Czy jestem toksyczna? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Czy jestem toksyczna?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 34 ]

Temat: Czy jestem toksyczna?

Mam problem chyba sama ze sobą, czytam nawet książkę ,, kobiety które kochają za bardzo,, ale dopiero jestem na początku. Mamy po 34 lata ja i mój facet. Nie mieszkamy jeszcze razem, pod koniec roku był taki plan. Natomiast ja się wciąż martwię i denerwuje jak gdzieś wychodzi np w ostatnio byl u koleżanki na urodzinach która mieszka za granicą i się nie widzieli kilka lat, na drugi dzień poszedl do pubu z kumplami. Nie podoba mu się to jak gdzieś idzie to nie mogę spać patrzę wciąż w telefon jak długo się nie odzywa to już myślę że gdzieś lata. Mowilam mu o tym a on,że nic złego nie robi. A później widziałam na FB fotki z urodzin jak on i jego brat razem niemal przytuleni do tej koleżanki ona ma męża i dzieci ale co z  tego...nie mogę sobie z tym poradzić powiedziałam mu nawet aby mnie zostawił bo tak będzie lepiej a on że za bardzo mnie kocha aby to zrobić. Wiec skoro wie że nie lubię jego wyjść to mógłby z nich zrezygnować...zachowuje się jak kawaler

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Czy jestem toksyczna?
mangoliakaro napisał/a:

Wiec skoro wie że nie lubię jego wyjść to mógłby z nich zrezygnować...zachowuje się jak kawaler

Chyba sobie żartujesz. Może Ty zrezygnuj ze spotkań z koleżankami, wizyt u rodziny, zakupów - bo Twój partner nie lubi Twoich wyjść...

Tak, Twoje zachowanie jest toksyczne.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

3

Odp: Czy jestem toksyczna?

no, teraz kiedy się już poprawnie zdiagnozowałaś możesz przejść do etapu uświadomienia sobie, że źle robisz i popracowania nad sobą.
albo się zmień albo zostaw faceta bo związki jeszcze nie są dla ciebie. bycie z kimś nie polega na trzymaniu go w klatce.

4

Odp: Czy jestem toksyczna?

Ja rozumiem że każdy ma prawo mieć znajomych ale jak ja się z nim pokłóce to on zaraz leci do znajomych albo do pubu. Ja np mam wtedy doła to nie chce mi się nigdzie wyjść a on lata jak pies.

5

Odp: Czy jestem toksyczna?

no i? to sobie siedź zdołowana w domu, on nie musi.

Odp: Czy jestem toksyczna?
mangoliakaro napisał/a:

jak ja się z nim pokłóce to on zaraz leci do znajomych albo do pubu

To się z nim nie kłóć big_smile

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.
GG 66781850

7

Odp: Czy jestem toksyczna?

Albo np jego kolezanka je pizzę wstawiła to zdj na FB a ten polubił serduszkiem. Niech się nie posra tak się zachwycać koleżanka. Zdjecia wspólne oh ach

8

Odp: Czy jestem toksyczna?

ok, troll

9

Odp: Czy jestem toksyczna?
sosenek napisał/a:

ok, troll

Dlaczego troll nie jestem trolem pisze jak jest

10 Ostatnio edytowany przez mangoliakaro (2018-05-20 10:02:45)

Odp: Czy jestem toksyczna?

Do tego jest na każde zawołanie kumpli zamiast z synem gdzieś wyjść to on woli z kumplami. Mi mówi że jedzie gdzieś z kumplem a jak jest naprawdę nie wiem

11

Odp: Czy jestem toksyczna?
mangoliakaro napisał/a:

Albo np jego kolezanka je pizzę wstawiła to zdj na FB a ten polubił serduszkiem. Niech się nie posra tak się zachwycać koleżanka. Zdjecia wspólne oh ach

Hahhahah

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

12

Odp: Czy jestem toksyczna?

Za bardzo pokazujesz, że Ci zależy i co by nie zrobił podczas wyjścia z domu, wie że tam będziesz czekała i wszystko wybaczysz.
Jest to toksyczne.

