znajomi - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

Temat: znajomi

Hej,

chciałem przestrzec przed pożyczaniem pieniędzy znajomym. Trzeba się poważnie zastanowić czy warto. Niestety z własnej winy uwikłałem się w dość dziwny układ. Jakieś 2-3 lata temu pochwliłem się koledze z pracy, że mam dośc sporo zaoszczedzoenych pieniędzy (tak bylo, byłem sporo za granicą). Po jakimś czasie (ok 2 tyg) od tego "pochwalenia"pojawiłą sie ... prośba o pozyczkę, potem kolejne. W międzyczasie coś tam oddawał, jednak potem znów to pożyczył i tak w kółko. Aż ostatecznie miesiąc temu zwrócił mi wszystko, trochę ponad tysiąc pln. Dużo w tym mojej winy, bo przy pożyczeniu oznajmiłem, że może oodac jak będzie miał bo na razie te pieniądze nie sa mi potrzebne. Jednak podczas owego całkowietego zwrotu zapytał, a bardziej poprosił o pożyczkę rzędu ... kilkudziestu tys. Ma zamiar się budowac. Zatkało mnie dosłownie. Oznjamiłem, ze to kwota kosmiczna i nie dam rady tyle. On, ze podpiszemy umowę, że notariusz itd.  Niestety trochę pod wpływem chwili jako alternatywę zaproponowałem max 3-4 tys. Ostatecznie staneło na niczym, niby będziemy w kontakcie. Ale coś czuję, że za jakiś czas "zgłosi sie" i po te obiecane 3-4tys. A znając temat, przy budowie zapewne wyjda jakieś dodatkowe koszty a przy tym pytania o możliwośc późniejszego odania. Aż znów bedę czekał 2-3 lata. Przy okazji słuchając gęstych tłumaczen co mu w zyciu ostatnio się zdarzyło, że nie może oddac w terminie. Nie jest to komfortowa sytuacja.

Jestem zdania, że można pożyczyc koledze, rodzinie ale tylko wtedy jak ma się wewnętrzną zgodę na to i tylko taką kwotę, której strata bedzie w miarę możliwa do "przełknięcia". No i najlepiej takiej osobie co w miarę pewna jest. Np. zdarzyło mi się pożyczyc jednemu koledze z pracy, ze trzy razy kwoty rzedu 100-200 zł, na tzw "do wpłaty". I faktycznie, zaraz po wypłacie ta osoba sama się zgłaszała ze zwrotem. Podziekowała, podała rękę. I wtedy nawet człowiek ma jakąś satysfakcje, że pomógł, że zrobił coś dobrego.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: znajomi

Cóż, powinieneś był wyciągnąć wnioski po udzieleniu pierwszej pożyczki. Nie od dziś wiadomo, że zaoszczędzonym i pieniędzmi lepiej się nie chwalić, a znajomym nie pożyczać większych sum, bo z oddawaniem bywa różnie.
Czy Twoi znajomi nie mogą iść do banku po większą sumę pieniędzy? Zwłaszcza, że ma w planach budowę?
Weź pod uwagę, że po pożyczeniu 3-4 tysięcy będziesz mógł czekać nieco dłużej, skoro znajomy ma w planach tak kosztownego przedsięwzięcie.

Tak na marginesie: kiedyś pożyczyłam znajomemu z pracy 200 złotych. Kwota niby nie zawrotną, ale wiadomo- lepiej mieć jak nie mieć. Czekałam niemal rok, a gość ma emeryturę (i to kiedyś byle jaką), do tego wypłatę taką, jak ja. Na dodatek jego żona też miała trochę grosza (emerytura plus wypłata). Nie muszę dodawać, że już nigdy nie pożyczyłam mu więcej, jak 30zł, o które skrupulatnie upominałam się po 10-siątym. Teraz nie pożyczam mu nic, bo ileż można przypominać o groszowych kwotach.

Na tym właśnie polega problem z rajem. Nic tak nie przyciąga złego.
,,Na końcu tęczy''

3

Odp: znajomi

CHcesz stracić znajomego/ przyjaciela  pożycz kaskę.  Ja  40 - paru  lat z kumpelą liczymy się wg.przysłowia   Kochajmy się jak bracia, liczmy jak Żydzi.

4

Odp: znajomi

marcin121, nie bądź taką dobrą duszą, bo ten Twój kolega po prostu wykorzystuje Cię, znalazł sobie źródełko w Twojej kieszeni. Zwróć uwagę na to, że dostał przysłowiowy palec, więc sięgnął po całą rękę. Facet nie ma skrupułów, więc i Ty się ich pozbądź. Nie pożyczaj mu już nawet tych 3, czy 4 tyś, wymyśl sobie jakiś powód i sorry Winetou; nie mam, nie mogę, mam wydatki, w rodzinie katastrofa, babcia, dziadek, ciocia...wymyśl cokolwiek.
Przy okazji przestań też pożyczać innym, a na przyszłość, nie chwal się pieniędzmi.

5

Odp: znajomi

Marcin, trochę asertywności.

