Zaskakujące rozstanie - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zaskakujące rozstanie

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

1 Ostatnio edytowany przez ziemowit (2018-06-16 13:13:55)

Temat: Zaskakujące rozstanie

Byliśmy ze sobą pół roku. Wydaje się, że jej zaangażowanie w związek było od początku bardzo duże (byłem przytłoczony o czym jej powiedziałem), ja powoli się przekonywałem co do jej osoby i przywiązywałem, tak już mam. Z jej strony już od początku była potrzeba bycia ze sobą w dzień w dzień. Tak poza tym czas spędzaliśmy spokojnie, spotkana co dwa dni. Jakieś wyjazdy. Zdarzały się drobne kłótnie, wynikające z jej zazdrości i potrzeby pilnowania mnie co chwile, bo jestem dla niej najważniejszy (pretensje o nie odzywanie się przez 5 godzin - praca czy rodzina), gdzie po prostu byłem zajęty. Ona wcześniej została bardzo zraniona przez faceta. Dodatkowo pretensje i obawy, że jestem ambitny chce się rozwijać, mam swoje pasje i czasem gdzieś wyskoczę na rower sam. Generalnie chciała być ze mną wszędzie i zawsze i robić wszystko razem. Tak gdzieś w maju, gdzie poszła do nowej pracy, zaczęła się jakoś oddalać. Imprezy z pracy, wyjścia z koleżankami w nocy na imprezy. Olewanie moim propozycji. Pewnego dnia powiedziałem, że coś jest nie tak i zaoferowałem swoją pomoc. Dostałem informację, że ma problemy w pracy i problemy rodzinne i musi sobie z nimi poradzić. Wtedy wyłączyła się na jakikolwiek kontakt, wszelkie próby spotkania były bezwględnie zbywane. W końcu napisała jednego dnia na messengerze, że nie poczuła tego czegoś i proponuje zostać przyjaciółmi bo lubi spędzać czas i tęskni. Przyjaźni odmówiłem raz ze względu na formę zerwania, a dwa złe z tym doświadczenia. Natomiast jej zachowanie nie dawało mi spokoju i 4 dni później zobaczyłem ją z innym facetem w jej okolicy. Napisałem do niej z pretensjami i wtedy objawiła się prawdziwa wrogość, miała nawet czas do mnie pojechać i zmieszać mnie z błotem za co co robię w jej okolicy

Jestem zszokowany tym jak się przejechałem na tej dziewczynie

Nasz wiek to okolice 30 lat

Reklama
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Zaskakujące rozstanie

Hej.

Jest wiele wątków na tym forum bardzo podobnych do Twojego problemu.
Masz szczęście w nieszczęściu, że możesz tutaj poczytać jak zachować się właściwie po rozstaniu by zachować swoją twarz i godność nie popełniając głupot by z czasem zyskać w jej oczach, jeżeli Ci na niej dalej zależy albo by pomóc sobie wyjść z tego w miarę normalny sposób.
Wpisz sobie w necie Tatiana Kostyra i polecam całego jej bloga od a do z.
Pozdrawiam

3

Odp: Zaskakujące rozstanie

Co w tym zaskakującego?
Mieliście inny sposób na życie, inne priorytety, pomysł na związek i własną przestrzeń w związku.
Poznała kogoś innego, kto na pierwszy rzut oka, lepiej pasuje do jej schematu, ale Ciebie chciała zostawić jako rezerwę na czas sprawdzenia nowego. Połapałeś się w tym, więc się broni atakując. :-)

Reklama

4

Odp: Zaskakujące rozstanie
ziemowit napisał/a:

Byliśmy ze sobą pół roku. Wydaje się, że jej zaangażowanie w związek było od początku bardzo duże (byłem przytłoczony o czym jej powiedziałem), ja powoli się przekonywałem co do jej osoby i przywiązywałem, tak już mam. Z jej strony już od początku była potrzeba bycia ze sobą w dzień w dzień. Tak poza tym czas spędzaliśmy spokojnie, spotkana co dwa dni. Jakieś wyjazdy. Zdarzały się drobne kłótnie, wynikające z jej zazdrości i potrzeby pilnowania mnie co chwile, bo jestem dla niej najważniejszy (pretensje o nie odzywanie się przez 5 godzin - praca czy rodzina), gdzie po prostu byłem zajęty. Ona wcześniej została bardzo zraniona przez faceta. Dodatkowo pretensje i obawy, że jestem ambitny chce się rozwijać, mam swoje pasje i czasem gdzieś wyskoczę na rower sam. Generalnie chciała być ze mną wszędzie i zawsze i robić wszystko razem. Tak gdzieś w maju, gdzie poszła do nowej pracy, zaczęła się jakoś oddalać. Imprezy z pracy, wyjścia z koleżankami w nocy na imprezy. Olewanie moim propozycji. Pewnego dnia powiedziałem, że coś jest nie tak i zaoferowałem swoją pomoc. Dostałem informację, że ma problemy w pracy i problemy rodzinne i musi sobie z nimi poradzić. Wtedy wyłączyła się na jakikolwiek kontakt, wszelkie próby spotkania były bezwględnie zbywane. W końcu napisała jednego dnia na messengerze, że nie poczuła tego czegoś i proponuje zostać przyjaciółmi bo lubi spędzać czas i tęskni. Przyjaźni odmówiłem raz ze względu na formę zerwania, a dwa złe z tym doświadczenia. Natomiast jej zachowanie nie dawało mi spokoju i 4 dni później zobaczyłem ją z innym facetem w jej okolicy. Napisałem do niej z pretensjami i wtedy objawiła się prawdziwa wrogość, miała nawet czas do mnie pojechać i zmieszać mnie z błotem za co co robię w jej okolicy