Ale aby sprawdzić jak jest na prawdę, zacznij robić to samo.

Wyznacz sobie na to jakiś dzień lub dwa... Może to kłócić się z Twoimi zasadami ale się po prostu postaraj. Wytrzymaj jeden dzień. To nie rok.

Zanim on wyjdzie, ty wyjdź umów się gdzieś, wyjedź na jeden dzień zrób to samo i jeśli jemu nie przeszkadza nic - kłamie że mu zależy.

A jest bo.... jesteś naiwna korzysta w najlepsze podczas gdy siedzisz sama w domu.

Pokłóciliśmy się i to jest okazja do chlania cała noc i nie wracać tak?

Tak związek nie wygląda zwłaszcza w takim wieku...

Pomyśl o tym.

13

Odp: Czy jestem toksyczna?

My nie mieszkamy razem, dzieli nas ok 100 km. spotykamy się raz lub dwa w tyg a jak się nie widzimy to on czas spędza z kumplami. Jednak int mnie wasze zdanie czy takie wystawienie na FB wspólnej fotki z koleżanką na spotkaniu po latach jak się przytulają jest normalne? Albo tak jak pisałam koleżanka je pizzę a on ją polubia serduszkiem? Mówię mu że to mnie boli a on nic sobie z tego nie robi twierdzi że mnie kocha więc gdyby kochał a tamto by nie miało znaczenia to by usunął

14

Odp: Czy jestem toksyczna?

Szkoda mi takich dziewczyn jak Ty... z obniżoną samooceną, bez pasji, uzależnioną. Na jego miejscu odeszłabym od Ciebie.
Tak. Jesteś toksyczna. Postaraj się popracować nad sobą.

15

Odp: Czy jestem toksyczna?

Parę dni temu powiedział mi że usunie FB jeśli.mnie to uspokoi, no więc jak wczoraj się widzieliśmy to go pytam co z tym FB.  A on na mnie z pyskiem czy jak usunie będe mu ufać, powiedziałam że będzie lepiej no i usunął ale cały czas jest zły tak jakby nie chcial chyba jest uzalezniony od FB lub był.
Druga sprawa coś tam gadają z synem i on mówi do syna,, wiesz synek musisz się tam golić bo kobiety lubią jak facet jest wygolony,, więc odebrałam to tak jakby miał inne jeszcze, też byście tak to odebrali?

16

Odp: Czy jestem toksyczna?
mangoliakaro napisał/a:

Druga sprawa coś tam gadają z synem i on mówi do syna,, wiesz synek musisz się tam golić bo kobiety lubią jak facet jest wygolony,, więc odebrałam to tak jakby miał inne jeszcze, też byście tak to odebrali?

Nie.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

17

Odp: Czy jestem toksyczna?
mangoliakaro napisał/a:

Parę dni temu powiedział mi że usunie FB jeśli.mnie to uspokoi, no więc jak wczoraj się widzieliśmy to go pytam co z tym FB.  A on na mnie z pyskiem czy jak usunie będe mu ufać, powiedziałam że będzie lepiej no i usunął ale cały czas jest zły tak jakby nie chcial chyba jest uzalezniony od FB lub był.
Druga sprawa coś tam gadają z synem i on mówi do syna,, wiesz synek musisz się tam golić bo kobiety lubią jak facet jest wygolony,, więc odebrałam to tak jakby miał inne jeszcze, też byście tak to odebrali?