Nie masz obowiązku nikomu niczego pożyczać. Kropka. Szczególnie jak ta osoba okazała się niesłowna w przeszłości. Potrzebuje kasę by się budować?- od tego jest kredyt w banku.

A jak zacznie smędzić, że mu obiecałeś i tego typu bzdety, to powiedz, że zmieniłeś zdanie/ masz inne plany na inwestycję kasy/ sam chcesz się budować/ masz kryzys rodzinny...itp., itd. Chociaż jako najlepsze poleciłabym powiedzenie prawdy: że nie zamierzasz pożyczać, bo się na nim przejechałeś w przeszłości i Cię na to nie stać. A jak się obrazi, to dla Ciebie żadna strata. Po co Ci w końcu taki przyjaciel, któremu tylko zależy na Twoim szmalu?

6 Ostatnio edytowany przez marcin121 (2018-04-30 15:00:07)

Odp: znajomi

Może aż tak do końca się nie przejechałem, jak już to z własnej winy. Sam nie ustaliłem terminu zwrotu - powiedziałem, że jak będzie miał to odda, że na razie nie ma pospiechu. Ale po cichu liczyłem, że to się zamknie w kilku miesiącach, a ciągło się grubo ponad dwa lata. Dlatego jak mi powiedział, że odda wszystko to trochę mi ulzyło, ze nie bede się z tym męczył. Tylko niestety podczas tego zwrotu wyskoczył właśnie z tą mega pożyczką. Ma brac kredyt w banku, tylko bank wymaga mieć wkład swój, i właśnie tego wkładu nie ma. Własnie obawiam się najbardziej, że to się będzie ciągło kolejne 2-3 lata.

7

Odp: znajomi

Dobry zwyczaj - nie pozyczaj
chcesz stracic rodzine i przyjaciol? Pozycz im pieniadze albo sprzedaj im auto

Pozyczanie kilkudziesieciu tys. pln komus kto ma problemy zwrocic duzo mniejsza kwote to gruba pomylka.
Ja juz mialem znajomego co pozyczyl klilkanascie lat temu ode mnie raptem 1000 pln, Zwracal na raty po 20-30 pln miesiecznie przez pare lat. Takie zwracanaie to zadne zwracanie. W miedzycasie mial na papierosy ( a bywalo ze palil i po 2 paczki dziennie), imprezy, dziewczyny na wyjazdy do drozszych hoteli.

Nie pozycza sie ludziom co to maja notoryczne dlugi, sa uzaleznieni od alkoholu, imprezowania, hazardu, maja problemy z dotrzymywaniem obietnic. Ja stracilem troche pieniedzy na pozyczaniu takim i sie nauczylem, ze wiecej nie pozycze.

Pozyczysz takiemu kilkadziesiat tys. pln a jaka gwarancja ze on to odda? Niby jest umowa, nawet notarialna, ale jak kolega bedzie niewyplacalny to jak to odzyskasz? Bank ma swoje metody odzyskiwania dlugow, jako osoba prywatna juz tak prosto nie jest

8 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2018-04-30 19:04:43)

Odp: znajomi
Martin10 napisał/a:

Bank ma swoje metody odzyskiwania dlugow, jako osoba prywatna juz tak prosto nie jest

Bank zapewni sobie hipotekę na tym domu, który kolega wybuduje, a Ty, Autorze, w razie gdyby, szukaj wiatru w polu, bo zobowiązania hipoteczne mają pierwszeństwo przed innymi. Skoro kolega nie ma na wkład własny, to i ze spłatą kredytu będzie miał problem.

Ja w ogóle nie rozumiem, nad czym tu się zastanawiać aż tak, żeby wątek na forum zakładać. Nie pożycza się pieniędzy niewiarygodnej osobie i tyle.
No chyba że się ma tej kasy za dużo i nie wie się, co z nią zrobić... w takim razie, Autorze, i ja chętnie od Ciebie pożyczę. Oddam, jak będę miała big_smile

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

9

Odp: znajomi

No zgoda. Załozyłem temat pod wpływem chwili, poprostu ile razy sobie o tym przypomnę to nie mogę wyjść ze zdziwienia jak mozna z czymś takim iść do znajomego. To nawet nie jakiś przyjaciel bliższy, znamy się z pracy i tyle.

10

Odp: znajomi

Poszedł do Ciebie, bo już okazałeś się frajerem od którego można pożyczać i oddawać jak się zechce. Nie upominałeś się, brakowało Ci asertywności i ten facet bez skrupułów to chciał wykorzystać.

Odp: znajomi
marcin121 napisał/a:

No zgoda. Załozyłem temat pod wpływem chwili, poprostu ile razy sobie o tym przypomnę to nie mogę wyjść ze zdziwienia jak mozna z czymś takim iść do znajomego. To nawet nie jakiś przyjaciel bliższy, znamy się z pracy i tyle.

Jak ponownie się zapyta to: masz lokatę terminową, kupiłeś akcje, pożyczyłeś już bratu, siostrze, teściowej......no kolego spóźniłeś się....

12

Odp: znajomi

Dobrze radzicie, jak się obrazi to trudno. I tak powinien być wdzięczny za ten ostatni okres.

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018