Jestem zszokowany tym jak się przejechałem na tej dziewczynie

Nasz wiek to okolice 30 lat

Nie rozumiem skąd to zszokowanie. Jej zachowanie jest jak najbardziej spójne, zarówno gdy byliście w związku, jak i gdy i w jaki sposób go zakończyliście. Gdy byliście jeszcze razem okazywała chorobliwą zazdrość, ograniczała Cię jak tylko mogła, nie zważała na Twoje uczucia, plany, zajęcia, czym wyraźnie pokazywała Ci swój brak szacunku. W podobny sposób ten brak szacunku i brak uczuć w stosunku do Ciebie okazała, gdy poznała kogoś kto jej bardziej odpowiadał, gdy ukrywała rozwijający się romans, gdy zakończyła związek na messengerze, gdy nie była z Tobą szczera, gdy naskoczyła na Ciebie za to, że odkryłeś prawdziwe powody rozstania, a tym samym zdarłeś z niej maskę i bidulka musiała stawić czoła nieprzyjemnemu wrażeniu, że Ty już wiesz jaka perfidna była. Dlatego, że uchyliłeś maskę i WIESZ stałeś najgorszym wrogiem. Wszystko w jej zachowaniu jest spójne od A do Z. Ty po prostu nie rozumiesz, że miłości i zaangażowania nie okazuje się poprzez podcinanie skrzydeł drugiej osobie. Jej podcinanie skrzydeł i ograniczanie wziąłeś za dobrą monetę, podczas gdy był to zwykły brak szacunku, skupienie jedynie na sobie i swoim komforcie, samoocena ryjąca po dnie itd. Nauka na przyszłość, więc nie ma tego złego...

5 Ostatnio edytowany przez ziemowit (2018-06-16 13:53:31)

Odp: Zaskakujące rozstanie

Ok, dobrze zobaczyć inny punkt widzenia.
Ja takie chorobliwe pilnowanie, podcinanie mi skrzydeł w rozwoju i awansach w firmie traktowałem jako przesłankę, że jej bardzo zależy. Dlatego tak się dziwilem nagłego obrotu o 180 stopni i braku szacunku w postaci zerwania przez messengera i pozniejszej wrogosci. Chyba w tym wszystkim czuła swoje zagrożenie i faktycznie ciągle była egocentryczna

Co do powrotu, po tych wydarzeniach dla mnie nie ma opcji bym mógł zaufać, szczególnie że przyłapałem ją na kłamstwie. Dla mnie nie istnieje.  Ona sie pozniej pytala o dowody, na ze spotykala sie z nim jak bylismy razem. Dla mnie to jest oczywiste i logiczne i od początku to podejrzewałem. Mówiła też, że nie mam prawa sie teraz wtracac.

Reklama

6

Odp: Zaskakujące rozstanie
ziemowit napisał/a:

Ja takie chorobliwe pilnowanie, podcinanie mi skrzydeł w rozwoju i awansach w firmie traktowałem jako przesłankę, że jej bardzo zależy.

A jest to w rzeczywistości objaw jej niskiej samooceny, a zaniżona samoocena ma dla związku zawsze negatywne konsekwencje. Ponadto na jej zazdrość i ograniczenia w związku spójrz raczej przez pryzmat efektu lustra, przez słynne "oceniając innych, oceniasz samego siebie". Za każdym razem gdy Twoim niewinnym działaniom przypisywała najgorsze intencje, gdy była zazdrosna o byle co, gdy oskarżała o zdradę... na koniec okazało się, że to jej intencje były nieczyste, to ona zdradziła. Stało się tak właśnie dlatego, że oceniając Ciebie, oceniała w rzeczywistości siebie. Swoje wyparte emocje, mechanizmy działania, sposób myślenia projektowała na Ciebie. Dlatego nie daj się zwieść pozorom zazdrości, bo za nimi bynajmniej nie kryje się zaangażowanie... Czas na przeprowadzenie przewartościowań w Twoim dotychczasowym toku myślenia wink

ziemowit napisał/a:

Dlatego tak się dziwilem nagłego obrotu o 180 stopni i braku szacunku w postaci zerwania przez messengera i pozniejszej wrogosci. Chyba w tym wszystkim czuła swoje zagrożenie i faktycznie ciągle była egocentryczna

Czas więc przestać się dziwić, a zamiast tego potraktować zakończenie nie jako aberrację, ale jako możliwy do przewidzenia z góry porządek rzeczy. Przesłanki dla tego zakończenia miałeś w czasie związku, tylko przesłankom tym przypisywałeś fałszywe znaczenie.

7

Odp: Zaskakujące rozstanie

Masz rację byłem ślepy. Najgorsze jest to, że ufałem bo uważałem, że w związku najważniejsza jest swoboda i zaufanie oraz realizacja siebie.  Wtedy można być w pełni dla drugiej osoby. Więc wszystkie te wyjścia akceptowałem.
Przez cały okres mowiła mi, że ona jakoś nie może mi zaufać i boi się, że znowu zostanie zdradzona.

8

Odp: Zaskakujące rozstanie
ziemowit napisał/a:

Byliśmy ze sobą pół roku. Wydaje się, że jej zaangażowanie w związek było od początku bardzo duże (byłem przytłoczony o czym jej powiedziałem), ja powoli się przekonywałem co do jej osoby i przywiązywałem, tak już mam. Z jej strony już od początku była potrzeba bycia ze sobą w dzień w dzień. Tak poza tym czas spędzaliśmy spokojnie, spotkana co dwa dni. Jakieś wyjazdy. Zdarzały się drobne kłótnie, wynikające z jej zazdrości i potrzeby pilnowania mnie co chwile, bo jestem dla niej najważniejszy (pretensje o nie odzywanie się przez 5 godzin - praca czy rodzina), gdzie po prostu byłem zajęty. Ona wcześniej została bardzo zraniona przez faceta. Dodatkowo pretensje i obawy, że jestem ambitny chce się rozwijać, mam swoje pasje i czasem gdzieś wyskoczę na rower sam. Generalnie chciała być ze mną wszędzie i zawsze i robić wszystko razem. Tak gdzieś w maju, gdzie poszła do nowej pracy, zaczęła się jakoś oddalać. Imprezy z pracy, wyjścia z koleżankami w nocy na imprezy. Olewanie moim propozycji. Pewnego dnia powiedziałem, że coś jest nie tak i zaoferowałem swoją pomoc. Dostałem informację, że ma problemy w pracy i problemy rodzinne i musi sobie z nimi poradzić. Wtedy wyłączyła się na jakikolwiek kontakt, wszelkie próby spotkania były bezwględnie zbywane. W końcu napisała jednego dnia na messengerze, że nie poczuła tego czegoś i proponuje zostać przyjaciółmi bo lubi spędzać czas i tęskni. Przyjaźni odmówiłem raz ze względu na formę zerwania, a dwa złe z tym doświadczenia. Natomiast jej zachowanie nie dawało mi spokoju i 4 dni później zobaczyłem ją z innym facetem w jej okolicy. Napisałem do niej z pretensjami i wtedy objawiła się prawdziwa wrogość, miała nawet czas do mnie pojechać i zmieszać mnie z błotem za co co robię w jej okolicy

Jestem zszokowany tym jak się przejechałem na tej dziewczynie

Nasz wiek to okolice 30 lat

Najpierw była zaborczą,zazdrosną egoistką,bo chciała Ciebie mieć wyłącznie na własność,a jak znalazła nową pracę,zmieniła otoczenie i znajomych,zmieniła także i partnera,czyli jednak nie kochała Ciebie tak jak to mówiła - o ile kochała .Ale nie ma tego złego,co by nie wyszło Tobie na dobre,ponieważ dobrze,że tak się stało po 1/2 roku znajomości,niż miałoby się tak stać po 5 latach.Uważam,że nie powinieneś przystawać na jej propozycję zostania przyjaciółmi,bo to do niczego dobrego nie doprowadzi.Jesteś na tyle dorosłych człowiekiem,że musisz zadać sobie pytanie czy warto mieć taką "przyjaciółkę" wśród swoich znajomych? Ja uważam,że nie,ale decyzja i tak jest Twoja. Wykreśl ją z telefonu i z pamięci,to najlepsze wyjście jak dla Ciebie.
wojezdanie

Nawet mały gest życzliwości nigdy się nie marnuje
- Ezop -

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zaskakujące rozstanie

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018