Dla mnie nie tylko jestes toksyczna ale wrecz nawiedzona. Zeby szpiegowac faceta na fb wymuszac na nim usuniecie jakiegos bzdeta i analizowac kazde wypowiedziane slowo trzeba miec serio cos z glowa hmm
Mysle ze on nie jest zly o sam fakt usuniecia fb jako fb tylko o to ze ograniczasz go powoli i wrecz ubezwlasnowolniasz a on sie temu poddaje. Rob tak dalej a gwarantuje ze na bank cie kopnie w 4 litery bo wszystko ma swoje granice. A juz dumaniem nad tym czy on ma inne kobiety (bo wie co lubia)  pokazalas do konca poziom swej inteligencji. A dziecko to  niby skad mu sie wzielo? Bo jak rozumiem z postow nie jest to wasz wspolny tylko jego syn tak wiec musial kiedys juz wspolzyc z inna kobieta i moze miec wiedze co one lubia nie tylko od Ciebie. Zreszta niezaleznie od istnienia syna zapewne mial wczesniej jakies inne doswiadczenia z kobietami bo nie ma 18 lat.
W zwiazku z powyzszym wez sie kobieto ogarnij bo ja  tylko Ciebie czytajac mialabym ochote wiac gdzie pieprz rosnie a twoj facet poki co ucieka na razie tylko po tych niedorzecznych awanturach (co ciebie jeszcze dziwi).

18 Ostatnio edytowany przez josz (2018-05-26 15:14:14)

Odp: Czy jestem toksyczna?

W pewnym sensie pasujecie do siebie, obydwoje jesteście niepoważni i niedojrzali.
Ty, ze swoimi żalami i próbami ograniczania go, zawłaszczenia i zamknięcia w klatce. Masz 34 lata, a wykłócasz się z nim o polubienie czyjegoś zdjęcia?
On ma także 34 lata, to ile lat ma jego syn, jeżeli tatuś udziela mu takich instrukcji? Polubienie zdjęcia koleżanki, która afiszuje się jedzeniem pizzy, świadczy także o jego poziomie (koleżanki także).
Powiem Ci jeszcze coś, co zapewne nie pocieszy Cię; nie wierzę, że on zlikwidował konto na FB, ukrywa się, albo założył inne, dla świętego spokoju.
Po co z nim jesteś, jesli on Cię unieszczęśliwia, jesteś ciągle sfrustrowana, pełna podejrzeń i pretensji do niego, po co trzymasz się takiego faecta?
Zgadza się, jesteś toksyczna i chyba zdesperowana.

19

Odp: Czy jestem toksyczna?

Ma syna syn ma 15 lat. Myślę że mam problem męczy mnie ten związek ale nie potrafię odejść. Wczoraj się widzieliśmy było ok pytam go co będzie robił jak pojadę a on,że w domu ledwo odejchalam i już poleciał na mecz do sąsiada bo niby po niego zadzwonił. Nie miałam tak we wcześniejszych związkach teraz.to takie jakieś chore obsesyjne

20 Ostatnio edytowany przez feniks35 (2018-05-27 09:09:02)

Odp: Czy jestem toksyczna?
mangoliakaro napisał/a:

Ma syna syn ma 15 lat. Myślę że mam problem męczy mnie ten związek ale nie potrafię odejść. Wczoraj się widzieliśmy było ok pytam go co będzie robił jak pojadę a on,że w domu ledwo odejchalam i już poleciał na mecz do sąsiada bo niby po niego zadzwonił. Nie miałam tak we wcześniejszych związkach teraz.to takie jakieś chore obsesyjne

Problem masz na pewno. Nie ma jednak znaczenia czy to bedzie ten zwiazek czy inny bo w kazdym bedziesz toksykiem.
Przyklad z sasiadem ...no comment. Powiedzial ze bedzie siedzial w domu a potem zmienil zdanie i obejrzal z sasiadem mecz. A  nie mial prawa zmienic planow? Mial do Ciebie dzwonic z prosba o pozwolenie? Czy odmowic sasiadowi wspolnego ogladania bo obiecal dziewczynie ze bedzie sam siedzial w domu?

21

Odp: Czy jestem toksyczna?
feniks35 napisał/a:
mangoliakaro napisał/a:

Ma syna syn ma 15 lat. Myślę że mam problem męczy mnie ten związek ale nie potrafię odejść. Wczoraj się widzieliśmy było ok pytam go co będzie robił jak pojadę a on,że w domu ledwo odejchalam i już poleciał na mecz do sąsiada bo niby po niego zadzwonił. Nie miałam tak we wcześniejszych związkach teraz.to takie jakieś chore obsesyjne

Problem masz na pewno. Nie ma jednak znaczenia czy to bedzie ten zwiazek czy inny bo w kazdym bedziesz toksykiem.
Przyklad z sasiadem ...no comment. Powiedzial ze bedzie siedzial w domu a potem zmienil zdanie i obejrzal z sasiadem mecz. A  nie mial prawa zmienic planow? Mial do Ciebie dzwonic z prosba o pozwolenie? Czy odmowic sasiadowi wspolnego ogladania bo obiecal dziewczynie ze bedzie sam siedzial w domu?

