zwalic rodzicom na glowe, nie znioslabym gadania ojca ("mowilem, ze wroci do domu z brzuchem"), nie mam szans na prace, bo nikt nie zatrudni kobiety pod koniec ciazy, ani zaraz po porodzie bo nie zostawie przeciez malenstwa... sytuacja patowa.... kocham swojego chlopaka, kiedys slub z nim byl szczytem moich marzen, a teraz? nie wiem czy zgodzilabym sie chociazby na cywilny...kocham, chociaz coraz czesciej nienawidze tez... potrzeuje stabilizacji i bezpieczenstwa, pewnosci co do jutra... dzis tego nie mam... ludze sie, ze urodze juz synka i on go zobaczy to cos w nim peknie i bedzie tak jak zawsze mi obiecuje... niestety jedyne co mam to nadzieja w lepsze jutro...:(
Podobne tematy
Przeczytaj spokojnie to co napisałaś, sama piszesz ze jest zle i nie dobrze. pomysl jaki sens jest z nim zostawac. a co jezeli bedzie sie tez wyżywać na maleństwie, chociaż juz to robi, w momencie maltretowania Ciebie. a rodzicow ma sie jednych i zeby dziecko zrobilo najgorsza rzecz na swiecie to zawsze beda je wspierac.
Ja tez uwazam ze powinnas odejsc teraz,bo po porodzie wcale nie bedzie lepiej,skoro juz teraz mowi w zlosci ze to nie jego dziecko,a rodzice pewnie cos beda gadali pod nosem ale dla dobra dziecka powinnas to olać i nie myslec o tym,powinnas do nich isc i to jak najszybciej,tak samo jak po slubie ludzie nie robia sie lepsi jak to kobiety czasem mysla,ze on sie zmieni,tak i po urodzeniu dziecka....bedziesz matka wiec pomysl co jest dla dziecka teraz najlepsze..trzymam kciuki i mam nadzieje ze znajdziesz siłe by odejsc.....jestes taka młodziutka,cale zycie przed toba.....
Monis, potrzebujesz duzo sily i spokoju, będziesz mamą.
Zadbaj o siebie i dziecko, abyście mieli spokój, a chłopakowi powiedz, że musi ci udowodnić, że Was kocha. Daj mu szanse, ale też postaw twarde warunki, to jedyna nadzieja, aby dojrzał i zrozumiał, jeśli z nim zostaniesz może być coraz gorzej.
wczoraj zniszczyl moj samochod, stwierdzil ze to moja wina, zadnych przeprosin za dwa dni zycia w stresie i ciaglego placzu, tu chyba nie ma juz co ratowac, dzis porozmawiam z mama, narazie aby do matury, potem sie zobaczy....:/
Masz racje moniss,porozmawiaj z mama i daj znac!tak dluzej byc nie moze,zamiast cieszyc sie ciaza,tym ze bedziesz mama,ty zyjesz w ciaglym stresie,nie mozesz polegac na chłopaku,a on ma byc twoja podpora,wspierac cie,szanowac,,,,,jestes zbyt mloda by sie poddac ....zacznij zyc i badz szczesliwa....