Mial prawo zmienić zdanie, tylko mógł powiedzieć że nie wie co będzie robił a nie, że na pewno będzie w domu. On nieraz mnie okłamał na początku i pewnie dlatego nie do końca mu ufam. We wcześniejszych związkach nie miałam takich problemów. Zazwyczaj faceci mnie nudzili i odchodziłam. Ten pierwszy co mi się stawia. Jednak wczoraj też polazł do kumpla na 5 h. Bez kumpli żyć nie może, pewnie niech się spotka ale codziennie?

22

Odp: Czy jestem toksyczna?
mangoliakaro napisał/a:
feniks35 napisał/a:
mangoliakaro napisał/a:

Ma syna syn ma 15 lat. Myślę że mam problem męczy mnie ten związek ale nie potrafię odejść. Wczoraj się widzieliśmy było ok pytam go co będzie robił jak pojadę a on,że w domu ledwo odejchalam i już poleciał na mecz do sąsiada bo niby po niego zadzwonił. Nie miałam tak we wcześniejszych związkach teraz.to takie jakieś chore obsesyjne

Problem masz na pewno. Nie ma jednak znaczenia czy to bedzie ten zwiazek czy inny bo w kazdym bedziesz toksykiem.
Przyklad z sasiadem ...no comment. Powiedzial ze bedzie siedzial w domu a potem zmienil zdanie i obejrzal z sasiadem mecz. A  nie mial prawa zmienic planow? Mial do Ciebie dzwonic z prosba o pozwolenie? Czy odmowic sasiadowi wspolnego ogladania bo obiecal dziewczynie ze bedzie sam siedzial w domu?

Mial prawo zmienić zdanie, tylko mógł powiedzieć że nie wie co będzie robił a nie, że na pewno będzie w domu. On nieraz mnie okłamał na początku i pewnie dlatego nie do końca mu ufam. We wcześniejszych związkach nie miałam takich problemów. Zazwyczaj faceci mnie nudzili i odchodziłam. Ten pierwszy co mi się stawia. Jednak wczoraj też polazł do kumpla na 5 h. Bez kumpli żyć nie może, pewnie niech się spotka ale codziennie?

No straszne.Facet ma swoje życie i znajomych i się nie przejmuje.
Gorzej... Stawia się.

Tak ,jesteś toksykiem :-)

23

Odp: Czy jestem toksyczna?

Strach się bać kogoś takiego jak Ty Autorko wątku yikes

Czego Ty oczekujesz? Że facet ma Ci pokazywać każdą wiadomość w telefonie, każdego maila i może jeszcze nagrywać każdą rozmowę byś mogła jej posłuchać??? A Ty mu będziesz rozkazywać co pisać i z kim rozmawiać, tak? Właściwie jakie rozmawianie, on ma w domu siedzieć i tylko czekać na Twoje instrukcje...

Idź się leczyć, bo masz coś naprawdę z głową.

24

Odp: Czy jestem toksyczna?

Autorko, ja Cię rozumię bo sama taka jestem albo i jeszcze gorsza. Tyle że mój facet się przyzwyczaił i robi wszystko tak, żebym była zadowolona. Stara się z nikim nie gadać, nie ma fb i innych takich, nie kożysta z internetu ( ma 48 lat i jest po prostu z innego pokolenia) czas spędza tylko ze mną i z naszym dzieckiem. Polecam Ci iść na terapię. Ja zaczęłam i jest troszkę lepiej.

25 Ostatnio edytowany przez Let_it_go (2018-05-29 07:32:05)

Odp: Czy jestem toksyczna?
mangoliakaro napisał/a:

Mam problem chyba sama ze sobą, czytam nawet książkę ,, kobiety które kochają za bardzo,, ale dopiero jestem na początku.

Autorko, przeczytałam wszystkie Twoje wypowiedzi.
Być może wina leży po obu stronach: jesteście oboje niedojrzali.
Być może to, że mu nie ufasz ma swoje podstawy w rzeczywistości. Być może tulenie się do koleżanek nie jest najlepszym pomysłem...
Być może.

A to co na pewno to: musisz przeczytać tą książkę do końca. Ostatni rozdział jest o tym jak sobie pomóc.
Dowiesz się, że przede wszystkim, że powinnaś się od niego odczepić i przestać go kontrolować.
Czy to GO zmieni? (bo pewnie to Twój główny problem..). Może tak może nie.
Ale tu chodzi o Ciebie, nie o niego. Chodzi o to byś czuła się normalnie bez względu na to ile serduszek da na fejsie Twój luby.

Póki co jego zachowanie targa Tobą jak wiatr papierową torebką. A to trzeba zakończyć.

No i zgadzam się z Josz. Prawie na pewno ma nowe konto, które ukrywa. Ale póki co nie warto w to wnikać.
Czeka Cię długa droga pracy nad sobą. Zacznij od tej książki.

26 Ostatnio edytowany przez feniks35 (2018-05-29 08:59:34)

Odp: Czy jestem toksyczna?
mangoliakaro napisał/a:
feniks35 napisał/a:
mangoliakaro napisał/a:

Ma syna syn ma 15 lat. Myślę że mam problem męczy mnie ten związek ale nie potrafię odejść. Wczoraj się widzieliśmy było ok pytam go co będzie robił jak pojadę a on,że w domu ledwo odejchalam i już poleciał na mecz do sąsiada bo niby po niego zadzwonił. Nie miałam tak we wcześniejszych związkach teraz.to takie jakieś chore obsesyjne

Problem masz na pewno. Nie ma jednak znaczenia czy to bedzie ten zwiazek czy inny bo w kazdym bedziesz toksykiem.
Przyklad z sasiadem ...no comment. Powiedzial ze bedzie siedzial w domu a potem zmienil zdanie i obejrzal z sasiadem mecz. A  nie mial prawa zmienic planow? Mial do Ciebie dzwonic z prosba o pozwolenie? Czy odmowic sasiadowi wspolnego ogladania bo obiecal dziewczynie ze bedzie sam siedzial w domu?

Mial prawo zmienić zdanie, tylko mógł powiedzieć że nie wie co będzie robił a nie, że na pewno będzie w domu. On nieraz mnie okłamał na początku i pewnie dlatego nie do końca mu ufam. We wcześniejszych związkach nie miałam takich problemów. Zazwyczaj faceci mnie nudzili i odchodziłam. Ten pierwszy co mi się stawia. Jednak wczoraj też polazł do kumpla na 5 h. Bez kumpli żyć nie może, pewnie niech się spotka ale codziennie?

Ty sie dobrze czujesz Kobito? Mial nie mowic ze na pewno bedzie w domu.... a dlaczego nie? Na tamten moment moze mial taki wlasnie plan siedzenia w domu. Ja dzis np tez nie mam planow na popoludnie i wracam do domu po pracy a maz ma jeszcze obowiazki. Jesli jednak zadzwonilaby przyjaciolka i zaproponowala np kawke to pewnie bym nie odmowila. Gdyby mi maz o to zrobil awanture to bym sie chyba w glowe popukala. "Na pewno" moja droga to wszyscy umrzemy a cala reszta jest kwestia zmieniajacych sie okolicznosci.
Co do tego ze w poprzednich zwiazkach nie mialas takich problemow to sie nie dziwie. Sama odchodzilas bo Ci sie faceci nudzili. No nie dziwne skoro robili wszystko pod Twoje dyktando. Tez bym wkoncu pogonila takiego ciapka bez swojego zdania. Znamienne sa Twoje slowa " ten pierwszy mi sie stawia". To doskonale pokazuje  Twoj stosunek do faceta - jest jak pies ktorego trzeba zlamac i ulozyc pod swoje dyktando. Masakra.

27

Odp: Czy jestem toksyczna?

Jakoś nie mam zaufania do niego, nieraz mnie okłamał. Chciałabym aby mi przeszło do niego żeby nie był wciąż w mojej głowie. Mam swoje życie praca, siłownia znajomi ale wystarczy że nie pokłócimy nic mi się nie chce. Obecnie jest w delegacji w 5 kumpli pojechali. I codziennie po pracy piwko... a od piwa też się można uzaleznic.

28

Odp: Czy jestem toksyczna?

mangoliakaro,

Myślę, że książka, którą czytasz rozjaśni Ci wiele spraw.
Gdy go nie ma zajmij się czytaniem:).

29

Odp: Czy jestem toksyczna?

Czytam, ogolnie drażni mnie ten człowiek w chacie ma syf brudne ściany od roku mu mówię że ma pomalować ściany a on że będzie remont i takie gadanie. Ale do kumpli jest czas aby zapieprzac... a jak mu to mówię, to jest że go atakuje

30

Odp: Czy jestem toksyczna?
mangoliakaro napisał/a:

Czytam, ogolnie drażni mnie ten człowiek

hm, jesteś pewna, że chcesz z nim być...?

31

Odp: Czy jestem toksyczna?
Let_it_go napisał/a:
mangoliakaro napisał/a:

Czytam, ogolnie drażni mnie ten człowiek

hm, jesteś pewna, że chcesz z nim być...?

Nie ale nie umiem odejść, strasznie mi się podoba kreci mnie jest bardzo wesoły wczesniej trafiałam na ponuraków, ale jeśli chodzi o życie to nieudacznik niczego się nie dorobił prócz długów. Ja mam 2 mieszania , 2 dwa auta więc czasem się zastanawiam czy on na to nie patrzy

32

Odp: Czy jestem toksyczna?

Nie jesteś toksyczna. Ja Cie rozumiem. Też nie lubię gdy facet chodzi nie wiadomo gdzie. Ale to jest tutaj akurat najmniejszy problem. Masz już 34 lata i czy naprawdę nie widzisz, że ta znajomość nie ma sensu? Związek na odległość, nie mieszkacie ze sobą, po co to ciągnąć? Sama byłam w kilku związkach na odległość i z perspektywy czasu widzę, że to było bez sensu i totalna stratra czasu. Żałuję straconych lat na tego typu związki. Ludzie powinni jak najszybciej być razem, zamieszkać ze sobą, jedno niech się do drugiego przeprowadzi, inaczej szkoda ciągnąć taką znajomość.
Co mnie szokuje to Twoja wybredność. Mialas fajnych facetów, co siedzieli w domu, to ci nie pasowali i ich kopnelas w zadek, bo byli zbyt nudni dla Ciebie. Sama nie wiesz czego chcesz. Ja bym chciała takiego "nudnego" domatora. A Ty mialas i nie docenilas. No to masz teraz takiego co lata nie wiadomo gdzie. I nie wierze w jego miłość i wierność do Ciebie, skoro nawet nie chce z Tobą zamieszkać.

33

Odp: Czy jestem toksyczna?

Chcę ze mną zamieszkać, przyjdzie z niczym bo niczego się nie dorobił do mojego domu i wciąż nie ma kasy bo syn z niego też ciągnie do tego jakieś długi i pewnie bym musiała go utrzymywac

34

Odp: Czy jestem toksyczna?
mangoliakaro napisał/a:

Chcę ze mną zamieszkać, przyjdzie z niczym bo niczego się nie dorobił do mojego domu i wciąż nie ma kasy bo syn z niego też ciągnie do tego jakieś długi i pewnie bym musiała go utrzymywac

Bardzo możliwe, że chce być z tobą z wygody(jesteś zaradna, on nie). Przemyśl, zastanów się, czy chcesz takiego mężczyzny, bo myślę, że nie zmieni swoich przyzwyczajeń, swojego trybu życia. A tobie to najwyraźniej nie odpowiada.

Posty [ 34 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Czy jestem toksyczna?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018